Dodaj do ulubionych

Czy małe dziecko, które mówi "mama", "tata",

20.02.07, 08:36
Czy małe dziecko, które mówi "mama", "tata", jest homofobem?

rzeczpospolita.pl/dodatki/pierwsza_strona_070220/pierwsza_strona_a_5.html

==========================

Właśnie w taki sposób hoseksualizm narusza prawa innych. W tym przypadku
dziecka.
Obserwuj wątek
    • marysia_b Re: Czy małe dziecko, które mówi "mama", "tata", 20.02.07, 08:41
      hymen napisał:

      > Czy małe dziecko, które mówi "mama", "tata", jest homofobem?

      > Właśnie w taki sposób hoseksualizm narusza prawa innych. W tym przypadku
      > dziecka.

      No wiesz..., czym skorupka za mlodu nasiaknie.... ;)

      Male dzieci warunkowac! Nastolatki - za takie obelgi - do poprawczaka! ;)
      • tomekjot Re: Czy małe dziecko, które mówi "mama", "tata", 20.02.07, 08:47
        I to jest problem, nasza edukacja, wychowywanie w tradycyjnej rodzinie prowadzi
        do wypaczeń młodego pokolenia. Należy wprowadzić zajęcia integracyjna, ja bym
        proponował przedszkola integracyjne gdzie Pan Przedszkolak Gajowy bedzie małe
        pociechy uczył tolerancji
        • marysia_b Re: Czy małe dziecko, które mówi "mama", "tata", 20.02.07, 08:50
          tomekjot napisał:

          > I to jest problem, nasza edukacja, wychowywanie w tradycyjnej rodzinie prowadzi
          >
          > do wypaczeń młodego pokolenia. Należy wprowadzić zajęcia integracyjna, ja bym
          > proponował przedszkola integracyjne gdzie Pan Przedszkolak Gajowy bedzie małe
          > pociechy uczył tolerancji

          Chyba z tym Gajowym, to jednak wyczucia nie miales.
        • camel_3d no ja jestem tolerancyjny..ale 20.02.07, 09:10
          to to lekkie przegiecie...hmmm...DUZE przegiecie.
          • troche_inny Re: no ja jestem tolerancyjny..ale 20.02.07, 13:53
            Na Boga Camel! Ty sie opamietaj z takimi textami bo cie wydala z niemiec :P
    • Gość: begee Re: Czy małe dziecko, które mówi "mama", "tata", IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 09:03
      A gdzie tam jest napisane, że ktoś dzieciom zabrania mówić mama i tata? Chyba
      nie zrozumiałes o czym oni piszą.
      • hymen Re: Czy małe dziecko, które mówi "mama", "tata", 20.02.07, 09:12
        Gość portalu: begee napisał(a):

        > A gdzie tam jest napisane, że ktoś dzieciom zabrania mówić mama i tata? Chyba
        > nie zrozumiałes o czym oni piszą.

        Chyba coś tu jest nie tak. Skoro takie właśnie pytanie zadałeś, to ktoś musi
        zabraniać.
        • Gość: begee Re: Czy małe dziecko, które mówi "mama", "tata", IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 09:18
          > Chyba coś tu jest nie tak. Skoro takie właśnie pytanie zadałeś, to ktoś musi
          > zabraniać.


          Taaak, pewno ksiądz proboszcz;))
          • hymen Re: Czy małe dziecko, które mówi "mama", "tata", 20.02.07, 09:25
            Gość portalu: begee napisał(a):

            > > Chyba coś tu jest nie tak. Skoro takie właśnie pytanie zadałeś, to ktoś m
            > usi
            > > zabraniać.
            >
            >
            > Taaak, pewno ksiądz proboszcz;))

            Czyżbyś sądził, że to artykuł o molestowaniu dzieci przez proboszcza? Otwórz no
            ten link, który ja podałem, to może przed pisaniem bzdur to cię ochroni.
            • jagoo Re: Czy małe dziecko, które mówi "mama", "tata", 20.02.07, 09:46
              hymen napisał:

              > Gość portalu: begee napisał(a):
              >
              > > > Chyba coś tu jest nie tak. Skoro takie właśnie pytanie zadałeś, to
              > ktoś m
              > > usi
              > > > zabraniać.
              > >
              > >
              > > Taaak, pewno ksiądz proboszcz;))
              >
              > Czyżbyś sądził, że to artykuł o molestowaniu dzieci przez proboszcza? Otwórz
              no
              >
              > ten link, który ja podałem, to może przed pisaniem bzdur to cię ochroni.


              To nie ja tak sądzę, tylko ty. Napisałeś przecież, że widać ktoś im zabrania
              mówić do mamy "mamo". Jako że z artykułu to nie wynika, to widocznie jest ci
              równo obojetne kto zabrania, może więc być i ksiądz proboszcz, i pani Jadzia ze
              Statsoil;))
              I uważaj kolego z tą pokrętną retoryką, bo już się nieźle zaplątałeś a może być
              tylko gorzej.
              Jak chcesz dyskutować jak dorosły człowiek, to nie przeinaczaj faktów - zawsze
              trafi się ktoś kto to wychwyci.
              • hymen Re: Czy małe dziecko, które mówi "mama", "tata", 20.02.07, 10:16
                jagoo napisał:

                > To nie ja tak sądzę, tylko ty. Napisałeś przecież, że widać ktoś im zabrania
                > mówić do mamy "mamo". Jako że z artykułu to nie wynika, to widocznie jest ci
                > równo obojetne kto zabrania, może więc być i ksiądz proboszcz, i pani Jadzia
                ze
                >
                > Statsoil;))
                > I uważaj kolego z tą pokrętną retoryką, bo już się nieźle zaplątałeś a może
                być
                >
                > tylko gorzej.
                > Jak chcesz dyskutować jak dorosły człowiek, to nie przeinaczaj faktów -
                zawsze
                > trafi się ktoś kto to wychwyci.

                Rzecz w tym, że ja nic takiego nie napisałem, sprawdź dokładnie. Podałem link i
                pytanie zaczerpnięte z Rzepy, którego autorem jest Daphne McLeod. A teraz
                konkretnie, na czym polega przeinaczenie faktów przeze mnie?
                • Gość: jagoo Re: Czy małe dziecko, które mówi "mama", "tata", IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 12:05
                  Przeinaczenie i manipulacja jest juz w samym tytule jaki nadałeś swojemu
                  wątkowi - sprawdź jaki to tytuł, bo może juz sam zapomniałes? Ale kończmy to,
                  bo widzę ze jesteś z tych co to idą w zaparte a mnie takie przepychanki nudzą.
                  • hymen Re: Czy małe dziecko, które mówi "mama", "tata", 20.02.07, 12:10
                    Gość portalu: jagoo napisał(a):

                    > Przeinaczenie i manipulacja jest juz w samym tytule jaki nadałeś swojemu
                    > wątkowi - sprawdź jaki to tytuł, bo może juz sam zapomniałes? Ale kończmy to,
                    > bo widzę ze jesteś z tych co to idą w zaparte a mnie takie przepychanki nudzą.

                    Mój drogi, sam idziesz w zaparte. Tytuł nie mówi o tym, że zakazuje się
                    dzieciom używania słów matka i ojciec. Jeśli uważasz, że jest to manipulacja,
                    to ją wykaż a nie insynuujesz tu proboszczem czy statoil.
      • marysia_b Re: Czy małe dziecko, które mówi "mama", "tata", 20.02.07, 09:16
        Gość portalu: begee napisał(a):

        > A gdzie tam jest napisane, że ktoś dzieciom zabrania mówić mama i tata? Chyba
        > nie zrozumiałes o czym oni piszą.

        Dla nas byloby obrazliwe Rodzic A, bo oboje jestesmy _b :)


        • marysia_b Jak sie powiedzialo A :) 20.02.07, 09:18

          rzeczpospolita.pl/dodatki/druga_strona_070220/druga_strona_a_1.html
        • Gość: begee Re: Czy małe dziecko, które mówi "mama", "tata", IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 09:19
          A gdzie tam jest napisane, że ktoś każe DZIECIOM nazywać matkę rodzicem A a
          ojca rodzicem B?
          • marysia_b Re: Czy małe dziecko, które mówi "mama", "tata", 20.02.07, 09:20
            Gość portalu: begee napisał(a):

            > A gdzie tam jest napisane, że ktoś każe DZIECIOM nazywać matkę rodzicem A a
            > ojca rodzicem B?

          • mg2005 Re: Czy małe dziecko, które mówi "mama", "tata", 20.02.07, 09:36
            Gość portalu: begee napisał(a):

            > A gdzie tam jest napisane, że ktoś każe DZIECIOM nazywać matkę rodzicem A a
            > ojca rodzicem B?

            To jeszcze nie ten etap...:)
            Na razie każe dorosłym. Na dzieci przyjdzie czas...
            • jagoo Re: Czy małe dziecko, które mówi "mama", "tata", 20.02.07, 09:51
              mg2005 napisał:

              > Gość portalu: begee napisał(a):
              >
              > > A gdzie tam jest napisane, że ktoś każe DZIECIOM nazywać matkę rodzicem A
              > a
              > > ojca rodzicem B?
              >
              > To jeszcze nie ten etap...:)
              > Na razie każe dorosłym. Na dzieci przyjdzie czas...


              Tak tak tak. A jak u mnie w parafii ksiądz prosi o datki na nowy ołtarz, to
              znak że za rok kościół wszystkich nas pozbawi majatków i podda eutanazji.
              Lubię takie rozumowanie.
              • magnusg Re: Czy małe dziecko, które mówi "mama", "tata", 20.02.07, 10:09
                Prosi-a nie nakazuje.
                • Gość: jagoo Re: Czy małe dziecko, które mówi "mama", "tata", IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 12:07
                  > Prosi-a nie nakazuje.


                  No wiesz... dzisiaj prosi, jutro żąda a pojutrze wsadzi do pierdla jak nie dasz
                  sam bez proszenia;) To dokładnie takie rozumowanie jak twoje.
                  • magnusg Re: Czy małe dziecko, które mówi "mama", "tata", 20.02.07, 12:19
                    Nie.Homo juz nakazuja.
                    • Gość: jagoo Re: Czy małe dziecko, które mówi "mama", "tata", IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 12:24
                      Czy to nie ty napisałes, że wszystko jest kwestią czasu? ;)
                      • Gość: Magnus Re: Czy małe dziecko, które mówi "mama", "tata", IP: *.dip.t-dialin.net 20.02.07, 12:28
                        Licza sie fakty, a nie gdybanie.
                        • Gość: jagoo Re: Czy małe dziecko, które mówi "mama", "tata", IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 12:31
                          Więc dlaczego sam zajmujesz sie gdybaniem zamiast pisać o faktach?
                          • hymen Re: Czy małe dziecko, które mówi "mama", "tata", 20.02.07, 12:39
                            Gość portalu: jagoo napisał(a):

                            > Więc dlaczego sam zajmujesz sie gdybaniem zamiast pisać o faktach?

                            A fakty są takie, że mamy do czynienia z propagacją żądań homoseksualistów
                            wobec reszty społeczenstwa. I o tym właśnie tu się pisze.
                            • Gość: jagoo Re: Czy małe dziecko, które mówi "mama", "tata", IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 12:46
                              Ależ nie, tutaj się pisze głównie o rzekomym zabranianiu dzieciom uzywania
                              słowa "mama" przez lobby gejowskie. Czyli nie pisze się o faktach tylko o
                              obsesjach - twoich miedzy innymi.
                              • hymen Re: Czy małe dziecko, które mówi "mama", "tata", 20.02.07, 13:00
                                Gość portalu: jagoo napisał(a):

                                > Ależ nie, tutaj się pisze głównie o rzekomym zabranianiu dzieciom uzywania
                                > słowa "mama" przez lobby gejowskie. Czyli nie pisze się o faktach tylko o
                                > obsesjach - twoich miedzy innymi.

                                Ty jako pierwszy zadałeś pytanie a zakazie zwracania się dziecka w konkretny
                                sposób do rodziców, więc nie kręć. To twoje obsesje nakazały zadać takie a nie
                                inne pytanie. Brak ci odwagi do przyznania się do błędu? I taki będzie mi tu
                                mówił u nudzeniu.
                        • xtrin Re: Czy małe dziecko, które mówi "mama", "tata", 20.02.07, 12:38
                          > Licza sie fakty, a nie gdybanie.

                          Dokładnie! Raz jeden mogę się z Magnusem zgodzić :).
          • Gość: zły błąd logiczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 10:02
            To tylko kilkulatek ma "mamę"? A potem "bliskiego" czy "rodzica"???
            Mimo, że mam 30-parę latek moja mama jest dalej moją mamą i wypraszam sobie
            sytuację, abym w szpitalu musiał mówić "rodzic", "bliski" czy cokolwiek!!
            Czytaj ze zrozumieniem...
            • Gość: jagoo co ty nie powiesz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 12:10
              No to powtórzę, panie "czytający ze zrozumieniem":
              Gdzie w artykule jest napisane, że w Szkocji nie wolno pacjentowi mówic "mama"
              na własną mamę?
              • xtrin Re: co ty nie powiesz... 20.02.07, 12:12
                > Gdzie w artykule jest napisane, że w Szkocji nie wolno pacjentowi
                > mówic "mama" na własną mamę?

                Dołączam się do pytania.
                • Gość: pielęgniarjka Re: co ty nie powiesz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 12:15
                  "Za takie uznane zostały "mama" i "tata", które w rozmowach z dziećmi powinno
                  się zastąpić na przykład "opiekunami", "strażnikami" lub w
                  ostateczności "rodzicami". "Orientacja seksualna i płeć nie mają nic wspólnego
                  z dobrym rodzicielstwem" - przypomnieli autorzy raportu"- czykli jezeli dziecko
                  będzie szło wzapartę że ma tatusia i mamusię to nie powinno się je w tym
                  utwierdzić tuylko poprawić. Czy wy czytacie ze zrozumiemniem ? Czytajcie też
                  między wierszami
                  • Gość: jagoo Re: co ty nie powiesz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 12:27
                    Czy wy czytacie ze zrozumiemniem ? Czytajcie też
                    > między wierszami

                    A co jeszcze wyczytałas tam miedzy wierszami? Pewno coś o agentach WSI też by
                    się znalazło, by takich zdolnościach;)
                  • xtrin Re: co ty nie powiesz... 20.02.07, 12:28
                    > "Za takie uznane zostały "mama" i "tata", które w rozmowach z dziećmi
                    > powinno się zastąpić na przykład "opiekunami", "strażnikami" lub w
                    > ostateczności "rodzicami". "Orientacja seksualna i płeć nie mają nic
                    > wspólnego z dobrym rodzicielstwem" - przypomnieli autorzy raportu" -
                    > czykli jezeli dziecko będzie szło wzapartę że ma tatusia i mamusię to
                    > nie powinno się je w tym utwierdzić tuylko poprawić. Czy wy czytacie
                    > ze zrozumiemniem ? Czytajcie też między wierszami

                    Hehe. A nie wyczytałaś gdzieś tam między wierszami, że trzeba z dzieci
                    koniecznie cyklistów robić? I jakieś obrazy Jaśnie Nam Panującego?
                    Niektórym to doprawdy się na sam dźwięk słowa "homo" coś we łbach przewraca.
                    Zwykła paranoja.
                    • mg2005 :)) 20.02.07, 12:46
                      xtrin napisała:

                      > Hehe. A nie wyczytałaś gdzieś tam między wierszami, że trzeba z dzieci
                      > koniecznie cyklistów robić? I jakieś obrazy Jaśnie Nam Panującego?

                      No, wreszcie jakiś "merytoryczny" argument z twojej strony... :)))))))

                      > Niektórym to doprawdy się na sam dźwięk słowa "homo" coś we łbach przewraca.
                      > Zwykła paranoja.

                      Myślisz o sobie ?... ;))))))))

      • Gość: zły pomyśł logicznie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 10:03
        a czy tylko małe dziecko ma mamę i tatę???
        Jak będziesz pytał o swoją matkę-staruszkę w szpitalu? O "rodzica"? "Bliskiego"???
        Pomyśl, to nie boli... :/
        • mg2005 Re: pomyśł logicznie! 20.02.07, 11:38
          Gość portalu: zły napisał(a):

          > Jak będziesz pytał o swoją matkę-staruszkę w szpitalu?
          O "rodzica"? "Bliskiego" ???

          O strażnika !... :)))))
        • Gość: jagoo Re: pomyśł logicznie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 12:13
          > Jak będziesz pytał o swoją matkę-staruszkę w szpitalu?

          Trzymaj się mocno, bo czeka cię szok:
          Na własna matke zawsze i wszędzie, także w Szkocji, będę mówił "mamo". A ty,
          skoro już wiesz że myślenie nie boli, wyjaśnij mi kto mi tego zabroni - na
          podstawie artykułu.
          • Gość: kmiotek-nagniotek Re: pomyśł logicznie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 12:16
            Na podstawie tego artykułu, moge powiedzieć, że przyszedłem do matki.
            Ale poprawny politycznie personel szpitala powie do niej, że nie przyszedł syn
            tylko np. podopieczny.
            • tomekjot Re: pomyśł logicznie! 20.02.07, 12:18
              ewentualnie wychowanek, a rodzic to wychowawca- jak ktoś zapomniał.
    • mg2005 To początek homo-dyktatury... 20.02.07, 09:24
      hymen napisał:

      >a
      href="rzeczpospolita.pl/dodatki/pierwsza_strona_070220/pierwsza_strona_a_
      5.html"
      target="_blank">rzeczpospolita.pl/dodatki/pierwsza_strona_070220/pierwsza_strona
      _a_5.html</a>

      Orwell się kłania...
      • Gość: jagoo Re: To początek homo-dyktatury... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 09:52
        mg2005 napisał:

        >
        > Orwell się kłania...


        A tobie Monty Python...
        • Gość: zły Re: To początek homo-dyktatury... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 09:58
          Tyle że Monthy Python jest "dla jaj", a tu niestety - real :/
    • magnusg Homoterror 20.02.07, 09:54
      Tylko patrzec jak rodzicom beda odbierane po porodzie przymusem dzieci, zeby
      oddawac je pederastom do wychowania.Tak sie konczy to co sie zaczyna od
      tolerowania ich Paradek Rownosci.
      Chora ideologia chorych ludzi.
      Dobrze, ze SLD nie jest u wladzy bo by i u nas takie chore przepisy wprowadzili-
      wielcy obroncy pederastow.
      • Gość: jagoo Re: Homoterror IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 09:59
        > Tylko patrzec jak rodzicom beda odbierane po porodzie przymusem dzieci, zeby
        > oddawac je pederastom do wychowania


        Żeby to pederastom, dzieci będą dawać tylko zoofilom i nekrofilom. To taki
        plan, uzgodniony wspólnie z Żydami i masonami. Tylko cicho sza, nie może się
        wydać przedwcześnie...
        • magnusg Re: Homoterror 20.02.07, 10:07
          Wczoraj tak samo bys probowal pewnie wysmiac teorie, ze ktos moze zabronic
          uzywania slow Mama i Tata.Dzisiaj juz sie nie z czego smiac, bo ten debilizm
          stal sie faktem.
          • tomekjot Re: Homoterror 20.02.07, 10:09
            Niedługo zabronią mówić Pan albo Pani, będzie człowiek. Swoja droga należy
            znieść formy zeńskie i męskie w polskiej gramatyce. wprowadżmy formy nijakie i
            wszystko będzie ok.
          • silic Re: Homoterror 20.02.07, 11:13
            Magnusg pomyśl przez chwilę - pracownicy a nie pacjenci mają tak mówić. Uważam
            że trochę przesadzili, ale faktem jest że nie każdy opiekun dziecka jest jego
            rodzicem, mamą, tatą - i nie chodzi mi o homoseksualistów.
            Są opiekunowie prawni, są adopcje, rodziny zastępcze itd.
            • tomekjot Re: Homoterror 20.02.07, 11:14

              Co ty p,,.... rodzic adopcyjny jest pełnoprawnym rodzicem i podlega takiemu
              samemu rezimowi jak biologiczny.
            • Gość: kmiotek-nagniotek pomyśl dzieciaku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 11:17
              ale "opiekuna prawnego" najczęściej nazywa sie "wujkiem/ciocią"

              jak byś się poczuł, gdy przychodzisz do swojego dziecka, a pielęgniarka przy
              tobie mówi do dziecka, ze przyszedł jego opiekun? A nie ojciec...
              • silic pomyśl dzieciaku z nagniotkami 20.02.07, 11:21
                jak by się czuło dziecko do którego przychodzi opiekun a pielęgniarka mówi, że
                przyszedł tatuś/mamusia ? A dziecko wie, że to nie tatuś/mamusia bo było na ich
                pogrzebie miesiąc temu ...
                • Gość: kmiotek-nagniotek [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 11:23
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • mg2005 Re: pomyśl dzieciaku z nagniotkami 20.02.07, 11:41
                  silic napisał:

                  > jak by się czuło dziecko do którego przychodzi opiekun a pielęgniarka mówi, że
                  > przyszedł tatuś/mamusia ? A dziecko wie, że to nie tatuś/mamusia bo było na
                  ich
                  > pogrzebie miesiąc temu ...

                  Kombinujesz jak 'koń pod górę'... :)
                  Dobrze wiesz, że tu nie o to chodzi (albo nie czytałeś dokładnie artykułu)
                  • silic Re: pomyśl dzieciaku z nagniotkami 20.02.07, 11:48
                    Trochę może kombinuję, ale sytuacja jaką opisałem nie jest jakaś nierealna.
                    Uważam, że przesadzili w Szkocji ( choć nie znam specyfiki tamtejszej służby
                    zdrowia, może "guardian" jest tam tak naturalny jak u nas wujek czy coś
                    podobnego ), ale trochę racji mają w takim podejściu.
                    Zywczajnie nie lubię reakcji "ogarów spuszczonych z łańcucha" jaką tu spora
                    część osób prezentuje.
                    • magnusg Re: pomyśl dzieciaku z nagniotkami 20.02.07, 12:08
                      Przeciez artykul w Rzepie wyraznie mowi, ze te zmiany wprowadzono nie dla dobra
                      dzieci, tylko z powodu zachcianek grup homolobby, ktore dotychczasowymi
                      nazwami "mama" i "tata" poczuly sie dyskryminowane.Wiec po co te rozwazania o
                      tym czy w szpitalu w Szkocji wiedza kto jest ojcem czy matka dziecka czy nie??
                      Nie to bylo powodem tego absurdu.
                      • xtrin Re: pomyśl dzieciaku z nagniotkami 20.02.07, 12:13
                        "Pozwoli to pacjentom samodzielnie zdecydować, kto jest dla nich ważny".
                        • Gość: kmiotek-nagniotek [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 12:20
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • Gość: Magnus Numerki wprowadzic!! IP: *.dip.t-dialin.net 20.02.07, 12:25
                          A do tej pory dziecko majac mame i tate bylo takiej mozliwosci pozbawione??
                          co bedzie nastepnym krokiem??Numerki jak w Oswiecimiu??Numerki sa calkowicie
                          neutralne,uniwersalne i bezplciowe-perfekcyjne rozwiazanie dla homofaszystow.
                          "Przyjdzie do ciebie zaraz numerek 564379"-idealne-nieprawdaz.
                          • mg2005 Re: Numerki wprowadzic!! 20.02.07, 13:52
                            Gość portalu: Magnus napisał(a):

                            > "Przyjdzie do ciebie zaraz numerek 564379"-idealne-nieprawdaz.

                            :))))
                          • johnny-kalesony Re: Numerki wprowadzic!! 20.02.07, 15:19
                            Rozwiązanie to jest logiczne nie tylko z punktu widzenia homoseksualistów, ale
                            również i współczesnego feminizmu, który postawił sobie za punkt honoru zatarcie
                            różnic płciowych tak dalece, jak to tylko możliwe.
                            A więc - obozowe numery zamiast imion i nazwisk, zabronione używanie form,
                            sugerujących stopień pokrewieństwa (zwłaszcza jeśli dotyczny heteroseksualistów)
                            oraz rzecz jasna - form grzecznościowych po których można rozpoznać płeć.
                            Zamiast "pani", "pan" proponuję "istota" albo "stworzenie".

                            Kiedyś to była tylko fantazja, dzisiaj już niebezpiecznie się do jej
                            urzeczywistnienia zbliżamy:

                            www.filmweb.pl/THX+1138+1971+o+filmie,Film,id=11084

                            Pozdrawiam
                            Keep ROckin'
                      • silic Re: pomyśl dzieciaku z nagniotkami 20.02.07, 12:14
                        Przeczytałem ten artykuł już kilka razy i nie ma tam ANI JEDNEGO SŁOWA o tym że
                        jest to pomysł "homolobby".
                        Jest natomiast o tym, że jest to inicjatywa służby zdrowia.
                        Trochę rozwagi.

                        Cygan zawinił, kowala powiesili ... .
                        • Gość: Magnus Re: pomyśl dzieciaku z nagniotkami IP: *.dip.t-dialin.net 20.02.07, 12:22
                          To przeczytaj jeszcze raz:
                          Cytat z Rzepy:

                          "Dzięki poparciu liberalnego establishmentu ugrupowania homoseksualistów stały
                          się nietykalne. Ludzie boją się je skrytykować, żeby nie sprowadzić na siebie
                          wściekłego ataku, nie zostać okrzykniętym homofobem - tłumaczy Lynette Burrows.
                          Według niej środowiska te poczuły się jednak zbyt pewnie i forsując rozmaite
                          karkołomne inicjatywy, strzelają sobie samobójczą bramkę"
                          • silic Re: pomyśl dzieciaku z nagniotkami 20.02.07, 12:39
                            Jakoś w artykule podanym przez hymen nie ma czegoś takiego.

                            Znalazłem artykuł z którego wziąłeś ten cytat. Uważam ( co zresztą już na
                            początku napisałem ), że w Szkocji przesadzili, stracili rozsądek. Prawie jak u
                            nas w kwestii agentów.
                          • Gość: jagoo Re: pomyśl dzieciaku z nagniotkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 12:50
                            No i gdzie tu jest napisane, że ten konkretny pomysł jest dziełem "homolobby"?
                            • Gość: tomekjot Re: pomyśl dzieciaku z nagniotkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 12:52
                              Chyba nie sądzisz, że ktos normalny w szpitalach dzięcięcych nakazałby wykładać
                              gazety gejowskie.
                            • Gość: Magnus Re: pomyśl dzieciaku z nagniotkami IP: *.dip.t-dialin.net 20.02.07, 13:29
                              To slodkie jak idziesz w zaparte:)Jest jednak pewna granica smiesznosci, ktorej
                              przekraczac nie powinnas.
                              • jagoo Re: pomyśl dzieciaku z nagniotkami 20.02.07, 13:41
                                Rozumiem, że w ten sposób przyznajesz że nic takiego tam napisane nie jest. No
                                i chwała bogu że przejrzałeś na oczy;))
                        • Gość: jagoo Re: pomyśl dzieciaku z nagniotkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 12:23
                          Własnie. I jeszcze coś - o ile dobrze pamiętam to cały ten pomysł nie odnosi
                          sie tylko do dzieci i gejów, ale w ogóle do bliskich osób. Lokalni inkwizytorzy
                          oczywiście skorzystali z okazji żeby dowalic gejom, ale rzecz wcale nie jest
                          specyficzna dla tej grupy, bo problem (leksykalny) jest choćby z
                          współmałżonkami/konkubentami. Może i trochę przegieli w tej Szkocji, ale ja
                          chyba wolę to ich przeginanie niz to co widać choćby na tym wątku gdzie
                          przegina się w drugą stronę.
                          • Gość: Magnus Re: pomyśl dzieciaku z nagniotkami IP: *.dip.t-dialin.net 20.02.07, 12:27
                            Jasne-to takie straszne jak maz pyta sie o zone.Poprostu oburzajace.
                            Wiec jak juz wyzej proponuje starym sprawdzonym w dyktaturach sposobem
                            neutralne i bezplciowe numerki.

                            "Dzien Dobry-jestem 5963279-chcialem odwiedzic 6790421290"
                            • Gość: jagoo Re: pomyśl dzieciaku z nagniotkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 12:30
                              Tak tak, numerki koniecznie. A potem tak: parzyści do eutanazji, nieparzyści na
                              homosiów. Dobrze kombinujecie towarzyszu.
                              • Gość: Magnus Re: pomyśl dzieciaku z nagniotkami IP: *.dip.t-dialin.net 20.02.07, 12:42
                                Eutanazja,bezplodne okreslenia(numerki)-czyje to wizje i zadania??Chyba
                                postepowych lewakow z UE!
                          • Gość: kmiotek-nagniotek przegięcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 12:28
                            A gdzie jest przegięcie w tym że jak do dziecka przyszła matka powiedzieć że
                            przyszła matka?
                            Tylko jakieś kombinacje, rodzic, strażnik, Bóg jeden wie co... :/
                            • Gość: jagoo Re: przegięcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 12:32
                              A ja nie o tym rozmawiam...
                              • Gość: kmiotek-nagniotek Re: przegięcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 12:36
                                taaak?
                                a o czym?
                                bo widze, że ci argumentów zaczyna brakowac...
                                wystarczy przeczytać pierwsze zdanie artykułu..
                                • Gość: jagoo Re: przegięcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 12:41
                                  "Służba zdrowia w Szkocji zaleciła personelowi przychodni i szpitali unikania
                                  słów "mama" i "tata". "
                                  To jest to pierwsze zdanie. I choćbys się zapluł ze złości nie uda ci się
                                  wykazać, że z tego zdania wynika jakoby to PACJENTOM nie wolno było zwracać sie
                                  do swoich bliskich tak jak sami chcą.
                                • xtrin Re: przegięcie 20.02.07, 12:42
                                  > wystarczy przeczytać pierwsze zdanie artykułu..

                                  No to już wiemy w czym problem - kmiotek-cham przeczytał tylko pierwsze zdanie,
                                  reszte sobie sam dorobił :).
                                  • mg2005 :))) 20.02.07, 12:54
                                    xtrin napisała:

                                    > No to już wiemy w czym problem - kmiotek-cham przeczytał tylko pierwsze
                                    zdanie,
                                    > reszte sobie sam dorobił :).


                                    Problem w tym ,że Ty nie przeczytałaś nawet pierwszego (albo nie zrozumiałaś)
                                    :))))))))
                                  • Gość: zniesmaczony ty jestes matką - żałosne :/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 12:55
                                    A ty czytałaś?
                                    Bo mam wrażenie że w ogóle nie...
                                    Tylko ktoś pozbawiony uczuć macierzyńskich pozwoli się nazwać opiekunką czy
                                    strażniczką swojego dziecka, a nie matką.
    • sir.vimes A moim zdaniem lepiej mówić rodzice 20.02.07, 10:31
      Byłam kiedyś w szpitalu dziecięcym. Jedną dziewczynkę pielęgniarka zapewniała,
      że niedługo przyjdzie jej mama - dzieciak sie poryczał.
      Bo mama nie żyła.
      Miałam też koleżankę , też półsierotę , w szkole - za każdym tekstem typu "mama
      będzie musiała przyjść do szkoły" pojawiały się łezki.

      Słowo rodzice jest bezpieczniejsze w stosunku do dzieci , o których sytuacji
      rodzinnej nic nie wiemy - bo dziecko może nie mieć taty, nie mieć mamy.
      • hymen Re: A moim zdaniem lepiej mówić rodzice 20.02.07, 10:35
        sir.vimes napisała:

        > Byłam kiedyś w szpitalu dziecięcym. Jedną dziewczynkę pielęgniarka zapewniała,
        > że niedługo przyjdzie jej mama - dzieciak sie poryczał.
        > Bo mama nie żyła.
        > Miałam też koleżankę , też półsierotę , w szkole - za każdym tekstem
        typu "mama
        > będzie musiała przyjść do szkoły" pojawiały się łezki.
        >
        > Słowo rodzice jest bezpieczniejsze w stosunku do dzieci , o których sytuacji
        > rodzinnej nic nie wiemy - bo dziecko może nie mieć taty, nie mieć mamy.

        Tak, ale jeśli wiemy, że do dziecka przyszła matka, to z jakiej racji
        informując o tym dziecko pielęgniarka czy ktokolwiek inny ma mówić: słuchaj,
        strażnik do ciebie przyszedł?
        • marysia_b Re: A moim zdaniem lepiej mówić rodzice 20.02.07, 10:39
          hymen napisał:

          >słuchaj, strażnik do ciebie przyszedł?

          *Zandarm* brzmi lepiej, znacznie lepiej...:)
        • sir.vimes Nie wynika 20.02.07, 11:26
          Nic takiego nie wynika z podlinkowanego artykułu.
          Jedynie to, by nie szafować określeniami, które niekoniecznie dziecka dotyczą.
          • marysia_b Re: Nie wynika 20.02.07, 11:29
            sir.vimes napisała:

            > Jedynie to, by nie szafować określeniami, które niekoniecznie dziecka dotyczą.

            Tak. Nalezy unikac: "Tatus przyjechal po ciebie samochodem", bo moze dziecko nie
            ma tatusia a zandarm przyjechal motocyklem.

            Zastanow sie, bo jak czasem cos pi...., to jak bys byla po lobotomii.
            • sir.vimes Re: Nie wynika 20.02.07, 11:34
              Biedna jesteś- nerwy masz bardzo delikatne. Nie irytuj się tak.

              Z artykułu nie wynika, że trzeba o konkretnym tatusiu mówić w jakiś wymyślony
              sposób. Tylko:

              > > Jedynie to, by nie szafować określeniami, które niekoniecznie dziecka dot
              > yczą.

              Po dziecko, które nie ma tatusia tatuś nie przyjedzie ani motocyklem, ani
              samochodem.
          • hymen Ależ jak najbardziej wynika. 20.02.07, 11:33
            Określenia matka, ojciec, mąż czy też żona mają zniknąć ze słownictwa
            szpitalnego ze względu na homofobiczny charakter, a nie ze wzglądu na taką czy
            inną sytuację. Więc nie jest to zalecenie, żeby nie szafować konkretnymi
            określeniami. Takie zalecenie obowiązuje już teraz i jest wpisane w etykę
            lekarską.
            • sir.vimes Re: Ależ jak najbardziej wynika. 20.02.07, 11:35
              Moim zdaniem nie wynika - dokładnie przeczytałam artykuł i nigdzie nie jest tam
              powiedziane, że nie można zapowiedzieć taty czy mamy, kiedy przyjdą do / po
              małego pacjenta.
              • hymen Re: Ależ jak najbardziej wynika. 20.02.07, 11:38
                Już w pierwszym zdaniu jest jednoznacznie napisane:
                Służba zdrowia w Szkocji zaleciła personelowi przychodni i szpitali unikania
                słów "mama" i "tata". Uznała, że obrażają one homoseksualnych "rodziców".

                Sprawdzanie orientacji seksualnej również jest obraźliwe dla homoseksualistów,
                więc pozostaje wyłącznie unikanie.
            • tomekjot Re: Ależ jak najbardziej wynika. 20.02.07, 11:35
              Dobra a czy nie narusza etyki że to chłop ginekolog bada kobiety. Nie widziałem
              jeszcze urologa kobiety ( za krótko żyje)
              • tomekjot Re: Ależ jak najbardziej wynika. 20.02.07, 11:36
                Na przykład kontroli osobistej na granicach kobiet robia kobiety
      • Gość: kmiotek-nagniotek Re: A moim zdaniem lepiej mówić rodzice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 10:38
        Co ma piernik do wiatraka kobietonie?
        W jednym i drugim przypadku świadczy tylko o tym że pielęgniarka (czy w szkole)
        nie wiedzieli, że matka dziecka nie żyje.

        Tu chodzi kobietonie o coś zupełnie innego - dorosły, pytający o swoja chorą
        matkę w szpitalu też ma mówić "strażniczka", "opiekunka"?
        No sorry ale kogoś po.. :/
        • marysia_b Re: A moim zdaniem lepiej mówić rodzice 20.02.07, 10:44
          Gość portalu: kmiotek-nagniotek napisał(a):

          > No sorry ale kogoś po.. :/

          W nastepnej kolejnosci nalezy zlikwidowac Dzien Matki, Dzien Ojca, Babci i
          Dziadka ; przez te dwa ostatnie czuje sie dyskryminowana, bo juz (niestety) nie
          ma ich... :(

          Zastapic Dniem Rodzica i Dniem Przodka (niegorniczego!).
        • xtrin Re: A moim zdaniem lepiej mówić rodzice 20.02.07, 10:47
          > Tu chodzi kobietonie o coś zupełnie innego - dorosły, pytający o swoja
          > chorą matkę w szpitalu też ma mówić "strażniczka", "opiekunka"?

          W którym miejscu to facetonie wyczytałeś? Między wierszami? :)
        • silic Re: A moim zdaniem lepiej mówić rodzice 20.02.07, 11:16
          To zalecenie dotyczy PRACOWNIKÓW a nie pacjentów. Zrozum ten prosty fakt.

          Żaden pytający nie musie mówić "strażniczka" , " opiekunka"
          • tomekjot Re: A moim zdaniem lepiej mówić rodzice 20.02.07, 11:17
            A pytający to kto wolontariusz?
          • Gość: kmiotek-nagniotek Re: A moim zdaniem lepiej mówić rodzice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 11:19
            Przy mnie do mojego dziecka pielęgniarka powie, że przyszedł "strażnik",
            "opiekun"...

            Sorry, ale moja reakcja będzie jedna - jestem OJCEM a nie STRAŻNIKIEM tego
            dziecka, czy się to komuś podoba, czy nie!!!
            • tomekjot Jasiu straźnik do Ciebie..... 20.02.07, 11:22
              Jasiu patrsrzy a tam Straźnik Teksasu stoi w drzwiach.

              Swoja droga to nieżle musiał się narobić jak tam wszystkie dzieci maja za ojca
              straźnika
            • silic Re: A moim zdaniem lepiej mówić rodzice 20.02.07, 11:24
              W Szkocji może powiedzieć także "rodzic" - to też cię obrazi ?

              Wiem, pewnie wolałbyś wcześniej pytani " czy jest pan może homoseksualistą ? "
              Wtedy mógłbyś z dumą na twarz strzelić pielęgniarkę w twarz ( jak już się
              zadeklarowałeś ) i wyciągnąć legitymację potwierdzającą praworządność do 10
              pokolenia ...

              Robisz z igły widły.
              • Gość: kmiotek-nagniotek Re: A moim zdaniem lepiej mówić rodzice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 12:15
                Dziecię drogie, z artykułu wynika również, że idąc do żony do szpitala będę
                musiał mówić, że idę do "przyjaciółki" :/

                Skoro jestes tak za "pozbawianiem płci" to może obetnij sobie pewną część ciała...
                • marysia_b Re: A moim zdaniem lepiej mówić rodzice 20.02.07, 12:19
                  Gość portalu: kmiotek-nagniotek napisał(a):

                  > Dziecię drogie, z artykułu wynika również, że idąc do żony do szpitala będę
                  > musiał mówić, że idę do "przyjaciółki" :/

                  Do *partnerki w zwiazku* ;)
                • silic Re: A moim zdaniem lepiej mówić rodzice 20.02.07, 17:57
                  Drogi kmiotku - skoro to co napisałeś wynika z artykułu to powiedz proszę które
                  zdanie o tym świadczy - możesz je przytoczyć bądź podać numer linijki, zdania.
                  Ja tam widzę tylko wskazówki dla pracowników, ale pewnie w swojej mądrości
                  wskażesz że się mylę.

                  Powodzenia.

                  Chętnie także dowiem się od ciebie w której z moich wypowiedzi napisałem coś o
                  mojej chęci "pozbawiania płci " . Link bądź wklejenie mojej wypowiedzi będzie
                  wskazane.

                  Tu też życzę powodzenia. Będzie ci potrzebne.
      • magnusg Re: A moim zdaniem lepiej mówić rodzice 20.02.07, 10:38
        ??????????????To jak dziecko nie bedzie mialo i mamy i taty, to tez sie poryczy.
        Pielegniarki i nauczycielki w 99,9% znaja sytuacje rodzinna dzieci, ktorymi sie
        opiekuja.
        A swoja droga slowo rodzic to jest dopiero homofobia.Bo taki pederasta nic
        nigdy nie urodzi, a wiec dopiero poczuje sie urazony,dyskryminowany i
        przesladowany:)
        • venus22 Re: A moim zdaniem lepiej mówić rodzice 20.02.07, 10:47


          nie ma sie co przejmowac.
          tak pomalu pomalu i kiedys nadejda czasy ze powstana genetycznie manipulowane
          HOMO Sapiens bez ust. I problem jak i co tytulowac sam sie rozwiaze.

          Venus
        • sir.vimes rodzice 20.02.07, 11:27
          Rodzice.
          Tak dzieci określają prawnych opiekunów nawet, jeżeli są to babcia i wujek.
          • Gość: ale jaja Re: rodzice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 13:09
            guzik prawda
            na papierze są to owszem - rodzice
            w realu w domu - jeśli jest to babcia, to zwracają sie per babciu...
            koleżanka w szkole była wychowywana przez babcię (matka zmarła a ojciec sie
            ożenił po raz drugi) - jak zwracała sie do niej? BABCIU!
            a nie per "rodzic"!
            • sir.vimes Re: rodzice 20.02.07, 15:02
              Durna jest twoja odpowiedż.
              Nie pisałamm że zwracają się "rodzicu" - tylko, że przyjują zazwyczaj jako
              normalne określanie opiekunów jako rodziców.
              Znam wiele osób z rozbitych rodzin, które mówiły rodzice o wujkach , ciociach i
              babciach itp. Co nie przeszkadzało im DO babci mówić babciu.
      • Gość: buehehe prawa dzieci to co? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 10:44
        Wyobraź sobie babonie sytuację:
        przychodzi do szpitala do dziecka jego matka, piguła mówi do dziecka
        "strażniczka" przyszła do ciebie... Jak się czuje dziecko?
        przychodzę do dziecka do szpitala, jak mam powiedzieć, gdy spytają kim jestem?
        Strażniczką? Opiekunką? Bo że matką to zakazane...

        to jest już nienormalne...
        • xtrin Re: prawa dzieci to co? 20.02.07, 10:52
          > przychodzi do szpitala do dziecka jego matka, piguła mówi do dziecka
          > "strażniczka" przyszła do ciebie... Jak się czuje dziecko?

          Przyczepiliście się do tego niefortunnego tłumaczenia jak rzepy do psiego ogona.
          Angielskie "guardian" oznacza tyle co opiekun, w tym opiekun prawny.
          • Gość: kmiotek-nagniotek Re: prawa dzieci to co? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 10:55
            Głupi kobietonie...
            Wypraszam sobie sytuację że gdy przychodzę do dziecka i mówię, że jestem jego
            ojcem, jakaś politycznie poprawna piguła powie mojemu synowi, że przyszedł do
            niego opiekun prawny!!!

            Na przybranych rodziców dziecko nie mówi "opiekun prawny" tylko najczęściej mama
            czy tata (ewentualnie ciocia/wujek)!
            • xtrin Re: prawa dzieci to co? 20.02.07, 10:57
              > Głupi kobietonie...

              Tym samym dziękuję za rozmowę.

              Bez odzewu.
              • Gość: kmiotek-nagniotek aseksualny homo kobieton IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 11:00
                Nawzajem - widac kobietonie, że nie masz dzieci!
                Bo nie zgodziłabyś się, aby cię nazwać "strażniczką" w obecności własnego dziecka.

                A jeśli jednak masz dzieci, to już jutro oddaj je na wychowanie parce gejów,
                będzie najbardziej politycznie poprawnie. Skoro nie moze być ojca i matki...
          • mg2005 Re: prawa dzieci to co? 20.02.07, 11:45
            xtrin napisała:

            > Angielskie "guardian" oznacza tyle co opiekun,

            Niewielka pociecha... :)
      • xtrin Re: A moim zdaniem lepiej mówić rodzice 20.02.07, 10:45
        > Słowo rodzice jest bezpieczniejsze w stosunku do dzieci , o których sytuacji
        > rodzinnej nic nie wiemy - bo dziecko może nie mieć taty, nie mieć mamy.

        Dokładnie o to jak sądzę chodzi. O nienarzucanie w nazewnictwie pewnych schematów.
        To dokładnie ta sama kwestia, jak problem z Pan/Pani w pismach urządowych. Nie
        raz podnoszona sprawa - dlaczego z miejsca zakładać, że odbiorca ma być jednej
        (zwykle męskiej) płci? Ale używanie w pismach formułki "Pani/Pan" przecież nijak
        nie oznacza, że nie można się "Pani" zwracać do sąsiadki :).
        • Gość: kmiotek-nagniotek głupoty pleciesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 10:48
          Ale jak do dziecka przychodzi do szpitala jego matka i mówi że jest matką to
          powiedzenie dziecku że przyszła "strażniczka" jest nienormalne!!
          • tomekjot Re: głupoty pleciesz 20.02.07, 10:50
            Mo żna powiedzieć: Pani , piastunka, starsza koleżanka itp. Coś można wymyśleć
            • Gość: kmiotek-nagniotek jesteś idiotą czy takiego udajesz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 10:52
              przyszła pani to Pani
              matka to matka
              opiekunka to opiekunka (czy niania)
              Co zrozumie kilkulatek, gdy przyjdzie do niego własna matka, a pielęgniarka
              powie, że przyszła "opiekunka" czy "strażniczka"???
            • hymen Re: głupoty pleciesz 20.02.07, 10:52
              tomekjot napisał:

              > Mo żna powiedzieć: Pani , piastunka, starsza koleżanka itp. Coś można
              wymyśleć

              Po co? W jaki sposób stwierdzenie w przychodni, że matka z dzieckiem ma wejść
              do gabinetu obraża homoseksualistę?
            • venus22 Re: głupoty pleciesz 20.02.07, 10:53
              ""A najpierw publicznie ją strzelił w pysk!!
              Ze słowani: Strażnik to w wiezieniu!!""

              no ladnie ladnie.... wyglada na to ze niewiele by sie pomylili...
              a dziecko na pewno by wiedzialo o kogo chodzi bo w domu wlasciwie juz ma
              wiezienie. I straznika co bije.

              Venus
              • Gość: kmiotek-nagniotek Re: głupoty pleciesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 10:56
                Widać że nie masz dzieci :/
                Bo nie zgodziłabyś się, aby cię ktoś publicznie nazwał "strażniczką" swojego
                dziecka.
          • xtrin Re: głupoty pleciesz 20.02.07, 10:56
            > Ale jak do dziecka przychodzi do szpitala jego matka i mówi że jest matką
            > to powiedzenie dziecku że przyszła "strażniczka" jest nienormalne!!

            Pomijając już kwestię nieszczęsnego tłumaczenia, to nie sądzę, by o takie
            właśnie przypadki chodziło i by wtedy określenie "mama" komukolwiek przeszkadzało.
            Raczej chodziło o wspomniane wyżej "zaraz mamusia po Ciebie przyjdzie", gdy nie
            wiemy KTO po dzieciaka się zgłosi. To nie tylko narzuca płeć i rolę opiekuna,
            ale także narzuca kto niby ma się po dziecko zgłosić. A jak przyjdzie ojciec to co?
            Chodzi o niezgadywanie rzeczy, jakich zgadywać nie trzeba. I o nienarzucanie
            dziecku na kogo ma czekać, od kogo czego oczekiwać.
            • Gość: kmiotek-nagniotek Re: głupoty pleciesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 10:58
              W szpitalu nie wiedzą o sytuacji dzieci?
              Co ty pie..sz!!!
              Muszą wiedzieć, żeby nei wpuszczać obcych!!!
            • magnusg Re: głupoty pleciesz 20.02.07, 11:03
              No chwileczke.A jak pielegniarke powie, ze przyjdzie strazniczka, a przyjdzie
              straznik to nie narzuca biednemu dziecku kto przyjdzie??
              Wiesz co Xtrin-ty sobie ten skrajny debilizm tak tlumacz.Normalnym ludziom
              niech pederasci sie nie wpieprzaja do ich dzieci.Dziecko ma mame i tate, a nie
              lewackie debilizmy pokroju strazniczka i straznik.
              • silic Re: głupoty pleciesz 20.02.07, 11:30
                > No chwileczke.A jak pielegniarke powie, ze przyjdzie strazniczka, a przyjdzie
                > straznik to nie narzuca biednemu dziecku kto przyjdzie??

                "Guardian" jest bezpłciowy, magnusg. Pudło.
                • magnusg Re: głupoty pleciesz 20.02.07, 12:00
                  Guardian to moze byc w metrze albo na koncercie,ale nie w domu jako mama czy
                  tata.Niech sie pederasci odwala od dzieci i ich rodzicow.Nie maja z nimi nic
                  wspolnego.
                  • Gość: strażnik Re: głupoty pleciesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 12:08
                    Gwardian w niektórych zakonoch to inaczej przełożony. Może być tylko jeden. To
                    juz dyskryninacja. Ciekawe czy piguła będzie decydował kto nim bedzie
              • xtrin Re: głupoty pleciesz 20.02.07, 12:04
                > No chwileczke.A jak pielegniarke powie, ze przyjdzie strazniczka,
                > a przyjdzie straznik to nie narzuca biednemu dziecku kto przyjdzie??

                Mała podpowiedź: sprawa rozgrywa się w UK.
                Jeżeli cokolwiek o języku angielskim wiesz to pojmiesz w czym różnica.
                • magnusg Re: głupoty pleciesz 20.02.07, 12:10
                  Tyle, ze nie o to tu chodzi.Nie chodzi o zmiane procedur w szpitalach, bo moze
                  kiedys pielegniarka sie pomylila,tylko slowa mama i tata maja byc zakazane, bo
                  jacys chorzy pederasci czuja sie nimi dyskryminowani.
                  • xtrin Re: głupoty pleciesz 20.02.07, 12:14
                    Sam chyba nie wiesz o co chodzi :).
            • mg2005 :)) 20.02.07, 12:37
              xtrin napisała:

              > Raczej chodziło o wspomniane wyżej "zaraz mamusia po Ciebie przyjdzie", gdy
              nie
              > wiemy KTO po dzieciaka się zgłosi.

              > A jak przyjdzie ojciec to
              > co?

              :)))) Kombinujesz jak 'koń pod górę'...:)

              • xtrin Re: :)) 20.02.07, 12:43
                > :)))) Kombinujesz jak 'koń pod górę'...:)

                Ja? Tzn co, ojciec przyjść nie może? :)
                • Gość: zniesmaczony Re: :)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 12:58
                  nie rób z siebie debilki większej niż jesteś...
                  jak przyjdzie ojciec to jest to OJCIEC a nie rodzic, opiekun czy strażnik...
                  tylko zwyrodnialec wstydzi sie swoich uczuć do dziecka i godzi na takie
                  prymitywne chwyty
                  • tomekjot Re: :)) 20.02.07, 13:00
                    Ja myślę że jak zostanie u nas jakiś pedarasta dyrektorem szpitala to i u nas
                    to wprowadzą.
                  • xtrin Re: :)) 20.02.07, 13:34
                    > nie rób z siebie debilki większej niż jesteś...

                    A Ty ile jeszcze nicków wymyślić, by wykazać swoje niesamowite chamstwo i brak
                    umiejętności dyskusji?
                • mg2005 Re: :)) 20.02.07, 13:03
                  xtrin napisała:

                  > Ja? Tzn co, ojciec przyjść nie może? :)

                  Naprawdę wierzysz w to ,co piszesz - że to jest przyczyną tej kuriozalnej
                  akcji?...
                  Sama pisałaś, że niektórym na słowo "homo" coś się robi z głową.
                  Nie wiedziałaś,że piszesz o sobie... :)

                  • xtrin Re: :)) 20.02.07, 13:36
                    > Naprawdę wierzysz w to ,co piszesz - że to jest
                    > przyczyną tej kuriozalnej akcji?...

                    Naprawdę wierzysz w to, że akcja jest częścią szeroko zakrojonego planu
                    homoseksualnego lobby, chcącego pozbawić dzieci matek i ojców? :)

                    > Sama pisałaś, że niektórym na słowo "homo" coś się robi z głową.
                    > Nie wiedziałaś,że piszesz o sobie... :)

                    Chcesz dyskusję sprowadzać do poziomu przedszkola - Twoja sprawa.
                    Mnie w to nie mieszaj.
                    • Gość: zniesmaczony Re: :)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 14:01
                      > Naprawdę wierzysz w to, że akcja jest częścią szeroko zakrojonego planu
                      > homoseksualnego lobby, chcącego pozbawić dzieci matek i ojców? :)
                      A niby kto jest autorem pomysłu by wykładac w szpitalach dziecięcych gazetki
                      "homo"???
                      Ktoś o orientacji hetero?
                      Czy jakiś pie..ięty homo lewus?

                      btw - czytałaś w ogóle artykuł?
                    • mg2005 Re: :)) 20.02.07, 14:05
                      xtrin napisała:

                      > Naprawdę wierzysz w to, że akcja jest częścią szeroko zakrojonego planu
                      > homoseksualnego lobby, chcącego pozbawić dzieci matek i ojców? :)

                      Znów wykręcasz kota ogonem, zamiast odpowiedzieć na pytanie...


                      > Chcesz dyskusję sprowadzać do poziomu przedszkola - Twoja sprawa.
                      > Mnie w to nie mieszaj.

                      He, he...:)) Przecież to Ty sprowadziłaś dyskusję do poziomu tej insynuacji...
                      Chyba nie wyprzesz sie swoich słów ?... :)))
                      >
                    • mg2005 Re: :)) 22.02.07, 12:08
                      xtrin napisała:

                      > Naprawdę wierzysz w to, że akcja jest częścią szeroko zakrojonego planu
                      > homoseksualnego lobby,

                      Czy wiedziałaś, że te wytyczne zostały opracowane przez organizację
                      homo-dewiantów "Stonewall Scotland", a Ministerstwo Zdrowia tylko je przyjęło ?

                      > chcącego pozbawić dzieci matek i ojców? :)

                      Wszystko w swoim czasie... (patrz: bardziej "postępowa" Szwecja)

        • magnusg Re: A moim zdaniem lepiej mówić rodzice 20.02.07, 10:53
          Od kiedy w szpitalach nie wiedza nic o sytuacji rodzinnej dzieci???Musza
          wiecziec, zeby do dzieci nie dopuszczac obcych.
          Nie xtrin-to jest homodyktatura-chora lewacka niebezpieczna patologia.
          I dokladnie opisana w artykule RZ.

          "Dzięki poparciu liberalnego establishmentu ugrupowania homoseksualistów stały
          się nietykalne. Ludzie boją się je skrytykować, żeby nie sprowadzić na siebie
          wściekłego ataku, nie zostać okrzykniętym homofobem - tłumaczy Lynette Burrows.
          Według niej środowiska te poczuły się jednak zbyt pewnie i forsując rozmaite
          karkołomne inicjatywy, strzelają sobie samobójczą bramkę. "
          • venus22 Re: A moim zdaniem lepiej mówić rodzice 20.02.07, 10:56
            """ Mo żna powiedzieć: Pani , piastunka, starsza koleżanka """

            albo:
            jakas baba, taka farbowana blondyna, jakas c..a, ktos podobny do ciebie, itd..

            jak inteligentne to zalapie.

            Venus
            • Gość: kmiotek-nagniotek [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 10:58
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • venus22 Re: A moim zdaniem lepiej mówić rodzice 20.02.07, 11:00
                przeciez juz ktos napisal ze nie mam dzieci..??

                Venus
                • Gość: kmiotek-nagniotek Re: A moim zdaniem lepiej mówić rodzice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 11:01
                  Venus, bo gdybyś miała dzieci, to nie zgodziłabyś się, aby cię ktoś nazwał
                  "strażniczką" w obecności własnego dziecka.
                  • venus22 Re: A moim zdaniem lepiej mówić rodzice 20.02.07, 11:05
                    """Venus, bo gdybyś miała dzieci, to nie zgodziłabyś się, aby cię ktoś nazwał
                    "strażniczką" w obecności własnego dziecka.""

                    przeciez jest tyle innych slow "Pani, piastunka itd... dodalam wiecej, rownie
                    dobre ale widze ze ci nie przypadly do gustu :(


                    Venus
                    • Gość: kmiotek-nagniotek Re: A moim zdaniem lepiej mówić rodzice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 11:09
                      pani/piastunka/opiekunka oznacza nianię, a nie matkę...
                      przychodzi do dziecka do szpitala matka, a pielęgniarka mówi że przyszła
                      piastunka czy opiekunka...
                      Co z tego zrozumie kilkulatek, co w domu mówi mama i tata???
                      To chyba tylko po to, aby dziecko uważało matkę tylko za jego opiekunkę...
                      Całkowite wypranie z uczuć od samego początku?
                      • venus22 Re: A moim zdaniem lepiej mówić rodzice 20.02.07, 11:11
                        """Całkowite wypranie z uczuć od samego początku?""""


                        im wczesniej sie nauczy ze swiat jest okrutny tym lepiej dla niego..

                        Venus
                        • Gość: kmiotek-nagniotek Re: A moim zdaniem lepiej mówić rodzice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 11:12
                          że nie ma "matki" tylko "strażniczkę"???
                      • marysia_b Re: A moim zdaniem lepiej mówić rodzice 20.02.07, 11:23
                        Gość portalu: kmiotek-nagniotek napisał(a):

                        > Całkowite wypranie z uczuć od samego początku?

                        I o to chodzi!
          • xtrin Re: A moim zdaniem lepiej mówić rodzice 20.02.07, 11:00
            > Od kiedy w szpitalach nie wiedza nic o sytuacji rodzinnej dzieci???

            Każda pielęgniarka dokładnie wie które dziecko kogo ma i kto kiedy po niego
            przyjdzie? Może w Szkocji, ale na pewno nie w Polsce :).

            > Ludzie boją się je skrytykować, żeby nie sprowadzić na siebie
            > wściekłego ataku, nie zostać okrzykniętym homofobem

            To problem daleko wykraczający poza rozważaną kwestię i nie tak jednostronny jak
            niektórzy próbują to przedstawiać.
            Ale nie mam chwilowo czasu na takie rozważania, może wieczorkiem.
            • Gość: matka dwójki "matka" która się godzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 11:03
              by nazywać ją "opiekunką" czy "strażniczką" w obecności własnego dziecka, nie
              jest godna miana matki...
              Szkoda czasu na rozmowę z tobą, boś lewacko skrzywiona.
            • hymen No dobrze, Xtrin. Zbierz się w sobie i wytłumacz 20.02.07, 11:16
              dlaczego określenie matka czy ojciec jest obraźliwe dla homoseksualistów a
              opiekunka nie jest obraźliwe dla dziecka i jego rodziców?


              xtrin napisała:

              > > Od kiedy w szpitalach nie wiedza nic o sytuacji rodzinnej dzieci???
              >
              > Każda pielęgniarka dokładnie wie które dziecko kogo ma i kto kiedy po niego
              > przyjdzie? Może w Szkocji, ale na pewno nie w Polsce :).
              >
              > > Ludzie boją się je skrytykować, żeby nie sprowadzić na siebie
              > > wściekłego ataku, nie zostać okrzykniętym homofobem
              >
              > To problem daleko wykraczający poza rozważaną kwestię i nie tak jednostronny
              ja
              > k
              > niektórzy próbują to przedstawiać.
              > Ale nie mam chwilowo czasu na takie rozważania, może wieczorkiem.
              >
              • Gość: kmiotek-nagniotek Re: No dobrze, Xtrin. Zbierz się w sobie i wytłum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 11:18
                Bo tak wygląda TOLERANCJA WEDŁUG PEDERASTÓW!!
              • xtrin Re: No dobrze, Xtrin. Zbierz się w sobie i wytłum 20.02.07, 12:08
                > dlaczego określenie matka czy ojciec jest obraźliwe dla homoseksualistów
                > a opiekunka nie jest obraźliwe dla dziecka i jego rodziców?

                To chyba jasne jak słońce - słowa matka i ojciec okreslają płeć, opiekun/rodzic
                (w języku angielskim) - nie. Żadna filozofia.
                Jak pisałam wyżej - dokładnie tak samo jak z "zwracamy się do Pana" w pismach
                urzędowych krytykuje się za seksizm.
                • hymen Re: No dobrze, Xtrin. Zbierz się w sobie i wytłum 20.02.07, 12:19
                  xtrin napisała:

                  > > dlaczego określenie matka czy ojciec jest obraźliwe dla homoseksualistów
                  > > a opiekunka nie jest obraźliwe dla dziecka i jego rodziców?
                  >
                  > To chyba jasne jak słońce - słowa matka i ojciec okreslają płeć,
                  opiekun/rodzic
                  > (w języku angielskim) - nie. Żadna filozofia.

                  Co nie wyjaśnia sprawy i nie jest odpowiedzią. Wynika bowiem z tego, że w ogóle
                  użycie pojęć kobieta i mężczyzna jest obraźliwe. Kto to wymyślił, możesz
                  napisać?


                  > Jak pisałam wyżej - dokładnie tak samo jak z "zwracamy się do Pana" w pismach
                  > urzędowych krytykuje się za seksizm.

                  Nonsens, nie mówimy tu o podaniach urzędowych. Jeśli zwrócenie się do lesbijki,
                  która przyszła do swojego dziecka, pani czy też do jej dziecka, przyszła do
                  ciebie matka, uznać za obraźliwe dla homoseksualistów to bezosobowe określenia
                  wobec rodziców dziecka tym bardziej należy uznać za obraźliwe.
                  • xtrin Re: No dobrze, Xtrin. Zbierz się w sobie i wytłum 20.02.07, 12:37
                    > Co nie wyjaśnia sprawy i nie jest odpowiedzią. Wynika bowiem z tego,
                    > że w ogóle użycie pojęć kobieta i mężczyzna jest obraźliwe.

                    Bzdura. Obraźliwe może być domniemywanie płci, a nie samo jej (poprawne) określenie.

                    > Kto to wymyślił, możesz napisać?

                    To bzdurne wynikanie? Chyba Ty :).

                    > Jeśli zwrócenie się do lesbijki, która przyszła do swojego dziecka,
                    > pani czy też do jej dziecka, przyszła do ciebie matka, uznać za obraźliwe
                    > dla homoseksualistów to bezosobowe określenia wobec rodziców dziecka tym
                    > bardziej należy uznać za obraźliwe.

                    Nie widzę nigdzie potwierdzenia waszej tezy, że nie wolno będzie dziecku
                    powiedzieć "przyszła po Ciebie matka". Choć i to powinno być tylko w przypadku
                    gdy rzeczywiście tak się przedstawiła (bo w końcu może być to też ciotka,
                    starsza siostra, macocha czy ktokolwiek inny do tego uprawniony).
                    Jak dla mnie chodzi o "niezgadywanie". To właśnie "zgadywanie" jest zapewne
                    widziane jako pewien rodzaj dyskryminacji. Zresztą nie do końca się z tym
                    zgadzam, ale rozumiem przesłanki.

                    I proszę, nie opowiadaj o tym jak to cały personel cudownie zna calutką rodzinę
                    dziecka :). A nawet jakby to to i tak nic nie zmienia, bo takimi określeniami
                    można narzucać też wiele innych kwestii - jest to WYRAŹNIE (a nie między
                    wierszami :)) w artykule zaznaczone, że chodzi o nienarzucanie małemu pacjentowi
                    kto jest mu bliski.
                    • tomekjot Re: No dobrze, Xtrin. Zbierz się w sobie i wytłum 20.02.07, 12:41

                      > Nie widzę nigdzie potwierdzenia waszej tezy, że nie wolno będzie dziecku
                      > powiedzieć "przyszła po Ciebie matka". -
                      A instrukcja dotycząca posługiwania sie określonym słownictwem w pracy ro co to
                      jest?
                      To właśnie "zgadywanie" jest zapewne
                      > widziane jako pewien rodzaj dyskryminacji. Zresztą nie do końca się z tym
                      > zgadzam, ale rozumiem przesłanki.

                      No tak ja k przyjdzie pedarasta przeprany za kobuiet ę to personel ma problem
                      powie Pani a to jakieś homo
                      • xtrin Re: No dobrze, Xtrin. Zbierz się w sobie i wytłum 20.02.07, 12:45
                        > No tak ja k przyjdzie pedarasta przeprany za kobuiet ę to personel
                        > ma problem powie Pani a to jakieś homo

                        A jak przyjdzie przebrany za kobietę hetero to jak rozumiem problemu nie ma? :)
                        • tomekjot Re: No dobrze, Xtrin. Zbierz się w sobie i wytłum 20.02.07, 12:47
                          Kobieta hetero nie musi się przebierać przyjdzie normalnie ubrana z mężem

                          Głupota co niektórych przeraża
                        • Gość: zniesmaczony Re: No dobrze, Xtrin. Zbierz się w sobie i wytłum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 12:56
                          Przebierający sie za kobiete hetero - buahahaha
                          jesteś żenująca
                          • xtrin Re: No dobrze, Xtrin. Zbierz się w sobie i wytłum 20.02.07, 13:15
                            > Przebierający sie za kobiete hetero - buahahaha
                            > jesteś żenująca

                            Żenujący to jest Twój brak wiedzy w temacie, na jaki próbujesz się wypowiadać. :)
                            • marysia_b Nie "w temacie" a "na temat" 20.02.07, 13:35
                              xtrin napisała:

                              > > Przebierający sie za kobiete hetero - buahahaha
                              > > jesteś żenująca
                              >
                              > Żenujący to jest Twój brak wiedzy w temacie, na jaki próbujesz się wypowiadać.
                              > :)

                              W istocie;), jestes zenujaco prymitywna. Facet hetero, moze babe udawac w czasie
                              karnawalu albe w filmie typu "Pol zartem, pol serio"... Czy ty masz jakies
                              kontakty z mezczyznami, chlopcami, nawet z emerytami, plci meskiej?

                              Sprobuj zalozyc chlopcu (malemu) *dziewczynska* bluzeczke.... ;))))
                              • xtrin papa, marysiu. 20.02.07, 13:40
                                > W istocie;), jestes zenujaco prymitywna.

                                Zieeeew.

                                > Facet hetero, moze babe udawac w czasie karnawalu albe w filmie typu
                                > "Pol zartem, pol serio"...

                                Doucz się.

                                > Sprobuj zalozyc chlopcu (malemu) *dziewczynska* bluzeczke.... ;))))

                                To nie Ty przypadkiem ostatnio diagnozowałaś u mnie brak wiedzy o psychologii
                                rozwojowej? :)


                                Tym samym marysiu kończę jakiekowliek z Tobą dyskusję, zbyt odraża mnie Twój
                                styl dyskusji opierający się głownie o inwektywy.
                                • marysia_b Re: papa, marysiu. 20.02.07, 13:48
                                  xtrin napisała:

                                  > Zieeeew.

                                  Zaslon przynajmniej usta!

                                  > Doucz się.

                                  No tak....

                                  > To nie Ty przypadkiem ostatnio diagnozowałaś u mnie brak wiedzy o psychologii
                                  > rozwojowej? :)

                                  Aco, ty tak chlopca ubralabys? Moj by sie nie dal! ;)

                                  > Tym samym marysiu kończę jakiekowliek z Tobą dyskusję, zbyt odraża mnie Twój
                                  > styl dyskusji opierający się głownie o inwektywy.

                                  Wiele osob na tym forum mowi ci jasno, ze twoje wpisy sa po prostu NIEESTETYCZNE
                                  i w formie i w tresci.
                                  • silic Re: papa, marysiu. 20.02.07, 18:03
                                    > Wiele osob na tym forum mowi ci jasno, ze twoje wpisy sa po prostu NIEESTETYCZNE
                                    > i w formie i w tresci.

                                    Boli cię marysiu że ktoś może myśleć inaczej niż ty i w swoich wypowiedziach nie
                                    musi atakować osoby by wyrazić swoje poglądy ?

                                    Nieestetyczne to jest plucie dookoła siebie.
                                    • xtrin Re: papa, marysiu. 20.02.07, 22:41
                                      Silic, dziękuję :).
                                    • chwila.pl Re: papa, marysiu. 20.02.07, 23:02
                                      silic napisał:

                                      > Boli cię marysiu że ktoś może myśleć inaczej niż ty i w swoich wypowiedziach
                                      > nie
                                      > musi atakować osoby by wyrazić swoje poglądy ?

                                      Masz rację, kultura wypowiedzi powinna obowiązywać każdego z nas, tylko, czy nie
                                      pomyliłeś adresata swojej wypowiedzi?
                    • hymen Re: No dobrze, Xtrin. Zbierz się w sobie i wytłum 20.02.07, 12:57
                      xtrin napisała:

                      > > Co nie wyjaśnia sprawy i nie jest odpowiedzią. Wynika bowiem z tego,
                      > > że w ogóle użycie pojęć kobieta i mężczyzna jest obraźliwe.
                      >
                      > Bzdura. Obraźliwe może być domniemywanie płci, a nie samo jej (poprawne)
                      określ
                      > enie.

                      Szanowna Pani *), jeśli na kobietę z dzieckiem powiem matka, to dla niej będzie
                      to obraźliwe w sytuacji, gdy jest to tylko sąsiadka matki, która na dodatek
                      jest lesbijką? Co to za tłumaczenie?????

                      >
                      > > Kto to wymyślił, możesz napisać?
                      >
                      > To bzdurne wynikanie? Chyba Ty :).

                      No, ciekawe, bo moim zdaniem autorem słów "To chyba jasne jak słońce - słowa
                      matka i ojciec okreslają płeć, opiekun/rodzic(w języku angielskim) - nie. Żadna
                      filozofia." jest Xtrin. I było to wyjaśnienie dlaczego takie zwracanie się do
                      ludzi jest obraźliwe.

                      >
                      > > Jeśli zwrócenie się do lesbijki, która przyszła do swojego dziecka,
                      > > pani czy też do jej dziecka, przyszła do ciebie matka, uznać za obraźliwe
                      > > dla homoseksualistów to bezosobowe określenia wobec rodziców dziecka tym
                      > > bardziej należy uznać za obraźliwe.
                      >
                      > Nie widzę nigdzie potwierdzenia waszej tezy, że nie wolno będzie dziecku
                      > powiedzieć "przyszła po Ciebie matka". Choć i to powinno być tylko w przypadku
                      > gdy rzeczywiście tak się przedstawiła (bo w końcu może być to też ciotka,
                      > starsza siostra, macocha czy ktokolwiek inny do tego uprawniony).

                      Jest to dokładnie w tym miejscu: "Nowe dyrektywy dla zatrudnionych w publicznej
                      służbie zdrowia (to największy pracodawca na terenie Szkocji) zawarto w
                      specjalnym dokumencie "Fair wobec wszystkich". Można w nim znaleźć m.in.
                      wytyczne, w jaki sposób powinno się rozmawiać z pacjentami i między sobą, aby
                      nie używać w pracy homofobicznych słów. Za takie uznane zostały "mama"
                      i "tata", (...)"


                      > Jak dla mnie chodzi o "niezgadywanie". To właśnie "zgadywanie" jest zapewne
                      > widziane jako pewien rodzaj dyskryminacji. Zresztą nie do końca się z tym
                      > zgadzam, ale rozumiem przesłanki.

                      Tu rodzi się jeszcze jedna zagadka, co to znaczy "nie zgadzam się ale rozumiem
                      przesłanki"?

                      >
                      > I proszę, nie opowiadaj o tym jak to cały personel cudownie zna calutką
                      rodzinę
                      > dziecka :).

                      Nie opowiadamale jeśli już, personel zwykle zna rodziców dziecka, nawet w
                      Polsce. Dziecko samo nie pojawia się w szpitalu czy przychodni a znajomość
                      dziadka czy ciotki nie ma tu znaczenia.

                      > A nawet jakby to to i tak nic nie zmienia, bo takimi określeniami
                      > można narzucać też wiele innych kwestii - jest to WYRAŹNIE (a nie między
                      > wierszami :)) w artykule zaznaczone, że chodzi o nienarzucanie małemu
                      pacjentow
                      > i
                      > kto jest mu bliski.

                      A w którym miejscu to wyczytałaś? Między wierszami?
                      • hymen Wyjaśnienie odnośnika *) 20.02.07, 13:02
                        hymen napisał:

                        > Szanowna Pani *)

                        ======================
                        * Zwrot ten jest szczególnie obraźliwy dla Xtrin, jednak w moim przekonaniu
                        taki on nie jest. Dlatego zdecydowałem się go użyć.
                        • xtrin Re: Wyjaśnienie odnośnika *) 20.02.07, 13:35
                          > * Zwrot ten jest szczególnie obraźliwy dla Xtrin, jednak w moim
                          > przekonaniu taki on nie jest. Dlatego zdecydowałem się go użyć.

                          Zwrot obraźliwy bynajmniej nie jest.
                          Zacydowana wypowiedź - może za takową zostać uznana :).
                          • hymen Re: Wyjaśnienie odnośnika *) 20.02.07, 13:48
                            xtrin napisała:

                            > > * Zwrot ten jest szczególnie obraźliwy dla Xtrin, jednak w moim
                            > > przekonaniu taki on nie jest. Dlatego zdecydowałem się go użyć.
                            >
                            > Zwrot obraźliwy bynajmniej nie jest.
                            > Zacydowana wypowiedź - może za takową zostać uznana :).

                            Proszę wykazać minimum konsekwencji w wypowiadanych opiniach, Szanowna Pani.
                      • xtrin Re: No dobrze, Xtrin. Zbierz się w sobie i wytłum 20.02.07, 13:33
                        > Szanowna Pani *), jeśli na kobietę z dzieckiem powiem matka, to dla niej
                        > będzie to obraźliwe w sytuacji, gdy jest to tylko sąsiadka matki, która
                        > na dodatek jest lesbijką? Co to za tłumaczenie?????

                        Znam przynajminej trzy kobiety (nie lesbijki), które pomylone z matką jakiegoś
                        dziecka poczuły się w ten czy inny sposób urażone. Jedna wybuchnęła płaczem.
                        To delikatna sprawa i nie widzę powodu, dla którego należałoby z miejsca
                        cokolwiek zakładać.

                        > I było to wyjaśnienie dlaczego takie
                        > zwracanie się do ludzi jest obraźliwe.

                        To było wyjaśnienie czym różnią się określenia "mama/tata" od "opiekun". Obraza
                        nie jest w nich, a może (!) zaistnieć w ich użyciu.
                        Na przyszłość, świadoma Twojego czepiactwa, będę dokładniejsza w zaznaczaniu do
                        czego się odnoszę.

                        > Jest to dokładnie w tym miejscu:

                        To już wyłącznie kwestia interpretacji. Należałoby sięgnąć do źródła - samych
                        wytycznych i ich wytłumaczenia i dopiero wówczas można by coś stwierdzać z
                        większą pewnością.
                        A tak każdy interpretuje jak chce.

                        > A w którym miejscu to wyczytałaś? Między wierszami?

                        '"Pozwoli to pacjentom samodzielnie zdecydować, kto jest dla nich ważny" -
                        podkreślono.'
                        [cytat z artykułu]

                        > Tu rodzi się jeszcze jedna zagadka, co to znaczy "nie zgadzam się
                        > ale rozumiem przesłanki"?

                        I zapewne dlatego własnie, że tego nie rozumiesz ja i Ty nigdy do porozumienia
                        nie dojdziemy :).
                        • marysia_b Re: No dobrze, Xtrin. Zbierz się w sobie i wytłum 20.02.07, 13:38
                          xtrin napisała:

                          > Znam przynajminej trzy kobiety (nie lesbijki), które pomylone z matką jakiegoś
                          > dziecka poczuły się w ten czy inny sposób urażone. Jedna wybuchnęła płaczem.

                          A co, dziecko bylo parszywe, czy tredowate?

                          Powinna jak najszybciej udac sie na intensywne leczenie antyparanoidalne!


                        • hymen Re: No dobrze, Xtrin. Zbierz się w sobie i wytłum 20.02.07, 13:46
                          xtrin napisała:

                          > Znam przynajminej trzy kobiety (nie lesbijki), które pomylone z matką jakiegoś
                          > dziecka poczuły się w ten czy inny sposób urażone. Jedna wybuchnęła płaczem.
                          > To delikatna sprawa i nie widzę powodu, dla którego należałoby z miejsca
                          > cokolwiek zakładać.

                          Byłem dziesiątki razy w szpitalu dziecięcym, widziałem tam mnóstwo płaczących i
                          tęskniących za rodzicami dzieci. Nie widziałem płaczącej homoseksualistki. I
                          nie opowiadaj tu bajek o płaczących lesbijkach. Spróbuj oprzeć się na
                          konkretach, bo z opisu wcale nie wynika, że przyczyną płaczu było nazwania jej
                          matką.

                          >
                          > > I było to wyjaśnienie dlaczego takie
                          > > zwracanie się do ludzi jest obraźliwe.
                          >
                          > To było wyjaśnienie czym różnią się określenia "mama/tata" od "opiekun".
                          Obraza
                          > nie jest w nich, a może (!) zaistnieć w ich użyciu.
                          > Na przyszłość, świadoma Twojego czepiactwa, będę dokładniejsza w zaznaczaniu
                          do
                          > czego się odnoszę.

                          Pytanie i odpowiedź była prosta, jak konstrukcja przysłowiowego cepa:
                          > > dlaczego określenie matka czy ojciec jest obraźliwe dla homoseksualistów
                          > > a opiekunka nie jest obraźliwe dla dziecka i jego rodziców?
                          >
                          > To chyba jasne jak słońce - słowa matka i ojciec okreslają płeć,
                          opiekun/rodzic
                          > (w języku angielskim) - nie. Żadna filozofia.

                          Nie pierwszy raz wymieniasz ze mną opinie ;))))))


                          >
                          > > Jest to dokładnie w tym miejscu:
                          >
                          > To już wyłącznie kwestia interpretacji. Należałoby sięgnąć do źródła - samych
                          > wytycznych i ich wytłumaczenia i dopiero wówczas można by coś stwierdzać z
                          > większą pewnością.
                          > A tak każdy interpretuje jak chce.
                          >
                          > > A w którym miejscu to wyczytałaś? Między wierszami?
                          >
                          > '"Pozwoli to pacjentom samodzielnie zdecydować, kto jest dla nich ważny" -
                          > podkreślono.'

                          Cytat wyrwany z kontekstu. W całości oznacza, że najważniejsza jest ochrona
                          uczuć homoseksualnych. Pacjentom wolno, personelowi już nie wolno samodzielnie
                          stwierdzić, kto jest najważniejszy dla konkretnego dziecka.

                          > > Tu rodzi się jeszcze jedna zagadka, co to znaczy "nie zgadzam się
                          > > ale rozumiem przesłanki"?
                          >
                          > I zapewne dlatego własnie, że tego nie rozumiesz ja i Ty nigdy do porozumienia
                          > nie dojdziemy :).

                          Zapewne. Moim zdaniem, jeśli tylko zrozumiesz przesłanki, którymi kierował się
                          Stalin, usprawiedliwisz jego działania. Dokładnie jak w przypadku
                          homoseksualistów, których przesłanki przecież doskonale rozumiesz.
                • mg2005 :)) 20.02.07, 13:50
                  xtrin napisała:

                  > > dlaczego określenie matka czy ojciec jest obraźliwe dla homoseksualistów

                  > To chyba jasne jak słońce - słowa matka i ojciec okreslają płeć,

                  Czy to nie Ty założyłaś wątek "Dwie mamy Jasia" (o parze lesbijek)?...
                  Ty brzydki krypto-homofobie !... :)))))))
        • mg2005 Re: A moim zdaniem lepiej mówić rodzice 20.02.07, 12:33
          xtrin napisała:

          > > Słowo rodzice jest bezpieczniejsze w stosunku do dzieci , o których sytua
          > cji
          > > rodzinnej nic nie wiemy - bo dziecko może nie mieć taty, nie mieć mamy.
          >
          > Dokładnie o to jak sądzę chodzi.


          :)))) xtrin, chociaż Ty zachowaj rozsądek...
          A na początek - przeczytaj artykuł... :)
          Wtedy dowiesz sie o nakazie rozmawiania z pacjentami i _między_sobą_
          bez "homofobicznych" słów - tzn. : mama, mąż, żona, małżeństwo...,
          a także o nakazie czasopism dla pederastów i homo-plakatów...

          Podziwiam twoje wysiłki, aby udowodnić, że czarne jest białe... :)
          • xtrin Re: A moim zdaniem lepiej mówić rodzice 20.02.07, 12:41
            > A na początek - przeczytaj artykuł... :)

            Przeczytałam. Dwukrotnie i bardzo uważnie. Czego nie można chyba o większości
            tutaj się wypowiadających napisać.

            > Wtedy dowiesz sie o nakazie rozmawiania z pacjentami i _między_sobą_
            > bez "homofobicznych" słów - tzn. : mama, mąż, żona, małżeństwo...,
            > a także o nakazie czasopism dla pederastów i homo-plakatów...

            Czy Twoim zdaniem wynika z tego, że pacjent nie może przyjść i zapytać i matkę? :)

            > Podziwiam twoje wysiłki, aby udowodnić, że czarne jest białe... :)

            To raczej wy usilnie próbujecie udowodnić, że szare jest różowe, a to co między
            wierszami wyczytujecie jest ważniejsze od tego, co napisano wprost.
            • mg2005 Re: A moim zdaniem lepiej mówić rodzice 20.02.07, 13:11
              xtrin napisała:

              > Przeczytałam. Dwukrotnie i bardzo uważnie.

              No cóż, 'do trzech razy sztuka'... :)


              > Czy Twoim zdaniem wynika z tego, że pacjent nie może przyjść i zapytać i
              matkę?

              Wykręcasz kota ogonem - jak zwykle, gdy brak Ci argumentów...
              Odniosłem się do twojej konkretnej wypowiedzi.


            • Gość: ! Re: A moim zdaniem lepiej mówić rodzice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 13:21
              > > Wtedy dowiesz sie o nakazie rozmawiania z pacjentami i _między_sobą_
              > > bez "homofobicznych" słów - tzn. : mama, mąż, żona, małżeństwo...,
              > > a także o nakazie czasopism dla pederastów i homo-plakatów...
              >
              > Czy Twoim zdaniem wynika z tego, że pacjent nie może przyjść i zapytać i matkę?

              A nie wynika że nie może?
              Zapytać to pewnie może, ale mu nie powiedzą, że to jego matka tylko że
              "strażniczka" :))
      • mg2005 Re: A moim zdaniem lepiej mówić rodzice 20.02.07, 11:43
        sir.vimes napisała:

        > Słowo rodzice jest bezpieczniejsze w stosunku do dzieci , o których sytuacji
        > rodzinnej nic nie wiemy - bo dziecko może nie mieć taty, nie mieć mamy.

        Albo nie czytałaś artykułu, albo nie zrozumiałaś... :)
        • Gość: kmiotek-nagniotek Re: A moim zdaniem lepiej mówić rodzice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 12:24
          ty wymagasz by sir.vimes cokolwiek zrozumiała???
          przecież to tak tępe babsko, że aż włos się jeży...
          Czytuję czasem jej wypociny i aż współczuję tym jej rzekomym dzieciom...
          Chyba że są tak tępe jak i ona...
    • tomekjot Jasiu wiesz co... 20.02.07, 11:04
      Przyszła do ciebie feminoistka, albo profesjonalistka. Moż tak będzie za parę
      lat
      • Gość: kmiotek-nagniotek Re: Jasiu wiesz co... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 11:07
        no i co z tego zrozumie dziecko?
        Czy może to nakaz, by w domu dziecko od początku nie nazywało mamy i taty, mamą
        i tatą tylko opiekunka i opiekun???
        • tomekjot Re: Jasiu wiesz co... 20.02.07, 11:09
          a nie lepiej jak dziecko mówi po imieniu. I było by tak: Jasi !! Marysia do
          Ciebie!!!
        • venus22 Re: Jasiu wiesz co... 20.02.07, 11:09
          dziecko w domu moze mowic do taty Zdzichu do mamy Krycha.

          Venus
          • magnusg Re: Jasiu wiesz co... 20.02.07, 11:13
            Nie-najnbezpieczniej bedzie jak sie w ogole nie bedzie odzywalo do rodzicow, a
            rodzice do niego.:))
    • Gość: kmiotek-nagniotek Chyba nikt nie przeczytał artykułu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 11:14
      Bo tam jest też że nie wolno używac słów "żona" "mąż"...
      Idę do żony do szpitala i tez muszę mówić, że jestem "partnerem" nie "mężem"???
      Sorry, ale to jest DYKTATURA!!!
      Bo świat jest tak urządzony, że do jednej kobiety przychodzi mąż a do innej
      partner. Po co komu narzucać słownictwo??
      Tak wygląda TOLERANCJA WEDŁUG PEDERASTÓW????
      • tomekjot Re: Chyba nikt nie przeczytał artykułu... 20.02.07, 11:16

        • venus22 Re: Chyba nikt nie przeczytał artykułu... 20.02.07, 11:19
          ""Pedarastów boli że ..............""
          ...

          ja mysle ze ich najbardziej d..a boli...?

          Venus
          • Gość: kmiotek-nagniotek Re: Chyba nikt nie przeczytał artykułu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 11:20
            > ja mysle ze ich najbardziej d..a boli...?
            :))))
            • venus22 Re: Chyba nikt nie przeczytał artykułu... 20.02.07, 11:26
              """że nie ma "matki" tylko "strażniczkę"???""""

              sluchaj, ja ci to wytlumacze. bo ty widocznie masz jakies przezycia z
              dziecinstwa ktore tkwia w twojej podswiadomosci i dlatego slowo strazniczka ci
              sie nie podoba..

              ale jakbys sie zastanowila, to ono jest calkiem mile - zobacz:

              kociczka, gasieniczka, strazniczka... :)

              Venus
              • hymen Re: Chyba nikt nie przeczytał artykułu... 20.02.07, 11:42
                venus22 napisała:

                > """że nie ma "matki" tylko "strażniczkę"???""""
                >
                > sluchaj, ja ci to wytlumacze. bo ty widocznie masz jakies przezycia z
                > dziecinstwa ktore tkwia w twojej podswiadomosci i dlatego slowo strazniczka
                ci
                > sie nie podoba..
                >
                > ale jakbys sie zastanowila, to ono jest calkiem mile - zobacz:
                >
                > kociczka, gasieniczka, strazniczka... :)
                >
                > Venus

                Ciekawe jakby żona się zachowała, gdyby przypadkiem usłyszała odpowiedź
                personelu szpitalnego na pytanie męza, kto ostanio był u dziecka: bliska
                przyjaciółka pana, bądź kociczka?
    • tomekjot Głos rozsądku w temacie - nareszcie 20.02.07, 14:49
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=57667528&a=57686301
    • nelsonek A czy te heterofoby pomyslaly o tym, ze 20.02.07, 18:37
      moze urazac moje uczucia gdy ktos mowi do mojego dziecka o mnie inaczej niz
      tata (badz jakis synonim tego slowa)?
    • hymen Nie lubię, jak posty nikną z wątku!!! 20.02.07, 19:26
      Oraz, żeby nie było wątpliwości, kto opracował proponowane zmiany i dlaczego
      się one pojawiły.

      Jak przyznała rzeczniczka szkockiej Narodowej Służby Zdrowia (NHS), dyrektywy
      dotyczące "walki z językiem dyskryminacji" w szpitalach zostały opracowane
      przez znaną organizację zrzeszającą homoseksualistów Stonewall Scotland.

      rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070220/swiat/swiat_a_5.html
      • venus22 Re: Nie lubię, jak posty nikną z wątku!!! 20.02.07, 22:27
        """Ciekawe jakby żona się zachowała, gdyby przypadkiem usłyszała odpowiedź
        personelu szpitalnego na pytanie męza, kto ostanio był u dziecka: bliska
        przyjaciółka pana, bądź kociczka?""""

        alez ty nie pojelas kompletnie sensu mojej wypowiedzi ale nie szkodzi twoja
        interpretacja bardzo mi sie podoba :D

        Poza tym wymyslilam ze najlepszym wyjsciem bedzie robienie zdjec i mowienie
        dzieciom przyszlo do ciebie TO: i pokazujac zdjecie wizytora.
        that's the best idea. :)

        Venus
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka