l123451
17.01.07, 15:32
Proszę Was o uwagi na temat rozwiazan stosowanych w Polsce w celu likwidacji
zjawiska walęsajacych się psów. Ostatnio miałam złe doświadczenia, ponieważ
okazało się, że ani Gmina, w której mieszkam, ani policja nie były
zainteresowane rozwiazaniem problemu 2 agresywnych psów, które wałęsały się na
mojej ulicy. Oba urzędy kazały mi iść z tą sprawą do sądu, ja natomiast, po
całym dniu formalnych i mniej formalnych zabiegów, doszłam do wniosku, że
pójdę do sądu, żęby złożyć skargę na policję i Urząd Gminy. Czy macie podobne
przejśia i jak sobie z tym radzić?