Dodaj do ulubionych

Mit zmywaka na Wyspach

13.05.07, 17:01
Nie rozumiem skąd bierze się mit Polaka zmywającego naczynia w Wielkiej
Brytanii jako chwytającego się jedynej dostępnej pracy. To już prawie taki sam
stereotyp jak polak - katolik. Co ciekawe, obrazem tym szermują ludzie, którzy
nigdy w UK nie byli a Anglię znają tylko ze wstrząsających relacji w UWADZE.
Uwierzcie, niedowiarki, naprawdę nie jest tak źle! oczywiście istnieje pewna
pokaźna liczba osób wykonujących pracę za 5.20 ale nie dałbym sobie głowy
uciąć czy jest ich więcej niż 30 procent. Polacy zakładają własne interesy,
pracują w zasadzie w każdej dziedzinie życia (o ile pozwala im na to język).
Jest też spora grupa tych, którzy zaczynali jako fizyczni za 5.20 a obecnie
nie schodzą z 20 000 rocznie. Ambicji i determinacji odmówić im nie można.
Oczywiście emigracja ma swoje problemy, nie wszyscy są kryształowi (wyłudzanie
zasiłków na przykład). Ale traktowanie wszystkich przez pryzmat zmywaka jest
dla tych ludzi po prostu obrazą.
Obserwuj wątek
    • 3promile Re: Mit zmywaka na Wyspach 13.05.07, 17:13
      Amen. Twój post nadaje się na sygnaturkę dla niektórych oszołomów z Forum Kraj.
    • iberia.pl Re: Mit zmywaka na Wyspach 13.05.07, 17:16
      to co napisales to prawda, nie zmienia to jednak faktu, ze sa ludzie, ktorzy w
      Polsce pewnych zajec by sie nie podjeli ale np. w UK juz tak.
      • Gość: gość Re: Mit zmywaka na Wyspach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.07, 17:30
        Coś za coś! W Polsce cię tylko oplują i nic więcej a tam masz swoje prawa które
        każdy szanuje a i zarobione, nawet małe, pieniądze dają duuużo więcej
        możliwości o których nawet pomarzyć w kraju nie możesz bo żeś o nich nigdy
        nawet nie słyszał.
      • xtrin Re: Mit zmywaka na Wyspach 13.05.07, 17:34
        iberia.pl napisała:
        > to co napisales to prawda, nie zmienia to jednak faktu, ze sa ludzie,
        > ktorzy w Polsce pewnych zajec by sie nie podjeli ale np. w UK juz tak.

        No właśnie, to jest dopiero paradoks.
        Znam takich, co w Polsce mieli przeciętną pracę w swoim zawodzie, niezadowoleni,
        wiecznie narzekali, że praca zła, że mało płacą, że ciężko się żyje, że im się
        nie chce. Nie szukali lepszej pracy, nie byli gotowi popracować więcej za lepsze
        wynagrodzenie. Pojechali do UK, tam wykonują pracę fizyczną, harują jak małe
        mróweczki, podliczając wszelakie koszta (utrzymanie, przeloty) w zasadzie
        wychodzi im finansowo niewiele więcej jak w kraju. A wydaje im się, że są w raju :).
        • kicior99 Re: Mit zmywaka na Wyspach 13.05.07, 17:38
          powiem tak: firma logistyczna W. zaproponowała kilkunastu Polakom identyczną
          pracę w Polsce za nieznacznie mniejsze pieniądze. Zgadnijcie ilu się zgodziło?
          I, jak myślicie - dlaczego? Przecież per saldo odłożyliby więcej... Bo fenomen
          pracy w UK to nie tylko zarobki. Mimo że od końca komuny minęło już 18 lat,
          dalej nie dorobiliśmy się podstawowych standardów w relacjach pracy.
          • Gość: Marta50 Re: Mit zmywaka na Wyspach IP: *.pools.arcor-ip.net 13.05.07, 22:36

            Odpowiadasz na :
            kicior99 napisa
            Mimo że od końca komuny minęło już 18 lat,
            > dalej nie dorobiliśmy się podstawowych standardów w relacjach pracy.
            ********************
            Trafne spostrzezenie, jezdze czesto sluzbowo nie tylko do Polski, znam standarty
            pracy, wiedze zawodowa, atmosfere na stanowisku pracy w Polsce jak i jej
            sasiadow, moge smialo podsumowac - w Polsce nie chciala bym pracowac ani
            mieszkac, juz w Czechach jest lepsza atmosfera w miejscu pracy jak w Polsce.
            Juz kiedy sie pytalam dlaczego tak jest, zaden nie byl w stanie mi przyczyny
            wymienic, czyzby drobnostki (to co wymieniali byly glupie drobnostki ktore mozna
            uniknac) byly tak wazne i decydujace o atmosferze pracy?
    • Gość: gość Re: Mit zmywaka na Wyspach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.07, 17:30
      Z zazdrości!
      • carrramba Re: Mit zmywaka na Wyspach 13.05.07, 17:39
        dokladnie, to zwykla zazdrosc :))))nie dociera do nich, ze Ci ludzie naprawde sa
        zadowoleni. poznali jezyk, maja calkiem fajna prace i stac ich na godziwe zycie.
        tego wlasnie zazroszcza. latwo jest komus przypisac zmywak, i sobie dac upust
        wlasnej frustracji. frustraci, bierzcie sie do pracy !!!
        • xtrin Re: Mit zmywaka na Wyspach 13.05.07, 17:41
          Ale zazdrość niby czego? Przecież każdy może sobie wyjechać.
          • Gość: gość Re: Mit zmywaka na Wyspach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.07, 17:47
            Właśnie dziś liczyłam - żeby na 3-4 dni wyjechać z Polski muszę mieć ok 2000
            zł. Taniej się nie da. Te 2000 zł to teraz prawie 3 miesięczna pensja w kraju.
            Pomyśl! Ile trzeba zarabiać na zmywaku w UK na 3 dniowy wyskok do innego kraju?
            Ciekawam!
            • xtrin Re: Mit zmywaka na Wyspach 13.05.07, 17:55
              Gość portalu: gość napisał(a):
              > Ile trzeba zarabiać na zmywaku w UK na 3 dniowy wyskok do innego kraju?

              Zależy do jakiego kraju :).
              • kicior99 Re: Mit zmywaka na Wyspach 13.05.07, 17:57
                jak do Walii to 3 dni wystarczy :D
            • gringo68 Re: bzdury 14.05.07, 08:08
              Gość portalu: gość napisał(a):

              > Właśnie dziś liczyłam - żeby na 3-4 dni wyjechać z Polski muszę mieć ok 2000
              > zł. Taniej się nie da. Te 2000 zł to teraz prawie 3 miesięczna pensja w
              kraju.
              > Pomyśl! Ile trzeba zarabiać na zmywaku w UK na 3 dniowy wyskok do innego
              kraju?
              >
              > Ciekawam!

              To masz przewrócone w głowie z dobrobytu. W zeszłym roku tygodniowy wyjazd na
              Węgry samochodem w czercu do Hajdusoboslo kosztawał nas 2200 zł na dwoje
              dorosłych i dziecko ze wszystkim, bez rzucania kasą na lewo i prawo ale i bez
              ograniczania sią...
            • Gość: seth.destructor 4 dni IP: 195.188.41.* 14.05.07, 19:27
              Na wypad do Amsterdamu bez noclegu.
          • kicior99 Re: Mit zmywaka na Wyspach 13.05.07, 17:56
            wiesz że wbrew pozorom to nie takie proste? najpierw trzeba sie odblokować
            psychicznie, później przejść całe piekło aklimatyzacyjne. Jest kilka faz
            początkującego emigranta:
            - euforia że nareszcie się wyrwał z czegoś co uważał za piekło
            - wir adaptacyjny
            - pierwszy kryzys, możliwa bariera językowa, brak przyjaciół. Bardzo wielu ludzi
            właśnie wtedy wraca do kraju. Często zmieniają pracę już po kilku tygodniach,
            mimo że mieli ją narajoną jeszcze w Polsce, bywa że się do niej zupełnie nie
            nadają i trzeba na gwałt szukać czegoś innego. To tylko początek możliwych
            problemów, są też kłopoty lokalowe itp.
            • xtrin Re: Mit zmywaka na Wyspach 13.05.07, 18:07
              Tylko czego tu zazdrościć?
              • kicior99 Re: Mit zmywaka na Wyspach 13.05.07, 18:14
                A kto tu mówi o zazdrości? Watek jest o tolerancji, zrozumieniu i nieczepianiu
                się za wszelką cenę, głównie kosztem wyładowania swych frustracji. Przecież
                każdy układa sobie życie jak chce - ważne tylko abyśmy sobie bez powodu nie
                skakali do oczu.
                • carrramba Re: Mit zmywaka na Wyspach 13.05.07, 18:59
                  no wlasnie Ciebie zazdrosc zzera :) powiem tak : moi znajomi zaczynali od
                  zmywaka /nie wszyscy oczywiscie/ i co dzis, po roku u nich slychac ? juz pisze
                  1. otworzyl zaklad fryzjerski
                  1. otworzyla firme ksiegowa, rozlicza podatki etc
                  1. pracuje jako cukiernik
                  2. pracuja w sklepach.
                  I na zmywaku zostal tylko 1, ktory nie chce sie uczyc jezyka:) i jak, ok jest ?
                  • kicior99 Re: Mit zmywaka na Wyspach 13.05.07, 19:12
                    mnie? A niby dlaczego? Zaczynałem od wyładunku stalowych klatek w jednej z firm
                    logistycznych, obecnie jestem planistą transportu i tłumaczem (niem, ros ang) w
                    tej samej firmie. I zapewniam Cię, nie mam podstaw do zazdrości nikomu, rozwijam
                    swe zainteresowania, udzielam się towarzysko i w ogóle żyję :)
                    • carrramba Re: Mit zmywaka na Wyspach 13.05.07, 21:17
                      kicior99 napisał:

                      > mnie? A niby dlaczego? Zaczynałem od wyładunku stalowych klatek w jednej z firm
                      > logistycznych, obecnie jestem planistą transportu i tłumaczem (niem, ros ang) w
                      > tej samej firmie. I zapewniam Cię, nie mam podstaw do zazdrości nikomu, rozwija
                      > m
                      > swe zainteresowania, udzielam się towarzysko i w ogóle żyję :)

                      przeciez to nie do Ciebie bylo :)))) draznia mnie strasznie Ci wszyscy, ktorzy
                      az piany z zazdrosci dostaja. mysla, ze w UK Polak koniecznie stoi na zmywaku.
                      To wlasnie jest glupia bezsensowna zazdrosc.
                      • xtrin Re: Mit zmywaka na Wyspach 13.05.07, 21:51
                        carrramba napisała:
                        > przeciez to nie do Ciebie bylo :))))

                        To do kogo?

                        > draznia mnie strasznie Ci wszyscy, ktorzy az piany z zazdrosci dostaja.

                        A mnie drażnią ci, co nie potrafią zrozumieć zasad forumowego drzewka :).
                  • xtrin Re: Mit zmywaka na Wyspach 13.05.07, 19:13
                    carrramba napisała:
                    > powiem tak : moi znajomi zaczynali od zmywaka /nie wszyscy oczywiscie/

                    No i właśnie dlatego mówi się potocznie o "zmywaku w Londynie" - bo wielu
                    rodaków tak właśnie tam zaczyna.
                  • kot_behemot8 Re: Mit zmywaka na Wyspach 13.05.07, 19:17
                    Nie przesadzasz aby? Nie każdy pracujacy w kraju odczuwa zazdrość wobec
                    angielskiego cukiernika, ekspedientki, fryzjera czy księgowej... Czy te zawody,
                    nikomu nie uwłaczając, naprawdę są miarą sukcesu?
                    • Gość: kris Re: Mit zmywaka na Wyspach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.07, 11:02
                      Jak dla mnie to wykonywana praca nie jest miarą sukcsesu.
                      Spełniać się można nie tylko poprzez pracę.
                      A większośc takich komentarzy niepochlepnym "Polakom na zmywaku" wynika pewnie ze tego, iż taka osoba w Polsce wykonuje super-hiper-rozwijającą pracę za 1500 zł, a tam ktoś ze zmywaka zarabia 4 razy tyle.
                • xtrin Re: Mit zmywaka na Wyspach 13.05.07, 19:11
                  kicior99 napisał:
                  > A kto tu mówi o zazdrości?

                  O zazdrości pisała carrramba, na której post odpowiadałam.
    • nessie-jp Re: Mit zmywaka na Wyspach 13.05.07, 19:17
      A wiesz, ja bym w zasadzie chętnie popracowała za granicą właśnie jako fizyczna.
      Byle za godziwe - w porównaniu z polskimi warunkami - pieniądze. Mam ochotę
      odpocząć od pracy umysłowej, odpowiedzialności, podejmowania decyzji. Praca
      wakacyjna - taka bezmózgowa, wykonywana mechanicznie - to by było to.

      Oczywiście, że w Polsce się takiej pracy nie podejmę! Czemuż tu się dziwić? Nie
      dość, że mało płatna, to jeszcze nie ma żadnych dodatkowych zalet typu wizyta w
      obcym kraju, poznawanie obcej kultury itepe. Nuda, panie.

      Niewykluczone, że stereotyp pracy fizycznej zawdzięcza swoją popularność właśnie
      wakacyjnym pracownikom, którzy zarabiają w zasadzie po to, żeby pobyć w obcym kraju.
      • Gość: aptus Re: Mit zmywaka na Wyspach IP: 217.238.66.* 13.05.07, 19:24
        Zgadzam sie to bardzo glupi stereotyp.
        Mnostwo Polakow wyjezdza takze studiowac, doksztalcac sie, poznawac jezyki i
        ogolnie inne kultury.
        A przede wszystkim emigrujac i nawet zmywajac naczynia, zyja w normalnych
        ukladach; zyja sobie spoko i na luzie.
        Mysla, ze wyjazd dlugoletni za granice przynosi tylko profity, ni etylko te
        finansowe
        Od razu mozna sie zorientowac ilu tutaj materialistow-wszystko rozpatruja tylko
        w kontekscie kasy
        • xtrin Re: Mit zmywaka na Wyspach 13.05.07, 19:36
          Ludzie, przecież to tylko taka figura językowa!
        • Gość: gość Re: Mit zmywaka na Wyspach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.07, 20:13
          Kraj pełen obawiajacych się OBCYCH ludzi, to i strachy i zastanawianie...
          Pracujcie sobie i uczcie się! A przy Waszej pomocy może w końcu Polska zrozumie
          o co człowiekowi w życiu chodzi, bo ufff... duszno tu!!!
          • monikate Re: Mit zmywaka na Wyspach 13.05.07, 21:38
            Bo Polacy generalnie myślą stereotypami, schematami i kliszami. Z reguły są za
            leniwi, aby samodzielnie myśleć. Powstrzymuje ich przed tym zawiść, zawiść i
            jeszcze raz zawiść. No bo jak się dowiedzą, że nie jest tak, jak na kliszy to
            pora umierać.
            • kicior99 Re: Mit zmywaka na Wyspach 14.05.07, 00:12
              akurat tu sie nie zgodzę - stereotypami myśli większość, niezależnie od
              narodowości. Tyle że stereotypy sie różnią...
    • renebenay Re: Mit zmywaka na Wyspach 14.05.07, 08:38
      W latach siedemdziesiatych we Francji znalem jednego inzyniera z Wroclawia ktory
      sprzatal,zamiatal i zmywal pomieszczenia biurowe,robil to przez 2 lata i
      pojechal do Polski z duzymi pieniedzmi-nie wazne co kto robi ale ile zarobi i
      dlatego gardze dumnymi "patriotami" mowiacy o roli Polaka-zmywaka.
      • xtrin Re: Mit zmywaka na Wyspach 14.05.07, 19:18
        renebenay napisał:
        > nie wazne co kto robi ale ile zarobi

        Gratuluję hierarchii wartości.
    • Gość: totalny_luzak Re: Mit zmywaka na Wyspach IP: *.idc.net.pl 14.05.07, 16:18
      Mit się bierze stąd iż w kraju widać dosyć dobrze kto z reguły wyjeżdża. Z
      mojego otoczenia bliższego lub dalszego wyjechali tylko ci którzy nie mieli w
      Polsce szans na skończenie studiów ani na pracę za więcej niż 1000 na rękę. Nie
      wydaje mi się żeby ich poziom umysłowy wydatnie się zwiększył w momencie
      przekroczenia granicy Zjednoczonego Królestwa, i z tego co wiem wykonują tam
      taką samą pracę jaką tu wykonywali. Znany mi jest tylko jeden przypadek osoby
      która zrobiła karierę, więc chyba zbyt wielu tych 'self-made' biznesmenów nie
      ma, no chyba że ta cała reszta po prostu jest tak skromna że nie zamierza kłuć
      w oczy swoim sukcesem;)
      • Gość: gość Re: Mit zmywaka na Wyspach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.07, 17:03
        zależy co dla kogo jest sukcesem - dla jednych poczucie przewagi nad drugim,
        dla innych spokój z dala od kutasów, a dla jeszcze innych co innego..
        • kicior99 Re: Mit zmywaka na Wyspach 14.05.07, 17:39
          ta druga myśl jest dla mnie szczególnie cenna i nader bliska mojemu sercu :)
          Święty spokój to też sukces.
    • gazella83 Re: Mit zmywaka na Wyspach 15.05.07, 12:37
      zastanawia mnie wlasnie czy jedynym powodem mlodych Polaków za granice jest
      kasa-chec znalezienia pracy-czy sa tez inne przyczyna?Jak myslicie?
      • kicior99 Re: Mit zmywaka na Wyspach 15.05.07, 16:50
        Właśnie z tą kasą to - moim zdaniem - kolejny mit i kit. Większość nie oznacza
        przecież całości. A tak na marginesie - dość łatwo rozpoznać, który Polak jest
        tu tylko za kasą a który z zupełnie innych względów. Znam Polaków, którzy rzez
        ponad dwa lata nie odwiedzili właściwie innego sklepu niż LIDL ;) (mówi się
        czasem o nich pogardliwie Polaczki - Lidlaczki). Banki robią niezły interes na
        wysyłce ich pieniędzy do Polski a producenci cidra na ich frustracji. Ale to
        znów jedna strona medalu. Polacy też robią zakupy w MS albo waitrose, zwiedzają
        kraj i świat, kształcą sie nie tylko na bezpłatnych kursach sponsorowanych przez
        city council. Zatem - nie ma reguły.
    • serpentor666 Re: Mit zmywaka na Wyspach 15.05.07, 16:56
      Chyba z tego że większość Polaków zaczyna właśnie od zmywania naczyń, nianczenia
      dzieci itd. Ale wielu Polaków zrobiło tam naprawdę niezłe kariery.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka