Dodaj do ulubionych

Życie bez mięsa :)

18.05.07, 10:40
Życie bez mięsa :)

Potrawy wegetariańskie od zawsze wzbudzały zainteresowanie mięsożerców. Ta
ciekawość wynika z faktu, że trudno zrozumieć przeciętnemu zjadaczowi mięsa,
czym żywi się wegetarianin. W wegetariańskiej kuchni zamiast mięsa znajdziemy
owoce, warzywa, makarony, pieczywo, różnego rodzaju ziarna, płatki i kasze. To
właśnie te produkty stanowią podstawę bezmięsnej diety. Znajdują się one na
samym dole Wegetariańskiej Piramidy Zdrowia i zgodnie z zaleceniami mogą być
spożywane bez ograniczeń. Nabiał, oleje, orzechy, rośliny strączkowe powinny
być jedzone z umiarem, w rozsądnych ilościach. Na samej górze piramidy
znalazły się produkty, których powinno się unikać. Są to alkohol, słodycze,
miód, masło, kawa i herbata.
Oczywiście, wegetarianie nie jedzą mięsa (ryby, drób, krewetki, a nawet jaja,
to też jest mięso!).

Życie wegetarian nie oznacza ascezy i jest zdrowym wyborem. Większość
wegetarian wybiera ten rodzaj diety z powodów etycznych, więc przy okazji dużo
mówi się również o zwierzętach. Wegetarianizm jest wspaniałym połączeniem
tego, co dobre dla nas samych i dla innych.

- na podstawie:
wiadomosci.onet.pl/1411348,2679,kioskart.html-----
vege.spinacz.pl/str.php?dz=33

Obserwuj wątek
    • Gość: left Re: Życie bez mięsa :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.07, 10:45
      A spamerstwo też jest dobrym wyborem? Założyłeś podobny wątek obok więc się go
      trzymaj. Tak, spamofobia mi uderzyła do główki.
    • nancyboy Re: Życie bez mięsa :) 18.05.07, 10:45
      Jestem jak najbardziej za wegetarianizmem i niejedzeniem zwierząt, ale przestań
      do cholery mnożyć wątki o jednym i tym samym, bo tylko ludziom obrzydzasz ideę
      wege...
    • heros44 Do left i nancyboy Re: To nie jest spam :) 18.05.07, 10:51
      To nie jest spam. Tamten wątek jest inny ;)
      • Gość: left Do left i nancyboy Re: To nie jest spam :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.07, 11:02
        Ty też jesteś inny. Idę sobie przegryźć tłuste, niezdrowe, pieczone na ruszcie
        jajko.
        • troche_inny Do left i nancyboy Re: To nie jest spam :) 18.05.07, 11:48
          To ja rozpisze odstrzaly na nowy sezon :P
          • Gość: left Do left i nancyboy Re: To nie jest spam :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.07, 11:52
            Odstrzały jajek? Sam bym kilka odstrzelił...
            • troche_inny Do left i nancyboy Re: To nie jest spam :) 18.05.07, 11:54
              Niestety nie jajek, selekcyjnych zwierzakow.. + kilka dzikow ktore niby szkodza
              rolnikom.. :/
    • jszhc Re: Życie bez mięsa :) 18.05.07, 14:36
      Wielu dietetykow, znanych, szanowanych, tez uwaza, ze warzywa, owoce, nasiona
      sa bardzo wazne, jednak nie wykluczaja w calosci miesa z diet, gdyz mimo
      wszytsko papryka i nasionko nie dadza w pelni wartosciowych i wszytskich
      skladnikow potrzebnych czlowiekowi, zwlaszcza dziecku, ktore sie rozwija, do
      zycia i rozwoju.
    • yoma Re: Życie bez mięsa :) 18.05.07, 14:42
      Będąc zdeklarowanym mięsożercą, jem w tej chwili potrawę wegetariańską pt.
      czekolada :)
    • Gość: Magnus hipokryzja IP: *.dip.t-dialin.net 18.05.07, 14:53
      Nie jedza jajek, ale makaron czy chleb tak.Szkoda tylko, ze trudno przygotowac
      makaron czy chleb bez uzycia jajek.
      Mi tam wegetarianie nie przeszkadzaja-niech sobie zyja jak chca.Ale ja wole zyc
      5 lat krocej jedzac miesko, niz zyc jak krolik.
      • beretelwi Re: hipokryzja 18.05.07, 14:59
        prawdziwy makaron mozna przygotowac bez jajek.....
        i taki lubie najbardziej
        miesozerca
      • crax No, na piekarza to ty się nie nadajesz... 18.05.07, 15:06
        "...trudno przygotowac [...] chleb bez uzycia jajek."

        Od kiedy to do ciasta chlebowego dodaje się jajka????
        • seth.destructor Re: No, na piekarza to ty się nie nadajesz... 18.05.07, 15:56
          Bochenki smarowane sa jajkiem, by uzyskac glazurke.
      • glinia Re: hipokryzja 18.05.07, 15:07
        Do chlebka jajeczek się nie dodaje i tak naprawdę gdybym mięska nie lubiła to
        bym je odstawiła, a wszelakie witaminy w mięsiwie można zastąpić innymi
        produktami. Białko także. Ale, że bardzo lubię mięsiwo to jem i będę jadła.
        • moherfucker1 Re: hipokryzja 18.05.07, 15:09
          No to powiedz. wiesz moze jakie sa roznice miedzy skladem aminokwasowym bialek
          roslinnych , a zwierzecych?? ktore latwiej przyswoic, strawic, ktore nie?

          Bzdury opowiadsz! Zbilansowana dieta zawiera OBA rodzaje pokarmow.
          • glinia Re: hipokryzja 18.05.07, 15:24
            Ziemniaki, ryż i orzechy mogą się w 100% równać z białkiem zwierzęcym
            • moherfucker1 Re: hipokryzja 18.05.07, 15:47
              skladem aminokawsowym rowniez???


              Radze wrocic do ksiazek.
    • heros44 Poprawione linki (to nie jest spam) ;) 18.05.07, 15:01
      Ponieważ gdzieś "zginął" mój post z poprawionymi linkami, podaję je jeszcze raz:
      wiadomosci.onet.pl/1411348,2679,kioskart.html
      vege.spinacz.pl/str.php?dz=33
    • moherfucker1 Re: Życie bez mięsa :) 18.05.07, 15:07
      wegetarianie tak samo jak inni skrajnie pochlonieci jakas idea "wyznawcy" sa
      szodliwi.

      Propaguja niezdrowu tryb zycia i nazywaja to filozofia (co za bzdury!)
      Sa swiecie przekonani o swoich racjach i nic nie jest w stanie ich odwiesc od
      raz obranego kursu (typowe dla fanatykow - nikt im nie wmowi, ze czarne jest
      czarne a biale jest biale)

      Nie potrafia uzasadnic swojego wyboru. skoro czlowiek wyewoluowal jako
      wszystkozerca (ma enzymy zdolne trawic mieso i pokarmy roslinne) to z jakich
      powodow ma jest tylko rosliny?

      Zjadanie zwierzat przez inne zwierzeta to naturalna kolej rzeczy. Dzieje sie
      wszedzie na Ziemii od miliardow lat;
      • nancyboy Re: Życie bez mięsa :) 18.05.07, 15:27
        > Zjadanie zwierzat przez inne zwierzeta to naturalna kolej rzeczy. Dzieje sie
        > wszedzie na Ziemii od miliardow lat;
        To akurat chybiony argument. "Naturalna kolej rzeczy".
        Naturalną koleją rzeczy jest na przykład, że silniejszy samiec w walce o samicę
        zabija słaszego. Nie oznacza to jednak, że my musimy postępować tak samo.
        • moherfucker1 Re: Życie bez mięsa :) 18.05.07, 15:50
          A co z pierwsza czescia? czlowiek musi miec dostarczony zroznicowany pokarm;
          Tak wyewoluowal. Tym sie odzywial i robienie czegos odmiennego z czystej checi
          zablysniecia "idea" jest spreczne z podstawowymi potrzebami biologicznymi.


          Musimy jest mieso i rosliny, zeby optymalnie zbilansowac swoja diete. Ilosc
          kalorii to nie jest jedyny wyznacznik dla posilku.

          Rowie dobrze upierajac sie mozna powiedziec, ze przy zjedzeniu 100 kg siana
          rowniez dostarcza sie 2400 kcal dziennie!

          Wegetarianie to ludzie po straszliwym praniu mozgu.
          • nancyboy Re: Życie bez mięsa :) 18.05.07, 16:08
            Nie twierdzę, że wszyscy, łącznie z ciężarnymi, dziećmi itd., powinni jeść mięso.
            Mówię tylko, że argument "naturalna kolej rzeczy" nie jest zbyt silny.
          • yoma Re: Życie bez mięsa :) 18.05.07, 16:37
            przy zjedzeniu 100 kg siana
            > rowniez dostarcza sie 2400 kcal dziennie!

            Litości! :)
            • moherfucker1 Re: Życie bez mięsa :) 18.05.07, 16:47
              to byl tylko przyklad majacy obrazowac zaleznosc. wiem, ze przesadzilem.
              • yoma Re: Życie bez mięsa :) 18.05.07, 17:06
                Nic osobistego, moja bujna wyobraźnia zadziałała... :)
      • listekklonu Re: Życie bez mięsa :) 18.05.07, 15:56
        > wegetarianie tak samo jak inni skrajnie pochlonieci jakas idea "wyznawcy" sa
        > szodliwi.

        Co wyznają wegetarianie Twoim zdaniem? Wielką sałatę?

        > Propaguja niezdrowu tryb zycia i nazywaja to filozofia (co za bzdury!)

        Wegetariańska dieta jest zdrowa, jeśli zostanie odpowiednio dobrana. Z filozofią
        nie ma to wiele wspólnego, tu się zgadzam.

        > Sa swiecie przekonani o swoich racjach i nic nie jest w stanie ich odwiesc od
        > raz obranego kursu (typowe dla fanatykow - nikt im nie wmowi, ze czarne jest
        > czarne a biale jest biale)

        Czy mam w takim razie uznać, że jesteś fanatycznym wyznawcą mięsnej diety? Bo
        mam wrażenie, że nic nie jest Cię w stanie odwieść od obranego kursu i żaden
        argument Cię nie przekona.

        > Nie potrafia uzasadnic swojego wyboru. skoro czlowiek wyewoluowal jako
        > wszystkozerca (ma enzymy zdolne trawic mieso i pokarmy roslinne) to z jakich
        > powodow ma jest tylko rosliny?

        Rozumiem, że kwestie etyczne dla Ciebie nie istnieją?
        Z tymi enzymami to jakiś dziwny argument. Martwisz się, że się zmarnują, czy co?

        > Zjadanie zwierzat przez inne zwierzeta to naturalna kolej rzeczy. Dzieje sie
        > wszedzie na Ziemii od miliardow lat;

        Oprócz tego, że jesteśmy zwierzętami, jesteśmy także ludźmi. Mamy wolną wolę i
        takie tam. Ja nie chcę zjadać zwierząt i nie muszę. Pewnie gdybym mieszkała za
        kołem podbiegunowym, to nie miałabym takiego wyboru, ale póki co nie widzę
        problemu w tym, żeby robić coś wbrew sobie.

        Ogólnie dziwi mnie agresywne nastawienie mięsożerców w stosunku do wegetarian.
        Przeszkadza Wam w czymkolwiek to, że inni ludzie nie jedzą mięsa? Nie potrafię
        sobie logicznie tego wytłumaczyć.
        • moherfucker1 Re: Życie bez mięsa :) 18.05.07, 16:18
          listekklonu napisała:

          > > Nie potrafia uzasadnic swojego wyboru. skoro czlowiek wyewoluowal jako
          > > wszystkozerca (ma enzymy zdolne trawic mieso i pokarmy roslinne) to z jak
          > ich
          > > powodow ma jest tylko rosliny?
          >
          > Rozumiem, że kwestie etyczne dla Ciebie nie istnieją?
          > Z tymi enzymami to jakiś dziwny argument. Martwisz się, że się zmarnują, czy
          co?

          Codzi o zachowanie rownowagi. zjedzenie 5 kg bobu da ten sam efekt co zjedzenie
          marchewki i dostarczy tej samej ilosci wit A. To znaczy, ze powinnismy jesc sam
          bob????? skoro mozemy tez marchewke?


          > Ogólnie dziwi mnie agresywne nastawienie mięsożerców w stosunku do wegetarian.
          > Przeszkadza Wam w czymkolwiek to, że inni ludzie nie jedzą mięsa? Nie potrafię
          > sobie logicznie tego wytłumaczyć.


          Pozniej takie niedouczone matki skazuja swoje dzieci na krzywice, albo inne
          kalectow. Bo sa wegetariankami, wegankami albo innym chorym odlamem. patrz
          przypadek opisywany ostatnio w Gazecie.
          • listekklonu Re: Życie bez mięsa :) 18.05.07, 17:37
            > Pozniej takie niedouczone matki skazuja swoje dzieci na krzywice, albo inne
            > kalectow. Bo sa wegetariankami, wegankami albo innym chorym odlamem. patrz
            > przypadek opisywany ostatnio w Gazecie

            Nie chce mi się szukać, ale wierzę na słowo. Patologie się zdarzają wszędzie,
            więc z pewnością również wśród wegetarian. Ale mogę Cię zapewnić, że więcej
            jest wśród dzieci ofiar otyłości spowodowanej śmieciowym jedzeniem typu
            hamburger, niż ofiar zdrowego, wegetariańskiego jedzenia.
      • glinia Re: Życie bez mięsa :) 18.05.07, 16:00
        nasiona roślin strączkowych są bogate w białko (25-40%), ale jego skład
        aminokwasowy nie jest tak dobry jak w białku zwierzęcym (zawierają mało
        aminokwasów tzw. siarkowych). Wyjątek stanowi soja. Jednakże połączenie nasion
        roślin strączkowych i zbożowych w diecie może dostarczyć odpowiedniej ilości
        wszystkich aminokwasów niezbędnych do prawidłowego wzrostu organizmu i
        utrzymania zdrowia
        • moherfucker1 Re: Życie bez mięsa :) 18.05.07, 16:10
          A nasiona roslin oleistych sa bogate w tluszcze co z tego????????


          Wiec twierdzisz, ze zbilansowanie diety w stosunku do aminokwasow siarkowych
          (cysteina, metionina) czyli jedzenie sporej ilosci soji bedzie rwonoznaczne ze
          zjedzeniem porcji miesa???? wplynie dobrze na organizm??, co sie stanie z
          innymi skladnikami soi? przeleca bez uklad?

          na tym polega rownowaga. troche salaty, marchewki i mieska! zeby wszystko bylo
          dostarczone w odpowiednich proporcjach. zrac soje w duzych ilosciach
          przesadzasz z innymi zwiazkami bedacymi w soi.

          • glinia Re: Życie bez mięsa :) 18.05.07, 16:12
            Napisałam, że jem mięso ale tego chyba nie przeczytałeś . Chodzi mi o to, że
            bez mięsa da się żyć..
            • moherfucker1 Re: Życie bez mięsa :) 18.05.07, 16:14
              jasne. bez wielu rzeczy da sie zyc.

              niektorzy moga zyc bez wydania potomka. Tylko jaki sens ma takie zycie?
              • glinia Re: Życie bez mięsa :) 18.05.07, 16:17
                Musisz zapytać innych, bo ja mam dwóch potomków:)
              • yoma Re: Życie bez mięsa :) 18.05.07, 16:38
                Nie mam potomka, a żyję :)
                • moherfucker1 Re: Życie bez mięsa :) 18.05.07, 16:48
                  zycie dla samego zycia???

                  Litosci!
                  • yoma Re: Życie bez mięsa :) 18.05.07, 17:06
                    Czyż ludzkie życie nie jest wartością nadrzędną? :)
    • snajper55 Re: Życie bez mięsa :) 18.05.07, 16:00
      heros44 napisał:

      > Potrawy wegetariańskie od zawsze wzbudzały zainteresowanie mięsożerców. Ta
      > ciekawość wynika z faktu, że trudno zrozumieć przeciętnemu zjadaczowi mięsa,
      > czym żywi się wegetarianin. W wegetariańskiej kuchni zamiast mięsa znajdziemy
      > owoce, warzywa, makarony, pieczywo, różnego rodzaju ziarna, płatki i kasze. To
      > właśnie te produkty stanowią podstawę bezmięsnej diety.

      Co za brednie. To jedzący mięso są ciekawi kaszy, makaronów czy warzyw ? To
      jedzący mięso tego nie jedzą ??? Nie wiedzą jak kasza smakuje czy kluski ???

      > Znajdują się one na samym dole Wegetariańskiej Piramidy Zdrowia i zgodnie z
      > zaleceniami mogą być spożywane bez ograniczeń.

      Kasze, pieczywo i kluchy jedzone bez ograniczeń ??? No to zdrówka życzę.

      > Życie wegetarian nie oznacza ascezy i jest zdrowym wyborem. Większość
      > wegetarian wybiera ten rodzaj diety z powodów etycznych, więc przy okazji dużo
      > mówi się również o zwierzętach. Wegetarianizm jest wspaniałym połączeniem
      > tego, co dobre dla nas samych i dla innych.

      A czymże wegetarianie żywią swoje pieski i kotki ? Rzeżuchą i soją ? Kaszą z
      otrębami ?

      S.
      • yoma Re: Życie bez mięsa :) 18.05.07, 16:38
        A znałam taką, co próbowała psa przestawić na wegetarianizm :)
        • llukiz Re: Życie bez mięsa :) 19.05.07, 13:17
          kumpel kota przestawiał i był bliski sukcesu, ale kot mu zdechł. Z głodu zresztą
          • snajper55 Re: Życie bez mięsa :) 19.05.07, 14:23
            llukiz napisał:

            > kumpel kota przestawiał i był bliski sukcesu, ale kot mu zdechł. Z głodu
            > zresztą

            Pewnie kot był fanatykiem mięsożerności. ;)

            S.
    • heros44 Ależ, wegetarianizm jest ideologią :) 18.05.07, 16:41
      Wegetarianizm jest ideologią, to oczywiste.
      Poniżej podaję link (lewy górny róg, kliknąć download).
      Ponieważ żyjemy w kraju ponoć chrześcijańskim, warto to zobaczyć :)
      tiny.pl/c26n

      • Gość: Wilia Re: Białko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.07, 17:41
        W przyrodzie istnieją 22 aminokwasy. Są to cegiełki, z których każdy organizm
        buduje swoje ciało zgodnie z własnym kodem genetycznym. Aminokwasy w cząsteczce
        białka z rośliny maja TAKĄ SAMĄ budowe jak aminokwasy w czasteczce białka z
        mięsa. Kiedy do naszego organizmu trafia kęs mięsa czy porcja pokarmu
        roslinnego - organizm musi najpierw otrzymane w ten sposób białko (kazda jego
        cząsteczkę) rozłożyć na poszczególne aminokwasy (tak jakby rozbierał budowle
        ułożoną z cegieł) i na nowo złożyć potrzebne mu białko wg własnego kodu
        genetycznego. Nie ma dla niego znaczenia czy aminokwasy pochodza z mięsa czy z
        roslin. Jemu zalezy tylko na tym by tych cegiełek było pod dostatkiem.
        Większość aminokwasów organizm ludzki potrafi wytwarzać sam. Nie umie
        samodzielnie zsyntetyzować tylko ośmiu i musi otrzymywać je w pokarmach. Są to
        tzw aminokwasy egzogenne (EAA);tryptofan, leucyna, izoleucyna, lizyna, walina
        treonina, metionina i fenyloalanina. Wszystkie znajdują się w powszechnie
        dostępnych pokarmach roślinnych. Jedynymi pokarmami zawierajacymi wszystke 22
        aminokwasy w optymalnych proporcjach są jajka i mleko, bo w mięsie zwykle jest
        za mało tryptofanu , metioniny i waliny. Człowiek ma wśród ssaków stosunkowo
        małe zapotrzebowanie na białko. W okresie kiedy najintensywniej rośnie mózg -
        niemowlęcym - pobór białka jest największy, a natura mleko matki wyposaża
        właśnie wtedy w optymalną ilość białka. I tak zawartość białka wynosi wtedy w
        mleku: kota 11,1% świni:14,98% małpy:2,3% człowieka: 1,25 -2,7.
        • Gość: Fizol Re: Białko IP: *.brutele.be 18.05.07, 17:47
          Madrze wasc prawisz. Ino zwaz, ze tych cegielek nie w kazdym pokarmie jest tyle
          samo. Skoro juz przedstawiles ile "bialka" ma kazdy pokarm, to moze poszperasz
          jak jakosciowo roznia sie te bialka miedzy gatunkami. Chocby pod wzgledem
          zawartosci aminokwasow aromatycznych, siarkowych itp....
        • Gość: Fizol Re: Białko IP: *.brutele.be 18.05.07, 17:50
          co do mleka matki....

          I salomon z pustego w prozne nie naleje. Jesli matk anie dostarcza dostatecznej
          ilosci dla siebie , to co tu mowic o mleku!

          A tak wlasnie sie dzieje prtzy strikte homogennej diecie.
          • Gość: Wilia Re: Białko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.07, 22:05
            Pozostając na wegetariańskiej diecie karmiłam moje dziecko przez 3 lata piersią
            z czego ponad pół roku wyłącznie piersią. Rozwijało się normalnie a lekarka
            dziecięca twierdziła, że jest to jedno z bardziej odpornych dzieci, jakie były
            przez nią prowadzone.
            • Gość: Fizol Re: Białko IP: *.brutele.be 18.05.07, 22:39
              Co oznacza, ze mialas wiecej szczescia niz rozumu.
              • szuwary4 Re: Białko 19.05.07, 00:06
                I w dodatku nie jestem odosobnionym przypadkiem.
      • heros44 Re: Ależ, wegetarianizm jest ideologią :) 18.05.07, 22:41
        heros44 napisał:

        > Wegetarianizm jest ideologią, to oczywiste.
        > Poniżej podaję link (lewy górny róg, kliknąć download).
        > Ponieważ żyjemy w kraju ponoć chrześcijańskim, warto to zobaczyć :)
        > tiny.pl/c26n

        Nic dodać...
    • Gość: p28 Zgadzam sie z toba.... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.05.07, 17:04
      Mieso jest dodatkowo naszprycowane chemia, hormonami i innymi oglupiaczami...
      • Gość: Fizol Re: Zgadzam sie z toba.... IP: *.brutele.be 18.05.07, 17:48
        Czy ty wiesz czym naszprycowana jest dajmy na to zwykla kapusta????

        O srodkach ochrony roslin nie wspomne. Ale wyobraz sobie wasc ze taka kapusta
        na ten przyklad to istny zmiatacz metali ciezkich. Ich zawartosc jest w tej
        roslminie nieporownywalnie wieksza niz w innym pokarmie.
        • listekklonu Re: Zgadzam sie z toba.... 18.05.07, 18:11
          > Czy ty wiesz czym naszprycowana jest dajmy na to zwykla kapusta????

          Błąd w rozumowaniu. Owszem, rośliny które jemy mają w sobie metale ciężkie,
          pozostałości po nawozach i środkach ochron roślin. Tylko że zwierzęta hodowlane,
          które się z kolei tymi roślinami karmi, kumulują w mięsie te wszystkie
          paskudztwa. Czyli - im wyżej w łańcuchu pokarmowym, tym gorzej.
          • Gość: Fizol Re: Zgadzam sie z toba.... IP: *.brutele.be 18.05.07, 18:34
            Jesli te zwierzeta sa skarmioiane kapusta! Z tego co wiem, to kapusta nie jest
            roslina paszaowa. jedynym gatunkliem skarmianym masowo jest Homo sapiens.

            Blad w mysleniu. Radze zapoznac sie z pracami Prof Gabary na temat akumulacji
            metali ciezkich przez rosliny z rodziny Brasicae (kapusta)
          • Gość: Fizol Re: Zgadzam sie z toba.... IP: *.brutele.be 18.05.07, 18:40
            "Owszem, rośliny które jemy mają w sobie metale ciężkie,
            pozostałości po nawozach i środkach ochron roślin"

            A ja biedny myslalem, ze srodki ochrony roslin to w zadnym wypadku nie sa
            metale ciezki (olow, kadm).
            Naleza do nich
            Pestycydy chlororganiczne, np. HCH, DDT, metoksychlor,
            Pestycydy fosforoorganiczne, np. monokrotofos, chlorfenwinfos, fenitrotion,
            Karbaminiany, np. aminokarb, propoksur, karbaryl,
            Pochodne kwasu fenoksyoctowego, np. 2,4-D; 2,4-DB; 2,4,5-T,
            Pochodne triazynowe, np. symazyna, atrazyna, propazyna.

            Na dodatek niektore z nich sa neurotoksyczne, genotoksyczne itp.

            Troche Ci sie myli robaczku.
            • billy.the.kid Re: Zgadzam sie z toba.... 18.05.07, 18:56
              bitwe pod grunwaldem wygraliśmy NA MIĘSKU.
              krzyżaki zaczęli wtedy ćpać jakieś wynalazki.
            • listekklonu Re: Zgadzam sie z toba.... 19.05.07, 09:00
              > "Owszem, rośliny które jemy mają w sobie metale ciężkie,
              > pozostałości po nawozach i środkach ochron roślin"
              >
              > A ja biedny myslalem, ze srodki ochrony roslin to w zadnym wypadku nie sa
              > metale ciezki (olow, kadm).

              Nie wiem czy zauważyłeś, ale między metalami ciężkimi i resztą stoi sobie
              przecinek. Nazwy chemiczne wklejone lub wykute na pamięć pięknie, szkoda że
              zabrakło umiejętności rozumienia czytanego tekstu.
      • Gość: Filutek Re: Zgadzam sie z toba.... IP: *.brutele.be 18.05.07, 22:25
        dokladnie??? Mozesz podac przyklady, czy tylko tak pieprzysz bez sensu>>>

        "oglupiaczami" to chyba wege sa traktowani!
    • dobra.marka Oczywiście 18.05.07, 21:51
      Oczywiście, że mięso nie jest człowiekowi potrzebne do zdrowia.

      Obserwowane tutaj dyletanckie wypowiedzi obrońców mięsożerstwa potwierdzają
      potrzebę organizowania takich wyjaśniających akcji jak Tydzień Wegetarianizmu.
      Cytowany filmik dodaje smaczku omawianemu tematowi.
      Zrozumiałą jest ideologiofobia albo propagandofobia większości naszych
      dyskutantów. Ta fobia stała się w naszym kraju złym nawykiem. Wybaczmy zatem
      również chorującym na wegefobię ;)



      • Gość: Fizol Re: Oczywiście IP: *.brutele.be 18.05.07, 22:26
        Taaak.W twojej wypowiedzi za to az gesto od przykladow i naukowych wywodow...


        Dyletant!
        • Gość: jaija Re: Oczywiście IP: *.elblag.dialog.net.pl 18.05.07, 23:06
          Moje zdanie jest takie: dorośli niech sobie jedzą, co chcą, nawet kupę, ale
          niech dzieci żywią tak, by im niczego nie brakowało do prawidłowego rozwoju, co
          jest naprawdę trudne przy dietach eliminacyjnych. Pamiętam, jakie było moje
          oburzenie, gdy kiedyś w jakiejś gazetce wege czy stronie internetowej
          przeczytałam list młodej mamy, która prosiła o pomoc przy diecie, bo jej małe
          dziecko, chowane po wegetariańsku, miało anemię. Ludzie! Wiadomo, że dzieci
          wymagają więcej troski w tym zakresie, nie można doprowadzać do niedoborów, zaś
          ustalenie diety eliminacyjnej, która jednak zawierałaby składniki w potrzebnych
          ilościach, jest też trudne ze względu na popularną "niejadkowatość" u
          najmłodszych. Będąc dzieckiem, nienawidziłam warzyw, jak mało czego, czułam
          wstręt do fasolki, buraczków, itp. rzeczy, którymi się dziś zajadam :)Więc
          trochę wyobraźni i proszę bardzo, żeby wege pomyśleli też o dobru dzieci.
          • Gość: Wlia Re: Oczywiście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.07, 10:23
            Wychowuję dziecko i jako wegetarianka z prawie 20 letnim stażem znam wiele
            matek wegetarianek i niewegatarianek. Wierz mi, przychodnie pełne są dzieci
            cierpiących na anemię, chociaż karmione były mięsem w ilościach zalecanych
            przez pediatrów. Jak tłumaczyła mi moja lekarka, wiele dzieci może po
            skończeniu roku mieć problem w tym względzie, bo zapasy nabyte w życiu płodowym
            juz ulegają wyczerpaniu a własny system produkcji krwi może być jeszcze nie
            całkiem dojrzały. Prawidłowy metabolizm, zależy bowiem od wielu nie do końca
            poznanych czynników i nie jest tak, że wszystko co wprowadzone do organizmu
            bedzie przyswojone nawet gdy jest mu potrzebne. Generalnie: znam bardzo wielu
            wegetarian w różnym wieku, nawet takich, którzy są nimi w trzecim pokoleniu i
            są to ludzie zazwyczaj zdrowi i żywotni. Znam też osoby jedzące mięso i
            cieszące się również swietnym zdrowiem. Nie ukrywam też, że niektórzy z moich
            znajomych popróbowawszy diety wegetariańskiej , zrezygnowali z niej bo się źle
            poczuli. Wniosek? Najbanalniejszy na świecie: ludzie się różnią między sobą i
            jak to ujął (chyba) Kornel Makuszyński:"Jeden zjada bardzo pięknie z czego
            drugi zaraz pęknie". To tyle jeśli chodzi o zrowotne aspekty wegeterianizmu.
            Pozdrawiam.
            • Gość: jaija Re: Oczywiście IP: *.elblag.dialog.net.pl 19.05.07, 13:52
              Trochę czytałam nt. żywienia zgodnie z grupą krwi i myślę, że właśnie tu jest
              pies pogrzebany. Np. osoby z grupą krwi A bez problemu moga być wegetarianami,
              zaś te, które mają 0, nie mogą istnieć bez mięsa. Kiedy czytałam, jakie choroby
              moga występować u osobników z daną grupą krwi, żywionych niewłaściwie, to byłam
              zszokowana, bo u mnie dokładnie się wszystko zgadzało. Więc może tędy droga do
              zdrowia?
            • xtrin Re: Oczywiście 19.05.07, 15:36
              Gość portalu: Wlia napisał(a):
              > Wniosek? Najbanalniejszy na świecie: ludzie się różnią między sobą

              No i właśnie. Dlatego też zarówno "nawracanie" mięsożernych przez wegetarian i
              vice versa nie ma moim zdaniem sensu.
    • xtrin Re: Życie bez mięsa :) 19.05.07, 04:16
      Byłam wegetarianką przez ładnych kilka lat, nie jakąś skrajną, jadałam mleko,
      sery, jaja, ryby. A i tak nie służyło mi to, czułam się źle fizycznie i
      psychicznie, wróciłam więc do diety mięsnej. Z mięsa jadam głównie drób i ryby,
      mięso czerwone raz na kilka tygodni. I nie zamierzam zmieniać swojej diety, ta
      jest dla mnie dobra.

      Do wegetarian nic nie mam, jeżeli im z tą dieta służy to świetnie. Nie lubię
      natomiast wegetarianizmu natarczywego, który nakazuje swoim wyznawcom nawracanie
      reszty świata. Sorry, mnie nie przekonacie, ja już się na tym sparzyłam.

      Ciekawi mnie natomiast inna kwestia - sporo wegetarian jakich znałam nie miało
      nic przeciwko noszeniu skóry. Ba, znałam takich, co odziewali się w skórę od
      stóp do głów, a nawet - o zgrozo! - w futra. To już trąci mi hipokryzją.
      • listekklonu Re: Życie bez mięsa :) 19.05.07, 08:57
        > Ciekawi mnie natomiast inna kwestia - sporo wegetarian jakich znałam nie miało
        > nic przeciwko noszeniu skóry. Ba, znałam takich, co odziewali się w skórę od
        > stóp do głów, a nawet - o zgrozo! - w futra. To już trąci mi hipokryzją.

        Stały argument przeciwko wegetarianom;) Myślę, że mogą to być osoby, które nie
        jedzą mięsa tylko ze względów zdrowotnych, żeby utrzymać linię, albo dla szpanu.
        Ktoś taki ma w nosie, czy zwierzęta są zabijane, czy nie.
        • xtrin Re: Życie bez mięsa :) 19.05.07, 15:32
          listekklonu napisała:
          > Stały argument przeciwko wegetarianom;)

          To nie miał być żaden argument przeciwko wegetarianom, jedynie spostrzeżenie :).

          > Myślę, że mogą to być osoby, które nie jedzą mięsa tylko ze względów
          > zdrowotnych, żeby utrzymać linię, albo dla szpanu. Ktoś taki ma w nosie,
          > czy zwierzęta są zabijane, czy nie.

          Taki ktoś to nie wegetarianin, tylko jarosz.
          • listekklonu Re: Życie bez mięsa :) 19.05.07, 16:36
            > Taki ktoś to nie wegetarianin, tylko jarosz.

            W słowniku PWN nie widzę takiego rozróżnienia:

            wegetarianizm: «sposób odżywiania się polegający na wyłączeniu z diety mięsa,
            ryb i wszystkich lub tylko niektórych produktów pochodzenia zwierzęcego»

            jarosz: «człowiek niejadający potraw mięsnych»

            • xtrin Re: Życie bez mięsa :) 19.05.07, 17:29
              listekklonu napisała:
              > W słowniku PWN nie widzę takiego rozróżnienia:

              W słowniku nie znajdziesz też takich określeń jak laktowegetarianizm czy
              owowegetarianizm. Problematyka jest szeroka i nie wszystko znajdzie swoje
              odbicie w słownikach.
              Nazewnictwo oczywiście różni się, także w kwestii rozróżnienia między
              wegetarianinem a jaroszem. Czasami uznaje się te słowa za synonimy, czasami
              uznaje, że wegetarianin je ryby i nabiał, a jarosz nie. Ale jednak najczęściej
              spotykałam się z rozróżnieniem tych określeń właśnie ze względu na motywację
              niespożywania mięsa.

              "Wegetarianizm – rodzaj diety charakteryzujący się wyłączeniem z posiłków
              produktów pochodzenia mięsnego i ew. jaj lub nabiału z pobudek moralnych bądź
              etycznych, w odróżnieniu od tzw. jaroszy, którzy wyłączają mięso ze swej diety z
              pobudek zdrowotnych."
              pl.wikipedia.org/wiki/Wegetarianin
              • listekklonu Re: Życie bez mięsa :) 21.05.07, 09:17
                Znam to rozróżnienie z wikipedii, ale mam wrażenie, że to nie jest w tym wypadku
                decydujące źródło. W moim odczuciu wegetarianin i jarosz to ta sama osoba,
                niezależnie od motywów odrzucenia mięsa. Przykładowo katolicy, którzy nie jedzą
                mięsa w piątek nazywają swoje jedzenie jarskim. A przecież nie jedzą mięsa ze
                względów religijnych, a nie zdrowotnych. U mnie w domu z kolei było takie
                rozróżnienie: wegetarianin - nie je mięsa ani ryb, je jajka i w ogóle nabiał
                (czyli lakto-ovo-wegetarianin, co za potworek :P). Jarosz to ten, kto nie je
                czerwonego i białego mięsa, ale je ryby - wywiedzione zapewne właśnie od tych
                katolickich, piątkowych jaroszy.
    • Gość: Bogini Re: Życie bez mięsa :) IP: *.fastres.net 19.05.07, 09:32
      To czy ktos wybiera wegetarianizm czy jedzenie miesa, to jego osobista sprawa.
      Argument, ze nie powinno sie zabijac nie przemawia chyba do nikogo. Tak to juz
      jest, ze w naturze zwierza zabija zwierze aby przetrwac. Zycie zywi sie zyciem i
      nie ma w tym nic zlego, poniewaz zycia nie mozna "zabic". Wszystko jest
      Jednoscia. Cudowna, boska energia, ktora tkwi u podstaw kazdej rzeczy, kazdej
      zywej istoty nie moze zostac zniszczona. Natura o tym wie. Jest tylko zmiana
      form, boski taniec wiecznej energii. Dlatego zabijanie fizycznych cial nie jest
      niczym zlym. Dlaczego probujecie poprawiac nature?

      Jezeli Wy wegetarianie czujecie sie lepsi "moralnie" (choc jest to tylko Wasz
      wymysl)to tkwijcie w swoim wyborze. Jezeli potrzebujecie tego, by czuc sie
      lepszymi. Natomiast najmniej moralna rzecza, jaka robicie jest proba wplywania
      na osoby, ktore miesko jedza. Jezeli ktos zechce pozbawiac sie wielu miesnych
      pysznosci, to przestanie jesc mieso bez Waszej propagandy. Nie chcielibyscie
      chyba, zeby ktos bez ustanku namawial Was do jedzenia miesa.
      • Gość: Wilia Re: Życie bez mięsa :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.07, 10:30
        Mowisz, ze zabijanie ciał nie jest niczym złym? Rozumiem,że masz na mysli
        również swoje ciało i gotowa jesteś powiedziec to głośno przy kanibalach.
        • Gość: Bogini Re: Życie bez mięsa :) IP: *.fastres.net 19.05.07, 13:06
          Moje cialo to tylko "ubranie". Wiem, ze nikt nie jest w stanie mnie zabic,
          Ciebie takze. Jestesmy wiecznie istniejaca energia. Ja nie jestem przywiazana do
          mojej powloki cielesnej, bo wiem, ze jak ona sie "zuzyje", to moja istota wyrazi
          sie w innej formie jezeli tak postanowie...Takie podejscie wymaga zrozumienia na
          bardzo glebokim poziomie wlasnej istoty.
          • Gość: Wilia Re: Życie bez mięsa :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.07, 14:50
            Droga Bogini piszesz: jak się moja powłoka "zużyje". Własnie "zuzyje" a nie
            zostanie odebrana. Kiedy osiagniesz tę głębie zrozumienia, o której mówisz -
            przyznasz prawo i innym istotom do tego, by ich powłoki zużywały sie a nie były
            brutalnie odbierane. Poza tym nie kuś losu , tak beztrosko deklarujac brak
            przywiązania do powłoki cielesnej. Towarzyszyłam komuś niedawno w szpitalu
            kardiologicznym. Ty wiesz ile ludzi czeka na serce, bo dopiero w obliczu
            smiertelnego zagrożenia, dowiedzialo sie ile ta powłoka znaczy?...
      • seth.destructor Wreszcie jakis normalny post. uff n/t 19.05.07, 14:27

      • xtrin Re: Życie bez mięsa :) 19.05.07, 15:38
        Gość portalu: Bogini napisał(a):
        > Nie chcielibyscie chyba, zeby ktos bez ustanku namawial Was do jedzenia miesa.

        Z własnego doświadczenia wiem, że "mięsożerni" z wielkim uporem starają się
        wegetarian namawiać do zmiany diety. I uważam to za równie poroniony pomysł jak
        próby "nawracania" innych na wegetarianizm.
        • Gość: Wilia Nie sa wegetarianie przeciw mięsu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.07, 22:42
          ale przeciw sposobom pozyskiwania go. Gdyby kotlety rosły na drzewach -
          wegetariane i mięsożercy nie pozostawaliby w opozycji.
    • dobra.marka Dlaczego wegetarianizm? 20.05.07, 14:06
      Dlaczego wegetarianizm? Między innymi dlatego:
      www.greenangels.org/okrucienstwo.html
      • xtrin Re: Dlaczego wegetarianizm? 20.05.07, 14:22
        dobra.marka napisał:
        > Dlaczego wegetarianizm? Między innymi dlatego:
        > www.greenangels.org/okrucienstwo.html

        Czym mam karmić mojego kota? Sałatą? Bo aby mógł spożyć mięsny pokarm musi w
        rzeźni jakieś inne zwierze zginąć. To może mam go wypuścić, niech sam sobie
        myszy nałapie, zanim go inne koty zagryzą?
      • xtrin Re: Dlaczego wegetarianizm? 20.05.07, 14:24
        A i tak z ciekawości - buty jak rozumiem nosisz wyłącznie płócienne, nigdy ze
        skóry? Paski parciane. No i za nic w świecie skórzanej kurtki, plecaka czy
        choćby portfela?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka