stanislaw.gawedziarz
04.11.07, 06:44
Jest dumna zmiejsca pochodzenia, mimozy z psami chodza wokol, geje i ci wool
ktorych nie chodza patrza wilkiem, a sztuka artysty dzielniscowego do niej
(dumy) nie przemawia a nie ma szans na wypromowanie nowego artysty
dzielnicowego nawet jesli dotychczasowy nie wypelnia pokladanych w nim
nadziei. Niektorzy zaczeli korzystac z demokracji a inni zaczeli uprawiac
hobby i rozmawiac o rzeczach o ktorych rozmawiaja politycy a do niedawna tez
aktorzy (albo prezenterzy , ktorzy sa najbardziej dorosli ze wszystkich bo
liczy sie to co po wylaczeniu kamery - (niewykluczone ze bardziej dziarsko bym
wyglasil swoj poglad do kamery ale to nie o to chodzi)). Po prostu duzo osob
ktore nia maja wiarygodnosci na poziomie punktu finansowego (typu Zagiel)
stawiaja na szarze slowne. Tuzy demokracji milacza majac spolki zoo bo podtuzy
sa na liscie Antoianea (niewykluczone ze niektorzy z nas tez by byli bo tyle o
sobie wiemy na ile nas sprawdzono) a nieudaczniki demokracji tak klamia zeby
tuzom nie chcialo sie interweniowac.