bmwariat
30.11.06, 07:00
Już nieraz słyszałem opinię, że jestem inny bo nie piję, nie palę, nie biorę
żadnych narkotyków. I szczerze powiedziawszy mam to gdzieś,jak takie coś
słyszę. Powiedziało mi to kilka osób, dla których w/w nałogi są na porządku
dziennym. Inni to tolerują i nie namawiają mnie na picie czy palenie. W
towarzystwie jak najbardziej lubię przebywać, ale pić nie mam zamiaru. Uraz
do alkoholu pozostał mi do dziś( ojciec alkoholik, awantury, burdy, a w końcu
śmierć mojego ojca- przez alkohol) i nie mam zamiaru tego zmieniać.
Czy to żle w dzisiejszym świecie, że nie posiadam ABSOLUTNIE żadnych złych
nałogów( mowa o tych 3)?. Ja tego nie zmienie, nawet pod groźbą śmierci.