pooh5
26.10.06, 08:22
Przebaczyła?!
Nie powiedziała "przebaczam". Przebaczenie to jest uznanie winy, a następnie
odstąpienie od wymierzenia kary. Matka powiedziała: "nie obwiniam..." a więc
że uznaje tych chłopców za niewinnych!
Wiem że nie powinno się wydawać takich sądów w obliczu takiej tragedii, ale
nie mogę... To kto jest winny?
Czyżby wpajała swojej córce, że "nie prowokuj, bo będziesz sama sobie winna"?
Bo jak wytłumaczyć, że dziewczyna zamiast wszystko opowiedzieć, czy pójść na
policję, czy nawet do zaufanej osoby po pomoc, to postanowiła ze sobą
skończyć? Czyżby czuła się winna?