Strach i po Strachu

17.02.08, 14:27
Eee, do kitu ta ksiazka. Gross oskarza katolikow, ze nie pomagali
Zydom, a powinni, bo to ich blizni oraz kler katolicki, ze
generalnie nic nie robil i jest winny przez zaniechanie.

Nijak sie to ma do podanych historii pogromow w PARU miejscach. Na
podstawie tych samych przytoczonych dokumentow nie wywnioskowalem
przesladowan Zydow w CALEJ POLSCE. Bodajze na Ziemiach Zachodnich
czegos takiego nie bylo.

Czy ci, ktorzy zostali oskarzeni i skazani za pogromy byli w ogole
katolikami? Czy zostalo zbadane, czy ludzie uczestniczacy w
pogromach byli katolikami? Nie? To nie widze podstaw do oskarzania
katolikow o cokolwiek.

Czy zbadano, czy ci ludzie byli wszyscy miejscowi? Moze byli to
przesiedlency, ktorzy przyniesli antysemityzm ze soba?

Czy zbadano, czy atakowani Zydzi byli miejscowi? Moze to oni byli
przesiedlencami i to uzasadnia o nazywaniu ich KOMUNISTAMI.
Odnioslem bowiem wrazenie, ze atakowanych nazywano KOMUNISTAMI,
ZYDAMI, NIEMCAMI, ZLODZIEJAMI niezaleznie od faktow i wszystkie te
nazwy zastepuja slowo OBCY.

Czy wiec pogromy zydowskie nie wpsiuja sie w ogolna tendencje do
walki z OBCYMI w ramach checi uczynienia z Polski panstwa
jednonarodowego? Pamietajmy, ze nawet jesli rodzina polska i
zydowska mieszkaly niedaleko siebie przez 500 lat, to wciaz Zydzi
kultywowali swoja odrebnosc, wspolpracowali z wladzami raczej niz z
sasiadami i obie rodziny nie tworzyly spolecznosci.
Pełna wersja