gelimer
28.02.08, 12:51
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=66335414&a=66335414
Tam też kierowca nie zastosował się do znaku na drodze, na której były już wcześniej wypadki. Ale wtedy wieszało się na nim psy, bo to nie był forowany przez tatusia telewizyjny gwiazdorem a w dodatku była to Francja, gdzie przecież wszystko jest idealnie – no, może prawie idealnie, bo idealnie według pseudopolaków to jest w Niemczech. Teraz nagle wszyscy są winni tylko nie durny Zientarski, który przy ograniczeniu do 50 jechał ponad 200.