Dodaj do ulubionych

Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacji

19.05.07, 15:16
1.
Mieszkańcy Żarek wspólnie z proboszczem z tutejszej parafii zastanawiają się,
czy matka, która będąc w zaawansowanej ciąży nie zgodziła się na
chemioterapię, ponieważ chciała urodzić zdrowe dziecko, powinna zostać
wyniesiona na ołtarze.

27-letnia Anna Radosz pochodziła z Żarek. Po studiach, jak wielu jej
rówieśników, wyjechała do Wielkiej Brytanii. Gdy była w szóstym miesiącu
ciąży, dowiedziała się, że jest chora na złośliwy nowotwór. Szansą dla niej
była chemioterapia. Kobieta zrezygnowała jednak z leczenia, ponieważ mogło
ono zaszkodzić dziecku. Ryzykowała życiem, bo wierzyła, że po urodzeniu
zdrowego syna wygra z chorobą.
Dziecko urodziło sie zdrowe - Ona zmarł!

2.
Ta sprawa przypomniała mi inny podobny przypadek. Przypadek niejakiej Alicji
Tysiąc. By nie dopuścic do pogorszenia swojego wzroku chciała zabic swoje
dziecko. A jak się nie udało zalegalizowąć zbójstwa jeszcze judaszową kasę
wyciąga od Państwa czyli Podatników!

3.
We Włoszech niedawno miała miejsce... przymusowa aboracja (pierwszy znany w
nowożytnych dziejach XXI w. taki przypadek) kiedy zmuszono (niedoszłą)
przysżłą matkę do aborcji wbrew jej woli.

Cyt.: "We włoskim Turynie sąd orzekł karę śmierci. Skazanym było pewne
nienarodzone dziecko...
Niby nic nadzwyczajnego w euro-unijnej rzeczywistości. Ot, kolejne, chciałoby
się rzec, banalne zabójstwo niewinnego maleństwa, jeszcze jedna brutalna
egzekucja w majestacie prawa. Ale było w tej tragedii coś wyjątkowego.
Turyński morderca w todze, mocą swego autorytetu, wydał zgodę na PRZYMUSOWĄ
ABORCJĘ!
Matka dziecka – też dzieciak, ledwie trzynastoletnia Włoszka – wcale nie
chciała zabijać swego bambini. Postanowiła je urodzić, wbrew całemu światu.
Bo ten świat, konkretnie „mamusia” nastolatki, zapałał nagle żądzą mordu.
Na wieść o „wpadce” córki jej rodzicielka zawrzała gniewem. Stwierdziła, że
ciąża zrujnuje córuchnie przyszłość. Skrobankę uznała za pragmatyczne
rozwiązanie problemu.
Tymczasem córka zareagowała nad podziw dojrzale. Oświadczyła: - Urodzę!"

fragment artykułu Andrzeja Solaka "Mała Niobe z Turynu"
www.krzyzowiec.prv.pl/
Dziewczyna po przymusowej aborcji próbwała popełnić samobójstwo... Dziś
jest "wrakiem człowieka"!
Obserwuj wątek
    • mike.recz Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 19.05.07, 17:25
      Takie tam małe,drobne i średnio istotne pytanko.
      Ciekawi mnie co zrobili aby uratować życie tej kobiety ci,którzy
      chcą teraz kanonizacji.
      • caria-caria Re: Oddała życie za dziecko - a wy sie odwalcie 19.05.07, 17:45
        b/k
      • Gość: buehehe baju baju baj baj baj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.07, 14:11
        1. Nie każda chemioterapia szkodzi dziecku - ci "dochtórzy" co tak twierdzili,
        że zaszkodzi, to chyba z Polszy przyjechali [bo w Polsce takich tłuków nikt nie
        chciał zatrudnić]
        2. Kobieta była w 6 miesiącu ciąży, dziecko od 5 miesiąca jest do uratowania!!!
        Więc co za problem wywołać przedwczesny poród?? Dziecię do inkubatora, a matkę
        na chemioterapię????

        Kochane mohery, darujcie sobie farmazony i rozczulajace bajeczki :/
    • bagatella Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 19.05.07, 17:55
      widzialam ta dziewczyne w reportazu tv, jakis czas temu, miala chustke na
      glowie, znak postepujacej juz choroby, o czym zreszta sama mowila, szkoda,
      szkoda, zbyt mloda byla... nie nam to oceniac, postapila zgodnie ze swoim
      sumieniem, wiedziala, ze podejmuje wielkie ryzyko, pochylmy sie nad nia zamiast
      negatywnie oceniac, ale zeby zaraz swieta z niej robic????
      • wos9 Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 19.05.07, 18:06
        To był jej wybór i nie nam to oceniać. Ja nie chciałabym, żeby moje
        dziecko zostało zaraz po urodzeniu sierotą - ale to byłby też mój wybór.
        Natomiast wykorzystywanie tego dramatu przez księży budzi mój sprzeciw.
        Głoszenie idei, że życie dziecka jest ważniejsze od życia matki kłóci się z
        przyjętym od wieków przez lekarzy prymatem życia matki. Jeśli jest taki
        dramatyczny wybór muszą ratować kobietę.
        • stranger.pl Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 19.05.07, 18:10
          wos9 napisała:
          > Głoszenie idei, że życie dziecka jest ważniejsze od życia matki kłóci się z
          > przyjętym od wieków przez lekarzy prymatem życia matki

          Gdzie taki prymat był?
          W Europie (w USA) zawsze np. przy porodzie decydowała osoba rodząca i jej mąż -
          tak było przez wieki!
          Nigdy nie było automatyzmu!
      • stranger.pl Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 19.05.07, 18:08
        bagatella napisała:
        "ale zeby zaraz swieta z niej robic????"

        W dzisiejszych (nikczemnych) czasach i cofania ludzkości w rozowju
        (intelektualnym i zasad moralnych) jej "zwykły" czyn stał się czymś
        nadzwyczajnym, bo niecodziennym - trzeba naprawdę bardzo odbiegąc od
        obecenj "normy" aby poświęćić swoje życie dla kogoś innego (nawet swojego
        dziecka).
        • wos9 Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 19.05.07, 18:12
          Czy nie widzisz, że ten jej niecodzienny - jak piszesz - czyn jest
          paskudnie wykorzystywany w celach ideologicznych?
          • stranger.pl Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 19.05.07, 18:15
            wos9 napisała:

            "czyn jest paskudnie wykorzystywany w celach ideologicznych?"

            To tylko twoja subiektywna opinia - w dodatku nie tylko tendencyjna ale coś mi
            się wydaje że to ty właśnie wykorzystujesz te sprawę do własmnych celów!

            Tak tak - znasz pogląd rodziny tej dziweczyny i co oni (zainteresowani) w tym
            temacie mówią?
            Jak nie znasz co się wypowiasz z oceną i negacją?

            • wos9 Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 19.05.07, 18:20
              Może mi jeszcze powiesz dla jakich moich celów?
              Gdybyś czytał wcześniejsze posty, wiedziałbyś, że ja niczego nie oceniam
              i - chyba w przeciwieństwie do ciebie - daję każdemu prawo wyboru.
              I żeby wszystko było jasne - czyn Ani był piękny. Ale też była szansa, że
              będą żyli oboje.
              • stranger.pl Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 19.05.07, 18:27
                wos9 napisała:

                > Może mi jeszcze powiesz dla jakich moich celów?

                Nie rób zgrywy i niewiniątka! A jak oceniasz twoje wcześniejsze słowa (post)

                Cyt>: "Czy nie widzisz, że ten jej niecodzienny - jak piszesz - czyn jest
                paskudnie wykorzystywany w celach ideologicznych?"!!!!!!!!!!!!!!

                Co to jest? Atakujesz propozycyję kanonizacji tej kobiety nazywając
                ją "paskudnie wykorzystywany w celach ideologicznych?"

                Kogo chcesz oszukiwać?
                • wos9 Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 19.05.07, 18:34
                  Ale jakoś o moich celach nie piszesz konkretnie!
                  Bo nikogo nie chcę oszukiwać, pisząc, że była szansa na życie i matki i
                  dziecka.
                  • stranger.pl Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 19.05.07, 18:41
                    Nie było szansy ratunku i dla tej matki i dla tego dziecka - o to właśnie
                    chodzi!

                    Chemioterapia dałaby szansę (tylko szansę) ratunku ciężarnej natomiast
                    oznaczałaby (też) 99 % pradopodobieństwo zabicia (poronienie) lub upośledziłaby
                    to dziecko podczas ciąży!

                    wos9 napisała:
                    > Ale jakoś o moich celach nie piszesz konkretnie!

                    Aluzja zamiast konkretów, czytelnia ironia czy gra słów to także wyrażenie
                    pewnego poglądu czy negowanie czegoś wzgl. atakowanie kogoś!
          • caria-caria Re: i na tym forum 19.05.07, 18:19
            wstyd.
            • stranger.pl Re: i na tym forum 19.05.07, 18:33
              O co ci chodzi z tym: "i na tym forum"?

              Forum "GazWyb" jest otwarte - nie jest wyrazem jednej opcji - piszą tu i
              skrajni lewicowcy i skrajni prawicowcy, ateiści, katolicy, prawosławni jak i
              talmudyczni!

              I każdy ma prawo do równego traktowania i prawo do głosu:P
          • wanda43 Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 19.05.07, 18:43
            > Czy nie widzisz, że ten jej niecodzienny - jak piszesz - czyn jest
            > paskudnie wykorzystywany w celach ideologicznych?

            Bezmyślna dziewczyna, ktora zaszla w ciąze wiedząc, że jest nieuleczalnie chora i swiadomie zrobila swoje dziecko sierotą.
            I to ma być przykład do nasladowania????
            To jest promowanie glupoty i fanatyzmu.
            • 0golone_jajka Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 19.05.07, 18:56
              Z tego co ja wiem, o swojej chorobie dowiedziała się w 6. miesiącu. Ostrożnie z ocenami.
              • wanda43 Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 09:19
                Jajku!Ona będąc w 6 m=cu ciąży dowiedziala sie o NAWROCIE choroby.Więc zachodząc wiedziala,ze jest nieuleczalnie i smiertelnie chora.Czerniak jest praktycznie nieuleczalny i musiala o tym wiedziec.
              • wanda43 Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 09:19
                Jajku!Ona będąc w 6 m=cu ciąży dowiedziala sie o NAWROCIE choroby.Więc zachodząc wiedziala,ze jest nieuleczalnie i smiertelnie chora.Czerniak jest praktycznie nieuleczalny i musiala o tym wiedziec.
              • wanda43 Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 09:19
                Jajku!Ona będąc w 6 m=cu ciąży dowiedziala sie o NAWROCIE choroby.Więc zachodząc wiedziala,ze jest nieuleczalnie i smiertelnie chora.Czerniak jest praktycznie nieuleczalny i musiala o tym wiedziec.
                • 0golone_jajka Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 11:02
                  No chyba, że tak, ale z artykułu który czytałem wynikało coś zupełnie innego.

                  "Gdy była w szóstym miesiącu ciąży, dowiedziała się, że jest chora na złośliwy nowotwór."

                  Jeśli jest jednak tak jak piszesz to postąpiła totalnie nieodpowiedzialnie. Masz jakieś źródło potwierdzające Twoją wersję?
          • Gość: Zosia Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.05.07, 20:34
            wos9 napisała:

            > Czy nie widzisz, że ten jej niecodzienny - jak piszesz - czyn jest
            > paskudnie wykorzystywany w celach ideologicznych?

            Ja tez mysle ze niecodzienny czyn Maxymiliana Kolbe zostal ze wzgledow
            ideologicznych okreslony jako "heroiczny". Zamiast spokojnie o tym zapomniec,
            kanonizowali go. Po prostu skandal!
            • ma_dre Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 24.05.07, 09:57
              kanonizowali go bo potrzebowali symbolu by odwrocic wzrok od wlasnych grzechow
              jakie popelnili w czasie IIWS dajac poparcie faszystom !!!
        • banmex [...] 19.05.07, 18:15
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • 0golone_jajka dziecko było w 6. miesiącu 19.05.07, 18:56
      Było za późno na aborcję. Dziecko w tym wieku jest już niemal w pełni ukształtowane i często w przypadku przedwczesnego porodu, udaje mu się przeżyć i nawet być potem normalnym człowiekiem. Tak więc sądzę, że na aborcję było już za późno. I rozumiem matkę, że nie chciała chemioterapii, która by zaszkodziła albo i zabiła jej dziecko. Co innego, gdyby kobieta wiedziała wcześniej...
      A ciekawe co by zrobiła, gdyby miała już jakieś dziecko. Mogłaby mu powiedzieć w oczy, że nie będzie się leczyć i prawdopodobie umrze ratując kolejne dziecko?
      Generalnie dramatyczna sytuacja bez wyjścia. A teraz dziecko jest półsierotą. Ja nie wiem jak bym postąpił. ALe gdyby moja żona była w takiej sytuacji namawiałbym na leczenie. Trudno, skoro ktoś ma umrzeć, to wolałbym żeby umarło nienarodzone, nieświadome, nieczujące, nierozumiejące dziecko niż dorosła kobieta, która wie co i kogo traci i jej rodzina która wie co i kogo traci.
      Ale decyzja należała tylko do tej kobiety, do nikogo innego.
    • xtrin Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 19.05.07, 19:54
      Pani Ania podjęła decyzję. Było to jej wybór. Wybór, do którego miała prawo i
      który jej dano.

      To jest niezwykle ciężki wybór. Patrząc z perspektywy drugiej osoby w zasadzie
      należy wybrać matkę. Strata życia matki - ukształtowanego już człowieka - jest
      stratą większą niż strata dziecka, jeszcze nawet nieświadomego tego, że żyje.
      Ale z perspektywy matki wygląda to przecież inaczej. Nie wiem, jak sama bym się
      w takowej sytuacji zachowała i mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała się tego
      dowiedzieć.

      Nie potępiam takiej decyzji, ale też i jej nie przyklaskuję. Zrobiła to, co
      uznała za stosowne i to jest godne szacunku, na taki sam szacunek zasłużyłaby
      zgodnie z przekonaniem postępując odwrotnie.

      Natomiast wynoszenie na ołtarze jest dla mnie tutaj co najmniej dziwacznym
      pomysłem. I niekonsekwentnym. Z jednej strony kobiety, które nie podejmą
      takowego poświęcenia są szykanowane, z drugiej - samo takowe poświęcenie jest
      wystarczającym powodem, by kanonizować. Czy w takim razie oni chcą kobiety
      zmuszać do świętości?

      ---

      > We Włoszech niedawno miała miejsce... przymusowa aboracja (pierwszy znany
      > w nowożytnych dziejach XXI w. taki przypadek) kiedy zmuszono (niedoszłą)
      > przysżłą matkę do aborcji wbrew jej woli.

      Gdyby kobieta ta była osobą dorosłą, w pełni odpowiedzialną za swoje decyzje i
      swoje życie to wyrok taki byłby czymś godnym najwyższego potępienia. Bo w prawie
      wyboru kobiety mieści się także wybór do urodzenia, o czym zapaleni
      anty-aborcjoniści często zdają się zapominać.
      Ale to nie była taka kobieta. To wcale nie była kobieta. To było dziecko, nie
      mające jeszcze pełnej niezależności w życiu, nieodpowiedzialne w pełni za swoje
      decyzje. Dziecko, które nie ma prawa głosować, nie ma prawa samo decydować o tym
      gdzie mieszka, czy chodzi do szkoły, kiedy wraca do domu. Jakże więc ma prawo
      decydować o czymś tak ważnym, jak urodzenie dziecka?!
      To są niezwykle trudne przypadki, niedawno podobna sprawa była zresztą w Polsce.
      Tutaj ciężko o jednoznaczne rozwiązanie.

      > Tymczasem córka zareagowała nad podziw dojrzale. Oświadczyła: - Urodzę!

      Powstrzymałabym się z takową oceną "dojrzałości", nie ze względu na wiek
      dziewczęcia, nie ze względu na podjęcie przez nią takiej, a nie innej decyzji,
      ale ze względu na to, że nie znamy jej motywacji ani tego, jak to sobie wszystko
      wyobrażała. Jeżeli takowa decyzja była wynikiem (mało prawdopodobnych, ale
      możliwych w tym wieku) głębokich przemyśleń i przekonań, jeżeli wiązała się z
      realnymi planami, jak to będzie wyglądało w przyszłości - to była dojrzała. Ale
      jeżeli (jak to biorąc pod uwagę jej wiek wydaje się być bardziej prawdopodobne)
      chciała dziecka, bo fajnie mieć taką żywą laleczką, bądź po prostu na złość
      mamie, a przyszłość wyobrażała sobie "jakoś się ułoży" (czytaj: mamusia załatwi)
      to nie ma to nic wspólnego z dojrzałością.
      • a.giotto Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 19.05.07, 22:11
        xtrin napisała:


        > To jest niezwykle ciężki wybór. Patrząc z perspektywy drugiej osoby w zasadzie
        > należy wybrać matkę. Strata życia matki - ukształtowanego już człowieka - jest
        > stratą większą niż strata dziecka, jeszcze nawet nieświadomego tego, że żyje.

        ciekawe na jakich podstawach oparty jest tego typu osąd, że jedno życie jest z
        jakichś powodów więcej warte niż drugie.
        Na pewno nie jest to pogląd cywilizowanego europejczyka.

        Przypuszczam ,że autorka nie zadała sobie trudu, żeby jakoś umotywować tego typu
        twierdzenie, żeby oprzeć je na jakichś trwałych podstawach? bo po co?

        Kulturze europejskiej, opartej na chrześcijaństwie, obce jest ocenianie wartości
        życia w zależności od kontekstu. Żydzi mówili "lepiej żeby jeden człowiek zginął
        za naród", dzisiaj już tak nie myślimy. Później m.in. NIetschze również pisał,
        że lepiej jeśli słaby zginie, jeśli miałby być przeszkodą dla rozwoju silnego.
        Wiemy do czego pośrednio doprowadziła taka filozofia.
        • xtrin Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 00:39
          a.giotto napisał:
          > ciekawe na jakich podstawach oparty jest tego typu osąd, że jedno
          > życie jest z jakichś powodów więcej warte niż drugie.

          Ciekawe, na jakich podstawach niektórzy uznają, że życie dziecka jest więcej
          warte niż życie matki.

          Ja nie oceniałam, które życie jest więcej warte, bo życie równa się życiu. Ja
          oceniałam, gdzie jest większa strata.
          Z jednej strony tracimy kobietę, która już coś w życiu osiągnęła, która ma
          wspomnienia, bliskie osoby, wykształcony charakter, ma swoje życie i może mieć
          jeszcze wiele lat tego życia przed sobą. Która boi się śmierci, wie co traci,
          której zniknięcie odczuje wiele osób, której będzie brakować nie tylko rodzinie
          bliższej i dalszej, ale także przyjaciołom, znajomym, sąsiadom,
          współpracownikom. Z drugiej - nieuformowane życie, które jest jedynie
          potencjałem, nie ma nawet świadomości swojego istnienia, nie wiadomo kim jest,
          jaki być może, którego brak - powiedzmy sobie szczerze - odczują wyłącznie
          rodzice i może najbliższa rodzina.
          Czy rzeczywiście nie widzisz tej różnicy?
          • Gość: upierdliwa Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.igloonet.pl 20.05.07, 01:13
            xtrin napisała:

            > Z jednej strony tracimy kobietę, która [...] może mieć
            > jeszcze wiele lat tego życia przed sobą.

            ile to jest "wiele"? z nowotworem? i co to za zycie?
            • xtrin Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 01:23
              Gość portalu: upierdliwa napisał(a):
              > ile to jest "wiele"? z nowotworem? i co to za zycie?

              Nie wiem jak jest w przypadku takiego nowotworu, jaki ta pani miała, ale znam
              osoby, które miały raka, a później żyły w zdrowiu lat kilkanaście albo dziesiąt.
              Pozatem mój wpis nie tyczył się wyłącznie tego przypadku, a ogólnie rozważań
              "czyje życie ważniejsze".
              • xtrin Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 01:29
                Dodam jeszcze, że jeżeli już mówimy o przypadku pani Ani to miała ona wycinanego
                czerniaka trzy lata przed zajściem w ciążę.
              • Gość: upierdliwa Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.igloonet.pl 20.05.07, 01:42
                xtrin napisała:


                > Nie wiem jak jest w przypadku takiego nowotworu, jaki ta pani miała, ale znam
                > osoby, które miały raka, a później żyły w zdrowiu lat kilkanaście albo dziesiąt
                > .


                byl zlosliwy = duze prawdopodobienstwo przerzutow i smierci, a male
                prawdopodobienstwo wyzdrowienia, niestety. jakbym uslyszala taka diagnoze, to
                tez mialabym juz w d.. reszte swojego zycia, nawet nie bedac w zadnej ciazy. jak
                mam sie meczyc, to wole krocej, niz dluzej.


                > Pozatem mój wpis nie tyczył się wyłącznie tego przypadku, a ogólnie rozważań
                > "czyje życie ważniejsze".

                a mozna w ogole cos takiego obiektywnie stwierdzic? bo moim zdaniem kazdy moze
                sobie co najwyzej okreslic, czyje zycie jest wazniejsze dla niego samego.
                • xtrin Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 01:49
                  Gość portalu: upierdliwa napisał(a):
                  > byl zlosliwy = duze prawdopodobienstwo przerzutow i smierci,
                  > a male prawdopodobienstwo wyzdrowienia, niestety.

                  No to małe czy nie ma wcale?

                  > jakbym uslyszala taka diagnoze, to tez mialabym juz w d.. reszte swojego
                  > zycia, nawet nie bedac w zadnej ciazy. jak mam sie meczyc,
                  > to wole krocej, niz dluzej.

                  Ale ta pani trzy lata wcześniej, jeszcze w Polsce miała już czerniaka i został
                  on usunięty. Najwyraźniej wtedy usłyszawszy diagnozę nie miała życia w d...,
                  żyła dalej, a nawet zdecydowała się na ciążę.
                  • Gość: upierdliwa Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.igloonet.pl 20.05.07, 02:45
                    xtrin napisała:

                    > Gość portalu: upierdliwa napisał(a):
                    > > byl zlosliwy = duze prawdopodobienstwo przerzutow i smierci,
                    > > a male prawdopodobienstwo wyzdrowienia, niestety.
                    >
                    > No to małe czy nie ma wcale?

                    male jest. zawsze jest. tylko, ze mnie osobiscie to nie satysfakcjonuje. nie
                    naleze do tego typu osob, ktore trzymaja sie nadziei, jesli tylko jest
                    jakakolwiek szansa na ich spelnienie wyzsza od zera, chociazby miala wynosic
                    0,00001%.


                    > Ale ta pani trzy lata wcześniej, jeszcze w Polsce miała już czerniaka i został
                    > on usunięty. Najwyraźniej wtedy usłyszawszy diagnozę nie miała życia w d...,
                    > żyła dalej, a nawet zdecydowała się na ciążę.

                    ja w zasadzie powinnam cofnac wszystko, co wyzej napisalam - albo podkreslic, ze
                    pisalam raczej w swoim imieniu i wedlug wlasnych odczuc. teraz sobie doczytalam,
                    ze ta pani to byla w ogole optymistka, bo ona chciala urodzic dziecko i jeszcze
                    poza tym wyzdrowiec i zyc dalej. tak wiec w zasadzie trudno mowic o "oddawaniu
                    zycia", raczej o jego ryzykowaniu, z przekonaniem, ze sie uda. nie wiem, czy to
                    moze byc zakwalifikowane jako powod do czci ;)

                    ("Ksiądz proboszcz Jan Wajs z parafii w Żarkach jest przekonany, że młoda matka,
                    która bez wahania oddała życie za swoje dziecko, zasługuje na to, by ją czcić.")

                    w dodatku cale Żarki zbieraly pieniadze na jej leczenie i sie nie udalo zebrac -
                    wiec nie mowmy, ze jej smierc byla wylacznie wynikiem decyzji o braku
                    chemioterapii przed porodem. rownie dobrze mozna powiedziec, ze to brak
                    pieniedzy byl powodem smierci. swoja droga, ciekawa jestem, ile ten ksiadz
                    przeznaczyl na ten cel...
    • Gość: iza Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.07, 20:12
      Zastanawia mnie, dlaczego ty i ludzie o podobnych tobie poglądach uważają, że
      życie płodu jest Z ZASADY bardziej wartościowe od życia matki?
      Bo to "tylko kobieta"? A może chodzi o względy religijne (skoro Bóg zesłał na
      nią chorobę, to musiał mieć powód)?
      Serio się pytam, to nie prowokacja.
      • Gość: Zosia Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.05.07, 20:19
        > negatywnie oceniac, ale zeby zaraz swieta z niej robic????

        Sa precedensy. Maxymilian Kolbe oddal zycie za Gajowniczaka.
        I zaraz z niego zrobili... antysemite.
        • Gość: F. Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.thinprint.de 21.05.07, 12:05
          > Sa precedensy. Maxymilian Kolbe oddal zycie za Gajowniczaka.
          > I zaraz z niego zrobili... antysemite.

          Nie trzeba bylo z niego robic antysemity. Swoja przedwojenna dzialnoscia w pelni
          sobie na to miano zasluzyl.

          F.
      • Gość: Zosia Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.05.07, 20:31
        >(skoro Bóg zesłał na
        > nią chorobę, to musiał mieć powód)?

        A kto ci powiedzial ze Bog zesłał chorobe?
        • Gość: iza Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.07, 20:35
          Ja tylko próbuję zrozumieć sposób myślenia innych. Przepraszam za użycie
          staromodnej terminologii, powinnam była napisać "dopuścił chorobę".
    • jszhc Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 19.05.07, 20:17
      Jestes nieobiektywna...to tyle....
    • nessie-jp Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 19.05.07, 22:01
      Cóż, nie znamy sytuacji, mogło być i tak, że ta kobieta i tak czuła, że nie
      przeżyje, więc nie chciała niepotrzebnie krzywdzić i dziecka.

      Ale mogło być i tak, że nawet jej do głowy nie przyszło, żeby np. wywołać poród
      w 7 miesiącu ciąży, odchować wcześniaka w inkubatorze, a samej się leczyć...

      Jeżeli miejsce miał przypadek 1. to za co właściwie ją kanonizować? Wielu ludzi
      umiera na raka. Wielu z nich decyduje się nie męczyć długim leczeniem, bo
      wiedzą, że to tylko przedłużanie agonii. A chyba za wybór 'eutanazji' nikogo nie
      kanonizujemy, prawda? No, z wyjątkiem JPII.

      Jeżeli natomiast miejsce miał przypadek 2, to za świętą naiwność i brak
      zastanowienia nad sobą też chyba nie warto kanonizować.
      • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.05.07, 22:16

        > Cóż, nie znamy sytuacji, mogło być i tak, że ta kobieta i tak czuła, że nie
        > przeżyje, więc nie chciała niepotrzebnie krzywdzić i dziecka.

        Mysle ze Maksymilian Kolbe tez czul ze nie przezyje. W koncu mial gruzlice a
        poza tym kazdy czuje ze kiedys umrze.

        > Ale mogło być i tak, że nawet jej do głowy nie przyszło, żeby np. wywołać poród
        > w 7 miesiącu ciąży, odchować wcześniaka w inkubatorze, a samej się leczyć...

        Takie sprawy powinny przyjsc do glowy lekarzom wiec posadzanie kobiety o
        naiwnosc i "brak zastanowienia nad sobą" (czytaj glupote), jest typowym
        przykladem postempowego myslenia. Ciekawe ze aborcjonistom ktorzy morduja dzieci
        w 8 czy 9 miesiacu ciazy, nie przyszlo do glowy ze te dzieci mogly zyc. Aha,
        jesli w czasie takiej procedury urodzi sie zywe dziecko, nie wolno go odzywiac.
        Mozna jednak niesc "pomoc humanitarna", np. przykryc kocem. Niech zyje swiat
        wartosci lewoskretnych!


        • nessie-jp Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 14:24
          > Mysle ze Maksymilian Kolbe tez czul ze nie przezyje. W koncu mial gruzlice a
          > poza tym kazdy czuje ze kiedys umrze.

          Owszem. A gdyby miał terminalnego raka, to w ogóle należałoby się zastanowić,
          czy nie ułatwił sobie odejścia z tego świata (eutanazja!! i takiego
          kanonizowali!). Jak rozumiem - nie znam dobrze listy świętych - każdy człowiek,
          który oddaje swoje życie za innych, jest kanonizowany? Strażacy, policjanci,
          ratownicy?

          > przykladem postempowego myslenia.

          Robisz upiorne błędy ortograficzne. Zajrzyj czasem do słownika. Piszemy
          'postępowy'. Ja rozumiem, że fanatycznym katolikom podobają się najbardziej
          czasy średniowiecza, a postęp jest zły, ale to nie powód, żeby kaleczyć własny
          język.

          > Ciekawe ze aborcjonistom ktorzy morduja dziec
          > i
          > w 8 czy 9 miesiacu ciazy, nie przyszlo do glowy ze te dzieci mogly zyc.

          O czym ty w ogóle mówisz?! Gdzie tu jest mowa o aborcji?
          • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 20.05.07, 17:01
            > kanonizowali!). Jak rozumiem - nie znam dobrze listy świętych - każdy człowiek,
            > który oddaje swoje życie za innych, jest kanonizowany? Strażacy, policjanci,
            > ratownicy?

            Dalej nic nie rozumiesz. Zaden strazak, policjant czy ratownik nie idzie do
            akcji z mysla o dobrowolnym oddaniu zycia. Wrecz przciwnie stara sie za wszelka
            cene zachowac wlasne zycie nawet jesli podejmuje sie ryzykownych akcji.

            I od tego punktu zalezy kanonizacja tej kobiety. Jesli lekarze jej powiedzieli
            ze napewno umrze jesli natychmiast nie zacznie chemoterapii, to jest swieta. Ale
            mysle ze oni jej powiedzieli ze jej szanse na przezycie beda wieksze ale smierc
            dziecka bedzie na 100%.

            > Robisz upiorne błędy ortograficzne.

            "Postemp" to jest dla mnie parodia "postepu". To jest celowe. Jesli chcesz mowic
            w liczbie mnogiej to musisz pokazac inne przyklady.

            > O czym ty w ogóle mówisz?! Gdzie tu jest mowa o aborcji?

            Ano powyzej. Rozmaici twierdza ze raczej widzieli by aborcje i chemioterapie
            zamiast zywego dziecka i zmarlej kobiety. Problem w tym ze rownie prawdopodobna
            alternatywa byloby zmarle dziecko i zmarla kobieta.

            • nessie-jp Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 17:16
              > Dalej nic nie rozumiesz. Zaden strazak, policjant czy ratownik nie idzie do
              > akcji z mysla o dobrowolnym oddaniu zycia. Wrecz przciwnie stara sie za wszelka

              Nie - dalej nic nie rozumiem. Strażak i ratownik decydując się na udział w akcji
              W TYM WŁASNIE MOMENCIE podejmuje decyzję, że pójdzie ratować ludzi z płonącego
              budynku czy zalanej kopalni z narażeniem własnego życia. To jest właśnie postawa
              szlachetna - nie "nie będę się leczyć teraz, potem ludzie zapłacą, żeby mnie
              leczyć ekspresowo w Bostonie", tylko - decyduję się oddać życie za obcych
              zupełnie ludzi, jeśli będzie trzeba.

              Ale to nie świętość, to zaledwie szlachetna i godna postawa. Swiętość to by była
              tylko wtedy, gdyby zamiast strażaka do płonącego budynku wbiegła matka. Prawda?

              > I od tego punktu zalezy kanonizacja tej kobiety. Jesli lekarze jej powiedzieli
              > ze napewno umrze jesli natychmiast nie zacznie chemoterapii, to jest swieta.

              Bzdura. Jest po prostu rozsądna. Skoro 3 miesiące opóźnienia chemioterapii miały
              ją zabić, to wiadomo było, że cała ta chemioterapia co najwyżej przedłuży jej
              agonię o kilka miesięcy. Może właśnie o 3. Gdzie tu świętość? Zwykły zdrowy
              rozsądek no i decyzja o eutanazji - po co mam się męczyć, skoro i tak umrę.

              > "Postemp" to jest dla mnie parodia "postepu". To jest celowe.

              Celowe błędy ortograficzne? Pięknie reprezentujesz swoje wyznanie, nie ma co! A
              może to taki manewr, że jak ktoś katolika przyłapie na błędzie, to od razu się z
              tego robi 'celową parodię' albo inne 'nadużycie semantyczne?'

              > Ano powyzej. Rozmaici twierdza ze raczej widzieli by aborcje i chemioterapie
              > zamiast zywego dziecka i zmarlej kobiety. Problem w tym ze rownie prawdopodobna
              > alternatywa byloby zmarle dziecko i zmarla kobieta.

              To może dyskutuj z tymi powyżej, bo ja o aborcji nic nie mówiłam. I bardzo
              proszę nie narzucać mi swoich fobii i obsesji.
              • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 20.05.07, 18:14
                ie "nie będę się leczyć teraz, potem ludzie zapłacą, żeby mnie
                > leczyć ekspresowo w Bostonie", tylko - decyduję się oddać życie za obcych
                > zupełnie ludzi, jeśli będzie trzeba.

                To juz jest "ultrapostempowe" naduzycie. Teraz twierdzisz ze ranny strazak nie
                liczy ze ktos zaplaci za jego leczenie, a ona chciala po prostu zalatwic
                wszystko ekspresem na cudzy koszt. Przyznam sie ze nie rozumiem skad tyle zla w
                ludziach.
                • nessie-jp Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 19:19
                  > To juz jest "ultrapostempowe" naduzycie. Teraz twierdzisz ze ranny strazak nie
                  > liczy ze ktos zaplaci za jego leczenie, a ona chciala po prostu zalatwic
                  > wszystko ekspresem na cudzy koszt. Przyznam sie ze nie rozumiem skad tyle zla w
                  > ludziach.

                  Co ty za bzdury dziecko wypisujesz. Podajesz najpierw argument, że Ania jest
                  święta, bo wiedziała, że nie przeżyje. Przedstawiam ci argumenty, że miała
                  wielką nadzieję na przeżycie i nawet domagała się na ten cel dodatkowych
                  pieniędzy (ponad ubezpieczenie zdrowotne)
            • xtrin Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 18:44
              Gość portalu: Echo napisał(a):
              > I od tego punktu zalezy kanonizacja tej kobiety. Jesli lekarze jej
              > powiedzieli ze napewno umrze jesli natychmiast nie zacznie chemoterapii,
              > to jest swieta. Ale mysle ze oni jej powiedzieli ze jej szanse na przezycie
              > beda wieksze ale smierc dziecka bedzie na 100%.

              Ależ oczywiście, ona cały czas miała nadzieję, że przeżyje. Zwracała się z
              apelem o pieniądze na leczenie, organizowała wyjazd do USA.
              Jak rozumiem uznajesz więc postulaty o jej kanonizację za bezzasadne?
              Jak rozumiem poparłabyś także postulat kanonizacji strażaka, który poszedł na
              pewną śmierć?
            • Gość: buehehe Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.07, 14:15
              Nie każda chemioterapia szkodzi dziecku, zwłaszcza że to nie 1 trymestr, a
              przełom 2 i 3 [6-7 miesiąc]!!
              Doucz się moherku, a potem pisz!!!!!
        • Gość: buehehe Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.07, 14:13
          > Takie sprawy powinny przyjsc do glowy lekarzom wiec posadzanie kobiety o
          > naiwnosc i "brak zastanowienia nad sobą" (czytaj glupote), jest typowym
          > przykladem postempowego myslenia.
          Moherowy kocie, ale pretensje to do lekarzy, a nie do "lewoskrętnego
          postempactwa"...

          I nie wycieraj sobie gęby Maxymilianem Kolbe, to nie te realia!!
      • pocoo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 19.05.07, 22:22
        Niewiele na ten temat wiem.Kanonizacja? Czy to maleństwo urodziło się z
        niepokalanego poczęcia?
        • snajper55 Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 19.05.07, 22:57
          pocoo napisała:

          > Niewiele na ten temat wiem.Kanonizacja? Czy to maleństwo urodziło się z
          > niepokalanego poczęcia?

          A wiesz Ty przynajmniej co to jest niepokalane poczęcie ?

          S.
          • pocoo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 19.05.07, 23:03
            Niewiele wiem.Czy to jakaś abstrakcja? Jedno wiem napewno, że "ten" proboszcz
            robi sobie jaja z ogromnej tragedii ,która dotknęła dziewczynę i jej
            najbliższych.
            • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.05.07, 23:51
              >Jedno wiem napewno, że "ten" proboszcz
              > robi sobie jaja z ogromnej tragedii ,która dotknęła dziewczynę i jej
              > najbliższych.

              Jaja to ty sobie robisz.
              • 0golone_jajka Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 11:09
                Proboszcz chce dobrze, a że jest nieco średniowieczny to tak mu wychodzi...
    • Gość: upierdliwa Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.igloonet.pl 19.05.07, 23:44
      chemioterapia to nie szansa na wyleczenie ze zlosliwego nowotworu, tylko szansa
      na przedluzenie zycia o jeszcze jakis tam czas. w dodatku i tak spedzony po
      szpitalach. rak jest nieuleczalny. na jej miejscu postapilabym tak samo, majac
      nad glowa i tak wyrok smierci, nie zamienilabym calego zycia dziecka za jej
      odroczenie.
      zreszta, majac zlosliwego raka, w ogole nie zalezaloby mi na przedluzaniu
      wlasnej agonii - to jest naprawde nieprzyjemna smierc.

      a cale to halo z kanonizacja jest jak dla mnie niepowazne.
      • snajper55 Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 02:24
        Gość portalu: upierdliwa napisał(a):

        > chemioterapia to nie szansa na wyleczenie ze zlosliwego nowotworu,tylko szansa
        > na przedluzenie zycia o jeszcze jakis tam czas.

        Nie. Chemioterapia to metoda leczenia choroby nowotworowej. Metoda, dająca
        szansę na całkowite wyleczenie.

        > w dodatku i tak spedzony po szpitalach. rak jest nieuleczalny.

        Co Ty za brednie opowiadasz. Sam znam kilka osób całkowicie z nowotworu wyleczonych.

        S.
        • Gość: upierdliwa Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.igloonet.pl 20.05.07, 02:28
          snajper55 napisał:

          > Co Ty za brednie opowiadasz. Sam znam kilka osób całkowicie z nowotworu wyleczo
          > nych.

          za to ja znalam takie, co na raka umarly. to, ze czesc przypadkow daje sie
          wyleczyc, nie znaczy, ze choroba jako taka jest w pelni opanowana.
          • snajper55 Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 12:07
            Gość portalu: upierdliwa napisał(a):

            > za to ja znalam takie, co na raka umarly. to, ze czesc przypadkow daje sie
            > wyleczyc, nie znaczy, ze choroba jako taka jest w pelni opanowana.

            To grypa też nie jest w pełni opanowana, bo tylko część przypadków daje się
            wyleczyć (99%), a reszta chorych umiera.

            S.
        • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 20.05.07, 03:27
          > Nie. Chemioterapia to metoda leczenia choroby nowotworowej. Metoda, dająca
          > szansę na całkowite wyleczenie.

          Nie ma metody dajacej szanse na calkowite wyleczenie nowotworu. W zaleznosci od
          rodzaju, szanse sa wieksze lub mniejsze.

          > Co Ty za brednie opowiadasz. Sam znam kilka osób całkowicie z nowotworu wyleczo
          > nych.

          Oczywiscie ze piszesz brednie. Nie znasz tylko tych co zmarli pomimo leczenia i
          nie wiesz czy nie nastapi nawrot. Czasami po kilku latach, czasami po kilkunastu
          i tu znow sa roznice w zaleznosci od rodzaju raka. O calkowitym uleczeniu mozna
          mowic tylko w przypadku chirurgii zlokalizowanego guza. Chemioterapie stosuje
          sie w sytuacjach zaawansowanych, kiedy rak sie rozsial po organizmie.
          • Gość: x Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.07, 06:25
            Ta pani miała zaawansowany nowotwór, na który nie było ratunku. Chemioterapia
            przedłużyłaby tylko jej agonię, dodając jej cierpień, bo jest to bardzo męcząca
            terapia. Jej wybór był zatem logiczny, natomiast ona tak naprawdę niczego nie
            poswięciła, bo nie było szans na wyleczenie. Porównywanie jej z Alicją Tysiąc
            jest nadużyciem, bo są to dwie różne sprawy.
            • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 20.05.07, 17:07
              >Porównywanie jej z Alicją Tysiąc
              > jest nadużyciem, bo są to dwie różne sprawy.

              Porównywanie jej z Alicją Tysiąc jest duzgocace dla tzw. "sil postepowych" i
              dlatego tyle tu podenerwowania.
              • xtrin Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 18:48
                Gość portalu: Echo napisał(a):
                > Porównywanie jej z Alicją Tysiąc jest duzgocace dla tzw. "sil postepowych" i
                > dlatego tyle tu podenerwowania.

                Druzgoczące? Wręcz przeciwnie, wręcz przeciwnie :).
              • Gość: buehehe Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 11:05
                druzgocące?
                Chyba raczej śmieszne...
                I świadczy o mikrej wiedzy z medycyny wśród tzw. moheru, złotko
      • bonzee32 Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 09:53
        kobieta ta majac przerzuty na mozgu i plucach nie miala zadnych szans na
        wyleczenie (przy obecnym stanie wspolczesnej medycyny)
        • xtrin Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 13:00
          bonzee32 napisała:
          > kobieta ta majac przerzuty na mozgu i plucach nie miala zadnych szans na
          > wyleczenie (przy obecnym stanie wspolczesnej medycyny)

          Ale te przerzuty zdaje się pojawiły się już PO odmowie chemioterapii.
          • bonzee32 Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 13:26
            Nie wiem. Ale tak w ogole przy czerniaku sa bardzo kiepskie rokowania (jeden z
            najzlosliwszych nowotworow). Dodatkowo im organizm mlodszy tym rak sie szybciej
            rozwija.
      • bonzee32 Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 09:56
        a rak moze byc w pelni wyleczalny, z tego co sie orientuje najlepsze statystyki
        ma nowotwor piersi, stosunkowo najgorsze ( a w Polsce to wrecz tragiczne) np.
        rak pluc.
    • bonzee32 Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 09:50
      >Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacji

      Kobieta podjela decyzje. Oceniacie ja w tym watku. Macie prawo. Ale co to ma
      wspolnego z koscolem? Kanonizacja?
      A moze nie byla katoliczka? I cala kanonizacja znaczylaby dla niej mniej wiecej
      tyle, co nic?
      • 0golone_jajka Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 11:13
        Ale co to ma
        > wspolnego z koscolem? Kanonizacja?
        > A moze nie byla katoliczka? I cala kanonizacja znaczylaby dla niej mniej wiecej
        >
        > tyle, co nic?

        Jak nie katoliczka? Przecież u nas 95% to katolicy. A że nie chodziła do kościoła? No to co? Ochrzczona jako niemowle jest katoliczką do końca życia!
        A po co kanonizacja? Żeby wywrzeć nacisk na rządzących. Skoro ŚWIĘTA poświęciła swoje życie a nie dokonała aborcji, no i za to sam pan B. uznał ją świętą i do raju zaprosił, to znaczy że prawo nie może dopuszczać aborcji. Nawet w 10 sekund po zapłodnieniu!!!
      • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 20.05.07, 17:11
        > A moze nie byla katoliczka? I cala kanonizacja znaczylaby dla niej mniej wiecej
        > tyle, co nic?

        Czyzbym slyszala nadzieje w tej wypowiedzi? Musze cie sromotnie zawiesc.
        Otoz byla katoliczka (w przeciwienstwie do A. Tysiac, ktora twierdzila ze byla).
        • xtrin Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 18:49
          Gość portalu: Echo napisał(a):
          > Czyzbym slyszala nadzieje w tej wypowiedzi? Musze cie sromotnie zawiesc.
          > Otoz byla katoliczka (w przeciwienstwie do A. Tysiac, ktora twierdzila ze byla)

          Taaa, katoliczką... w pozamałżeńskim związku i z nieślubnym dzieckiem. Wręcz
          katolicki ideał :).
    • Gość: upierdliwa dobra, sluchajcie, ja to widze tak IP: *.igloonet.pl 20.05.07, 09:57
      mam wrazenie, ze wiadomosci na ten temat sa mocno zmanipulowane. nie wiem, czy
      mam racje, to tylko moje przypuszczenia, ale na podstawie tego, co czytam, moja
      wersja wydarzen jest taka - ale bez patrzenia przez pryzmat zadnej ideologii:

      pani Anna znalazla sie w sytuacji, w ktorej miala do wyboru - albo poddac sie
      chemioterapii od razu, co daloby jej nieco wieksza szanse na powrot do zdrowia,
      ale mogloby miec zgubny wplyw na dziecko, albo urodzic dziecko i wtedy poddac
      sie drogiemu specjalistycznemu leczeniu w Bostonie, na ktore nie miala
      pieniedzy. w obu przypadkach nie brala prawdopodobnie pod uwage wlasnej smierci,
      a co do pieniedzy, jestem pewna, ze juz wtedy zadeklarowano jej, ze pieniadze
      beda na ten cel zbierane. zreszta, kiedy w gre wchodzi utrata _zycia_, ludzie
      raczej nie zastanawiaja sie nad pieniedzmi, wychodzac z zalozenia, ze pieniadze
      musza przeciez skads wytrzasnac. nie mozna jej oczywiscie odmowic tego, iz dobro
      dziecka duzo dla niej znaczylo, co raczej jednak nie jest niczym dziwnym. wydaje
      mi sie, ze wiekszosc ludzi podjeloby w takiej sytuacji te sama decyzje, jako
      optymalne rozwiazanie.
      sprawa posypala sie w momencie, kiedy okazalo sie, ze na leczenie w Bostonie
      pieniedzy nie ma. pani Ania musiala wiec umrzec w glebokim rozczarowaniu, nie
      tak przeciez mialo sie to skonczyc.

      a teraz, po jej smierci, proboszcz nagle zwietrzyl pismo nosem i pomyslal, ze
      zrobi z tego niezle show - znalazl pretekst do kanonizacji, nieco naciagany, no
      ale zmarla przeciez protestowac nie bedzie. przy okazji nieco slawy skapnie i
      jemu, a poza tym, jak to wspaniale komponuje sie z propagowana ostatnio przez
      niektorych idea bezwarunkowej ochrony zycia!! i juz nad informacja w prasie
      pojawia sie duzy, czytelny napis "Oddala zycie za dziecko" - co jest jedna,
      wielka manipulacja, gdyz zycia wcale nikomu nie oddawala i gdyby np. taki
      caritas (bo czemu by nie?) ufundowal jej leczenie, moglaby byc ciagle wsrod
      zywych. no, ale po co kosciolowi zywa i na nic nie przydatna, skoro moze byc
      martwa, ale za to swieta - meczennica, symbol poswiecenia dla nienarodzonego
      dziecka?? patrzac z takiego punktu widzenia, cala sprawa robi sie niesmaczna.
      • xtrin Re: dobra, sluchajcie, ja to widze tak 20.05.07, 13:27
        Gość portalu: upierdliwa napisał(a):
        > mam wrazenie, ze wiadomosci na ten temat sa mocno zmanipulowane.

        Przez kogo i po co?

        > moja wersja wydarzen jest taka - ale bez patrzenia
        > przez pryzmat zadnej ideologii:

        Może bez patrzenia przez jakikolwiek pryzmat, ale także bez zgody z faktami.

        > pani Anna znalazla sie w sytuacji, w ktorej miala do wyboru - albo poddac
        > sie chemioterapii od razu, co daloby jej nieco wieksza szanse na powrot do
        > zdrowia, ale mogloby miec zgubny wplyw na dziecko, albo urodzic dziecko i
        > wtedy poddac sie drogiemu specjalistycznemu leczeniu w Bostonie

        Leczenie w Bostonie zostało już zaproponowane już po porodzie. Dopiero wtedy
        zdiagnozowano najgroźniejsze przerzuty do płuc i mózgu.
        A co do szans - po porodzie oceniono szanse na wyleczenie konwencjonalną terapią
        na 10%. Można śmiało przypuszczać, że przed przerzutami (gdyby od razu
        rozpoczęła chemioterapię) były kilkukrotnie wyższe. Terapia eksperymentalna (już
        po przerzutach) także dawała zdecydowanie wyższe szanse.

        > a co do pieniedzy, jestem pewna, ze juz wtedy zadeklarowano jej,
        > ze pieniadze beda na ten cel zbierane.

        Nie mogło to być wtedy (w momencie podejmowania przez nią krytycznej decyzji o
        chemioterapii) zadeklarowane, bo nie wiedziano wówczas, że będzie to potrzebne.

        > sprawa posypala sie w momencie, kiedy okazalo sie, ze na leczenie
        > w Bostonie pieniedzy nie ma. pani Ania musiala wiec umrzec w glebokim
        > rozczarowaniu, nie tak przeciez mialo sie to skonczyc.

        Pieniądze na leczenie w Bostonie zostały zebrane. Niewątpliwie okres ich
        zbierania (kilka tygodni) nie był dla niej korzystny, ale nie jest też tak
        oczywiste, że szpital w USA przyjąłby ją od ręki, nawet gdyby kasa była.
        Pani Ania zmarła na kilka dni przed planowanym wylotem do Stanów, w Polsce,
        gdzie odwiedzała krewnych.

        Pewnie nawet jej najbliżsi nie do końca wiedzą na ile wierzyła w wyzdrowienie, a
        na ile łudziła się tylko nadzieją. I pewnie żaden z jej lekarzy nie jest w
        stanie ze stuprocentową pewnością odpowiedzieć na pytanie "co by było gdyby".
        • Gość: upierdliwa Re: dobra, sluchajcie, ja to widze tak IP: *.igloonet.pl 20.05.07, 13:35
          przeciez napisalam, ze to tylko moje domysly, ktore nie musza byc prawda,
          opieralam sie jedynie na tym, co wyczytalam w wiadomosciach o tym zdarzeniu.
          widze, ze masz wiele informacji, ktorych nigdzie jakos nie znalazlam. znasz tych
          ludzi osobiscie, czy jak?
          • xtrin Re: dobra, sluchajcie, ja to widze tak 20.05.07, 13:51
            Gość portalu: upierdliwa napisał(a):
            > przeciez napisalam, ze to tylko moje domysly, ktore nie musza byc prawda,
            > opieralam sie jedynie na tym, co wyczytalam w wiadomosciach o tym zdarzeniu.

            Jeżeli chcesz upubliczniać swoje teorie, to wypadałoby się lepiej zapoznać ze
            sprawą.

            > widze, ze masz wiele informacji, ktorych nigdzie jakos nie znalazlam.

            Opierałam się głównie na źródłach szkockich, jako bardziej neutralnych i mniej
            emocjonalnie traktujących sprawę.

            > znasz tych ludzi osobiscie, czy jak?

            Znam googla.
        • bonzee32 Re: dobra, sluchajcie, ja to widze tak 20.05.07, 13:59
          > Pani Ania zmarła na kilka dni przed planowanym wylotem do Stanów, w Polsce,
          > gdzie odwiedzała krewnych.


          Nie wiem, ale mi to wyglada albo na totalna ignorancje albo na jakies
          przeklamanie (moze ktos znajacy temat doglebnie sie jeszcze wypowie).
          Osoba majaca przerzuty i bedaca pod stala opieka lekarska nie umiera nagle i
          niespodziewanie. A juz z pewnoscia nie ma sil na latanie samolotem i 'bawienie
          sie w odwiedziny' za granica.
          • xtrin Re: dobra, sluchajcie, ja to widze tak 20.05.07, 14:10
            "Pod koniec kwietnia Ania przyjechała do Polski, by załatwić formalności
            związane z urodzeniem syna i wyjazdem do Bostonu. Kiedy wracała, w samolocie
            poprosiła o miejsce z dostępem do tlenu. W zamian usłyszała: jest pani chora i
            nie może lecieć. I została wyproszona. Na drugi dzień zasłabła, trafiła do
            miejscowego szpitala. Zmarła kilka dni później."
            serwisy.gazeta.pl/metro/1,75932,4138012.html
            Można się zastanawiać nad zasadnością podróżowania w tym stanie. Jeżeli jednak
            rzeczywiście potrzebowała załatwić pewne formalności to być może nie miała
            wyboru. Niby powinno się jej umożliwić załatwienie ich przez kogoś innego lub w
            konsulacie w Szkocji, ale wiadomo jak to z tym bywa. Niedawno opisywano historię
            sparaliżowanego chłopaka mieszkającego na Wyspach, którego polska komisja
            wojskowa koniecznie chciała zobaczyć na miejscu i nie respektowała papierów z
            angielskiego szpitala.
            • bonzee32 Re: dobra, sluchajcie, ja to widze tak 20.05.07, 14:16
              > "Pod koniec kwietnia Ania przyjechała do Polski, by załatwić formalności

              > poprosiła o miejsce z dostępem do tlenu. W zamian usłyszała: jest pani chora i

              Prywatnie nie dziwie sie centralwingsowi i uwazam to za jedna wielka glupote (w
              tym stanie odciecie sie na wlasne zyczenie od profesjonalnej pomocy lekarskiej
              czy chociazby podania dozylnej morfiny uwazam za idiotyzm)
              • xtrin Re: dobra, sluchajcie, ja to widze tak 20.05.07, 14:19
                bonzee32 napisała:
                > Prywatnie nie dziwie sie centralwingsowi i uwazam to za jedna wielka glupote
                > (w tym stanie odciecie sie na wlasne zyczenie od profesjonalnej pomocy
                > lekarskiej czy chociazby podania dozylnej morfiny uwazam za idiotyzm)

                Nie wiemy, czy miała jakikolwiek wybór. Jeżeli miała to rzeczywiście postąpiła
                bardzo głupio.
      • Gość: Echo Re: dobra, sluchajcie, ja to widze tak IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 20.05.07, 17:16
        > sprawa posypala sie w momencie, kiedy okazalo sie, ze na leczenie w Bostonie
        > pieniedzy nie ma. pani Ania musiala wiec umrzec w glebokim rozczarowaniu, nie
        > tak przeciez mialo sie to skonczyc.

        "Leczenie w Bostonie" to tylko magiczne zaklecie dla tych co chca pomniejszyc
        jej heroizm. Boston tez nie dawal zadnych gwarancji.

        > a teraz, po jej smierci, proboszcz nagle zwietrzyl pismo nosem i pomyslal, ze
        > zrobi z tego niezle show - znalazl pretekst do kanonizacji,

        pierdzisz bez sensu. Kanonizacja nie zalezy od proboszcza. A w oczach ludzi to
        ona jest swieta. Jesli ktos robil show to aborcjonisci z Alicja Tysiac. Niesmaczne.
        • Gość: buehehe Re: dobra, sluchajcie, ja to widze tak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.07, 14:17
          Krew człowieka zalewa, jak czyta takie moherowe pierdy!
          1. To był przełom 2 i 3 trymestru ciąży [6-7 miesiąc], była szansa na urodzenie
          żywego dziecka i poddanie matki leczeniu.
          2. Poczytajcie moherki o szkodliwości leków podczas ciąży, największe zagrożenie
          to 1 trymestr, a nie 2 czy 3!!!
          Więc żaden heroizm, tylko teraz proboszcz cwaniak!!!
    • clockwork.orange Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 10:13
      bardzo mi sie nie podoba zerowanie na tragedii tej kobiety a proba zrobienia
      jej swieta na to wlasnie wyglada. nie oceniam jej decyzji, postapila jak
      chciala i za to nalezy jej sie szacunek i swiety spokoj.

      a stawianie jej za wzor do nasladowania w kraju, gdzie niedawno byly zakusy na
      wprowadzenie calkowitego zakazu aborcji jest w ogole niedopuszczalne.

      btw ciekawe, czemu jakies organizacje prolife nie zrzucily sie szybko na jej
      leczenie, moze jeszcze mozna bylo ja uratowac...
      • 0golone_jajka Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 11:10
        > btw ciekawe, czemu jakies organizacje prolife nie zrzucily sie szybko na jej
        > leczenie, moze jeszcze mozna bylo ja uratowac...

        No co Ty?! Przecież wtedy nie byłaby świętą męczennicą!!!
      • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 20.05.07, 17:20
        > btw ciekawe, czemu jakies organizacje prolife nie zrzucily sie szybko na jej
        > leczenie, moze jeszcze mozna bylo ja uratowac...

        Gdybym wiedziala o tej kobiecie to zapewne pieniadze daloby sie zebrac. Mysle,
        ze trzeba zalozyc organizacje ktora szybciej bedzie informowac o takich
        rzadkich, ale moralnie waznych przypadkach.
        • wdakra Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 22.05.07, 02:59
          Kilka miesięcy temu był na tym forum apel o pomoc dla Ani, ale pewnie byłaś zbyt
          zajęta walką z ludźmi o odmiennych poglądach, zeby go zauwazyć.
      • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 20.05.07, 17:42
        > btw ciekawe, czemu jakies organizacje prolife nie zrzucily sie szybko na jej
        > leczenie, moze jeszcze mozna bylo ja uratowac...

        "Całe Żarki zbierały pieniądze na jej leczenie. Nie udało się. Zmarła w szpitalu
        w Myszkowie, pół roku po porodzie."
        • clockwork.orange Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 18:55
          ale ja nie mowie o krewnych i znajomych tej dziewczyny, ale o preznie
          dzialajacych organizacjach prolife, ktore stac na przeprowadzanie szkolen,
          drukowanie plakatow i ulotek, organizowanie marszow i protestow itp.
          dzialalnosc pochlaniajaca przeciez niemalo czasu i pieniedzy.
          • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 20.05.07, 19:21
            > ale ja nie mowie o krewnych i znajomych tej dziewczyny, ale o preznie
            > dzialajacych organizacjach prolife, ktore stac na przeprowadzanie szkolen,
            > drukowanie plakatow i ulotek, organizowanie marszow i protestow itp.
            > dzialalnosc pochlaniajaca przeciez niemalo czasu i pieniedzy.

            Osobiscie wiem ze najpierw przeprowadza sie leczenie. W USA jest wiele
            organizacji charytatywnych ktore pokrywaja koszta leczenia biednych. To nie sa
            az takie duze koszta w porownaniu z rocznym utrzymaniem kogos chorego na AIDS.
            • clockwork.orange Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 19:31
              wybacz, mam chyba ciezki dzien, ale nie wiedze zwiazku miedzy moim postem a
              twoja odpowiedzia na niego.

              szybka zbiorke pieniedzy na rzecz tej dziewczyny mogl przeprowadzic nawet
              wielki obronca zycia, ojciec rydzyk, o paru innych polskich organizacjach
              prolife nie wspominajac.
              a ty mi tu piszesz o charytatywnych organizacjach w usa i dorzucasz do tego
              chorych na aids(??), ktorzy naprawde nie wiem co maja tu do rzeczy.
              • xtrin Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 20:13
                clockwork.orange napisała:
                > wybacz, mam chyba ciezki dzien, ale nie wiedze zwiazku
                > miedzy moim postem a twoja odpowiedzia na niego.

                Nie przejmuj się, odpowiedzi Echo bardzo rzadko mają jakikolwiek związek z tym
                na co odpowiada.
                • clockwork.orange Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 20:32
                  co ty mowisz, nigdy bym nie pomyslala;)

                  najbardziej chcialabym wiedziec co maja do pani radosz chorzy na aids. bo chyba
                  nie chodzi tu o myslenie typu "gdyby nie marnowac pieniedzy na wstretnych
                  pederastow, spokojnie moznaby wyleczyc kazdego normalnego niewinnego czlowieka"?

                  ale to by chyba bylo sprzeczne z deklarowana przez prolife rowna wartoscia
                  kazdego zycia, wiec nie, to nie to...
                  • xtrin Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 20:44
                    clockwork.orange napisała:
                    > ale to by chyba bylo sprzeczne z deklarowana przez prolife rowna wartoscia
                    > kazdego zycia, wiec nie, to nie to...

                    Ależ oczywiście, to absolutnie niemożliwe!
                  • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 20.05.07, 22:05
                    > najbardziej chcialabym wiedziec co maja do pani radosz chorzy na aids

                    koszta, koszta bo chyba o to chodzi w zbiorce pieniedzy.
                    Ale widze ze idzie o dokopanie ze nie zebrali...
                    • Gość: buehehe Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.07, 14:20
                      zebrali, tylko było za późno, poczytaj coś więcej kobieto, niż tylko Rydzykowe
                      gazetki :/
            • nessie-jp Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 21:58
              > Osobiscie wiem ze najpierw przeprowadza sie leczenie.

              Ale ona odmówiła!

              > W USA jest wiele
              > organizacji charytatywnych ktore pokrywaja koszta leczenia biednych. To nie sa
              > az takie duze koszta w porownaniu z rocznym utrzymaniem kogos chorego na AIDS.

              ??? To ta dziewczyna była chora na AIDS?!
              • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 20.05.07, 22:08
                > > Osobiscie wiem ze najpierw przeprowadza sie leczenie.
                >
                > Ale ona odmówiła!

                Po porodzie? Odmowila zamordowania dziecka.

                > ??? To ta dziewczyna była chora na AIDS?!

                Nie ale przypominam tym na paradach i gdzie indziej, ze potrzeby sa duzo wieksze
                i im wiecej parad tym wiecej potrzeb.
                • nessie-jp Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 22:12
                  > > > Osobiscie wiem ze najpierw przeprowadza sie leczenie.
                  > >
                  > > Ale ona odmówiła!
                  >
                  > Po porodzie? Odmowila zamordowania dziecka.


                  No to co to jest to 'przedtem', o czym osobiście wiesz, że się przed nim
                  przeprowadza leczenie? Przed CZYM??

                  > > ??? To ta dziewczyna była chora na AIDS?!
                  >
                  > Nie ale przypominam tym na paradach i gdzie indziej, ze potrzeby sa duzo wieksz
                  > e
                  > i im wiecej parad tym wiecej potrzeb.

                  A, chodzi ci o to, że gdyby nie nasłuchała się bredzenia prolajfowców i księdza
                  dobrodzieja o tym, że prezerwatywa to dzieło szatana, toby nie była w ciąży i by
                  się mogła normalnie leczyć? No faktycznie, powinni zakazać robienia wody z mózgu
                  młodym dziewczynom. Srodki antykoncepcyjne, prezerwatywy - bo jak nie, to potem
                  jest coraz więcej kosztów. Masz świętą rację - im więcej takich prolajfowych
                  parad, tym więcej będziemy wszyscy płacić, tym większe koszty.
            • Gość: buehehe Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.07, 14:19
              a co ma Aids do raka?
              Czy tylko pederaści łapią AIDS???
              Uważaj moherze, żeby ci zakażonej krwi nie przetoczyli :/
          • xtrin Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 19:27
            clockwork.orange napisała:
            > ktore stac na przeprowadzanie szkolen, drukowanie plakatow i ulotek,
            > organizowanie marszow i protestow itp.

            Zapomniałaś jeszcze o "uświadamiających" wystawach, porównujących aborcję do
            Holokaustu.
            • tomekjot są też tacy który 22.05.07, 17:02
              mówią, że homofobia to to samo co antysemityzm

              > clockwork.orange napisała:
              > > ktore stac na przeprowadzanie szkolen, drukowanie plakatow i ulotek,
              > > organizowanie marszow i protestow itp.
              >
              > Zapomniałaś jeszcze o "uświadamiających" wystawach, porównujących aborcję do
              > Holokaustu.
    • wdakra Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 12:51
      Sprawy Anny Radoszi Alicji są zupełnie odmienne.

      Anna Radosz beztrosko odczekała z leczeniem nowotworu do końca ciąży wierząc
      naiwnie, że zdoła się wyleczyć po urodzeniu donoszonego dziecka i przypłaciła to
      życiem, bo okazało się, że "obrońcy życia" nie dbają o jej życie na tyle, żeby
      zapłacić za jej leczenie w Bostonie.

      Alicja Tysiąc mająca już dwoje dzieci chciała usunąć ciążę (a nie zabic dziecko,
      jak bezpodstawnie piszesz), której donoszenie groziło jej utratą wzroku, a kiedy
      jej to uniemożliwiono sięgnęła po jedyny sposób na zapewnienie swojej rodzinie
      środków do godnego życia narażając się na szykany takich "szlachetnych" na cudzy
      rachunek, jak Ty.



      • 25thnovember Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 13:03
        "Alicja Tysiąc mająca już dwoje dzieci chciała usunąć ciążę (a nie zabic
        dziecko,
        jak bezpodstawnie piszesz)"

        Jedno i to samo: morderstwo po prostu.
      • Gość: upierdliwa Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.igloonet.pl 20.05.07, 13:38
        wdakra napisała:

        > Alicja Tysiąc mająca już dwoje dzieci chciała usunąć ciążę (a nie zabic dziecko
        > ,
        > jak bezpodstawnie piszesz)


        jesli usuniecie ciazy nie jest zabiciem dziecka, to wniosek z tego, ze po tym
        zabiegu jej dziecko nadal zyloby teraz, tak jak zyje?
        • xtrin Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 13:52
          Gość portalu: upierdliwa napisał(a):
          > jesli usuniecie ciazy nie jest zabiciem dziecka, to wniosek z tego,
          > ze po tym zabiegu jej dziecko nadal zyloby teraz, tak jak zyje?

          Zgodnie z tym rozumowaniem stosowanie antykoncepcji jest zabijaniem dzieci.
          • 25thnovember Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 14:18
            xtrin napisała:

            > Gość portalu: upierdliwa napisał(a):
            > > jesli usuniecie ciazy nie jest zabiciem dziecka, to wniosek z tego,
            > > ze po tym zabiegu jej dziecko nadal zyloby teraz, tak jak zyje?
            >
            > Zgodnie z tym rozumowaniem stosowanie antykoncepcji jest zabijaniem dzieci.


            Nie można zabić kogoś, kto jeszcze nie istnieje.
            Aborcja jest zabiciem dziecka. A kogo chcesz zabijać, stosując antykoncepcję?
            • xtrin Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 14:20
              25thnovember napisała:
              > Nie można zabić kogoś, kto jeszcze nie istnieje.

              No właśnie :).

              > Aborcja jest zabiciem dziecka. A kogo chcesz zabijać, stosując antykoncepcję?

              A kogo chcesz zabić przeprowadzając aborcję we wczesnych etapach ciąży?

              Ale odbiegasz od tematu. Wskazałam jedynie absurdalność rozumowania, nie
              chciałam wchodzić w dysputy o aborcji.
              • 25thnovember Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 14:43
                xtrin napisała:

                > 25thnovember napisała:
                > > Nie można zabić kogoś, kto jeszcze nie istnieje.
                >
                > No właśnie :).

                Jeżeli chodzi Ci o to, że płód to nie człowiek, to z tym się nie zgadzam.
                • xtrin Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 14:50
                  25thnovember napisała:
                  > Jeżeli chodzi Ci o to, że płód to nie człowiek, to z tym się nie zgadzam.

                  Oh! Doprawdy?! Jestem w głębokim szoku!
                  • 25thnovember Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 14:51
                    To miło. Polecam się na przyszłość;)
                    • xtrin Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 14:58
                      25thnovember napisała:
                      > To miło. Polecam się na przyszłość;)

                      Nie! Proszę, błagam! Kolejnego takiego szoku mogę nie przeżyć... Oj, moje biedne
                      serce!
                      • 25thnovember Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 15:01
                        xtrin napisała:

                        > Nie! Proszę, błagam! Kolejnego takiego szoku mogę nie przeżyć... Oj, moje
                        biedn
                        > e
                        > serce!

                        Trzeba się hartować;)
                • Gość: kix Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 13:51
                  > Jeżeli chodzi Ci o to, że płód to nie człowiek, to z tym się nie zgadzam.

                  Jest jednak poważna różnica pomiędzy zygotą, embrionem a płodem. Nawet ja pro-aborcjonista nie jestem za usuwaniem zaawansowanych płodów, bo uważam to - podobnie jak medycyna - za zabicie człowieka.
      • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 20.05.07, 17:25
        > Anna Radosz beztrosko odczekała z leczeniem nowotworu do końca ciąży wierząc
        > naiwnie, że zdoła się wyleczyć po urodzeniu donoszonego dziecka

        Znow ta beztroska glupota wdakry.

        > Alicja Tysiąc mająca już dwoje dzieci chciała usunąć ciążę (a nie zabic dziecko)

        No wlasnie. Dla Anny to bylo zycie ludzkie. Dla tepakow: to tylko "ciaza" (i to
        w szostym miesiacu kiedy dzieci sie rodza i przezywaja). Ale postepacy nie
        wiedza jak zamazac ten niewygodny fakt.

        • Gość: Echo Mozecie sie nie obawiac ale sie nie cieszcie IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 20.05.07, 17:47
          Po pierwsze to nie proboszcz tylko mieszkancy uwazaja ja za swieta.

          Proboszcz ma problemy, bo dziecko bylo nieslubne wiec z katolickiego punktu
          widzenia....

          Ale nie cieszcie sie jeszcze!!. Proboszcz zapomnial ze sw. Augustyn mial
          nieslubne dziecko.

          • xtrin Re: Mozecie sie nie obawiac ale sie nie cieszcie 20.05.07, 18:57
            Gość portalu: Echo napisał(a):
            > Ale nie cieszcie sie jeszcze!!. Proboszcz zapomnial ze
            > sw. Augustyn mial nieslubne dziecko.

            Po pierwsze dziecko urodziło się na długo przed jego przejściem na
            chrześcijaństwo (chrzest przyjmował razem z nastoletnim już synem), po drugie
            czasy były troszkę inne i inne nieco były zasady, po trzecie wreszcie był
            facetem, a im łatwiej się grzechy ciała wybacza.
            • xtrin Re: Mozecie sie nie obawiac ale sie nie cieszcie 20.05.07, 19:00
              A, po czwarte jeszcze - proboszcz powiedział, że nie było ŚWIĘTEJ z nieślubnym
              dzieckiem, a nie świętego. To nie on ma problemy z pamięcią, ale Echo z czytaniem.
              • Gość: Echo Re: Mozecie sie nie obawiac ale sie nie cieszcie IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 20.05.07, 19:15
                > A, po czwarte jeszcze - proboszcz powiedział, że nie było ŚWIĘTEJ z nieślubnym
                > dzieckiem, a nie świętego. To nie on ma problemy z pamięcią, ale Echo z czytani
                > em.

                Uznanie dla proboszcza ze zauwazyl ze Anna byla osoba plci zenskiej.
                • xtrin Re: Mozecie sie nie obawiac ale sie nie cieszcie 20.05.07, 19:24
                  Gość portalu: Echo napisał(a):
                  > Uznanie dla proboszcza ze zauwazyl ze Anna byla osoba plci zenskiej.

                  Brak uznania dla Echo, że nie potrafi przyznać się do pomyłki.
        • xtrin Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 18:53
          Gość portalu: Echo napisał(a):
          > No wlasnie. Dla Anny to bylo zycie ludzkie. Dla tepakow: to tylko "ciaza"
          > (i to w szostym miesiacu kiedy dzieci sie rodza i przezywaja).

          To dlaczego nie wywołano porodu w tym szóstym miesiącu? Byłaby szansa i dla
          dziecka i dla matki.
          • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 20.05.07, 19:18
            > To dlaczego nie wywołano porodu w tym szóstym miesiącu? Byłaby szansa i dla
            > dziecka i dla matki.

            Nie wiem, ale wywolanie porodu w 6 miesiacu moze byc grozne dla dziecka i pewnie
            malo lekarzy przyjelo by taka odpowiedzialnosc.
            • xtrin Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 19:25
              Gość portalu: Echo napisał(a):
              > Nie wiem, ale wywolanie porodu w 6 miesiacu moze byc grozne dla dziecka
              > i pewnie malo lekarzy przyjelo by taka odpowiedzialnosc.

              Ależ przecież sama wcześniej pisałaś, że w szóstym miesiącu to już prawie do
              szkół słać można! Oparłam się wyłącznie o twój autorytet :(.
              • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 20.05.07, 19:31
                > Ależ przecież sama wcześniej pisałaś, że w szóstym miesiącu to już prawie do
                > szkół słać można! Oparłam się wyłącznie o twój autorytet :(.

                Przeczytaj jeszcze raz. Pisalam ze wiele wczesniakow w tym wieku przezywa.
                Niestety, jest duza szansa np. uszkodzenia wzroku.
                • xtrin Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 20:14
                  Gość portalu: Echo napisał(a):
                  > Przeczytaj jeszcze raz. Pisalam ze wiele wczesniakow w tym wieku przezywa.

                  A więc była szansa na uratowanie i matki i dziecka, tak?
                  • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 20.05.07, 22:10
                    > A więc była szansa na uratowanie i matki i dziecka, tak?

                    Minimalna.
                    • xtrin Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 22:17
                      Gość portalu: Echo napisał(a):
                      > Minimalna.

                      Więc te sześciomiesięczne dzieci to kolejny margines, przy jakim się upierasz,
                      tak? :)
                      • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 20.05.07, 23:04
                        > Więc te sześciomiesięczne dzieci to kolejny margines, przy jakim się upierasz,
                        > tak? :)

                        minimalna - dla obu
                        duza dla dziecka.
                        bardzo mala dla matki ze wzgledu na duza zlosliwosc nowotworu (dla obu mamy
                        iloczyn prawdopodobienstw)

                        Matka podjela tragiczna, ale prawdopodobnie optymalna decyzje w ktorej
                        poswiecila swoje zycie (lub cokolwiek z niego zostalo), zeby przezyc w dziecku
                        (takie jest ostateczne przeznaczenie rodzicow).
                • nessie-jp Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 22:00
                  > Przeczytaj jeszcze raz. Pisalam ze wiele wczesniakow w tym wieku przezywa.
                  > Niestety, jest duza szansa np. uszkodzenia wzroku.

                  To wyjaśnij mi, do cholery ciężkiej, za co tę dziewczynę chcą kanonizować: że
                  umarła po to, aby jej dziecko nie straciło wzroku?!
                  • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 20.05.07, 22:15
                    > To wyjaśnij mi, do cholery ciężkiej, za co tę dziewczynę chcą kanonizować: że
                    > umarła po to, aby jej dziecko nie straciło wzroku?!


                    Poczytaj o prawdopodobienstwie warunkowym. Chodzilo jej o to zeby dziecko zylo
                    (sa duze szanse na smiertelnosc wczesniakow). Jesli przezyja, sa duze szanse na
                    uszkodzenie wzroku i inne uposledzenia.

                    Ja nie sadze ze ona "oddawala zycie" za dziecko. Liczyla ze i dziecko bedzie
                    zylo i ona pobije chorobe. Na to tez byly szanse.

                    Nie wiem jaki to rodzaj nowotworu, ale sadzac po tempie rozwoju, nie miala
                    wielkich szans na wyjscie z tego, nawet gdyby nie byla w ciazy.
                    • xtrin Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 22:20
                      Gość portalu: Echo napisał(a):
                      > Nie wiem jaki to rodzaj nowotworu, ale sadzac po tempie rozwoju, nie miala
                      > wielkich szans na wyjscie z tego, nawet gdyby nie byla w ciazy.

                      10% metodą konwencjonalną (nową, którą miano zastosować w Bostonie -
                      kilkukrotnie wyższe), po porodzie, gdy były już najgroźniejsze przerzuty.
                      • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 20.05.07, 23:10
                        > 10% metodą konwencjonalną (nową, którą miano zastosować w Bostonie -
                        > kilkukrotnie wyższe), po porodzie, gdy były już najgroźniejsze przerzuty.

                        Przerzuty byly w momencie diagnozy. Metoda w Bostonie jest eksperymentalna
                        i szanse przezycie powyzej 2-3 lat ciagle nie sa wiadome.
                        • xtrin Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 23:13
                          Gość portalu: Echo napisał(a):
                          > Przerzuty byly w momencie diagnozy.

                          Której? Tej po porodzie, tej w szóstym miesiącu ciąży, czy tej trzy lata
                          wcześniej? Znasz w ogóle tę sprawę?
                          • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 20.05.07, 23:27
                            > Której? Tej po porodzie, tej w szóstym miesiącu ciąży, czy tej trzy lata
                            > wcześniej? Znasz w ogóle tę sprawę?

                            Tak. Miala zlosliwego czerniaka (melanome). Jest to jeden z najzlosliwszych
                            nowotworow i bardzo nieprzewidywalny. Szczegolnie u mlodych ludzi. Wiekszosc
                            umiera w ciagu roku od diagnozy. Dana-Farber Cancer Institute w Bostonie jest w
                            czolowce eksperymentalnych terapii melanomy ale nowa eksperymentalna terapia
                            (nawet obiecujaca), niczego nie gwarantuje.
                            • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 20.05.07, 23:39
                              Aha, miala byc leczona w Brigham and Women (szpital Harvardu), eksperymentalna
                              terapia genowa. Szanse na przezycie 5 lat przy tej terapii byly ~50% (u mezczyzn
                              40%). Srednia: 2.5 roku.
                            • xtrin Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 23:48
                              Gość portalu: Echo napisał(a):
                              > Tak. Miala zlosliwego czerniaka (melanome).

                              O, widzę, że doczytałaś. Mam nadzieję, że w takim razie doczytałaś także, że ta
                              dziewczyna miała już czerniaka 3 lata przed ciążą, został on usunięty, przeżyła
                              te trzy lata, a nawet zdecydowała się na dziecko, choć musiała być świadoma
                              możliwości nawrotu choroby.
                              Powinnaś także znaleźć informację, że gdy była w ciąży zdiagnozowano pojedyncze
                              przerzuty, a te najgroźniejsze (na płucach i mózgu) pojawiły się dopiero po
                              porodzie.
                              • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.05.07, 07:27
                                > O, widzę, że doczytałaś. Mam nadzieję, że w takim razie doczytałaś także, że ta
                                > dziewczyna miała już czerniaka 3 lata przed ciążą, został on usunięty, przeżyła
                                > te trzy lata, a nawet zdecydowała się na dziecko, choć musiała być świadoma
                                > możliwości nawrotu choroby.

                                Nie, nie wiedzialam ze miala 3 lata wczesniej. Byla wiec w sytuacji duzo gorszej
                                niz myslalam. Przezywalnosc po nawrocie jest duzo nizsza. Zatem zdecydowanie
                                wybrala w tej tragicznej sytuacji najlepiej jak mogla. Zreszta, lekarze
                                przyspieszyli porod w 36 miesiacu ciazy. "Mohery" zebraly ok. 40% potrzebnych
                                pieniedzy i zbiorka trwala. Wlasnie odkarmila dziecko i miala leciec do Bostonu.
                                Moze gdyby zaczela leczenie eksperymentalne zaraz po porodzie mialaby lepsze
                                szanse, ale to nie jest wcale takie oczywiste.
                                • xtrin Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 21.05.07, 08:04
                                  Gość portalu: Echo napisał(a):
                                  > Nie, nie wiedzialam ze miala 3 lata wczesniej.

                                  A więc jednak nie czytasz starannie.
                                  Mnie zastanawia dlaczego w ogóle zdecydowała się na ciążę w takiej sytuacji.
                                  Ciebie nie?

                                  > Moze gdyby zaczela leczenie eksperymentalne zaraz po porodzie mialaby
                                  > lepsze szanse, ale to nie jest wcale takie oczywiste.

                                  Niewątpliwie szanse miałaby największe, gdyby rozpoczęła leczenie zaraz po
                                  diagnozie, gdy nie było jeszcze najgroźniejszych przerzutów.
                                  • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.05.07, 08:26
                                    > A więc jednak nie czytasz starannie.

                                    W zrodlach ktore czytalam nie bylo nic nt. wczesniejszej choroby. Nie
                                    przeoczylabym tak waznej informacji.

                                    > Mnie zastanawia dlaczego w ogóle zdecydowała się na ciążę w takiej sytuacji.
                                    > Ciebie nie?

                                    Znam dokladnie taka sama sytuacje. Kobieta ze zlosliwym nowotworem usunietym
                                    chirurgicznie bardzo chciala miec dziecko. Lekarze mowili jej ze jesli nawrot
                                    nastapi w czasie ciazy to moze byc tragedia. Zaszla w ciaze, wycinki pokazaly
                                    przerzuty, maz ja blagal zeby pozbyla sie ciazy. Odmowila stanowczo. Urodzila
                                    dziecko, zmarla 2 lata pozniej. Umierala przytomnie, z dzieckiem przy sobie i do
                                    konca byla szczesliwa ze pozostawia po sobie zycie.

                                    Ta kobieta mogla miec przeczucia. Nowotwor nigdy nie byl uleczony. Podejrzewam
                                    ze siedzial gdzies w jej wezlach chlonnych. Zdecydowala sie na dziecko bez
                                    malzenstwa co swiadczy o pospiechu. Wyglada ze byla wyedukowana i rozumiala ze z
                                    melanomy rzadko mozna wyjsc. Chciala zostawic zycie po sobie.

                                    • xtrin Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 21.05.07, 09:29
                                      Gość portalu: Echo napisał(a):
                                      > W zrodlach ktore czytalam nie bylo nic nt. wczesniejszej choroby.
                                      > Nie przeoczylabym tak waznej informacji.

                                      Ta informacja znajduje się nawet w tekście, który zalinkowałaś.

                                      > Znam dokladnie taka sama sytuacje. Kobieta ze zlosliwym nowotworem usunietym
                                      > chirurgicznie bardzo chciala miec dziecko. Lekarze mowili jej ze jesli nawrot
                                      > nastapi w czasie ciazy to moze byc tragedia. Zaszla w ciaze, wycinki pokazaly
                                      > przerzuty, maz ja blagal zeby pozbyla sie ciazy. Odmowila stanowczo.

                                      A co, jakby umarła w czasie ciąży? Razem z dzieckiem?
                                      • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.05.07, 17:01
                                        > Ta informacja znajduje się nawet w tekście, który zalinkowałaś.

                                        W glownym tekscie? Pokaz bo chyba jestem slepa.
                                        • xtrin Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 21.05.07, 20:32
                                          Gość portalu: Echo napisał(a):
                                          "A year before the move, Radosz was diagnosed with a malignant melanoma when a
                                          mole on her arm was discovered and later removed."

                                          Pędem do okulisty.
                                          • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 22.05.07, 03:03

                                            > Gość portalu: Echo napisał(a):
                                            > "A year before the move, Radosz was diagnosed with a malignant melanoma when a
                                            > mole on her arm was discovered and later removed."
                                            >
                                            > Pędem do okulisty.

                                            To jest przyklad manipulacji. Zakladasz ze powinnam zgadnac z tego tekstu kiedy
                                            przeniosla sie do Szkocji i jak to sie ma czasowo do jej ciazy. To jest tekst
                                            gazetowy nie naukowy i nie mam czasu na taka analize.
                                            • xtrin Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 22.05.07, 11:31
                                              Gość portalu: Echo napisał(a):
                                              > To jest przyklad manipulacji.

                                              To jest przykład wywracania kota ogonem.

                                              > Zakladasz ze powinnam zgadnac z tego tekstu kiedy przeniosla
                                              > sie do Szkocji i jak to sie ma czasowo do jej ciazy.

                                              No jeżeli działo się "rok przed" to przed ciążą być musiało, nie?

                                              > To jest tekst gazetowy nie naukowy i nie mam czasu na taka analize.

                                              Jakbyś choć odrobinkę czasu jaki poświęcasz na pisanie tutaj bzdur poświęciła na
                                              przeczytanie (jaka analiza?!) artykułu, a nie tylko przejrzenie w poszukiwaniu
                                              ewentualnych punktów zaczepienia do ataku to nie popełniałabyś takich błędów.
                                              • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 22.05.07, 15:04
                                                > No jeżeli działo się "rok przed" to przed ciążą być musiało, nie?

                                                Czyli jednak nie lapiesz:

                                                "A year before the move"

                                                znaczy na rok przed przeniesieniem sie [do Anglii] a nie na
                                                "rok przed" to przed ciążą"
                                                • xtrin Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 22.05.07, 20:11
                                                  Gość portalu: Echo napisał(a):
                                                  > znaczy na rok przed przeniesieniem sie [do Anglii] a nie na
                                                  > "rok przed" to przed ciążą"

                                                  Wiesz ile trwa ciąża? :)
                                                  Jeżeli dziecko urodziło się już w Szkocji (to przynajmniej mam nadzieję
                                                  doczytałaś), a pierwszy atak czerniaka miał miejsce na rok przed wyjazdem do
                                                  niej to nie ma siły, musiał mieć miejsce PRZED ciążą.
                    • nessie-jp Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 22:26
                      > Ja nie sadze ze ona "oddawala zycie" za dziecko. Liczyla ze i dziecko bedzie
                      > zylo i ona pobije chorobe. Na to tez byly szanse.

                      No właśnie. Zgadzam się. Ja ją przecież bardzo szanuję i kto wie, czy nie
                      postąpiłabym tak samo! Ale dlaczegóż ją na litość boską kanonizować?! Naprawdę
                      uważam, że są ludzie bardziej godni takiego wyniesienia. Choćby wspomniani już
                      przeze mnie ratownicy.
                      • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 20.05.07, 23:16
                        > No właśnie. Zgadzam się. Ja ją przecież bardzo szanuję i kto wie, czy nie
                        > postąpiłabym tak samo! Ale dlaczegóż ją na litość boską kanonizować?!

                        Na razie nikt jej nie kanonizuje. Ludzie ja uwazaja za swieta bo danie zycia
                        dziecku przy ryzyku wlasnej smierci jest bardzo szlachetnym czynem. Osobiscie
                        znalam taka osobe. Jej corka jest juz dorosla kobieta. Nikt jej nie kanonizowal
                        ale ja wierze ze jest swieta.

                        To bardzo kontrastuje z tzw. "postepowymi" wartosciami ktore wspolczesne ruchy
                        lewicowe usiluja nam narzucac. Aborcjonisci uwazaja ze nie narodzonego dziecka
                        nie tylko nie warto ratowac, ale warto miec aborcje pod byle pretekstem.
                        • Gość: Echo A propos: jakies pieniadze jednak byly IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 20.05.07, 23:31
                          poznan.naszemiasto.pl/wydarzenia/729382.html
                        • xtrin Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 23:43
                          Gość portalu: Echo napisał(a):
                          > Na razie nikt jej nie kanonizuje.

                          Ale są takowe plany.
                          • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.05.07, 07:31
                            > Ale są takowe plany.

                            Sa naciski ludzi. Kosciol (hierarchia) bardzo wolno, a czesto niechetnie
                            przyjmuje takie naciski. Np. objawienia w Lourdes.
                        • nessie-jp Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 21.05.07, 13:56
                          > To bardzo kontrastuje z tzw. "postepowymi" wartosciami ktore wspolczesne ruchy
                          > lewicowe usiluja nam narzucac. Aborcjonisci uwazaja ze nie narodzonego dziecka
                          > nie tylko nie warto ratowac, ale warto miec aborcje pod byle pretekstem.

                          Myślę, że się mylisz i stąd twój lęk i niechęć przed 'postępowymi' i lewicowymi
                          ruchami. Oczywiście wszędzie znajdzie się krzykacz-czarna owca, który posługuje
                          się wyolbrzymieniami i wszystkie nienarodzone dziatki wsadziłby do pieca. Ale
                          większość - OGROMNA większość! - osób obawiających się zaostrzenia ustawy
                          antyaborcyjnej ma na myśli właśnie prawo matki do dokonania własnego wyboru.

                          Tak jak w tej sytuacji: matka mogła wybrać i wybrała. O to właśnie chodzi
                          "zwolennikom" dopuszczalności aborcji.

                          Dlaczego od razu zakładasz, że gdy kobieta będzie miała wybór, to dokona ZŁEGO
                          wyboru? Przecież to nieprawda. Przecież matek kochających swoje nienarodzone
                          jeszcze dzieci jest wielokrotnie więcej niż kobiet, które tych dzieci wcale nie
                          chcą.

                          Naprawdę nie można zakładać, że dopuszczalność aborcji zrobi z kobiet diabły.
                          Wręcz przeciwnie, jak widać w tym przykładzie, wiele z nich stanie się niemalże
                          świętymi, bo MAJAC WYBOR, zdecydują się chronić życie dziecka. Gdyby takiego
                          wyboru nie miały, toby nie były świętymi.
                          • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.05.07, 16:36
                            >
                            > Tak jak w tej sytuacji: matka mogła wybrać i wybrała. O to właśnie chodzi
                            > "zwolennikom" dopuszczalności aborcji.

                            Zwolennikom idzie zeby ja wysmiac za "naiwnosc" i glupote (jakkolwiek to formuluja).

                            >
                            > Dlaczego od razu zakładasz, że gdy kobieta będzie miała wybór, to dokona ZŁEGO
                            > wyboru? Przecież to nieprawda. Przecież matek kochających swoje nienarodzone
                            > jeszcze dzieci jest wielokrotnie więcej niż kobiet, które tych dzieci wcale
                            niechcą.

                            Patrzac na umierajaca Europe, liczba tych co nie chca urosla dramatycznie w
                            ciagu ostatnich 40 lat. Wczesniej Europa sie rozrastala, teraz sie kurczy.

                            >
                            > Naprawdę nie można zakładać, że dopuszczalność aborcji zrobi z kobiet diabły.

                            To nie dopuszczalnosc aborcji robi z kobiet diably. Sama jestem za
                            dopuszczalnoscia aborcji w tak tragicznych sytuacjach. To brak jakichkolwiek
                            zasad i uwazanie aborcji za niewinny sport lowiecki jest szatanskie. Polska
                            wymordowala ponad 6 milionow dzieci. W USA przemysl aborcyjny morduje rocznie
                            ponad 1.2 miliona. Do niedawna mordowano dzieci az do 9 miesiaca ciazy "z powodu
                            zdrowia matki". Czytalam przyklady: "przejsciowa depresja", "trudnosci zyciowe" etc.


                            > Wręcz przeciwnie, jak widać w tym przykładzie, wiele z nich stanie się niemalże
                            > świętymi, bo MAJAC WYBOR, zdecydują się chronić życie dziecka. Gdyby takiego
                            > wyboru nie miały, toby nie były świętymi.

                            Swietymi stana sie kobiety okreslane pogardliwie "moherami" przez postempakow.
                            BO mialy jakies wartosci, bo wierzyly ze istnieje cos wiekszego niz ich zycie.
                            Liberalizacja aborcji i atak na wartosci ida niestety reka w reke.
                            • michelle28 Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 21.05.07, 17:28
                              > Zwolennikom idzie zeby ja wysmiac za "naiwnosc" i glupote (jakkolwiek to
                              formul
                              > uja).
                              Bardzo to zastanawiające ile ta osoba wkłada energii w przekręcanie słów
                              innych, we wmawianie że komuś chodzi o coś innego niż napisał. Ile by nie
                              kręciła, ile nie kłamała i tak nikt nie traktuje jej serio. Osoba która swoją
                              obecność na tym forum traktuje jako "misję" w rzeczywistości z pewnością jest
                              tak ceniona i słuchana jak wyłączone radio.

                              > Patrzac na umierajaca Europe, liczba tych co nie chca urosla dramatycznie w
                              > ciagu ostatnich 40 lat. Wczesniej Europa sie rozrastala, teraz sie kurczy.
                              Żałosne jak ktoś kto porzucił własną ojczyznę, od wielu lat nie mieszka w
                              Polsce ani Europie bez przerwy wykazuje udawaną troskę o nie. To coś na
                              podobieństwo zakłamanych polityków udających przejęcie losem zarabiających
                              minimalną pensję. Europa świetnie poradzi sobie bez echo,a ona niech lepiej
                              skoncentruje się na nawracaniu amerykańskich przestępców albo zwolenniczek
                              aborcji, których jak sama pisze są miliony.

                              Polska
                              > wymordowala ponad 6 milionow dzieci. W USA przemysl aborcyjny morduje rocznie
                              > ponad 1.2 miliona.
                              Zgodnie z tymi "godnymi zaufania" danymi, w Polsce przez wiele lat dokonano
                              tylu aborcji ile w USA w ciągu 5 lat. To straszne jak taka "katoliczka" może z
                              własnej woli mieszkać w takim szatańskim kraju. I to niby w Europie jest
                              rozkład moralny, zło się szerzy, a tu okazuje się że wychwalana przez kogoś
                              Ameryka to aborcyjne zagłębie.

                              > Swietymi stana sie kobiety okreslane pogardliwie "moherami" przez postempakow.
                              > BO mialy jakies wartosci, bo wierzyly ze istnieje cos wiekszego niz ich zycie.
                              > Liberalizacja aborcji i atak na wartosci ida niestety reka w reke.
                              Ciekawe kogo echo ma na myśli pisząc- mohery. Zdaniem wielu osób są to pełne
                              nienawiści, zakłamane fanatyczki, które pozują na moralne a często nawet nie
                              wiedzą o co do końca chodzi w zasadach głoszonych przez kościół. Takie nigdy
                              nie będą święte.
                            • nessie-jp Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 21.05.07, 18:51
                              > Patrzac na umierajaca Europe, liczba tych co nie chca urosla dramatycznie w
                              > ciagu ostatnich 40 lat. Wczesniej Europa sie rozrastala, teraz sie kurczy.

                              Przemiana pokoleń. Zacznie się rozmnażać wyż demograficzny, to znowu podrośnie.

                              Zresztą, o czym tu gadać - przecież Europa właśnie rosła wtedy, gdy powszechnie
                              dozwolona była aborcja! Więc to chyba nie ma żadnego związku. Tym bardziej, że
                              USA jakoś się nie 'kurczą'...

                              W ogóle rozmawiamy obok tematu, bo zauważ, że mało kto w Polsce domaga się prawa
                              do aborcji dla zabawy. Wszelkie akcje i wiece zmierzają do zapewnienia kobiecie
                              prawa wyboru, takiego prawa, jakie miała Ania - czy poświęcić swoje zdrowie i
                              urodzić, czy zachować zdrowie, ale stracić dziecko. Taki wybór MUSI być.
                              Odebranie go kobiecie to zbrodnia. Drogą do moralności nie jest narzucanie
                              ustawowych zakazów. Mówisz, że szatański jest brak zasad. Od tego są m. in.
                              kościoły, aby te zasady wpajać. Od tego są, żeby nauczać. To wręcz ich obowiązek
                              nałożony przez założyciela, Jezusa. Więc droga do zmniejszenia liczby aborcji
                              nie tkwi w zakazach, ale w nauczaniu, wspomaganiu, pokazywaniu alternatywy.
                              • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 22.05.07, 07:51
                                > Przemiana pokoleń. Zacznie się rozmnażać wyż demograficzny, to znowu podrośnie.

                                Wyz demograficzny wlasnie zaczyna wymierac i nie pozostawil po sobie dzieci.
                                Owszem, rewolucje seksualna, AIDS, eutanazje i zwiazki homoseksualne.

                                > Zresztą, o czym tu gadać - przecież Europa właśnie rosła wtedy, gdy powszechnie
                                > dozwolona była aborcja! Więc to chyba nie ma żadnego związku. Tym bardziej, że
                                > USA jakoś się nie 'kurczą'...

                                USA ma potezna imigracje z Ameryki Poludniowej. Europa nie ma takich mozliwosci.
                                W momencie wprowadzenia aborcji dzietnosc ciagle byla jeszcze wysoka. Ale kilka
                                lat tego zlosliwego nowotworu prawnego, i organizmy spoleczne zaczely sie rozkladac.

                                > W ogóle rozmawiamy obok tematu, bo zauważ, że mało kto w Polsce domaga się praw
                                > a
                                > do aborcji dla zabawy. Wszelkie akcje i wiece zmierzają do zapewnienia kobiecie
                                > prawa wyboru, takiego prawa, jakie miała Ania - czy poświęcić swoje zdrowie i
                                > urodzić, czy zachować zdrowie, ale stracić dziecko. Taki wybór MUSI być.
                                > Odebranie go kobiecie to zbrodnia.

                                Takiego wyboru nikt w Polsce kobiecie nie odmawia. A co do "zapewnienia prawa"
                                to tak samo zaczelo sie w USA. Skromnie, w wyjatkowych przypadkach. A potem sie
                                posypaly ruchy feminazistyczne i rozwinal sie przemysl aborcyjny.

                                Kazdy choroba spoleczna zaczyna sie skromnie. Ilez zwolennikow na poczatku mial
                                Hitler czy Lenin. Ilez oni naobiecywali. I co z tego wyniklo?



                                • nessie-jp Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 22.05.07, 15:12
                                  > Wyz demograficzny wlasnie zaczyna wymierac i nie pozostawil po sobie dzieci.

                                  Zgłupiałaś?! Ja jestem z pokolenia wyżu demograficznego i ani mi się śni
                                  wymierać! Moje koleżanki właśnie zaczynają rodzić (po 30-tce, bo takie są teraz
                                  realia).

                                  > Owszem, rewolucje seksualna, AIDS, eutanazje i zwiazki homoseksualne.

                                  Owszem co? Nie rozumiem. Wyż demograficzny wymiera przez związki
                                  homoseksualne...? Nie dość, że nie wymiera, to jeszcze nie ma u nas związków
                                  homoseksualnych, więc chyba się pospieszyłaś z tą oceną rzeczywistości :)

                                  > Takiego wyboru nikt w Polsce kobiecie nie odmawia. A co do "zapewnienia prawa"
                                  > to tak samo zaczelo sie w USA. Skromnie, w wyjatkowych przypadkach.

                                  Nikt w Polsce nie odmawia kobiecie prawa wyboru?! Mamy jedną z najbardziej
                                  restrykcyjnych ustaw antyaborcyjnych w Europie, a środowiska katolickie i
                                  prawicowe wprost domagają się jej zaostrzenia... Zastanów się - komu chcą
                                  odebrać prawo do wyboru ci katolicy, przeklinający kobiety dokonujące w Polsce
                                  aborcji?
                                  • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 22.05.07, 15:20
                                    > Zgłupiałaś?! Ja jestem z pokolenia wyżu demograficznego i ani mi się śni
                                    > wymierać! Moje koleżanki właśnie zaczynają rodzić (po 30-tce, bo takie są teraz
                                    > realia).

                                    Ty jestes tzw. "echo" wyzu. Juz teraz wiadomo ze wiekszosc z tego pokolenia ma
                                    najwyzej dwojke dzieci. To nie wystarcza do przezycia spolecznosci.

                                    > > Owszem, rewolucje seksualna, AIDS, eutanazje i zwiazki homoseksualne.

                                    Czytaj: co przyniosl poprzedni wyz demograficzny

                                    >Zastanów się - komu chcą
                                    > odebrać prawo do wyboru ci katolicy, przeklinający kobiety dokonujące w Polsce
                                    > aborcji?

                                    Kobietom nieodpowiedzialnym a wygodnym.
                                    • nessie-jp Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 22.05.07, 17:10
                                      > >Zastanów się - komu chcą
                                      > > odebrać prawo do wyboru ci katolicy, przeklinający kobiety dokonujące w P
                                      > olsce
                                      > > aborcji?
                                      >
                                      > Kobietom nieodpowiedzialnym a wygodnym.

                                      To znaczy, KOMU dokładnie spośród grup, które teraz mają prawo przerywania
                                      ciąży? Czy wygodnictwem jest przerwanie ciąży wynikającej z gwałtu? A
                                      nieodpowiedzialnością może przerwanie ciąży, w wyniku której urodzi się
                                      zniekształcona masa komórek zamiast dziecka? A może chodzi ci o tę wygodę, żeby
                                      zachować własne życie i zdrowie?
                                      • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 22.05.07, 17:22
                                        > To znaczy, KOMU dokładnie spośród grup, które teraz mają prawo przerywania
                                        > ciąży? Czy wygodnictwem jest przerwanie ciąży wynikającej z gwałtu? A
                                        > nieodpowiedzialnością może przerwanie ciąży, w wyniku której urodzi się
                                        > zniekształcona masa komórek zamiast dziecka? A może chodzi ci o tę wygodę, żeby
                                        > zachować własne życie i zdrowie?
                                        >


                                        Ponizej masz wypowiedz ave. To jest ukochany model aborcjonistow. Nie chce
                                        tracic wiecej czasu.
                                        • nessie-jp Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 22.05.07, 20:09
                                          Gość portalu: Echo napisał(a):

                                          > > To znaczy, KOMU dokładnie spośród grup, które teraz mają prawo przerywani
                                          > a
                                          > > ciąży? Czy wygodnictwem jest przerwanie ciąży wynikającej z gwałtu? A
                                          > > nieodpowiedzialnością może przerwanie ciąży, w wyniku której urodzi się
                                          > > zniekształcona masa komórek zamiast dziecka? A może chodzi ci o tę wygodę
                                          > , żeby
                                          > > zachować własne życie i zdrowie?
                                          > >
                                          >
                                          >
                                          > Ponizej masz wypowiedz ave. To jest ukochany model aborcjonistow. Nie chce
                                          > tracic wiecej czasu.

                                          Odpowiedz proszę na moje pytanie. Ja rozmawiam z tobą, a ty twierdzisz, że komuś
                                          trzeba zabrać prawo do wyboru w imię walki z wygodnictwem. Komu? Powiedz mi
                                          proszę, która z tych 200 aborcji wykonanych w ubiegłym roku w Polsce powinna być
                                          prawnie zakazana?
                                    • xtrin Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 22.05.07, 20:15
                                      Gość portalu: Echo napisał(a):
                                      > Ty jestes tzw. "echo" wyzu. Juz teraz wiadomo ze wiekszosc z tego pokolenia
                                      > ma najwyzej dwojke dzieci. To nie wystarcza do przezycia spolecznosci.

                                      Standardowo przyjmuje się chyba 2.1 dziecka na kobietę, aby nie było spadku
                                      ludności.

                                      > Kobietom nieodpowiedzialnym a wygodnym.

                                      Czy ty znasz w ogóle polskie prawo antyaborcyjne? W którym to niby miejscu
                                      kieruje się ono wygodą kobiety?
                            • xtrin Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 21.05.07, 20:30
                              Gość portalu: Echo napisał(a):
                              > Zwolennikom idzie zeby ja wysmiac za "naiwnosc" i glupote

                              A ktoś tutaj ją wyśmiewał? Możesz wskazać choć kilka takich wypowiedzi? Bo ja
                              nie przypominam sobie ani jednej.

                              > Swietymi stana sie kobiety okreslane pogardliwie "moherami" przez postempakow.
                              > BO mialy jakies wartosci, bo wierzyly ze istnieje cos wiekszego niz ich zycie.
                              > Liberalizacja aborcji i atak na wartosci ida niestety reka w reke.

                              Jak się aborcji zakaże to żadne święte to nie będą, bo po prostu nie będą miały
                              wyboru. Ewentualnie można będzie święcić każdą kobietę już przy narodzeniu (a
                              nawet tuż po poczęciu), bo wiadomo, co zrobi w takiej sytuacji ;).
                              • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 22.05.07, 03:08
                                > Gość portalu: Echo napisał(a):
                                > > Zwolennikom idzie zeby ja wysmiac za "naiwnosc" i glupote
                                >
                                > A ktoś tutaj ją wyśmiewał? Możesz wskazać choć kilka takich wypowiedzi? Bo ja
                                > nie przypominam sobie ani jednej.

                                >nessie-jp napisała:

                                >....
                                > Jeżeli natomiast miejsce miał przypadek 2, to za świętą naiwność i brak
                                > zastanowienia nad sobą też chyba nie warto kanonizować.
                                >
                                • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 22.05.07, 07:04
                                  Gość portalu: kix napisał(a):

                                  > I modlić się do niej. Umarł Wojtyła, trzeba znaleźć sobie kolejnego narodowo- r
                                  > eligijnego bohatera. A później stawiać pomniki, wynosić na ołtarze i tworzyć sz
                                  > ereg mitów, które pomogą uwierzyć w świętość tej, która świadomie osierociła sw
                                  > oje dziecko - z głupoty i niewiedzy zarazem.
                                  >
                                  > Jak ja lubię tę katolacką mądrość )))))))))))))))

                                • xtrin Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 22.05.07, 11:33
                                  Gość portalu: Echo napisał(a):
                                  > >nessie-jp napisała:
                                  > > Jeżeli natomiast miejsce miał przypadek 2, to za świętą naiwność
                                  > > i brak zastanowienia nad sobą też chyba nie warto kanonizować.

                                  Gdzie tu widzisz wyśmiewanie? Gdzie tutaj widzisz choć jednoznaczną ocenę?
                                  • Gość: Echo Jak zwykle selektywnie dobierasz argumenty IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 22.05.07, 14:56
                                    > Gdzie tu widzisz wyśmiewanie? Gdzie tutaj widzisz choć jednoznaczną ocenę?

                                    Pytasz o kilka przykladow. Podaje dwa. Bierzesz wygodniejszy. Nie warto sie wysilac.
                                    • xtrin Re: Jak zwykle selektywnie dobierasz argumenty 22.05.07, 20:03
                                      Gość portalu: Echo napisał(a):
                                      > Pytasz o kilka przykladow. Podaje dwa. Bierzesz wygodniejszy.

                                      W poście, jaki komentowałam podałaś wyłącznie jeden przykład. Moim zdaniem
                                      skrajnie nietrafny.

                                      > Nie warto sie wysilac.

                                      Najpierw spróbuj, dopiero później możesz ocenić, czy warto :).
                    • Gość: zdzicha Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.aareon.com 22.05.07, 13:03
                      Zgadza sie, wczesniaki ktore po urodzeniu nie potrafia same oddychac i musi i
                      przy tym pomagac "maszyna", moga ale wcale nie musza miec klopotow ze wzrokiem
                      czy sluchem. Moja corka urodzila sie w 28 tygodniu ciazy, czyli w 6 miesiacu.
                      Takze oddychala z pomoca "maszyny" i jest normalnym, dobrze rozwijajacym sie 5-
                      latkiem. Nie miala takze zadnych innych problemow rozwojowych. Tak wiec
                      decydujac sie na aborcje w tak zaawansowanej ciazy powinno mowic sie o
                      morderstwie.
    • sir.vimes Bzdura. 20.05.07, 12:56
      "przymusowa aboracja (pierwszy znany w
      nowożytnych dziejach XXI w. taki przypadek) kiedy zmuszono (niedoszłą)
      przysżłą matkę do aborcji wbrew jej woli."

      A Chiny, Indie itp?
    • 25thnovember Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 20.05.07, 23:13
      www.abortionno.org/
      • Gość: Echo Bardzo mi sie podobaja komentarze Szkotow IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.05.07, 07:44
        www.freerepublic.com/focus/f-news/1836563/posts
        co za kontrast w porownaniu z rozbuchanym postempactem!

        Podziwiaja, modla sie, uwazaja ze podjela wlasciwa decyzje, i ze kiedys
        od wszystkich matek oczekiwano stawiania zycia dziecka wyzej niz swojego.
        Przyznam ze jestem dumna z tej cudownej kobiety i z faktu ze byla Polka ktora
        dala Szkotom natchnienie a polskim postempakom mozliwosc plucia.
        • xtrin Re: Bardzo mi sie podobaja komentarze Szkotow 21.05.07, 08:06
          Gość portalu: Echo napisał(a):
          > Podziwiaja, modla sie, uwazaja ze podjela wlasciwa decyzje

          Podjęła własną decyzję i szacunek należy się za to, że postąpiła w zgodzie z
          własnymi przekonaniami, a nie za to, czy się z tą decyzją zgadzamy czy nie.
          • Gość: Echo Re: Bardzo mi sie podobaja komentarze Szkotow IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.05.07, 08:29
            > Podjęła własną decyzję i szacunek należy się za to, że postąpiła w zgodzie z
            > własnymi przekonaniami, a nie za to, czy się z tą decyzją zgadzamy czy nie.

            Ten co mowil o "wlasciwej decyzji" mowil z punktu widzenia medycznego. Oprocz
            heroizmu, ktory nalezy podziwiac, widze w jej decyzji duzo madrosci.
            • xtrin Re: Bardzo mi sie podobaja komentarze Szkotow 21.05.07, 09:32
              Gość portalu: Echo napisał(a):
              > Ten co mowil o "wlasciwej decyzji" mowil z punktu widzenia medycznego.
              > Oprocz heroizmu, ktory nalezy podziwiac, widze w jej decyzji duzo madrosci.

              W takich przypadkach nie ma "właściwej decyzji" z żadnego w zasadzie punktu
              widzenia. Opieramy się tutaj na wciąż ułomnej wiedzy medycznej,
              prawdopodobieństwie i osobistym rozumieniu sensu istnienia. Każda decyzja jest
              właściwa i każda jest niewłaściwa.
              • Gość: Echo Re: Bardzo mi sie podobaja komentarze Szkotow IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.05.07, 16:26
                > prawdopodobieństwie i osobistym rozumieniu sensu istnienia. Każda decyzja jest
                > właściwa i każda jest niewłaściwa.

                Rozumowal tak jak i ja: ze prawdopodobnie liczyla ze oboje przezyja. Ale
                WIEDZIALA ze dziecko ma lepsze szanse i dluzsze zycie przed soba.
        • sir.vimes Re: Bardzo mi sie podobaja komentarze Szkotow 21.05.07, 08:10
          "i ze kiedys
          od wszystkich matek oczekiwano stawiania zycia dziecka wyzej niz swojego."

          Kiedy?
          • Gość: Echo Przytaczam konkretna wypowiedz... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.05.07, 08:35
            > "i ze kiedys
            > od wszystkich matek oczekiwano stawiania zycia dziecka wyzej niz swojego."
            >
            > Kiedy?

            "Once upon a time our culture expected the same of all mothers - it was automatic.
            Women were well respected in those days."

            Mysle ze mial na mysli czasy przed masowymi skrobankami z byle powodu, i dodaje
            ze kobiety byly wtedy szanowane. To by sie zgadzalo, bo wiekszosc znanych mi
            osob nie ma zadnego szacunku dla feminazistek.


            • xtrin Re: Przytaczam konkretna wypowiedz... 21.05.07, 09:33
              Gość portalu: Echo napisał(a):
              > Mysle ze mial na mysli czasy przed masowymi skrobankami z byle powodu,
              > i dodaje ze kobiety byly wtedy szanowane. To by sie zgadzalo, bo wiekszosc
              > znanych mi osob nie ma zadnego szacunku dla feminazistek.

              Jak cię czytam, to nie wiem, śmiać się czy płakać. Głównie więc kręcę głową w
              niedowierzaniu.
              Tak, oczywiście, robienie z kobiet maszynki do rodzenia to jest okazywanie im
              wielkiego szacunku... pozbawianie ich prawa wyboru to wręcz szczyt uszanowania...
              • Gość: Echo Re: Przytaczam konkretna wypowiedz... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.05.07, 16:23
                > Tak, oczywiście, robienie z kobiet maszynki do rodzenia to jest okazywanie im
                > wielkiego szacunku... pozbawianie ich prawa wyboru to wręcz szczyt uszanowania.

                Nikt z niej maszynki nie robil. Chciala miec dziecko. Chciala dac zycie. Inne
                sie robia maszynkami do seksu gdzie dziecko jest do wyrzucenia jak niepotrzebne
                smieci. Trudno dla takich miec szacunek. Jeszcze jeden aspekt nowego wspanialego
                swiata.
                • Gość: kix Echo - seksualna maszynka )))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 16:34
                  >Inne
                  > sie robia maszynkami do seksu gdzie dziecko jest do wyrzucenia jak niepotrzebne
                  > smieci.

                  No ciebie jako seksualna maszynka wyobrazić sobie nie mogę ))))))) Bądź spokojna babciu ))))))))))))) Jesteś raczej moherową maszynką ))))))
                • xtrin Re: Przytaczam konkretna wypowiedz... 21.05.07, 20:27
                  Gość portalu: Echo napisał(a):
                  > Nikt z niej maszynki nie robil. Chciala miec dziecko. Chciala dac zycie.

                  I o to chodzi właśnie, na co usilnie zamykasz oczy. O to, by dać kobiecie WYBÓR.
                  Narzucanie jej jakiejkolwiek decyzji w tym względzie jest odebraniem jej szacunku.
    • Gość: Matylda Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: 85.112.196.* 21.05.07, 13:42
      Wiem jedno. Napewno nie chciałabym być dzieckiem takiej "świętej". Nie dość, że
      sierotka to jeszcze życie z wielkim poczuciem winy. Dziękuję za takie życie.
      • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.05.07, 16:42
        > Wiem jedno. Napewno nie chciałabym być dzieckiem takiej "świętej". Nie dość, że
        > sierotka to jeszcze życie z wielkim poczuciem winy. Dziękuję za takie życie.

        Pozwolisz ze przytocze wypowiedz osoby nieodmozdzonej:

        "Absolutely incredibe. What a woman. I hope this child learns how special his
        mother was. I’ll be in prayer over this one."
    • Gość: kix Proponuję na krzyżu ją powiesić zamiast Jezusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 14:01
      I modlić się do niej. Umarł Wojtyła, trzeba znaleźć sobie kolejnego narodowo- religijnego bohatera. A później stawiać pomniki, wynosić na ołtarze i tworzyć szereg mitów, które pomogą uwierzyć w świętość tej, która świadomie osierociła swoje dziecko - z głupoty i niewiedzy zarazem.

      Jak ja lubię tę katolacką mądrość )))))))))))))))
      • Gość: Echo Re: Proponuję na krzyżu ją powiesić zamiast Jezus IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.05.07, 16:46
        > Jak ja lubię tę katolacką mądrość )))))))))))))))

        Najwyrazniej ci odbytnica uderza na mozg))))))
        • Gość: Echo Dylemat "nowoczesnej" kobiety... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.05.07, 17:15
          www.youtube.com/watch?v=5kAgCYbcMYk
          Ktora w tym kawalku twierdzi ze aborcja jest najtrudniejsza decyzja jaka zrobila
          w ciagu ostatniego roku, przegladajac katalogi.
          • xtrin Re: Dylemat "nowoczesnej" kobiety... 21.05.07, 20:38
            Gość portalu: Echo napisał(a):
            > Ktora w tym kawalku twierdzi ze aborcja jest najtrudniejsza decyzja
            > jaka zrobila w ciagu ostatniego roku, przegladajac katalogi.

            E, że jak?
            • Gość: Echo Re: Dylemat "nowoczesnej" kobiety... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 22.05.07, 03:53

              > Gość portalu: Echo napisał(a):
              > > Ktora w tym kawalku twierdzi ze aborcja jest najtrudniejsza decyzja
              > > jaka zrobila w ciagu ostatniego roku, przegladajac katalogi.
              >
              > E, że jak?

              Ze to trudniejsza decyzja niz wybranie rodzaju fryzury. Nawet w tym przypadku
              otwiera czasopismo (niekoniecznie katalog) i wybiera gwiazde z odpowiednia
              fryzura. Konczy sie nazwiskiem gwiazdy ktore mi nic nie mowi.
              • xtrin Re: Dylemat "nowoczesnej" kobiety... 22.05.07, 11:34
                Gość portalu: Echo napisał(a):
                > Ze to trudniejsza decyzja niz wybranie rodzaju fryzury. Nawet w tym
                > przypadku otwiera czasopismo (niekoniecznie katalog) i wybiera gwiazde
                > z odpowiednia fryzura. Konczy sie nazwiskiem gwiazdy ktore mi nic nie mowi.

                Filmik zrozumiałam. Nie zrozumiałam Twojej jego interpretacji.
                • Gość: Echo Re: Dylemat "nowoczesnej" kobiety... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 22.05.07, 14:59
                  > Filmik zrozumiałam. Nie zrozumiałam Twojej jego interpretacji.

                  Otoz ze to niby kobiety w Polsce nie maja wystarczajaco wiele praw do aborcji.
                  Na Zachodzie sily postempowe juz postaraly sie zeby nieletnie dzieci nie musialy
                  sie pytac rodzicow, a aborcja jest uwazana za zabieg zblizony do wizyty u
                  kosmetyczki.
                  • xtrin Re: Dylemat "nowoczesnej" kobiety... 22.05.07, 20:08
                    Gość portalu: Echo napisał(a):
                    > Otoz ze to niby kobiety w Polsce nie maja wystarczajaco wiele praw do aborcji.
                    > Na Zachodzie sily postempowe juz postaraly sie zeby nieletnie dzieci nie
                    > musialy sie pytac rodzicow, a aborcja jest uwazana za zabieg zblizony
                    > do wizyty u kosmetyczki.

                    A ty jak zwykle nie na temat...
                    Wymowa filmiku, jaki zalinkowałaś jest wręcz odwrotna do tego co piszesz. Zaraz
                    na początku tego fragmenciku jest wyraźnie zaznaczone, że ta rozmowa nie jest
                    dla partnerów łatwa ani miła, traktują to jako ostateczność i jeszcze o tym nie
                    rozmawiali, choć rozważali inne opcje. Natomiast końcówka, o jaką tak się
                    przyczepiłaś podkreśla trud tej decyzji dla kobiety, dla której najtrudniejszy
                    do tej pory był wybór fryzury. Nie zbliża decyzji o aborcji do wizyty u
                    kosmetyczki, przeciwnie - wskazuje na przepaść między tymi dwoma decyzjami.
                    A w między czasie sam Jezus przekonuje "no abortion"! :)
                    • Gość: Echo Re: Dylemat "nowoczesnej" kobiety... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 22.05.07, 23:02
                      > A ty jak zwykle nie na temat...
                      > Wymowa filmiku, jaki zalinkowałaś jest wręcz odwrotna do tego co piszesz. Zaraz
                      > na początku tego fragmenciku jest wyraźnie zaznaczone, że ta rozmowa nie jest
                      > dla partnerów łatwa ani miła, traktują to jako ostateczność i jeszcze o tym nie
                      > rozmawiali, choć rozważali inne opcje.

                      Oczywiscie ze sprawa jest troche ambarasujaca wiec chca to omowic przy koktajlu.
                      Jakie inne opcje??? Czy Ty zrozumialas o czym to jest?? Oczywiscie zrozumialas
                      "no abortion".
        • Gość: kix Echo i jej odbytnica )))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 17:28
          >Najwyrazniej ci odbytnica uderza na mozg))))))

          Zastanawia mnie kilka rzeczy w tej wypowiedzi, której jesteś autorem:

          1. Dlaczego odbytnica?

          2. Dlaczego na mózg, skoro twierdzisz że jestem odmóżdżony?

          3. Czy swoich "studentów" miałaś w zwyczaju okraszać równie pikatnymi co błyskotliwymi komentarzami?

          4. Czy czujesz się analnie niespełniona perorując tu subtelnie o rektalnych sprawach?
          • Gość: Echo Re: Echo i jej odbytnica )))))))) IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.05.07, 17:33
            > 2. Dlaczego na mózg, skoro twierdzisz że jestem odmóżdżony?

            Poprawiam: na resztki mozgu.
            • michelle28 Re: Echo i jej odbytnica )))))))) 21.05.07, 17:40
              > Poprawiam: na resztki mozgu.

              No i znowu największa moralizatorka forum wyzywa i obraza innych. Jak taki ktoś
              chce być wiarygodne i traktowany serio?
            • Gość: kix To co z tą odbytnicą? ))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 18:13
              A czy zechcesz odpowiedzieć na postawione w poprzednim poście przeze mnie pytania?
            • Gość: ave Re: Echo i jej odbytnica )))))))) IP: *.media4.pl 22.05.07, 06:06
              Dlaczego obrażasz wszystkich którzy mają inne zdanie niż ty?Z tego co pamiętam
              Bóg dał człowiekowi wolną wolę, wolna wola to chyba to samo co wolny wybór???
              A może twoim zdaniem kobieta to nie człowiek tylko jakiś rozpłodowy
              zwierzaczek?
              • Gość: Echo Re: Echo i jej odbytnica )))))))) IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 22.05.07, 07:02
                > Dlaczego obrażasz wszystkich którzy mają inne zdanie niż ty?Z tego co pamiętam
                > Bóg dał człowiekowi wolną wolę, wolna wola to chyba to samo co wolny wybór???
                > A może twoim zdaniem kobieta to nie człowiek tylko jakiś rozpłodowy
                > zwierzaczek?

                Jeszcze jeden sie znalazl ktoremu nie przeszkadza chamstwo kixa ale oczywiscie
                przeszkadza mu odpowiedz w podobnym stylu. Typowo lewackie poklepywanie sie po
                plecach. Towarzysz towarzyszowi oka nie wykole.
                • Gość: kix Serdeczne sugestie odbierasz jako chamstwo? ))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 09:09
                  A gdzie tu było chamstwo ??????? )))) Sugestia, że powinniście powiesić ją na krzyżu zamiast Jezusa to chamstwo ?????? No dobrze, może przesadziłem, wszak to miejsce rzeczywiśce zarezerwowane dla niego. Może więc wobec tego powieście ją RAZEM z Jezusem, tyle że drugiej stronie, będzie taki gutsowny dwustronny krzyżyk, z jednej strony mężczyzna, z drugiej kobieta. Pupami do siebie, by było czysto i nieseksualnie, by się nieprowokowali. I wtedy będzie jeszcze koronny argument przeciwko gejom: kobieta i mężczyzna na krzyżu, a nie np. dwóch mężczyzn, czy sam prowokujący nagością Chrystus. I będzie powód by móc zacząć palić pederastów.

                  Dobry mam Echo pomysł?
                  • Gość: kix * nie prowokowali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 11:15
                • Gość: ave Re: Echo i jej odbytnica )))))))) IP: *.media4.pl 22.05.07, 15:30
                  Po pierwsze nie "jeszcze jeden", jestem kobietą, matką dwójki dzieci, jedno
                  jest niepełnosprawne od urodzenia, to był mój wybór, że jest na tym
                  świecie.Nikogo nie poklepuję po plecach, nie jestem lewaczką!Za to jestem od 16
                  lat żoną alkocholika, robiłam co mogłam aby przestał pić, ale niestety nie
                  udało się, od 2 lat sprawa o rozwód "wisi" w sądzie.Oprócz tego jestem
                  nieuleczalnie chora, mam toczeń, nie będę się rozpisywać tu o objawach, mam
                  jedne z najgorszych, choroba postępuje, oczywiście mogę żyć jeszcze kilka,
                  kilkanaście lat, teraz tak szybko nie pozwalają umierać.Trzecie dziecko w moim
                  przypadku to pętla na szyję, mam do odchowania jeszcze dwójkę( 8,15 lat).Jakoś
                  nie uśmiecha mi się bycie świętą na siłę.Wyprzedzając sugestię, że można się
                  zabezpieczyć przed niechcianą ciążą, od razu tłumaczę, ja nie mogę, jedyny
                  sposób to prezerwatywa, ale konia z rzędem temu kto namówi alkocholika żeby się
                  zabezpieczył, kiedy w pijanym amoku domaga się należnych mu praw
                  małżeńskich.Więc co może chcesz się zamienić?????????Życie dało mi w kość, ja
                  ponoszę konsekwencję moich wyborów, i życzę wszystkim aby mieli do tego prawo!
                  • Gość: Echo Re: Echo i jej odbytnica )))))))) IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 22.05.07, 15:47
                    >Za to jestem od 16
                    > lat żoną alkocholika, robiłam co mogłam aby przestał pić, ale niestety nie
                    > udało się, od 2 lat sprawa o rozwód "wisi" w sądzie.

                    Z alkoholikami nie jest latwo. Jesli nie mialas problemow z antykoncepcja, to
                    dlaczego nie poddalas sie sterylizacji? Ale nie o gdybanie chodzi. Masz problemy
                    materialne? Zwracalas sie do kogos o pomoc?

                    >Oprócz tego jestem
                    > nieuleczalnie chora, mam toczeń, nie będę się rozpisywać tu o objawach, mam
                    > jedne z najgorszych, choroba postępuje, oczywiście mogę żyć jeszcze kilka,
                    > kilkanaście lat, teraz tak szybko nie pozwalają umierać.

                    Jest wiele ludzi chorych na lupus. Mam kogos bliskiego z ta choroba. Cieszy sie
                    kazdym dniem. Ale absolutnie masz krzyz, i jestem przekonana ze katolickie
                    organizacje charytatywne moga Ci pomoc. Skontaktuj sie. Jesli nie odpowiedza, to
                    tylko z braku srodkow. Wtedy daj znac, a ja sie z nimi skontaktuje. Chce
                    zachowac anonimowosc w dzialaniach charytatywnych.

                    > ponoszę konsekwencję moich wyborów, i życzę wszystkim aby mieli do tego prawo!

                    Nie widze zeby ktokolwiek Ci zabronil wybrac meza, czy urodzic dziecko. Zamiast
                    sie rozczulac nad soba, sprobuj pomyslec ze nie zyjesz dla siebie i masz dzieci
                    dla ktorych warto zyc. Zgadza sie: to ze zyjesz nie bylo Twoim wyborem. Ale
                    sprobuj zrobic cos dobrego ze swoim zyciem.




                    Oprócz tego jestem
                    > nieuleczalnie chora, mam toczeń, nie będę się rozpisywać tu o objawach, mam
                    > jedne z najgorszych, choroba postępuje, oczywiście mogę żyć jeszcze kilka,
                    > kilkanaście lat, teraz tak szybko nie pozwalają umierać.
                    • Gość: ave Re: Echo i jej odbytnica )))))))) IP: *.media4.pl 22.05.07, 16:08
                      Coś ci powiem, nie znasz mnie i oceniłaś!Dlaczego miałam się poddawać
                      sterylizacji?Zresztą z tego co mi się o uszy obiło sterylizacja w Polsce jest
                      nielegalna , a ja o swojej chorobie dowiedziałam się mając 30 lat , wcześniej
                      byłam leczona na różne choroby, ale żaden lekarz nie zdiagnozował tej
                      głównej, oboje dzieci było już na tym świecie.Kocham moje dzieciaki, kocham
                      wszystkie dzieci, pracowałam jako opiekunka, oprócz dwójki swoich odchowałam
                      jeszcz 3 obcych.Co do mojej sytuacji materialnej, jest źle ale nie aż tak abym
                      musiała wyciągać ręke i prosić. choć jestem chora potrafię zadbać o siebie i
                      dzieci, a co do instytucji kościelnych i ich pomocy to nie będę tego
                      komentować, Nigdy nie wyciągam ręki po coś co mi się nie należy, są ludzie
                      bardziej potrzebujący niż ja. Moje dzieci nie mają może luksusów, ale chodzą
                      pożądnie ubrane( sama szyję) , najedzone, mają wszystko czego potrzebują, może
                      w nie najlepszym gatunku, ale mają!Syn jest uzdolniony muzycznie, niewidomy,
                      wożę go do dwóch szkół, pomagam ile mogę, aby kiedyś i on nie musiał wyciągać
                      ręki po pomoc.Córka, na razie jest zdrowa, co jakiś czas wykonuję jej wyniki na
                      przeciwciała, może mój los ją ominie i będzie zdrowa.Nigdy nie rozczulam się
                      też nad sobą, zagryzam zęby i walczę ile mi sił starcza.To co napisałam w
                      poprzednim poście było tylko po to abyś może zrozumiała że nie wszystkich
                      trzeba przekreślać, nie każdy kto uważa że aborcja w szczególnych przypadkach
                      jest wskazana.Nic nie ujmuję Ani, to była jej decyzja, ale jak wyczytałam ona
                      do końca miała nadzieję , że przeżyje i będzie mogła wychowywać swoje
                      dziecko, sama podjeła decyzję.ja też chcę mieć do tego prawo.Kocham moje
                      dzieciaki najbardziej na świeci, i to że jeszcze się nie załamałam
                      zawdzięczam tylko im.Chcę widzieć jak wyrastają na pożądnych ludzi, jak
                      zakładają rodziny, dlatego jeszcze raz piszę , jeśli będę zmuszona, podejmę
                      zupełnie inną decyzję, niż Ania.
                      • Gość: Echo Re: Echo i jej odbytnica )))))))) IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 22.05.07, 16:24
                        >Gość portalu: ave napisał(a):

                        > Coś ci powiem, nie znasz mnie i oceniłaś!Dlaczego miałam się poddawać
                        > sterylizacji?Zresztą z tego co mi się o uszy obiło sterylizacja w Polsce jest
                        > nielegalna , a ja o swojej chorobie dowiedziałam się mając 30 lat , wcześniej
                        > byłam leczona na różne choroby, ale żaden lekarz nie zdiagnozował tej
                        > głównej, oboje dzieci było już na tym świecie.

                        O sterylizacji pisalam w kontekscie meza-pijaka ktory nie chce zalozyc kondoma.
                        Jesli kondom Ci nie przeszkadza wiec inne metody tez sa. Jedna z nich to separacja.



                        > Kocham moje dzieciaki, kocham
                        > wszystkie dzieci, pracowałam jako opiekunka, oprócz dwójki swoich odchowałam
                        > jeszcz 3 obcych.Co do mojej sytuacji materialnej, jest źle ale nie aż tak abym
                        > musiała wyciągać ręke i prosić. choć jestem chora potrafię zadbać o siebie i
                        > dzieci, a co do instytucji kościelnych i ich pomocy to nie będę tego
                        > komentować, Nigdy nie wyciągam ręki po coś co mi się nie należy, są ludzie
                        > bardziej potrzebujący niż ja. Moje dzieci nie mają może luksusów, ale chodzą
                        > pożądnie ubrane( sama szyję) , najedzone, mają wszystko czego potrzebują, może
                        > w nie najlepszym gatunku, ale mają!Syn jest uzdolniony muzycznie, niewidomy,
                        > wożę go do dwóch szkół, pomagam ile mogę, aby kiedyś i on nie musiał wyciągać
                        > ręki po pomoc.Córka, na razie jest zdrowa, co jakiś czas wykonuję jej wyniki >na

                        Czyli nie wygladasz na zaszczuta zone pijaka. Choroba tez nie wyglada na bardzo
                        agresywna skoro mozez byc tak aktywna. Myslalam ze masz dziecko niedorozwiniete,
                        a tutaj okazuje sie ze masz uzdolnionego syna. Jest sie czym cieszyc.


                        > przeciwciała, może mój los ją ominie i będzie zdrowa.Nigdy nie rozczulam się
                        > też nad sobą, zagryzam zęby i walczę ile mi sił starcza.To co napisałam w
                        > poprzednim poście było tylko po to abyś może zrozumiała że nie wszystkich
                        > trzeba przekreślać, nie każdy kto uważa że aborcja w szczególnych przypadkach
                        > jest wskazana.

                        Wcale Cie nie przekreslilam. Podziwialam. Chcialam pomoc. Nawet nie walcze z
                        Twoimi bykami ortograficznymi chociaz to mi mowi ze nie masz zbyt wielu klas,
                        ale radzisz sobie dobrze.

                        >Nic nie ujmuję Ani, to była jej decyzja, ale jak wyczytałam ona
                        > do końca miała nadzieję , że przeżyje i będzie mogła wychowywać swoje
                        > dziecko, sama podjeła decyzję.ja też chcę mieć do tego prawo.

                        Do czego chcesz miec prawo. Do zabicia niewidomego syna? Zaczynam tracic
                        cierpliwosc.


                        >Kocham moje
                        > dzieciaki najbardziej na świeci, i to że jeszcze się nie załamałam
                        > zawdzięczam tylko im.Chcę widzieć jak wyrastają na pożądnych ludzi, jak
                        > zakładają rodziny, dlatego jeszcze raz piszę , jeśli będę zmuszona, podejmę
                        > zupełnie inną decyzję, niż Ania.

                        Najpierw podejmij decyzje o NIE ZAJSCIU W CIAZE! Jestes w trakcie rozwodu i
                        nieuleczalnie chora. To bylby przyklad kompletnego braku odpowiedzialnosci.
                        Ogolnie widze ze nadymasz sie bardzo zeby do wszystkich nieszczesc zrobic
                        jeszcze skrobanke.
                        • Gość: Echo I jeszcze jedno: IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 22.05.07, 16:30
                          >Kocham moje
                          > dzieciaki najbardziej na świeci, i to że jeszcze się nie załamałam
                          > zawdzięczam tylko im.Chcę widzieć jak wyrastają na pożądnych ludzi, jak
                          > zakładają rodziny, dlatego jeszcze raz piszę , jeśli będę zmuszona, podejmę
                          > zupełnie inną decyzję, niż Ania.

                          Pamietaj ze dla Ani to bylo pierwsze dziecko. Raz zaczniesz chemoterapie mozesz
                          sie pozegnac z mozliwoscia posiadania nastepnych dzieci. Ty masz dzieci i
                          piszesz ze trzymaja Cie przy zyciu. Widze ze nie tylko srodki antykoncepcyjne
                          ale aborcja tez nie jest dla Ciebie problemem. Dlatego zapomnij o nastepnych
                          dzieciach. Sterylizacja nie jest zakazana w Polsce (jesli nie mozesz powstrzymac
                          sie od kontaktow z mezem pijakiem).
                          • Gość: ave Re: I jeszcze jedno: IP: *.media4.pl 22.05.07, 16:56
                            Nie widzę sensu naszej dalszej rozmowy.Jak niby miałam bym wysterylizować męża?
                            sama? Jeśli on nie przyznaje się do tego że jest alkoholikiem, nie chce podjąć
                            leczenia?Zrobiłam wszystko co w mojej mocy aby przestał pić.Co do
                            antykoncepcji , nie jest mi obca, po prostu nie mogę brać hormonów ,spirali nie
                            ma na co założyć, a jak mam się bronić kiedy mąż przychodzi pijany i bierze
                            siłą? czy uważasz mnie za sadystkę lud sadomasochistkę której przyjemność
                            sprawia kontakt fizyczny z pijanym, brutalnym mężczyzną?Co do moich błędów
                            ortograficznych, mam wykształcenie średnie, techniczne, ale pisząc post , nie
                            zastanawiałam się nad tym czy je robię, zastanawiałam się jak przekazać ci
                            swoją sytuację abyś zrozumiała moje poglądy.Nie jestem zwolenniczką aborcji na
                            życzenie!Co do tego że jestem aktywna, po prostu staram się nie poddawać, nigdy
                            tego nie zrozumiecz dopóki nie będziesz w takiej samej sytuacji.Twoim zdaniem
                            mam się położycz i zacząć umierać? Ja nie chcę umierać, wbrew wszystkiemu
                            staram się być optymistką.Podjełam też leczenie dla żon alkoholików, tam uczą
                            aby sie nie poddawać, nie jest moją winą że mąż pije, kiedy się poznaliśmy nie
                            pił!Zle też zrozumiałaś fragment o mojej i Ani sytuacji.Nie wiem skąd ci
                            przyszło do głowy że chciałabym zabić niewidomego syna? Ja tylko napisałam
                            że poddała bym się aborcji teraz, jeśli doszło by do tego.Zresztą to nie ty
                            będziesz kiedyś rozliczysz mnie z grzechów.Może zakończę cytatem " Kto jest bez
                            winy niech pierwszy żuci kamień!"
                            ps. za propozycję pomocy oczywiście bardzo dziękuję , ale nie.
                            • tomekjot Re: I jeszcze jedno: 22.05.07, 17:04
                              To twój mąz w takim razie to wielokrotny gwałciciel i powinen już dawno
                              siedzieć za kratkami Nie widzę sensu naszej dalszej rozmowy.Jak niby miałam bym
                              wysterylizować męża?
                              > sama? Jeśli on nie przyznaje się do tego że jest alkoholikiem, nie chce
                              podjąć
                              > leczenia?Zrobiłam wszystko co w mojej mocy aby przestał pić.Co do
                              > antykoncepcji , nie jest mi obca, po prostu nie mogę brać hormonów ,spirali
                              nie
                              >
                              > ma na co założyć, a jak mam się bronić kiedy mąż przychodzi pijany i bierze
                              > siłą? czy uważasz mnie za sadystkę lud sadomasochistkę której przyjemność
                              > sprawia kontakt fizyczny z pijanym, brutalnym mężczyzną?Co do moich błędów
                              > ortograficznych, mam wykształcenie średnie, techniczne, ale pisząc post , nie
                              > zastanawiałam się nad tym czy je robię, zastanawiałam się jak przekazać ci
                              > swoją sytuację abyś zrozumiała moje poglądy.Nie jestem zwolenniczką aborcji
                              na
                              > życzenie!Co do tego że jestem aktywna, po prostu staram się nie poddawać,
                              nigdy
                              >
                              > tego nie zrozumiecz dopóki nie będziesz w takiej samej sytuacji.Twoim zdaniem
                              > mam się położycz i zacząć umierać? Ja nie chcę umierać, wbrew wszystkiemu
                              > staram się być optymistką.Podjełam też leczenie dla żon alkoholików, tam uczą
                              > aby sie nie poddawać, nie jest moją winą że mąż pije, kiedy się poznaliśmy
                              nie
                              > pił!Zle też zrozumiałaś fragment o mojej i Ani sytuacji.Nie wiem skąd ci
                              > przyszło do głowy że chciałabym zabić niewidomego syna? Ja tylko napisałam
                              > że poddała bym się aborcji teraz, jeśli doszło by do tego.Zresztą to nie ty
                              > będziesz kiedyś rozliczysz mnie z grzechów.Może zakończę cytatem " Kto jest
                              bez
                              >
                              > winy niech pierwszy żuci kamień!"
                              > ps. za propozycję pomocy oczywiście bardzo dziękuję , ale nie.
                            • Gość: Echo Re: I jeszcze jedno: IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 22.05.07, 17:18
                              > Nie widzę sensu naszej dalszej rozmowy.Jak niby miałam bym wysterylizować męża?
                              > sama? Jeśli on nie przyznaje się do tego że jest alkoholikiem, nie chce podjąć
                              > leczenia?Zrobiłam wszystko co w mojej mocy aby przestał pić.Co do
                              > antykoncepcji , nie jest mi obca, po prostu nie mogę brać hormonów ,spirali nie
                              >
                              > ma na co założyć, a jak mam się bronić kiedy mąż przychodzi pijany i bierze
                              > siłą? czy uważasz mnie za sadystkę lud sadomasochistkę której przyjemność
                              > sprawia kontakt fizyczny z pijanym, brutalnym mężczyzną?

                              Aha. Jestes od dwoch lat w trakcie rozwodu i nie jestes w stanie nawet zalatwic
                              separacji. To jest najwyzej jeden dzien w sadzie.

                              >o do moich błędów
                              > ortograficznych, mam wykształcenie średnie, techniczne, ale pisząc post , nie
                              > zastanawiałam się nad tym czy je robię, zastanawiałam się jak przekazać ci
                              > swoją sytuację abyś zrozumiała moje poglądy.

                              Zupelnie nie rozumiem Twoich pogladow. Moze dlatego ze
                              widze duzo niekonsekwencji i bledow logicznych, nie tylko ortograficznych.
                              Wszystkie do kupy maja uzasadnic Twoja juz zaplanowana aborcje (nawet jesli
                              jeszcze nie jestes w ciazy). Nie jestes w stanie zrobic nic. Dostac separacji
                              sadownej. Poprosic organizacje charytatywne o pomoc w wyprowadzeniu sie z
                              dziecmi od meza pijaka ktory cie naduzywa. Szczegolnie ze nic dobrego nie masz
                              do powiedzenia o tych co mogliby Ci pomoc.




                              >Nie jestem zwolenniczką aborcji na
                              > życzenie!Co do tego że jestem aktywna, po prostu staram się nie poddawać, nigdy
                              >
                              > tego nie zrozumiecz dopóki nie będziesz w takiej samej sytuacji.Twoim zdaniem
                              > mam się położycz i zacząć umierać? Ja nie chcę umierać, wbrew wszystkiemu
                              > staram się być optymistką.

                              Wlasnie pisalam ze masz dla kogo zyc, a Ty ze ja chce Twojej smierci. Bardzo
                              wielu tak mnie atakuje z braku argumentow.

                              >Podjełam też leczenie dla żon alkoholików, tam uczą
                              > aby sie nie poddawać, nie jest moją winą że mąż pije, kiedy się poznaliśmy nie
                              > pił!

                              To jest oczywiste. Teraz pije i brutalnie Cie naduzywa. Jestes w trakcie
                              rozwodu. Co chcesz powiedziec?


                              >Zle też zrozumiałaś fragment o mojej i Ani sytuacji.Nie wiem skąd ci
                              > przyszło do głowy że chciałabym zabić niewidomego syna? Ja tylko napisałam
                              > że poddała bym się aborcji teraz, jeśli doszło by do tego.Zresztą to nie ty
                              > będziesz kiedyś rozliczysz mnie z grzechów.Może zakończę cytatem " Kto jest bez
                              >
                              > winy niech pierwszy żuci kamień!"

                              Nie bede niczym "żucac" ale cos mi sie wydaje ze Ty dopiero planujesz grzech (i
                              to potworny), mimo ze masz tyle o niebo lepszych alternatyw. A to wszystko ma
                              uzasadnic aborcje. Cienko. Oj cienko!

                              > ps. za propozycję pomocy oczywiście bardzo dziękuję , ale nie

                              Masz racje. Ty nie jestes w klopotach materialnych. Masz tylko troszke
                              poprzestawiane w glowie bo za duzo czytasz o tym co postempactwo "żuca" tutaj
                              nt. aborcji. Wyglada ze ta wypowiedz to bardzo smutna prowokacja:((
                              • Gość: ave Re: I jeszcze jedno: IP: *.media4.pl 22.05.07, 17:37
                                Wiesz co współczuję ci, jesteś naprawdę bardzo ograniczoną osoba , która widzi
                                tylko koniec własnego nosa i uważa że jej poglądy są jedyne i niepodważalne.To
                                nie jest prowokacja, nie mam już siły nawet nadal z tobą dyskutować, bo i tak
                                niczego nie zrozumiesz.Z tego co wcześniej wyczytałam, mieszkasz podobno w
                                stanach, może wróć do polski i powalcz trochę w naszych sądach, albo wejdź na
                                forum samotnych matek i poczytaj troszkę, wtedy może trochę cię oświeci jak
                                działają sądy w polsce.Uważasz że jestem nielogiczna i niekonsekwentna , a ty
                                jesteś?Dziwisz się że nie wyglądam na zonę alkocholika , czyli masz już
                                wyrobiony stereotyp takiej kobiety a ja nie wpasowałam się w ramki?A może
                                zabolało ci to że nie chcę twojej pomocy? Życie mnie nauczyło, że jak masz na
                                kogoś liczyć to licz na siebie i tego się trzymam.
                          • Gość: kix Bzdury jak zwykle wypisujesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 18:22
                            Echo nabzdurzyło:

                            >STERYLIZACJA NIE JEST ZAKAZANA W POLSCE (jesli nie mozesz powstrzymac
                            >sie od kontaktow z mezem pijakiem).

                            Otóż uświadamiam szanowną dewotkę forum, panią "profesor" od kadzidła, że STERYLIZACJA JEST W POLSCE ZAKAZANA PRAWEM.

                            Jest ten czyn penalizowany art.155 kk.

                            A brzmi on następująco:
                            =========
                            Art. 155
                            KTO POZBAWIA CZŁOWIEKA wzroku, słuchu, mowy, ZDOLNOŚCI PŁODZENIA albo
                            powoduje inne ciężkie kalectwo, ciężką chorobę nieuleczalną lub długotrwałą, chorobę zazwyczaj zagrażającą życiu, trwałą chorobę, trwałą całkowitą lub znaczną niezdolność do pracy w zawodzie albo trwałe poważne zeszpecenie ciała,
                            podlega karze więzienia od roku do lat 10.
                            =========

                            Nie wypisuj więc głupot jak masz braki w wiedzy. Z łaski swojej. Dziękuję.
                            • Gość: Echo Re: Bzdury jak zwykle wypisujesz IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 22.05.07, 23:06
                              > Echo nabzdurzyło:
                              >
                              > >STERYLIZACJA NIE JEST ZAKAZANA W POLSCE (jesli nie mozesz powstrzymac
                              > >sie od kontaktow z mezem pijakiem).
                              >
                              > Otóż uświadamiam szanowną dewotkę forum, panią "profesor" od kadzidła, że STERY
                              > LIZACJA JEST W POLSCE ZAKAZANA PRAWEM.

                              Gdybys chociaz polowe chamstwa zamienil na chec zrozumienia kontekstu w ktorym
                              pisze, to moze bys zlapal ze chodzi o te konkretna kobiete w jej konkretnej
                              sytuacji. Artykul 155 ma te same wyjatki dla kobiet co ustawa aborcyjna i
                              dotyczy kobiet ktore nie moga zajsc w ciaze ze wzgledu na zagrozenie zdrowia
                              albo zycia. Wlasnie o tym pisalam, kiedy ta pani rozwazala aborcje w zamian.
                              • Gość: kix Echo, katolacki kłamczuch przebrzydły ))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 11:03
                                Ha, dałaś się złapać jak dziecko )))

                                Po pierwsze, sprawdzałem twoją znajomość polskiego prawa. Jest beznadziejna.
                                Nawet nie poznałaś, że po prostu cię okłamałem. Bo nie jest to art. 155, tylko
                                art. 156 ))))) (co już daje do myślenia, że nie wiesz o czym piszesz, skoro nie
                                znasz regulacji prawnych)

                                Po drugie, tu masz CAŁY art.156 i NIGDZIE NIE MA W NIM TAKSATYWNIE WYMIENIONYCH
                                ŻADNYCH WYJĄTKÓW:
                                ================
                                Art. 156. § 1. Kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci:
                                1) pozbawienia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia,
                                2) innego ciężkiego kalectwa, ciężkiej choroby nieuleczalnej lub długotrwałej,
                                choroby realnie zagrażającej życiu, trwałej choroby psychicznej, całkowitej albo
                                znacznej trwałej niezdolności do pracy w zawodzie lub trwałego, istotnego
                                zeszpecenia lub zniekształcenia ciała,
                                podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
                                § 2. Jeżeli sprawca działa nieumyślnie,
                                podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
                                § 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 jest śmierć człowieka, sprawca
                                podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.
                                ===============

                                Po trzecie - ośmieszasz się jak zwykle próbujac być omnipotentną, a nie wiesz o
                                czym piszesz. Powtórzę ci więc: STERYLIZACJA JEST W POLSCE ZABRONIONA PRAWEM !!!
                                Kontekst (o którym wspominasz) nie ma tu nic do rzeczy. Paragraf to paragraf i
                                prokurator nie będzie się lekarza pytał o żaden kontekst, w którym on dokonał
                                sterylizacji.

                                Kompromitujesz się więc - nie pierwszy raz zresztą.
                                • Gość: Echo Z chamstwem nie da sie dyskutowac IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 23.05.07, 16:36
                                  Nawet nie zwrocilam uwagi na numer, bo nie robie trickow wiec ich nie oczekuje.
                                  Moja corka praktykuje prawo w Polsce i wiedzialam o przypadkach sterylizacji
                                  wiec bylam pewna. Tutaj masz dowod:

                                  www.prawoipolityka.friko.pl/ciekawostki.htm
                                  "Jak od każdej reguły tak i tu jest wyjątek. Sterylizacja jest możliwa jedynie u
                                  kobiety, w przypadku, kiedy kolejna ciąża byłaby zagrożeniem dla jej zdrowia lub
                                  życia i to na jej wyraźną prośbę."
                                  • Gość: Echo Teraz oczekuje przeprosin IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 23.05.07, 16:44
                                    Gość portalu: Echo napisał(a):

                                    > Nawet nie zwrocilam uwagi na numer, bo nie robie trickow wiec ich nie oczekuje.
                                    > Moja corka praktykuje prawo w Polsce i wiedzialam o przypadkach sterylizacji
                                    > wiec bylam pewna. Tutaj masz dowod:
                                    >
                                    > www.prawoipolityka.friko.pl/ciekawostki.htm
                                    > "Jak od każdej reguły tak i tu jest wyjątek. Sterylizacja jest możliwa jedynie
                                    > u
                                    > kobiety, w przypadku, kiedy kolejna ciąża byłaby zagrożeniem dla jej zdrowia lu
                                    > b
                                    > życia i to na jej wyraźną prośbę."
                                    • Gość: ave Re: Teraz oczekuje przeprosin IP: *.media4.pl 23.05.07, 17:04
                                      A jak odniesiesz się do tego?
                                      "W mediach, np. internetowych, panuje powszechne przekonanie, że sterylizacja
                                      (antykoncepcyjna) jest prawnie zakazana. Należy pamiętać, że nie istnieje żaden
                                      przepis odnoszący się do dobrowolnej sterylizacji wykonywanej z celu
                                      zabezpieczenia antykoncepcyjnego.

                                      Kontrowersje wokół aktualnego stanu prawnego powodują, że w praktyce
                                      sterylizacja na życzenie traktowana jako trwała metoda zapobiegania ciąży,
                                      praktycznie nie jest dostępna nawet ze względów medycznych u kobiet."
                                      Dobrowolna sterylizacja a nauka Kościoła:



                                      "Kościół jednoznacznie zakazuje sterylizacji jako metody zapobiegania ciąży,
                                      traktując ją jako grzech ciężki.[2] "
                                      Widać że nie mieszkasz w Polsce.
                                      www.federa.org.pl/?page=article&catid=820&lang=1

                                      • Gość: Echo Re: Teraz oczekuje przeprosin IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 23.05.07, 17:13
                                        > "W mediach, np. internetowych, panuje powszechne przekonanie, że sterylizacja
                                        > (antykoncepcyjna) jest prawnie zakazana. Należy pamiętać, że nie istnieje żaden

                                        Media internetowe to jedna sprawa, prawo to zupelnie inna.


                                        > "Kościół jednoznacznie zakazuje sterylizacji jako metody zapobiegania ciąży,
                                        > traktując ją jako grzech ciężki.[2] "
                                        > Widać że nie mieszkasz w Polsce.

                                        Oczywiscie ze wiem co Kosciol naucza. Ale skoro uwazasz ze nie masz innego
                                        wyjscia i z gory planujesz aborcje, to moze wybierz chociaz mniejsze zlo. Jestes
                                        chora, masz meza pijaka z ktorym nie mozesz sie rozwiesc, urodzilas niewidome
                                        dziecko, nie mozesz uzywac zadnych srodkow antykoncepcyjnych wiec odwolaj sie do
                                        prawa. Nawet jesli ci ktos wciska ze zycie ludzkie nie jest ludzkie, powinnas
                                        miec co do tego watpliwosci. Aborcja jest przerwaniem ludzkiego zycia czyli
                                        morderstwem. Planowanie aborcji zanim sie zajdzie w ciaze to premedytacja.
                                    • Gość: kix Za słabe masz argumenty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 17:07
                                      Nie karm mnie proszę cytatami ze źródła nie wiadomo jakiego pochodzenia (prawoipolityka.friko (!!!).pl).

                                      Wiem jak wygląda praktyka w tym zakresie - moja serdeczna przyjaciółka jest pielęgniarką urologiczną, więc wiem że lekarze nie podejmują się w Polsce tego typu zabiegów z obawy przed prokuratorem (przestępstwo ścigane z urzędu).

                                      Paragraf dostałaś, a ty mi tu szafujesz jakimś komentarzem. Przedstaw wyjątek w akcie normatywnym (a nie zrobisz tego, bo takiego wyjątku w polskim prawie nie ma - w przeciwieństwie do aborcji), a wtedy przeproszę. Naprawdę nie interesują mnie komentarze ludzi, którzy nie wiedzą o czym piszą. A córcię poproś, by lepiej się uczyła, bo inaczej skończy jako profesor od kadzidła, jak ty.
                                      • Gość: Echo Re: Za słabe masz argumenty IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 23.05.07, 17:17
                                        > Wiem jak wygląda praktyka w tym zakresie - moja serdeczna przyjaciółka jest pie
                                        > lęgniarką urologiczną, więc wiem że lekarze nie podejmują się w Polsce tego typ
                                        > u zabiegów z obawy przed prokuratorem (przestępstwo ścigane z urzędu).

                                        Sterylizacje robi sie NA POLECENIE sadu. Najpierw trzeba isc do sedziego i
                                        przedstawic sytuacje, dostac werdykt a potem pojsc do lekarza. Nie NA ODWROT!
                                        • Gość: Echo Tutaj jest szczegolowa analiza prawna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 23.05.07, 17:28
                                          "Legalna natomiast pozostaje sterylizacja przeprowadzana w celu leczniczym,
                                          np. wówczas, gdy ci1¿a lub poród wi1za3by siê z zagro¿eniami zdrowotnymi
                                          dla kobiety."


                                          www.google.com/search?hl=en&lr=&as_qdr=all&q=wyjatek+%22sterylizacja%22+156&btnG=Search
                                          • Gość: kix Pamiętasz jeszcze w ogóle co było istotą sporu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 18:58
                                            Bo odnoszę wrażenie, że szybko zapomniałaś. Przypomnij sobie czytając poprzednie posty, zwłaszcza swoje.
                                            • Gość: Echo Re: Pamiętasz jeszcze w ogóle co było istotą spor IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.05.07, 04:10

                                              > Bo odnoszę wrażenie, że szybko zapomniałaś. Przypomnij sobie czytając poprzedni
                                              > e posty, zwłaszcza swoje.

                                              Zaczelo sie od tego, ze ave twierdzila ze jak zajdzie w ciaze to bedzie miala
                                              aborcje, i nie ma innego wyjscia. Mam wiele wspolczucia dla jej sytuacji, ale
                                              jesli nie ma wyjscia, to powinna wybrac mniejsze zlo. Wiedzialam z rodzinnych
                                              powiazan ze sa kobiety sterylizowane w Polsce, wiec powiedzialam ze sterylizacja
                                              jest nieporownanie mniejszym zlem niz zbrodnia aborcji. Ty sie uczepiles ze nie
                                              znam prawa, ze jestem katolaczka, klamczuchem etc, bo sterylizacja jest
                                              nielegalna bez wyjatkow. Zaczales mnie pouczac w najbardziej chamski sposob. Gdy
                                              ci pokazalam ze nie masz racji i powinienes przeprosic, zaczynasz kluczyc. Nie
                                              jestem zaskoczona.
                                              • Gość: kix Geriavit polecam na sklerozę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 10:22
                                                Czyli nie wiele pamiętasz. Proponuję stosowny dla twego wieku preparat - Geriavit (pewnie w tych swoich wyidelizowanych Stanach macie jakiś substytut - więc zapraszam do kupna).

                                                A Echo nabzdurzyło tak:

                                                >STERYLIZACJA NIE JEST ZAKAZANA W POLSCE (jesli nie mozesz powstrzymac
                                                >sie od kontaktow z mezem pijakiem).

                                                Podałem ci przepis prawny, który reguluje w Polsce sterylizację (art.156 kk).

                                                Nie podałaś do tej pory, żadnego kontrargumentu prawnego, który stałby w przeciwwadze do przytoczonych przeze mnie zasad, skodyfikowanych. Co więcej..... podajesz źródła (www.federa.org !!!) nie rozumiejąc istoty zawartych tam słów !!! (zapytam jeszcze dodatkowo: masz świadomość na jakie źródła się powołałaś? wiesz czym jest Federa? wiesz o co walczy? uświadomię cię: właśnie o prawo do sterylizacji !!! i dokument, który powołałaś w linku jest ich analizą prawną, na podstawie której państwo polskie jako instytucja winno doprowadzić do zmiany przepisów prawnych, by UMOŻLIWIĆ STERYLIZACJĘ !!! - tak więc nawet nie wiesz babciu co cytujesz !!!) To dopiero POSTULATY !!!

                                                Ja nigdzie, w żadnym słowie napisanym o sterylizacji nie napisałem, że zabiegów sterylizacji się nie dokonuje - nie raczysz tego zauważyć. Pisałem o POLSKIM STANIE PRAWNYM, który ZABRANIA DOKONYWANIA STERYLIZACJI. Oczywiście, w przypadkach zagrożenia życia KAŻDY zabieg ku jego ratowaniu będzie wykonany. To oczywiste - i nie z tym polemizowałem. Polemizowałem natomiast z twoim stwierdzeniem "sterylizacja nie jest zakazana w Polsce" (w kontekście "jeśli nie możesz powstrzymać się od kontaktów z mężem pijakiem). A to stwierdzenie nie tyle nawet błędne, co nieprawdziwe. Bo byłaby to sterylizacja antykoncepcyjna.

                                                Poproś swoją córcię, by kolokwialnie pisząc "nie wsadzała cię na miny" podsuwając ci publikacje, których ani ona sama ani ty nie jesteście w stanie zrozumieć.

                                                Ośmieszyłaś się powołując się na dokumenty Federy, organizacji która walczy o prawa kobiet do aborcji, sterylizacji i seksualnej edukacji. Dla ciebie to powinien być dokument szatański, a bezmyślnie powołałaś się na niego. W dodatku nie znając przyczyny z której on powstał. Powtórzę ci: analiza dokonana przez Federę jest POSTULATEM. A nie żadną obowiązującą wykładnią prawa (a szkoda).

                                                W Polsce sterylizacja jest ZAKAZANA PRAWEM, co nie oznacza że nie wykonuje się jej w przypadkach koniecznych dla ratowania zdrowia czy życia, ale nie jako metoda antykoncepcyjna (a taki był kontekst słów, które są w nagłówku tego postu - "jeśli nie potrafisz powstrzymać się od kontaktów z mężem pijakiem" - w dodatku tymi słowami sugerujesz, jakoby to ave musiało się od czegoś powstrzymywać).

                                                Tragedia. Jeśli ty masz takie problemy z analizą i syntezą tak prostych treści, to aż boję się pomyśleć jak zdobywałaś swoje wykształcenie. Choc..... jest tu u nas w Polsce taki pan profesor, który uważa że smok wawelski był dinozaurem współcześnie żyjącym człowiekowi, więc pewnie jest ci ów profesor intelektualnie bardzo bliski.
                                        • Gość: Echo Re: Za słabe masz argumenty IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 23.05.07, 17:39
                                          Jesli nie wiesz gdzie to jest, zaladuj .pdf pod tytulem:

                                          "Stan prawny na 30 wrzesnia 2006"

                                          Ostatni paragraf jest prosty. Przeczytaj i przepros. Jesli nie mnie, to moja corke
                                          ktora przeslala mi te publikacje.
                                • Gość: Echo kix, lewacki kłamczuch przebrzydły ))) IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.05.07, 16:49
                                  Przedtem:

                                  >Paragraf dostałaś, a ty mi tu szafujesz jakimś komentarzem. Przedstaw wyjątek w
                                  >akcie
                                  >normatywnym (a nie zrobisz tego, bo takiego wyjątku w polskim prawie nie ma - w
                                  >przeciwieństwie do aborcji), a wtedy przeproszę.

                                  Teraz:

                                  >Ja nigdzie, w żadnym słowie napisanym o sterylizacji nie napisałem, że zabiegów
                                  >sterylizacji się nie dokonuje. Oczywiście, w przypadkach
                                  >zagrożenia życia KAŻDY zabieg ku jego ratowaniu będzie wykonany.



                                  > STERYLIZACJA JEST W POLSCE ZABRONIONA PRAWEM !!!
                                  >Kontekst (o którym wspominasz) nie ma tu nic do rzeczy. Paragraf to paragraf i
                                  >prokurator nie będzie się lekarza pytał o żaden kontekst, w którym on dokonał
                                  >sterylizacji.

                                  Nie wypisuj więc głupot jak masz braki w wiedzy. Z łaski swojej. Dziękuję.


                                  • Gość: kix Echo, kompletny brak honoru, żenada !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 17:18
                                    Kompromitujesz się nie wiedząc co cytujesz (Federa.org - organizacja WALCZĄCA O MOŻNOŚĆ DOKONYWANIA STERYLIZACJI !!!). Jesteś żenująca.
                                    • Gość: Echo Re: Echo, kompletny brak honoru, żenada !!! IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.05.07, 17:44
                                      Kompromitujesz się nie wiedząc co cytujesz (Federa.org - organizacja WALCZĄCA O
                                      > MOŻNOŚĆ DOKONYWANIA STERYLIZACJI !!!). Jesteś żenująca.

                                      Podalam lewackie zrodlo bo inaczej bys nie uwierzyl.
                                      • Gość: kix Kolokwialnie pisząc.... dałaś.... ciała )))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 01:46
                                        >Podalam lewackie zrodlo bo inaczej bys nie uwierzył

                                        Tłumaczysz się jak małe dziecko, ale ponoć na starość się człowiek robi infantylny, więc to wszystko tłumaczy.

                                        Skompromitowałaś się cytując Federę, która tym dokumentem DOPIERO CHCE WALCZYĆ o dopuszczalność sterylizacji (stąd taka ich wykładnia - skądinąd słuszna). A ty przyjełaś postulaty Federy za wykładnię obowiązującego prawa ))))))))))

                                        Powtórzę: córcia coś ci się o...bija na tym prawie ))))))))
                                        • Gość: Echo Kolokwialnie pisząc.... dałeś.... tyłu )))) IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 25.05.07, 03:18
                                          > Skompromitowałaś się cytując Federę, która tym dokumentem DOPIERO CHCE WALCZYĆ

                                          Podalam ci inne zrodlo, wiec kwestionowales "slabe argumenty".
                                          Napisalam wiec do corki zeby mi cos poslala, bo nie moge przekonac kogos z
                                          lewoskretnym udarem mozgu. Wiec dala mi Federe, gdzie z lewicowych ust plynie
                                          cos czego nie byles w stanie kwestionowac. Teraz atakujesz mnie ze uzywam
                                          lewicowych zrodel. Zapewniam cie ze to nie oznacza poparcia dla lewicy i jej
                                          agendy.
                                          • Gość: kix Tłumacz się dalej, śmiało ))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 10:56
                                            Twoja zdolność rozumienia treści pisanych jest zatrważająca.

                                            Ale wiesz co? Ja to nawet cię lubię. Nikt bowiem nie robi tutaj na forum lepszej roboty w zniechęcaniu do katolicyzmu co ty !!! )))))) Gdyby chrześcijaństwo miało samych takich misjonarzy jak ty, dawno byśmy się już od niego uwolnili )))) Pisz więc dużo i równie ciekawie i błyskotliwie co do tej pory. Okraszaj to epitetami - jak masz w zwyczaju - po prostu bądź sobą ))))
                                            • Gość: michelle Re: Tłumacz się dalej, śmiało ))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 11:37
                                              Nikt bowiem nie robi tutaj na forum lepsz
                                              > ej roboty w zniechęcaniu do katolicyzmu co ty !!! )))))) Gdyby
                                              chrześcijaństwo
                                              > miało samych takich misjonarzy jak ty, dawno byśmy się już od niego
                                              uwolnili ))

                                              Dokladnie tak jest. Nikt tak dobrze nie zniecheca do katolickiej ideologiii jak
                                              echo. Swoja zakalamana, paskudna postawa daje tak piekny przyklad milosiernej
                                              katoliczki, ze nikt przy zdrowych zmyslach nie bedzie traktowal jej serio.

                                              > )) Pisz więc dużo i równie ciekawie i błyskotliwie co do tej pory. Okraszaj
                                              to
                                              > epitetami - jak masz w zwyczaju - po prostu bądź sobą ))))
                                              Ona bedzie pisac nawet bez zachet, przeciez to jej misja- nawracanie i
                                              ratowanie chorej Europy, zdalnie z moralnej, cudownej Ameryki ;-))

                                              • Gość: Echo Re: Tłumacz się dalej, śmiało ))))) IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 25.05.07, 16:09
                                                > Ona bedzie pisac nawet bez zachet, przeciez to jej misja- nawracanie i
                                                > ratowanie chorej Europy, zdalnie z moralnej, cudownej Ameryki ;-))

                                                Alez mnie wcale nie zalezy zeby z was zrobic katolikow. Licze na zwiekszenie
                                                zdrowia lewicy poprzez zwiekszenie aborcji, kontracepcji, rozwodow,
                                                sterylizacji, eutanazji etc. Socjalizmu przeczekac sie nie da, wiec lepiej zeby
                                                socjalizm przeczekal sie sam.
                                                • Gość: kix Re: Tłumacz się dalej, śmiało ))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 11:10
                                                  Tyle, że ja z socjalizmem mam tyle wspólnego, co z ty z baletem z Teatru Bolszoj.
                                                  • Gość: Echo Re: Tłumacz się dalej, śmiało ))))) IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 26.05.07, 18:28
                                                    > Tyle, że ja z socjalizmem mam tyle wspólnego, co z ty z baletem z Teatru Bolszo
                                                    > j.

                                                    No ale najswietsze idealy obecnego lewactwa: aborcja, kontracepcja, rozwody,
                                                    sterylizacja, eutanazja sa ci bliskie. Nie wykrecaj sie.
                                                  • Gość: kix Re: Tłumacz się dalej, śmiało ))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 16:27
                                                    >No ale najswietsze idealy obecnego lewactwa: aborcja, kontracepcja, rozwody,
                                                    >sterylizacja, eutanazja sa ci bliskie. Nie wykrecaj sie.

                                                    To nie jest lewactwo, tylko to jest myśl liberalna. Zwłaszcza dla wykształconej osoby (a za taką się podajesz) winno to być dostrzegalne i oczywiste. Socjalistów, komunistów, lewaków, lewicowców lubię tak samo jak konserwatywne oszołomstwo. Powtarzam ci, jestem liberałem. Ekonomicznie i gospodarczo jestem bardziej prawicowy niż ty - zapewniam. A że w kwestiach etyczno-moralnych jestem za postępem...... i nie chcę konserwować średniowiecznych zasad obyczajowych - to jest właśnie społeczna myśl liberalna.

                                                    I szanuję ludzi, bez względu na to z kim sypiają, gdzie wsadzają swoje członki, jaki mają kolor skóry, jak pachną, czy piszą lewą czy prawą ręką i czy byli ochrzczeni czy nie.

                                                    LIBERAŁ nie lewak - a jak nie potrafisz tego odróżnić, to miej świadomość że masz braki w wiedzy i wykształceniu.
                    • wdakra Re: Echo i jej odbytnica )))))))) 22.05.07, 16:36
                      Wolałabym zdechnąć z głodu lub kraść, niz skorzystac z pomocy jakiegokolwiek
                      indywiduum twego pokroju.
                      • Gość: Echo Re: Echo i jej odbytnica )))))))) IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 22.05.07, 16:53
                        > Wolałabym zdechnąć z głodu lub kraść, niz skorzystac z pomocy jakiegokolwiek
                        > indywiduum twego pokroju.

                        Popieram!!!!
          • xnl kixik. kawał chama jesteś i tyle. 30.05.07, 19:14

    • Gość: Anna Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.spidercom.com.pl 22.05.07, 09:30
      Ja właśnie będąc w błogiej nieświadomości urodziłam kilka lat temu chore
      dziecko. I jeżeli czytam takie ideologiczne bzdury to płakać mi się chce. Co wy
      obrońcy życia poczętego wiecie o codziennym borykaniem się z chorobą dziecka.
      Czy znacie ten ból? Z perspektywy czasu (mimo, że ogromnie kocham moje maleństwo
      a może właśnie dlatego, że nie mogę patrzeć na ból tego małego
      ciałka)dokonałabym aborcji, gdybym wiedziała,że dziecko będzie chore. A jeszcze
      kilka lat temu też byłam przeciwniczką przerywania ciąży. I o tym wie tylko
      matka ,w każdej chwili poświęciłabym siebie aby moje dziecko miało szansę być
      zdrowe. Ale nigdy nie będzie. Więc proszę nie wypowiadajcie się na tematy
      których nie rozumiecie. Nie znacie tego rozdzierającego cierpienia, gdy dociera
      do Was że dziecko które wydaliśnie na świat nie ma szans już na starcie swego
      życia. I ciągle to dręczące pytanie "dlaczego właśnie moje dziecko?" co ja
      takiego zrobiłam". Wprawdzie na spowiedzi otrzymałam odpowiedż, że to kara za
      grzechy. Na Boga za jakie grzechy. Jestem młodą kobietą, chyba nikogo w życiu
      nie skrzywdziłam, ciąża była zaplanowana. Więc za co ta kara????? Zanim zrobicie
      z normalnej kobiety świętą musielibyście przejść przez to co ona a potem
      zachwalać jej postawę lub potępiać.
      • Gość: left Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 13:33
        Nie wiem, czy ksiądz dokładnie odpowiedział Ci, że to kara za grzechy i jakim
        kontekście. Jeżeli dokładnie tak, jak to opisałaś, to ten ksiądz jest zwykłym
        ignorantem, bo nawet w Ewangelii jest wprost opisana sytuacja, w której Jezus
        wyklucza chorobę jako karę za grzechy.
        Nie wiem, na czym polega choroba Twojego dziecka. Na temat choroby w rodzinie
        coś wiem, ze względu na chorobę mojego brata i wiele lat ustawiania życia
        rodziny "pod niego".
        Życzę dużo siły i wytrwałości.
      • Gość: p28 Po co szpitale, po co lekarze, walnac sobie w leb IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.05.07, 14:30
        Jesli najlepszym rozwiazaniem problemow zdrowotnych bylaby smierc to nie
        potrzebowalibysmy szpitali, lekarzy, lekarstw i wszystkich tych niepotrzebnych
        przedluzajacych cierpienie bzdetow.....
      • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 22.05.07, 15:15
        > Ja właśnie będąc w błogiej nieświadomości urodziłam kilka lat temu chore
        > dziecko. I jeżeli czytam takie ideologiczne bzdury to płakać mi się chce. Co wy
        > obrońcy życia poczętego wiecie o codziennym borykaniem się z chorobą dziecka.
        > Czy znacie ten ból? Z perspektywy czasu (mimo, że ogromnie kocham moje maleństw
        > o

        Co ma chore dziecko do dyskusji w tym watku? Czyli wiedzialas ze dziecko bedzie
        chora ale PiS przeszkodzil Ci w aborcji? Daj sobie spokoj. Oczywiscie ze bardzo
        Ci wspolczuje i zapewniam ze nie jestes jedyna. Kiedys bylam w przytulku dla
        dzieci porzuconych przez rodzicow. Serce sie kraje! A co z tymi co umieraja w
        wieku lat kilkunstu, dwudziestu kilku? Trzeba ich bylo abortowac? Dzisiaj juz
        testy genetyczne sa tak daleko posuniete, ze mozna przewidziec pewne schorzenia.
        Ludzie zaczynaja selekcjonowac embriony wg. wlasnego widzimisie. To jest bardzo
        ciezki problem etyczny. Z biologii wiadomo ze wiele chorob i geniusz ida reka w
        reke. Czy powinnismy zatem eliminowac geniusz?

        Slynna jest historyjka pewnej rodziny: ojciec pijak, matka chora na padaczke.
        Pierwsza dwojka dzieci uposledzonych. Oczywiscie nalezalo im zrobic aborcje przy
        trzeciej ciazy. W koncu ten trzeci tez zaczal tracic sluch juz po trzydziestce.
        Nazywal sie Ludwig van Beethoven...
        • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 22.05.07, 15:26
          >Wprawdzie na spowiedzi otrzymałam odpowiedż, że to kara za
          >grzechy.

          Jak to mawial Pietrzak: "gdybym nie wiedzial ze glupota, to myslalbym ze to
          prowokacja"
      • wdakra Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 22.05.07, 19:34
        Gość portalu: Anna napisał(a):

        > Ja właśnie będąc w błogiej nieświadomości urodziłam kilka lat temu chore
        > dziecko. I jeżeli czytam takie ideologiczne bzdury to płakać mi się chce. Co wy
        > obrońcy życia poczętego wiecie o codziennym borykaniem się z chorobą dziecka.

        Przecież oni Ci się nie każą borykać. Oni dbają tylko o to, żeby nie usuwać
        ciąży. A po urodzeniu możesz oddać do zakładu, gdzie by się nim zajęły jakieś
        Echa i sprawić sobie następne - może będzie zdrowe, a jak nie, to znowu oddac
        itd.aż do skutku.
        • Gość: misia Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.spidercom.com.pl 22.05.07, 19:55
          Ludzie a gdzie w tym wszystkim ludzkie uczucia. Jak można błogosławić Annę
          Radosz-bo oddała życie a potępiać Alicję Tysiąc, że nie chciała stracić wzroku.
          A Anna - skąd wiemy co czuła rodząc chore dziecko. Sama napisała, że oddałaby
          życie za uzdrowienie dziecka. To może kanonizujmy wszyskie umierające matki. To
          już zaczyna być chore.
          • Gość: misia Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.spidercom.com.pl 22.05.07, 19:58
            I jeszcze jedno czy Anna byłaby szczęśliwsza oddając dziecko. Echo ty nie wiesz
            co piszesz. Jak kochająca matka może oddać dziecko. Nawet chore.
            • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 22.05.07, 23:10
              > A Anna - skąd wiemy co czuła rodząc chore dziecko. Sama napisała, że oddałaby
              > życie za uzdrowienie dziecka. To może kanonizujmy wszyskie umierające matki. To
              > już zaczyna być chore.

              ...

              Gość portalu: misia napisał(a):

              > I jeszcze jedno czy Anna byłaby szczęśliwsza oddając dziecko. Echo ty nie wiesz
              > co piszesz. Jak kochająca matka może oddać dziecko. Nawet chore.

              Dobrze ze wiesz co piszesz. A poza tym wszyscy zdrowi? Na poczatek proponuje
              czytanie jakich prostszych tekstow, bo zdaje sie ze rozumiesz jezyk polski tak
              jak xtrin angielski, a kix kontekst wypowiedzi.

              I nie martw sie. Beda cie cytowac ze jestes jeszcze jedna ktora ma cos do
              powiedzenia przeciwko Echo.
              • Gość: kix (Nie)normalność Echo )))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 11:05
                Zauważyłaś Echo....- wszyscy są nienormalni, wszyscy się mylą, wszyscy stoją w
                opozycji poglądów do ciebie - tylko ty jesteś normalna )))))

                Nie daje ci to nic do myślenia?
                • Gość: michelle Re: (Nie)normalność Echo )))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 12:02
                  > Zauważyłaś Echo....- wszyscy są nienormalni, wszyscy się mylą, wszyscy stoją w
                  > opozycji poglądów do ciebie - tylko ty jesteś normalna )))))
                  >
                  > Nie daje ci to nic do myślenia?

                  Otóż to. Biedna fanatyczka, wiecznie prześladowana, zawsze mająca rację,
                  bredząca o jakiejś misji, przedstawiająca coraz to nowe katasroficzne wizje.
                  Albo jest tak ograniczona, że nie potrafi dostrzec że to wielki problem ze
                  sobą, albo dobrze o tym wie tylko nie ma odwagi żeby się leczyć. Jedno i drugie
                  tak samo beznadziejne.
                  • Gość: Echo Re: (Nie)normalność Echo )))) IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 23.05.07, 16:40
                    W domu wariatow tylko normalni sa nienormalni.

                • Gość: Echo Re: (Nie)normalność Echo )))) IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 23.05.07, 17:05
                  > Nie daje ci to nic do myślenia?

                  Ano daje. Powyzej masz przyklad. Robisz tricki z numerami paragrafow, osobiste
                  obelgi w naglowkach, a wszystko po to zeby zamazac prawde. To bardzo typowe
                  dla wszystkich o podobnej orientacji filozoficznej. Klamac, przeinaczac, a moze
                  sie przyklei.
                  • Gość: misia Re: (Nie)normalność Echo )))) IP: *.spidercom.com.pl 24.05.07, 08:12
                    To nie ma sensu . Tylko Echo jest nieomylna na tym forum. Dalsza dyskusja z kimś
                    tak zacietrzewionym nie ma sensu.
                    • Gość: Echo Re: (Nie)normalność Echo )))) IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.05.07, 16:52
                      Gość portalu: misia napisał(a):

                      > To nie ma sensu . Tylko Echo jest nieomylna na tym forum. Dalsza dyskusja z kim
                      > ś
                      > tak zacietrzewionym nie ma sensu.

                      Ja nie jestem zacietrzewiona, ale po prostu nie wiem o czym piszesz. Zaczynasz
                      od Anny Radosz, potem piszesz ze Anna urodzila chore dziecko (dopiero potem
                      zlapalam ze to idzie o inna Anne), a potem zwracasz sie do mnie ze nie wiem co
                      pisze ale dalibog nie wiem o co chodzi. Przeczytaj to jeszcze raz.
                  • Gość: rumcajs Re: Do ECHO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 16:33
                    Wielkie Echo...jak jesteś taka święta to co robisz na tym forum...lepiej opraw
                    się w ramki ,powieś na ścianie i zapal świeczkę...i to czym prędzej...bo jesteś
                    jak pewien gad, masz tyle w sobie jadu,że jak się ugryziesz wreszcie w swój
                    niewyparzony jęzor to trupem padniesz na miejscu.
                    • Gość: Echo Re: Do ECHO IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.05.07, 16:53
                      Gość portalu: rumcajs napisał(a):

                      > Wielkie Echo...jak jesteś taka święta to co robisz na tym forum...lepiej opraw
                      > się w ramki ,powieś na ścianie i zapal świeczkę...i to czym prędzej...bo jeste
                      > ś
                      > jak pewien gad, masz tyle w sobie jadu,że jak się ugryziesz wreszcie w swój
                      > niewyparzony jęzor to trupem padniesz na miejscu.

                      powiedziol co wiedziol
                      • Gość: rumcajs Re: Do ECHO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 22:21
                        Twoje riposty są równie żałosne jak i ty...Żal mi Ciebie,zgorzkniały,pozbawiony
                        miłości,nieludzki,bezpłciowy stworze.
                        • Gość: Echo Rumcajs, ja cie kocham!!!!! IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 25.05.07, 03:25
                          >Żal mi Ciebie,zgorzkniały,pozbawiony
                          >miłości,nieludzki,bezpłciowy stworze.

                          Ale forum nie jest o miłości tylko o dyskusji. I nie kaz mi twierdzic ze piszesz
                          madrze słodki,pelen miłości,ludzki,płciowy stworze.
                          • Gość: rumcajs Re: Rumcajs, ja cie kocham!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 10:13
                            Ty czytaj może ze zrozumieniem co do Ciebie się pisze...Nie dotyczy to tylko
                            moich postów.
                            • Gość: Echo Re: Rumcajs, ja cie kocham!!!!! IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 25.05.07, 16:38
                              Gość portalu: rumcajs napisał(a):

                              > Ty czytaj może ze zrozumieniem co do Ciebie się pisze...Nie dotyczy to tylko
                              > moich postów.

                              Moze wiec zacznij od wyjasnienie o co chodzi misi? Albo dlaczego kix nie potrafi
                              przyznac sie do pomylki?

                              Na razie moi studenci maja egzaminy, wiec pozwalam zeby ten watek padl.
                              • Gość: kix Beczelność Echo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 11:13
                                >dlaczego kix nie potrafi
                                >przyznac sie do pomylki?

                                To już jest droga Echo szczyt twojej katolackiej bezczelności. Cytujesz POSTULATY (skrajnie feministycznej organizacji) i bierzesz je za wykładnię obowiązującego prawa i jeszcze uważasz że masz rację ???????
                                Naprawdę jesteś wyjątkowo bezczelna.
                                • Gość: Echo Bezczelność kixa IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 26.05.07, 18:21
                                  Nawet skrajne lewactwo pisze ze sterylizacja w przypadku zagrozenia zdrowia i
                                  zycia kobiety jest w Polsce legalna.

                                  > Otóż uświadamiam szanowną dewotkę forum, panią "profesor" od kadzidła, że STERY
                                  > LIZACJA JEST W POLSCE ZAKAZANA PRAWEM.

                                  >Paragraf dostałaś, a ty mi tu szafujesz jakimś komentarzem. Przedstaw wyjątek w
                                  >akcie
                                  >normatywnym (a nie zrobisz tego, bo takiego wyjątku w polskim prawie nie ma - w
                                  >przeciwieństwie do aborcji), a wtedy przeproszę.


                                  Po przeczytaniu nie-lewackich zrodel, kix rzuca sie dalej ze argumenty sa slabe.
                                  Po przeslaniu lewackich tekstow zaczyna spiewac CIENKO:

                                  >Ja nigdzie, w żadnym słowie napisanym o sterylizacji nie napisałem, że zabiegów
                                  >sterylizacji się nie dokonuje. Oczywiście, w przypadkach
                                  >zagrożenia życia KAŻDY zabieg ku jego ratowaniu będzie wykonany.


                                  Ale dalej nie przeprasza i zamiast przeprosic zmienia taktyke ze uzywam zrodel
                                  lewackich. Ano lewactwo nie wierzy w zadne inne zrodla wiec co mam robic???



                                  • Gość: kix A ty dalej głupoty wypisujesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 16:28
                                    >Ano lewactwo nie wierzy w zadne inne zrodla wiec co mam robic???

                                    Po prostu czytać przepisy prawa. To wszystko. I nie pleść andronów. Polecam lekturze KK wraz z komentarzem, np. Becka.
                                    • Gość: Echo Re: A ty dalej głupoty wypisujesz IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 28.05.07, 18:10
                                      > Po prostu czytać przepisy prawa. To wszystko. I nie pleść andronów....

                                      ze w przeciwienstwie do aborcji nie ma wyjatkow dla sterylizacji. A przy okazji
                                      okraszac kazda wypowiedz kretynskimi epitetami.
                                • Gość: xnl Re: Beczelność Echo IP: *.chello.pl 29.05.07, 18:12
                                  > >dlaczego kix nie potrafi
                                  > >przyznac sie do pomylki?

                                  Tak trochę off topic:

                                  Bo do jego małego móżdżku nie dociera takie słowo jak pomyłka (ja się
                                  pomyliłem?? nie może być!!!) Aby się dowartościować, ubliża innym ludziom. Taki typ.
                                  • Gość: kix Tchórzu, kto cię o zdanie pytał? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 23:53
                                    Ty tchórzu powinieneś mieć najmniej do powiedzenia. Najpierw nie weźmiesz leków i stając się agresywnym grozisz, później umawiasz się na konfrontację i w końcu rejterujesz. Jesteś tchórzem. Ale rozumiem. Taki typ.
                                  • Gość: Echo Musiales trafic celnie, sadzac po skowycie IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 30.05.07, 03:27
                                    Gość portalu: xnl napisał(a):

                                    > > >dlaczego kix nie potrafi
                                    > > >przyznac sie do pomylki?
                                    >
                                    > Tak trochę off topic:
                                    >
                                    > Bo do jego małego móżdżku nie dociera takie słowo jak pomyłka (ja się
                                    > pomyliłem?? nie może być!!!) Aby się dowartościować, ubliża innym ludziom.
                                    >Taki typ.

                                    Dzieki za wypowiedz. Skowyt jest duzy ponizej. Juz myslalam ze wszyscy sie daja
                                    zastraszyc temu tlumkowi: kobietom planujacym aborcje zanim zajda w ciaze, nie
                                    wiedzacym co pisza i tym co sa przeciwko "sredniowiecznej moralnosci" i dlatego
                                    przylapani na pomylce nie moga sie do tego przyznac. Pewnie tez dlatego AIDS
                                    jest choroba poprawna politycznie bo jest wg. nowej moralnosci.
          • Gość: belis Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.07, 13:31
            Bóg chce miłość, nie ofair- cytat z Biblii.

            Nie podoba mi się to, że urzednicy decydują za kogoś.

            Alicja Tysiąc miała 2 dzieci, jej sytuacja była taka, że sama dzieci wychowuje
            a zatem wiadome było że kaleka - ślepa matka nie zarobi na 3 dzieci!

            jesli tak rząd zakazując wyboru ludziom, powienien im pomgac. Gdzie
            odszkodowanie dla pani ALijci? powinna dostac rekompensa ze urodziła i stracila
            wzrok. pracownik jak traci wzrok przez prace ma rente. A matki co maja
            uszczerbek na zdrowu bo rodzą musza miec odszkodowanie.

            Jesli 2 sie topi czy ktos nie dokonuje wyboru kogo uratuje? a zatem dokonuje
            wyboru ze ktos umrze... to samo tu.. na szali było zycie dziecka zdrowie matki
            i.. zycie, dzieci tej 2. Nie zapominajmy o tym
            Mamy 21 wiek a medycyna nie wykoanała jeszcze eksperymentu aby takie dziecko
            wyciąganac razem z łozyskiem i dac do inkubatora|>? albo do zstaępczej matki\/?

            nie mamy jeszcze urzadzenia ktore wykazuje ze np zarodek jest w macicy ale nie
            ma jeszcze łozyska. Moze takie zarodki mozna wszepiac innej kobiecie. Potem sie
            zagniezdza bedzzie łzysko przetrwają
            a matka bedzie zdrowa.
            jelsi ktos zakazuje czegos musi dac gotowe rozwiązanie

            a tu tylko zakaz a potem kaleka matko radz sobie sama!!

            to nie fair!

            Moze gdyby wykonali porod w 6 mies ciązy czy w 7 matka nie stracilay tak wzorku
            jak za całe 9 mies ciazy?

            widac tu wiele zaniedban.
    • leon.leo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj 25.05.07, 15:30
      Jasne!
      Jeszcze ją niepokalaną niech okrzykną!
      • Gość: misia Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.spidercom.com.pl 28.05.07, 15:51
        Echo wróć do swoich poprzednich postów to zrozumiesz o co mi chodziło ty
        najinteligentniejsza z nas wszystkich święta istoto.
        • Gość: Echo Re: Oddała życie za dziecko - chcą jej kanonizacj IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 28.05.07, 18:21
          > Echo wróć do swoich poprzednich postów to zrozumiesz o co mi chodziło ty
          > najinteligentniejsza z nas wszystkich święta istoto.

          Stresc o co Ci chodzi. Gdzie ja pisalam cos o oddawaniu dziecka?. Pokaz czego
          sie czepiasz. A moze sie czepiasz bo mam odwage wypowiadac sie przeciwko
          planowaniu aborcji zanim zajdzie sie w ciaze? Co do swietosci, jestem gotowa
          propagowac mniejsze zlo (sterylizacje), co nie jest ani ortodoksyjne ani swiete.
          Dalej nie rozumiem co chcesz powiedziec, i po milczeniu innych mysle ze tez Cie
          nie rozumieja ale nie chca sie wypowiadac bo wrogiem Nr. 1 jest Echo. I tak juz
          pozostanie. Ktos musi miec odwage sprzciwic sie dranstwu, nawet jesli tutaj, w
          tym grajdolku zwanym forum GW, dranstwo i zbrodnia aborcji sa propagowane przez
          wiekszosc. Na skale kraju jest na szczescie inaczej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka