Dodaj do ulubionych

Bóg, nauka i błędy logiczne

24.02.12, 18:36
False analogy : Ten błąd powstaje wtedy, gdy argumentujemy za pomocą analogii, która jest nieadekwatna. Przywołajmy jeden z powyższych przykładów. Oto modelowy przykład:
a) Jan jest ssakiem,

b) Azor jest ssakiem,

c) zatem Jan jest Azorem.

Uczeni ewolucjoniści w swojej bezbożnej argumentacji dopuszczają się szeregu błędów logicznych. Zerwijmy tą kurtynę o obnażmy prawdziwe oblicza niektórych z tych błędów.
Posłużymy się przy tym KONKRETNYMI przykładami z życia wziętymi, ponieważ te przykłady ilustrują notoryczne popełnianie tych samych błędów logicznych przez zwolenników SAModziejstwa. Taka z pozoru logiczna argumentacja tak naprawdę stanowi notoryczne unikanie odpowiedzi na merytoryczne pytania. Są to po prostu uniki retoryczne, a nie rzetelna argumentacja.

Analogicznym narządem dla prawej ręki jest druga prawa ręka. Prawa ręka i prawa noga to kończyny, a więc jeżeli powiemy:

a)Noga to kończyna

b)Ręka to kończyna

c)I z tego wywnioskujemy, że ręka to noga, to dopuścimy się błędu logicznego ze złej analogii.

Zwolennicy SAMOdziejstwa dopuszczają się często takiego błędu. Oto jeden z przykładów:

Ludzie kiedyś nie potrafili latać, a teraz budują samoloty, więc poczekaj jeszcze 30 lat,a pokażą ci jak powstało SAMOistnie życie. Co innego budowanie samolotów,a co innego problemy związane z pochodzeniem życia. W dodatku dopuszcza się w takim przypadku do jeszcze innych błędów logicznych:

1) “Argument to the future”- ‘Błąd ten popełnia się, gdy się twierdzi, że coś w przyszłości uda się wykazać, choć teraz jest to niemożliwe’.

2) “Hypothesis contrary to fact”-Błąd tego typu powstaje wtedy, gdy ktoś argumentuje na podstawie tego, że coś mogło się zdarzyć, choć jednocześnie nic nie wskazuje na to, że tak się zdarzyło, lub nawet coś temu przeczy.’

Innym przykładem popełniania błędu ze złej analogii jest przykładowe stwierdzenie:

hipoteza abiogenezy jest niepełna, ale to nie znaczy, że bezużyteczna. Fizyka cząstek elementarnych też nie dysponuje pełnym zbiorem wyjaśnień. Oczywiście błąd polega na pomieszaniu pojęć, ponieważ co innego fizyka teoretyczna,a co innego nauka zajmująca się biogenezą. W tym przypadku popełnia się następujący błąd ze złej analogii (fałszywej analogii):

a)Gałąź wiedzy zajmująca się biogenezą, to nauka

b)Fizyka teoretyczna to nauka

c)A więc gałąź wiedzy zajmująca się biogenezą to fizyka teoretyczna cząstek elementarnych.

Teraz rozumiesz na czym polega wasz problem?

I jeszcze z innej beczki odnośnie błędów logicznych odwołujących się do nadziei na przyszłość. Posłużę się tutaj odpowiednim przykładem:

www.nauka-a-religia.uz.zgora....on=tekst&id=89
“(……)Udzielono licznych odpowiedzi Behe’emu – mieli w tym udział
również biochemicy, łącznie ze mną – które odnosiły się do tego, jak
naprawdę powinien on przedstawić obecny stan literatury przy
uwzględnieniu podanych przez niego konkretnych przykładów. 2 W
rzeczywistości opublikowano próby wyjaśnienia zagadnień, takich jak
powstanie wici, układu krzepnięcia krwi czy biochemicznej podstawy
procesu widzenia.

Należy przyznać, że przedstawienie tego, w jaki sposób aktualne dane biologii molekularnej sugerują procesy duplikacji genu, tasowania domen i eksonów oraz ewolucji dywergentnej nie wyjaśnia, jak NIEKOMPLETNE SYSTEMY (przyp. moja: nie w pełni ukształtowane pewne systemy biochemiczne-jak szlaki metaboliczne , czy organy , jak np. : “ćwierć-witka czy pół-witka bakteryjna”) zyskują przewagę selekcyjną.

Obecnie jesteśmy jednak na etapie gromadzenia wystarczającej ilościdanych na podstawie sekwencji DNA i trójwymiarowych struktur białek, by w niedalekiej przyszłości przeprowadzać liczne testy przypuszczalnych wyjaśnień ewolucyjnych, co do których można by się spodziewać, że nie będą „takimi sobie bajeczkami”.”

Nie trudno jest zauważyć , że tym samym Bruce Weber przyznaje iż ewolucjoniści nie mają pojęcia , w jaki możliwy do zaakceptowania sposób mogły wyewoluować układy nieredukowalnie złożone. Przy okazji sugerując zachowanie optymizmu i nadziei na przyszłość Bruce Weber dopuszcza się w swojej argumentacji błędów logicznych :

1) “Argument to the future”- ‘Błąd ten popełnia się, gdy się twierdzi, że coś w przyszłości uda się wykazać, choć teraz jest to niemożliwe’.

2) “Hypothesis contrary to fact”-Błąd tego typu powstaje wtedy, gdy ktoś argumentuje na podstawie tego, że coś mogło się zdarzyć, choć jednocześnie nic nie wskazuje na to, że tak się zdarzyło, lub nawet coś temu przeczy.’

Czy koncepcja oparta na braku jakiegokolwiek modelu teoretycznego, poza kilkoma “TAKIMI SOBIE BAJECZKAMI”, jak np. przestarzały i przereklamowany model Matzkego (będzie w przyszłości na temat tego “modelu” osobny artykuł), i na błędach logicznych zasługuje na miano ” teorii naukowej ” ?
Obserwuj wątek
    • ultimate.strike Re: Bóg, nauka i błędy logiczne 24.02.12, 18:49
      Ależ to już było. Tym razem zmuszasz mnie do kliknięcia.
    • kontik_71 Re: Bóg, nauka i błędy logiczne 24.02.12, 19:03
      Kurde co ci sie na ta pseudo naukowa i pseudo logiczna sraczke ostatnio zebralo?
      Moze by tak wizyta u jakiego specjalisty? Zdecydowanie masz jakis problem i moze uda sie to wyleczyc.. im wczesniejsza diagnoza tym wieksze szanse na wyzdrowienie.
      • karbat Re: Bóg, nauka i błędy logiczne 24.02.12, 23:32
        bog i ( a ) ... nauka, logika i na tym raczej moglbys swoje wypociny zakonczyc . amen .

        zajecie wiercy ... szukanie kwadratowych jaj .
        • woynowski1 Re: Bóg, nauka i błędy logiczne 25.02.12, 19:39
          Był sobie bożek plemienia. Plemię pamiętało, że dawniej było lepiej, wszak każdy z członków był młodszy i świat dal nich był piękniejszy. Och, nie ma jak to dzieciństwo. Więc był raj i był bóg! Ale ludzie jak to ludzie, każdy chciał być dla boga ważniejszy, nawet gdy plemię liczyło kilka dusz. Więc wymyślono ofiarę. Ofiara ( taka łapówka w postaci daru najlepiej młodego jagnięcia) to było coś co podnosiło nas w kolejce. I dobrze było, Bóg mógł się wszystkimi i wszystkim opiekować. Ale jak wytłumaczyć czyjś wypadek, chorobę lub inne nieszczęście. Ach zagniewał boga. I tak to trwało i rozwijało się. Na początku naszej ery, świat to nie było tylko kilaka osób, to było miliony. Więc zszedł syn by wszystko pozmieniać i okazać swe miłosierdzie, bo uprzedni Bóg był co najmniej surowym ojcem. A potem człowiek zaczął wiedzieć i badać. I stało się źle. Bo wiedział coraz więcej, nawet nauka syna nie wystarczała. Trzeba było coś zrobić. Powstała więc teoria katastrofy – ot tej o której wspomina Noe! A potem nadszedł Darwin, z czymś niesłychanie prostym i jasnym. Tyle ze człowiek badał dalej i ta teoria też się nie do końca zgadzała. Zaktualizowano ją, ale jak pogodzić ją z Bogiem. Nie daje rady w żaden sposób. Kolejne badania odsłaniają przed nami kolejne tajemnice i wydaje się że nie ma końca nowych tajemnic i zagadek, ba jest coraz więcej ale i ludzi jest więcej. Doskonała woda na młyn zwolenników zapominanego boga. Każda nowa zagadka, każdy nowy problem toż to dzieło inteligentnego kreatora – boga! Tyle tylko, że nie jest to już bóg kilku osób, nie jest to też bóg jednej doliny czy jednego plemienia. Nie jest to bóg jednego kraju, a nawet tej jedynej planety ze świecami na nieboskłonie. Nie ma już w nim miejsca na podziemne piekło i podniebne niebo. To Bóg wszechświata z niepoznanymi granicami i nieznanymi głębiami. To Bóg wielu nieznanych sił i mocy, tego wszystkiego o co człowiek zapytał, a jeszcze nie poznał. Ten BÓG musiał by regulować stałe pracę każdego atomu kwantu energii i sądzę, że nie tylko w ludzkich istotach, ale we wszystkim co na otacza, bo inaczej widok lub efekt mógł by się okazać inny. Zaiste jest to super potężny Bóg nie do ogarnięcia ludzkim rozumem, kontrolujący na bieżąco wszechświat i jego istnienie, również w czasie przyszłym, albo co najmniej potrafiący dokonywać skutecznych prognoz jutra.
          Powstaje jednak pytanie ,czy na prawdę człowiek jest jego ulubionym tworem i dlaczego? Za hołdy niezrozumienia Boskości, za mordowanie współbraci? A może za coś innego. Może człowiek w swej megalomanii uważa że BÓG ma go w swej opiece, a faktycznie Boga interesuje wszystko po równo, a może coś lub ktoś zupełnie inny. Może ceni sobie wyłącznie podległych mu podbogów-inteligentnych-kreatorów, a może tylko nowela?!
    • grgkh Re: Bóg, nauka i błędy logiczne 25.02.12, 21:46
      noveyy777 napisał:

      > False analogy : Ten błąd powstaje wtedy, gdy argumentujemy za pomocą analogii,
      > która jest nieadekwatna. Przywołajmy jeden z powyższych przykładów. Oto modelow
      > y przykład:
      > a) Jan jest ssakiem,

      (Jan == ssak) czy (Jan ma cechę ssaka, jedną z wielu)

      > b) Azor jest ssakiem,

      (Azor == ssak) czy (Azor ma cechę ssaka, jedną z wielu)

      > c) zatem Jan jest Azorem.

      Mogłoby być tak tylko wtedy, gdyby zachodziła pierwsza równość, a więc ssak, Azor i Jan byłyby synonimami. Ale nie są.

      Jak nędzne pojęcie o logice trzeba mieć, żeby coś takiego wymyślić i nie wstydzić się to publicznie głosić? Tragedia, nowey... Lektura pism świętych robi sieczkę z mózgu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka