Dodaj do ulubionych

Interes aborcjonistów.

04.04.07, 20:12
W jednym z niczym grzyby po deszczu mnożących się (do czego i sama niniejszych
klawiaturę przykładam) wątków aborcyjnych znalazł się oto taki kwiatek:
"Nie interesuje ich [aborcjonistów] prawda, a jedynie własny interes".
Jak na prawdziwego "aborcjonistę" przystało pomijam kwestię tego co ma niby ta
"prawda" (czy może raczej "Prawda") oznaczać. Zastanowił mnie za to ten "interes".
No bo kto niby ma interes (do tego własny) w legalizacji aborcji?
Pierwszymi podejrzanymi byliby ginekolodzy, ale oni to raczej interes mają w
utrzymywaniu źródła dochodu w aborcyjnych zakazach.
Może szwedzka służba zdrowia, która chce płacić za aborcje Polek? No, ale nikt
im nie kazał, robią to z własnej nieprzymuszonej.
Może więc chodzi o same kobiety, które chcą sobie zabezpieczyć możliwość
aborcji na przyszłość? No może, ale odnoszę przemożne wrażenie, że większość
tych najgłośniej prawa do aborcji się domagających (feministek i innych
lewaczek) o ten własny interes zatroszczy się sama - u zaprzyjaźnionego
ginekologa czy za granicą.
I tutaj niestety pomysły na beneficjentów legalizacji aborcji mi się kończą.
Proszę więc o pomoc.
Obserwuj wątek
    • Gość: Julka Re: Interes aborcjonistów. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.07, 20:25
      nooo... może jako hasło wyborcze? A jak juz wygra sie wybory, to interes się
      kręci :)
    • hypatia69 Re: Interes aborcjonistów. 04.04.07, 20:26
      Własny interes, droga moja, mają wszyscy ci panowie, którzy się nie
      zabezpieczają, a potem placić alimentów nie chcą. To znaczy generalnie wszyscy
      panowie mają interes [oprócz jednego Górala]. Ale ci, co dzieci i alimentów nie
      chcą, a z interesu przyjemność czerpać lubią, to tego... No im właśnie zależy.
      ;)))
      • xtrin Re: Interes aborcjonistów. 04.04.07, 20:30
        Niezwykle pokrętna logika, biorąc pod uwagę, że legalna czy nie decyzja i tak
        nie do tych panów należy.
        • hypatia69 Re: Interes aborcjonistów. 04.04.07, 20:54
          Ale winnych można w ich gronie poszukiwać, prawda?
          ;)
          • Gość: brum Re: Interes aborcjonistów. IP: *.chello.pl 05.04.07, 10:30
            hypatio,
            finezja, angielski humor nie przez kazdego jest zrozumiany.
            Nie dość, że nie docenią, to jeszcze zarzucą ci brak logiki, co już miało
            miejsce...:)
            • hypatia69 Re: Interes aborcjonistów. 05.04.07, 11:35
              Ale mi to nie przeszkadza:))) Wystarczy, że ja się dobrze bawię i kilka osób
              wraz ze mną. Ty na przykład. I nie tylko...
    • jszhc Re: Interes aborcjonistów. 04.04.07, 20:33
      A interes wyborczy? No nie mow, ze przypadkiem pominales:)
      • xtrin Re: Interes aborcjonistów. 04.04.07, 20:38
        jszhc napisała:
        > A interes wyborczy? No nie mow, ze przypadkiem pominales:)

        Wtedy mowa byłaby o politykach, a nie aborcjonistach.
    • kot_behemot8 Re: Interes aborcjonistów. 04.04.07, 21:06
      Przeciez to proste. Każda feministka-lewaczka-aborcjonistka to zła kobieta
      jest, taka czyni zło bo sprawia jej to przyjemność. Każde uśmiercone życie
      poczęte wprawia ją w stan euforii, nie cofnie się przed niczym - jak trzeba
      będzie, to zmusi polskie, katolickie (w 96%) kobiety do mordowania swoich
      dzieciątek nienarodzonych. Zwiąże, zaknebluje i zmusi. Bo to zła kobieta jest i
      tyle.
      • xtrin Re: Interes aborcjonistów. 04.04.07, 21:08
        No też mam właśnie takie podejrzenia!
    • tomas_torquemada Re: Interes aborcjonistów. 04.04.07, 21:13
      Myslalas kiedys o wolontariacie? Tam chyba bylaby wieksza z Ciebie pociecha..
      trwonisz czas na bezowocne dyskusje.. :/
      • hypatia69 Re: Interes aborcjonistów. 04.04.07, 21:39
        To znaczy...?
        • troche_inny Re: Interes aborcjonistów. 05.04.07, 09:05
          To nie bylo do Ciebie moja droga.. tylko do xtrin, ktorej jedynymi problemami
          wydaja sie byc aborcja i homo..
          • hypatia69 Re: Interes aborcjonistów. 05.04.07, 10:48
            Ja wiem, aczkolwiek wypowiedź mię nieco zainteresowała i wiedzy szczegółowszej
            żądna byłam. Dziekuję za wyjaśnienie:)
            Ale to chyba dobrze, że Xtrin ma hobby...;)
            • troche_inny Re: Interes aborcjonistów. 05.04.07, 11:20
              ba, to ponoc nawet rozwija.. ale dobrze byloby to polaczyc z czyms pozytecznym :)
              • hypatia69 Re: Interes aborcjonistów. 05.04.07, 11:37
                Najważniejsze, żeby nie szkodziła. A szydełkowanie i kurs garncarstwa też nie
                każdemu odpowiada;)
    • lumenvitae Re: Interes aborcjonistów. 04.04.07, 21:45
      Najpierw wytłumaczę ci o co chodzi z tą prawdą, bo najwidoczniej jej nie
      ogarniasz. Prawdą jest mianowicie to, że zarodek w każdej fazie JEST
      człowiekiem - i to nie tylko z religijnego, ale także czysto biologicznego
      punktu widzenia. Tak więc prawdą jest, że aborcja jest ZABICIEM człowieka, co
      jest niezgodne nietylko z dekalogiem, ale i z każdym innym systemem moralnym.

      A co do interesu - upatrują go w legalizacji aborcji przede wszystkim kobiety,
      które uparcie chcą widzieć w ograniczeniach antyaborcyjnych nie walkę o ochronę
      życia ludzkiego, ale jakieś fantasmagorie podstępnych zakusów systemu
      patriarchalnego, który chce je gnębić i poniżać, odbierając im prawo do
      decydowania "o własnym ciele".
      Zyskując prawo do aborcji kobiety de facto dostają do rąk więcej władzy (a
      większość społecznych sporów sprowadza się do wyszarpywania sobie władzy),
      zmniejsza się im ryzyko posiadania niechcianej ciąży, które to ryzyko często
      wyhamowuje je seksualnie, czyniąc z aktu seksualnego coś, co ewentualnie
      bardziej zagraża interesom kobiety niż mężczyzny. Ze świadomością możliwości
      dokonania aborcji kobiety stają się bardziej ekspansywne na polu seksualnym,
      czują się pewniej, a to daje im dodatkowe punkty na polu toczącej się od
      wieków, ale w dzisiejszych czasach szczególnie zaciekle, walki płci.
      Oczywiście te ekspansywne dążenia kobiet najpełniej wyraża postawa
      feministyczna, jednak elementy takiego sposobu myślenia przejawia bardzo wiele
      kobiet, być może większość.
      • Gość: Julka Re: Interes aborcjonistów. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.07, 21:59
        lumenvitae jestem pod wrażeniem. Mądrze napisane. I wiesz co? Chyba masz rację.
        Pozdrawiam.
      • hypatia69 Re: Interes aborcjonistów. 04.04.07, 22:44
        Już o tym dzisiaj było... Różnica między człowiekiem a nieczłowiekiem leży w
        ilości chromosomów w pierwszej komórce... Blebleble. Dużo wiesz o innych
        systemach moralnych niż dekalog? Kult Bastet? Voodoo? I co by tam jeszcze?
      • xtrin Re: Interes aborcjonistów. 05.04.07, 08:37
        lumenvitae napisał:
        > Najpierw wytłumaczę ci o co chodzi z tą prawdą,
        > bo najwidoczniej jej nie ogarniasz.

        Zapewniam - ogarniam. Nie widzę jednak sensu w kolejnym temacie o wyższości
        jajka nad górą. Zostawmy to w spokoju.

        > A co do interesu - upatrują go w legalizacji aborcji przede wszystkim
        > kobiety, które uparcie chcą widzieć w ograniczeniach antyaborcyjnych
        > nie walkę o ochronę życia ludzkiego, ale jakieś fantasmagorie
        > podstępnych zakusów systemu patriarchalnego, który chce je gnębić
        > i poniżać, odbierając im prawo do decydowania "o własnym ciele".

        Fantasmagorie kobiet złe, a Twoje fantasmagorie o feminizmie dobre. :)
        • lumenvitae Re: Interes aborcjonistów. 05.04.07, 14:59
          Ty chyba jednak nie za wiele masz do powiedzenia tak ogólnie.
          • xtrin Re: Interes aborcjonistów. 05.04.07, 21:59
            Po prostu nie widzę sensu w dyskusji z fanatyzmem.
            • lumenvitae Re: Interes aborcjonistów. 05.04.07, 23:45
              A na jakiej to podstawie uznajesz mnie za fanatyka?
              Czy fanatykiem jest każdy, kto nie podziela twojego światopoglądu?
              • xtrin Re: Interes aborcjonistów. 06.04.07, 00:50
                lumenvitae napisał:
                > A na jakiej to podstawie uznajesz mnie za fanatyka?

                Na podstawie Twojego pierwszego postu w temacie.

                > Czy fanatykiem jest każdy, kto nie podziela twojego światopoglądu?

                Nie. Niektórzy po prostu są idiotami :).
                • lumenvitae Re: Interes aborcjonistów. 06.04.07, 01:25
                  Przepraszam, co w tym, co napisałem jest "fanatycznego"? Używasz terminów, o
                  których znaczeniu nie masz pojęcia. Nie rozumiem takiej postawy - zakładasz
                  wątek, zadajesz jakieś pytanie, ja ci na nie odpowiadam składnie i
                  merytorycznie, poświęcam swój czas, dostarczając ci informacji na temat pewnego
                  sposobu widzenia problemu i oczekując na to, że doczekam się jakiegoś
                  odniesienia równie merytorycznego, które byłoby ewentualnie jakąś korzyścią dla
                  mnie. Piszę jako ktoś otwarty na wszelkie argumenty byle racjonalne - po czym
                  ni stąd ni zowąd zostaję obrażony, nazwany fanatykiem - bez słowa uzasadnienia.
                  Oczywiście to jest forum anonimowe, na którym wolno wszystko, nikt nikogo nie
                  zmusza do odpowiadania i rozmawiania, nie mniej jednak takie zachowanie jest
                  kolejnym argumentem przemawiającym za tym, że proaborcjonistki jednak
                  reprezentują niski poziom nie tylko moralny, ale i intelektualny.
                  • Gość: Julka do lumenvitae IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.07, 01:59
                    Masz rację.
                    Tylko fanatyk w każdym węszy fanatyka. Niektórzy myślą, ze krzykiem zastraszą,
                    ośmieszą, przekonają... Nic bardziej mylnego.
                    Szkoda czasu na dyskusje ze znerwicowanym fanatykiem.
                  • xtrin Re: Interes aborcjonistów. 06.04.07, 02:31
                    lumenvitae napisał:
                    > Nie rozumiem takiej postawy - zakładasz wątek, zadajesz jakieś pytanie,
                    > ja ci na nie odpowiadam składnie i merytorycznie

                    Nie mój drogi, nie odpowiadasz ani składnie ani merytorycznie.
                    Po pierwsze rozpoczynasz wypowiedź od rozważania kwestii którą celowo chciałam
                    od tematu odsunąć. Przy okazji przyjmując ton mentorski i sugerując moje
                    ograniczenie umysłowe. A merytoryki w tym co kot napłakał - argumentacja "tak bo
                    tak".
                    Dalej jest jeszcze gorzej. Odpowiedź na właściwe pytanie rozpoczynasz od
                    odpowiedniego ustawienia przeciwników na z góry przegranej pozycji. A następnie
                    snujesz dziwaczne rozważania o władzy przez aborcję. Że o straszeniu seksualnym
                    wyzwoleniem kobiet nie wspomnę. Jest to wszystko szczególnie absurdalne jeżeli
                    zauważymy, że te kobiety które pogardliwie określasz "feministkami" dobrze
                    wiedzą jak się zabezpieczyć, a jeżeli się to nie uda to nie mają większych
                    problemów z usunięciem ciąży bez względu na obowiązującą ustawę.
                    • heretic_969 Re: Interes aborcjonistów. 06.04.07, 02:36
                      > Dalej jest jeszcze gorzej. Odpowiedź na właściwe pytanie rozpoczynasz od
                      > odpowiedniego ustawienia przeciwników na z góry przegranej pozycji. A następnie
                      > snujesz dziwaczne rozważania o władzy przez aborcję. Że o straszeniu seksualnym
                      > wyzwoleniem kobiet nie wspomnę.

                      Ale to przecież prawda! Kobiety, które mogą dokona aborcji, zdecydowanie są
                      seksualnie bardziej ekspansywne. Jeśli się z tym nie zgadzasz, to porównaj sobie
                      Europę Zachodnią czy USA z krajami muzułmańskimi.
                      • xtrin Re: Interes aborcjonistów. 06.04.07, 02:50
                        heretic_969 napisał:
                        > Ale to przecież prawda! Kobiety, które mogą dokona aborcji, zdecydowanie
                        > są seksualnie bardziej ekspansywne. Jeśli się z tym nie zgadzasz,
                        > to porównaj sobie Europę Zachodnią czy USA z krajami muzułmańskimi.

                        Heretic, jest późno w nocy, proszę bez takich podchwytliwych stwierdzeń. Bo to
                        kojarzy mi się z ogólnie znanym faktem "wszyscy co jedli pomidory umarli bądź umrą".
                    • lumenvitae Re: Interes aborcjonistów. 06.04.07, 04:08
                      > Nie mój drogi, nie odpowiadasz ani składnie ani merytorycznie.
                      > Po pierwsze rozpoczynasz wypowiedź od rozważania kwestii którą celowo chciałam
                      > od tematu odsunąć.

                      Było to ważnym punktem wyjścia.

                      Przy okazji przyjmując ton mentorski i sugerując moje
                      > ograniczenie umysłowe.

                      Być może nie powiniennem, ale przepraszać nie będę, ponieważ ty również nie
                      pokazałaś klasy.

                      A merytoryki w tym co kot napłakał - argumentacja "tak b
                      > o
                      > tak".

                      Bo mówię o faktach, a nie o przeświadczeniach, hipotezach i domniemaniach.
                      Operuję ścisłymi definicjami i na mocy logiki należy przyjąć to po prostu do
                      wiadomości. Deliberowanie dlaczego (i czy napewno) kapeć jest kapciem są bardzo
                      zajmujące, ale mało z tego wynika. Stanowisko środowiska naukowego w tej
                      kwestii jest jednoznaczne - wystarczy sięgnąć do odpowiednich źródeł.

                      > Dalej jest jeszcze gorzej. Odpowiedź na właściwe pytanie rozpoczynasz od
                      > odpowiedniego ustawienia przeciwników na z góry przegranej pozycji.

                      Nie bardzo rozumiem.

                      A następnie
                      > snujesz dziwaczne rozważania o władzy przez aborcję. Że o straszeniu
                      seksualnym
                      > wyzwoleniem kobiet nie wspomnę.

                      Ależ ja niczym nie straszę, bo nie ma czym straszyć. Mówię tylko, że seksualne
                      wyzwolenie kobiet nie powinno i nie moze odbywać się za taką cenę. Wszelkie
                      inne dążenia emancypacyjne kobiet mają u mnie zielone światło.
                      A słowa "feministka" bynajmnej nie używam jako obelgi, nawet jeśli specjalnie
                      nie poważam takiej postawy.

                      Jest to wszystko szczególnie absurdalne jeżeli
                      > zauważymy, że te kobiety które pogardliwie określasz "feministkami" dobrze
                      > wiedzą jak się zabezpieczyć, a jeżeli się to nie uda to nie mają większych
                      > problemów z usunięciem ciąży bez względu na obowiązującą ustawę.

                      Jeśli ktoś bardzo chce kogoś już urodzonego zamordować również znajdzie sposób
                      na zrobienie tego wbrew obowiązującej ustawie. Wiele morderstw jest nie
                      wykrywanych i uchodzi na sucho. I co z tego?
                      Czy dopuścimy ustawą kradzież kierując się argumentem, że od najdawniejszych
                      czasów ludzie kradli i kraść będą?
                      Ustawa wyraża stosunek społeczeństwa do danego zjawiska.
                      • xtrin Re: Interes aborcjonistów. 06.04.07, 12:57
                        lumenvitae napisał:
                        > Było to ważnym punktem wyjścia.

                        Było to zupełnie nieważnym punktem i to nie wyjścia.
                        Ten kretyński temat jest rozważany w setce wątków na tym forum, nikt jeszcze
                        nikogo nie przekonał do zmiany stanowiska i nikt nikogo nie przekona. Chcesz to
                        sobie po raz tysięczny rozważać - Twój wybór. Ale ja nie mam ochoty, temat mnie
                        znudził.

                        > Być może nie powiniennem, ale przepraszać nie będę,
                        > ponieważ ty również nie pokazałaś klasy.

                        Ja zostałam do tego jawnie przez Ciebie sprowokowana. Chrześcijanką nie jestem,
                        drugiego policzka podstawiać nie zamierzam. Mam później żal do siebie, że dałam
                        się sprowokować, ale jestem tylko człowiekiem i czasami reaguję emocjonalnie.

                        > Nie bardzo rozumiem.

                        Miałam na myśli fragment o fantasmagoriach.

                        > Ależ ja niczym nie straszę, bo nie ma czym straszyć. Mówię tylko, że
                        > seksualne wyzwolenie kobiet nie powinno i nie moze odbywać się za taką cenę.
                        > Wszelkie inne dążenia emancypacyjne kobiet mają u mnie zielone światło.

                        Twierdzenie, że aborcja jest sposobem na seksualne wyzwolenie jest dla mnie co
                        najmniej śmieszna. Jak niżej zaznaczono w takim razie antykoncepcja jest po
                        stokroć silniejszym czynnikiem. Ciężko też mówić o jakimkolwiek interesie w
                        legalizacji, jeżeli owo "wyzwolenie" ma miejsce jest legalizacja czy jej nie ma.

                        > Czy dopuścimy ustawą kradzież kierując się argumentem,
                        > że od najdawniejszych czasów ludzie kradli i kraść będą?

                        Zakaz kradzieży jest przede wszystkim _praktyczny_. Podobnie jak zakaz
                        morderstwa. Nie sposób tego powiedzieć o zakazie aborcji.

                        > Ustawa wyraża stosunek społeczeństwa do danego zjawiska.

                        Przeprowadźmy więc referendum.
                • heretic_969 Re: Interes aborcjonistów. 06.04.07, 02:16
                  > Nie. Niektórzy po prostu są idiotami :).

                  Jesteś, Xtrin, nieco niesprawiedliwa, bo lumenvitae przedstawił całkiem ciekawą
                  argumentację (co nie znaczy, że się z nim zgadzam).
                  • xtrin Re: Interes aborcjonistów. 06.04.07, 02:33
                    heretic_969 napisał:
                    > bo lumenvitae przedstawił całkiem ciekawą argumentację

                    Tak, szczególnie ciekawy był fragment o tym, jak to "ze świadomością możliwości
                    dokonania aborcji kobiety stają się bardziej ekspansywne na polu seksualnym".
                    • heretic_969 Re: Interes aborcjonistów. 06.04.07, 02:38
                      > Tak, szczególnie ciekawy był fragment o tym, jak to "ze świadomością możliwości
                      > dokonania aborcji kobiety stają się bardziej ekspansywne na polu seksualnym".

                      Ale, co najciekawsze, jest to argument trafny:)
                      • xtrin Re: Interes aborcjonistów. 06.04.07, 02:51
                        heretic_969 napisał:
                        > Ale, co najciekawsze, jest to argument trafny:)

                        O wiele większy na to wpływ mają środki antykoncepcyjne. Czy i je należy uznać
                        za oręż walki feministek w wojnie płci?
                        • heretic_969 Re: Interes aborcjonistów. 06.04.07, 02:54
                          > O wiele większy na to wpływ mają środki antykoncepcyjne. Czy i je należy uznać
                          > za oręż walki feministek w wojnie płci?

                          Ja w żadną wojnę płci nie wierzę:) Ale l-cośtam, jeśli jest konsekwentny,
                          niewątpliwie powinien przytaknąć.
                          • xtrin Re: Interes aborcjonistów. 06.04.07, 02:58
                            heretic_969 napisał:
                            > Ja w żadną wojnę płci nie wierzę:)

                            Ta wojna płci przypomniała mi rewelacje Echo o wybijaniu narodu polskiego
                            poprzez aborcję.
                          • lumenvitae do h-cośtam 06.04.07, 03:18
                            Oczywiście nie sposób zaprzeczyć - pojawienie się pigułki antykoncepcyjnej było
                            kamieniem milowym w historii rewolucji seksualnej, dotyczyło to naturalnie
                            obojga płci, ale przede wszystkim skorzystały na tym emancypujące się,
                            seksualnie i nie tylko, kobiety.

                            Z tym, że w tym fakcie akurat nie widze niczego niewłaściwego, wbrew
                            schematycznym posądzeniom niektórych, fanatycznym zwolennikiem dokrtyny
                            Kościoła nie jestem i antykoncepcji za rzecz złą nie uważam. Powiem więcej,
                            emancypacji kobiet i ich dążenia do równych praw, wolności, stanowienia o
                            własnym życiu również nie oceniam negatywnie z moralnego punktu widzenia - jest
                            to prawem naturalnym każdej żywej istoty.
                            Natomiast gdy to dążenie do własnej ekspansji wolicjonalnej odbywa się
                            dosłownie po trupach - muszę stanowczo zaprotestować. To jest ta granica,
                            której przekroczenie wiąże się z zaprzeczeniem rudymentom naszej kultury i
                            moralności.
                            Autorka wątku zadała pytanie, kto byłby beneficjentem ewentualnej ustawy
                            dopuszczającej wszelką aborcję - więc odpowiedziałem kto tego chce i jakie
                            motywy nim kierują.
                            • xtrin Re: do h-cośtam 06.04.07, 13:01
                              lumenvitae napisał:
                              > Autorka wątku zadała pytanie, kto byłby beneficjentem ewentualnej ustawy
                              > dopuszczającej wszelką aborcję - więc odpowiedziałem kto tego chce i jakie
                              > motywy nim kierują.

                              Nie pytałam kto jest beneficjentami, a kto z głośno się jej domagających ma w
                              tym własny interes.
                              Głównymi beneficjentami są kobiety biedne, zahukane, gwałcone w zaciszu domowym.
                              Ale one nie wychodzą do przodu. Wychodzą te, które _własnego_ interesu w tym
                              specjalnego nie mają.
                • mg2005 :)) 06.04.07, 11:06
                  > > Czy fanatykiem jest każdy, kto nie podziela twojego światopoglądu?
                  >
                  > Nie. Niektórzy po prostu są idiotami :).

                  Każdy, kto nie zgadza się z fanatyczką xtrin - jest fanatykiem lub idiotą !
                  - Wężykiem,wężykiem !... :))
      • heretic_969 Re: Interes aborcjonistów. 06.04.07, 02:15
        > Najpierw wytłumaczę ci o co chodzi z tą prawdą, bo najwidoczniej jej nie
        > ogarniasz. Prawdą jest mianowicie to, że zarodek w każdej fazie JEST
        > człowiekiem - i to nie tylko z religijnego, ale także czysto biologicznego
        > punktu widzenia.

        Poproszę o uzasadnienie. Tego drugiego oczywiście.

        Tak więc prawdą jest, że aborcja jest ZABICIEM człowieka, co
        > jest niezgodne nietylko z dekalogiem, ale i z każdym innym systemem moralnym.

        Każdy ma swój własny system moralny. Nie sądzę, by nie było na świecie kogoś,
        kto by uważał zabicie człowieka za coś niezgodnego ze swoim systemem moralnym. O
        ile w ogóle taki posiada.

        > A co do interesu - upatrują go w legalizacji aborcji przede wszystkim kobiety,
        > które uparcie chcą widzieć w ograniczeniach antyaborcyjnych nie walkę o ochronę
        >
        > życia ludzkiego, ale jakieś fantasmagorie podstępnych zakusów systemu
        > patriarchalnego, który chce je gnębić i poniżać, odbierając im prawo do
        > decydowania "o własnym ciele".
        > Zyskując prawo do aborcji kobiety de facto dostają do rąk więcej władzy (a
        > większość społecznych sporów sprowadza się do wyszarpywania sobie władzy),
        > zmniejsza się im ryzyko posiadania niechcianej ciąży, które to ryzyko często
        > wyhamowuje je seksualnie, czyniąc z aktu seksualnego coś, co ewentualnie
        > bardziej zagraża interesom kobiety niż mężczyzny. Ze świadomością możliwości
        > dokonania aborcji kobiety stają się bardziej ekspansywne na polu seksualnym,
        > czują się pewniej, a to daje im dodatkowe punkty na polu toczącej się od
        > wieków, ale w dzisiejszych czasach szczególnie zaciekle, walki płci.
        > Oczywiście te ekspansywne dążenia kobiet najpełniej wyraża postawa
        > feministyczna, jednak elementy takiego sposobu myślenia przejawia bardzo wiele
        > kobiet, być może większość.

        Ciekawy punkt widzenia.
        • lumenvitae Re: Interes aborcjonistów. 06.04.07, 03:42
          > Poproszę o uzasadnienie. Tego drugiego oczywiście

          Już śpieszę z uzasadnieniem. Aby coś można było uznać za odrębną żywą istotę
          muszą spełnione być dwa warunki - to "coś" musi mieć własny, odrębny kod DNA
          oraz wykazywać aktywny proces przemiany materii. Wszystko, co spełnia te dwa
          warunki należy uznać za odrębne żywe organizmy. Każdy odrębny żywy organizm wg
          metodologii naukowej winien posiadać klasyfikację gatunkową, którą można
          ustalić badając kod genetyczny. W przypadku ludzkiego płodu oczywiście nie ma
          mowy o innej klasyfikacji gatunkowej niż: ssak rzędu naczelnych rodziny
          człowiekowatych - tu może być mowa tylko o jednym gatunku.

          > Każdy ma swój własny system moralny. Nie sądzę, by nie było na świecie kogoś,
          > kto by uważał zabicie człowieka za coś niezgodnego ze swoim systemem
          moralnym.
          > O
          > ile w ogóle taki posiada.

          Moralność nie jest czymś, co odnosi się do jednostek tylko do całych
          społeczności. Oczywiście nadmiernie uprościłem, są społeczeństwa, które
          usprawiedliwiają zabijanie - karę śmierci np. Jednakże w kulturze, w której
          wartością nadrzędną jest życie ludzkie - coś takiego nie powinno mieć miejsca,
          a szczególnie wobec najbardziej niewinnych i najbardziej bezbronnych, a takimi
          są dzieci nienarodzone.

          • mg2005 Daremny trud... :) 06.04.07, 11:11
            lumenvitae napisał:
            >
            > Już śpieszę z uzasadnieniem. Aby coś można było uznać za odrębną żywą istotę
            > muszą spełnione być dwa warunki - to "coś" musi mieć własny, odrębny kod DNA
            > oraz wykazywać aktywny proces przemiany materii. Wszystko, co spełnia te dwa
            > warunki należy uznać za odrębne żywe organizmy. Każdy odrębny żywy organizm
            wg
            > metodologii naukowej winien posiadać klasyfikację gatunkową, którą można
            > ustalić badając kod genetyczny. W przypadku ludzkiego płodu oczywiście nie ma
            > mowy o innej klasyfikacji gatunkowej niż: ssak rzędu naczelnych rodziny
            > człowiekowatych - tu może być mowa tylko o jednym gatunku.

            Fanatyczki-aborcjonistki i tak wiedzą lepiej... :))
            Prędzej uwierzą, że ciężarna kobieta ma 4 ręce i 2 głowy...:))

          • xtrin Re: Interes aborcjonistów. 06.04.07, 13:04
            lumenvitae napisał:
            > Już śpieszę z uzasadnieniem. Aby coś można było uznać za odrębną żywą istotę
            > muszą spełnione być dwa warunki - to "coś" musi mieć własny, odrębny kod DNA

            Zwróć uwagę na słówko _odrębną_.

            > Moralność nie jest czymś, co odnosi się do jednostek
            > tylko do całych społeczności.

            Jesteś więc za przeprowadzeniem referendum w tej sprawie?
          • wdakra Re: Interes aborcjonistów. 06.04.07, 17:31
            lumenvitae napisał:

            > Każdy odrębny żywy organizm wg
            > metodologii naukowej winien posiadać klasyfikację gatunkową, którą można
            > ustalić badając kod genetyczny.

            Ktoś zbadał Twój kod genetyczny i na jego podstawie ustalił Twoją klasyfikację
            gatunkową?
      • wdakra Re: Interes aborcjonistów. 06.04.07, 03:21
        umenvitae napisał:

        > Najpierw wytłumaczę ci o co chodzi z tą prawdą, bo najwidoczniej jej nie
        > ogarniasz. Prawdą jest mianowicie to, że zarodek w każdej fazie JEST
        > człowiekiem - i to nie tylko z religijnego, ale także czysto biologicznego
        > punktu widzenia.

        To jest tylko hipoteza głoszona przez antyaborcyjnych fanatyków, m.in.
        duchownych niektórych wyznań, np. rzymskokatolickiego. Z czysto biologicznego
        punktu widzenia zarodek w każdej fazie jest zarodkiem.

        > Tak więc prawdą jest, że aborcja jest ZABICIEM człowieka, co
        > jest niezgodne nietylko z dekalogiem, ale i z każdym innym systemem moralnym.

        Aborcja jest usunięciem zarodka z organizmu kobiety i przez wiele systemów
        moralnych i prawnych nie jest uważana za niemoralną, a nazywanie jej zabiciem
        człowieka praktykują jedynie antyaborcyjni fanatycy.
        >
        > A co do interesu - upatrują go w legalizacji aborcji przede wszystkim kobiety,
        > które uparcie chcą widzieć w ograniczeniach antyaborcyjnych nie walkę o ochronę
        >
        > życia ludzkiego, ale jakieś fantasmagorie podstępnych zakusów systemu
        > patriarchalnego, który chce je gnębić i poniżać, odbierając im prawo do
        > decydowania "o własnym ciele".

        Istnieją bardzo mocne przesłanki do takiego zakwalifikowania działań
        antyaborcjonistów a nazwanie takiego postrzegania sporu fantasmagorią jest
        nadużyciem i nie ma zadnych podstaw. Potwierdza to zresztą dalsza część twoich
        wywodów.

        Jest oczywiste, że dopuszczalność aborcji jest dla kobiet korzystna, ale
        przecież za prawem do aborcji opowiada się również wielu trzeźwo myslących
        mężczyzn czujących się na tyle pewnie, że dominowanie nad kobietami nie jest im
        potrzebne do podbudowywania poczucia własnej wartości.

        > Zyskując prawo do aborcji kobiety de facto dostają do rąk więcej władzy (a
        > większość społecznych sporów sprowadza się do wyszarpywania sobie władzy),
        > zmniejsza się im ryzyko posiadania niechcianej ciąży, które to ryzyko często
        > wyhamowuje je seksualnie, czyniąc z aktu seksualnego coś, co ewentualnie
        > bardziej zagraża interesom kobiety niż mężczyzny. Ze świadomością możliwości
        > dokonania aborcji kobiety stają się bardziej ekspansywne na polu seksualnym,
        > czują się pewniej, a to daje im dodatkowe punkty na polu toczącej się od
        > wieków, ale w dzisiejszych czasach szczególnie zaciekle, walki płci.

        No właśnie. Antyaborcjoniści nie potrafią tworzyć związków partnerskich i nie
        mogąc znieść przejawów równouprawnienia dążą do zapewnienia sobie władzy nad
        kobietami poprzez ich ubezwłasnowolnienie.

        > Oczywiście te ekspansywne dążenia kobiet najpełniej wyraża postawa
        > feministyczna, jednak elementy takiego sposobu myślenia przejawia bardzo wiele
        > kobiet, być może większość.

        A Ty byś najchętniej sprowadził wszystkie kobiety do roli niewolnic? :)))
        • lumenvitae Re: Interes aborcjonistów. 06.04.07, 03:48
          Odpowiedzi na swoje zarzuty wyłowisz z dwóch moich postów, które napisałem
          powyżej. Dowiesz się z nich dlaczego zarodek jest człowiekiem i że wcalnie nie
          chcę ubezwłasnowolnienia kobiet, nie obawiam się także ich dążeń
          emancypacyjnych, zaznaczam tylko, że nie mogą one się odbywac kosztem zabijania.


          • wdakra Re: Interes aborcjonistów. 06.04.07, 04:34
            W żadnym z Twoich postów nie ma odpowiedzi na moje zarzuty.
            Może wiesz, ile jesiotrów znajduje się w łyżce kawioru?
        • mg2005 :))) 06.04.07, 10:41
          wdakra napisała:

          > To jest tylko hipoteza głoszona przez antyaborcyjnych fanatyków,

          :))) Co Cię powstrzymuje przed obaleniem tej 'fanatycznej hipotezy' ?... :)
          Wg hipotezy fanatyków aborcyjnych (głównie idiotek-feministek) zarodek to część
          ciała kobiety :)

          > Z czysto biologicznego
          > punktu widzenia zarodek w każdej fazie jest zarodkiem.

          :))) A płód jest płodem, dziecko jest dzieckiem - żadnym tam człowiekiem... :)


          > Aborcja jest usunięciem zarodka z organizmu kobiety

          Zabiciem, wdakra, zabiciem... Nie udawaj, że jest inaczej.
          Język feministek chce znieczulić nasze sumienia...

          > i przez wiele systemów
          > moralnych i prawnych nie jest uważana za niemoralną,

          Były systemy, które "usuwanie" narodzonych ludzi nie uważały za niemoralne
          - i co z tego ma wynikać ?...

          a nazywanie jej zabiciem
          > człowieka praktykują jedynie antyaborcyjni fanatycy.

          :)) Od dawna czekam (bezskutecznie) na twój dowód obalający to "fanatyczne
          twierdzenie"... :)

          > Istnieją bardzo mocne przesłanki do takiego zakwalifikowania działań
          > antyaborcjonistów

          ?? Mianowicie jakie 'bardzo mocne przesłanki' ?...


          > Jest oczywiste, że dopuszczalność aborcji jest dla kobiet korzystna,

          :)) A o 'syndromie poaborcyjnym' słyszałaś ?...


          > przecież za prawem do aborcji opowiada się również wielu trzeźwo myslących
          > mężczyzn czujących się na tyle pewnie, że dominowanie nad kobietami nie jest
          im
          > potrzebne do podbudowywania poczucia własnej wartości.

          :))) Nie powtarzaj feministycznych bredni, że chodzi tu o męskie kompleksy
          i dominację nad kobietami - zwłaszcza, że połowa antyaborcjonistów
          to ...kobiety :))

          Tu chodzi o problem etyczny: czy i kiedy wolno zabić ludzką istotę ?
          Trzeba być idiotką-feministką, żeby tego nie rozumieć...
          Feministki żyją w oparach absurdu, w oderwaniu od rzeczywistości.


          > Antyaborcjoniści nie potrafią tworzyć związków partnerskich

          ?!?... :))))) A wszystkie feministki są idiotkami... :)


          >i nie
          > mogąc znieść przejawów równouprawnienia

          :)))))

          >dążą do zapewnienia sobie władzy nad
          > kobietami poprzez ich ubezwłasnowolnienie.

          :))) Ble,ble, ble...


          • wdakra Re: :))) 06.04.07, 18:29
            mg2005 napisał:

            > wdakra napisała:
            >
            > > To jest tylko hipoteza głoszona przez antyaborcyjnych fanatyków,
            >
            > :))) Co Cię powstrzymuje przed obaleniem tej 'fanatycznej hipotezy' ?... :)

            Niefanatycy zdają sobie sprawę z jej fałszywości, a fanatyków nie przekonają
            żadne dowody.


            > Wg hipotezy fanatyków aborcyjnych (głównie idiotek-feministek) zarodek to część
            >
            > ciała kobiety :)

            Całe szczęście, że ja sie do fanatyków nie zaliczam.

            >
            > > Z czysto biologicznego
            > > punktu widzenia zarodek w każdej fazie jest zarodkiem.
            >
            > :))) A płód jest płodem, dziecko jest dzieckiem - żadnym tam człowiekiem... :)

            proponuję, żebyś sprawdził w słowniku, co oznacza słowo "dziecko".
            >
            >
            > > Aborcja jest usunięciem zarodka z organizmu kobiety
            >
            > Zabiciem, wdakra, zabiciem... Nie udawaj, że jest inaczej.

            Niczego nie udaję. To Ty dopuszczasz się nadużycia.

            > Język feministek chce znieczulić nasze sumienia...

            Wręcz przeciwnie. Usiłuje dotrzeć do Waszych sumień, których nie słuchacie
            zastępując ich głos dogmatami.
            >
            > > i przez wiele systemów
            > > moralnych i prawnych nie jest uważana za niemoralną,
            >
            > Były systemy, które "usuwanie" narodzonych ludzi nie uważały za niemoralne
            > - i co z tego ma wynikać ?...

            Nadal są takie systemy i m.in. zwolennicy dopuszczalności aborcji usiłują się im
            przeciwstawiać.
            >
            > a nazywanie jej zabiciem
            > > człowieka praktykują jedynie antyaborcyjni fanatycy.
            >
            > :)) Od dawna czekam (bezskutecznie) na twój dowód obalający to "fanatyczne
            > twierdzenie"... :)

            A dlaczego niby ja miałabym coś udowadniać?

            >
            > > Istnieją bardzo mocne przesłanki do takiego zakwalifikowania działań
            > > antyaborcjonistów
            >
            > ?? Mianowicie jakie 'bardzo mocne przesłanki' ?...

            Np. fakt, że ograniczają się do ochrony życia nienarodzonych, a życie
            narodzonych mają w pogardzie.
            >
            >
            > > Jest oczywiste, że dopuszczalność aborcji jest dla kobiet korzystna,
            >
            > :)) A o 'syndromie poaborcyjnym' słyszałaś ?...

            Oczywiście. :)))
            Podobnie jak o nieuniknionej utracie płodności w wyniku aborcji i strasznej
            szkodliwości dla zdrowia wszelkich sztucznych metod zapobiegania ciąży. :)))
            >
            >
            > > przecież za prawem do aborcji opowiada się również wielu trzeźwo myslącyc
            > h
            > > mężczyzn czujących się na tyle pewnie, że dominowanie nad kobietami nie j
            > est
            > im
            > > potrzebne do podbudowywania poczucia własnej wartości.
            >
            > :))) Nie powtarzaj feministycznych bredni, że chodzi tu o męskie kompleksy
            > i dominację nad kobietami - zwłaszcza, że połowa antyaborcjonistów
            > to ...kobiety :))

            Masz na myśli wielbicilki Rydzyka, które już nie mają szansy na ciążę, czy
            zindorktrynowane przez katolickich oszołomów nastolatki, które o macierzyństwie
            wiedzą tyle, ile im te oszolomy raczyły naopowiadać?
            >
            > Tu chodzi o problem etyczny: czy i kiedy wolno zabić ludzką istotę ?

            Chyba pomyliłeś wątek, bo ten jest o aborcji, a nie o zabijaniu ludzkich istot.

            • xtrin Re: :))) 06.04.07, 18:39
              wdakra napisała:
              > Podobnie jak o nieuniknionej utracie płodności w wyniku aborcji i strasznej
              > szkodliwości dla zdrowia wszelkich sztucznych metod zapobiegania ciąży. :)))

              Zapomniałaś o "syndromie ocaleńca".
              • Gość: Julka Re: :))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.07, 18:45
                a Ty uważasz, ze aborcja wpływa pozytywnie na zdrowie kobiety?
                A moze uważasz, ze nie ma wpływu?
              • wdakra Re: :))) 06.04.07, 19:22
                xtrin napisała:

                >
                > Zapomniałaś o "syndromie ocaleńca".

                Faktycznie zapomniałam. Dzięki za uzupełnienie.
            • mg2005 Re: :))) 06.04.07, 22:32
              wdakra napisała:

              > Niefanatycy zdają sobie sprawę z jej fałszywości, a fanatyków nie przekonają
              > żadne dowody.

              Nie musisz przekonywać. Jedynie udowodnij, że ta hipoteza to fanatyzm.



              > proponuję, żebyś sprawdził w słowniku, co oznacza słowo "dziecko".

              Dziecko w każdej fazie jest dzieckiem, czyż nie ?... :)


              > Niczego nie udaję.

              To dobrze, a więc napisz, że aborcja to zabicie zarodka.

              >
              > Wręcz przeciwnie. Usiłuje dotrzeć do Waszych sumień, których nie słuchacie
              > zastępując ich głos dogmatami.

              O jakich dogmatach mówisz w moim przypadku ?...
              I czego nie słucham w głosie sumienia ?...


              > Nadal są takie systemy i m.in. zwolennicy dopuszczalności aborcji usiłują się
              i
              > m
              > przeciwstawiać.

              Ciekawe, ciekawe... A przeciwnicy aborcji chcą zabijać kobiety ?... :)

              > >
              > > a nazywanie jej zabiciem
              > > > człowieka praktykują jedynie antyaborcyjni fanatycy.

              > A dlaczego niby ja miałabym coś udowadniać?

              Udowodnij tylko swoje twierdzenie, że zarodek nie jest człowiekiem.


              > Np. fakt, że ograniczają się do ochrony życia nienarodzonych, a życie
              > narodzonych mają w pogardzie.

              ?? Nie wiem skąd wzięłaś tę bzdurę... Z jakiejś feministycznej broszurki ? :)


              > Masz na myśli wielbicilki Rydzyka, które już nie mają szansy na ciążę, czy
              > zindorktrynowane przez katolickich oszołomów nastolatki, które o
              macierzyństwie
              > wiedzą tyle, ile im te oszolomy raczyły naopowiadać?

              I one też pragną dominacji mężczyzn nad kobietami ?... :)

              > Chyba pomyliłeś wątek, bo ten jest o aborcji, a nie o zabijaniu ludzkich
              istot.

              Nie. To jest prawdziwy powód sprzeciwu wobec aborcji, chociaż feministki
              starają się 'wykręcać kota ogonem'...
              • wdakra Re: :))) 07.04.07, 01:50
                mg2005 napisał:

                >
                > Nie musisz przekonywać. Jedynie udowodnij, że ta hipoteza to fanatyzm.
                >
                >
                Nie wystarczy, że nikt poza fanatykami nie uznaje jej za prawdziwą?

                >
                > To dobrze, a więc napisz, że aborcja to zabicie zarodka.
                >
                > >
                Aborcja jest zabiciem zarodka w tym znaczeniu, że jest przyczyną jego śmierci.

                >
                > O jakich dogmatach mówisz w moim przypadku ?...

                "Ludzki zarodek jest człowiekiem od momentu poczęcia i jest rzeczą słuszną i
                zbawienną chronić go nie przebierając w środkach aż do urodzenia."

                > I czego nie słucham w głosie sumienia ?...
                >
                >
                A w ogóle zdarza ci się go słuchać?

                >
                > Ciekawe, ciekawe... A przeciwnicy aborcji chcą zabijać kobiety ?... :)
                >
                > > >
                Nie tylko chcą, ale zabijają.
                >
                > Udowodnij tylko swoje twierdzenie, że zarodek nie jest człowiekiem.
                >
                >
                To bardzo wielkodusznie z twojej strony, że nie wymagasz ode mnie udowodnienia,
                że nie jestem wielbłądem. Ale może to tylko chwilowo?
                >
                >
                > > Np. fakt, że ograniczają się do ochrony życia nienarodzonych, a życie
                > > narodzonych mają w pogardzie.
                >
                > ?? Nie wiem skąd wzięłaś tę bzdurę... Z jakiejś feministycznej broszurki ? :)
                >
                >
                Z wypowiedzi zagorzałych antyaborcjonistów, obserwacji życia, i własnych
                doświadczeń.
                >
                > I one też pragną dominacji mężczyzn nad kobietami ?... :)
                >

                One dały sobie zrobić wodę z mózgu i wierzą naiwnie w górnolotne deklaracje.

                >
                > > Chyba pomyliłeś wątek, bo ten jest o aborcji, a nie o zabijaniu ludzkich
                > istot.
                >
                > Nie. To jest prawdziwy powód sprzeciwu wobec aborcji, chociaż feministki
                > starają się 'wykręcać kota ogonem'...

                Co do tego, kto odwraca kota ogonem mamy odmienne zdania.

              • Gość: Paskudek1 Re: :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 13:56
                > Ciekawe, ciekawe... A przeciwnicy aborcji chcą zabijać kobiety ?... :)
                >
                oczywiście, przeciwnicy aborcji, domagając się CALKOWITEGO ZAKAZU aborcji chcą przez to zabijac kobiety, które miały na tyle pecha, że zaszły w ciąże i.... okazało się że ciąża ta zagraża ich życiu czy choćby zdrowiu. Przeciwnicy prawa do aborcji, swym bezkompromisowym dążeniem do całkiowitego zakazu aborcji, do sprowadzenia zabiegu ginekologiczno-chirurgicznego do rangi morderstwa, de facto stoją na stanowisku, że kosztem zapłodnionego jaja, zygoty, płodu, można zamordować lub okaleczyć trwale KOBIETĘ. I nie jest to żadna demagogia ani wyolbrzymianie faktów tylko samo życie. Jeżeli w wyniku zakazu aborcji CHOĆBY JEDNA kobieta zostanie kaleką lub umrze w wyniuku kontynuowania ciązy zagrażającej jej życiu, to ci wszyscy "obrońcy życia" BĘDĄ MORDERCAMI i żdane ich gadanie mnie z takiego stanowiska nie zepchnie. Jeżeli dzisiaj mówicie, że kobieta usuwająca ciążę to morderczyni, to jak nazwiecie lekarza odmawiającego wykonanie zabiegu kobiecie, której ciąża grozi śmiercią???? I proszę mi tu nie truć o znikomym odsetku takich sytuacji, bo prawo powinno chronić KAŻDE ŻYCIE czyż nie?
    • heretic_969 Nie przesadzaj. 04.04.07, 23:05
      Są dwie grupy, które zdecydowanie mają interes w legalizacji aborcji. Po
      pierwsze, są to kobiety niezamożne (pod warunkiem, że zabiegi byłyby, chociaż
      częściowo, "bezpłatne"). Po drugie, sami lekarze - dokonywanie nielegalnych
      rzeczy zazwyczaj jest nieprzyjemne, nawet jeśli ryzyko przyłapania jest minimalne.
      Aha, interes ma też państwo - legalizacja zabiegów aborcyjnych oznacza więcej
      wpływów z podatków:)
      • xtrin Re: Nie przesadzaj. 05.04.07, 08:34
        heretic_969 napisał:
        > Po pierwsze, są to kobiety niezamożne

        Ale ich jakoś nie słychać w tej dyskusji. Poza Alicja Tysiąc wszystkie w
        zasadzie osoby wypowiadające się na temat to kobiety przynajmniej średnio
        sytuowane. Mam także spore podejrzenia, że kobiety rzeczywiście bardzo biedne
        nie mają czasu ani sił na jakiekolwiek działania w sprawie. W ich interesie
        działają inne osoby.

        > Po drugie, sami lekarze - dokonywanie nielegalnych rzeczy zazwyczaj
        > jest nieprzyjemne, nawet jeśli ryzyko przyłapania jest minimalne.

        Nie ma przymusu dokonywania tego nieprzyjemnego zabiegu. Teraz nie muszą, ale
        mogą za dobrą kasę. Jak się zalegalizuje to część będzie robić za darmo w ramach
        zatrudnienia a inni prywatnie na zasadach rynkowych - zapewne o wiele taniej. Ja
        w tym interesu nie widzę.
        Zresztą - śmiem wątpić, by wszyscy "aborcjoniści" to byli ginekolodzy z własną
        praktyką :).

        > Aha, interes ma też państwo - legalizacja zabiegów aborcyjnych
        > oznacza więcej wpływów z podatków:)

        Ale także w tym interesie nie działa.
    • Gość: brum Kwestia gustu :) IP: *.chello.pl 05.04.07, 10:35
      Widze, że interes cie kręci...
      Czy tylko aborcjonistów, a jeżeli tak to dlaczego? Interesy innych nie przypadły
      ci do gustu? Czy też a priori je dyskryminujesz? :)))
      • xtrin Re: Kwestia gustu :) 05.04.07, 14:52
        Jeżeli o interesy chodzi to jestem bardzo wybredna, wybacz.
        • Gość: brum Re: Kwestia gustu :) IP: *.chello.pl 05.04.07, 15:22
          xtrin napisała:

          > Jeżeli o interesy chodzi to jestem bardzo wybredna, wybacz.

          Rozumiem,
          np taki handel obwoźny nie wchodzi w grę?
          • hypatia69 Re: Kwestia gustu :) 05.04.07, 16:34
            A ja za to chętnie podeliberuję. Co obwozisz?
            :)))
            • Gość: brum Re: Kwestia gustu :) IP: *.chello.pl 05.04.07, 21:05
              No nareszcie mam wolna chwilę i moge trochę pogadać.
              Co obwożę? Nic. Co najwyżej wożę, przeważnie siebie, czasami moją lubą, która na
              co dzień przemieszcza sie swoim "jeździdełkiem".
              Handel obwoźny zaproponowałem xtrin, mając takie gadane mogłaby zarobic
              konkretne pieniądze, nie uważasz?
    • clockwork.orange Re: Interes aborcjonistów. 05.04.07, 22:02
      a nie ma to przypadkiem jakiegos zwiazku z cywilizacja smierci?

      aborcjoniscie zalezy na jak najszerszym jej rozpropagowaniu i czyni to walczac
      o prawo do zabijania bezbronnych nienarodzonych dzieci. wiadomo- mniej dzieci,
      europa wymiera itp. mysle, ze to o to chodzi.
    • nessie-jp Re: Interes aborcjonistów. 05.04.07, 22:35
      Piszecie sobie żartobliwie, a ja odpowiem poważnie - interes w walce z
      bezwzględną delegalizacją aborcji mają wszystkie matki w wieku średnim, których
      córki właśnie weszły w wiek rozrodczy, znalazły sobie chłopaka, wyszły za mąż...
      • xtrin Re: Interes aborcjonistów. 06.04.07, 13:07
        To wciąż nie jest dosłownie rozumiany interes _własny_.
    • a.giotto manipulacja aborcjonistów 06.04.07, 15:23
      osoby o tzw. "świeckim światopoglądzie" mają często trudność w zrozumieniu, w
      oddzieleniu prawdy o danej rzeczy od własnego subiektywnego postrzegania tej
      rzeczy. NIe rozumieją, że istnieje pewna obiektywna prawda i że jest ona
      całkowicie niezależna od np. uczuć człowieka, który postrzega daną rzecz.

      I dlaczego przeciwstawiam z jednej strony prawdę a z drugiej umownie "interes"
      kogoś kto daje przyzwolenie na aborcję? "interes" polega na uspokojeniu sumienia
      człowieka który nie przeciwstawia się aborcji (niekoniecznie musi na niej
      zarabiać, czy czerpać jakiekolwiek bezpośrednie korzyści). Ale nie oszukujmy
      się: Aborcja z punktu widzenia społeczeństwa konsumpcyjnego jest (przynajmniej
      na krótką metę) czymś bardzo korzystnym, pragmatycznym, wygodnym.

      A więc istnieje potężne "lobby" aborcyjne, które tworzy praktycznie całe
      społeczeństwo konsumpcyjne. I to trzeba uczciwie przyznać, zanim przejdzie się
      do dyskusji nad człowieczeństwem płodu.

      Nie ma nic złego w samym istnieniu danego lobby. Istnieją legalne sposoby
      lobbowania np. przy tworzeniu ustaw. Tylko jest jeden warunek: musi to byc
      uczciwe i przejrzyste.

      Dlatego zanim powiesz "płód nie jest człowiekiem", najpierw przyznaj, że:

      1. jest w moim osobistym interesie uznanie, że płód nie jest człowiekiem
      (powtarzam, że dbanie o osobisty interes jest samo w sobie dobre)

      2. SAM FAKT WŁĄCZENIA SIĘ w dyskusję nt. czy płód jest człowiekiem, jest w 100%
      spowodowany tym, że mam interes w tym, żeby uznać, że płód jednak NIE JEST
      człowiekiem. Interes polega na tym, że nie chcę być pozbawiona możliwości
      aborcji aby zachować np. zdrowie, majątek, karierę itd... No i przede wszystkim
      CZYSTE SUMIENIE. I bardzo dobrze. Nie ma nic złego w tym, że ktoś chce być
      zdrowy, zrobić karierę i mieć o sobie dobre mniemanie. To jest jak najbardziej
      OK.

      I na czym polega więc manipulacja aborcjonistów? Na mówieniu "ponieważ płód nie
      jest człowiekiem, skorzystajmy z tego i wyciągnijmy pragmatyczne korzyści"
      zamiast "nie interesuje mnie prawda o płodzie jako płodzie, interesuje mnie
      natomiast takie przedstawienie płodu, takie jego postrzeganie, które umożliwi mi
      czerpanie pewnych osobistych korzyści".
      • xtrin Re: manipulacja aborcjonistów 06.04.07, 15:30
        Wychodzisz z błędnego założenia stąd i wnioski absurdalne.
        Ja nie muszę uspokajać sumienia w kwestii aborcji. Ono w tej kwestii samo z
        siebie milczy.
      • snajper55 Manipulacja antyaborcjonistów 07.04.07, 02:14
        osoby o tzw. "katolickim światopoglądzie" mają często trudność w zrozumieniu, w
        oddzieleniu prawdy o danej rzeczy od własnego subiektywnego postrzegania tej
        rzeczy. Nie rozumieją, że istnieje pewna obiektywna prawda i że jest ona
        całkowicie niezależna od np. uczuć człowieka, który postrzega daną rzecz.

        I dlaczego przeciwstawiam z jednej strony prawdę a z drugiej umownie "interes"
        kogoś kto nie daje przyzwolenia na aborcję? "interes" polega na uspokojeniu
        sumienia człowieka który przeciwstawia się aborcji (niekoniecznie musi na tym
        zarabiać, czy czerpać jakiekolwiek bezpośrednie korzyści). Ale nie oszukujmy
        się: Aborcja z punktu widzenia społeczeństwa religijnego jest (przynajmniej
        na krótką metę) czymś bardzo niekorzystnym, niewygodnym.

        A więc istnieje potężne "lobby" antyaborcyjne, które tworzy praktycznie całe
        społeczeństwo katolickie. I to trzeba uczciwie przyznać, zanim przejdzie się
        do dyskusji nad człowieczeństwem płodu.

        Nie ma nic złego w samym istnieniu danego lobby. Istnieją legalne sposoby
        lobbowania np. przy tworzeniu ustaw. Tylko jest jeden warunek: musi to byc
        uczciwe i przejrzyste.

        Dlatego zanim powiesz "płód jest człowiekiem", najpierw przyznaj, że:

        1. jest w moim osobistym interesie uznanie, że płód jest człowiekiem (powtarzam,
        że dbanie o osobisty interes jest samo w sobie dobre)

        2. SAM FAKT WŁĄCZENIA SIĘ w dyskusję nt. czy płód jest człowiekiem, jest w 100%
        spowodowany tym, że mam interes w tym, żeby uznać, że płód jednak JEST
        człowiekiem. Interes polega na tym, że chcę być pozbawiona możliwości aborcji
        aby uciec od pokus za pomocą zakazu, itd... No i przede wszystkim CZYSTE
        SUMIENIE. I bardzo dobrze. Nie ma nic złego w tym, że ktoś chce być zdrowy,
        zrobić karierę i mieć o sobie dobre mniemanie. To jest jak najbardziej OK.

        I na czym polega więc manipulacja antyaborcjonistów? Na mówieniu "ponieważ płód
        jest człowiekiem, skorzystajmy z tego i wyciągnijmy pragmatyczne korzyści"
        zamiast "nie interesuje mnie prawda o płodzie jako płodzie, interesuje mnie
        natomiast takie przedstawienie płodu, takie jego postrzeganie, które umożliwi mi
        czerpanie pewnych osobistych korzyści".

        S.
      • fnoll Re: manipulacja aborcjonistów 07.04.07, 04:03
        a.giotto napisał:

        > osoby o tzw. "świeckim światopoglądzie" mają często trudność w zrozumieniu, w
        > oddzieleniu prawdy o danej rzeczy od własnego subiektywnego postrzegania tej
        > rzeczy.

        nie tylko one, osoby o "nieświeckim światopoglązie" mają ten sam problem ;)

        weźmy choć księży, których obowiązuje wstrzemięźliwość seksualna, oraz ich wrogi
        stosunek do masturbacji, którą po cichu uprawiają - czy potrafią oddzielać
        prawdę o rzeczy od swej subiektywnej oceny w tej kestii?

        na ogół nie

        czy "rodziny radia maryja" oddzielają prawdę o rzeczy od swej subiektywnej oceny?

        nie, bo po co - oni wierzą

        wiara doskonale wypiera obiektywną wiedzę

        wiara jest lenistwem umysłu

        i leniwi nie zadają sobie trudu, by poznać istotę blastuli

        co gorsza - nie zadają sobie trudu by poznać wszelkie konsekwencje płodzenia,
        tak jakby sam akt spłodzenia gwarantował, że wszystko, co po nim następuje,
        będzie dobre

        magiczna wiara w świętość płodzenia i blastuli idzie w parze z wiarą w święte
        oddziaływanie rzeźb, obrazów i szczątków ludzkich

        cy to jest oddzielenie prawdy o danej rzeczy od własnego subiektywnego
        postrzegania tej rzeczy?

        nie

        osobiście nie mam nic przeciwko by np. świadkowie jehowy nie życzyli sobie
        transfuzji - ale niech nie zakazują jej tym, którzy nie podzielają ich wiary
    • fnoll Re: Interes aborcjonistów. 07.04.07, 03:48
      xtrin napisała:

      > I tutaj niestety pomysły na beneficjentów legalizacji aborcji mi się kończą.

      głównym beneficjentem aborcji są dzieci
      • Gość: Echo Re: Interes aborcjonistów. IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.04.07, 03:52
        > głównym beneficjentem aborcji są dzieci

        Oczywiscie te pomordowane. W USA przemysl aborcyjny w postaci planned parenthood
        zarabia kilkaset milionow dolarow rocznie. Nie ma sie co dziwic ze co rusz
        rozdaja dzieciom kondomy i walcza zeby dziewczynki mogly miec aborcje bez wiedzy
        i zgody rodzicow.
        • xtrin Re: Interes aborcjonistów. 07.04.07, 12:42
          Gość portalu: Echo napisał(a):
          > Nie ma sie co dziwic ze co rusz rozdaja dzieciom kondomy i walcza zeby
          > dziewczynki mogly miec aborcje bez wiedzy i zgody rodzicow.

          Te kondomy jak rozumiem dziurawe?
          • Gość: Echo Re: Interes aborcjonistów. IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.04.07, 17:51
            > Te kondomy jak rozumiem dziurawe?

            To nie ma znaczenia. Chodzi o zachecanie do seksu w wieku kiedy skrobanki sa
            najbardziej prawdopodobne. Raz "wyprobuja" w kondomach, potem dzieci beda mialy
            mniej zahamowan zeby bez. Na tym polega interes aborcjonistów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka