Dodaj do ulubionych

brzmieć intelygentnie

21.02.07, 16:58
Jak i co mówić, by błysnąć na tle szarego języka naszych znajomych?
Czy "sądzę, iż" dziś jeszcze wystarczy? Być może "mam wrażenie" będzie dużo
lepsze... Co sądzicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: ajzensztajn Re: brzmieć intelygentnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 17:26
      Sądzę, iż trzeba mówić mądrze. Mam wrażenie, że to całkowicie wystarczy, by
      błysnąć
      • linia.frontu Re: brzmieć intelygentnie 23.02.07, 17:20
        Odnoszę wrażenie, łaczliwość, łączliwość;). Mądrze i z prostotą, bez formy
        ponad treść, w sposób zrozumiały dla odbiorcy. Tylko... po co błyszczeć? Ja
        furorę zrobiłam stwierdzeniem: "łykaj, nie p..ol". Zwątpiłam.
        • linia.frontu Re: brzmieć intelygentnie 23.02.07, 17:21
          Odi profanum vulgus...
          • kszynka Re: brzmieć intelygentnie 24.02.07, 08:21
            niezbędne się wstawki typu, jak mniemam, jednakowoż, rustylakny, nuworysz
            :-)
            • Gość: kuszelak Re: brzmieć intelygentnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 12:40
              Należy często potakiwać mówiąc: dokładnie, dokładnie, dokładnie...
              • nick3 Poniekąd... :) 26.02.07, 00:31
                To jedno słowo wystarczy:)
              • szwarc.charakter Re: brzmieć intelygentnie 26.02.07, 12:45
                Dla uściślenia : Dokładnie TAK!
                a ja stosuje zbitkę słowną z Kabaretu Moralnego Niepokoju : aczkolwiektudzieżbądź!
                choć profesorem nigdy nie będę, a jak!
            • Gość: Radek Re: brzmieć intelygentnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 11:27
              Rustylakny? A co jak ktoś się zapyta, co to znaczy? :-)
              • Gość: no to wtedy Re: brzmieć intelygentnie IP: *.4web.pl 01.03.07, 14:36
                odpowiadamy, co się pytasz wsioku:DDDDDDDDD
              • eeela Re: brzmieć intelygentnie 02.03.07, 15:34
                Rustykalny, nie rustylakny.
                Nie czepiam sie, wyglada na literowke ;-)
          • Gość: wykształciuch Re: brzmieć intelygentnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 22:45
            najważniejszom rzeczom jest mówić mondre rzeczy pienknom polszczyznom...
            dokładnie jak poseł Maksymiuk.

            tak to niestety dziś jest... przynajmniej w polityce:(
            • swan_ganz Re: brzmieć intelygentnie 26.02.07, 01:56
              > tak to niestety dziś jest... przynajmniej w polityce:(

              co Ty pier...isz Wykształciuchu? :-)
              W polityce , szczególnie tej w aktualnym wydaniu, liczy się przede wszystkim
              takie słownictwo jak moje na wstępie. Trzeba się bezpośrednio zwracać do
              wyborcy a skoro wyborca najlepiej przyswoił sobie terminologię łacińską to
              trzeba się dopasować by być zrozumiałem.
        • Gość: Marcys Re: brzmieć intelygentnie IP: *.54-82-r.retail.telecomitalia.it 23.02.07, 23:14
          Jednak wyrazic sie w madrym sposobie zawsze odnosi dobre wrazenie, moze i
          admiracje i szacunek. Ja np tak robie po wlosku, bo to jest moj jezyk, po
          polsku mialbym klopoty i trudnosci trzymac taki sam poziom slownictwa i
          argumentowania. Ale moge sie zawsze starac, bede czytac co tutaj macie do
          propozycij:)
          • linia.frontu Re: brzmieć intelygentnie 23.02.07, 23:30
            Ha, Marcyś, no i właśnie to mnie boli. Jeśli chodzi o polski, uważam się za
            sprawnego i chyba przede wszystkim względnie świadomego użytkownika. Zgadzam
            się z Tobą, że poziom językowy jest świadectwem poziomu intelektualnego, choć
            być może zbyt daleko wysunięty wniosek (?), a "granice mojego języka są
            granicami mojego świata". Języki obce są dla mnie jakąś nieprawdopodobną
            przepaścią - zwłaszcza angielski, niezbyt obfitujący w możliwości inwencji
            językowej:) - ponieważ zmuszona jestem od reprezentowanego w polszczyźnie
            poziomu przejść w kompletną językową bezradność, prostactwo językowe:).
            • viking2 Re: brzmieć intelygentnie 24.02.07, 03:34
              linia.frontu napisała:
              > granicami mojego świata". Języki obce są dla mnie jakąś nieprawdopodobną
              > przepaścią - zwłaszcza angielski, niezbyt obfitujący w możliwości inwencji
              > językowej:) - ponieważ zmuszona jestem od reprezentowanego w polszczyźnie

              Liniafrontu, Ty kpisz sobie z nas, jak podejrzewam? Z angielskim jest tak, ze
              uzywanie wyszukanych slow i precyzyjnej ale skomplikowanej konstrukcji zdan
              znajduje odbior tylko w niewielkiej czesci spoleczenstw anglosaskich. Wiekszosc
              "ludzi z ulicy" posluguje sie jezykiem prostym i niewyszukanym (o przyczynach
              tego moznaby "zadyskutowac" dokladnie cale osobne forum; ja osobiscie obarczam
              wina lenistwo umyslowe). I tak, powiedzmy, chlopak ze stacji benzynowej gdzies w
              poludniowej Georgii - na przyklad - bedzie porozumiewal sie operujac zasobem
              okolo 1000-1200 slow, przy dosc dowolnie pojetych zasadach gramatyki.
              Urzedniczka na poczcie albo w biurze, czy pracownik wydzialu komunikacji (tam,
              gdzie idziesz po prawo jazdy) - czyli ktos, kto jest juz uwazany za "pracownika
              biurowego" (w domysle: umyslowego), bedzie wyrazal sie staranniej - bardziej
              gramatycznie i bez tak wielu przeklenstw - ale i jego leksykon nie wyjdzie poza
              jakies 2000-2500 slow.
              Absolwenci wyzszych uczelni (college'ow i uniwersytetow, w tym takze
              technicznych) posiadaja o wiele bardziej rozszerzony zasob slownictwa z racji
              nomenklatury zawodowej, ktora musza operowac. Naturalnie jest to swego rodzaju
              zargon, zrozumialy dla wiekszosci osob "z branzy", podczas gdy slownictwo
              "ogolne", by tak powiedziec, zalezec bedzie juz wylacznie od umyslowosci,
              inteligencji, stopnia obycia i oczytania kazdego czlowieka, czyli bedzie bardzo
              indywidualne.
              Dbalosc o czystosc jezyka (wyrazajaca sie m.in. w bogatym zasobie pojec i
              okreslen) i poprawna gramatyke cechuje wiec niewielka czesc ludzi w swiecie
              anglojezycznym. Wedlug najwiekszych (w znaczeniu: najobszerniejszych) slownikow,
              jezyk angielski zawiera okolo 200 tysiecy slow - moze stwierdzenie, ze tych,
              ktorzy znaja wszystkie zliczysz na placach jednej reki bedzie przesadne (w koncu
              ta strefa jezykowa to blisko pol miliarda ludzi, dla ktorych angielski jest
              jezykiem ojczystym), ale naprawde bedzie to bardzo ograniczona grupa jezykoznawcow.
              Nie ma chyba zatem powodu do obaw o "prostactwo jezykowe" - jesli zaczniesz
              mowic jezykiem wyszukanym i uzywac skomplikowanych pojec i konstrukcji
              zdaniowych, to Twoim odbiorca bedzie moze 15-20% anglojezycznej spolecznosci
              swiata. Mam na mysli odbiorce, ktory slucha i rozumie, co do niego mowisz, nie
              zas tego, ktory patrzy na Ciebie baranim wzrokiem.
              • linia.frontu Re: brzmieć intelygentnie 24.02.07, 07:40
                Jasne, że błaznuję, jak zwykle zresztą:))). Ah, wyobraź sobie, że wiem, gdzie
                odebrać prawko:))). Chodzi mi o to, co odróżnia np. angielską wersję Iskry
                życia od polskiego tłumaczenia, różnicę znam z opowiadań, sama czytuję
                wyłącznie w języku polskim:), polega ona właśnie na tym, co tak pouczająco i
                przystępnie wyłożyłeś:), pozbawiając mnie kompleksów nędznego użytkownika
                angielszczyzny:). Ale taki francuski, aaaaaaaa:/
                • kapaskapas Re: brzmieć intelygentnie 24.02.07, 12:20
                  proponuje Ci najzwyklejsza prace nad Twoim angielskim, a z ubiegiem czasu i
                  wysilku wyksztalcisz umiejetnosc myslenia i co za tym idzie, wyrazania Twych
                  mysli po angielsku. joseph conrad nie tylko opanowal ten mechanizm, lecz idac
                  dalej, zrewolucjonalizowal jezyk angielski, przeszczepiajac elementy jezyka
                  polskiego i francuskiego do prozy anglojezycznej. Powodzenia i nie marudz
                  wiecej, lecz ucz sie najzwyklej.
                  • Gość: no name Re: brzmieć intelygentnie IP: *.4web.pl 24.02.07, 14:15
                    O ile dobrze rozumiem, ostatnie słowo miało brzmieć "najzwyczajniej", a
                    nie "mnajzwyklej"? :)
                  • linia.frontu Re: brzmieć intelygentnie 24.02.07, 19:55
                    Racja, Wodzu! Nie smęcić, tylko się brać za robotę! :) Conrad mnie przekonał!
                • viking2 Re: brzmieć intelygentnie 25.02.07, 04:50
                  linia.frontu napisała:

                  > Jasne, że błaznuję, jak zwykle zresztą:))). Ah, wyobraź sobie, że wiem, gdzie
                  > odebrać prawko:))). Chodzi mi o to, co odróżnia np. angielską wersję Iskry
                  > życia od polskiego tłumaczenia, różnicę znam z opowiadań, sama czytuję
                  > wyłącznie w języku polskim:), polega ona właśnie na tym, co tak pouczająco i
                  > przystępnie wyłożyłeś:), pozbawiając mnie kompleksów nędznego użytkownika

                  Wybacz, nie mialem zamiaru pontyfikowac na ten temat - ale chodzi o to, ze nie
                  jestes "nedznym uzytkownikiem angielszczyzny", tylko wlasnie przecietnym.
                  Niestety, ale w swiecie anglojezycznym nastapilo "zrownanie w dol" jesli chodzi
                  o codzienny sposob wyrazania sie i to, co wydawaloby sie nedzne 25 czy 30 lat
                  temu, jest dzis norma.
                  Jesli zas mozna Ci cos radzic, to znaczna poprawa objetosci Twojego slownictwa
                  jest nie tylko mozliwa, ale i calkiem prawdopodobna, jesli bedziesz duzo czytac.
                  Duzo literatury i duzo publicystyki (wszystko jedno na jaki temat, moze byc
                  polityka, sztuka, socjologia, historia - co tylko wyda Ci sie interesujace)
                  glownego nurtu. Inaczej mowiac, trzymaj sie z daleka od prasy typu "Globe" czy
                  "National Examiner", bo to wlasnie brukowce dla miernoty umyslowej, piszace
                  jezykiem dla tej miernoty zrozumialym (to tam wlasnie sa te wszystkie rewelacje
                  o UFO ladujacym w Pentagonie i temu podobne).
                  Pamietam, ze pierwsza ksiazke po angielsku (dawno juz temu, kryminal MacLeana,
                  niedostepny za "zelazna kurtyna") czytalem ze slownikiem w reku i trwalo to trzy
                  tygodnie. Nastepna juz tylko 2 tygodnie i 6 dni... :-).
              • Gość: rysiu Re: brzmieć intelygentnie IP: *.madcomputers.pl 24.02.07, 15:01
                Piękne i gładkie wyrażanie się to zazwyczaj tylko pozerstwo, w którym mówca,
                wśród potoku wielu głupich, zbędnych słów i skomplikowanej gramatyki sam się
                później gubi.
                Moim zdaniem, nieważne jak się mówi, ale co się mówi.
                I tacy ludzie przeskakują płoty :).
                • Gość: Marcel Re: brzmieć intelygentnie IP: *.4-87-r.retail.telecomitalia.it 24.02.07, 17:47
                  Pewnie ze wazne co sie mowi, ale tez i jak sie mowi, jezyk moze dodac tyle
                  nowych perspektyw i zabawiernie - wybaczcie jesli robie bledy, ja nigdy sie nie
                  uczylem polskiego -, i fascynowac osoba, ktora nas slucha. Ja przynajmniej tak
                  uwazam, i doslownie jestem przerazony jak ktos sie wyrazi w okropnym sposobie,
                  bez uwagi na czasy, na pauzy czy na wybor odpowiednego slowa. Nie mowie ze
                  trzeba uzywac setki tysiecy slow, ale troche wiecej niz te biedne i za skromne
                  1000/1500...Ja przynajmniej mam taki problem, ze jak sie wyraze po polsku slowa
                  ktore sie nauczylem nie wystarcza mi, ciagle potrzebuje nowe, nie moge liczyc
                  na perifrazy - mam nadzieje ze cos takiego istnieje:) - i tak powinni wszystcy
                  robic: jak kucharz panuje nad ciastem, to i my powinnismy panowac nad naszymi
                  slowami bez wzgledu na poziomu nauki, trzeba sie tylko starac.
                • linia.frontu Re: brzmieć intelygentnie 25.02.07, 21:22
                  Wybacz, ale przeczysz sam sobie. "Potok wielu głupich, zbędnych słów i
                  skomplikowanej gramatyki" nie jest równoznaczny z "pięknym i gładkim wyrażaniem
                  się". Sposób wypowiedzi należy przede wszystkim dostosować do odbiorcy, do
                  okoliczności etc. W kontaktach nieoficjalnych jest to norma użytkowa, poprawna
                  polszczyzna, dopuszczająca drobne niedociągnięcia. Wspomniany przez Ciebie
                  potok, czy proponowane tu archaizmy, to zaburzenie stylu wypowiedzi, graniczące
                  z abnegacją językową. Przesadna perfekcja, również wśród językoznawców nie jest
                  aprobowaną postawą użytkownika wobec języka. Jeśli użytkownik ma spory zasób
                  leksykalny, nie powininien "się gubić", chyba, że używa słów, których znaczenia
                  nie zna. Gramatyka jest jedna, niepodzielna na bardziej, lub mniej
                  skomplikowaną (zakładam, że szkolna, Klemensiewiczowska; klasyfikacji,
                  czy "szkół" jest oczywiście więcej, ale nie mają wpływu na ewentualne,
                  radykalne zmiany poprawności językowej). To tylko konstrukcje składniowe mogą
                  różnić się poziomem zaawansowania. Istotą wypowiedzi jest jej treść, przyznaję
                  Ci rację, nieznoszę pustosłowia - przekaz musi zawierać określone przesłanie,
                  ponieważ taka jest jego funkcja. Jednak poziom językowy jest ważny, ma także
                  funkcjonalne uzasadnienie - postrzeganie rozmówcy, jako wiarygodnego (choć
                  przyznam, nie zawsze:). Uważam też, że trudno jest prowadzić dyskusję na
                  poziomie, mając jednocześnie mały zasób słów, trudno wówczas określić pewne
                  zjawiska, będące przedmiotem rozmowy, nazwać je. Zresztą to idzie w parze,
                  poziom językowy jest wprost proporcjonalny do poziomu dyskusji, jest jego
                  częścią składową ( wyznacznikiem- to chyba zbyt daleko wysunięty wniosek). Do
                  czego zmierzam: do uwydatnienia różnicy między poprawną i zrozumiałą
                  wypowiedzią, będącą jednocześnie wypowiedzią na poziomie, a tym, o czym
                  piszesz - pozerstwem i "błyszczeniem" poprzez nadużywanie "mądrych słów" i
                  konstrukcje składniowe niewspólmierne do rangi tematu, przekombinowane jednym
                  słowem. teksty typu: Perseweracyjnie rzecz ujmując, aposterioryczny dyskurs
                  odnośnie do ekwilibrystyki operowania polszczyzną, sprowadza konwersację do
                  taurochomachii chwytów retorycznych, a perspektywę arche strukturalnego -
                  wyznaczenia transcendentalnego paradygmatu językowego - do szeregu
                  presapozycji, emfatycznych fantasmagorii -odwodzących od meritum
                  metodologicznego. Tego typu hybrydki miałeś na myśli? W pełni się z Tobą
                  zgadzam - pustosłowie i pozerstwo. :)
                  • linia.frontu Re: brzmieć intelygentnie 25.02.07, 21:24
                    nie znoszę, of course:)
              • Gość: red heid Re: brzmieć intelygentnie IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 24.02.07, 15:19
                ja preferuje inna taktyke.
                aby blysnac w towarzystwie ludzi z Polski popisuje sie rzecz jasna angielskim z tym ze stosuje wyrazy zapozyczone ze slangow, np. Scots, Brummie albo gangsta.

                mowiac z Anglosasami zmieniam styl i zaczynam zdania od "basically" albo "obviously" a co drugie zdanie koncze "y'know" albo "like" a konczac dluzsza wypowiedz dodaje zawsze "y'know what I mean. that's what i'm sayin'"
        • Gość: Marcys Re: brzmieć intelygentnie IP: *.54-82-r.retail.telecomitalia.it 23.02.07, 23:16
          En attendat Godot...swietny cytat Becketta:)
          • Gość: Godot Re: brzmieć intelygentnie IP: *.dyn.iinet.net.au 24.02.07, 08:25
            Gość portalu: Marcys napisał(a):

            > En attendat Godot...swietny cytat Becketta:)

            Bede upierdliwa : En attendaNt Godot... :)
            • Gość: Marcel Re: brzmieć intelygentnie IP: *.4-87-r.retail.telecomitalia.it 24.02.07, 17:33
              No tak, nie zauwazylem ze zapomnialem "n":) Bon, une faute peut toujours se
              passer, n'est-ce pas?
      • Gość: Nacziketas Ajzensztajn ma rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 12:30
        Jeśli nie będziesz mieć nic do powiedzenia, nawet gdy będziesz "sądzić, iż" coś
        tam, "mniemać, że" co innego, nikt cię o inteligencję, a już na pewno o jej
        nadmiar, nie posądzi.
        Bogate słownictwo i swoboda w posługiwaniu się językiem to ważna sprawa (bo
        jeśli czegoś nie potrafisz nazwać i opisać, oznacza to, że i pomyśleć o tym nie
        umiesz, patrz: Wittgenstein, którego cytuje liniafrontu). Ale żeby ubogacić
        swoje słownictwo, nie wystarczy wrzucić sobie do zestawu kilka przestarzałych
        form i używać ich bez opamiętania przy byle okazji. Wszystko zależy od
        sytuacji, w której jesteś, od ludzi, z którymi rozmawiasz itd. Trzeba wiedzieć,
        co w jakiej konwencji należy, a czego nie należy mówić.
      • Gość: Sendero Re: brzmieć intelygentnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.07, 21:11
        Czytać ksiązkim książki i jeszcze raz książki. Oprucz tego trzeba mięć
        oczywiście otwartą głowe na poglądy innych ludzi i tolerować ich zdanie, starać
        sie nie narzucać na siłe swojego.
    • Gość: ania Re: brzmieć intelygentnie IP: *.net.autocom.pl 21.02.07, 17:28
      jeszcze "aczkolwiek";)
      • jorge.martinez Re: brzmieć intelygentnie 21.02.07, 23:00
        I jeszcze "wszakże". Można też dodać "przeto" oraz "albowiem" :)
        • Gość: wojtek Re: brzmieć intelygentnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 18:42
          jorge.martinez napisał:

          > I jeszcze "wszakże". Można też dodać "przeto" oraz "albowiem" :)

          Dla mnie ktoś taki brzmi śmiesznie i sztucznie. Wszakże i wszak to już w ogóle pretensjonalne jak cholera (zresztą tak to określają słowniki PP).
          • aurelia_aurita Re: brzmieć intelygentnie 24.02.07, 12:03
            > > I jeszcze "wszakże". Można też dodać "przeto" oraz "albowiem" :)

            Przeto i Wszakże brzmią bardziej kościelnie niż ynteligentnie ;)
            • jorge.martinez Re: brzmieć intelygentnie 24.02.07, 19:39
              Leszek Miller na początku swojego urzędowania jako premier najczęściej używał 2
              spójników: "aczkolwiek" i właśnie "wszakże".
    • zwykly_kierowca Re: brzmieć intelygentnie 21.02.07, 22:56
      Mów "bynajmniej" w znaczeniu "przynajmniej" a jak zgadzasz sie z rozmówcą to
      koniecznie używaj słowa "dokładnie".
      • jorge.martinez Re: brzmieć intelygentnie 21.02.07, 23:01
        Dokładnie!!!
      • Gość: fucktheduck Warto też dorzucić 'niestety' w najmniej odpowiedn IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.07, 19:27
        im kontekście, jak w nieśmiertelnym "uwielbiają go wszystkie kobiety, bo
        przystojny jest, niestety".
        • Gość: () Re: Warto też dorzucić 'niestety' w najmniej odpo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 13:33
          Gość portalu: fucktheduck napisał(a):

          > im kontekście, jak w nieśmiertelnym "uwielbiają go wszystkie kobiety, bo
          > przystojny jest, niestety".


          Jeśli mówione z przymrużeniem oka, to why not? :)
        • Gość: zbulwersowany Re: Warto też dorzucić 'niestety' w najmniej odpo IP: *.nwrknj.east.verizon.net 26.02.07, 04:25
          A czy tys z natury taki wulgarny pacan, czy nad tym dosc ciezko pracujesz?
          Jesli to 'latter', to gratuluje, bo wyniki juz widac.
          (Chodzi tu o twoj nick, pacanie ...:D)
      • lwf9634 bynajmniej - przynajmniej 26.02.07, 10:33
        brawo, świetna uwaga !!!
        Ja dodam jeszcze jedno: w bierniku zaimek "ta" ma formę poprawną "tę",
        przykładowo - tę sprawę, tę zupę, tę kobietę - notorycznie powtarzana błędna
        forma "tą".
        Przepraszam, jeszcze jedno: DOKĄD idziesz, jedziesz?? Słowo DOKĄD jas już
        całkiem zapomniane, zastąpione słowem GDZIE. Przykłady sąsiadów z prawa i lewa:
        wo-wohin, gdje-kuda (przepraszam za tę łacińską cyrylicę).
    • prowokator-i-szaleniec Re: brzmieć intelygentnie 22.02.07, 00:13
      "jak mówili starożytni rzymianie" + jakieś tam słowa łacińsko brzmiące np. jak
      mówili starożytni rzymianie BETTERUS LATER JAK V OGOLUS ("lepiej pozno niz wcale" :P

      język jak z podręcznika do prawa - "udaję się do dyskontu spożywczego w celu
      zawarcia umowy kupna-sprzedaży dóbr konsumpcyjnych o niewielkiej zawartości
      alkoholu." (i brzmimy inteligentnie zamiast jak ostatni prostak powiedzieć po
      prostu "idę do marketu po browary")

      "przychylałbym się do opinii" - np. przychylałbym się do opinii, że jesteś chu***
      • princessofbabylon Re: brzmieć intelygentnie 22.02.07, 00:48
        > mówili starożytni rzymianie BETTERUS LATER JAK V OGOLUS

        hahahhaha, świetne, to bedzie moje motto na najbliższe dni:)
      • Gość: ania Re: brzmieć intelygentnie IP: *.net.autocom.pl 22.02.07, 16:02
        "udaję się do dyskontu spożywczego w celu
        zawarcia umowy kupna-sprzedaży dóbr konsumpcyjnych o niewielkiej zawartości
        alkoholu."

        cudowne:)
      • Gość: goralio "Nie posiadam wiedzy" zamiast "nie wiem" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 18:30
        Jak Edgar Gosiewski
        • Gość: marred Re: "Nie posiadam wiedzy" zamiast "nie wiem" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 18:36
          Wiedzę posiadać może ekspert w jakiejś dziedzinie, natomiast szary obywatel może
          tylko wiedzieć
    • eluch_a Re: brzmieć intelygentnie 22.02.07, 01:53
      Jeszcze "jednakowoż".
      • feminasapiens "jednakowoż" 24.02.07, 08:14
        Uwielbiam "jednakowoż"!

        Lubuję się w takich słówkach jak piszę pisma urzędowe:
        wszakże, nieomal, aczkolwiek, w ślad za...

        Miodzio!
        • Gość: () "tudzież" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 13:35
          Nienawidzę!
          • Gość: Nacziketas Re: "tudzież" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 12:42
            Moi aussi :-)
            Zastanawiające, jak wiele dwudziestoparolatów w nim gustuje. Kiedy
            mówią "tudzież", chcą chyba powiedzieć: "A co! Jestem inteligentny. Szacuneczek
            się należy."
        • Gość: Nacziketas Re: "jednakowoż" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 11:53
          Co do tych perełek... Ja wczoraj słuchałem nagrania "Kazań sejmowych" Piotra
          Skargi w wykonaniu jednego bardzo utalentowanego interpretatora i jak
          słyszałem "psować" czy "królikowie" (zaraz mi się też przypomnieli "ptakowie
          leśni" z tłumaczeń poezji Anioła Ślązaka) ciarki mnie przechodziły.

          Dzisiaj, zwłaszcza jeśli pracujesz w dużej firmie, wyrażanie się poprawną
          polszczyzną to często obciach. Ktoś może pomyśleć, że nie znasz angielskiego.
          :-)
    • eluch_a Re: brzmieć intelygentnie 22.02.07, 02:00
      A jeśli chodzi o "mam wrażenie", wydaje mi się, że "odnoszę wrażenie" brzmi
      lepiej. Co sądzicie?
    • maxwellka Mieć coś do powiedzenia 22.02.07, 07:34
      bo mówić dla samego mówienia to bez sensu.
      Moim zdaniem sztuką jest dostosować styl mówienia do poziomu słuchacza, a
      nie "błysnać".
      Bo ani on tego błysku nie zauważy, ani nie zrozumie tego co ubierzesz
      i "błyszczące" słowa.
    • mike.recz Re: brzmieć yntelygentnie:)-mogem 22.02.07, 12:25
    • Gość: Magdunia Re: brzmieć intelygentnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 14:44
      Drogi spike.jonze,
      W dzisiejszym świecie wyrażać się barwnym językiem jest bardzo rzadkie, ale czy
      to barwa języka decyduję o wartości człowieka? Otóż nie. Widzisz, fajnie jest
      powiedzieć coś mądrego typu :"tudzież, bowiem, iż, aczkolwiek". Tylko czy
      wszyscy ludzie będą zachwyceni twoją wymową? :) Zauważ, że większość ludzi, to
      właśnie Ci szarzy "zjadacze chleba"(jak to mój nauczyciel od chemii mówi ;)).
      Najważniejszymi słowami są: dzień dobry, do widzenia, dziękuje, proszę,
      przepraszam, Kocham Cię :) Jesteś dla mnie wszystkim :). Mogę Ci dać gwarancje,
      że jeśli posłużysz się tymi słowami to masz 50% zwycięstwa w kieszeni.
      Pozdrawiam :)
      • Gość: Bożena Re: brzmieć intelygentnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 18:55
        Magduniu,
        "(jak to mój nauczyciel od chemii mówi ;))"
        nauczyciel chemii, oczywiście. Od jest zbędne. :)
      • Gość: ciocia-babcia Re: brzmieć intelygentnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 21:17
        brawo magduniu! wlasnie tymi slowami, jak mawiala moja mama "magicznymi" mozna
        nie tylko zablysnac ale zyskac uznanie.pozdrawiam serdecznie.
      • spike.jonze Re: brzmieć intelygentnie 24.02.07, 18:41
        Nie bardzo zrozumiałem.
    • Gość: Lena Re: brzmieć intelygentnie IP: *.jachpol.net 22.02.07, 18:08
      Obawiam się,że "sądzę, iż" brzmi jak cytat z Kazimierza M,specjalisty od
      wszystkiego. "Mam wrażenie" może być nieadekwatene do sytuacji bo uwidoczni
      twoją intuicyjność zamiast umysłowości. "Jestem pewnien" byłoby najlepsze w
      dzisiejszych czasach ...:)
      • Gość: Odmieniec Re: brzmieć intelygentnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 12:01
        Nasz poprzedni prezydent uzywal bezpieczniejszej formy, a przeciez rownie
        skutecznej. "Jestem przekonany" to zwrot dla nie lubiacych ponosic ryzyka i
        odpowiedzialnosci....
      • Gość: no name Re: brzmieć intelygentnie IP: *.4web.pl 24.02.07, 14:38
        Jestem pewnien" byłoby najlepsze w
        > dzisiejszych czasach ...:)

        Problem w tym, że nasze czasy cechuje taka paranoja, ze po takim stwierdzeniu,
        ktoś, na pewno, odpowie:

        - Skoro jesteś pewien, podaj źródło, dane, statystykę lub...link:)
    • Gość: Gość Re: brzmieć intelygentnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 18:11
      Może najlepiej milcz,wtedy przynajmniej będziesz wyglądał inteligentnie:))))
      • kaaaa3 Re: brzmieć intelygentnie 23.02.07, 18:11
        lepiej milczeć i sprawiać wrażenie że jest się idiotą, niż odezwać się raz i
        rozwiać wszelkie wątpliwości :)
        • Gość: Gość Re: brzmieć intelygentnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 10:11
          Łatwiej mądremu udawać idiotę,niż idiocie udawać mądrego.:)))
        • Gość: pompadour Re: brzmieć intelygentnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 15:20
          Julian Tuwim, nie przywłaszczajmy cudzych słów:p
          • Gość: Gość Re: brzmieć intelygentnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 10:55
            Mark Twain

            "Lepiej jest nie odzywać się wcale i wydać się głupim, niż odezwać się i rozwiać
            wszelkie wątpliwości."

            Czy tak lepiej ??? ;)))
          • Gość: Gość Re: brzmieć intelygentnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 11:09
            Gość portalu: pompadour napisał(a):

            > Julian Tuwim, nie przywłaszczajmy cudzych słów:p

            Otóż słowa które przypisywałeś Julianowi Tuwimowi powiedział pan

            Zygmunt Fijas

            "Trudniej głupiemu udawać mądrego niż mądremu głupiego."

            A może tak...:)))


            A na twój post w którym nas skrytykowałeś ,mnie i mojego przedmówcę spuśćmy
            miłosierną zasłonę milczenia.
      • Gość: Zenobiusz 16-sty Nie dziękuję... IP: *.elpos.net 24.02.07, 22:36
        A to znacie?
        Załóżmy, że pocieszam kogoś lub staram się podnieść go na duchu.
        Mówię mu na przykład, że zda egzamin.
        I wtedy muszę usłyszeć sakramentalne: NIE DZIĘKUJĘ!
        (Ja oczywiście wcale nie chę, by ktokolwiek dziękował mi za podniesienie na
        duchu).
        Gdzie ludzie uczą się tych djęzykowych gotowców tak łatwo? Przeciez nawet nie
        ma ich w telewizji.
        Pewnego razu zerwałem świeżo rozpoczętą znajomość z dziewczęciem, bo kilka razy
        mi NIE PODZIĘKOWAŁO.
        Nie żałuję.
    • eluch_a Re: brzmieć intelygentnie 22.02.07, 18:18
      Jest u nas jeden dr hab., który każdą nową myśl mówi wedle schematu:
      Owóż, drodzy państwo, zauważcie proszę, iż........., jednakowoż błędem
      kardynalnym byłoby pominięcie innego aspektu. Mianowicie ............."
    • Gość: Mary "iż" jest pretensjonalne, a ponadto to rusycyzm! IP: 217.153.205.* 22.02.07, 18:20
      • spike.jonze Re: "iż" jest pretensjonalne, a ponadto to rusycy 24.02.07, 18:42
        I co z tego, że to rusycyzm?
      • hajota Re: "iż" jest pretensjonalne, a ponadto to rusycy 28.02.07, 15:33
        Jaki rusycyzm? Co za bzdura! Spiskowa teoria dziejów się kłania.
        "Iż" jest formą książkową, nadużywanie tego spójnika w mowie potocznej jest
        pretensjonalne i tyle.
    • Gość: xysio1 Re: brzmieć intelygentnie IP: *.gts.metrobip.com.pl 22.02.07, 20:56
      WEJŚĆ W TEMAT!!!
      "Przepraszam, że wejdę ci w temat"

      Ależ to obleśne!

      • Gość: skrzat waldek Re: brzmieć intelygentnie IP: 69.32.167.* 23.02.07, 17:19
        ohyda! i jakie dwuznaczne.
      • alter50 Re: brzmieć intelygentnie 23.02.07, 23:30
        Od kiedy ,,to " sie temat nazywa
      • Gość: Nacziketas Re: brzmieć intelygentnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 12:53
        Dlaczego? Oczywiście, lepiej "wejść w słowo", ale żeby "wejść w temat" miało
        być od razu obleśne? Wiesz, były czasy, kiedy wchodzenie nie oznaczało tylko
        penetracji w sensie węższym.
        :-)
    • Gość: zyrafa-bez-szyi Re: brzmieć intelygentnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 17:07
      Imaginuj sobie, że jednakowóż lepiej siedzieć cicho i tylko wyglądać na
      głupiego, niz sie odezwać i rozwiać wszelkie watpliwości...;) Przeto mniemam,
      iż jeno to może Cie uratować...;)
    • earlyyears Re: brzmieć intelygentnie 23.02.07, 17:25
      mowic poprawnie, wyraznie i na temat w kazdych okolicznosciach. ot i wszystko.
      • spike.jonze Re: brzmieć intelygentnie 24.02.07, 18:44
        woooow. dzięki.
    • praptak Oto moja supozycja 23.02.07, 17:29
      > Jak i co mówić, by błysnąć na tle szarego języka naszych znajomych?
      > Czy "sądzę, iż" dziś jeszcze wystarczy? Być może "mam wrażenie" będzie dużo
      > lepsze... Co sądzicie?

      W poruszonej przez szanownego przedmówcę kwestii żywię głębokie przeświadczenie
      iż truizmem byłaby konstatacja że pospolite "sądzę, iż" czy trywialne "mam
      wrażenie" nie zaimponuje twoim znajomym tak jak "W poruszonej przez szanownego
      przedmówcę kwestii żywię głębokie przeświadczenie, iż truizmem byłaby
      konstatacja...".

      Tak właśnie sądzę.
    • bigbut1 Re: brzmieć intelygentnie 23.02.07, 17:41
      w dzisiejszych czasach łatwo udawać ynteligenta... wystarczy uzywać słów
      trudniejszych od tych które używają nasi rozmówcy nawet jeśli samemu sie ich
      nie rozumie. np. do znajomego przyjechał kuzyn z Ukrainy i jedyne polskie słowo
      jakiego go nauczyliśmy to nic nie mówiące "poniekąd"... odpowiadał tak na każde
      pytanie zadane mu przez jakies pseudostudentki psychologii poznane w pubie i
      zachwalały jego wybitną znajomość zagadnień zarówno psychologii stosowanej jak
      i ogólny światopogląd....
      • mniklas5 Re: brzmieć intelygentnie 23.02.07, 17:52
        jezyk polski jest pieknym jezykiem, ale Polacy bardzo ten jezyk profanuja( nie
        chcialem uzyc tego slowa), dlaczego prezenterzy telewizyjni zaciagaja po
        rosyjsku , jakby nie nie nauczyli sie akcentowania sylab , Polacy uzywaja
        mnostwo niepotrzebnych slow , ktore nie wprowadzaj nowej mysli a tylko sa
        wypelniaczami, celuja tu politycy, ktorzy duzo mowia a nigdy nic nie powiedza,
        ale chyba o to chodzi, J polski jest zasmiecony nie tylko wulgaryzmami ale
        rowniez obcymi slowami czy zwrotami, jezeli jest to moda wsrod mlodziezy to w
        porzadku ale .... Wiem ze przyjelay sie nowe slowa np 'kasa", czuje ze jest to
        najwazniejsze slowo w jezyku polskim w dzisiejszych czasach, co swiadczy co
        kest najwazniejsze dla Polakow obecnie, mam dosyc negatywne odczucia co
        do 'kasy'
      • Gość: no name Re: brzmieć intelygentnie IP: *.4web.pl 01.03.07, 14:47
        Podejrzewam, z e studentki , jak i kolega byli pijani w trupa, wiec naprawdę
        nie miało znaczenia, cóż on mówił
    • Gość: pustakom precz Re: brzmieć intelygentnie IP: *.crowley.pl 23.02.07, 17:44
      Nie uda się, chyba że pośród kretynów. Inteligentny człowiek w ciągu minuty może stwierdzić, że ma do czynienia z pustakiem. Niektórzy po studiach próbują udawać inteligentnych ale są prostymi chłopami i chłopkami. Używają zestawów standardowych zagrywek gdy nie rozumieją co się do nich mówi. Niektóre z zagrywek to np. "snujesz teorie spiskowe", "dorabiasz filozofię do". Brzmi to durnie i jest nie na temat, takie pustosłowie, szablon. Inteligencję można poznać po subtelnosci. Jak ktoś ma wrażliwość i rozum kobyły to w życiu nie załapie subtelnego dowcipu lub jakiegoś niuansu w dyskusji. To jest łatwe do wykrycia, niestety. Nie dość że pustak zostaje ujawniony to inteligentnemu rozmówcy robi sie smutno, że marnuje cenne sekundy na oglądanie homo sapiensa.
    • Gość: Zaiste Re: brzmieć intelygentnie IP: *.city.ac.uk 23.02.07, 17:47
      Proponuje czytac sobie do poduszki "Słownik wyrazów obcych" Władysława
      Kopalińskiego, blysniesz niewatpliwie.
      • Gość: Mniut Re: brzmieć intelygentnie IP: *.jjs.pl 23.02.07, 18:02
        To proste- używać dużo "yyyyyyy...", "eem...", "yhm...", marszczyć czoło
        słuchając rozmówcy. Udowadniać za wszelką cenę, że Twoja racja jest najtwojsza.
        No i, co najważniejsze, nie wydalać głośno gazów. To nie brzmi dobrze...
      • irini Re: brzmieć intelygentnie 23.02.07, 18:35
        No i Kopaliński świetnie się nadaje jako środek nasenny, jak mniemam. Trzeba
        używać słownictwa typu "aczkolwiek", "azaliż", "progenitura" itp. Czasem
        wtrącić jakiś łaciński cytacik, np. "dura lex sed lex" (nie mylić z duralexem)
        i może wystarczy? Niemniej jednak, jeśli nic mądrego nie powiemy, to na nic się
        zda to wszystko.
        • Gość: Nacziketas Dura lex, sed lex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 13:09
          A słyszeliście, jak onegdaj :-) pewien działacz piłkarski przetłumaczył tę
          łacińską sentencję: "Durne prawo, ale prawo".

          W sumie jednak to mu się nie dziwię, bo w naszym kraju tylko w takim
          tłumaczeniu to powiedzenie ma sens. :-)
      • alter50 Re: brzmieć intelygentnie 23.02.07, 23:36
        Osobiście inteligentnego człowieka z którym miałbym ochote porozmawiać poznaje
        po oczach,nawet jak nic nie mówi,ćwierć inteligent nawet spojrzenie ma
        puste,przeźroczyste.....................właśnie smutne jest to ,że dzisiaj przy
        takim poziomie ,nawet ćwierć inteligent w tak zwanym środowisku uchodzi za
        inteligenta,zresztą inteligencja to rzecz wrodzona,nawet /vide!/tytuły
        profesorskie niewiele zmieniają
    • cevoila Re: brzmieć intelygentnie 23.02.07, 18:15
      Sprawa inteligentnych wypowiedzi jest kwestią względną. Po pierwsze nie chodzi o
      to jak mówisz, lecz co.. Jeśli stworzysz formę bez treści wyjdziesz po prostu na
      snoba. Open your mind, czytaj, oglądaj, chłoń i wyciągaj niezależne wnioski.
      Po drugie nasuwa się tu kwestia Twoich znajomych, bo jeśli obracasz się wśród
      profesorów (w co szczerze wątpię) to masz wysoką poprzeczkę. Jeśli zależy Ci
      tylko na tym, żeby błyszczeć to zadawaj się z mniej rozgarniętymi od siebie.. Tu
      napotykamy na kolejny problem i to problem odwieczny, bo czym jest
      inteligencja, co świadczy o mądrości, jak rozpoznać głupotę..
    • lavinka Re: brzmieć intelygentnie 23.02.07, 18:22
      Jak ktoś jest inteligentny to błyszczy inteligencją nie słownictwem ;-p
      lav
      • spike.jonze Re: brzmieć intelygentnie 24.02.07, 19:07
        A intelygencja objawia się, za przeproszeniem, błyskiem w oku?
        • toniejestmoja Re: brzmieć intelygentnie 24.02.07, 21:22
          Według alter 50 - tak :)
          • alter50 Re: brzmieć intelygentnie 25.02.07, 17:21
            Trzeba dużej wyobraźni ,żeby to tak odczytać................ale coś w tym
            jest,oczy wiele mówią,nie są świadectwem ,ale taka forpocztą ducha i
            intelektu.jak chcesz błyszczeć to zadawaj się z kiepskimi,czy ja wiem,to żadna
            przyjemność,ale kobiety na przykład zawsze chcą błyszczeć,jak nie mogą
            intelektem,chociaż zdecydowanie wyżej oceniam ich intelekt ,niz męski.......to
            chociaż musza błyszczeć nową kiecą,nową fryzurą,czy to źle? jak masz czym
            błyszczeć to błyszcz,bo w tej zalewie matu chętnie sie z takim błyszczkiem
            rozmawia
    • bary_182 Re: brzmieć intelygentnie 23.02.07, 18:26
      Nie mam ochoty przeprowadzać z Tobą zbędnych konwersacji, ponieważ Ty gustujesz
      w brodziku intelektualnym, a Twoje sentencje są zbyt antagonistyczne do moich
      imperatyw:)
      • alter50 Re: brzmieć intelygentnie 25.02.07, 17:23
        rozumiem,na przeprowadzanie konwersacji nie wystarczy chęć ,niestety sic!
    • Gość: wojtek Jak NIE brzmieć inteligentnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 18:52
      w dniu dzisiejszym
      ulec zmianie
      w chwili obecnej/na chwilę obecną
      dokonać oszacowania kosztów itp.
      posiadać zamiast mieć (z podmiotem nieżywotnym, cechami itp.)
      dysponować wiedzą, mocą, umiejętnościami
      szeroki/szeroko/poszerzyć zamiast tuzina innych słów
      odnośnie do czegoś (a tym bardziej błędnie bez "do")
      w oparciu o (zwłaszcza z rzeczownikami konkretnymi)
      być/znajdować się w posiadaniu
      ze względu na fakt, że nie wiedział itp.
      aczkolwiek, albowiem, wszak, wszakże, tudzież, jako że itp.
      • Gość: Bożena Re: Jak NIE brzmieć inteligentnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 19:03
        Ale czemu Ci się nie podoba "odnośnie do"? Jak poprawnie użyte? Pomyśl raczej o
        używaniu "ciebie", "tobie" zamiast "cię", "ci" (tak samo jak "mnie", "mi") i
        odwrotnie. Ciarki po grzbiecie przechodzą. Jak by to ślicznie wyglądało: "Ale
        czemu Tobie się to nie podoba?"
        :)
        • Gość: wojtek Re: Jak NIE brzmieć inteligentnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 19:10
          > Ale czemu Ci się nie podoba "odnośnie do"? Jak poprawnie użyte?

          Bo urzędowe do bólu i w normalnym języku pretensjonalne (o czym niestety nie wiedzą nasi urzędnicy i politycy). Na tej samej zasadzie co "w dniu dzisiejszym", "ulec zmianie" i "w chwili obecnej".

          Czy nie lepiej:

          - mieć uwagi do tekstu,
          - mieć wątpliwości co do sensu,
          - mieć doświadczenie, jeśli chodzi o,
          - mówić coś w odniesieniu do przeszłości?
        • Gość: sralnik "Dla mnie się to często zdażało." "nie umię" IP: *.crowley.pl 23.02.07, 20:51
          Za taką formę wbicie na pal a mówią tak ludzie spod białoruskiej granicy -Giżycko, Ełk i inne wioski okoliczne bagienne. brrr.
          • Gość: Ser sPod laski Biała Podlaska tez tak gada :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 21:26
            A najśmieszniejsi są ci "bagienni", którzy zapatrzeni na zachód podniecają
            się "pieniążkami" i w dupie mają Polskę. Ale w sumie trudno się dziwić, bo
            Polska też ma ich w dupie (moim zdaniem zasłużenie) :D
          • Gość: ty ćwoku Re: "Dla mnie się to często zdażało." "nie umię" IP: 82.139.154.* 23.02.07, 21:50
            Twój nick doskonale Cię wyraża...popatrz najpierw gdzie jest Białoruś a potem
            gdzie są miasta, które wymieniłeś. "nie umię" to mówią takie ćwoki niedouczone
            jak Ty !!!
            • Gość: Twój Pan Re: "Dla mnie się to często zdażało." "nie umię" IP: *.crowley.pl 24.02.07, 09:31
              Dziękuję za oklaski, twój styl odpowiedzi również cię określił. Sami swoi normalnie. Nick był spreparowany dla takich jak ty właśnie żeby sprawdzić poziom elementarnej kultury. Nie zdałeś.
            • Gość: szaman Ełk-75km od Białoruskiej granicy IP: *.crowley.pl 24.02.07, 13:16
              Obwód ziemi 40 000 km na równiku. Panta rei.
            • alter50 Re: "Dla mnie się to często zdażało." "nie umię" 25.02.07, 17:26
              No i proszę następny inteligent sie objawił,najwidoczniej ten z pierwszego
              pokolenia
          • ulado Re: "Dla mnie się to często zdażało." "nie umię" 23.02.07, 22:29
            Bzdura. W tych okolicach mieszkam i nikt w ten sposób nie mówi. Częściej
            słyszałam "nie rozumię" w środkowej Polsce w języku robotników. "Dla ciebie"
            jest kalką z języków wschodnich i funkcjonuje jako spuścizna po zaborze
            rosyjskim. Można by powiedzieć, że to jakby kawałek naszej historii zapisany w
            języku. A tak w ogóle nie lubię purystów oceniających człowieka po jego
            poprawności językowej. Wolę, jeśli mowa jest jędrna, żywa, barwna. Bawią mnie
            słówka żargonowe. Najgorzej, gdy trzeba mówić z ciemniakiem dysponującym zasobem
            600 słów.

            I jeszcze jedno: nie rażą błędy czy dialektyzmy u mądrych, choć
            niewykształconych ludzi. Wkurza, jeśli ktoś pozuje na intelygenta właśnie i
            miesza styl urzędowy, naukowy, literacki w wypowiedzi ustnej. Ci
            pseudointeligenci bawią wtykając w rozmowie swoje"gdyż" w miejsce "bo" itp.
            Język ma być ekonomiczny, przezroczysty. Nie forma a treść decyduje o dobrej
            komunikacji. No chyba że intencją jest rozbawienie słuchaczy...
            • Gość: mów powoli Re: "Dla mnie się to często zdażało." "nie umię" IP: *.crowley.pl 24.02.07, 09:35
              Jesteś w błędzie. Forma właśnie decyduje o dobrej komunikacji. Albo mówimy wspólnym językiem albo nie mamy pojęcia o czym rozmawiamy. I oczywiście razi mówienie "dla mnie się zdażało" i jest to dla mnei nie do zaakceptowania.
              • alter50 Re: "Dla mnie się to często zdażało." "nie umię" 25.02.07, 17:28
                Dla mnie perełką jest ,,nie będe sie wtrancał"
                • Gość: ala Re: "Dla mnie się to często zdażało." "nie umię" IP: 193.59.95.* 26.02.07, 08:26
                  jeszcze "no dobra, okej", "okej", "okej"- najlepsza autokreacja w pracy.
                  Podobno-według użytkowników-działa CUDA!
            • Gość: catriona Re: "Dla mnie się to często zdażało." "nie umię" IP: *.cable.ubr03.harb.blueyonder.co.uk 24.02.07, 22:00
              A tak w ogóle nie lubię purystów oceniających człowieka po jego
              > poprawności językowej. Wolę, jeśli mowa jest jędrna, żywa, barwna. Bawią mnie
              > słówka żargonowe.

              > pseudointeligenci bawią wtykając w rozmowie swoje"gdyż" w miejsce "bo" itp.
              > Język ma być ekonomiczny, przezroczysty. Nie forma a treść decyduje o dobrej
              > komunikacji. No chyba że intencją jest rozbawienie słuchaczy...

              ulado - zgadzam sie w 100%.
            • hajota Re: "Dla mnie się to często zdażało." "nie umię" 28.02.07, 15:40
              ulado napisała:

              > Ci
              > pseudointeligenci bawią wtykając w rozmowie swoje"gdyż" w miejsce "bo" itp.

              No właśnie, "Miś" się kłania. "Cicho bądźcie, gdyż ADM do mnie dzwoni". :-)))
          • Gość: marcin hm, a jak rozpoznajesz różnicę w mowie IP: *.gprspla.plusgsm.pl 24.02.07, 16:43
            między "zdażało" a "zdarzało"? Jesteś fenomenem, jeśli to potrafisz zrobić ze
            słuchu, prawdziwy yntelygent. Bo to chyba niemożliwe, żeby ktoś tak wywyższający
            się jak ty, miał tak banalne problemy z ortografią...
            • Gość: zdarzyciel Re: hm, a jak rozpoznajesz różnicę w mowie IP: *.crowley.pl 24.02.07, 16:59
              Nie miałem zamiaru się wywyższać. Co do "zdażało". No cóż, ostatnio sprawdzam to słowo w słowniku i ciągle popełniam błąd. Kiedyś tego nie robiłem, może za mało piszę po polsku i zapominam. Jeśli masz jakiś sposób, żeby to zapamiętać, jakas wymiana na r albo coś w tym stylu, reguła, to chętnie przyswoję.
          • Gość: Nacziketas Twój nick :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 13:29
            Twój nick, owszem, może wywoływać ponure skojarzenia, ale przecież wulgarność
            też bywa poetycka. Mnie się pododa. Działa na wyobraźnię, prowokuje do
            językowych igraszek w podobnym stylu :-). Oburzenie "Ty ćwoka" wydaje mi się
            przesadzone.
            Ale może sympatyzuję z Tobą dlatego że przywołałeś coś, co mnie też na potęgę
            wkurza: "nie umię", "nie rozumię".
        • raptulus Re: Jak NIE brzmieć inteligentnie 25.02.07, 04:28
          Ale czemu Tobie się to nie podoba, to nie wiem. Zaimek "tobie" jest użyty
          poprawnie. W zależności co chcemy podkreślić używamy "ci" lub "tobie".
        • eeela Re: Jak NIE brzmieć inteligentnie 02.03.07, 15:46
          > Ale czemu Ci się nie podoba "odnośnie do"? Jak poprawnie użyte?

          'Odnosnie do' nie ma mozliwosci byc poprawnie uzyte, bo samo jest niepoprawne
          :-) Mowi sie 'odnosnie tekstu', a nie 'odnosnie do tekstu'.
      • Gość: Nacziketas Kolejny przykładzik do kolekcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 13:16
        "Jest wola,aby..."

        :-)



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka