Dodaj do ulubionych

smród i dym z ognisk

16.10.07, 17:53
zaczął się typowy dla tej pory roku koszmar czyli palenie liści oraz
towarzyszący temu smród i dym. rozumiem że ludzie są biedni i nie stać ich na
wywóz śmieci. rozumiem że niektórych to bawi. rozumiem że jest rozporządzenie
które na jakiś czas pozwala palić liście wytwarzając przy okazji chmary dymu i
straszny smród. ale czy ci ludzie którzy palą liście mogliby tego nie robić
24h na dobę? czy mogliby pomyśleć bo najwyraźniej tego nie robią o innych i
łaskawie GASIĆ te cholerne ogniska wieczorem czy po południu kiedy już kończą
zabawę żeby te ogniska nie tliły się pół nocy powodując nieustanny smród. okno
mogłam dziś otworzyć dopiero koło 4 rano bo wcześniej się nie dało - cały czas
unosił się smród spalenizny. okno musiałam zamknąć o 10 rano gdyż już ktoś
zaczął ten koszmar od nowa. policja i straż miejska rozkładają ręce mówiąc że
przecież wolno im palić oraz że nie ma żadnych regulacji prawnych dotyczących
nakazu gaszenia ognisk o jakiejś porze żeby chociaż przez kilka godzin
bardziej normalnych niż 4 rano można było przewietrzyć mieszkanie. nie chcą
chodzić i prosić ludzi żeby gasili ogniska po zakończeniu palenia bo
przekroczyliby swoje uprawnienia i nie chcą być oskarżeni o nadgorliwość a
zadymiania okolicy po 22 nie można podciągnąć pod zakłócanie porządku.
Obserwuj wątek
    • Gość: Agata Re: smród i dym z ognisk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 18:04
      Też nienawidzę tego smrodu, tym bardziej, że powietrze jest chłodne i wilgotne i
      duszący dym snuje się po ziemi.
      Szczerze powiedziawszy nie rozumiem po co te liście palić skoro są bardzo dobrym
      surowcem na kompost. Palenie to czyste marnotrawstwo, a na dodatek uciążliwe dla
      otoczenia.
      • giulianov Re: smród i dym z ognisk 16.10.07, 18:19
        najbardziej mnie boli że to się dzieje w świetle prawa. co to za prawo które dla
        oszczędności części społeczeństwa zmusza całą resztę społeczeństwa do ponoszenia
        bardzo przykrych konsekwencji..?
        • beretelwi Re: smród i dym z ognisk 16.10.07, 18:29
          we Wrocławiu obowiązuje zakaz palenia liści teraz, a jednocześnie jest nakaz
          palenia liści kasztanowca!!!!!!!!!
          i co?? typowe dla Ziobro, Religi i innych tego typu kreatur
          • twoj_aniol_stroz Re: smród i dym z ognisk 16.10.07, 22:11
            No niekoniecznie. Kasztanowiec jest konsumowany przez szrotówka
            kasztanowcowiaczka, którego można niszczyć wlaśnie poprzez palenie
            liści kasztanowca. Nakaz ich palenia to zwyczajna troska o
            kasztanowce, które powoli wymierają z powodu małego owada, na
            którego nie ma na razie skutecznej jednorazowej metody.
      • twoj_aniol_stroz Re: smród i dym z ognisk 16.10.07, 22:15
        > Szczerze powiedziawszy nie rozumiem po co te liście palić skoro są
        bardzo dobry
        > m
        > surowcem na kompost.
        Nie masz racji, jest wiele drzew, których liście nie nadają się na
        kompost z racji swojego składu. Sa bardzo bogate w garbniki
        powodujące blokadę rozwoju roślin, więc kompostzrobiony z tych liści
        miałby działanie niszczące dla roślin a nie nawożące.
        Jest także drugi powód palenia liści, to choroby grzybiczne i
        wirusowe drzew oraz owady niszczące drzewa. Palenie powoduje
        zniszczenie grzbów, wirusów i wadów - szkodników.
        • astrotaurus Re: smród i dym z ognisk 17.10.07, 14:53
          twoj_aniol_stroz napisała:

          "Jest także drugi powód palenia liści, to choroby grzybiczne i
          wirusowe drzew oraz owady niszczące drzewa. Palenie powoduje
          zniszczenie grzbów, wirusów i wadów - szkodników."

          I pewnie następuje wylewanie dziecka z kąpielą.
          Przez parę milionów lat nikt nie palił liści i jakoś było, nic nie
          wyżarło roślin do szczętu.
          Może nawet jakby wprost przeciwnie.....
    • 33qq Re: smród i dym z ognisk 16.10.07, 18:35
      Ja tam lubię ten zapach.
      • beretelwi Re: smród i dym z ognisk 16.10.07, 18:36
        zapach spod pach tez lubisz??
        • Gość: Yagna Re: smród i dym z ognisk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 18:49
          A co ma jeden do drugiego?:) To zupełnie różne zapachy. Poza tym czysta pacha
          nie śmierdzi. Czysty pot jest bezwonny.
        • 33qq Re: smród i dym z ognisk 16.10.07, 22:01
          beretelwi napisał:

          > zapach spod pach tez lubisz??

          Jesteś idiotą?
    • yoma Re: smród i dym z ognisk 16.10.07, 18:47
      Po pierwsze liście to nie śmieci, a po drugie przecież absolutnie, ależ to
      absolutnie nie ma zakazu przeniesienia się do ścisłego centrum dużego miasta,
      gdzie nie tylko ludzie nie palą liści, ale rzadko gdzie drzewko uświadczysz.
    • Gość: Yagna Też macie wydumane problemy n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 18:49
    • kot_behemot8 Re: smród i dym z ognisk 16.10.07, 19:46
      Bardzo dobrze, że palą bo to najlepszy sposób na zniszczenie
      patogenów. Ze skazonych lisci absolutnie nie wolno robic kompostu,
      nie powinno sie też wywozic ich na wysypiska. W ostatnicj latach
      wiekszość liści jest skazonych jakimis patogenami, więc ciesz się ze
      ludzie to robią - no chyba że chciałbyś mieszkac na betonowej
      pustyni bez jednego drzewka.
      Co do zapachu - nigdy nie spotkałam osoby dla której ten zapach
      byłby obrzydliwy. Cóż, moze faktycznie tak jest w duzym natężeniu?
      Jeśli tak to współczuję, ale popieram tych którzy palą. Racja jest
      po ich stronie.
      • Gość: Agata Re: smród i dym z ognisk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 20:51
        kot_behemot8 napisała:

        > Bardzo dobrze, że palą bo to najlepszy sposób na zniszczenie
        > patogenów. Ze skazonych lisci absolutnie nie wolno robic kompostu,
        > nie powinno sie też wywozic ich na wysypiska.

        Z tego co mi wiadomo, dotyczy to liści kasztanowca - i te rzeczywiście należy
        palić.

        > Co do zapachu - nigdy nie spotkałam osoby dla której ten zapach
        > byłby obrzydliwy. Cóż, moze faktycznie tak jest w duzym natężeniu?

        Takie wilgotne liście wydzielają ogromne ilości dymu. Sama byłam świadkiem
        sceny, kiedy kobieta na podwórku paliła liście, a chmura gęstego dymu okadzała
        świeżo pomalowany dom sąsiadów.
        Uwazam, że jednak w mieście, gdzie domy stoją na małych działkach, palenie
        czegokolwiek przed domem nie powinno być dozwolone.
        W przypadku liści, które należy spalić ze względu na skażenie, powinno się to
        odbywać w specjalnych spalarniach, spełniających wymogi bezpieczenstwa dla
        środowiska.
        • Gość: DSD Re: smród i dym z ognisk IP: 144.92.199.* 16.10.07, 21:30
          > Takie wilgotne liście wydzielają ogromne ilości dymu.

          He, he, he... kiedys spedzalem Sylwestra w malej chacie w Puszczy
          Knyszynskiej. Rozpalilismy przed nia ognisko i bylo calkiem milo
          dopoki jeden kolega nie wrzucil z fantazja do ognia snopka wilgotnej
          slomy. Potworne kleby gestego, cuchnacego dymu zmusily nas do
          kontynuowania Sylwestra indoors :-)
        • kot_behemot8 Re: smród i dym z ognisk 16.10.07, 21:58
          >
          > Z tego co mi wiadomo, dotyczy to liści kasztanowca - i te
          rzeczywiście należy
          > palić.


          Nalezy palic wszystkie porażone liście - a takich jest większość.
          Szrotówek żeruje nie tylko na kasztanowcach, tylko o kasztanowcach
          zrobiło się najwięcej hałasu, nie wiedzieć czemu.


          >
          > Takie wilgotne liście wydzielają ogromne ilości dymu. Sama byłam
          świadkiem
          > sceny, kiedy kobieta na podwórku paliła liście, a chmura gęstego
          dymu okadzała
          > świeżo pomalowany dom sąsiadów.
          > Uwazam, że jednak w mieście, gdzie domy stoją na małych działkach,
          palenie
          > czegokolwiek przed domem nie powinno być dozwolone.


          Możliwe, jesli działki naprawdę są bardzo małe, np w osiedlach
          szeregowców. Jeżeli działka ma tych 500-600 m to niewidzę
          przeciwskazan.


          > W przypadku liści, które należy spalić ze względu na skażenie,
          powinno się to
          > odbywać w specjalnych spalarniach, spełniających wymogi
          bezpieczenstwa dla
          > środowiska.


          Palenie lisci środowisku w żaden sposób nie zagraża. Oki, moze byc
          nieprzyjemne dla wyjatkowo wrazliwych osób. Ale ekologicznych armat
          raczej bym tutaj nie wywoływała:)
          • Gość: Agata Re: smród i dym z ognisk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 22:28
            kot_behemot8 napisała:

            > Możliwe, jesli działki naprawdę są bardzo małe, np w osiedlach
            > szeregowców. Jeżeli działka ma tych 500-600 m to niewidzę
            > przeciwskazan.

            Oj, Kocie Behemocie, widać, że nie mieszkasz w dzielnicy, gdzie pali się liście
            :) Naprawdę, taki dym snujący się po ziemi nawet z jednego ogródka potrafi
            zasmrodzić pół osiedla. Wiele osób na to narzeka, więc wnoszę z tego, że nie
            jestem wyjątkowo wrażliwa.

            > Palenie lisci środowisku w żaden sposób nie zagraża. Oki, moze byc
            > nieprzyjemne dla wyjatkowo wrazliwych osób. Ale ekologicznych armat
            > raczej bym tutaj nie wywoływała:)

            Dobra, może przesadziłam :) jednak pomysł ze spalaniem w miejscach oddalonych od
            ludzkich mieszkań uważam za sensowny.
      • mama303 Re: smród i dym z ognisk 16.10.07, 21:00
        W zeszłym roku wzywaliśmy policję na takiego jednego "palacza" -
        dym jest szkodliwy, nie wolno zanieczyszczać środowiska, to karalne.
      • giulianov Re: smród i dym z ognisk 16.10.07, 21:02
        rozumiem że te liście muszą być jakoś zutylizowane, rozumiem również że może
        być bardziej korzystne żeby je palić z wyżej wymienionych patogennych względów
        ale apeluje o rozsadek!! jak można zatruwać ludziom życie i powietrze tym
        obrzydliwym dymem przez 24h na dobę?! w ciągu dnia jest szaro od dymu i
        wystarczy na chwilę wysiąść z samochodu żeby w całości od stóp do głów
        prześmierdnąć tym paskudztwem. i nie może być tak że nie mogę okna otworzyć ani
        na chwilę przez cały dzień więc miło by było gdyby mądre palące liście głowy
        gasiły swoje ogniska po zakończeniu palenia żeby się nie tliły przez pół nocy
        żeby chociaż wieczorem powietrze się oczyściło.
        • yoma Re: smród i dym z ognisk 16.10.07, 21:10
          No - z tym jestem w stanie się zgodzić. Ale czy kiedykolwiek prosiłaś sąsiadów,
          żeby gasili na noc?

          Bo skąd niby mają wiedzieć, że ci to przeszkadza?

          Poza tym bez przesady, takie dogasające ognisko właśnie nie dymi...
          • Gość: Agata Re: smród i dym z ognisk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 21:25
            yoma napisała:

            > Poza tym bez przesady, takie dogasające ognisko właśnie nie dymi...

            Oj, dymi, dymi i to fest :( przynajmniej jeśli chodzi o palone liście.

            • 33qq Re: smród i dym z ognisk 16.10.07, 22:05
              Dymi tlące się, dogasające to takie w którym jest tylko żar i popiół.
          • giulianov Re: smród i dym z ognisk 16.10.07, 21:25
            to nie sąsiedzi tylko mieszkańcy całej rozległej okolicy. nie chodzę po obcych
            ludziach mówiąc im tak wolno a tak nie, to wypada a to nie etc. zakładam że
            ludzie wiedzą jakie zachowania są dopuszczalne a jakie nie i że jeśli nie zdają
            sobie sprawy że takie ich zachowanie może być bardzo uciążliwe dla wielu ludzi
            to są ignorantami z którymi nie ma sensu rozmawiać. jeśli nie sprzątasz kupy
            zrobionej przez twojego psa to robisz to rozmyślnie i możesz się domyślać że
            ktoś w nią wdepnie, jeśli słuchasz głośno muzyki po nocy to możesz się domyślać
            że komuś nie dajesz spać etc tak samo z produkowaniem gigantycznych ilości
            cuchnącego dymu którego nie da się wywietrzyć z mieszkania z powodu braku
            świeżego powietrza.
            • kot_behemot8 Re: smród i dym z ognisk 16.10.07, 22:00
              Jezu, to ile ty masz tych drzew w okolicy, ze az tyle na nich
              liści?? No sorry, ale mam wrażenie ze jednak przesadzasz z tym
              paleniem dniami i nocami. Musieliby chyba zwozic pod twój dom liscie
              z całego miasta, zeby tego dymu było aż tyle.
              • giulianov Re: smród i dym z ognisk 16.10.07, 22:38
                widać nie masz pojęcia o czym mówię bo mieszkasz w środku miasta a nie tam gdzie
                są głównie prywatne posesje i jest tak nadymione że do tej pory nie da się
                otworzyć okna bez wpuszczenia do domu żrącego w oczy i gardło dymu. z drugiej
                strony miło że ci ignoranci mają swoich adwokatów!
                • sun_of_the_beach Re: smród i dym z ognisk 16.10.07, 23:29
                  Myślę, że cierpisz na typowy kompleks Rebeki - aspirujesz do życia w pałacu z kilkudziesięciohektarowym parkiem, a musisz się "gnieździć" w domku z kilkuarowym ogródkiem... Życzę ci zamieszkania w bloku...
                  Dla mnie zapach (właśnie zapach - nie żaden smród) ognisk to nieodłączny atrybut jesieni - mojej ulubionej pory roku.
                  • giulianov Re: smród i dym z ognisk 17.10.07, 09:10
                    i już jakiś debil z samego rana zabrał się za uprzykrzanie życia reszcie
                    ludzkości bo niw chce sie szarpnąć na parędziesiąt złotych żeby śmieciarze
                    zabrali w cholerę te liście. a słoneczna plażowiczka najwyraźniej nigdy nie
                    miała w domu smrodu wędzonki którego nie da się w żaden sposób wywietrzyć.
                    wszystko ale z umiarem! powtarzam nie masz pojęcia jak to jest znosić palenie
                    liści w całej okolicy w takim natężeniu jak to ma miejsce teraz. może zapach
                    jest miły jeśli czuje się go przez parę minut przechodząc obok ogródków
                    działkowych ale jest prawdziwym koszmarem kiedy trzeba obok niego mieszkać przez
                    co najmniej kolejne 2 tygodnie wiedząc że to wszystko jest spowodowane
                    ignorancją innych ludzi.
                    • sun_of_the_beach Re: smród i dym z ognisk 17.10.07, 14:14
                      Widzisz - większość ludzi daje ci do zrozumienia, że pieprzysz. No ale skoro znajdujesz w tym przyjemność...
                • kot_behemot8 Re: smród i dym z ognisk 17.10.07, 09:25
                  Mieszkam na osiedlu domków jednorodzinnych. Działki są duze,
                  przeciętnie po 1000-1500. Na takiej działce nikt nie sadzi wiecej
                  niz 3-4 duże drzewa (które zresztą póki co duże nie są) Niektórzy w
                  ogóle nie mają drzew lisciastych tylko iglaki, ergo palenia nie ma.
                  Ja mam więcej drzew od innych i robię jedno duże ognisko w sezonie,
                  pali sie kilka godzin. Wizja która ty przedstawiłes, te hekatomba z
                  trwającym wiele dni (tygodni?) zyciem w kłębach dymu jest po prostu
                  grubo przesadzona - z braku materiału do zasmradzania chociazby. No
                  chyba, ze twoi sąsiedzi palą co innego a nie liscie (staram sie jak
                  widzisz zrozumieć twój problem i jakos go wyjaśnić). Bo ja mam np
                  jednego sasiada który z uporem pali śmieci, czasami przysypane
                  liśćmii dla niepoznaki;) A to juz zupełnie inny temat. Smród
                  faktycznie straszny (guma! resztki organiczne np kosci z kurczaka
                  brrr!) i zagrozenie dla zdrowia tez. Jedyny sposób na takiego to
                  systematyczne wzywanie strazy miejskiej. Po jakims czasie skutkuje.
                  • Gość: Agata Re: smród i dym z ognisk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 15:03
                    kot_behemot8 napisała:

                    Wizja która ty przedstawiłes, te hekatomba z
                    > trwającym wiele dni (tygodni?) zyciem w kłębach dymu jest po prostu
                    > grubo przesadzona - z braku materiału do zasmradzania chociazby.

                    Moja ulica (długa na prawie kilometr) po obu stronach jest obsadzona lipami.
                    Takich ulic w tej dzielnicy jest kilka i są jeszcze ulice poprzeczne, krótsze, w
                    sumie kilkanaście - przy wszystkich rosną drzewa. To same ulice. Do tego należy
                    dodać drzewa na prywatnych działkach. A drzewa to nie jedyne rośliny tracące
                    liście jesienią - dochodzą tu dzikie wina i inne pnącza obrastające obficie
                    tarasy i ściany, krzewy, kwiaty itp.
                    Ta wędzonka :) w powietrzu, o której wspomina Giulianov, u mnie zaczyna się we
                    wrześniu, kończy w listopadzie. I jest to problem.

                    Żeby było jasne, za nic na świecie nie chciałabym, żeby zniknęło choćby jedno z
                    tych drzew. Dzielnica jest piękna i zielona latem, a te kwitnące lipy pachną
                    upojnie. Ale jesienią, gdy na większości pali się liście smród jest taki, że
                    rzeczywiście nie da się otworzyć okna.
                    I dlatego wierzę, że Giulianov nie przesadza.

                    Bo ja mam np
                    > jednego sasiada który z uporem pali śmieci, czasami przysypane
                    > liśćmii dla niepoznaki;) A to juz zupełnie inny temat.

                    Dobrze, że to tylko jeden sąsiad i wiadomo który. Najgorzej, kiedy ludzie palą
                    te śmieci w piecach lub w kominkach, wtedy nie sposób ich namierzyć. Już od
                    dawna uważam, że powinno się przeprowadzić kampanię spoleczną o szkodliwości
                    palenia śmieci, bo wielu ludzi po prostu nie wie jak bardzo szkodzą i sobie i innym.
    • Gość: bri Re: smród i dym z ognisk IP: *.aster.pl 17.10.07, 15:36
      giulianov napisała:

      > zaczął się typowy dla tej pory roku koszmar czyli palenie liści
      > oraz towarzyszący temu smród i dym.

      Radziłabym Ci sprawdzić osobiście przepisy w Twojej gminie. Coraz
      więcej gmin wydaje zakaz palenia przez cały rok z powodu
      uciążliwości. Kiedyś można było spalać zawsze, potem w dozwolonych
      okresach, teraz coraz częściej regułą jest, że nigdy. Jeżeli w
      Twojej gminie można okresowo spalać liście, to nic nie zdziałasz.
      Musisz się przemęczyć. Możesz natomiast sama, czy wspólnie z
      sąsiadami zasypać urzędników prośbami o wprowadzenie zakazu
      całorocznego. Wierzę, że nawet kilka ognisk w okolicy może być
      uciążliwe i dziwię się tym, którzy piszą, że masz przywidzenia. Po
      prostu każdy z nas ma trochę inny próg wytrzymałości i co innego mu
      przeszkadza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka