Dodaj do ulubionych

kiedy dewiacja staje się normą???

11.11.06, 11:47
załóżmy, że w trakcie przeprowadzonych badań statysycznych, otrzymano
następujące wyniki:
-80% społeczeństwa używa ołówków do pisania
-10% pisze ołówkami ale przy okazji lubi dłubać sobie nimi w uchu
-pozostałe 10% uzywa ołówków wyłącznie jako wygodnych narzędzi do czyszczenia
zewnętrznych kanałów słuchowych.

Wyobraźmy sobie dalej: na podstawie tych badań, specjalna komisja ogłasza
"naukową" tezę, że ołówek to nie tylko narzędzie do pisania, ale również
przyrząd higieniczny.
Idźmy dalej:
- zmieniana jest definicja słowa "ołówek" w oficjalnych słownikach językowych,
- wchodzi w życie prawo, które zobowiązuje wszystkich producentów i
handlowców, którzy chcą sprzedawać towar pod nazwą "ołówek" do uzyskania
specjalnych atestów od zakładów higieny
- organizuje się kampanie na rzecz tolerancji dla osób, które publicznie
dłubią ołówkami w uchu. etc..etc...

podsumowując: jaka jest wartość poznawcza "naukowych" tez, które po prostu
konstatują fakt, że częśc społeczeństwa używa pewnych "rzeczy" niezgodnie z
intencją ich "projektanta" i podnoszą to twierdzenie do rangi "prawa natury"???

czy z faktu , ze kij bejsbolowy kojarzy nam się najpierw z przemocą a dopiero
poźniej ze sportem, można wysnuć "naukową" tezę, że bandyta, który używa go do
bicia i demolowania wykorzystuje ten przedmiot "zgodnie z jego naturą"???


paranoja?? owszem.
Obserwuj wątek
    • Gość: *** "Chodząca po domach" atakuje !!! IP: *.escom.net.pl 11.11.06, 11:55
      Świadkowa Mandaryna "chodząca po domach" i wierząca w kreacjonizm w natarciu ze swoimi "złotymi myślami".

      Bleeee......

      Kobieto.... zajmij się swoją rodziną, którą pewnie zaniedbujesz przez to przesiadywanie na Forum.
      • Gość: nie-dewiant Re: "Chodząca po domach" atakuje !!! IP: *.e-wro.net.pl 11.11.06, 12:17
        dlaczego ludzie, których zabolała ta pełna logicznych argumentów teza atakują
        założyciela wątku w sposób prymitywny i prostacki?
        Zero rzeczowych argumentów, tylko ataki typu: "a ty jesteś gruba!, zajmij się
        rodziną."
        Czy lobby homoseksualne ma zamiar kneblować usta wszystkim , którzy stawiają
        niewygodne pytania?
        Dlaczego nie można powtórzyć głosowania nad dewiacją homoseksualną?
        • silic Re: "Chodząca po domach" atakuje !!! 11.11.06, 12:50
          A dlaczego przyszedł ci do głowy homoseksualizm ? Tam nie był o tym słowa.
          Jakieś ukryte ciągąty ?
        • Gość: *** Re: "Chodząca po domach" atakuje !!! IP: *.escom.net.pl 11.11.06, 13:37
          >pełna logicznych argumentów

          To Ty miałeś w ZSZ logikę? :)

          A tak na serio: szkoda komentować, szanuję swój czas.
      • mandaryna65 Re: "Chodząca po domach" atakuje !!! 15.11.06, 18:19
        Gość portalu: *** napisał(a):

        > Świadkowa Mandaryna "chodząca po domach" i wierząca w kreacjonizm w natarciu ze
        > swoimi "złotymi myślami".

        naczelnik zboru powiedział, że może zwolnić mnie z chodzenia po domach, jeśli
        będę odpowiednio dużo pisała na forum GW. Minimum 27 postów dziennie na forum
        Społeczeństwo... Pójść na taki układ?? jak sądzisz? Ile czasu zajmie napisanie
        tylu postów (oczywiście muszą być sensowne i błyskotliwe, jak wszystkie te
        podpisane moim nickiem dotychczas)
      • mg2005 Koński Filozof atakuje !!! 15.11.06, 19:00
        Znów przebłysk końskiego intelektu...))

        Gość portalu: *** napisał(a):

        > Świadkowa Mandaryna "chodząca po domach" i wierząca w kreacjonizm w natarciu
        ze
        > swoimi "złotymi myślami".
        >
        > Bleeee......
        >
        > Kobieto.... zajmij się swoją rodziną, którą pewnie zaniedbujesz przez to
        przesi
        > adywanie na Forum.
        • Gość: *** Cześć ministrant :) IP: *.escom.net.pl 15.11.06, 19:07
          Kadzidło Ci nie zaszkodziło? :)
    • lilimeye Re: kiedy dewiacja staje się normą??? 11.11.06, 12:15
      > -80% społeczeństwa używa ołówków do pisania
      > -10% pisze ołówkami ale przy okazji lubi dłubać sobie nimi w uchu
      > -pozostałe 10% uzywa ołówków wyłącznie jako wygodnych narzędzi do czyszczenia
      > zewnętrznych kanałów słuchowych.

      Nie rozumiem, dlaczego komuś miałoby przeszkadzać to, w jaki sposób ktoś inny
      używa swojego własnego ołówka? Co w tym złego, że używa go do czyszczenia uszu?

      > Wyobraźmy sobie dalej: na podstawie tych badań, specjalna komisja ogłasza
      > "naukową" tezę, że ołówek to nie tylko narzędzie do pisania, ale również
      > przyrząd higieniczny.

      Jeśli się do tego nadaje to czemu nie?

      > - wchodzi w życie prawo, które zobowiązuje wszystkich producentów i
      > handlowców, którzy chcą sprzedawać towar pod nazwą "ołówek" do uzyskania
      > specjalnych atestów od zakładów higieny

      > podsumowując: jaka jest wartość poznawcza "naukowych" tez, które po prostu
      > konstatują fakt, że częśc społeczeństwa używa pewnych "rzeczy" niezgodnie z
      > intencją ich "projektanta" i podnoszą to twierdzenie do rangi "prawa natury"???

      Każdy przedmiot można użyć do celów dobrych bądź złych, wszystko zależy od
      intencji używającego.

      Wobec powyższego - bardzo dobrze, przynajmniej zadbają o użytkownika.
      • lilimeye Poprawka 11.11.06, 12:19
        Komputer mi coś poprzestawiał :) Ten fragment miał wyglądać tak:

        > > - wchodzi w życie prawo, które zobowiązuje wszystkich producentów i
        > > handlowców, którzy chcą sprzedawać towar pod nazwą "ołówek" do uzyskania
        > > specjalnych atestów od zakładów higieny

        Wobec powyższego - bardzo dobrze, przynajmniej zadbają o użytkownika.
    • Gość: black pudding Re: kiedy dewiacja staje się normą??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.06, 12:30
      Zadaj sobie lepiej pytanie, dlaczego Wszechmogący Bóg stworzył ludzki odbyt w
      ten sposób, że możliwe jest osiąganie orgazmu analnego.
      Przecież jeśli miałby służyć tylko do wydalania, to obecność receptorów
      przyjemności byłaby w nim całkowicie nieuzasadniona.
      • Gość: nie-dewiant Re: kiedy dewiacja staje się normą??? IP: *.e-wro.net.pl 11.11.06, 12:40
        a dlaczego Wszechmogący Bóg stworzył ludzi o różnej sile ?
        dlaczego pozwala , aby silniejszy skatował słabszego?
        Może tu jest zawarta prawda naszego istnienia mówiąca , że prawo stanowi i
        egzekwuje jednostka(jednostki) silniejsza.
        Przecież jeśli mielibyśmy się kochać, to różna siła wśród ludzi jest całkowicie
        nieuzasadniona.
        • silic Re: kiedy dewiacja staje się normą??? 11.11.06, 12:52
          a dlaczego Wszechmogący Bóg stworzył ludzi o różnej sile ?
          > dlaczego pozwala , aby silniejszy skatował słabszego?

          Pewnie dlatego , że nie ma żadnego boga.
        • onlyoner Re: kiedy dewiacja staje się normą??? 11.11.06, 13:00
          Gość portalu: nie-dewiant napisał(a):
          > Może tu jest zawarta prawda naszego istnienia mówiąca , że prawo stanowi i
          > egzekwuje jednostka(jednostki) silniejsza.

          To dlaczego grupa rosłych i silnych ochroniarzy ryzykuje swym zdrowiem i życiem
          w obronie np. Prezydenta ?
    • snajper55 A czego definicję zmieniono ??? 11.11.06, 12:54
      Bo jakoś tego nie zauważyłem. Hetero zostaje hetero, a homo - homo. Głupota -
      głupotą, seks - seksem, homofobia - homofobią.

      S.
      • olaf.oo Re: A czego definicję zmieniono ??? 11.11.06, 13:10
        moim zdaniem definicje dewiacji zmienia sie z powodow np. politycznych, lub
        wtedy gdy nakazuje to tzw. "poprawnosc polityczna", ktora oczywiscie tez ciagle
        sie zmienia.
        Uwazam, ze np. w kwestiach homoseksualizmu, dziala prawo tzw. poprawnosci
        politycznej. Byc moze za kilka lat znowu homoseksualizm uzna sie za nie tylko
        dewiacje , ale i za chorobe psychiczna , tak jak to mialo miejsce kilkanascie
        lat temu. Czyli swiat powroci do poprzedniego pogladu w tej sprawie.
        Dzisiaj powaznie zastanawia sie nad np. eutanazja osob starszych, ale i np.
        niemowlakow(zaraz po urodzeniu) z wadami genetycznymi. Byl o tym artykul na
        onet.pl kilka dni temu. Byc moze za kilkadziesiat lat bedzie dopuszczalna
        eutanazja ludzi zaraz po urodzeniu np. ludzi z duzym ryzykiem "bycia pedofilem"
        w doroslym zyciu lub rozwoju w kierunku homoseksualizmu.
        Byc moze juz nie bedzie zadnej dewiacji , bo kazdy czlowiek przed urodzeniem
        zostanie zaprogramowany jaki powinien byc i zadnych dewiantow nie bedzie.
        Kto wie?
        • Gość: *** Re: A czego definicję zmieniono ??? IP: *.escom.net.pl 11.11.06, 13:40
          Gdyby głupota umiała fruwać wzbiłbyś się ku niebu niczym gołębica - drogi Olafie.

          Kolejny niedouczony ministrant.
          • olaf.oo wyjasnienie 11.11.06, 14:04
            a dlaczego nie?
            jeszcze 200 lat temu nikt przy zdrowych zmyslach nie twierdzil, ze cos co jest
            ciezsze od piorka moze latac.
            przeciez dzisiaj wiadomo np. ze w Chinach kobiety w ciazy robia USG-jezeli ma
            sie urodzic dziewczynka , to wykonuja aborcje , bo dziewczynka i kobieta to
            ktos gorszy itp.
            Zauwazmy ze Chiny to ponad 1 mld ludzi , wiecej niz kraje zachodniej
            cywilizacji razem wziete.
            czyli wedlug statystyki na ziemi jest czyms normalnym aborcja dziewczynek,
            aborcja ze wzgledu na plec dziecka.
            Warto tez dodac , ze w kazdej cywilizacji bycie homoseksualista jest czyms
            zlym , czyms wstydwilwym.
            Oczywiscie slowo "dewiacja" laczy sie glownie z dewiacja seksualna.
            wiec np. za 50 lat gdy to cywilizacja wschodnia bedzie na topie, a nauka
            rozwikla problem dewiacji seksualnej, moze czyms normalnym bedzie eliminacja
            zarodkow , ktore moga przeksztalcic sie w "dewiantow" (nie tylko
            homoseksualistow).
            Nie mozna zakladac , ze cywilizacja zachodnia i prawa moralne Zachodu beda
            wyznacznikiem morlanosci calego swiata przez nastepne 200 lat, zwlaszcza gdy
            najmocniejszym mocarstwem stana sie Chiny, albo kraje w ktorych za dewiacje
            idzie sie na szubienice.
            • Gość: jaija Re: wyjasnienie IP: *.elblag.dialog.net.pl 11.11.06, 14:12
              Jak to - złym, wstydliwym? W starożytnej Grecji, bez której Europa nie
              wyglądałaby dziś tak, jak wygląda, zachowania i kontakty określane dziś mianem
              homo były powszechnie akceptowane. Poza tym, jeżeli w każdej cywilizacji np.
              kobieta traktowana była przez stulecia gorzej, niż mężczyzna, to uważasz, że
              tak powinno być?
              • olaf.oo Re: wyjasnienie 11.11.06, 14:32
                Gość portalu: jaija napisał(a):

                > Jak to - złym, wstydliwym? W starożytnej Grecji, bez której Europa nie
                > wyglądałaby dziś tak, jak wygląda, zachowania i kontakty określane dziś
                mianem
                > homo były powszechnie akceptowane. Poza tym, jeżeli w każdej cywilizacji np.
                > kobieta traktowana była przez stulecia gorzej, niż mężczyzna, to uważasz, że
                > tak powinno być?

                w Starozytym Rzymie praktyki dawania lwom ludzi na pozarcie podczas przerw walk
                gladiatorow tez byly powszechnie akceptowane.
                Kobieta nie jest traktowana gorzej od stuleci , ale od tysiacleci i to w kazdej
                kulturze.
                Ja tylko pisze , ze Europa i jej cywilizacja ma sie ku upadkowi. Liczebnie juz
                powinnismy mowic, ze na swiecie np. jest czyms normalnym aborcja dziewczynek,
                bo statystycznie jest to norma w kraju o liczbie ludnosci ponad 1 mln 200 mln.
                Europa + Ameryka to tylko 800 mln.
                A w cywilizacji Wschodu, ktora przejmie paleczke po Zachodzie problem dewiacjo
                rozwiazuje sie np. poprzez szubienice. Zapytaj sie Chinczyka czy akceptuje
                parade gejow w Pekinie na glowym placu, o prowincji chinskiej nie ma co
                wspominac. Tam dewiant roznej masci ginie pod widlami ludnosci miejscowej za
                zgoda wladz.

                • Gość: *** Re: wyjasnienie IP: *.escom.net.pl 11.11.06, 14:45
                  >A w cywilizacji Wschodu, ktora przejmie paleczke po Zachodzie problem dewiacjo
                  >rozwiazuje sie np. poprzez szubienice. Zapytaj sie Chinczyka czy akceptuje
                  >parade gejow w Pekinie na glowym placu, o prowincji chinskiej nie ma co
                  >wspominac. Tam dewiant roznej masci ginie pod widlami ludnosci miejscowej za
                  >zgoda wladz.

                  Jeśli masz choć odrobinkę wiedzy, takiej książkowej, podręcznikowej o kulturach wschodu (także o islamie !!!) to skoryguj swoje poglądy na temat zachowań homoseksualnych. Buddyzm nie potępia w sposób radykalny homoseksualizmu, a islam czyni to jedynie na pokaz, bo praktyki homoseksualne są na porządku dziennym (lub nocnym) u większości muzułmanów którzy nie osiągnęli jeszcze pełnoletności czy też nie wstąpili w związek małżeński.

                  Zaprzyjaźnij się kiedyś np. z Turkiem i niech Ci poopowiada o różnicach pomiędzy nakazami a zwyczajami. Będziesz poważnie zaskoczony !
            • Gość: *** Re: wyjasnienie IP: *.escom.net.pl 11.11.06, 14:40
              Nie zauważyłeś, że medycyna, seksuologia ma coraz doskonalsze narzędzia badawcze i wraz z postępem koryguje się nieprawidłowości metodologiczne czy badawcze w określaniu co jest jednostką chorobową a co nią nie jest - a nie odwrotnie?

              Z Twojej wypowiedzi wnioskuję bowiem, że zdobycze współczesnej medycyny są tylko narzędziem w rękach polityków, a to ewidentna bzdura, która właśnie predystynuje do wzbicia się ku niebu niczym owa gołębica.
              • olaf.oo Re: wyjasnienie 11.11.06, 14:57
                nie sadze ze jestes tak naiwy aby wierzyc w to co napisałes.
                Oczywiscie medycyna i kazda inna nauka byla , jest i bedzie narzedziem w rekach
                politykow.
                Co z tego jak lekarz czy psycholg powie ze kobieta jest rowna mezczyznie skoro
                bedzie o tym mowil np. w Chinach czy na Dalekim Wschodzie?
                Jezeli np. Chiny zaczna zachecac swoich naukowcow do pracy nad badaniami i
                eliminacja dewiantow juz w zyciu plodowym to kto moze im tego zabronic?
                Kto moze im zabronic np.: rozstrzeliwania homoseksualistow?
                Przeciez nawet teraz wyroki smierci sa tam codziennoscia.
                A co sie stanie jak np. za 50 lat Chiny oraz panstwa wyznajace ich ideologie
                stanowic beda 3 mld ludzi(co jest bardzo prawdopodobne) a starzejaca
                sie "demokratyczna" i indywidualistyczna Europa 300 mln?
                To o czym napisales sprawdza sie tylko w pelnej demokracji i w pelni
                uswiadomionym spoleczenstwie co jest typowa utopia.
                Zreszta czas demokracji i tolerancji dla dewiantow w rozumieniu zmniejszajacego
                sie liczebnie Zachodu juz sie skonczyl. Skonczyl sie czas Zachodu.
                • Gość: *** Re: wyjasnienie IP: *.escom.net.pl 11.11.06, 15:02
                  >Oczywiscie medycyna i kazda inna nauka byla , jest i bedzie narzedziem w rekach
                  >politykow.

                  A kim Ty jesteś z wykształcenia by tak sądzić?
                • Gość: *** Uzupełnienie IP: *.escom.net.pl 11.11.06, 15:09
                  >Oczywiscie medycyna i kazda inna nauka byla , jest i bedzie narzedziem w rekach
                  >politykow.

                  To stwierdzenie ma w sobie tyle samo prawdy ile to, że WSZYSCY dziennikarze krytykujący działania PiS-u są z tajemniczego "układu" (moi koledzy dziennikarze, zupełnie niezależni, będący często skonfliktowanymi z redaktorami naczelnymi, tylko z politowaniem pukają się w czoło, gdy ktoś o tym opowiada).

                  Ocnikj się. Weź się za książki, poczytaj literaturę medyczną z zakresu seksuologii, spójrz na metodologię badań, na narzędzia badawcze, zrób porównania wyników badań jednych zespołów badawczych z innymi i .... przestań bredzić.

                  A polityczny udział w rozpowszechnianiu głupot na temat homoseksualizmu oczywiście jest, w organizacjach takich jak Stowarzyszenie Piotra Skargi, Nadzieja czy innych, które wiedzę o homoseksualiźmie czerpią nie z medycyny, tylko z doktryny kościoła katolickiego. I to jest właśnie manipulacja, bo wypacza fakty możliwe do stwierdzenia na drodze badań naukowych, zastępując je kościelną ideologią, która lega w gruzach im bardziej medycyna rozwija się i im bardziej może korzystać ze zdobyczy nauki i techniki dla weryfikowania stawianych hipotez.
                  • olaf.oo Re: Uzupełnienie 11.11.06, 15:28
                    Ocnikj się. Weź się za książki, poczytaj literaturę medyczną z zakresu seksuolo
                    > gii, spójrz na metodologię badań, na narzędzia badawcze, zrób porównania
                    wynikó
                    > w badań jednych zespołów badawczych z innymi i .... przestań bredzić.

                    to mnie najbardziej smieszy.
                    "wez ksiazke, poczytja, itp....."
                    Przeciez wszyscy wiemy, ze narzedzia badawcze oraz WNIOSKI , zwlaszcza w takich
                    dziedzinach jak seksuologia czy psychologia zmieniaja sie. Smieszy mnie to, ze
                    wmawiasz mi, iz jak przeczytam ksiazki wydane AD 2006 poznam prawde. Sadze , ze
                    jak ta rozmowa mialaby miejsce np. w roku 1960 powiedzialbys to samo. Wtedy tez
                    dowiedzialbym sie z tych ksiazek , ze np.: homosekualizm jest choroba
                    psychiczna o podlozu seksualnym, a ludzi z takim problemami sie leczy w
                    zamknietych zakladach psychiatrycznych (co mialo miejsce np. w USA w latach 60).

                    Zapamietaj jedno: nawet w naukach scislych dochodzi do zasadniczych zmian w
                    pewnych kwestiach (np. ostatnio w astronomii), a co dopiero w naukach, ktore
                    naukami scislymi nie sa.
                    • pocoo Re: Uzupełnienie 11.11.06, 16:29
                      O rany,nie mam nastroju na poważne wywody.Czy wiecie co mężczyżni wkładaja do
                      penisów i w odbyt.Widziałam te "przyrządy" i zastanawiam się jak im sie to
                      udało włożyć?Jezeli" to" sprawia przyjemność to czy to można nazwać dewiacją?
                    • Gość: *** Tylko nauka, a nie ideologia IP: *.escom.net.pl 11.11.06, 17:09
                      >Smieszy mnie to, ze
                      >wmawiasz mi, iz jak przeczytam ksiazki wydane AD 2006 poznam prawde.

                      Poznasz aktualne stanowisko nauki (bo i czymże jest prawda i kto może określić co nią jest?) i nie będziesz musiał teoretyzować i relatywizować jak próbujesz to usilnie czynić w tym wątku.

                      Ja bynajmniej nie czuję się uprawniony, by negować je (tak jak czynisz to Ty właśnie - skąd w ogóle ta legitymacja by to czynić? bóg Cię natchnął, indoktrynujesz bo jesteś związany blisko z kościołem, negujesz bo jesteś krypto-homoseksualistą i ukształtowane ego nie pozwala Ci zaakceptować się, robisz to dla poklasku politycznego czy z jakiegoś innego bliżej nie znanego mi powodu?), zwłaszcza że prezentowane jest ono przez naukowców, którzy badaniom nad seksualnością człowieka poświęcają kariery i życie, i mają narzędzia badawcze by weryfikować swoje hipotezy.

                      Każdy ma jakieś autorytety, prawda? (tak mi się wydaje, przyznajmniej powinien mieć). Dla mnie w dziedzinie seksuologii autorytetami są seksuolodzy, a nie ksiądz z ambony czy polityk, dla którego prawa homoseksualistów i stan wiedzy na temat zjawiska homoseksualizmu jest niewygodny.

                      Socjologów pytam o społeczeństwo, pedagogów o wychowanie dzieci, politologów o życie polityczne a seksuologów o stanowisko nauki w kwestii homoseksualizmu. To chyba oczywiste. I jeśli mój światopogląd kłóci się ze zdobyczami współczesnej nauki, to go po prostu modyfikuję w oparciu o wiedzę, którą zdobywam.

                      Idąc Twoim tokiem rozumowania można by zanegować heliocentryzm, bo czymże jest nauka i jej zdobycze wobec hipotezy, którą można samodzielnie skonstruować, by starać się obronić jakiś pogląd tak jak Ty próbujesz to robić w kwestii homoseksualizmu?

                      Nauka, nauka, nauka..... to ona jest wyznacznikiem wiedzy, a nie ideologia nie poparta doświadczeniem.
                      • mandaryna65 Re: Tylko nauka, a nie ideologia 15.11.06, 17:20
                        Gość portalu: *** napisał(a):


                        > Nauka, nauka, nauka..... to ona jest wyznacznikiem wiedzy, a nie ideologia nie
                        > poparta doświadczeniem.

                        ...napisał naczelny ideolog tego forum...
                        człowieku, kiedy obudzisz się z tego koszmarnego snu???


                        • Gość: *** Katolicka hipokryzja szerzy się :) IP: *.escom.net.pl 15.11.06, 18:38
                          >...napisał naczelny ideolog tego forum...
                          >człowieku, kiedy obudzisz się z tego koszmarnego snu???

                          Ideolog ??? :) Nie bądź śmieszna bardziej niż jesteś koleżanko "świadkowa chodząca po domach" :) Ja na KAŻDE słowo mogę przedstawić Ci literaturę, a Ty co możesz mi przedstawić, biblię? :) Uśmiałem się do łez, naprawdę :)

                          koń

                          PS. To Ty kobieto sie obudź. Przestań ufać księżom i religii, zacznij nauce !!!
                • Gość: chwila Re: wyjasnienie IP: *.chello.pl 11.11.06, 19:55
                  olaf.oo napisał:

                  > nie sadze ze jestes tak naiwy aby wierzyc w to co napisałes.
                  > Oczywiscie medycyna i kazda inna nauka byla , jest i bedzie narzedziem w rekach
                  > politykow.

                  Potwierdzeniem tej tezy niech będzie rozpacz Einsteina, którego wyniki prac
                  zostały wykorzystane przy produkcji bomby atomowej.
                  Decyzją polityków zrzuconej na Hiroszimę.
                  • Gość: *** Bzdety niestety :) IP: *.escom.net.pl 11.11.06, 21:25
                    > olaf.oo napisał:
                    >
                    > > nie sadze ze jestes tak naiwy aby wierzyc w to co napisałes.
                    > > Oczywiscie medycyna i kazda inna nauka byla , jest i bedzie narzedziem w
                    > rekach
                    > > politykow.
                    >
                    > Potwierdzeniem tej tezy niech będzie rozpacz Einsteina, którego wyniki prac
                    > zostały wykorzystane przy produkcji bomby atomowej.
                    > Decyzją polityków zrzuconej na Hiroszimę.

                    Chyba obydwoje nie rozumiecie istoty powiązania nauki z polityką. Nauka może kreować politykę, ale nigdy odwrotnie. Bo nauka nie jest politycznie poprawna. Nauka jest obiektywna. ZAWSZE. Co najwyżej jej zdobycze mogą być przez politykę wykorzystywane. Raz przyzwoicie, innym razem mniej lub wcale. Ale naukowych faktów polityka nie kreuje, bo i jak? Przymusi CAŁY świat nauki do fałszowania wniosków??? :)

                    Dziwne, że tak prostych zależności nie rozumiecie.
                    • Gość: chwila Nie rozumiesz, niestety... IP: *.chello.pl 11.11.06, 22:05
                      Gość portalu: *** napisał(a):

                      > Co najwyżej jej zdobycze mogą być przez politykę w
                      > ykorzystywane. Raz przyzwoicie, innym razem mniej lub wcale.

                      O tym właśnie pisałam, o wykorzystaniu nauki przez świat polityki, o niczym więcej.
                      Proszę nie nadinterpretować moich wypowiedzi.

