Dla ewolucjonistów.

16.08.07, 19:09
Większość zwolenników ewolucji wyklucza teorie kreacjonistyczną. Ale czym zaś
nie jest teoria ewolucji jak tylko TEORIĄ. Czy głupotą nie jest uczenie w
szkołach teorii? Prawo Newtona to prawo potwierdzone naukowo. Ale teoria
ewolucji to nie prawo, tylko teoria. Po drugie ewolucja jest dla mnie
potwierdzeniem na istnienie Boga. Bo przecież te 2-3 mld lat temu z niczego
powstało coś. Była zupka i nagle hop-siup-mamy życie. Zresztą
prawdopodobieństwo powstania życia na ziemi jest takie jak to że zostanę
prezydentem USA.
    • trzymilionowy.post Re: Dla kreacjonistów 16.08.07, 19:15
      Większość zwolenników kreacjonizmu wyklucza teorie ewolucyjną. Ale
      czym zaś
      nie jest teoria kreacjonizmu jak tylko TEORIĄ. Czy głupotą nie jest
      uczenie w
      szkołach teorii? Prawo Newtona to prawo potwierdzone naukowo. Ale
      teoria
      kreacjonizmu to nie prawo, tylko teoria. Po drugie teoria
      kreacjonizmu nie jest dla mnie
      potwierdzeniem na istnienie Boga bo jest tylko teorią.
      • serpentor666 Re: Dla kreacjonistów 16.08.07, 19:20
        Tak i dla mnie też jest teorią, nie zaprzeczam. Ale skoro teorii nie powinno się
        uczyć w szkołach to ewolucji też nie powinno się uczyć.
        • trzymilionowy.post Re: 16.08.07, 19:34
          Dla mnie obie są prawdopodobne. Co do szkoły, to już zależy jakiego
          modelu państwa chcemy i o jakich szkołach rozmawiamy.
          • serpentor666 Re: 16.08.07, 19:40
            Uważam że to powinno zależeć od nauczyciel ów. Albo uczyć obydwu. Według mnie
            teoria ewolucji nie zaprzecza kreacjonistycznej.
            • trzymilionowy.post Re: 16.08.07, 20:19
              Jeżeli uczyć w szkołach, to jako religioznawstwo. O czymś takim
              marzę. Ale już konkretnego wyznania poza szkołą.
              • serpentor666 Re: 16.08.07, 20:24
                Czy ja wiem. To szkoła decyduje czego uczy.
                • trzymilionowy.post Re: 16.08.07, 20:29
                  Prywatna, tak jak najbardziej.
                  • serpentor666 Re: 16.08.07, 20:33
                    Wiesz, ewolucja od tak byłaby niemożliwa. Bo zanim powstało życie nie było
                    niczego. Więc jak to możliwe że z gorącej papki powstały 1 aminokwasy? Jedynym
                    wyjściem jest cud czy coś takiego, bo naukowo coś nie może powstać z niczego.
                    • trzymilionowy.post Re: 16.08.07, 20:49
                      Ewolucjoniści za to poszli na łatwiznę i stwierdzili, że to moc
                      boska.
                      • serpentor666 Re: 16.08.07, 20:53
                        Raczej nie, bo oni chyba zaprzeczają teorii kreacjonistycznej:-)
                        • trzymilionowy.post Re: 16.08.07, 20:58
                          Mea culpa, mój wielbłąd;)

                          Ale o co chodzi wiadomo.
        • camel_3d a na religii ni emozna??? 20.08.07, 08:36
          > Tak i dla mnie też jest teorią, nie zaprzeczam. Ale skoro teorii nie powinno si
          > ę
          > uczyć w szkołach to ewolucji też nie powinno się uczyć.


          przeciez skoro juz sa 2 goidziny religii w szkolach to nich tam sobie to wykladaja..
        • camel_3d a kto stworzyl Boga? 20.08.07, 08:37
          no bo w sumie skoro nic samo z siebie nie powstaje to moze wyrto sie zastanowic
          skad soie wzial Bog? ..no przeciez ni ebylo tak, ze nic nie ma a potem hop siup
          i juz mamy Boga, ktory w 6 dni wtyka z nudow dinozaury w ziemie:)




          > Tak i dla mnie też jest teorią, nie zaprzeczam. Ale skoro teorii nie powinno si
          > ę
          > uczyć w szkołach to ewolucji też nie powinno się uczyć.
          • Gość: pol_pol Re: a kto stworzyl Boga? IP: *.chello.pl 20.08.07, 08:58
            Po co łapiesz sie na temat, który cię przerasta. Nie przeskoczysz sam siebie.
            Skoncentruj sie raczej na innych sprawach, na których sie jako tako znasz, np.
            sikanie do basenu. Koniecznie musisz się kompromitować?
            • camel_3d Re: a kto stworzyl Boga? 20.08.07, 09:04
              no coz...internet daje glupkom mozliwosc wypowiadania sie
              punlicznie..skorzystales z tej mozliwosci, a teraz napisz cos na temt.




              > Po co łapiesz sie na temat, który cię przerasta. Nie przeskoczysz sam siebie.
              > Skoncentruj sie raczej na innych sprawach, na których sie jako tako znasz, np.
              > sikanie do basenu. Koniecznie musisz się kompromitować?
              • Gość: pol_pol Re: a kto stworzyl Boga? IP: *.chello.pl 20.08.07, 09:17
                Cięta riposta, przyznaję...
                Tylko widzisz, camel, czytam te twoje pseudo wypowiedzi na forum i mam
                ugruntowany pogląd na twój temat. Jesteś cienias. Wypowiadając sie, zaśmiecasz
                forum. Wolno ci, przyznaję. Tylko po co się wypowiadasz, jeśli na dany temat nie
                masz nic sensownego do powiedzenia? Klepiesz stale te same wyuczone lub
                zapożyczone formułki, które zapamietałeś tylko dlatego, że są na twoim, czytaj
                prymitywnym, poziomie.
                • piwi77 Re: a kto stworzyl Boga? 20.08.07, 09:31
                  7 zdań i zupełny brak treści, co to takiego? Odpowiedź: pol_pol.
                  • Gość: pol_pol Re: a kto stworzyl Boga? IP: *.chello.pl 20.08.07, 09:36
                    Nic na to nie poradzę, że zamiast mózgu masz wodę. Jeżeli nie rozumiesz sensu
                    tak prostych zdań, to jak możesz zrozumieć poważniejsze tematy? :))))))))))))))))
                    • piwi77 Re: a kto stworzyl Boga? 20.08.07, 10:30
                      Gość portalu: pol_pol napisał(a):

                      > Nic na to nie poradzę

                      Nic.
                • camel_3d Re: a kto stworzyl Boga? 20.08.07, 09:45
                  za malo o mnie wiesz:)
                  ugruntowanego pogladu tez zapewne nie masz... ale fajnie ze tak piszesz, to
                  znaczy ze przynajmniej starasz sie byc zaskakujacy...
                  napisz cos wiecej o tych formulkach...zabrzmialo ciekawie.



                  > Cięta riposta, przyznaję...
                  > Tylko widzisz, camel, czytam te twoje pseudo wypowiedzi na forum i mam
                  > ugruntowany pogląd na twój temat. Jesteś cienias. Wypowiadając sie, zaśmiecasz
                  > forum. Wolno ci, przyznaję. Tylko po co się wypowiadasz, jeśli na dany temat ni
                  > e
                  > masz nic sensownego do powiedzenia? Klepiesz stale te same wyuczone lub
                  > zapożyczone formułki, które zapamietałeś tylko dlatego, że są na twoim, czytaj
                  > prymitywnym, poziomie.
                  • Gość: pol_pol UWAGA!!!!! CUD!!!!! IP: *.chello.pl 20.08.07, 09:50
                    Cud, po prostu cud,
                    camel napisał post bez byka!
                    • camel_3d Re: UWAGA!!!!! CUD!!!!! 20.08.07, 10:45
                      a ty jak zwykle na temat.




                      > Cud, po prostu cud,
                      > camel napisał post bez byka!
                      • Gość: pol_pol Re: UWAGA!!!!! CUD!!!!! IP: *.chello.pl 20.08.07, 11:06
                        W odróżnieniu do ciebie, cwaniaczku temat poprawnej ortografii mam w miarę
                        opanowany. Ciekawe, ile czasu tobie to zajmie, nieuku?
                        • piwi77 Re: UWAGA!!!!! CUD!!!!! 20.08.07, 11:17
                          Ortografia nie powinna być przedmiotem krytyki na forum.
                          • camel_3d Re: UWAGA!!!!! CUD!!!!! 20.08.07, 11:23
                            no jak ktos nie ma nic do powiedzenia..to przynajmniej tak "zablysnie" :)


                            > Ortografia nie powinna być przedmiotem krytyki na forum.
                            • Gość: pol_pol Re: UWAGA!!!!! CUD!!!!! IP: *.chello.pl 20.08.07, 11:31
                              camel_3d napisał:

                              > no jak ktos nie ma nic do powiedzenia..to przynajmniej tak "zablysnie" :)

                              Natomiast taka wypowiedź, twojego autorstwa jest z całą pewnością godna podziwu:
                              ***
                              "no bo w sumie skoro nic samo z siebie nie powstaje to moze wyrto sie zastanowic
                              skad soie wzial Bog? ..no przeciez ni ebylo tak, ze nic nie ma a potem hop siup
                              i juz mamy Boga, ktory w 6 dni wtyka z nudow dinozaury w ziemie:)"
                              ***
                              Powtarzam, jak masz pleść takie banialuki, to lepiej zajmij się już tym sikaniem
                              na basenie.
                              • camel_3d Re: UWAGA!!!!! CUD!!!!! 20.08.07, 11:40
                                a jednak 13...



                                > camel_3d napisał:
                                >
                                > > no jak ktos nie ma nic do powiedzenia..to przynajmniej tak "zablysnie" :)
                                >
                                > Natomiast taka wypowiedź, twojego autorstwa jest z całą pewnością godna podziwu
                                > :
                                > ***
                                > "no bo w sumie skoro nic samo z siebie nie powstaje to moze wyrto sie zastanowi
                                > c
                                > skad soie wzial Bog? ..no przeciez ni ebylo tak, ze nic nie ma a potem hop siup
                                > i juz mamy Boga, ktory w 6 dni wtyka z nudow dinozaury w ziemie:)"
                                > ***
                                > Powtarzam, jak masz pleść takie banialuki, to lepiej zajmij się już tym sikanie
                                > m
                                > na basenie.
                                • piwi77 Re: UWAGA!!!!! CUD!!!!! 20.08.07, 11:43
                                  Rozumiem, że można kłócić się o coś istotnego, ale o boga?
                                • Gość: pol_pol Re: UWAGA!!!!! CUD!!!!! IP: *.chello.pl 20.08.07, 11:57
                                  camel_3d napisał:

                                  > a jednak 13...

                                  To twoje IQ? :))))))))))))))))))
                                  • camel_3d Re: UWAGA!!!!! CUD!!!!! 20.08.07, 12:26
                                    o ..zupelnie jak dziecko..

                                    "a fcale ze nie..bo tyyy"..








                                    > camel_3d napisał:
                                    >
                                    > > a jednak 13...
                                    >
                                    > To twoje IQ? :))))))))))))))))))
            • piwi77 Re: a kto stworzyl Boga? 20.08.07, 09:08
              Gość portalu: pol_pol napisał(a):

              > Po co łapiesz sie na temat, który cię przerasta.

              Ten temat nikogo nie może przerastać, w każdym razie nikogo kto
              potrafi trochę fantazjować, bo przecież bogowie są postaciami z
              bajek, choć niektórzy wciągneli je do naszego życia i ogłupiając
              ludzi ciagną z tego niezłe pieniądze.
              • Gość: pol_pol Re: a kto stworzyl Boga? IP: *.chello.pl 20.08.07, 09:21
                piwi77 napisał:

                > Ten temat nikogo nie może przerastać

                A jednak przerasta, i ty jestes tego najlepszym dowodem.
                • piwi77 Re: a kto stworzyl Boga? 20.08.07, 09:28
                  Gość portalu: pol_pol napisał(a):

                  > A jednak przerasta, i ty jestes tego najlepszym dowodem.

                  Masz wybitnie ścisły umysł, pięknie dowodzisz prawdziwość własnych
                  tez.
                  • camel_3d Re: a kto stworzyl Boga? 20.08.07, 09:47
                    wiesz to jest tak...jak ktos nie ma nic do powiedzenia to napisze cokolwiek.
                    Byle napisac.




                    > Gość portalu: pol_pol napisał(a):
                    >
                    > > A jednak przerasta, i ty jestes tego najlepszym dowodem.
                    >
                    > Masz wybitnie ścisły umysł, pięknie dowodzisz prawdziwość własnych
                    > tez.
                    >
                    • Gość: pol_pol Re: a kto stworzyl Boga? IP: *.chello.pl 20.08.07, 09:52
                      Czego najlepszym dowodem jesteś ty, camel. :))))))))))))))))
                      • camel_3d Re: a kto stworzyl Boga? 20.08.07, 10:47
                        i znow zachowales sie jak dziecko.
                        moja chrzestnica jak byla mala to zawsze odpowiadala: " a wlasnie ze ty" lub "
                        a taki jak ty". Wlasnie ten sam poziom zaprezentowales. Gratuluje.
                        Pa..jak bedziesz chcial dyskutowac to napisz cos z sensem. W przeciwnym razie na
                        100% nie licz na odpowiedz... Milego dnia..

                        Cieszysz sie juz na obowiazek mundurkowy w szkole?


                        > Czego najlepszym dowodem jesteś ty, camel. :))))))))))))))))
                        • Gość: pol_pol Re: a kto stworzyl Boga? IP: *.chello.pl 20.08.07, 11:04
                          Masz trochę sprytu, tyle tylko, że nie można tego nazwać inteligencją, camelku,
                          mały cwaniaczku. Braki w wykształceniu wychodzą u ciebie, co chwila. A propos co
                          to jest "chrzestnica"?
                          • xtrin Re: a kto stworzyl Boga? 20.08.07, 11:20
                            pol_pol, dzieciaku, przestań zaśmiecać forum.
                            • Gość: pol_pol Re: a kto stworzyl Boga? IP: *.chello.pl 20.08.07, 11:25
                              Jak będzie mi sie chciało, babciu xtrin.
                              • camel_3d Re: a kto stworzyl Boga? 20.08.07, 11:26
                                jednak 13 lat

                                > Jak będzie mi sie chciało, babciu xtrin.
                              • xtrin Re: a kto stworzyl Boga? 20.08.07, 11:27
                                Podnieca Cię publiczne robienie z siebie kretyna?
                                • Gość: pol_pol Re: a kto stworzyl Boga? IP: *.chello.pl 20.08.07, 11:33
                                  xtrin napisała:

                                  > Podnieca Cię publiczne robienie z siebie kretyna?

                                  Biorę z ciebie przykład, babciu xtrin. ;))))))))))))))))
                                  • camel_3d Re: a kto stworzyl Boga? 20.08.07, 11:41
                                    gorzej...12...

                                    > xtrin napisała:
                                    >
                                    > > Podnieca Cię publiczne robienie z siebie kretyna?
                                    >
                                    > Biorę z ciebie przykład, babciu xtrin. ;))))))))))))))))
                                    • Gość: pol_pol Re: a kto stworzyl Boga? IP: *.chello.pl 20.08.07, 11:59
                                      camel_3d napisał:

                                      > gorzej...12...

                                      Obniżyło ci sie IQ na 12? :)))))))))))))))))))))
                                      Ja to dawno wiedziałem, że cos z toba nie jest w porządku, teraz już wiem
                                      :))))))))))))))))))))))
                                      • camel_3d Re: a kto stworzyl Boga? 20.08.07, 12:24
                                        hmm..a jednak...12... mama wie , ze tak dlugo przed komputerem siezdisz?




                                        > camel_3d napisał:
                                        >
                                        > > gorzej...12...
                                        >
                                        > Obniżyło ci sie IQ na 12? :)))))))))))))))))))))
                                        > Ja to dawno wiedziałem, że cos z toba nie jest w porządku, teraz już wiem
                                        > :))))))))))))))))))))))
                                        • Gość: pol_pol Re: a kto stworzyl Boga? IP: *.chello.pl 20.08.07, 12:30
                                          Kiepściutka riposta, mizerna. Cienias z ciebie, camelku, oj cienias.
                                          I znów napisałeś z bykiem.
                                          • camel_3d Re: a kto stworzyl Boga? 20.08.07, 13:34
                                            znow dowod na 12 lat.,



                                            > Kiepściutka riposta, mizerna. Cienias z ciebie, camelku, oj cienias.
                                            > I znów napisałeś z bykiem.
                                  • xtrin Re: a kto stworzyl Boga? 20.08.07, 11:58
                                    Gość portalu: pol_pol napisał(a):
                                    > Biorę z ciebie przykład, babciu xtrin. ;))))))))))))))))

                                    W piaskownicy muszą Cię zwać Mistrzem Celnej Riposty.
                                    • Gość: pol_pol Re: a kto stworzyl Boga? IP: *.chello.pl 20.08.07, 12:10
                                      Wymyśliłaś to, babciu, jak lepiłaś kuleczki ze swojego kału? W jakim stadium
                                      jest twój Altzheimer :))))))))))))))))))))
                                      • xtrin Re: a kto stworzyl Boga? 20.08.07, 12:21
                                        W kościółku byłeś wczoraj?
                                        • Gość: pol_pol Re: a kto stworzyl Boga? IP: *.chello.pl 20.08.07, 12:24
                                          xtrin napisała:

                                          > W kościółku byłeś wczoraj?

                                          Tak, razem z tobą. Poszliśmy pod rączkę :))))))))))))))
                                          • camel_3d Re: a kto stworzyl Boga? 20.08.07, 12:25
                                            zawsze podziwialem, jak szybko dzieci ucza sie obslugi komputera.
                                          • xtrin Re: a kto stworzyl Boga? 20.08.07, 12:27
                                            Ksiądz proboszcz nie nauczał, że starszym należy szacunek okazywać?
                                            • Gość: pol_pol Re: a kto stworzyl Boga? IP: *.chello.pl 20.08.07, 12:35
                                              Przecież ci okazywałem szacunek. Nawet jak puszczałaś baki, jak z armaty, to
                                              mimo smrodu, zachowałem spokój i byłem opanowany. A normalnie dałbym w
                                              dziób...:))))))))))))))))))))))
                                              • xtrin Re: a kto stworzyl Boga? 20.08.07, 12:36
                                                Przynosisz wstyd polskim katolikom. Ale to już niech oni sobie z Tobą radzą.

                                                Bez odzewu.
                                                • Gość: pol_pol Re: a kto stworzyl Boga? IP: *.chello.pl 20.08.07, 12:44
                                                  Brakuje argumentów, babciu? Wycofujesz się? Pamiętaj, że kto mieczem wojuje, ten
                                                  od miecza ginie. Nie zaczepiaj, nie wyzywaj od kretynów, to nikt ci złego słowa
                                                  nie powie. Chamstwo zwalczam chamstwem. Pisz sobie nadal te durne posty, bo w
                                                  tym jesteś mistrzynią.
                                                  • xtrin Re: a kto stworzyl Boga? 20.08.07, 14:32
                                                    Przewiń sobie temat do góry i zobacz kto pierwszy bluzgać zaczął.
                          • camel_3d Re: a kto stworzyl Boga? 20.08.07, 11:26
                            >Braki w wykształceniu wychodzą u ciebie, co chwila. A propos c
                            > o
                            > to jest "chrzestnica"?

                            gdybys byl taki inteligentny za jakiego sie uwazasz to wiedzialbys ze obie formy
                            sa poprawne - chrzestnica i chrzesnica...braki w wiedzy?
                            nie przemuj si eza 2 tygodnei szkola sie zaczyna.

                            i prosze napisz cos konstruktywnego bo pomysle, ze masz 13 lat.


                            THE END.
                            • Gość: pol_pol Re: a kto stworzyl Boga? IP: *.chello.pl 20.08.07, 11:38
                              > gdybys byl taki inteligentny za jakiego sie uwazasz to wiedzialbys ze
                              > obie formy
                              > sa poprawne - chrzestnica i chrzesnica...braki w wiedzy?

                              W słowniku języka polskiego, "chrzestnica" nie występuje. W słowniku
                              ortograficznym również nie. Podaj zatem, skąd czerpałeś te informacje.
                              • piwi77 Re: a kto stworzyl Boga? 20.08.07, 11:45
                                Gość portalu: pol_pol napisał(a):

                                > W słowniku języka polskiego, "chrzestnica" nie występuje. W
                                słowniku
                                > ortograficznym również nie. Podaj zatem, skąd czerpałeś te
                                informacje.

                                Chrzestnica, czy chrześnica, ja zrozumiałem o co chodzi, bez pomocy
                                słownika, ty nie?
    • hypatia69 Re: Dla ewolucjonistów. 16.08.07, 19:20
      No i właśnie dlatego cieszę sie, że nie jestem ani chrześcijanką
      wierzącą w siedem dni stworzenia; ani ateistka wierząca li tylko w
      molekuły... Nie mam wielkich problemów egzystencjalnych...
      • serpentor666 Re: Dla ewolucjonistów. 16.08.07, 19:31
        Wszystkim "ewolucjonistom" zalecam znakomitą "Zakazaną archeologie" pana Cremo.
        Daje to do myślenia.
        • hypatia69 Re: Dla ewolucjonistów. 16.08.07, 21:49
          Dziękuję. Przeczytam na pewno. Skąd pomysł, że
          jestem "ewolucjonistką"?
          • Gość: DSD Poczytac mozna... IP: 144.92.199.* 20.08.07, 17:23
            ...skoro mamy juz wolnosc slowa... Z grubsza ksiazka przekonuje ze
            naukowcy ukrywaja fakty niewygodne dla teorii ewolucji. Taki
            Daeniken czy amerykanskie teorie spiskowe. Kiedys ukazala sie w
            Polsce podobna kaseta wideo z udzialem kilku profesorow biologii, w
            tym Marcina Giertycha, ojca slynnego obecnie syna.

            Tak naprawde kazdy biolog chcialby obalec teorie Darwina... miejsce
            w historii nauki gdzies miedzy Newtonem a Einsteinem to rzecz nie do
            pogardzenia... tyle ze trzebaby miec jakos podstawe do tego...
        • Gość: Bilbo Baggins Re: Dla ewolucjonistów. IP: *.brutele.be 20.08.07, 09:29
          A ja wszystkim kreacjonistom polecam jakas powazniejsza ksiazke do
          ewolucjinizmu... Niestety ksiazka do gimnazjum+biblia nie starcza, a pozniej
          takie brednie serpentor pisze, ze to az strach.
    • piwi77 Ewolucja wg Darwina to zgryzota dla wierzących 16.08.07, 20:00
      i niech nikt nie chrzani za Wojtyłą, że da sie pogodzić z wiarą w
      Boga, bo się nie da. Bo co z duszą? Do człowieka, na jakim etapie
      ewolucji, została ona dołączona? Ale nawet gdyby dokonać
      ekwilibrystyki i uporać się z tym pytaniem, to znaczyłoby to mniej
      więcej tyle, że jacyś rodzice, bez duszy, mieli dzieci z duszą, że
      istniało jakieś pokolenie ludzi, w którym część już miała duszę,
      część jeszcze nie. Wojtyła miał za małe IQ, zeby zdać sobie z tego
      sprawę, ale Wy forumowicze?
      • serpentor666 Re: Ewolucja wg Darwina to zgryzota dla wierzącyc 16.08.07, 20:04
        Facet, dla mnie ty jesteś gargantuicznym kretynem. A ewolucje da się pogodzić z
        Bogiem. Bo jeśli uznać by że coś powstało z niczego, że z zupko-papki powstało
        życie to musiało dojść do cudu.
        • piwi77 Re: Ewolucja wg Darwina to zgryzota dla wierzącyc 16.08.07, 20:06
          OK, odwołanie do inteligencji forumowiczów, Ciebie nie dotyczyło.
          • serpentor666 Re: Ewolucja wg Darwina to zgryzota dla wierzącyc 16.08.07, 20:12
            Wiesz sorry za to że pojechałem tak na ciebie ale poczułem się urażony tym
            papieżem. Nie jestem wielkim katolikiem, nie chodzę do kościoła, ale mogłeś
            końcóweczkę sformułować w nieco inny sposób.
            • piwi77 Re: Ewolucja wg Darwina to zgryzota dla wierzącyc 16.08.07, 20:26
              Być może zgoda Wojtyły na jednoczesne istnienie Boga i teorii
              ewolucji, nie była wynikiem głupoty, ale kunktatorstwa, że skoro
              dłużej nie da się zwalczać to trzeba się zgodzić, w nadziei, że nikt
              nie dopatrzy się sprzeczności. Nie wiem jak było, mogę tylko
              spekulować.
      • chwila.pl Re: Ewolucja wg Darwina to zgryzota dla wierzącyc 18.08.07, 12:01
        piwi77 napisał:

        > i niech nikt nie chrzani za Wojtyłą, że da sie pogodzić z wiarą w
        > Boga, bo się nie da.

        Teoria Darwina nie obejmuje fazy "powstawania życia". Jest teoria ewolucji tegoż
        życia, bez podawania jego genezy. To, że nie dostrzegasz takich, wydawałoby się
        fundamentalnych różnic, nie upoważnia Cię do obrażania Jana Pawła II.
        • xtrin Re: Ewolucja wg Darwina to zgryzota dla wierzącyc 18.08.07, 12:29
          chwila.pl napisała:
          > nie upoważnia Cię do obrażania Jana Pawła II.

          A gdzie przedmówca obraził JPII?
          • chwila.pl Re: Ewolucja wg Darwina to zgryzota dla wierzącyc 18.08.07, 12:32
            xtrin napisała:

            > chwila.pl napisała:
            > > nie upoważnia Cię do obrażania Jana Pawła II.
            >
            > A gdzie przedmówca obraził JPII?

            Tu:
            "i niech nikt nie chrzani za Wojtyłą, że da sie pogodzić z wiarą w
            Boga, bo się nie da. Bo co z duszą? Do człowieka, na jakim etapie
            ewolucji, została ona dołączona? Ale nawet gdyby dokonać
            ekwilibrystyki i uporać się z tym pytaniem, to znaczyłoby to mniej
            więcej tyle, że jacyś rodzice, bez duszy, mieli dzieci z duszą, że
            istniało jakieś pokolenie ludzi, w którym część już miała duszę,
            część jeszcze nie. Wojtyła miał za małe IQ, zeby zdać sobie z tego
            sprawę, ale Wy forumowicze?"
            • xtrin Re: Ewolucja wg Darwina to zgryzota dla wierzącyc 18.08.07, 18:20
              chwila.pl napisała:
              > Tu:

              Ok.
    • piwi77 Czegoś trzeba w szkołach uczyć, jeżeli nie teorii 16.08.07, 20:36
      ewolucji to czego? Kreacjonizmu? To nawet nie jest teoria, ale
      głupota, bo co wiadomo to wiadomo ale wiadomo na pewno, że świat nie
      powstał ok 6000 lat temu, wg biblijnej recepty.
      • serpentor666 Re: Czegoś trzeba w szkołach uczyć, jeżeli nie te 16.08.07, 20:38
        Tak? JA wierzę że świat liczy parę miliardów lat. Ale kreacjonizm to jednak
        teoria, zupełnie jak ewolucja. Kreacjonizm przynajmniej wyjaśnia jak powstały
        kwiaty, bo do teorii ewolucji one nie pasują.
        • piwi77 Re: Czegoś trzeba w szkołach uczyć, jeżeli nie te 16.08.07, 20:41
          serpentor666 napisał:

          > Kreacjonizm przynajmniej wyjaśnia jak powstały
          > kwiaty, bo do teorii ewolucji one nie pasują.

          Oo, możesz coś bliżej na ten temat?
          • serpentor666 Re: Czegoś trzeba w szkołach uczyć, jeżeli nie te 16.08.07, 20:46
            Teoria ewolucji nie wyjaśnia tego jak powstały kwiaty. Nie pasują one bowiem do
            schematu "wygrywa najtwardszy". Przeczytałem to w 1 gazetce, naukowej swoją
            drogą. Zapytałem o to moją babkę od bioli. Powiedziała mi że jest to, niestety
            dla niej, jedna z paru ciemnych spraw ewolucji.
            • piwi77 Re: Czegoś trzeba w szkołach uczyć, jeżeli nie te 16.08.07, 20:59
              Teoria ewolucji nie zakończyła się wraz z Darwinem, ale rozwija się
              dalej. Dzisiaj wiemy, że twardzielstwo wcale nie jest jedynym
              gwarantem sukcesu, a czasem nawet rokuje porażkę. Także
              inteligencja, umiejętność współpracy międzygatunkowej (owady i
              kwiaty), skłonność do wzajemnej współpracy (spójrz np na parę
              bocianów, jak wspólnie opiekują sie potomstwem), uczucia wyższe, jak
              miłość u ludzi (bez niej reprodukcja naszego gatunku byłaby trudna
              do pomyslenia), matka kochająca swe dziecko daje mu większe szanse
              na sukces niż nie kochajaca itd. Wróćmy do kwiatów. Człowiek ciesząc
              sie pięknymi kwiatami sadzi je i rozmnaża, czy to samo robi ze
              wstrętnymi? Z punktu widzenia ewolucji, jaka roślina ma więc większe
              szanse w dzisiejszym świecie, z pięknymi kwiatami, czy bez?
              • serpentor666 Re: Czegoś trzeba w szkołach uczyć, jeżeli nie te 16.08.07, 21:01
                Na to niestety nie mogę ci odpowiedzieć, bo nie uczyli mnie tego na biologii;-)
            • truten.zenobi teraz sie nie dziwię poziomowi Twojej wypowiedzi 16.08.07, 21:34
              Zapytałem o to moją babkę od bioli. Powiedziała mi że jest to,
              niestety
              > dla niej, jedna z paru ciemnych spraw ewolucji.

              no cóż wygląda na to iz miałeś mocno niedouczonego nauczyciela
              hmmmm ... dlaczego mnie to nie dziwi w tym kraju????.....

              może zacznijmy od początku....
              "wygrywa najtwardszy"

              skąd Ty taką wiedzę czerpiesz?
              pl.wikipedia.org/wiki/Ewolucja
              pl.wikipedia.org/wiki/Ewolucja_biologiczna
              mocno upraszczając można powiedzieć że ewolucjia polega na
              zwiększonych szansach osobników lepiej przystosowanych do warunków
              srodowiska
              czyli niekoniecznie najsilniejszych, najwiekszych, najmądrzejszych,..

              tak więc w pełni zgadzam sie z Tobą! To co Ty uważasz za teorie
              ewolucji jest nie do przyjecia! takich bzdur nie należy uczyć!
            • Gość: DSD Re: Czegoś trzeba w szkołach uczyć, jeżeli nie te IP: 144.92.199.* 17.08.07, 01:18
              > Teoria ewolucji nie wyjaśnia tego jak powstały kwiaty. Nie pasują
              one bowiem do
              > schematu "wygrywa najtwardszy".

              Za to tlumaczy powstanie tasiemcow, bo jak wiadomo 'wygrywa
              najdluzszy' ;-)))

              Na powaznie - nie wygrywa ani najtwardszy, ani najsilniejszy, ani
              najmadrzejszy, ani najwiekszy. Wygrywa ten, ktory najlepiej
              przekazuje geny kolejnym pokoleniom. Twardosc, wielkosc czy
              inne 'kosmate' cechy sa tylko narzedziem to tego celu...
            • marcinlet Re: Czegoś trzeba w szkołach uczyć, jeżeli nie te 17.08.07, 09:27
              serpentor666 napisał:

              > Teoria ewolucji nie wyjaśnia tego jak powstały kwiaty. Nie pasują
              >one bowiem do
              > schematu "wygrywa najtwardszy". Przeczytałem to w 1 gazetce,
              >naukowej swoją
              > drogą.
              Jakiej?

              >Zapytałem o to moją babkę od bioli. Powiedziała mi że jest to,
              >niestety
              > dla niej, jedna z paru ciemnych spraw ewolucji.
              Twoja babka od bioli nie musi być specjalistą od teorii ewolucji.
        • xtrin Re: Czegoś trzeba w szkołach uczyć, jeżeli nie te 17.08.07, 01:42
          serpentor666 napisał:
          > Ale kreacjonizm to jednak teoria, zupełnie jak ewolucja.

          Nie, zupełnie nie jak ewolucja. Kreacjonizm jest teorią martwą, niczego w
          zasadzie nie wyjaśniającą, niczego nie dającą.
          Teoria (!) grawitacji - choć dziurawa - ma swoje praktyczne zastosowania,
          pozwala przewidywać pewne zjawiska, budować dalsze, równie przydatne teorie.
          Teoria inteligentnego spadania też wyjaśnia dlaczego rzeczy spadają (bo Byt je
          popycha w dół), ale na tym jej użyteczność się kończy.
          Dokładnie tak samo jest z teorią ewolucji i kreacjonizmem.

          > Kreacjonizm przynajmniej wyjaśnia jak powstały
          > kwiaty, bo do teorii ewolucji one nie pasują.

          Chyba tylko temu, co nie ma o ewolucji specjalnego pojęcia.
    • truten.zenobi uważasz że lepszy jest bełkot kreacjinistów? 16.08.07, 21:17
      jedynym dowodem naukowym kreacjonistów jest to że teoria ewolucji
      nie wszystko wyjaśnia (albo co bardziej prawdopodobne nie rozumiemy
      jeszcze wpływu róznych czynników) cała reszta to jeden wielki bełkot.

      ale nauka polega na czymś innym trzeba udowodnić prawdziwośc teorii
      a nie udowadniać że teoria przeciwna nie wszystko wyjaśnia. tak więc
      sopóki wszelkie dowody wsakzuja na prawdziwośc teroii ewolucji
      dopóty ona jest uznawana przez naukę

      Czy głupotą nie jest uczenie w
      > szkołach teorii?
      uważasz że o wiele lepsze jest uczenie dogmatów wiary???
      wszak cała fizyka to tylko teorie i to w dodatku często całkowicie
      sprzeczne ze sobą, abstrakcyjne, lub zbytnio upraszczające...

      > Prawo Newtona to prawo potwierdzone naukowo
      podobnie ja kteoria ewolucji i podobnie jak teorie newtona nie
      wyjaśniają wsystkiego co dotyczy graitacji tak samo teoria ewolucji
      nie wyjasnia wszystkich aspektów powstania i rozwoju życia


      Po drugie ewolucja jest dla mnie
      > potwierdzeniem na istnienie Boga. Bo przecież te 2-3 mld lat temu
      z niczego
      > powstało coś. Była zupka i nagle hop-siup-mamy życie.

      widzisz co innego prowadzić rozważania na grunczie naukowym, co
      innego określać co powinno być w programach szkolnych a jecze
      całkiem coś innego jest prowadzić takie rozważania na gruncie
      filozofii a tym bardziej religii!

      z mieszania nauki i religii zawsze wychodzi bełkot! - nie ma innej
      mozliwości!!!!
      • serpentor666 Re: uważasz że lepszy jest bełkot kreacjinistów? 16.08.07, 21:28
        Tak samo kreacjonizm nie wyjaśnia wszystkiego. A teoria ewolucji ma luki, i to
        dość duże. Ja nie twierdze że kreacjonizm wyjaśnia wszytsko, że to jedyna
        prawda. Ale nie uznaję ewolucji za jedyne możliwe wyjście. Nie uważam że
        uczenie dogmatów wiary jest lepsze. Ale jest równie głupie jak uczenie teorii.
        Ja mogę np. wymyślić teorię taką, że życie powstało od inteligentnych budyniów.
        Też teoria, co nie?
        • truten.zenobi Re: uważasz że lepszy jest bełkot kreacjinistów? 16.08.07, 21:50
          człowieku! kreacjionizm jako teoria naukowa jest jedną wielką luką!!!
          nie ma założeń, tezy, dowodów, nie ma nic podobnie jak Twoja
          teoria "inteligentnych budyniów"

          to tylko kwestia wiary...

          teorie można formuowac jakie sie chce - mozesz rozwijać swoją i
          nikomu to nie przeszkadza.
          co innego gdy mowa o wprowadzaniu teori do kanonów (nauki i
          naucznia)
          teoria musi mieć dowody
          dla teorii ewolucji jest takich wiele (ale tez trzeba mieć
          świadomośc że życie jst "dosyć" skomplikowane a więc i zrozumienie
          wszystkiego nie jest zbyt proste)

          dla teori kreacjionistycznej nie ma żadnego dowodu
          i dla tego o tej pierwszej uczysz sie w szkole a ta druga pozostaje
          bełkotem psełdonaukowców będących zwykle maniakami lub fanatykami
          religijnymi.

          zauważ też (ponieważ teori newtona się nie czepiasz więc na nią się
          powołam) iż wszkole uczysz sie że kula stalowa i pióro spadają tak
          samo a to nie do końca jest prawda.

          tak więc czy należy wykreślić teorie newtona z programu naucznia czy
          moze uczyć fizyki w podstawówce na poziomie akademickim?

          a tak przy okazji czy jesteś w stanie obliczyć na podstawie teorii
          newtona czas spadania piórka zrzuconego z dachu jakiegoś domu???
          • onlyoner Re: uważasz że lepszy jest bełkot kreacjinistów? 16.08.07, 23:43
            truten.zenobi napisał:
            > dla teori kreacjionistycznej nie ma żadnego dowodu

            Jeszcze nie ma. Ale na przestrzeni dziesiątków lat kreacjoniści zrobili duży
            postęp, więc można mieć nadzieję że wcześniej lub później dostarczą nam dowodów
            które każdy ewolucjonista będzie musiał, chciał czy nie chciał, przełknąć. A
            takim koronnym dowodem na poparcie "teorii" kreacjonistycznej mogą stać się np.
            mutacje genów. Wszystkim ewolucjonistom wydaje się że mutacje zachodzą
            spontanicznie ale przecież równie dobrze mogą zachodzić według Wielkiego Planu
            Stworzenia. Czemu nie ?
            • Gość: DSD Re: uważasz że lepszy jest bełkot kreacjinistów? IP: 144.92.199.* 17.08.07, 01:12
              > > dla teori kreacjionistycznej nie ma żadnego dowodu
              >
              > Jeszcze nie ma.

              Fakt, jeszcze nie ma tez dowodu na teorie flogistonu, teorie
              plaskiej ziemi, wizyty kosmitow na Ziemi i pare innych rzeczy.
              Tymczasem:
              1. Moge obserwowac zmiany ewolucyjne w przyrodzie. Moge
              selekcjonowac zwierzeta, rosliny etc. na rozne cechy. Moge
              obserwowac zachodzenie mutacji. Wszystko oczywiscie na mala skale.
              2. Nie moge obserwowac jak jakas nadprzyrodzona istota stwarza cos z
              niczego.
              3. Dlatego uwazam ze teoria ewolucji jest bardziej prawdopodobna niz
              teoria boga.

              > Ale na przestrzeni dziesiątków lat kreacjoniści zrobili duży
              > postęp, więc można mieć nadzieję że wcześniej lub później
              dostarczą nam dowodów
              > które każdy ewolucjonista będzie musiał, chciał czy nie chciał,
              przełknąć.

              To sie nazywa naukowa bezstronnosc... :-)))

              > A
              > takim koronnym dowodem na poparcie "teorii" kreacjonistycznej mogą
              stać się np.
              > mutacje genów. Wszystkim ewolucjonistom wydaje się że mutacje
              zachodzą
              > spontanicznie ale przecież równie dobrze mogą zachodzić według
              Wielkiego Planu
              > Stworzenia. Czemu nie ?

              I tu mamy chyba najwiekszy problem 'teorii boga'. Nie ma obserwacji,
              ktora moglaby jej zaprzeczyc (niewazne jaka mutacje czy zmiane
              ewolucyjna zaobserwujemy, zawsze mozna powiedziec ze to
              czesc 'Wielkiego Planu Stworzenia', podobnie jak kazde wydarzenie z
              historii, nie wykluczajac wojen i morderstw). Dlatego coraz
              niechetniej wdaje sie w dyskusje z ludzmi wierzacymi o bogu,
              ewolucji czy filozofii. To jak uczciwa gra w karty z szulerem. Ja,
              biedny, musze starac sie znalesc jakies argumenty, dowody,
              obserwacje, a moi rozmowcy zawsze moga beztrosko napisac
              o 'tajemnicy wiary', czy zlowrogo 'przekonasz sie po smierci'. Sorry
              za porownanie, ale wiara jako argument w dyskusjach naukowych
              kojarzy mi sie z guma od majtek: mozna ja dowolnie naciagac.

              Sam jestem agnostykiem ze sklonnosciami w strone zupelnego ateizmu.
              Moge sie zgodzic, ze wiara w nieistnienie Boga nie jest lepsza od
              wiary w jego istnienie, ale nie w to ze kreacjonizm jest rownie
              powazna teoria jak teoria ewolucji (jeszcze raz: istnienie ewolucji
              to fakt. Teoria jest uznanie ze ta sama ewolucja jaka obserwujemy
              dzis zachodzila tez w przeszlosci i jest odpowiedzialna za powstanie
              istot zywych). Znam wielu biologow-ewolucjonistow, ktorzy sa osobami
              wierzacymi i praktykujacymi (oczywiscie mowie o Polakach; na
              Zachodzie sa rzadsi niz zwolennicy Kaczynskich w redakcji
              GWyborczej), ale w codziennej pracy nie posluguja sie oni Biblia, a
              takimi samymi narzedziami jak inni naukowcy.
              • Gość: Yagna Re: uważasz że lepszy jest bełkot kreacjinistów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 01:27
                Zgadzam się z trutniem i przedmówcą :) Nie znam się na tym, ale wiem że póki
                ktoś nie oświadczy że oto rozmawiał z Bogiem i nie przedstawi na to dowodów w
                postaci nagrań, kaset czy chociażby niewytłumaczalnych cudów robionych od ręki
                całą wiarę w Boga czy kreacjonizm można sobie o kant d.. potłuc. Wszystko to
                opiera się na wierze, która jest zaprzeczeniem racjonalnej i logicznej wiedzy.
                Natomiast na ewolucję mamy po prostu namacalne dowody, każdy z nas jest jej
                dowodem. Chociaż wiele rzeczy nie zostało wyjaśnionych, nawet powstanie homo
                sapiens nie mówiąc już o powstaniu życia. A takich rzeczy jak powstanie świata
                czy wszechświata nie jesteśmy w stanie chyba nawet pojąć. Co może wiedzieć
                mrówka o całym świecie ;) Wie tyle co jets w stanie ogarnąć.
                • mg2005 :)) 17.08.07, 19:23
                  Gość portalu: Yagna napisał(a):

                  > Nie znam się na tym, ale wiem że póki
                  > ktoś nie oświadczy że oto rozmawiał z Bogiem i nie przedstawi na
                  to dowodów w
                  > postaci nagrań, kaset czy chociażby niewytłumaczalnych cudów
                  robionych od ręki
                  > całą wiarę w Boga czy kreacjonizm można sobie o kant d.. potłuc.

                  :)) Dziecko, przemyśl to jeszcze raz...


                  Wszystko to
                  > opiera się na wierze, która jest zaprzeczeniem racjonalnej i
                  logicznej wiedzy.

                  :)) Wyjaśnij, dlaczego takim zaprzeczeniem jest wiara, iż "coś"
                  nie może powstać "z niczego"...


                  • Gość: DSD Re: :)) IP: 144.92.199.* 17.08.07, 20:01
                    > Wszystko to
                    > > opiera się na wierze, która jest zaprzeczeniem racjonalnej i
                    > logicznej wiedzy.
                    >
                    > :)) Wyjaśnij, dlaczego takim zaprzeczeniem jest wiara, iż "coś"
                    > nie może powstać "z niczego"...

                    Ktos kiedys powiedzial o nieistnieniu darmowego lunchu... zawsze cos
                    za cos... chyba wyjasnienie bliskie sercu osoby o pogladach
                    prawicowych? :-)))
                  • Gość: Yagna Re: :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.07, 01:38
                    Określenie dziecko w stosunku do mnie, starej baby jest conajmniej idiotyczne
                    :)))))))))) Przemyśl to jeszcze, hehe.
                    Już sama sobie odpowiedziałaś, wiara a wiedza to dosyć istotna różnica.
                    Kreacjonizm nie opiera się na wiedzy tylko wierze, legendach, podaniach, które
                    zresztą we wszystkich religiach i tych mono i tych prymitywnych sa takie same.
                    Bo religie porządkują ludziom swiat, którego oni nie rozumieją. Ale nie znaczy
                    że mówią prawdę.
                    • hypatia69 Yagna 18.08.07, 01:49
                      [Mg jest płci męskiej, wiec nie "odpowiedziała" sobie;))) Poza tym,
                      uroczy ów kolega jest zwolennikiem teorii, że ateizm to wiara w
                      nieistnienie Boga - nie mylić z niewiarą w istnienie Boga, bo coś
                      takiego nie istnieje. Zatem przemyśl sobie, dziecko, czy wato wdawać
                      się z nim w polemikę;DDD Pozdr.]
                      • Gość: Yagna Re: Yagna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.07, 13:23
                        Ok, nie ma problemu, ja jestem agnostykiem :)) Tylko po co ci ten epitet
                        "dziecko"? Słuchaj, czy ty mnie może znasz? Wiesz ile mam lat babciu? Bo skoro
                        ja jestem dzieckiem to ty już staruszką :))) Dużo zdrowia i nie zapomnij laski :D
                        • hypatia69 Re: Yagna 19.08.07, 16:43
                          Zażartowałam w stylu Mg...:/ Wybacz. Wiecej tego nie zrobię.
                    • mg2005 Re: :)) 18.08.07, 19:54
                      Gość portalu: Yagna napisał(a):

                      > Określenie dziecko w stosunku do mnie, starej baby jest conajmniej
                      idiotyczne
                      > :)))))))))) Przemyśl to jeszcze, hehe.

                      Przemyślałem: potwierdzasz fakt, że niektórzy dziecinnieją na starość
                      :)


                      > Już sama sobie odpowiedziałaś, wiara a wiedza to dosyć istotna
                      różnica.

                      Udowodnij, że ta różnica stanowi zaprzeczenie.

                      > Kreacjonizm nie opiera się na wiedzy tylko wierze,

                      Nie.Opiera się na wiedzy i wierze - podobnie jak "teoria ewolucji" :)

              • mg2005 Re: uważasz że lepszy jest bełkot kreacjinistów? 17.08.07, 19:16
                Gość portalu: DSD napisał(a):

                > 1. Moge obserwowac zmiany ewolucyjne w przyrodzie. Moge
                > selekcjonowac zwierzeta, rosliny etc. na rozne cechy. Moge
                > obserwowac zachodzenie mutacji.


                To nie jest argument za "teorią ewolucji", ani przeciw
                kreacjonizmowi, ktory przecież nie neguje tych zjawisk...

                Natomiast "teoria ewolucji" musi jeszcze wyjaśnić jak powstało
                życie, oraz matematycznie uzasadnić, że ewolucja była oparta
                wyłącznie na przypadkowych mutacjach, a także przewidzieć dalszy
                przebieg ewolucji...


                > 3. Dlatego uwazam ze teoria ewolucji jest bardziej prawdopodobna
                niz
                > teoria boga.

                To zdanie nie ma sensu, jeśli nie potrafisz oszacować tego
                prawdopodobieństwa...
                • truten.zenobi czy możeż mi wyjaśnić... 17.08.07, 19:54
                  co rozumiesz pod stwierdzeniem:
                  > Natomiast "teoria ewolucji" musi jeszcze [..]oraz matematycznie uzasadnić, że
                  ewolucja była oparta
                  > wyłącznie na przypadkowych mutacjach,

                  i tak przy okazji

                  myślę że dosyć dobrze "rozumiem giełdę", ale przewidywać kursów nie potrafię.
                  dlaczego więc twierdzisz
                  > Natomiast "teoria ewolucji" musi [..] przewidzieć dalszy
                  > przebieg ewolucji...

                  to chyba nie zawsze jest tak że wiedza pozwala nam przewidywać przyszłość...
                  • mg2005 Re: czy możeż mi wyjaśnić... 18.08.07, 22:34
                    truten.zenobi napisał:

                    > co rozumiesz pod stwierdzeniem:
                    > > Natomiast "teoria ewolucji" musi jeszcze [..]oraz matematycznie
                    uzasadnić
                    > , że
                    > ewolucja była oparta
                    > > wyłącznie na przypadkowych mutacjach,

                    Tzn że powinna udowodnić swoje założenie: statystyczne procesy
                    fizyczne były wystarczającym czynnikiem dla ewolucji życia na Ziemi


                    > myślę że dosyć dobrze "rozumiem giełdę", ale przewidywać kursów
                    nie potrafię.

                    Widocznie twoja wiedza nie jest jeszcze teorią naukową :)


                    > dlaczego więc twierdzisz
                    > > Natomiast "teoria ewolucji" musi [..] przewidzieć dalszy
                    > > przebieg ewolucji...
                    >

                    Jednym z atrybutów teorii naukowej jest przewidywanie przyszłych
                    zdarzeń - oczywiście przy założonych parametrach (dot. zmian
                    klimatycznych, ingerencji człowieka itd.)
                    • truten.zenobi ad1. 19.08.07, 16:34
                      > Tzn że powinna udowodnić swoje założenie: statystyczne procesy
                      > fizyczne były wystarczającym czynnikiem dla ewolucji życia na Ziemi

                      1. no dobra ale udowodnienie takiego twierdzenia w dalszym ciągu nie neguje
                      istnienia Boga i jego działań.
                      czyli w myśl intencji kreacjonistów w dalszym ciągu kwestia pozostaje otwarta.

                      2. wydaje mi się że ktoś już to kiedyś liczył i wyszło mu prawdopodobieństwo
                      bardzo wysokie, nie adekwatne do zaobserwowanych przypadków życia w kosmosie
                      pewnie nie uwzględnił wszystkich czynników;)
                      tak więc jak widzisz możliwość rozwiązania rachunku prawdopodobieństwa z tak
                      gigantyczną ilością "czynników"

                      3. jak zamierzasz stwierdzić "matematycznie" że dane zdarzenie jest losowe...
                      O-R-O rzucałem monetą czy wpisałem "z bańki"? nie zgaduj tylko udowodnij
                      matematycznie?

                      coś mi się widzi że celowo wyciągnąłeś tą rachunek prawdopodobieństwa i
                      statystykę gdyż bardzo dobrze zdajesz sobie sprawę z tego iż jeszcze długo
                      będzie to całkowicie dla nas nie przydatne narzędzie
                      wiesz bardzo dobrze że wynikiem byłaby jakaś wielkość prawdopodobieństwa a nie
                      pewność

                      dlatego póki co myślę że lepiej opierać się na dowodach empirycznych a nie tylko
                      na analizie matematycznej, - za mało jeszcze wiemy i potrafimy.
                      • Gość: DSD I dlatego ta dyskusja nie ma sensu IP: 144.92.199.* 19.08.07, 19:24
                        > > Tzn że powinna udowodnić swoje założenie: statystyczne procesy
                        > > fizyczne były wystarczającym czynnikiem dla ewolucji życia na
                        Ziemi
                        >
                        > 1. no dobra ale udowodnienie takiego twierdzenia w dalszym ciągu
                        nie neguje istnienia Boga i jego działań. czyli w myśl intencji
                        kreacjonistów w dalszym ciągu kwestia pozostaje otwarta.

                        No wlasnie, w swoim pierwszym liscie wyjasnilem dlaczego dyskusje z
                        ludzmi wierzacymi o ewolucji czy w ogole nauce sa strata czasu.
                        Nawet gdyby biolodzy opracowali krotki i elegancki wzor
                        matematyczny 'na ewolucje', a fizycy opracowali Ogolna Teorie
                        Wszystkiego zrozumiala dla 7latka, dyskusja 'bog czy sily natury'
                        nie ruszy z miejsca. Nasz rozmowca wymaga - bagatelka! - aby
                        przedstawic dokladne matematyczne 'modele na ewolucje' i dokladnie
                        przewidywac przyszle zdarzenia, a w zamian... no wlasnie, druga
                        strona nie potrzebuje sie klopotac o modele matematyczne 'na boga'
                        lub przewidywanie przyszlosci (z wyjatkiem konca swiata i potepienia
                        grzesznikow, aczkolwiek inne teorie ID przewiduja raczej monotonna
                        wedrowke dusz).

                        Z innej beczki - te obliczenia jakie jest 'prawdopodobienstwo zycia
                        w Kosmosie' daja bardzo rozne wyniki. Chyba mamy tu zbyt wiele
                        niewiadomych.

                        Nauka nie moze uciec od zalozen metafizycznych. Uznanie ze 'nie
                        mieszamy w to boga/bogow' jest takim wlasnie zalozeniem. Wszystko,
                        co do tej pory zobaczylem w swoim zyciu przekonuje mnie ze jest to
                        zalozenie sluszne.
                        • truten.zenobi Re: I dlatego ta dyskusja nie ma sensu 19.08.07, 19:38
                          masz rację i myślę ze nie ma co z nimi wdawać się w dyskusje na temat dowodów
                          (chyba że kogoś bawi taki pojedynek ;) )

                          ale właśnie trzeba stać twardo na stanowisku że nauka to nie magia, nie wdawać
                          się w dyskusje na temat dowodów na istnienie Boga tylko jasno stwierdzać że na
                          gruncie nauki taka dyskusja nie ma sensu. ale też trzeba się stanowczo
                          sprzeciwiać przemycaniu rożnych bajek religijnych do programów nauczania...

                          jak to wszystko pogodzić... hmmm..... nie wiem ale o jednym trzeba pamiętać to
                          czego będą się uczyć nasze dzieci zależy nie od naukowców ale od demokratycznie
                          wybranych władz :(
                          • piwi77 Z dowodzeniem słuszności teorii ewolucji jest tak, 19.08.07, 20:01
                            że każdy kolejny dowód na jej słuszność, odnalezienie kolejnego
                            ogniwa, był kwitowany przez jej wrogów, potrzebą znalezienia dwóch
                            nastepnych ogniw, ogniwa poprzedzającego i ogniwa nastepującego po
                            odnalezionym. W miarę więc odnajdywania kolejnych ogniw pośrednich
                            rosła, zdaniem kreacjonistów, liczba brakujących i to dwa razy
                            szybciej. Mechanizm ten gwarantuje, że w miarę liczby dowodów na
                            słuszność teorii ewolucji, rośnie i to dwa razy szybciej liczba
                            zarzutów pod jej adresem. Możnaby boki zrywać, gdyby to było
                            smieszne.
                      • mg2005 Re: ad1. 21.08.07, 22:29
                        truten.zenobi napisał:

                        > 1. no dobra ale udowodnienie takiego twierdzenia w dalszym ciągu
                        nie neguje
                        > istnienia Boga i jego działań.

                        Oczywiście, ale nauka tym się nie zajmuje.

                        > czyli w myśl intencji kreacjonistów w dalszym ciągu kwestia
                        pozostaje otwarta.

                        Teoria Ewolucji (TE) nie jest sprzeczna z "łagodną" wersją
                        Kreacjonizmu (K). Obie teorie uznają ewolucję, tylko inaczej
                        interpretują jej przyczyny.


                        > tak więc jak widzisz możliwość rozwiązania rachunku
                        prawdopodobieństwa z tak
                        > gigantyczną ilością "czynników"

                        Zadanie wygląda na trudne, ale TE to ambitny projekt...
                        Obecnie podstawową trudnością jest to, że ... nie wiemy jak
                        przebiegała ewolucja, jej przebieg jest w wielu miejscach
                        nieudowodniony. Czy można stworzyć model matematyczny przy tylu
                        niewiadomych ?...
                        Na marginesie: niedawno naukowcy odrzucili "udowodnioną teorię":),
                        że człowiek pochodzi od 'homo habilis' i 'homo erectus'...

                        >
                        > 3. jak zamierzasz stwierdzić "matematycznie" że dane zdarzenie
                        jest losowe...

                        Nie ma takiej potrzeby. TE musi "tylko" udowodnić, że zdarzenia
                        losowe MOGŁY dokonać ewolucji w znanej nam formie.


                        > wiesz bardzo dobrze że wynikiem byłaby jakaś wielkość
                        prawdopodobieństwa a nie
                        > pewność

                        Oczywiście, pewności nie będzie nigdy, ale tu nie chodzi o pewność.
                        Wystarczy matematyczne uwiarygodnienie ( np. 70%).

                        >
                        > dlatego póki co myślę że lepiej opierać się na dowodach
                        empirycznych

                        A jakie są dowody empiryczne ??...
                        • truten.zenobi Re: ad1. 21.08.07, 23:36
                          > A jakie są dowody empiryczne ??...
                          np. obserwowane zmiany które prowadziły do powstania nowych gatunków...

                          > Oczywiście, pewności nie będzie nigdy, ale tu nie chodzi o pewność.
                          > Wystarczy matematyczne uwiarygodnienie ( np. 70%).
                          a dlaczego akurat 70 a nie 71? ;)
                          a poważnie dowód naukowy powinien dawać pewność w przeciwnym wypadku możemy
                          mówić o poszlakach, hipotezach, prawdopodobnych rozwiązaniach
                          i tu przy okazji...
                          > Na marginesie: niedawno naukowcy odrzucili "udowodnioną teorię":),
                          > że człowiek pochodzi od 'homo habilis' i 'homo erectus'...

                          odtwarzając ścieżki ewolucji z tak bardzo skąpych informacji można popełnić
                          wiele błędów... nasze "drzewo genealogiczne" pewnie nie raz się jeszcze zmieni
                          ale jak na razie każde kolejne odkrycie potwierdza TE

                          > Nie ma takiej potrzeby. TE musi "tylko" udowodnić, że zdarzenia
                          > losowe MOGŁY dokonać ewolucji w znanej nam formie.
                          otóż jest taka potrzeba, teoria ewolucji zakłada iż zmiany są przypadkowe
                          kreacjonizm zakłada celowe działania czyli wmyśl Twojego matematycznego modelu
                          taki dowód jest konieczny!!! zwolennicy TE powinni udowodnić że zmiany losowe są
                          wystarczające czyli należało by zbadać czy obserwowane zmiany są losowe, czyli
                          trzeba mień narzędzie matematyczne które odpowie czy rzucałem moneta czy tylko
                          wpisałem!!!

                          Czy można stworzyć model matematyczny przy tylu
                          > niewiadomych ?...
                          stworzyć na pewno można pytanie czy będzie on rozwiązywalny!!! ( tak w ogóle i
                          tak w szczególności uwzględniając nasz poziom wiedzy matematycznej i możliwości
                          obliczeniowych)

                          > Teoria Ewolucji (TE) nie jest sprzeczna z "łagodną" wersją
                          > Kreacjonizmu (K). Obie teorie uznają ewolucję, tylko inaczej
                          > interpretują jej przyczyny.

                          zgoda tyle że to są rozważania na gruncie religii czy też w ostateczności
                          filozofii ale nie nauki.
                          nauka zajmuje się hipotezami które stara się udowodnić. kreacjonizm opiera się
                          na istnieniu Boga i/lub ufoludków... tak wiec co by nie powiedzieć jest to
                          jakieś "bajanie"
                          (jak można poważnie traktować jakąś teorię która w swoich założeniach posiada
                          jakieś niesprawdzone lub nie sprawdzalne twierdzenia???)

                          > > czyli w myśl intencji kreacjonistów w dalszym ciągu kwestia
                          > pozostaje otwarta.
                          czyli mówiąc wprost kreacjonistom nie zależy na naukowym poznaniu, oni mają
                          "swoją prawdę" i dla nich każda wątpliwość, błąd dowodzenia, braki w wiedzy, są
                          dowodem na poparcie swoich bajań
                          żyjemy w wolnym kraju i mogą sobie myśleć co chcą ale to nijak ma się do nauki

                          jest wiele koncepcji filozoficznych i na tym polu można sobie gimnastykować
                          umysł, ale każdy krok w stronę nauki wymaga dowodów ( a nie błędów w koncepcji
                          przeciwnej!

                          podsumowując
                          1. w dalszym ciągu twierdze że zaproponowałeś nieadekwatne narzędzie do analizy
                          problemu (może i nawet adekwatne ale zdając sobie bardzo dobrze sprawę że przy
                          obecnym stanie wiedzy i techniki jest ono niemożliwe do zastosowania)
                          ... nieładnie tak po prostu się nie godzi!!! :P ;)
                          2. świat jest "ułuda naszych zmysłów" czy to wg Ciebie twierdzenie naukowe?
                          podstawowy problem z kreacjonistami to mieszanie przez nich pojęć. nauka to nie
                          metafizyka, nie świat duchowy człowieka, nie religia...
                          nauka to pewien tok dowodzenia... pewnie jest wiele przykładów błędów ale
                          kreacjonizm wręcz odrzuca ten sposób postępowania
                          czemu więc tak usilnie dążycie do miana teorii naukowej?
                          3. władza władza władza... to chyba właściwy cel nauka w xix w w sposób zanczacy
                          nadszarpnęła autorytet religii
                          teraz organizacje religijne, wykorzystując to iz problem jest dość trudny do
                          zrozumienia, niedokształcenie przeciętnych ludzi, a i istniejące luki w wiedzy,
                          nadszarpnąć autorytet nauki i odbudowac swoje wpływy.
                          nie bez znaczenia jest to że to właśnie TE stoi w jawnej sprzeczności z
                          większością religii...
                          • Gość: DSD Re: ad1. IP: 144.92.199.* 22.08.07, 00:49
                            > teraz organizacje religijne, wykorzystując to iz problem jest dość
                            trudny do
                            > zrozumienia, niedokształcenie przeciętnych ludzi, a i istniejące
                            luki w wiedzy,
                            > nadszarpnąć autorytet nauki i odbudowac swoje wpływy.

                            Chyba zgubiles slowko 'probuja', ale ja bym tu jeszcze dorzucil dwie
                            rzeczy dzialajace na korzysc kreacjonistow:
                            1. Popularnosc teorii spiskowych - nie wiem czy jest ona wieksza niz
                            kiedys (jezuitom tez zarzucano to i owo...), ale jest to fakt. Jesli
                            dodamy pamiec o tym ze nauka stworzyla bombe atomowa i powszechny
                            strach przed zywnoscia GM, to wizja zmowy naukowcow ukrywajacych
                            niewygodne fakty jest calkiem realna dla wielu ludzi (patrz chwalona
                            pare dni temu 'Zakazana archeologia').

                            2. Przedstawianie nauczania teorii ID jako 'poszerzania wolnosci'.
                            Tu BARDZO LATWO jest przedstawic naukowcow jako twardoglowych
                            fanatykow ktorzy chca odgornie zamknac usta swoim oponentom (czyli
                            pewnie maja cos brzydkiego do ukrycia...).

                            Wielu ludzi chce po prostu zyc wygodnie. Odrzucaja surowe nakazy
                            religijne, ale patrzy tez niechetnie na rownie surowe
                            wymagania 'metody naukowej'. Dla tych ludzi 'indywidualna religia'
                            (czyli po prostu egoizm) i 'soft-kreacjonizm' bez religijnego
                            fundamentalizmu ('jakis bog kiedys to stworzyl') jest idealna oferta
                            (odpadaja egzystencjalne pytania i mozna spokojnie trzaskac kase lub
                            uzywac zycia, a i ma sie nadzieje ze to szczesliwe zycie bedzie
                            jakos kontynuowane po smierci). Znam taka postawe z wlasnego
                            doswiadczenia.
                            • truten.zenobi Re: ad1. 22.08.07, 10:23
                              pewnie masz rację a lista powodów jest pewnie jeszcze bardzo długa... ot
                              chociażby zwykłe lenistwo, ... pewnie założenia TE nie są bardziej skomplikowane
                              jak przekazy religijne tyle że do zrozumienia religii wystarczy uwierzyć w boga
                              (i jego kapłana) z nauką nie jest tak prosto ;)
                    • truten.zenobi ad2 19.08.07, 17:00
                      > Widocznie twoja wiedza nie jest jeszcze teorią naukową :)
                      powiem więcej ona nie jest teorią(!) w znacznej części jest to definicje (np.
                      algorytm ustalania kursów, prawo, itd...)

                      co ciekawe jedna z teorii opisująca zachowanie się giełdy, i która jakby
                      osiągnęła największą trafność opisu, nie nadaje się całkowicie do przewidywania
                      stanów przyszłych...

                      > Jednym z atrybutów teorii naukowej jest przewidywanie przyszłych
                      > zdarzeń

                      twierdzisz że teoria naukowa musi umieć przewidzieć przyszłe zdarzenia? a teoria
                      Newtona? wszak jest ona powszechnie uznawana ... a nie potrafi przewidzieć czasu
                      spadania piórka z dachu

                      w fizyce kwantowej dopuszcza się różne "dziwne rzeczy" czy to oznacza że to nie
                      są teorie naukowe?

                      Q.E.D.
                      :P
                      ;)
                      • mg2005 Re: ad2 21.08.07, 22:50
                        truten.zenobi napisał:

                        > co ciekawe jedna z teorii opisująca zachowanie się giełdy, i która
                        jakby
                        > osiągnęła największą trafność opisu, nie nadaje się całkowicie do
                        przewidywania
                        > stanów przyszłych...

                        Widocznie nie poznała jeszcze zależności przyczynowo-skutkowych.
                        Jest raczej opisem niż teorią naukową.


                        > twierdzisz że teoria naukowa musi umieć przewidzieć przyszłe
                        zdarzenia?

                        Czasem tylko w sensie statystycznym.

                        >a teori
                        > a
                        > Newtona? wszak jest ona powszechnie uznawana ... a nie potrafi
                        przewidzieć czas
                        > u
                        > spadania piórka z dachu

                        Dochodzą dodatkowe czynniki (opór powietrza, wiatr, siła nośna...)

                        >
                        > w fizyce kwantowej dopuszcza się różne "dziwne rzeczy" czy to
                        oznacza że to nie
                        > są teorie naukowe?

                        Są, jeśli są zgodne z obserwacją.
                        • truten.zenobi Re: ad2 22.08.07, 00:04
                          motto:
                          co to jest teoria?
                          z teoria mamy do czynienia gdy wiemy jak coś powinno działać a nie działa
                          co to jest praktyka?
                          praktyka jest wtedy gdy coś działa ale nie wiemy dlaczego
                          w ZUSie mamy połączenie teorii z praktyką....
                          nic nie działa i nie wiadomo dla czego...

                          wiele teorii naukowych chociaż ma praktyczne zastosowania jest opisem swiata
                          teoretycznego - nie istniejącego w rzeczywistości (ciało doskonale czarne, układ
                          zamknięty itp)

                          jednak wiele zjawisk jest z natury mocno skomplikowanych albo wymagających
                          uwzgledninia wielu czynników
                          tak więc teorie naukowe odnoszące się do tych zjawisk często są zespołem
                          twierdzeń opisujących zjawisko przy określonych uproszczeniach albo wybranych
                          aspektach.

                          pozwalają nam one lepiej zrozumieć zjawisko ale nie pozwalają prowadzić
                          precyzyjnych wyliczeń (chociażby z powodu braku danych)

                          weźmy prostą teorie popytu i podaży. teoretycznie wzrost ceny powinien
                          zmniejszyć sprzedaż ale nie zawsze tak jest. czy to oznacza że teoria jest zła?
                          nie! są jeszcze inne czynniki których po prostu ona nie uwzględnia.
                          gdyby uwzględnić wszelkie czynniki to stopień jej skomplikowania nie pozwalałby
                          na zrozumiałe jej przedstawienie nie wspominając o "mocach obliczeniowych"

                          tak wiec teorie naukowe czase nie pozwalają przewidzieć skutków okreslonych
                          zdarzeń i to w sensie nawet statystycznym gdyż właśnie sa pewnym uproszczeniem
                          które ma pozwolic zrozumieć istote zjawiska, nie uwzgledniają wielu czynników itp.
                • Gość: DSD Re: uważasz że lepszy jest bełkot kreacjinistów? IP: 144.92.199.* 17.08.07, 19:57
                  > > 1. Moge obserwowac zmiany ewolucyjne w przyrodzie. Moge
                  > > selekcjonowac zwierzeta, rosliny etc. na rozne cechy. Moge
                  > > obserwowac zachodzenie mutacji.
                  >
                  >
                  > To nie jest argument za "teorią ewolucji", ani przeciw
                  > kreacjonizmowi, ktory przecież nie neguje tych zjawisk...

                  Zgoda, ale jak wyjasnilem dalej:
                  1. Mamy dwie teorie, kazda z nich wyjasnia to samo przy pomocy
                  innego mechanizmu.
                  2. Moge obserwowac mechanizmy ktorych uzywa teoria I.
                  3. Nie moge obserwowac mechanizmow ktorych uzywa teoria II.
                  4. Dlatego uwazam ze teoria I jest bardziej prawdopodobna niz teoria
                  II.

                  Podobnie teoria ktora tlumaczy kwasniecie mleka przez dzialanie
                  bakterii jest bardziej prawdopodobna niz teoria wyjasniajaca ze jest
                  to sprawka moczu krasnoludkow - chociaz zgadzam sie ze nie jest to
                  argument na nieistnienie krasnoludkow!

                  > Natomiast "teoria ewolucji" musi jeszcze wyjaśnić jak powstało
                  > życie, oraz matematycznie uzasadnić, że ewolucja była oparta
                  > wyłącznie na przypadkowych mutacjach, a także przewidzieć dalszy
                  > przebieg ewolucji...

                  Ewolucja byla oparta tez na doborze, czasem nawet na dziedziczeniu
                  cech nabytych (spiew ptakow czy mowa ludzi). Nie bardzo rozumiem jak
                  mozna to 'udowodnic matematycznie' - jest sporo modeli z genetyki
                  populacyjnej, ale pewnie nie o to chodzi. A jak mozna udowodnic
                  matematycznie teorie ID? Slynny huragan konstruujacy B 747? Co do
                  powstania zycia sprawa jest bardziej sliska - warunki panujace wtedy
                  na Ziemi na peewno odbiegaly od wspolczesnych (chocby przez to ze
                  nie bylo istot zywych, ktore od razu wykorzystalyby powstajace
                  czastki organiczne jako pokarm), mozemy wiec tylko sie domyslac i
                  wymyslac teorie. Niemniej wiemy juz na tyle duzo, ze pomysl ze zycie
                  powstalo na Ziemi samoistnie nie jest niedorzeczny (w kazdym razie
                  wymaga mniejszej liczby zalozen niz teoria ID).

                  Przewidziec dalszy ciag ewolucji? Tego chyba nigdy nie bedziemy
                  wiedziec. Mozna sie spierac, czy losy swiata sa zdeterminowane czy
                  nie (nie jest to rownoznaczne ze sporem o istnienie boga). Z punktu
                  widzenia biologa mutacje sa z grubsza losowe i nieprzewidywalne, tak
                  samo jak zmiany klimatu, dryf kontynentow, upadki meteorytow etc.
                  Nie znaczy to jednak ze teoria ewolucji w ogole nie moze przewidziec
                  tego co sie stanie. Mamy coraz wiecej eksperymentow selekcyjnych
                  gdzie manipulujac np. smiertelnoscia muszek owocowych mozemy
                  zmieniac wieku rozpoczecia reprodukcji w kierunku przewidywanym
                  przez teorie.

                  > > 3. Dlatego uwazam ze teoria ewolucji jest bardziej prawdopodobna
                  > niz
                  > > teoria boga.
                  >
                  > To zdanie nie ma sensu, jeśli nie potrafisz oszacować tego
                  > prawdopodobieństwa...

                  Nie. Jesli zobaczylem niezrownowazonego umyslowo pana Jana
                  Kowalskiego z zakrwawionym nozem nad zwlokami jego sasiada z ktorym
                  czesto darl koty, to uwazam ze teoria 'Jan Kowalski zabil sasiada'
                  jest bardziej prawdopodobna niz teoria 'sasiada zabil pan Jan Nowak
                  zamieszkaly 300 km dalej ktory potrafi stawac sie niewidzialny, lata
                  w powietrzu i zabija przypadkowo napotkane osoby'. Tak samo uzna
                  kazdy sad (chyba ze jestesmy na Poludniu USA...), mimo ze nie
                  potrafimy dokladnie oszacowac jak bardziej prawdopodobna jest
                  pierwsza teoria od drugiej.

                  Moze wersja soft: jesli mistrz Polski z pilce noznej zmierzy sie ze
                  zwyciezca Ligi Mistrzow to wygra raczej ten od LM, mimo ze nie
                  potrafimy tego matematycznie przeliczyc (chyba ze chodzi o kwote
                  jaka mistrz Polski musialby zaplacic sedziemu... :-)))
                  • mg2005 Re: uważasz że lepszy jest bełkot kreacjinistów? 18.08.07, 22:47
                    Gość portalu: DSD napisał(a):

                    > 1. Mamy dwie teorie, kazda z nich wyjasnia to samo przy pomocy
                    > innego mechanizmu.
                    > 2. Moge obserwowac mechanizmy ktorych uzywa teoria I.
                    > 3. Nie moge obserwowac mechanizmow ktorych uzywa teoria II.
                    > 4. Dlatego uwazam ze teoria I jest bardziej prawdopodobna niz
                    teoria II.


                    Z 2 i 3 nie wynika 4.
                    Kreacjonizm nie jest teorią naukową (w sensie przyrodniczym), ale
                    hipotezą metafizyczną (zakłada istnienie sił metafizycznych) - to
                    jednak nie znaczy, że jest mniej prawdopodobny.
                    Kreacjonizm stałby się hipotezą naukową, gdyby udowodnił, że
                    zjawiska fizyczne (biologiczne) nie mogą wyjaśnić przebiegu ewolucji.

                    c.d.n. jutro :)

                    • xtrin Re: uważasz że lepszy jest bełkot kreacjinistów? 19.08.07, 13:22
                      mg2005 napisał:
                      > Kreacjonizm nie jest teorią naukową (w sensie przyrodniczym)

                      I dlatego nie ma dla niego miejsca w szkole.

                      > Kreacjonizm stałby się hipotezą naukową, gdyby udowodnił,
                      > że zjawiska fizyczne (biologiczne) nie mogą wyjaśnić
                      > przebiegu ewolucji.

                      Na brodę Merlina, co za absurdalna bzdura!
                      • mg2005 Re: uważasz że lepszy jest bełkot kreacjinistów? 21.08.07, 16:24
                        xtrin napisała:

                        > I dlatego nie ma dla niego miejsca w szkole.

                        Jest miejsce, ale na lekcjach filozofii. Na biologii należy jedynie
                        o nim wspomnieć.
                        Natomiast na biologii należy mówić o 'blaskach i cieniach'
                        tzw. "teorii ewolucji" - wskazując, że wciąż jest tylko hipotezą, a
                        nie udowodnioną teorią.


                        > Na brodę Merlina, co za absurdalna bzdura!

                        A to dlaczego ??...
                        >
                        • xtrin Re: uważasz że lepszy jest bełkot kreacjinistów? 22.08.07, 02:41
                          mg2005 napisał:
                          > Jest miejsce, ale na lekcjach filozofii.

                          Jeżeli nie będzie już ciekawszych tematów... Czyli mniej więcej rok po Wielkim
                          Potworze Spaghetti.

                          > Na biologii należy jedynie o nim wspomnieć.

                          Tak samo jak "należy" na fizyce wspomnieć o teorii inteligentnego spadania. Ma
                          ona taką samą wartość "naukową" jak kreacjonizm. Teoria grawitacji to też w
                          końcu tylko "teoria".

                          > Natomiast na biologii należy mówić o 'blaskach i cieniach'
                          > tzw. "teorii ewolucji" - wskazując, że wciąż jest tylko
                          > hipotezą, a nie udowodnioną teorią.

                          U mnie w szkole dość rzetelnie uczono czym jest nauka i na jakich zasadach
                          działa. U Ciebie być może nie, co tłumaczyłoby bzdury, jakie wypisujesz.

                          > A to dlaczego ??...

                          A jakim cudem obalenie teorii A ma uczynić teorię B naukową, jeżeli nie spełnia
                          ona podstawowych warunków bycia takową?
                  • mg2005 Re: uważasz że lepszy jest bełkot kreacjinistów? 21.08.07, 16:14
                    Gość portalu: DSD napisał(a):

                    > Ewolucja byla oparta tez na doborze, czasem nawet na dziedziczeniu
                    > cech nabytych (spiew ptakow czy mowa ludzi). Nie bardzo rozumiem
                    jak
                    > mozna to 'udowodnic matematycznie'

                    Czytaj uważnie - nie pisałem o dowodzie, ale o matematycznym
                    uprawdopodobnieniu.
                    Jeśli ktoś powie, że piramidy egipskie zrobiły się same
                    (teoretycznie możliwe, ale nieskończenie mało prawdopodobne)
                    - to uznasz to za teorię naukową ?... :)


                    > Przewidziec dalszy ciag ewolucji? Tego chyba nigdy nie bedziemy
                    > wiedziec.

                    Meteorologia przewiduje pogodę, astrofizyka - ewolucję gwiazd,
                    kosmologia - ewolucję wszechświata. Teoria Ewolucji powinna
                    przewidywać dalszą ewolucję na Ziemi (oczywiście przy określonych
                    założeniach klimatycznych i in.)- jeśli chce uchodzić za teorię
                    naukową. To będzie sprawdzian jej naukowości - poznania procesów
                    ewolucyjnych.

                    > mutacje sa z grubsza losowe i nieprzewidywalne,

                    Istnieją prawa statystyczne.


                    > Jesli zobaczylem niezrownowazonego umyslowo pana Jana
                    > Kowalskiego z zakrwawionym nozem nad zwlokami jego sasiada z
                    ktorym
                    > czesto darl koty, to uwazam ze teoria 'Jan Kowalski zabil sasiada'
                    > jest bardziej prawdopodobna niz teoria 'sasiada zabil pan Jan
                    Nowak
                    > zamieszkaly 300 km dalej ktory potrafi stawac sie niewidzialny,
                    lata
                    > w powietrzu i zabija przypadkowo napotkane osoby'. Tak samo uzna
                    > kazdy sad

                    To jest rozumowanie słuszne, ale 'zdroworozsądkowe'.
                    TE aspiruje do miana teorii naukowej...
                    • Gość: DSD Re: uważasz że lepszy jest bełkot kreacjinistów? IP: 144.92.199.* 21.08.07, 17:29
                      > Czytaj uważnie - nie pisałem o dowodzie, ale o matematycznym
                      > uprawdopodobnieniu.
                      > Jeśli ktoś powie, że piramidy egipskie zrobiły się same
                      > (teoretycznie możliwe, ale nieskończenie mało prawdopodobne)
                      > - to uznasz to za teorię naukową ?... :)

                      Nie uznam - ale ewolucjonisci nie twierdza ze 'zwierzeta i rosliny
                      zrobily sie same', tylko ze powstaly w wyniku mutacji&doboru. Te
                      procesy mozemy opisywac matematycznie (pojecie odziedziczalnosci,
                      sily doboru etc). I mala analogia do obecnej dyskusji -
                      mozna 'matematycznie' oszacowac czas i wysilek wlozony w budowe
                      piramid (ciosanie kamieni, transport, wyzywienie robotnikow etc.),
                      ale zwolennik Daenikena i tak powie ze to zrobili kosmici...

                      Nie ukrywam ze czasami fizycy traktuja biologow z gory, wlasnie
                      przez to ze trudniej jest matematycznie opisac zjawiska biologiczne.
                      Podobnie fizyk ma wieksze trudnosci z modelami matematycznymi niz
                      prawdziwy matematyk... (bledy pomiarow etc.).

                      > Meteorologia przewiduje pogodę, astrofizyka - ewolucję gwiazd,
                      > kosmologia - ewolucję wszechświata. Teoria Ewolucji powinna
                      > przewidywać dalszą ewolucję na Ziemi (oczywiście przy określonych
                      > założeniach klimatycznych i in.)- jeśli chce uchodzić za teorię
                      > naukową. To będzie sprawdzian jej naukowości - poznania procesów
                      > ewolucyjnych.

                      Meteorologia nie zawsze przewiduje pogode na najblizsze dni, o
                      perspektywie nastepnego lata lepiej nie mowic. Astrofizyka i
                      kosmologia przewiduja dalsze losy gwiazd i calego wszechswiata, ale
                      w perspektywie miliardow lat... trudno testowac takie modele. Moj
                      rozmowca chyba pomylil sie stawiajac takie nauki za przyklad
                      biologii. Teoria ewolucji z reguly moze trafnie przewidziec co sie
                      stanie na Ziemi - przy okreslonych zalozeniach klimatycznych - w
                      perspektywie kilku tygodni czy lat (zalezy od czasu trwania zycia
                      badanych zwierzat). Dwa przyklady (nie jedyne!) - zmiany wielkosci
                      dzioba u zieb Darwina na Galapagos (klasyczne badania Grantow) i
                      zmiany w wielkosci poroza u jakiegos kanadyjskiego barana (nie znam
                      polskiej nazwy...) w wyniku presji selekcyjnej wywieranej przez
                      mysliwych (artykul w Nature w 2003). Czyli teoria ewolucji nie
                      wypada tak zle. A pretensje do przewidywania przyszlosci ze 100%
                      pewnoscia zglasza tylko religia.

                      > > mutacje sa z grubsza losowe i nieprzewidywalne,
                      >
                      > Istnieją prawa statystyczne.

                      Istnieja - ale to ze potrafie oszacowac prawdopodobienstwo
                      wylosowania jakiegos numerka w totolotku nie oznacza ze moge
                      przewidziec liczby ktore zostana wylosowane w najblizsza niedziele
                      (naprawde, bardzo tego zaluje...). Zadasz niemozliwego (przynajmniej
                      na obecnym poziomie zrozumienia genetyki).

                      BTW, to czy mutacje za zupelnie losowe czy zdeterminowane (czyli czy
                      np. hiperkomputer znajacy polozenie wszystkich czastek elementarnych
                      w Kosmosie o 12:43 i 5 sekund dnia 13 lipca 1365 potrafi przewidziec
                      jakie mutacje zajda 8 grudnia 2007 roku w populacji bakteerii w
                      jelicie Pana Jana Kowalskiego zamieszkalego Aleja Kopernika 27/4 w
                      Poznaniu) to zupelnie inna bajka i ma sie nijak do dyskusji 'bog vs
                      ewolucja'.

                      > To jest rozumowanie słuszne, ale 'zdroworozsądkowe'.
                      > TE aspiruje do miana teorii naukowej...

                      Kryminologia tez jest nauka :-) Nauka tez jest 'zdroworozsadkowa' -
                      jesli mozna cos wytlumaczyc przez byty ktore mozemy poznac i
                      zaobserwowac (mutacje i dobor), nie potrzebujemy wymyslac nowych
                      bytow (sily nadprzyrodzone).
                    • xtrin Re: uważasz że lepszy jest bełkot kreacjinistów? 22.08.07, 02:59
                      mg2005 napisał:
                      > Meteorologia przewiduje pogodę, astrofizyka - ewolucję
                      > gwiazd, kosmologia - ewolucję wszechświata. Teoria Ewolucji
                      > powinna przewidywać dalszą ewolucję na Ziemi (oczywiście przy
                      > określonych założeniach klimatycznych i in.)- jeśli chce
                      > uchodzić za teorię naukową. To będzie sprawdzian jej naukowości
                      > - poznania procesów ewolucyjnych.

                      Oczekiwać od teorii ewolucji dokładnego przewidzenia dalszych losów ewolucji na
                      Ziemi to mniej więcej jak oczekiwać od meteorologii podania z dokładnością do
                      0.01 stopnia ile będzie temperatury w piwniczce Kowalskiego w Pcimiu Dolnym o
                      12:13 w dniu 13-05-3457.

                      Zastosowanie teorii ewolucji w nauce jest o wiele szersze niż się Tobie wydaje.
                      Cała współczesna genetyka ma w niej swoje korzenie. Od wieków człowiek krzyżował
                      rośliny i zwierzęta, teoria ewolucji pozwoliła lepiej zrozumieć ten mechanizm.
                      Tłumaczy też różnice i podobieństwa między różnymi organizmami, co ma
                      niebagatelne znaczenie dla biologii czy medycyny.
                      Ewolucja biologiczna natchnęła też wiele innych dziedzin nauki - od socjologii
                      przez astronomię po informatykę - tzw. algorytmy genetyczne czy ewolucyjne
                      naśladując biologiczną ewolucję są wykorzystywane do znajdowania rozwiązań,
                      które w sposób klasyczny są niemożliwe do odnalezienia.

                      A kreacjonizm co? Nie ma absolutnie żadnego praktycznego zastosowania (poza
                      "dobrym samopoczuciem" coponiektórych).
            • truten.zenobi Re: uważasz że lepszy jest bełkot kreacjinistów? 17.08.07, 13:46
              Ale na przestrzeni dziesiątków lat kreacjoniści zrobili duży
              > postęp, więc można mieć nadzieję że wcześniej lub później dostarczą nam dowodów
              > które każdy ewolucjonista będzie musiał, chciał czy nie chciał, przełknąć.

              to znaczy? czy mówisz o dowodach które przekonały Galileusza a których to
              dowodów brakuje ostatnio możliwości stosowania...

              Wszystkim ewolucjonistom wydaje się że mutacje zachodzą
              > spontanicznie ale przecież równie dobrze mogą zachodzić według Wielkiego Planu
              > Stworzenia. Czemu nie ?
              być może, ale nauka nie polega na gdybaniu! czyli na gruncie wiary religii czy w
              ostateczności filozofii takie gdybanie jest dopuszczalne ale nauka wymaga
              logicznego dowodzenia
              nie ma przesłanek, dowodów, to nie mają sensu takie rozważania. a tym bardziej
              jest niedopuszczalne ich wciskanie w program nauczania biologi, fizyki...
    • xtrin Re: Dla ewolucjonistów. 17.08.07, 01:44
      serpentor666 napisał:
      > Prawo Newtona to prawo potwierdzone naukowo.
      > Ale teoria ewolucji to nie prawo, tylko teoria.

      Jeżeli nie jesteś kolejnym prowokatorem to proponuję się co nieco douczyć nim
      zaczniesz się wypowiadać.

      > Zresztą prawdopodobieństwo powstania życia na ziemi
      > jest takie jak to że zostanę prezydentem USA.

      Gdybyś miał na to porównywalną ilość czasu to Twoje szanse byłyby ogromne.
    • marcinlet Re: Dla ewolucjonistów. 17.08.07, 09:20
      serpentor666 napisał:

      > Większość zwolenników ewolucji wyklucza teorie kreacjonistyczną.
      Nie większość, ale wszyscy. Trudno być jednocześnie kreacjonistą i
      zwolennikiem teorii ewolucji.

      >Ale czym zaś
      > nie jest teoria ewolucji jak tylko TEORIĄ.
      Nie "tylko teorią", ale teorią naukową. Zapoznaj się z pojęciem
      teorii naukowej.
      • mg2005 Re: Dla ewolucjonistów. 17.08.07, 19:37
        marcinlet napisał:
        > Nie "tylko teorią", ale teorią naukową. Zapoznaj się z pojęciem
        > teorii naukowej.

        Czy "teoria ewolucji" wyjaśnia jak powstała pierwsza komórka i
        oszacowuje matematyczne prawdopodobieństwo tego zdarzenia ?...
        Czy matematycznie udowadnia, że ewolucja jest wynikiem czysto
        statystycznej gry?...
        Czy przewiduje dalszy przebieg ewolucji ?...

        O ile wiem, wciąż jesteśmy na etapie "pobożnych życzeń"... :)
        • hypatia69 Re: Dla ewolucjonistów. 17.08.07, 20:05
          ...w przeciwieństwie do biblijnej teorii dni siedmiu, która wyjaśnia
          wszystko i przewiduje w ramach dalszego rozwoju czterech jeźdźców
          apokalipsy...
        • xtrin Re: Dla ewolucjonistów. 18.08.07, 02:53
          A w grawitację wierzysz? :)
        • marcinlet Re: Dla ewolucjonistów. 18.08.07, 08:57
          mg2005 napisał:

          > marcinlet napisał:
          > > Nie "tylko teorią", ale teorią naukową. Zapoznaj się z pojęciem
          > > teorii naukowej.
          >
          > Czy "teoria ewolucji" wyjaśnia jak powstała pierwsza komórka i
          > oszacowuje matematyczne prawdopodobieństwo tego zdarzenia ?...
          > Czy matematycznie udowadnia, że ewolucja jest wynikiem czysto
          > statystycznej gry?...
          > Czy przewiduje dalszy przebieg ewolucji ?...
          >
          > O ile wiem, wciąż jesteśmy na etapie "pobożnych życzeń"... :)
          Poczytaj i popytaj sobie tu
          www.ewolucja.org/
    • czwarty.wymiar Doucz się 17.08.07, 19:27
      Człowieku, doucz się zanim zaczniesz się wypowiadać.
      • roled Re: Doucz się 18.08.07, 01:47
        idoktrynują ten kraj na potęgę to i pełno takich osiołków co
        wszystko cudami tłumaczą zaczyna wyskakiwać. ale spokojnie niedługo
        będzie kolejny cud. Cud 2012.
    • truten.zenobi KK uwielbia stosować metode drobnych kroczków... 18.08.07, 10:45
      niech ostrzeżeniem dla wszystkich będzie przykład wprowadzenia religii do szkół

      to w końcu niby nie takie wielkie ustępstwo, 1, 2,3...
      a gdy ktoś zaczyna widzieć totalny bezsens decyzji rydzykowatego ministra to KK
      wtedy pokazjue swoje prawdziwe oblicze: "Jeżeli minister [..] chce konfliktu i
      dysharmonii społecznej, to będzie ją miał."
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4398061.html
      to samo będzie z kreacjonizmem na razie przedstawia się to jako chęć poszerzenia
      horyzontów, pokazania że są alternatywne wizje nic więcej. ale każde drobne
      ustępstwo będzie skutkować kolejnymi roszczeniami... dopóki w szkole się nie
      będzie uczyć tylko i wyłącznie katolickiej wizji świata

      tak więc cała ta dyskusji atak naprawdę nie ma merytorycznego sensu,
      kreacjoniści nie chcą zwiększyć swoją wiedzę ale wymusić/wywalczyć ustępstwa
      • piwi77 Re: KK uwielbia stosować metode drobnych kroczków 18.08.07, 23:04
        Kazdy rozsądny wie, że zgoda Wojtyły na ewolucję, że niby nie
        sprzeciwia się religii, była taktyczna, obliczona na przeczekanie.
        Watykan, przy pierwszej sposobności, bedzie chciał wrócic do
        wałkowania kreacjonizmu, nie można mu tego ułatwiać.
        • truten.zenobi Re: KK uwielbia stosować metode drobnych kroczków 19.08.07, 19:16
          problem jednak polega na tym że nie o Naukę tu chodzi ale o władzę.
          to czego będzie się uczyć młodzież zależy nie od naukowców ale od wyborców a
          tutaj kreacjoniści mogą w pełni wykorzystywać niewiedze i demagogię (a także
          fanatyków religijnych)...
    • chwila.pl Re: Dla ewolucjonistów. 18.08.07, 11:55
      Wokół "Teorii Darwina" narosło, nie wiedzieć czemu wiele legend i niejasności.
      Przytoczmy je:
      - Darwin dokonał swych rewolucyjnych odkryć nie na Galapagos, ale w oddalonej od
      Londynu o 20 mil miejscowości Down. Na Galapagos przebywał od połowy września do
      połowy października 1835 r, i zebrane tam obserwacje nie stanowiły podstawy jego
      teorii.
      - W 1842 roku napisał streszczenie swoich poglądów, które najpełniej wyłożył w
      kilkakrotnie uzupełnianym, pierwszy raz opublikowanym w roku 1858 dziele "O
      powstawaniu gatunków drogą doboru naturalnego",
      równocześnie z podobną pracą autorstwa Alfreda R. Wallace'a, jednak to Darwinowi
      przypisuje się pierwszeństwo.
      - Teoria Darwina NIE WYJAŚNIA problemu powstania życia na Ziemi, a dokumentuje
      powstawanie nowych gatunków i form życia poprzez między innymi selekcję i dobór
      naturalny gatunków. Aż tyle, ale też tylko tyle.

      Skąd zatem pomysł, by przyjmować ją jako teorię wyjaśniającą proces powstawania
      życia?

      Chyba bardziej właściwą nauką jest protobiologia, dyscyplina naukowa oparta na
      idei ewolucji chemicznej, której filozoficzne i przyrodnicze przesłanki
      kształtowały się w ciągu całego ostatniego stulecia. Do przesłanek tych należy
      m.in. ekstrapolacja darwinowskiej koncepcji ewolucji na świat nieożywiony oraz
      przypuszczenie, że pierwotna atmosfera i pierwotne środowisko miały radykalnie
      odmienny charakter niż obecnie. Podstawową dziedziną zainteresowań
      protobiologii stanowi aktualnie Teoria biogenezy.

      Reasumując, żadna z teorii aktualnie opracowanych nie wyjaśnia fenomenu
      powstania życia, są tylko próba, mniej lub bardziej udana aproksymacji tego
      zjawiska. Nie ma też potrzeby konfliktowania jednej teorii z drugą, bo żadna z
      nich nie jest udowodniona naukowo.
      • Gość: DSD Re: Dla ewolucjonistów. IP: 144.92.199.* 18.08.07, 17:05
        > Wokół "Teorii Darwina" narosło, nie wiedzieć czemu wiele legend i
        niejasności.

        Bo teoria ta wzbudza wciaz spore emocje, a historia czegokolwiek to
        zwykle zbior uprzedzen, uproszczen, przejaskrawien etc. szczegolnie
        w 'czasach popkultury'.

        > - Darwin dokonał swych rewolucyjnych odkryć nie na Galapagos, ale
        w oddalonej o d Londynu o 20 mil miejscowości Down. Na Galapagos
        przebywał od połowy września d o połowy października 1835 r, i
        zebrane tam obserwacje nie stanowiły podstawy jego teorii.

        Darwin rzeczywiscie pracowal nad swoja teoria co najmniej 20 lat.
        Obserwacje z Galapagos mialy wplyw na jego teorie, ale to oczywiscie
        nie bylo tak ze Darwin dostal na Galapagos jablkiem w leb jak Newton
        i nagle wszystko zrozumial... :-))) W ogole ciezko to
        nazwac 'rewolucyjnym odkryciem', to mi sie kojarzy ze stwierdzeniem
        w labie ze zwiazek A powoduje B. To bylo raczej zmudne myslenie i
        kojarzenie faktow.

        > - W 1842 roku napisał streszczenie swoich poglądów, które
        najpełniej wyłożył w kilkakrotnie uzupełnianym, pierwszy raz
        opublikowanym w roku 1858 dziele "O powstawaniu gatunków drogą
        doboru naturalnego", równocześnie z podobną pracą autorstwa Alfreda
        R. Wallace'a, jednak to Darwinow i przypisuje się pierwszeństwo.

        Prawda, ARW doszedl wlasciwie do tych samych wnioskow co Darwin (i
        paru uczonych wczesniej). Zasluga Darwina jest to ze nikt wczesniej
        nie wylozyl tego tak jasno i majac oparcie w tak szerokim materiale.
        Z tego co wiem Darwin i Wallace raczej nie rywalizowali ze soba,
        Wallace podkreslal pierwszenstwo Darwina.

        > - Teoria Darwina NIE WYJAŚNIA problemu powstania życia na Ziemi, a
        dokumentuje powstawanie nowych gatunków i form życia poprzez między
        innymi selekcję i dobór naturalny gatunków. Aż tyle, ale też tylko
        tyle.

        Tez prawda. Tyle, ze mowimy o doborze OSOBNIKOW (w praktyce genow) a
        nie GATUNKOW. Drobna rzecz, a ma niesamowicie brzemienne skutki. Tu
        dygresja - pojecie 'dobra gatunku' jest tak mocno zakorzenione w
        naszej swiadomosci ze czasem zastanawiam sie czy warto z nim
        walczyc. Ludzie moga zaakceptowac teorie ewolucji gdy sie im
        powie 'Zwierze robi tak i tak bo to jest dobre dla gatunku'.
        Podobnie lewica lubi poslugiwac sie teoria ewolucji w walce z
        religia, ale czesto zapomina o tym ze podstawa darwinowskiej
        ewolucji jest konkurencja. Wspolpraca jest dobra tylko wtedy, gdy
        sie nam oplaca... Taka socjobiologia jest dla wielu ateistow
        podobnym horrendum jak teoria ewolucji dla (juz chyba bylego?)
        wiceministra Orzechowskiego.

        Wracajac do Darwina - on nie tylko nie wyjasnil skad sie wzielo
        zycie na Ziemi. On nawet nie wyjasnil tego, co zawarl w tytule swego
        dziela! (jak powstaja gatunki, czyli jak powstaje izolacja rozrodcza
        w obrebie osobnikow ktore kiedys byly jednym gatunkiem). Badania nad
        tym zagadnieniem, czyli specjacja, ruszyly znacznie pozniej. Darwin
        tylko opisywal jak zmienia sie 'srednia z gatunku'.

        Chwila.pl napisal/a:

        > Skąd zatem pomysł, by przyjmować ją jako teorię wyjaśniającą
        proces powstawania życia?

        a zaraz potem:

        > Do przesłanek tych należy m.in. ekstrapolacja darwinowskiej
        koncepcji ewolucji na świat nieożywiony oraz przypuszczenie, że
        pierwotna atmosfera i pierwotne środowisko miały radykalnie odmienny
        charakter niż obecnie.

        Ta ekstrapolacja to wlasnie uzycie elementow teorii Darwina
        (konkurencja o ograniczone zasoby) do wytlumaczenia biogenezie.
        Natomiast caly cymes polega na odpowiedzi na pytanie CO i O CO
        konkurowalo (babelki lipidow? silikony?). Tego moze rzeczywiscie nie
        bedziemy nigdy wiedziec. Nawet wytlumaczenie wymarcia dinozaurow nie
        jest takie proste (upadek meteorytu byl faktem, ale czy jest to
        jedyna, a nawet glowna przyczyna wymierania wcale nie jest takie
        oczywiste), co dopiero mowic o tym co zaszlo na poziomie jakichs
        protokomorek pare miliardow lat temu?
        • chwila.pl Re: Dla ewolucjonistów. 18.08.07, 17:57
          O biogenezie napisałam bardzo skrótowo, bo chociaż jest to dla mnie pasjonujący
          temat, to niekoniecznie musi jeszcze kogoś na forum interesować. Rozwinęły się
          trzy różne kierunki interpretacji biogenezy. Pierwszy traktował ten problem jako
          nierozwiązalny (poglądy Huxleya), drugi zakładał, że życie na Ziemi powstało z
          cząstek żywej materii, które przedostały się z innych planet lub przestrzeni
          kosmicznej (np. teoria transpermii opracowana przez Svante Arrheniusa). Trzeci
          kierunek opiera się na teorii samorództwa w zmienionym pojęciu. Problematyka
          biogenezy należy do najbardziej spektakularnych dziedzin nauki. Wymaga ona
          łączenia hipotez kosmologicznych i geologicznych, chemicznych, ewolucyjnych itp.
          Stąd, mimo, że sama Teoria Darwina niczego nie wnosi w kwestii powstania życia
          na ziemi, to brana jest pod uwagę, przy opracowywaniu teorii biogenezy.
    • salydus Bóg istnieje. Salydus. 19.08.07, 12:56
      I kropka.



      salydus.wordpress.com/
      • camel_3d albo i nie.... 20.08.07, 09:05
        tego sie na razie nie dowiemy...

        chyba ze zastapimy slowo BOG slowem NATURA... i juz sie wszytsko zgadza.


        >
        >
        > salydus.wordpress.com/
    • Gość: Bilbo Baggins Re: Dla ewolucjonistów. IP: *.brutele.be 19.08.07, 14:09
      Nuda!! Juz bylo. Teoria Ewolucji jest teoria z nazwy baranie. Zanim
      cos napiszesz lepiej poznaj temat.

      Szacunek dla Pana Darwina. Co za zagwozdke dal tym nieukom
      religijnym :) 200 lat minelo i nie moga sobie z nia poradzic :)
    • Gość: tepe kmioty masz mentalnosc 5cio latka kmiotku IP: *.hsd1.or.comcast.net 20.08.07, 07:02
      glosisz brednie, skoro czegos sie nie zna i nie rozumie to pewnie teoria kmiota
      w chmurach jest prawda. jestes umyslowym dupkiem, idz poszczekac z kolegami z bramy
    • mura-kami Re: Dla ewolucjonistów. 20.08.07, 22:51
      Stary! zajrzyj do słownika i sprawdz poprawne znaczenie słowa teoria. Dla
      ulatwienia Ci podpowiem, ze to forma najwyzszego uogolnienia w nauce. Teroia nie
      jest hipoteza, jest potwierdzona hipoteza. Natomiast kreacjonizm z punktu
      widzenia nauki nie jest zadna teoria ani hipoteza ani niczym z prostego powodu,
      ze jest nietestowalny, a wiec dla naukowca kompletnie nieinteresujący.
      Pozdrawiam i doradzam ponowne przestudiowanie ksiazek chocby z liceum
    • serpentor666 Re: Dla ewolucjonistów. 21.08.07, 16:29
      Wielu tak ufa naukowcom. Ale i oni się mylą. Choćby "człowiek z Piltdown",
      zaginiony pomost między ludźmi a małpami, który dopiero po parunastu latach
      okazał się falsyfikatem. A większość naukowców uważała że jest prawdziwy. I
      dlaczego my używamy możliwości mózgu tylko w parunastu procentach, podobnie jak
      innych zdolności np. fizycznych naszego ciała? Chyba gdyby była ewolucja to
      byśmy używali całego mózgu. I skoro "jest" ewolucja to IQ nie powinno spadać, a
      jest na odwrót.
      • Gość: Bilbo Baggins Re: Dla ewolucjonistów. IP: *.brutele.be 21.08.07, 18:36
        Serpentor zlituj sie!!!Co za glupoty piszesz z tym mozgiem...


        Bo juz o innych znaleziskach kopalnych przedstawiajacych ewolucje
        czlowieka zapomniales... pamietasz tylko jeden falsyfikat... Biedny
        troll/
        • serpentor666 Re: Dla ewolucjonistów. 21.08.07, 18:41
          Po 1 trollem to ty jesteś. Po 2 jakie dowody? Z tego co wiem NIE ZNALEZIONO
          brakującego ogniwa- ergo nie ma dowodu że pochodzimy od małp.
          • scept89 Re: Dla ewolucjonistów. 21.08.07, 18:48
            serpentor666 napisał:

            > Po 1 trollem to ty jesteś. Po 2 jakie dowody? Z tego co wiem NIE ZNALEZIONO
            > brakującego ogniwa- ergo nie ma dowodu że pochodzimy od małp.


            To za przeproszeniem g...o wiesz. Jestes ssakiem czy nie?
            • serpentor666 Re: Dla ewolucjonistów. 21.08.07, 18:54
              Tak, jestem ssakiem. Co nie zmienia faktu że do dziś szuka się brakującego ogniwa.
              • Gość: Bilbo Baggins Z N A L A Z L E M brakujace ogniwo IP: *.brutele.be 21.08.07, 19:32
                Heheh.... Chyba zglosze sie po nobla. Serpentor to brakujace
                ogniwo... Podobn,o do dnia dzisiajeszego byl intensywnieposzukiwany.
                Dlatego tutaj publicznie " zaklepuje" prawo do pierwszenstwa...
                ZNALAZLEM BRAKUJACE OGNIWO... To serpentor!
                • serpentor666 Re: Z N A L A Z L E M brakujace ogniwo 21.08.07, 19:35
                  Bilbo dla mnie ty pochodzisz od krewetek. A co do antropologii to skąd niby
                  pochodzimy???
                  • serpentor666 Znaleziska. 21.08.07, 19:49
                    W 1983 Moscow News donosi że odkryto odcisk ludzkiej istoty obok odcisku
                    dinozaura. Oba pochodziły sprzed 150 mln lat. W 1844 w Szkocji w Mylnfield
                    znaleziono gwóźdź w piaskowcu datowanym na 370 mln lat. w 1899 w Nampa(Idaho)
                    znaleziono figurkę kobiety pochodzącą sprzed 2 mln lat. 1922- odcisk buta sprzed
                    5 mln lat odkryty w Newadzie. Podobny odcisk znaleziono w 1968 w Utah, ale jego
                    wiek to 560 mln lat.
                    • scept89 mlodziezy kreacjonistyczna do roboty 22.08.07, 12:00
                      Biedny baranie. Przeglad Pcimia i Lewego Brzegu Rzeki Kacawki pisal zapewne o
                      UFOkach za stodola Wawrzona Rypaly. Dowody publikuje sie w czasopismach
                      naukowych tak aby kazdy fachowiec byl w stanie je ocenic/skrytykowac. Jesli
                      jakis nawiedzony UFO-kretyn bedzie pokazywal dol wykopany na jego oczach przez
                      UFOkow to znacznie bardziej prawdopodobne jest to ze UFO-kretyn wykopal go sam
                      niz ze wszyscy poza UFO-kretynem byli slepi.

                      Skad wiadomo ze X ma 150mln/560mln lat? Skad wogole wiadomo ze za Usherem
                      historia swiata nie liczy jakis 6600 lat? Jak to czesc geologii jest OK a czesc
                      jakby nie bardzo?

                      Zglaszam haslo: Mlodziezy kreacjonistyczna do roboty!!!

                      To jest do kilofow. Wegla ci u nas dostatek, wystarczy wykilofowac zweglona
                      jablonke i ewolucja lezy na dechach. Dodatkowym pozytkiem bedzie iz w przypadku
                      naglego tapniecia IQ populacji wzrosnie gwaltownie.


              • Gość: DSD Re: Dla ewolucjonistów. IP: 144.92.199.* 21.08.07, 19:45
                Akurat w ewolucji czlowieka problemem jest raczej nadmiar tych
                ogniw - mamy sporo australopitekow, rozmaitych homo habilisow,
                erectusow (bez skojarzen prosze...), hajdelbergensow czy innych.
                Problemem jest raczej to jak ich poukladac. I poza tym w gre wchodzi
                tu mechanizm opisany przez piwi77 - im wiecej ogniw posrednich, tym
                wiecej hipotetycznych zalozen ('zakladamy ze B powstalo z A. Gdy
                odkrywamy cos posredniego, powiedzmy X, to mamy juz dwa zalozenia: X
                z A i B z X) czyli wedlug kreacjonistow jest GORZEJ.

                Czlowiek powstal z malp, ale nie takich jakie zyja obecnie (choc
                zapewne podobnych). Prosty przyklad: jezeli mam brata to mamy
                wspolnego przodka (ojca), ale to nie oznacza ze pochodze od brata.

                Co do czlowieka z Pildtown to nie jest to jedyny przyklad ze do
                skamienialosci trzeba podchodzic ostroznie. Kiedys opisano
                ultrazaura, okreslanego jako najwiekszy dinozaur. Potem okazalo sie
                ze pomieszano tu kosci bodajze supersaura (krewny diplodoka, czyli
                bardzo dlugi) z brachiozaurem (bardzo wysoki - nic dziwnego ze
                wyszlo supermonstrum). Inny dinozaur (teropod, prawdopodobnie krewny
                spinozaura) nosi dumnie nazwe Irritator - to od nastroju badacza po
                odkryciu ze badana czaszka zostala uszkodzona przez handlarza, ktory
                chcial ja 'podrasowac' aby osiagnela wyzsza cene (BTW, jeszcze inny
                dinozaur dostal nazwe gatunkowa 'knopfleri' bo podczas wykopalisk
                sluchano Dire Straits).

                Tak wiec jesli ktos czuje sie lepiej kiedy ma 100% pewnosc,
                rzeczywiscie polecam religie zamiast nauki (powiedzialem religie,
                nie historie religii, pelna zmian...).
          • Gość: Bilbo Baggins Re: Dla ewolucjonistów. IP: *.brutele.be 21.08.07, 19:29
            Bo nie pochodzimy durniu!

            Gdybys przczytal choc jeden art z antropologii wiedzalbys o tym...
      • mura-kami Re: Dla ewolucjonistów. 21.08.07, 22:35
        Oczywiscie, ze naukowcy sie myla. Rodowod czlowieka jest niezwykle
        skomplikowany, a material badawczy niestety ubogi. Jesli chodzi o ewolucje
        czlowieka na podstawie dostepnych, wybrakowanych info probuje sie ulozyc spojna
        calosc. Ponadto po co odwolujesz się do idiotyzmu jakim był człowiek z Piltdown,
        "odkryty" na poczatku ubiegłego stulecia, do którego nawet wówczas podchodzono
        niezwykle sceptycznie...ostatnie doniesienia znad jez Turkana wnoszą o wiele
        bardziej znaczacą poprawke do powszechnie uznanego drzewa, albowiem okazuje się
        ze Homo habilis nie jest przodkiem Homo sapiens. Nastepnym razem użyj tego
        argumentu - bardziej na czasie, bardziej interesujący i emocjonujący...
        Jeśli chodzi o Twoje zarzuty na temat spadajacego IQ to po pierwsze skąd masz
        takie dane? Po drugie nikt nie mówi ze ewolucja ma jakikolwiek kierunek, a już
        na pewno nie jest tak, że ewoluowanie w sensie biologicznym równa się
        komplikacji. Doskonałym przykład3em zwierząt, które osiągnęły sukces ewolucyjny
        są mięczaki, które w formie niezmienionej, lub nieznacznie, trwaja od prekambru.
        To jest dopiero coś!
        Nie wiem dlaczego uważasz, ze przeciw ewolucji świadczy nasza niezdolnosc do
        wykorzystania całego potencjału naszego mózgu. Pomijam fakt, że nie jest to
        takie oczywiste i ostatnie doniesienia mówią, że wykorzystujemy w calosci to co
        odpwiada ze świadome uczenie i myślenie....
    • serpentor666 Re: Dla ewolucjonistów. 21.08.07, 16:33
      I jeszcze jedno: jak to jest możliwe że wyginęły dinozaury, jedne z najbardziej
      przystosowanych zwierząt na ziemi, podczas gdy nie umarły ssaki czy choćby
      krokodyle, które zmiana temp o parę stopni może zabić?
      • Gość: DSD Re: Dla ewolucjonistów. IP: 144.92.199.* 21.08.07, 17:38
        Bo dinozaury byly tak duze ze Noe nie mogl zabrac ich na arke. Na
        powaznie - wymieranie z konca kredy to bardzo ciekawy temat.
        Teoria 'Armaggedonu wywolanego przez komete/meteor' ma rzeczywiscie
        swoje slabe strony - nie tyle krokodyle co raczej ptaki powinny byly
        tez wymrzec (BTW, ptaki to w zasadzie tez dinozaury)... Tutaj mamy
        wlasnie nauke w dzialaniu - uderzenie w Ziemie ciala kosmicznego na
        przelomie K/T jest faktem (mamy krater). Teoria jest to ze
        spowodowalo to masowe wymieranie. Co do tego zdania sa podzielone,
        aczkolwiek teoria 'komety' jest na pewno najbardziej medialna (na
        jednym rysunku T.rex spoglada z zaciekawieniem na ognisty slad na
        niebie, a na kolejnym rysunku jego zwloki leza sobie spokojnie
        przyproszone sniegiem).
        • serpentor666 Re: Dla ewolucjonistów. 21.08.07, 17:46
          To z armageddonem dinozaurów- masz cholerną rację. A skoro byłaby ewolucja to
          czy np. niektóre małpy już nie powinny być na poziomie przynajmniej
          neandertalczyków?
          • truten.zenobi Re: Dla ewolucjonistów. 21.08.07, 18:12
            niektóre małpy już nie powinny być na poziomie przynajmniej
            > neandertalczyków?

            jak pooglądasz polityków to naocznie się przekonasz że niektóre już
            są...

            ];>
          • mura-kami Re: Dla ewolucjonistów. 21.08.07, 22:42
            Ej! niby nie ma głupich pytań, ale to chyba było....
    • Gość: ja Re: Dla ewolucjonistów. IP: 80.51.147.* 21.08.07, 23:00
      masz rację, prawdopodobieństwo, że z "zupy" powstało życie, jest
      takie, jak to, że Ty zostaniesz prezydentem USA.
      Trzeba jednak poczynić pewne założenia: masz na to nieograniczoną
      ilość czasu (parę miliardów lat) i miliony planet, na których
      występujesz.
      Ups... nie masz nieograniczonej ilości czasu, i występujesz na
      jednej planecie? No cóż, zatem Twoje szanse na zostanie prezydentem
      USA są mniejsze, niż na powstanie życia, z - jak to malowniczo
      określiłeś - zupki.
      • Gość: agnostyk Dla ewolucjonistów naturalna selekcja i biologia IP: 139.48.149.* 21.08.07, 23:37
        dla wierzacych bog.
        Dla nas wszystkich zycie w zgodzie.
Pełna wersja