kicior99
10.07.07, 08:31
Z "Dziennika"
(...)Rozmówca DZIENNIKA dodaje, że był świadkiem sceny, kiedy stacja Rydzyka
połączyła się telefonicznie z kancelarią. "Zapytali grzecznie, czy za 30 minut
możliwa będzie rozmowa o. Rydzyka z prezydentem. Usłyszeli, że odpowiedź
dostaną za chwilę. Ludzie, którzy rozmawiali, od razu pobiegli do prezydenta z
nowiną. Rydzyk często nie dzwoni, ale jeżeli już, to cała kancelaria stoi na
baczność" - opowiada. "Prezydent powtarzał nam: taka jest Polska, ale wy,
warszawscy inteligenci, tego nie rozumiecie, i dlatego nie pozwalał sobie na
krytyczne wypowiedzi o radiu o. Rydzyka"
Kogośmy wybrali na prezydenta?
Jakie wykształcenie ma Rydzyk?
Czy to nowa eminencja na wzór Wachowskiego?
Dlaczego taki wpływ na kraj ma człowiek - właściciel radia o 2-procentowej
słuchalności, które nawet nie wiadomo za jakie pieniądze powstało?
i tak ad nauseam...