Dodaj do ulubionych

Niecierpię "Walentynek"

12.02.07, 00:43
j.w.
Obserwuj wątek
    • Gość: Gość Re: Niecierpię "Walentynek" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 08:04
      Ja też...
      • Gość: nuova Re: Niecierpię "Walentynek" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 12:28
        ^^
    • Gość: Matylda Re: Niecierpię "Walentynek" IP: 85.112.196.* 12.02.07, 09:11
      Dziwnie przypominają mi Dzień Kobiet. Wyszukana grzeczność i miłość na siłę.
      Ten, od kogo oczekuję dowodów miłości daje mi te dowody na codzień. Innych nie
      potrzebuję a wręcz denerwują mnie.
    • wimx Re: Niecierpię "Walentynek" 12.02.07, 09:55
      Ja tez nie. Mimo, ze mam druga polowke. Nie lubie tego swieta, bo jest sztuczne,
      stworzone po to, by zwiekszac obroty sklepikarzy, kwiaciarzy, restauratorow itd.
      Tandeta, komercha, feee
      • stworzenje popieram przedmowce 12.02.07, 10:42
        Walentynki precz z Polski!!!

        my kochamy sie caly rok
    • p.s.j Re: Niecierpię "Walentynek" 12.02.07, 12:41
      Ja też. Kochamy się przecież cały rok.

      Podobnie nienawidzę świąt bożego narodzenia. Wszak Bóg jest ponad czasem i
      istnieje wiecznie.

      I święta zmarłych jeszcze nie znosze. Przecież nasi zmarli są martwi cały rok,
      dlaczego tylko w ten jeden dzień poświęcać im uwagę i pamięć, sztucznie
      napędzajac zarobki kwiaciarzy i producentów zniczy. Święto zmarłych - precz z
      Polski!

      A, i 1go Maja to głupie święto, ja pracuję przez 11 miesiecy w roku. Ło.
      • Gość: ellam Re: Niecierpię "Walentynek" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 12:58
        Jestem z Wami. Też nie cierpię komercji!!! Te kubki "i love you", poduszki w
        kształcie serca i inna tandeta. Brrrrrrrrrrr
        • Gość: left Re: Niecierpię "Walentynek" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 13:01
          Styczeń w handlu zawsze cienki, do Wielkanocy daleko... na czymś trzeba tę kasę
          robić.
      • lilimeye Re: Niecierpię "Walentynek" 12.02.07, 13:39
        Podobnie urodzin i imienin, dnia dziadka, babci, matki, ojca, dziecka. Wszystkie
        święta precz! :P
      • Gość: nastka Re: Niecierpię "Walentynek" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 11:27
        no to pojechałaś szczególnie z tymi zmarłymi.
        Dołączam do twojej prośby świeto Matki - matki są matkami cały rok a nie rzadko
        i całe życie
        to samo się tyczy dnia dziadka i babci
        urodziny to już osobna niezaprzeczalna głupota w końcu rodzimy sie tylko raz i
        po co obchodzić to co roku - nie będe się wkręcać w swięta Państwowe, ale też
        nie widze potrzeby ich obchodzenia co roku - WYSTARCZY RAZ!
        ;-)
        p.s kochamy sie cały rok ale cieszę się że mój mężczyzna się w ten dzień też
        postara i zakupi mi jakieś fajne atlantiki czy kwiaty - to jest miłe i tego będę
        się trzymać
      • xxxskinxxx Re: Niecierpię "Walentynek" 13.02.07, 22:51
        > Podobnie nienawidzę świąt bożego narodzenia. Wszak Bóg jest ponad czasem i
        > istnieje wiecznie.

        swoich urodzin/imienin tez nie obchodzisz? imienin rodziny, znajomych?
        Wracajac do cytatu, mowi ci cos slowo 'tradycja' ?
        • lilimeye Re: Niecierpię "Walentynek" 13.02.07, 23:00
          xxxskinxxx napisał:

          > swoich urodzin/imienin tez nie obchodzisz? imienin rodziny, znajomych?
          > Wracajac do cytatu, mowi ci cos slowo 'tradycja' ?

          Ekhm...ludzie mili, czy Wy naprawdę nie rozumiecie ironii?
          • Gość: pgosia Re: Niecierpię "Walentynek" IP: *.chello.pl 14.02.07, 21:01
            jak widzisz nie rozumieją...
    • raveness1 Re: Niecierpię "Walentynek" 12.02.07, 13:33
      Na tym wlasnie polega manipulacja tlumem. Na progresywnym oglupianiu.
      To System mowi ci kazdego dnia co jest smaczne, co modne, co wypada, co ogladac
      w TV, w jaki dzien wysylac laurki, w jakie dzien chodzic do kosciola (tak, tak,
      religie to takze czesc systemu)....itp.

      Bo przecietny obywatel jest niezdolny do samodzielnego myslenia i oragnizowania
      sobie zycia.
      • Gość: P.S.J. Re: Niecierpię "Walentynek" IP: *.itpp.pl 12.02.07, 14:15
        > Bo przecietny obywatel jest niezdolny do samodzielnego myslenia i
        oragnizowania
        >
        > sobie zycia.

        Z tego wynika, iż to bardzo dobrze, że istnieje takie coś jak System. Bez niego
        całe te masy przeciętnych obywateli umarły by z głodu i zaniedbania, umierając
        jako amorficzna, nieruchawa masa.
        • raveness1 Re: Niecierpię "Walentynek" 12.02.07, 14:22
          Juz teraz niewiele od tej "nieruchawej masy" sie rozni.
          • Gość: P.S.J. Re: Niecierpię "Walentynek" IP: *.itpp.pl 12.02.07, 14:24
            Ale na szczęście istnieje System, który zapewnia im jaką-taką organizację
            życia, bo jak sam napisałeś, owa masa sama z siebie nie jest w stanie nawet
            zorganizować sobie pożywienia.
            • raveness1 Re: Niecierpię "Walentynek" 12.02.07, 15:39
              To co pisalem to byl taki smutny sarkazm.
              System instnieje na nieszczescie dla nas wszystkich. Problem w tym, ze niewielu
              go dostrzega, a jeszcze mniej mu sie przeciwstawia, dajac soba manipulowac jak
              stado potulnych owieczek.
              A cierpimy wszyscy, jako spleczenstwo.
              • lilimeye Re: Niecierpię "Walentynek" 12.02.07, 15:46
                Walczmy z Walentynkami, transparenty i na ulice! Od razu będzie lepiej :P
                • mike.recz Re: Niecierpię "Walentynek" 12.02.07, 15:51
                  lilimeye napisała:

                  > Walczmy z Walentynkami, transparenty i na ulice! Od razu będzie lepiej :P
                  >

                  Koniecznie trzeba się oflagować:)
              • Gość: P.S.J. Zaraz, zaraz... IP: *.itpp.pl 12.02.07, 15:55
                > To co pisalem to byl taki smutny sarkazm.

                No to jak mam rozumieć Twoj post? Czy:

                a) zwykli ludzie bez systemu nie są w stanie samodzielnie egzystować (wydawało
                mi się, że tak napisałeś), czy

                b) zwykli ludzie bez systemu są jednak w stanie egzystować na jakimś tam
                poziomie, bez Systemu by z głodu nie pomarli? (tak z kolei wynika z twej uwagi
                o sarkazmie)

                Jeżeli b), to znaczy, że... uff...! System nikomu nie zagraża, bo jego
                istnienie/nie istnienie nie ma żadnego wpływu na zdolność egzystencji
                przeciętnych obywateli! A ja już się martwiłem, że ten System to coś groźnego.

                > A cierpimy wszyscy, jako spleczenstwo.

                Ee, w jaki sposób? Tzn co takiego korzystnego - z punktu widzenia całego
                społeczeństwa! - by się działo, gdyby poszczególni ludzie nie dawali sobą
                manipulować?
                • raveness1 Re: Zaraz, zaraz... 12.02.07, 18:13
                  Oczywiscie, ze B !

                  > Ee, w jaki sposób? Tzn co takiego korzystnego - z punktu widzenia całego
                  > społeczeństwa! - by się działo, gdyby poszczególni ludzie nie dawali sobą
                  > manipulować?

                  Nie widzisz do czego zmierzaja spoleczenstwa (a moze juz niektore sa) takie jak
                  np. USA? Nie to, ze sie czepiam USA, to taki przyklad (osobiscie bardzo lubie
                  ten kraj...kraj nie spoleczenstwo). Kompletna manipulacja prywatnym zyciem,
                  czeka ich (i nas tez z czasem) cos podobnego jak w filmie "Running Man" - jakis
                  absurdalny show, w ktorym znudzone, bogate staruszki sa tak oglupiale, ze nie
                  potrzeba im nic wiecej do szczescia procz kolorowych neonow, wyjacego tlumu, no
                  i paczki chipsow w dloni...
                  Duzo by pisac na ten temat. To tylko jeden z przykladow uszczesliwiania
                  spoleczenstwa na sile.
                  • raveness1 Re: Zaraz, zaraz... 12.02.07, 18:16
                    appendix:
                    Oczywiscie, ze B ! Jestesmy w stanie doskonale sobie radzic, ale System
                    troszczy sie o to, by bylo na odwrot.
    • nessie-jp Re: Niecierpię "Walentynek" 12.02.07, 19:36
      Szczerze powiedziawszy, po prostu olewam. Zupełnie do mnie to święto nie
      przemawia, a sprzedawane czerwonoserduszkowe produkty to zazwyczaj straszliwy
      kicz. Więc po prostu nie zwracam na nie uwagi.

      Prawdę rzekłszy, nawet nie pamiętam, kiedy to święto przypada, poza tym, że
      jakoś w połowie lutego :)

      Ze świąt importowanych najbardziej lubię dzień Sw. Patryka - 17 marca :)
      • Gość: Matylda Re: nessie-jp IP: 85.112.196.* 13.02.07, 10:36
        Dzień św. Partyka? a co to takiego? widocznie jestem w tyle bo pierwszy raz
        słyszę.
        • nessie-jp Re: nessie-jp 13.02.07, 17:55
          > Dzień św. Partyka? a co to takiego? widocznie jestem w tyle bo pierwszy raz
          > słyszę.

          Swięto picia piwa i ubierania się na zielono. U nas obchodzone wyłącznie w
          aspekcie piwnym. :)) Sw. Patryk jest patronem Irlandii bodajże, i jest to ich
          tradycyjne święto narodowe - dużo piwa, zielono, parady itepe.

          Akurat wtedy wypadają urodziny bliskiej mi osoby, więc świętujemy sobie piwnie i
          zielono.
      • Gość: P.S.J. Re: Niecierpię "Walentynek" IP: *.itpp.pl 13.02.07, 10:44
        Ja najbardziej z importowanych świąt lubię 14 marca - Dzień Steka i Lodzika. A
        poza tym jestem zaciekłym tradycjonalistą, i obchodzę wyłącznie noc Kupały.
        • Gość: upierdliwa Re: Niecierpię "Walentynek" IP: *.bochnia.pl 13.02.07, 21:35
          Gość portalu: P.S.J. napisał(a):

          A
          > poza tym jestem zaciekłym tradycjonalistą, i obchodzę wyłącznie noc Kupały.



          dokladnie tak, jak ja :)
          • Gość: P.S.J. Re: Niecierpię "Walentynek" IP: 212.180.147.* 14.02.07, 09:39
            Będę mógł cię nasmarować miodem i obsypać ziarnem?
    • mkonopinski1 Re: Niecierpię "Walentynek" 13.02.07, 18:06
      Punkt widzenia zalezy od miejsa siedzenia ;)
    • genoveva Re: Cierpię "Walentynki" ;) 13.02.07, 18:11
      Właściwie nie mam nic przeciwko. Moim zdaniem każda okazja jest dobra, żeby
      uhonorować i dopieścić kochaną osobę, np. siebie ;D
    • yoma Re: Niecierpię "Walentynek" 13.02.07, 20:44
      Skoro tak strasznie nie cierpicie, to po co zakładacie po tym wątek? Żeby wam
      przypominał? Masochistycznie?
      • Gość: pgosia Re: Niecierpię "Walentynek" IP: *.chello.pl 14.02.07, 21:05
        Nie wiedziałaś? Umartwiają się, pławią w tej swojej niechęci i skrzywieniu na wszystko i wszystkich. Boże, gdybym ja miała się tak denerwować z każdego najmniejszego powodu (walentynki źle, sylwester źle, jeansy w kozakach źle, generalnie jak czytam to forum to wszystko zawsze i wszędzie ŹLE) to chyba nie dożyłabym osiemnastki, bo wcześniej z nerwów zeszłabym na zawał...
    • alienor_rose Re: Niecierpię "Walentynek" 20.02.07, 23:45
      święto zakochanych 14 lutego nie ma zadnego uroku dla mnie,co innego
      nocświętojańska,w tradycji słowian polski dzień miłości...prawda?
      • nuova Re: Niecierpię "Walentynek" 26.02.07, 00:57
        To prawda z tym brakiem uroku walentynek :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka