camel_3d
06.03.07, 10:55
Zalozmy taka sytuacje. Polski rzad Kaczynskiego (wybrany demokratycznie przez
ponad polowe Polakow), decyduje sie zaatakowac np Czechy. Powod sie znalazl.
Armia poszla w boj, poczatkowa Polsa wygrywa. 50% spoleczenstwa (wyborcow
Kaczynskigo) skacze z radosc, gola glowy i kupuja nowe dresy..idt.
Nagle POlska przegrywa, Czesi wygrywaja z pomoca np..Wegier. Armia czeska
idzei na polnoc, przekracza granice i pali wszytski wsie, zabija polskich
cywilow z zemsty, gwalco kobiety, zabijaja dzieci -nie wazne czy winni czy
nie winni. Czy wedlug was te pozostale 50% ktore z wojna nie chcialo misc nic
wspolnego nalezy takze zastrzelic z racji przynaleznosci do narodu poslkiego?
Czy tez wystraczy w ramach zemsty spalic im domy i pozabijac dzieci?