Dodaj do ulubionych

trudnym klientom mówimy NIE

17.07.07, 21:25
Pracując w handlu i usługach można:
- wykończyć się
- zobojętnieć
- wyłysieć lub osiwieć
a to za sprawą klientów buraków:
- chamskich oblechów
- prostackich pieniaczy
- upierdliwych natrętów
Obserwując: przytłaczająca większość to pyskacze, eksperci, furiaci i inne
indywidua
Obserwuj wątek
    • kochanica-francuza Re: trudnym klientom mówimy NIE 17.07.07, 21:28
      Chłe, chłe. MOżna precyzyjniej?
    • hypatia69 Re: trudnym klientom mówimy NIE 17.07.07, 21:42
      Mhm. A zatem...?
      • venus22 Re: trudnym klientom mówimy NIE 17.07.07, 22:34
        bedac klientem tez mozna sie wykonczyc dzieki niezywkle tepym lub leniwym, lub
        olewajacym uslugodawcom...



        venus
    • tymon99 nie każdy ma 18.07.07, 08:44
      predyspozycje pozwalające pracować w bezpośrednim kontakcie z klientem.. jednym
      to wychodzi i lubią, ini się męczą - niepotrzebnie, pracy przecież w polsce dla
      nikogo nie brakuje..
      • echtom Re: nie każdy ma 18.07.07, 09:29
        Tak, przy takiej pracy trzeba po prostu lubić ludzi - klienci to wyczuwają i
        większość potencjalnych chamów też stara się być miła.
    • Gość: :))) to samo klienci mogą powiedzieć o sprzedawcach IP: *.gdynia.mm.pl 18.07.07, 10:16

      dokładnie to samo
    • Gość: uprmaniak prześladowanym sprzedawcom mówimy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 15:55
      praca nie jest Twoim obowiązkiem, możesz iść przecież do domu i liczyć na pomoc
      państwa, które ukradnie te pieniądze tym którym jeszcze się chce pracować.

      oczywiście, nie mówię, że niczym w "modelowym" kapitaliźmie sprzedający
      powinnien zawsze i bezsprzecznie być sługą klienta. Po prostu w kraju tak
      chamkich buraków, jak Polska czasami, zapominając o mojej naturze kapitalisty,
      mówię klientowi (robie w turystyce) by zabierał siebie i swoje pieniądze bo już
      wolę nie zarobić, a nawet stracić, jak użerać się z jakimś babsztylem o
      socjalistycznych przyzwyczajeniach ("czemu tak drogo, a może ulga dla dziecka
      (rekordzista nazywał dzieckiem swojego 20 letniego syna :D), a czemu taka
      pogoda, a czemu na IV pietrze a nie na III , a co panu zależy, mało pan na
      innych zarobi? itd.") i kapitalistycznych wymaganiach. Przyczym jak pisałem,
      jestem kapitalistą i nie będę pisał postów w których będę nażekał jaki to ja
      jestem nieszczęśliwy, bo jak napisałem, na szczęście po części komunizmu już w
      polsce nie ma i nie ma obowiązku pracy
      • kot_behemot8 Re: prześladowanym sprzedawcom mówimy 18.07.07, 17:44
        Domaganie się pokoju na określonym piętrze czy negocjowanie rabatu rodzinnego
        to twoim zdaniem "socjalistyczne nawyki"?? :)))))
        No ale twój przykład doskonale wyjasnia dlaczego wszyscy tak kochają i szanują
        upr-maniaków.
        Bo jak tu was nie kochać? ;))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka