proste, trudne pytanie

17.08.06, 00:25
co zrobic zeby byc szczesliwym ?
od roku milosc dawala mi szczescie.... czuje ze jestem stworzony zeby kochac
i byc kochanym. kwestie wiary, zadowolenia z siebie omijam wogole mnie nie
dotycza-znajduje wiele szczegolow ktorymi sie ciesze, ale takze mam wiele
sukcesow w kontaktach miedzyludzkich i obecnie dostalem sie na studia do b.
dobrej ucczelni . nic mi szczescia nie daje! dziewczyna z ktora bylem rok
odeszla ode mnie dla innego, obwiniam siebie i czuje ze sam jestem przyczyna
swojego nieszczescia. obecnie wrocilem (sama do mnie wrocila a ja sie
zgodzilem)do niej ale juz jej nie kocham i nie wiem czy bede kiedys potrafil.
sprawa z nia jest dosc skomplikowana... Mozecie mowic ze powinienem znalezc
sobie inna. to tez nie jest proste, problemow z plcia przeciwna nie mam
wiekszych... kazda dziewczyna jaka mialem to ona mnie zdobyla nie ja ją.Byc
moze brakuje mi cierpliwosci, a moze chce to czego dostac niemoge (jak
dziecko)Caly czas marze o wielkiej milosci gdzie jest wiara ,bezgraniczne
zaufanie, totalne oddanie dla drugiej osobie... najawzniejsze czego oczekuje
to aby druga osoba, chocby swiat sie walil na glowe, nie zostawila mnie i
trwala ze mna w najgorszych momentach. uwazam ze kobiety ktore chca od zycia
jak najwiecej nie potrafia takiej proby wytrzymac, a znowu te kobiety ktore
nie chca brac jak najwiecej mnie nie interesuja ... a moze jestem typem
romantyka ktory zostal stworzony do cierpienia ?
    • gumowy_kaczor Re: proste, trudne pytanie 17.08.06, 00:36
      Napij się wódki, zwykle pomaga. Tylko nie przesadzaj ;)
    • jot-23 Re: proste, trudne pytanie 17.08.06, 02:29
      no chlopie masz juz 19 lat! to jak to siem mowi juz z gorki! zycie zaczyna wiac
      nuda.... za pare lat wszystko juz bedzie dla ciebie tylko nudnymi powtorkami,
      ludzie generalnie uciekaja w "dzieci" wmawiajac sobie ze to jest wlasnie
      to "szczescie" , patrzac jak ich potomstwo moze doswiadczac rzeczy po raz
      pierwszy... jak i to minie, pozostanie ci jakies hobby, czyli uparte powtazanie
      tej samej czynnosci w kolko i w kolko bez konca, moze byc sklejanie samolocikow
      a moze byc skakanie na spadochronie. ale ogolnie to reszta twojego zycia to
      paredziesiat lat spania srania jedzenia no i nie zapominajmy o nudnej pracy 10
      godzin dziennie (z dojazdami!)

      Enjoy!
      • vivaldi19 Re: proste, trudne pytanie 18.08.06, 13:00
        no to mnie pocieszyliscie ... :)
        A moze inaczej - wierzycie w przeznaczenie ? moge sie ludzic ze ktos spadnie z
        nieba na mnie ? czy nie ?
        • gumowy_kaczor Re: proste, trudne pytanie 18.08.06, 13:10
          vivaldi19 napisał:


          > A moze inaczej - wierzycie w przeznaczenie ?

          W pewnym sensie tak. Np. facet, który urodził się bez nóg, drugim Maradoną (a
          nawet Rasiakiem) nie zostanie. Takie przeznaczenie.



          moge sie ludzic ze ktos spadnie z
          > nieba na mnie ?

          Możesz :)
        • jot-23 Re: proste, trudne pytanie 18.08.06, 18:22
          vivaldi19 napisał:

          > no to mnie pocieszyliscie ... :)
          > A moze inaczej - wierzycie w przeznaczenie ? moge sie ludzic ze ktos spadnie
          z
          > nieba na mnie ? czy nie ?

          :) tak pasywna postawa to jest klucz do osiagniecia szczescia w zyciu :)

          te sklejanie samolocikow to nie jest takie zle wyjscie! cokolwiek co zaprzatuje
          twoj umysl, zeby nie koncentrowal sie on na tym jak bardzo jestes
          nieszczesliwy... no , pozostaje jeszcze farmakologia, mnostwo lekow wymyslonych
          wlasnie po to aby nie moc sie skoncentrowac na "negatywach"...ale ja to mysle
          ze to oszustwo , easy way out...hehe
    • Gość: ant Re: proste, trudne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 10:27
      vivaldi19 napisał:

      > co zrobic zeby byc szczesliwym ?

      aby być szczęśliwym trzeba się czuć szczęśliwym, a jest to subiektywne odczucie.
      na zasadzie "jeden lubi miód a drugi jak mu nogi śmierdzą".
      jeden lubi cierpieć drugi bedzie zawsze szczęśliwy bo niczym sie nie przejmuje.
      • nancyboy Re: proste, trudne pytanie 18.08.06, 13:56
        > jeden lubi cierpieć
        No... ale jeśli ktoś lubi cierpieć, to jest szczęśliwy gdy cierpi, bo to lubi :-)
    • mickymaus chomik 18.08.06, 23:39
      Może właśnie odkryłeś w sobie chomika?
    • Gość: Jacek O szczęściu IP: *.cern.ch 20.08.06, 11:15
      Jest taka książka W. Tatarkiewicza "O szczęściu". Jest w niej m.in. napisane, że
      różnych ludzi różne rzeczy czynią szczęśliwymi, np. jeden jest szczęśliwy bo
      robi coś ciekawego, inny jest szczęśliwy bo coś posiada, a jeszcze innego do
      szczęścia prowadzą wrażenia estetyczne. Mimo, że jest to poważna książka
      filozoficzna to jest napisana bardzo przyjemnym językiem a wiele mnie nauczyła.
Pełna wersja