                    • mg2005 Re: Bzdety niestety :) 15.11.06, 18:58
                      Gość portalu: *** napisał(a):


                      > Bo nauka nie jest politycznie poprawna. Na
                      > uka jest obiektywna. ZAWSZE.


                      A prawdy naukowe przyjmuje przez głosowanie , pod naciskiem homo-aktywistów?...

                      Koński Filozofie, jesteś nie tylko kulturalny, ale także dowcipny ...))

                      • Gość: *** Re: Bzdety niestety :) IP: *.escom.net.pl 15.11.06, 19:05
                        Ministrant, miło Cię tutaj widzieć :) Przynajmniej jest wesoło :)

    • Gość: ant kontrowersyjne, ale wtedy, kiedy (nie czytaj!! ) IP: *.adsl.inetia.pl 11.11.06, 14:11
      większość ludzi tworzących jakąś społeczność uznaje tą dewiacje za pożądaną i
      normalną, np. tak było z chrześcijaństwem.
      Za czasów jego powstawania, chrześcijanie byli wyjetymi spod prawa zboczeńcami,
      odszczepieńcami, ale po latach, jak widzisz stało sie ono normą, co nie znaczy,
      że jest dobre, jak każde zboczenie.
      :))
      pozdrawiam.
      • olaf.oo Re: kontrowersyjne, ale wtedy, kiedy (nie czytaj! 11.11.06, 14:23
        tak, ale warto zauwazyc, ze obecnie najbardziej tolerancyjna dla wszelkiej
        dewiacji jest kultura Zachodu (a w niej chrzescijanstwo). A jak wiadomo, jest
        rzecza niemal pewna , ze kres tej kultury zbliza sie wielkimi krokami. Nic nie
        trwa wiecznie.Kazda wielka cywilizacja kiedys upada. A dzisiaj w kazdej innej
        kulturze, np. W Chinach , czy na Bliskim Wschodzie dewiacja , w tym
        homoseksualizm jest o wiele bardziej zwlaczany niz w kulturze Zachodu. I co
        wazne metodami malo demokratycznymi , np. szubienica za podejrzenie ze ktos
        jest dewiantem seksualnym albo innym odszczepiencem.
        Tak wiec chrzescijanstwo dla wszelkiej dewiacji jest o wiele bardziej
        tolerancyjne niz to co przyjdzie po chrzescijanstwie.
        • Gość: *** Stereotypy, stereotypy, stereotypy IP: *.escom.net.pl 11.11.06, 14:50
          >W Chinach , czy na Bliskim Wschodzie dewiacja , w tym
          >homoseksualizm jest o wiele bardziej zwlaczany niz w kulturze Zachodu

          Naprawdę powielasz stereotypy. Pojedź tam i przekonaj się jak jest w rzeczywistości.

          Chiny także się reformują i obecna sytuacja w Chinach przypomina tę z lat 70-tych XX w. w Europie. Zmieniono nawet prawo w roku 1997 choć do osiągnięcia poziomu europejskiego w kwestii homoseksualizmu jest jeszcze trochę daleko. Ale trend jest wyraźny (44% Chińczyków uważa /na podstawie badań przeprowadzonych w roku 2003/, że homoseksualiści winni mieć takie same prawa jak heteroseksualiści).

          Naprawdę powielasz stereotypy, które tutaj na Forum robią furrorę z racji na charakter miejsca jakim jest Forum i możliwości pisania co się chce, bez sprawdzenia u źródeł.
          • olaf.oo Re: Stereotypy, stereotypy, stereotypy 11.11.06, 15:08
            bylem tam i wiem jak jest faktycznie.
            Jakie badania teraz cytujesz?
            Przeciez Pekin a prowincja to dwa rozne swiaty. Normalnie prawie
            wszystkie "badania" dla Zachodu robi sie w duzych miastach na Wschodzie Chin na
            prowincje, czesto niepismienna nikt nie jedzie.
            Zreszta porownywanie sytuacji Chin do Europy jest smieszne.
            Przeciez nie chodzi o to ze tam i tu ludzie maja komorki i najnowsze
            samochody, ale o sposob myslenia i roznice wynikajace z zupelnie innych
            systemow wartosci.
            Co z tego ze np. 80% Chinczykow chce miec "wolny" internet?
            nawet gdyby 40% Chinczykow akceptowalo homoseksualizm , to np.:rozstrzeliwanie
            homoseksualistow przez wladze trwaloby przez nastepne 10 lat , az naukowcy
            wyeliminowaliby np. geny odpowiadajace za homoseksualizm.
            Mieszasz logike czlowieka Zachodu z realiami zycia na Wschodzie.
            • Gość: *** Re: Stereotypy, stereotypy, stereotypy IP: *.escom.net.pl 11.11.06, 15:13
              >bylem tam i wiem jak jest faktycznie.

              No i jak jest np. w Turcji czy Egipcie? Ciekawi mnie co zaobserwowałeś :)

              (nadmienię Ci, że mam przyjaciela Egipcjanina z którym współpracowałem przez 3 lata i wielokrotnie w Egipcie czy Turcji byłem i WIEM jak jest naprawdę)
          • Gość: maniek.27 Re: Stereotypy, stereotypy, stereotypy IP: *.lublin.mm.pl 11.11.06, 19:25
            Kto te badania przeprowadził?
            Natomiast co do reformowania się Chin to mam wątpliwosć co do tego czy oni
            kiedykolwiek dogonią Europę. No chyba że zapanowały by tam demokratyczne rządy.
        • Gość: ant Re: kontrowersyjne, ale wtedy, kiedy (nie czytaj! IP: *.adsl.inetia.pl 11.11.06, 15:01
          pomyśl,
          dewiacja (określenie odchyłki od normy), nie jest przestępstwem tylko
          wskazaniem w którym kierunku zmierza społecznośc (społeczeństwo),
          są społeczeństwa które mniej lub bardziej akceptują teorie darwina o ewolucji,
          a odchyłka to krok jej właśnie (ewolucji).
          Jak ziemia bedzie przeludniona i zabraknie żarcia dla potomnych to geje i lesby
          bedą w więszości (bo z ich zwiąku nie ma potomstwa, które bedzie cierpiało z
          niedożywienia), to normalne następstwo drogi ewolucyjnej, której nie powstrzyma
          ani rząd ani zaden koścół czy lpr.
          bo nadrzędną sprawą jest seksualność, jak rozwiążemy problem z żarciem wróci
          pożądek - m/f w związkach - to jest broń natury !
          a my nia kierowac nie bedziemy bo nie możemy i na razie nie umiemy!!
          • olaf.oo Re: kontrowersyjne, ale wtedy, kiedy (nie czytaj! 11.11.06, 15:14
            jest tylko pytanie do jakiego momentu nie mamy odpowiedzi i co sie stanie jak
            np. znajdziemy wytlumacznie dewiacji?
            Wazne jest jeszcze kto dojdzie do tego pierwszy i jakie wartosci beda
            obowiazywaly na swiecie.
            Jest calkiem prawdopodobne, ze to co wydaje sie dzisiaj science za 50-100 lat
            bedzie norma. Czyli np. eliminacja genow/hormonow(albo czegos o czym jeszcze
            nawet nie wiemy) odpowiedzialnych za dewiacje.
            A wtedy czlowiek z dewiacja bedzie tylko w ksiazkach na temat naszej
            przeszlosci.
            • Gość: *** Re: kontrowersyjne, ale wtedy, kiedy (nie czytaj! IP: *.escom.net.pl 11.11.06, 15:24
              >A wtedy czlowiek z dewiacja bedzie tylko w ksiazkach na temat naszej
              >przeszlosci.

              Homoseksualizm towarzyszy ludzkości niemal od zarania jej dziejów, opisy kultur starożytnych aż przesycone są informacjami o homoseksualnych zachowaniach, świat zwierząt (poza człowiekiem) także jest pełen przykładów homoseksualnego seksu i.... jakoś ani nie wyginęła ludzkość z tego powodu, ani nie wyginął żaden inny gatunek, a wielkość homoseksualnej populacji ZAWSZE JEST CONSTANS i wynosi wedle różnych szacunków od 2-5%.

              Czego się więc boisz, bo nie rozumiem??? Nie masz wydumanej fobii, by usprawiedliwić swój nieco nieracjonalny i niemądry światopogląd, skoro historia ludzkości pokazuje, że zagrożenie wyginięcia populacji z racji na jej częściowy homoseksualizm po prostu nie istnieje ???
              • olaf.oo Re: kontrowersyjne, ale wtedy, kiedy (nie czytaj! 11.11.06, 16:20
                " Czego się więc boisz, bo nie rozumiem??? "

                mam wrazenie , ze nie czytasz tego co pisze ze zrozumieniem. Przeciez ja nie
                pisalem czego sie boje , ale pisalem o tym jak wyglada to w krajach i
                cywilizacjach, ktore juz niedlugo przejma od Zachodu paleczke jedynej i
                slusznej moralnosci oraz beda wyznacza nowe sposoby myslenia, nowe
                swiatopoglady, itp.
                Bierzesz moje wypowiedzi do siebie , mam warazenie ze obrona homoseksualizmu
                jest ci bardzo bliska, zeby nie powiedziec osobista.
                To, ze cos towarzyszy ludzkosci od zarania dziejow nie moze byc argumentem "za"
                ani "przeciw" homoseksualizmowi. Tak samo jak roznorodnosc w przyrodzie.
                Anomalie w swiecie zwierzat i przyrodzie tez sa od zawsze i co?
                Pisalem tylko , ze w swiecie Zachodu , ktory ulega zmniejszeniu(liczbowo)
                homoseksualizm jest bardziej tolerowany niz na Wschodzie , ktory przejmie
                niedlugo paleczke w wyznaczaniu nowych kierunków i pogladow.
                Czyli , ze dewiacja bedzie w przyszlosci o wiele bardziej tepiona niz jest
                teraz. Slowo dewiacja oznaczac bedzie oczywiscie nie tylko homoseksualizm.
                • Gość: *** Re: kontrowersyjne, ale wtedy, kiedy (nie czytaj! IP: *.escom.net.pl 11.11.06, 17:14
                  >mam warazenie ze obrona homoseksualizmu
                  >jest ci bardzo bliska, zeby nie powiedziec osobista.

                  Zawsze mnie to "wzrusza", że KAŻDY NIEMAL, kto nie opiera swojej wiedzy o homoseksualiźmie o kościelną ideologię, tylko o naukową wiedzę, MUSI być okrzyknięty homoseksualistą :)

                  Uspokoję Cię: jestem 100000% heteroseksualistą, tylko mierzi mnie to zakrzywianie obiektywnej wiedzy. Nie po to studiowałem tyle lat, nie po to praktykuję swój zawód przez kolejne lata, by musieć stawiać czoła (całe szczęście tylko tutaj na Forum, bo w realnym życiu homofobowie nie mają tyle odwagi, zwłaszcza w pojedynkę) nieprawdziwym poglądom, które pokutują i które są powielane przez tych (także przez Ciebie), którzy nie mają w tej materii ugruntowanej wiedzy.

                  Może poniekąd masz rację, że jest to obrona nieco osobista: podważasz bowiem moją wiedzę i wykształcenie tymi andronami, które wypisujesz.
            • onlyoner Re: kontrowersyjne, ale wtedy, kiedy (nie czytaj! 11.11.06, 16:17
              olaf.oo napisał:
              > Jest calkiem prawdopodobne, ze to co wydaje sie dzisiaj science za 50-100 lat
              > bedzie norma. Czyli np. eliminacja genow/hormonow(albo czegos o czym jeszcze
              > nawet nie wiemy) odpowiedzialnych za dewiacje.

              Sposób w jaki używasz pojęcia takie jak "gen" upodabnia cię do włamywacza który
              jest dumny bo udało mu się wytrychem otworzyć zamek ale nie wie jak otworzyć drzwi.

              Nie potrafisz skojarzyć tego że ewentualna "sztuczna" eliminacja genów homo jest
              tym samym co "naturalna" eliminacja tych genów przez osobników homo którzy nie
              pozostawiaja po sobie potomstwa.
      • pocoo Re: kontrowersyjne, ale wtedy, kiedy (nie czytaj! 11.11.06, 16:40
        ant,to nie jest religijne forum.Jak samopoczucie,skarbie?Nie jest ci głupio?
        Dewiacja to temat dla ciebie.
        • Gość: ant nadepnąłem na odcisk kiedyś czy co ?? IP: *.adsl.inetia.pl 15.11.06, 20:51
          :))
          sorki !
    • obraza.uczuc.religijnych Różnie bywa. 11.11.06, 16:09
      Taki np. patriotyzm stał się normą dość dawno i teraz nie można wyplenić tej
      dewiacji.
      • Gość: maniek.27 Re: Różnie bywa. IP: *.lublin.mm.pl 11.11.06, 19:17
        A co jest złego w patriotyźmie???
        • obraza.uczuc.religijnych To dewiacja. 12.11.06, 00:42
          Wynika z troski o tyłek plemienia.
    • xtrin Re: kiedy dewiacja staje się normą??? 11.11.06, 16:26
      > - wchodzi w życie prawo, które zobowiązuje wszystkich producentów i
      > handlowców, którzy chcą sprzedawać towar pod nazwą "ołówek" do uzyskania
      > specjalnych atestów od zakładów higieny

      Nie ma takiej potrzeby, bo w kwestii sprzedaży ołówków obowiązuje zasada popytu
      i podaży - każdy producent może atesty takie uzyskać, aby przyciągnąć do siebie
      20% grupę konsumentów.
      Absurdem natomiast byłoby nałożenie na producentów nakazu, aby tak projektować
      ołówki by do głubania w uszach się nie nadawały.
      • szmajch Xtrin, ja zapraszam spowrotem.... 11.11.06, 19:37
        ...do wątku "aborcja górą", w którym zadałem Ci kilka pytań, na które nie
        doczekałem się wciąż wyczerpującej odpowiedzi i narazie czuję się zwycięzcą tej
        potyczki, chociaż nie wiem, czy nie przedwcześnie:)
        • Gość: *** "z powrotem" - gwoli ścisłości n/txt IP: *.escom.net.pl 11.11.06, 19:43
          • szmajch biję się w piersi... n/t 11.11.06, 20:22
    • arctos6 To pomylony jest KK 11.11.06, 18:27
      Zgodnie z logiką katolicką dłubanie ołówkiem w uchu jest grzechem ciężkim
      przeciw naturze :P
      • Gość: maniek.27 Re: To pomylony jest KK IP: *.lublin.mm.pl 11.11.06, 19:17
        Długo nad tym myślałeś czy to taki spontan był:)
        • arctos6 Re: To pomylony jest KK 11.11.06, 19:50
          Gość portalu: maniek.27 napisał(a):

          > Długo nad tym myślałeś czy to taki spontan był:)

          Przykład z ołówkiem pokazuje, jak bardzo durne jest twierdzenie KK (i w ogóle
          chrześcijaństwa) że homoseksualizm jest wbrew naturze.
    • tomas_torquemada Re: kiedy dewiacja staje się normą??? 11.11.06, 19:17
      jak to kiedy.. jak najszybciej.. :)
    • Gość: chwila Re: kiedy dewiacja staje się normą??? IP: *.chello.pl 11.11.06, 19:44
      Badania statystyczne, politycy wykorzystujący wyniki badań statystycznych....

      Przypomniał mi się słynny paradoks (fakt autentyczny) podawany jako swoiste
      curiosum, otóż
      w latach 20-tych XX wieku pewien uczony radziecki obliczał współczynnik
      korelacji między liczbą pożarów notowanych na określonym terenie a liczbą
      produkowanych gaśnic przeciwpożarowych w 20 letnim horyzoncie czasowym.
      Otrzymany wynik oscylował wokół zera.
      Na tej podstawie politycy młodej władzy podjęli decyzję o radykalnym
      zmniejszeniu produkcji rzeczonych gaśnic!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka