dcio 29.02.08, 23:04 Obie te panie przyznaly sie ze chcialy pozbyc sie ich obecnych corek. jaki jest wasz osad na ten temat?? Czy pani Tysiac ma prawo otrzymywac odskodowanie za to , ze nie mogla wyskrobac obecnej corki??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
xtrin Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 29.02.08, 23:14 Pani Tysiąc ma dostać odszkodowanie za to, że nie miała możliwości odwołania się od decyzji lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
dcio Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 29.02.08, 23:20 No ale za co My Polacy mamy placic???? Jak nie chce corki moze oddac ja do adopcji bezcietnym malzenstwom. Placic za to, ze Polskie prawo nie pozwolilo wyskrobac corki to ponura rzeczewistosc. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 29.02.08, 23:27 dcio napisał: > No ale za co My Polacy mamy placic???? Za to, że wybraliśmy polityków, którzy ustanowili kulawe prawo. Fakt, nie my powinniśmy za to płacić, a owi politycy. > Jak nie chce corki moze oddac ja do adopcji bezcietnym malzenstwom. A to adopcja likwiduje problemy zdrowotne związane z ciążą i porodem? Genialne! > Placic za to, ze Polskie prawo nie pozwolilo > wyskrobac corki to ponura rzeczewistosc. Jeszcze raz - Alicji Tysiąc przyznano odszkodowanie za to, że polskie prawo nie zapewniło jej procedury odwoławczej. Gdyby zapewniło to odszkodowania by nie było, bez względu na wynik odwołania. Prościej - Trybunał nie rozstrzygał kwestii tego czy Alicja Tysiąc miała prawo do aborcji, czy mogła, powinna czy nie powinna jej dokonywać. Odpowiedz Link Zgłoś
dcio Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 01.03.08, 00:18 I tu sie zgadzam, Prawo nie powinnoo zezwalac na odwolania sie od mozliwosci popelnienia przestepstwa bo inaczej rozni geje i kryminaliscie bede zaskarzac postanowienia sadow ktore zabronily im popelnienia np eutanazji, aborcji czy zabicia zyda. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 01.03.08, 00:21 dcio napisał: > I tu sie zgadzam, Prawo nie powinnoo zezwalac na > odwolania sie od mozliwosci po pelnienia przestepstwa Zanim zaczniesz się na jakiś temat wypowiadać sprawdź choć podstawowe fakty. W sprawie Alicji Tysiąc nie było mowy o żadnym przestępstwie. Chodziło jedynie o to, czy przysługuje jej aborcja zgodna z obecną ustawą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: reS Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk IP: *.aster.pl 01.03.08, 11:17 dokladnie. przy tym nalezy dodac, ze dostala ona zaswiadczenie od lekarza w ktorym lekarz stwierdzil, ze porod powaznie zagrozilby jej zdrowiu (co umozliwia legalne dokonanie zabiegu). potwierdzili to tez inni lekarze. Jak poszla z zaswiadczeniem do szpitali to przebadali ja w niecale 5 miniut i stwierdzili ze zabiegu aborcyjnego jej nie zrobia i ma rodzic. nie miala mozliwosc sie od tego odwolac. urodzila i stala sie osoba niepelnosprawna. Wiele osob krytyuje Pania Tysiac, a jestem ciekawy, co by zrobily panie, ktore tak ja krytykuja, jakby zaszly w ciaze i by lekarz im powiedzial, ze jak urodza to prawie kompletnie straca wzrok, a do to tego prawodopodobne, ze w trakcie porodu peknie im macica. i co by zrobili mezowie (partnerzy) tych pan... latwo sie krytykuje a trudniej postawic sie w takiej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 01.03.08, 21:03 xtrin napisała: > dcio napisał: > > I tu sie zgadzam, Prawo nie powinnoo zezwalac na > > odwolania sie od mozliwosci po pelnienia przestepstwa > Zanim zaczniesz się na jakiś temat wypowiadać sprawdź choć podstawowe fakty. > W sprawie Alicji Tysiąc nie było mowy o żadnym przestępstwie. Chodziło jedynie o to, czy przysługuje jej aborcja zgodna z obecną ustawą. Zgodnie z interpretacją prawa aborcyjnego w naszym kraju przez RPO p. Kochanowskiego (z która sie zgadzam) przypadki dopuszczalności aborcji w naszym systemie prawnym nie są prawem czy uprawnieniem tylko kontratypami czyli sytuacjami w których odstępuje sie od scigania czynu przestępczego najprościej rzecz ujmując. dcio 01.03.08, 00:18 "I tu sie zgadzam, Prawo nie powinnoo zezwalac na odwolania sie od mozliwosci popelnienia przestepstwa bo inaczej rozni geje i kryminaliscie bede zaskarzac postanowienia sadow ktore zabronily im popelnienia np eutanazji, aborcji czy zabicia zyda." pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Peter Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk IP: *.dip.t-dialin.net 29.02.08, 23:31 Ej,"Wolak" wieczorna juz zmowiles? pl.youtube.com/watch?v=3GIhKMwBPw0&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Re: Musicie placic bo wybraliscie taki rzad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.08, 22:35 dcio napisał: > No ale za co My Polacy mamy placic???? > > Jak nie chce corki moze oddac ja do adopcji bezcietnym malzenstwom. > > Placic za to, ze Polskie prawo nie pozwolilo wyskrobac corki to ponura rzeczewi > stosc. Polacy maja placic za to, ze wybrali taki zasciankowy rzad a ten zasciankowy rzad ustanowil takie prawo, ktore ogranicza swobody i wolnosci obywatelskie.Chcecie nalezec do cywilizowanego swiata tylko troszke? Tego nie da sie zrobic. Tego robic nie mozna w cywilizowanym swiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 02.03.08, 15:35 xtrin napisała: > Pani Tysiąc ma dostać odszkodowanie za to, że nie miała możliwości odwołania si > ę > od decyzji lekarza. A w jakim mianowicie celu chciała sie odwołać - jeśli nie w celu "pozbycia się" dziecka ?... Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 02.03.08, 18:50 Ale odszkodowanie dostala nie za to, ze nie mogla wykonac zabiegu. Doskonale o tym wiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 03.03.08, 21:07 nelsonek napisał: > Ale odszkodowanie dostala nie za to, ze nie mogla wykonac zabiegu. Doskonale o > tym wiesz. Odwołanie ma służyć zabiciu dziecka. Doskonale o tym wiesz. > Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 03.03.08, 21:08 W sytuacji ratowania zycia lub zdrowia kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TYTŁA Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.08, 01:54 tak nie można........to urąga erystyce Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 01.03.08, 17:39 Nastepny, ktory nie rozumie wyroku ETPC. 1. Pani Alicja dostala odszkodowanie nie za odmowe wykonania aborcji. 2. Wyrok nie oznacza, ze Polska powinna zlagodzic prawo aborcyjne. 3. Wyrok nie oznacza rowniez, ze corka pani Tysiac jest nielegalne. Odpowiedz Link Zgłoś
dcio [...] 01.03.08, 20:45 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 01.03.08, 21:05 To antykoncepcja jest w 100% skuteczna? Jestes tego pewien? I zrozum wreszcie, ze wyrok nie dotyczyl jej prawa, badz braku takowego, do aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 01.03.08, 21:11 Aborcja, z moralnego punktu widzenia (patrząc z perspektywy moralności chrześcijańskiej), to nie prawo a wybór mniejszego zła spowodowany wyższą koniecznością, zaś w naszym systemie prawnym to kontratyp o czym piszę wyżej. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 01.03.08, 21:14 Czytalem. Tyle jak do tego wszystkiego ma sie wyrok strasbourskiego trybunalu? Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 01.03.08, 21:25 "Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk dcio 29.02.08, 23:04 Odpowiedz Obie te panie przyznaly sie ze chcialy pozbyc sie ich obecnych corek. jaki jest wasz osad na ten temat?? Czy pani Tysiac ma prawo otrzymywac odskodowanie za to , ze nie mogla wyskrobac obecnej corki???" Zauważ że watek jest częściowo o wyroku trybunału a częściowo o postawie obu ww. "I zrozum wreszcie, ze wyrok nie dotyczyl jej prawa, badz braku takowego, do aborcji." Piszesz o prawie do aborcji i ja odnosze sie w poscie na który mi odpisałeś tylko do tej kwestii. Naromiast rozpatrujac sprawe samego wyroku sądzę że inaczej bedzie ona wygladać gdy potraktujemy aborcję jako prawo (jak to pewnie zrobił trybunał) a inaczej gdy to będzie kontratyp. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 01.03.08, 21:33 Qqazz: Zauważ że watek jest częściowo o wyroku trybunału a częściowo o postawie obu ww Nelsonek: Zalozyciel chcial zapewne poruszyc obie kwestie o ktorych mowisz. Jednak sam wyrok nie dotyczyl kontratypu pani Ali do aborcji. Dlatego ten z zarzut nieco chybiony... Qqazz: Piszesz o prawie do aborcji i ja odnosze sie w poscie na który mi odpisałeś tylko do tej kwestii. Nelsonek: Ojej. Niech bedzie kontratyp. To nie zmienia sensu mojej wypowiedzi. Jesli chcesz byc scisly to zamien moj zwrot "prawo do aborcji" na "aborcyjny kontratyp" i wszystko nadal bedzie pasowac. Qqazz: Naromiast rozpatrujac sprawe samego wyroku sądzę że inaczej bedzie ona wygladać gdy potraktujemy aborcję jako prawo (jak to pewnie zrobił trybunał) a inaczej gdy to będzie kontratyp. Nelsonek: Rzecz w tym, ze trybunal nie zakwestionowal surowosci (badz lagodnosci - zalezy kto na to patrzy) naszego prawa. Trybunal odnosil sie do czego innego. Zauwaz, ze w takiej Irlandii prawo antyaborcyjne jest duzo surowsze niz w Polsce i zaden trybunel tego nie kwestionuje. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 01.03.08, 21:45 nelsonek napisał: Nelsonek: Zalozyciel chcial zapewne poruszyc obie kwestie o ktorych mowisz. Jednak sam wyrok nie dotyczyl kontratypu pani Ali do aborcji. Dlatego ten zarzut nieco chybiony.. To nie był zarzut a jedynie doprecyzowanie moich wcześniejszych postów. Nelsonek: Ojej. Niech bedzie kontratyp. To nie zmienia sensu mojej wypowiedzi. Jesli chcesz byc scisly to zamien moj zwrot "prawo do aborcji" na "aborcyjny kontratyp" i wszystko nadal bedzie pasowac. Właśnie o to chodzi ze oba pojecia dzieli istotna różnica, rozumiem jak najbardziej to o czym piszesz ale staram sie zwrócic uwage na doprecyzowanie pojęć którymi się posługujemy i róznice miedzy nimi oraz spojżeniem na to zagadnienie z różnych punktów widzenia. Nelsonek: Rzecz w tym, ze trybunal nie zakwestionowal surowosci (badz lagodnosc i - zalezy kto na to patrzy) naszego prawa. Trybunal odnosil sie do czego innego. Owszem wiem o tym, niemniej trybunał potraktował aborcje jako prawo przy innym ujeciu tej problematyki cały proces dowodowy byłby inny. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 01.03.08, 21:54 Qqazz: To nie był zarzut a jedynie doprecyzowanie moich wcześniejszych postów. Nelsonek: Tak dla jasnosci. Pisalem "zarzut" w stosunku do wypowiedzi Dcio o wyroku trybualu, a nie o Twoim doprecyzowaniu. Qqazz: Właśnie o to chodzi ze oba pojecia dzieli istotna różnica, rozumiem jak najbardziej to o czym piszesz ale staram sie zwrócic uwage na doprecyzowanie pojęć którymi się posługujemy i róznice miedzy nimi oraz spojżeniem na to zagadnienie z różnych punktów widzenia. Nelsonek: Ja tam wielkiej roznicy nie widze. Ale OK: przyjmuje do wiadomosci, ze to jednak jest jakas roznica. A skoro o tym mowa: sadzisz, ze trybunal zle potraktowal, w kwestii kontratyp-prawo, sprawe pani Ali bo jakis polski prawnik, nawet wybitny, tak powiedzial? Qqazz: Owszem wiem o tym, niemniej trybunał potraktował aborcje jako prawo przy innym ujeciu tej problematyki cały proces dowodowy byłby inny. Nelsonek: Czyli jaki? Chetnie sie czegos od Ciebie dowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 01.03.08, 22:22 > Qqazz: Owszem wiem o tym, niemniej trybunał potraktował aborcje jako prawo przy innym ujeciu tej problematyki cały proces dowodowy byłby inny. > Nelsonek: Czyli jaki? Chetnie sie czegos od Ciebie dowiem. Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk dcio 01.03.08, 00:18 Odpowiedz I tu sie zgadzam, Prawo nie powinnoo zezwalac na odwolania sie od mozliwosci popelnienia przestepstwa bo inaczej rozni geje i kryminaliscie bede zaskarzac postanowienia sadow ktore zabronily im popelnienia np eutanazji, aborcji czy zabicia zyda. Niestety nie jestem sedzia trybunału wiec nic wiazacego ci nie mogę napisać, mozemy co najwyzej pogdybać. Osobiscie stoje na stanowisku ze jezeli aborcja ma byc dokonana ze wzgledów zdrowotnych to nie moze ona budzic najmniejszych watpliwości, czyli uszczerbek na zdrowiu musi grozic ciezkim i nieodwracalnym kalectwem bądź musi istniec realne i bezposrednie zagrozenie utraty zycia i w obu przypadkach musimy miec niemal 100% pewność że tak bedzie, czyli jezeli mamy opinie negatywną specjalisty to ona powinna być wystarczająca do odmowy zabiegu, jedyna podstawa odwoławczą moze byc w tym przypadku albo rażąca obraza wiedzy medycznej w opinii, albo post factum faktyczne wystąpienie negatywnych skutków (tylko czy pogorszenie wzroku można traktować jako podstawę - moim zdaniem nie) skoro kobieta wie że to jej grozi nie powinna zachodzić w ciążę, a nie traktować aborcje jako zastępczą antykoncepcję, uprawianie seksu nie jest przecież obowiązkowe. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 02.03.08, 12:31 qqazz napisał: > musimy miec niemal 100% pewność że tak bedzie, czyli jezeli > mamy opinie negatywną specjalisty to ona powinna być > wystarczająca do odmowy zabiegu, jedyna podstawa Taa... Ja rozumiem, że zdaniem niektórych aborcja w każdym przypadku powinna być zakazana, ale bądźmy proszę rozsądni. Zawsze znajdzie się oszołom, który bez względu na sytuację powie "nie, bo nie". I jeżeli kobieta ma pecha na takiego trafić to ma zostać zmuszona do rodzenia? Za bezpodstawne skierowanie kobiety na aborcję lekarz może iść siedzieć. Za bezpodstawne odmówienie aborcji nie grozi mu absolutnie nic. Czy to Twoim zdaniem jest sprawiedliwe? > tylko czy pogorszenie wzroku można > traktować jako podstawę - moim zdaniem nie To co Twoim zdaniem za podstawę traktować można, co? > skoro kobieta wie że to jej grozi nie powinna zachodzić > w ciążę, a nie traktować aborcje jako zastępczą antykoncepcję, > uprawianie seksu nie jest przecież obowiązkowe. O ile dobrze pamiętam pani Tysiąc ze względu na stan zdrowia nie mogła przyjmować antykoncepcji hormonalnej, a prezerwatywa zawiodła. Najlepszym rozwiązaniem w jej przypadku byłaby sterylizacja. Czy ją jej zaproponowano - nie wiem. Moim zdaniem w przypadkach takich jak jej przy pierwszym porodzie standardowo powinno się kobiecie proponować podwiązanie jajowodów. Ale status prawny sterylizacji jest w naszym uroczym kraju co najmniej niejasny. Bo u nas najchętniej to by się proponowało szklankę wody zamiast. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 02.03.08, 13:34 xtrin napisała: a rozumiem, że zdaniem niektórych aborcja w każdym przypadku powinna być zakazana, ale bądźmy proszę rozsądni. Powiedzmy ze powinna byc ograniczona do przypadków zagrozenia życia i groźby cięzkiego kalectwa, zaś gwałt to sprawa dyskusyjna. Zawsze znajdzie się oszołom, który bez względu na sytuację powie "nie, bo nie". I jeżeli kobieta ma pecha na takiego trafić to ma zostać zmuszona do rodzenia? Za bezpodstawne skierowanie kobiety na aborcję lekarz może iść siedzieć. Za bezpodstawne odmówienie aborcji nie grozi mu absolutnie nic. Czy to Twoim zdaniem jest sprawiedliwe? To sie nie idzie do oszołoma tylko do specjalisty, aha i mieszasz opinie o dopuszczalności aborcji z dokonaniem zabiegu, poza przypadkiem bezposredniego zagrozenia zycia lekaża nie mozna zmuszać do jego dokonania. > tylko czy pogorszenie wzroku można > > traktować jako podstawę - moim zdaniem nie > To co Twoim zdaniem za podstawę traktować można, co? Pogorszenie i to znaczne wzroku i ogólnego stanu zdrowia grozi niemal kazdej kobiecie która jest w grupie zagrozonych cukrycą, juz pisałem ze zagrozenie zycia (realne) i groxbe ciezkiego kalectwa ale bezpośrednia i realna a nie tylko potencjalna, czyli musi byc niemal 100% pewnosci ze to cięzkie kalectwo nastapi a nie np 50/50. Pamiętajmy ze mówiąc o aborcji nie mówimy o zabiegu kosmetycznym a o pozbawieniu zycia bezbronnej istoty. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 02.03.08, 15:39 qqazz napisał: > To sie nie idzie do oszołoma tylko do specjalisty Niestety nie zawsze można to ocenić na pierwszy rzut oka. > aha i mieszasz opinie o dopuszczalności aborcji > z dokonaniem zabiegu, poza przypadkiem bezposredniego > zagrozenia zycia lekaża nie mozna zmuszać do jego dokonania. Gdzie niby? W tej dyskusji staram się poruszać w ramach obecnej ustawy, jakkolwiek złe by moje zdanie o tym "kompromisie" nie było. > Pogorszenie i to znaczne wzroku i ogólnego stanu zdrowia > grozi niemal kazdej kobiecie która jest w grupie zagrozonych > cukrycą, juz pisałem ze zagrozenie zycia (realne) i groxbe > ciezkiego kalectwa ale bezpośrednia i realna a nie tylko > potencjalna, czyli musi byc niemal 100% pewnosci ze to > cięzkie kalectwo nastapi a nie np 50/50. A ślepota to niby co, lekkie kalectwo?! > Pamiętajmy ze mówiąc o aborcji nie mówimy o zabiegu > kosmetycznym a o pozbawieniu zycia bezbronnej istoty. Khem... I kto tutaj miesza? :) Swoją drogą to średnio pojmuję takie podejście. Jeżeli założymy, że płód jest człowiekiem z pełnią praw to aborcja winna być dopuszczalna jedynie w przypadku, gdy nie ma szans na przeżycie ani płodu ani kobiety. Kalectwo (nawet stuprocentowo pewne i bardzo poważne) nie jest żadnym wytłumaczeniem dla morderstwa. Nie wspominając już o tym, że aborcja ciąży z gwałtu nie jest w takim przypadku "kontrowersyjna", ale jednoznacznie zła. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 02.03.08, 15:41 Wrrrróć... Po namyśle dochodzę do wniosku, że nawet niemożność przeżycia kobiety i płodu nie jest wskazaniem do aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 02.03.08, 15:53 Z tym uznaniem plodu za pelnoprawnego czlowieka to troche jak z tymi alpinistami, ktorzy wisza na jednej linie. Wiadomo, ze lina za chwile sie urwie i uratowac sie moze tylko ten, ktory jest wyzej ale pod warunkiem, ze przetnie line zabijajac tego nizej. Mysle, ze sad uniewinnilby tegoz alpiniste (albo jak woli Qqazz odstapilby od wymierzenia kary). Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 02.03.08, 16:51 xtrin napisała: Swoją drogą to średnio pojmuję takie podejście. Jeżeli założymy, że płód jest człowiekiem z pełnią praw to aborcja winna być dopuszczalna jedynie w przypadku , gdy nie ma szans na przeżycie ani płodu ani kobiety. Kalectwo (nawet stuprocentowo pewne i bardzo poważne) nie jest żadnym wytłumaczeniem dla morderstwa. Nie wspominając już o tym, że aborcja ciąży z gwałtu nie jest w takim przypadku "kontrowersyjna", ale jednoznacznie zła. Otóz to własnie, sedno problemu tkwi w traktowaniu nienarodzonego jako człowieka i w zwiazku z tym usuniecie ciazy moze byc traktowane jedynie jako wybór mniejszego zła, albo w traktowaniu go jako blizej niesprecyzowany płód tyle ze takie podejscie moze prowadzić do sytuacji gdzie małe dziecko czy osoba uposledzona nie bedą traktowane jako człowiek. Co do zagrożenia ciezkim kalectwem to niestety nasz swiat nie jest idealny i rozpatrując taka możliwosc dokonania aborcji musimy brac pod uwagę skrajne przypadki kiedy kobieta po urodzeniu nie bedzie mogła odchować dziecka urodzonego ani opiekowac sie juz posiadanym potomstwem, ale nie moze to dotyczyć przypadków ze kobieta o tym ryzyku wie ale i tak świadomie zachodzi i własnie takie sytuacje mam na mysli piszac o dopuszczalności aborcji ze wzgledów zdrowotnych. Jak widzę mamy podobne spojżenie na poruszną problematyke więc o co własciwie sie spieramy? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 02.03.08, 17:09 qqazz napisał: > Otóz to własnie, sedno problemu tkwi w traktowaniu > nienarodzonego jako człowieka i w zwiazku z tym usuniecie > ciazy moze byc traktowane jedynie jako wybór mniejszego zła Ciekawe, że takie "mniejsze zło" jest tylko w przypadku ciąży. Jak już się dziecko urodzi to nie może być poświęcone w imię żadnego "mniejszego zła". > takie podejscie moze prowadzić do sytuacji gdzie małe dziecko > czy osoba uposledzona nie bedą traktowane jako człowiek. Niby jak "może prowadzić"? > skrajne przypadki kiedy kobieta po urodzeniu > nie bedzie mogła odchować dziecka urodzonego > ani opiekowac sie juz posiadanym potomstwem, Jak rozumiem Twoim zdaniem ślepota w niczym nie przeszkadza przy wychowywaniu dzieci? > ale nie moze to dotyczyć przypadków ze kobieta > o tym ryzyku wie ale i tak świadomie zachodzi A jakie to niby ma znaczenie i wpływ na późniejsze jej problemy? > Jak widzę mamy podobne spojżenie na poruszną > problematyke więc o co własciwie sie spieramy? Podobne?! Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 02.03.08, 18:44 Jednak sie nie dogadamy, niby łapiesz o co chodzi a za chwile znowu mieszasz fakty i pojęcia, cos mi sie zdaje ze ta dyskusja nie ma wiekszego sensu, zwyczajnie nie mam czasu wszystkiego łopatologicznie tłumaczyc. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 02.03.08, 19:18 Obawiam się, że to Ty kompletnie nie łapiesz o co mnie biega... Ponownie proszę o wskazanie gdzie niby mieszam :). Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 03.03.08, 15:30 xtrin napisała: > Obawiam się, że to Ty kompletnie nie łapiesz o co mnie biega... > Ponownie proszę o wskazanie gdzie niby mieszam :). Nie mieszasz tylko mieszasz pojecia to róznica, czasem sie zdarza każdemu. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 03.03.08, 18:43 qqazz napisał: > Nie mieszasz tylko mieszasz pojecia > to róznica, czasem sie zdarza każdemu. A gdzie przykłady? :) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 02.03.08, 22:33 xtrin napisała: > > > takie podejscie moze prowadzić do sytuacji gdzie małe dziecko > > czy osoba uposledzona nie bedą traktowane jako człowiek. > > Niby jak "może prowadzić"? Czy potrafisz *racjonalnie* uzasadnić, w którym momencie powstaje człowiek - jeśli nie w momencie zapłodnienia ?... Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 02.03.08, 22:43 mg2005 napisał: > Czy potrafisz *racjonalnie* uzasadnić, w którym momencie > powstaje człowiek - jeśli nie w momencie zapłodnienia ?... Po pierwsze to co napisałeś nie ma związku z tym, co zacytowałeś. Po drugie pisałam już tutaj wielokrotnie - o człowieku można mówić w momencie, gdy staje się biologicznie odrębnym bytem. Po trzecie wreszcie - czy potrafisz racjonalnie uzasadnić w którym momencie zapłodnienia powstaje człowiek? :) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 03.03.08, 20:43 xtrin napisała: > Po pierwsze to co napisałeś nie ma związku z tym, co zacytowałeś. Czyzby ?... Skoro nie potrafisz podać wiarygodnego początku ludzkiego życia, to jak udowodnisz, że noworodek jest człowiekiem ?... > Po drugie pisałam już tutaj wielokrotnie - o człowieku można mówić w momencie, > gdy staje się biologicznie odrębnym bytem. Znam twoje zabobonne poglądy - dlatego pytałem o *racjonalne* uzasadnienie. Zarodek jest odrębny biologicznie od początku . Czy uważasz ,że jest częścią ciała kobiety ?... > Po trzecie wreszcie - czy potrafisz racjonalnie uzasadnić w którym momencie > zapłodnienia powstaje człowiek? :) W momencie powstania jego DNA. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 03.03.08, 22:13 mg2005 napisał: > Czyzby ?... Skoro nie potrafisz podać wiarygodnego > początku ludzkiego życia, to jak udowodnisz, > że noworodek jest człowiekiem ?... Nie potrafię dokładnie określić wielu początków, co nie przeszkadza mi w uznawaniu tworów rozwiniętych. > Znam twoje zabobonne poglądy - dlatego pytałem > o *racjonalne* uzasadnienie. Racjonalne uzasadnienie także dziesiątki razy podawałam. Ale Ty i Twoja dziwaczna logika notorycznie racjonalizm z zabobonem mylicie, żadna nowość. > W momencie powstania jego DNA. To też nie jest proces atomowy. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 04.03.08, 22:21 xtrin napisała: > > Nie potrafię dokładnie określić wielu początków, co nie przeszkadza mi w > uznawaniu tworów rozwiniętych. Ale wtedy nie potrafisz udowodnić gdzie jest początek. Czy noworodek jest tworem rozwinietym ? Nie... > Racjonalne uzasadnienie także dziesiątki razy podawałam. Acha... :) 1. Nieracjonalne kryterium człowieczeństwa 2. Płód nie jest bytem odrębnym, a jednocześnie nie jest częścią organizmu matki. 3. Płód jest "półbytem" - co samo w sobie jest absurdem, bo nie można istnieć częściowo... Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 04.03.08, 22:59 Jeszcze raz, tak prosto, jak tylko potrafię :). Pytanie "kiedy powstaje człowiek" jest czysto akademickie, nie ma kompletnie potrzeby dokładnego określania "kiedy", szczególnie, że wcześniej należałoby udowodnić, że taki pojedynczy moment w ogóle istnieje i jest możliwy do określenia. Jedynym praktycznym użyciem takiego określenia jest kwestia aborcji. Ale w jej przypadku nie jest potrzebne szczególnie dokładne określenie momentu, wystarczy określić pewne granice. A to jak nazwiemy płód w dwudziestym czy trzydziestym tygodniu jest kompletnie bez znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
swiatowidz Re: Sprawa ../@@## 04.03.08, 23:10 @@## z próbą zdefiniowania początku człowieczeństwa płodu jest jak z próbą zrobienia butelki kleina ze wstęgi mobiusa niby się da ale w przestrzeni czwórwymiarowej....... człowiekiem nie jest płód płód to płód a człowiek to człowiek ja optuję za wprowadzeniem jasnej i klarownej definicji otóż człowiekiem stajemy się w chwili t(0)która przypada na moment przecięcia pępowiny resztę niech uzgodnią nenatolodzy i patolodzy Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Sprawa ../@@## 04.03.08, 23:36 swiatowidz napisał: > z próbą zdefiniowania początku człowieczeństwa płodu jest > jak z próbą zrobienia butelki kleina ze wstęgi mobiusa Mocno abstrakcyjne porównanie, ale trafne :). Odpowiedz Link Zgłoś
swiatowidz Re: Sprawa ../@@## 04.03.08, 23:46 @@## celowo tak napisałem kto nie jest w stanie pojąć tego niegodzien jest deliberować o człowieczeństwie człowieczeństwo niejednokroć tapla się w nurtach rwącej abstrakcji a moralne aspekty mieszają się ze strzępkami indoktrynacji Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Sprawa ../@@## 04.03.08, 23:51 swiatowidz napisał: > kto nie jest w stanie pojąć tego niegodzien > jest deliberować o człowieczeństwie Zastanawiam się czym ja godna... > człowieczeństwo niejednokroć tapla się w nurtach rwącej abstrakcji > a moralne aspekty mieszają się ze strzępkami indoktrynacji Żeby to tylko strzępkami... Czasami to nawet nie strzępy, ale całe bele materii. Odpowiedz Link Zgłoś
swiatowidz Re: Sprawa ../@@## 05.03.08, 00:06 o ciebie się nie boję...ha ha ha poruszasz się tu swobodnie z tymi belami to wcale nie przesadzasz wiele wątków podlegać winno przemyśleniom natury filozoficznej a tymczasem wielokroć skostniałe poglądy podsysane są dozą nienawiści z piekła rodem i dziwnym zbiegiem okoliczności one piekło kościelną nauką było karmione Odpowiedz Link Zgłoś
migreniasta Re: Sprawa ../@@## 05.03.08, 00:21 A w jakich kategoriach należałoby rozpatrywać problem aborcji? Jeśli w medycznych to zwołajmy konsylium.Jeśli moralnych to synod. A nie dostrzegacie innych? Daleko nie szukając na przykład w ujęciu samostanowienia kobiety czy pary która pragnie podjąć autonomiczną decyzję? Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Sprawa ../@@## 05.03.08, 00:26 migreniasta napisała: > A w jakich kategoriach należałoby rozpatrywać problem aborcji? Medycznych i prawnych. Etycznie i filozoficznie niech każdy rozważa to już sobie we własnym sumieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
swiatowidz Re: Sprawa ../@@## 05.03.08, 00:33 xtrin napisała: > migreniasta napisała: > > A w jakich kategoriach należałoby rozpatrywać problem aborcji? > > Medycznych i prawnych. Etycznie i filozoficznie niech każdy rozważa to już sobi > e > we własnym sumieniu. ***************************************************** dobrze ujęty problem tak nie przymierzając "za mordę" medycyna kreuje podstawy naukowe prawo ujmuje to w paragrafy a wolność sumienia stojąc na uboczu ma przestrzeń manewru w tej sytuacji doktrynerstwo poszczególnych grup nacisku oddziałowywałoby tylko li na tych którzy chcieliby się z onymi grupami identyfikować Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Sprawa ../@@## 05.03.08, 00:42 Można jeszcze problem rozważyć z czysto praktycznej strony. A praktycznie często wychodzi jak w przypadku Alicji Tysiąc. Abstrahując od wszelakich filozoficznych czy etycznych rozważań prawo antyaborcyjne jest po prostu fikcją. Fikcją uderzającą jedynie w najsłabszych, jak pani Alicja - chora i biedna. Gdyby nie była biedna to usunęłaby bez problemów i legalnie zagranicą. Gdyby nie była chora usunęłaby bez problemów i nielegalnie u nas. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Sprawa ../@@## 05.03.08, 22:38 swiatowidz napisał > medycyna kreuje podstawy naukowe A co mówi medycyna w omawianej kwestii ? Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Sprawa ../@@## 05.03.08, 22:41 xtrin napisała: > migreniasta napisała: > > A w jakich kategoriach należałoby rozpatrywać problem aborcji? > > Medycznych i prawnych. A co mówi medycyna ?... Etycznie i filozoficznie niech każdy rozważa to już sobi > e > we własnym sumieniu. To niby prawo nie ma związku z etyką i filozofią ??... Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Sprawa ../@@## 05.03.08, 22:43 mg2005 napisał: > A co mówi medycyna ?... Nic, to nie jej działka. > To niby prawo nie ma związku z etyką i filozofią ??... Jedynie w pewnym stopniu. Prawo powinno też mieć coś wspólnego z rzeczywistością i praktyką. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Sprawa ../@@## 05.03.08, 00:31 swiatowidz napisał: > o ciebie się nie boję...ha ha ha > poruszasz się tu swobodnie O mnie się nie martw... o mnie się nie martw... ja sobie rady dam... Tra lala :). > z tymi belami to wcale nie przesadzasz > wiele wątków podlegać winno przemyśleniom natury > filozoficznej a tymczasem wielokroć skostniałe > poglądy podsysane są dozą nienawiści z piekła rodem > i dziwnym zbiegiem okoliczności one > piekło kościelną nauką było karmione Jak to piekło, wymysł kościelny, wiecznie niczym Lenin żywy. Ale tych "kościelnych" po części usprawiedliwiam. Mając - we własnym mniemaniu - ów czwarty wymiar na wyciągnięcie ręki butelki Kleina produkują hurtowo. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Sprawa ../@@## 05.03.08, 22:43 swiatowidz napisał: > z piekła rodem > i dziwnym zbiegiem okoliczności one piekło kościelną nauką było > karmione Głupio piszesz - piekło to zabijanie ludzkich istot, a nie ich obrona Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Sprawa ../@@## 05.03.08, 22:49 swiatowidz napisał: > @@## > z próbą zdefiniowania początku człowieczeństwa płodu Popełniasz błąd myląc człowieka z człowieczeństwem. Co ma wspólnego noworodek z człowieczeństwem ?... > człowiekiem nie jest płód Znów głupio piszesz - doucz się biologii. > płód to płód A niemowlak to niemowlak, "logiku"... :) > ja optuję za wprowadzeniem jasnej i klarownej definicji > otóż człowiekiem stajemy się w chwili t(0)która przypada na moment > przecięcia pępowiny To głupia i nieracjonalna definicja. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Sprawa ../@@## 05.03.08, 23:15 mg2005 napisał: > To głupia i nieracjonalna definicja. To jedyna rozsądna, praktyczna i spójna definicja. Wykorzystywana tam, gdzie to potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 03.03.08, 10:01 To sie nie idzie do oszołoma tylko do specjalisty, nie będę sie rozpisywac, bo argumenty przwalane są wte i wewte. Ja tylko gwoli sciusłości - słynny na całą polskę, a może i poza nią, doktor Chazan, niegdyś główny ginekolog kraju jest tak zagożałym przeciwnikiem aborcji z jakochkolwiek względów, że ŻADNE argumenty, nawet 100% pewna śmierć pacientki nie są dla niego wskazaniem do aborcjoi. Dla teo specjality nawet cesraskie cięcie to coś niewskazanego. Więc wybacz, ale nie zawsze specjalista oznacza rzetelność. Ja w każdym razie w życiu bym do doktor Chazana nie chciała trafić. Odpowiedz Link Zgłoś
feminasapiens Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 02.03.08, 10:45 nelsonek napisał: > To antykoncepcja jest w 100% skuteczna? Jestes tego pewien? Jedna metoda na pewno nie, ale jeżeli zastosujesz np. trzy równolegle to spokojnie możesz liczyć na 100% pewność, o co szczególnie powinny zadbać kobiety z zakazem zachodzenia w ciążę. Alicja1000 i jej mąż/partner (swoją drogą, nie wiem czemu w żadnej dyskusji na ten temat nie znalazłam kontekstu o sprawcy tej ciąży) to nieodpowiedzialni ludzie. A wyrok sądu - cóż... jest jaki jest - zgodny z prawem. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 02.03.08, 19:21 feminasapiens napisała: > Alicja1000 i jej mąż/partner to nieodpowiedzialni ludzie. A wiesz, jakie metody stosowali czy tak sobie strzelasz? Zresztą nie ma to kompletnie żadnego znaczenia dla wyroku. Odpowiedz Link Zgłoś
feminasapiens Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 03.03.08, 09:29 xtrin napisała: > feminasapiens napisała: > > Alicja1000 i jej mąż/partner to nieodpowiedzialni ludzie. > > A wiesz, jakie metody stosowali czy tak sobie strzelasz? Nie strzelam bo nie określałam jakie metody stosowali, na pewno mogę stwierdzić że zawodne. > > Zresztą nie ma to kompletnie żadnego znaczenia dla wyroku. Oczywiście że nie. Ja wyroku nie kwestionuję. Czytaj ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 03.03.08, 09:36 Bo wszystkie metody sa zawodne. Nawet jesli zastosowac je jednoczesnie. feminasapiens napisała: > Nie strzelam bo nie określałam jakie metody stosowali, na pewno mogę > stwierdzić że zawodne. Odpowiedz Link Zgłoś
feminasapiens Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 03.03.08, 15:26 Nie wierzę że jest na świecie kobieta która zaszła w ciążę poprawnie stosując jednocześnie np. pigułki, spiralę i prezerwatywę. To poprostu niewykonalne. Myślę że się ze mną droczysz. Ale przyjmijmy twoje założenie, że jest to możliwe. Gdybym była kobietą której z jakichś względów (zdrowotnych) nie wolno zajść w kolejną ciążę, zrobiłabym wszystko żeby do tej ciąży nie doszło, włącznie ze sterylizacją (damską lub/i męską). Nie wiem ile masz lat ale jest mnóstwo sposobów na sex bez ryzyka ciąży. Nadal twierdzę że postępowanie tej pani (i jej partnera) było nieodpowiedzialne. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 03.03.08, 18:43 feminasapiens napisała: > Nie wierzę że jest na świecie kobieta która zaszła w ciążę poprawnie > stosując jednocześnie np. pigułki, spiralę i prezerwatywę. Tyle, że u pani Tysiąc ze względów zdrowotnych niektóre środki nie mogły być stosowane. Odpowiedz Link Zgłoś
feminasapiens Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 03.03.08, 20:47 xtrin napisała: > feminasapiens napisała: > > Nie wierzę że jest na świecie kobieta która zaszła w ciążę poprawnie > > stosując jednocześnie np. pigułki, spiralę i prezerwatywę. > > Tyle, że u pani Tysiąc ze względów zdrowotnych niektóre środki nie mogły być > stosowane. O tym nie wiedziałam. O ile tak rzeczywiście było, nadal aktualny jest mój poprzedni wpis. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 03.03.08, 22:13 feminasapiens napisała: > O tym nie wiedziałam. No właśnie... Jak nie masz wystarczającej wiedzy to nie oceniaj. Odpowiedz Link Zgłoś
feminasapiens Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 04.03.08, 08:59 Każdy z nas ma ograniczoną wiedzę na tematy medialne. Wiemy tylko to co podadzą nam media. A oceniać mam prawo tak samo jak inni internauci. A jeśli chodzi o sposoby antykoncepcji, jest ich tak wiele właśnie dlatego żeby kobieta/mężczyzna/para mogła wybrać ten który jej/jemu najbardziej odpowiada. Środki anty-baby przeznaczone dla kobiet nie nadają się tak samo dla wszystkich. Rzadko która kobieta może zastosować każdą metodę jaką chce. Pani Alicja nie mogła zastosować powiedzmy spiralki, ale mogła zastosować gumkę/pigułki/globulki/metody naturalne lub też wiele innych sposobów, włącznie ze "szklanką wody zamiast". Ja np. mam przeciwskazania do stosowania jednej z metod, co powoduje że stosuję inne. To proste. Palaczki nie powinny stosować pigułek hormonalnych, ale mogą np. zastosować spiralę. Kobiety które mają mięśniaki czy obfite krwawienia menstruacyjne nie mogą zastosować spiralki, ale mogą np. globulki. Przykłady można by mnożyć. Reasumując: nadal twierdzę że państwo Tysiąc okazali się ludźmi nieodpowiedzialnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 04.03.08, 09:06 Co nie znaczy, ze jesli juz doszlo do zaplodnienia to mamy zmuszac kobiete, ktorej zycie i/lub zdrowie jest powaznie zagrozone, do rodzenia dziecka. feminasapiens napisała: > Reasumując: nadal twierdzę że państwo Tysiąc okazali się ludźmi > nieodpowiedzialnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
feminasapiens Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 04.03.08, 11:13 nelsonek napisał: > Co nie znaczy, ze jesli juz doszlo do zaplodnienia to mamy zmuszac > kobiete, ktorej zycie i/lub zdrowie jest powaznie zagrozone, do > rodzenia dziecka. Ależ oczywiście że nie mamy prawa zmuszać. W Polsce prawo tak stanowi. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 04.03.08, 09:06 feminasapiens napisała: > Rzadko która kobieta może zastosować każdą metodę jaką chce. > Pani Alicja nie mogła zastosować powiedzmy spiralki, ale mogła > zastosować gumkę/pigułki/globulki/metody naturalne lub też wiele > innych sposobów, włącznie ze "szklanką wody zamiast". O ile dobrze pamiętam ze względu na różnorakie schorzenia pani Alicji w grę wchodziły tylko prezerwatywa i szklanka wody. Prezerwatywa zawiodła. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 03.03.08, 18:46 feminasapiens napisała: > Gdybym była kobietą której z jakichś względów (zdrowotnych) nie > wolno zajść w kolejną ciążę, zrobiłabym wszystko żeby do tej > ciąży nie doszło, włącznie ze sterylizacją (damską lub/i męską). Sterylizacja ma w tym kraju status co najmniej niejasny prawnie. Czasami lekarze przy okazji cesarki proponują takim kobietom sterylizację. Czasami nie. Nie wiem jak w przypadku pani Tysiąc było, ale należy przyjąć, że nie dano jej takiej możliwości. Natomiast na zrobienie tego prywatnie bądź zagranicą nie każdego stać. Niewątpliwie nie stać na to było pani Tysiąc. Odpowiedz Link Zgłoś
feminasapiens Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 03.03.08, 20:53 xtrin napisała: > > Sterylizacja ma w tym kraju status co najmniej niejasny prawnie. Nie wiem jak to jest z uregulowaniami prawnymi, ale taką stronę znalazłam w necie: www.wazektomia.pl/ > Natomiast na zrobienie tego prywatnie bądź zagranicą nie każdego stać. > Niewątpliwie nie stać na to było pani Tysiąc. Ale na wychowywanie kolejnego dziecka ze znacznym upośledzeniem wzroku to ją stać? Sorki, ale argument chybiony. Profilaktyka przeważnie (tu z pewnością) jest tańsza. Poza tym, gdzieś w okresie gdy zapadł słynny wyrok Trybunału pani A1000 wypowiadała się na temat antykoncepcji mówiąc że niespecjalnie dbała o zabezpieczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 03.03.08, 22:19 Kodeks Karny: Kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci: 1) pozbawienia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia, 2) innego ciężkiego kalectwa, ciężkiej choroby nieuleczalnej lub długotrwałej, choroby realnie zagrażającej życiu, trwałej choroby psychicznej, całkowitej lub znacznej niezdolność do pracy w zawodzie lub trwałego, istotnego zeszpecenia lub zniekształcenia ciała, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. Pytanie czy przepis ten odnosi się także do sterylizacji na życzenie jest otwarte. Jednakże bywa, że na jego podstawie odmawia się takiego zabiegu. Swego czasu było o tym dość głośno, niestety od dawna się o tym wiele nie mówi. A szkoda. > Ale na wychowywanie kolejnego dziecka > ze znacznym upośledzeniem wzroku to ją stać? > Sorki, ale argument chybiony. > Profilaktyka przeważnie (tu z pewnością) jest tańsza. W teorii to oczywiście tak wygląda. Ale jak doskonale wiadomo praktyka bywa różna. Żeby poddać się takiemu zabiegowi trzeba MIEĆ daną sumę pieniędzy, raczej niemałą. To, że go nie wykonując można narazić się na jeszcze większy, choć rozłożony w czasie wydatek nie spowoduje, że ta suma nagle na koncie się pojawi. A szkoda :). Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 03.03.08, 21:16 Moj wiek nie ma tutaj nic do rzeczy. Nie o nim rozmawiamy. Metod na bezpieczny stosunek rzeczywiscie jest wiele. To fakt. Jednak zycie jest nieco bardziej skomplikowane niz nam sie wydaje i potepianie kobiety za to, ze zaszla w ciaze podczas gdy wiedziala o ryzyku zwiaznym z ewentualna ciaza, jest co najmniej dziwne. Alicja Tysiac nie chciala usunac ciazy ze wzgeldow spolecznych. Nie chciala tego tez zrobic argumentujac "moje dupsko moja sprawa". Chciala to zrobic dlatego, ze strachu, bo jej zycie i zdrowie bylo zagrozone. Co do skutecznosci metod antykoncepcyjnych polecam zapoznanie sie z haslem "wskaznik Pearla" feminasapiens napisała: > Nie wierzę że jest na świecie kobieta która zaszła w ciążę poprawnie > stosując jednocześnie np. pigułki, spiralę i prezerwatywę. > To poprostu niewykonalne. > Myślę że się ze mną droczysz. > > Ale przyjmijmy twoje założenie, że jest to możliwe. > Gdybym była kobietą której z jakichś względów (zdrowotnych) nie > wolno zajść w kolejną ciążę, zrobiłabym wszystko żeby do tej ciąży > nie doszło, włącznie ze sterylizacją (damską lub/i męską). > Nie wiem ile masz lat ale jest mnóstwo sposobów na sex bez ryzyka > ciąży. > > Nadal twierdzę że postępowanie tej pani (i jej partnera) było > nieodpowiedzialne. Odpowiedz Link Zgłoś
feminasapiens Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 03.03.08, 23:32 > Co do skutecznosci metod antykoncepcyjnych polecam zapoznanie sie z haslem > "wskaznik Pearla" Wskaźnik Pearla dotyczy stosowania JEDNEJ metody antykoncepcyjnej. Nijak się więc ma do stosowania kilku naraz. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 03.03.08, 23:36 Alez ma sie. Wtedy trzeba pomnozyc jeden przez drugi Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 03.03.08, 23:37 Przy założeniu, że metody nie wpływają na siebie wzajemnie. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 03.03.08, 23:51 Założenie natomiast tak do końca oczywiste nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 04.03.08, 07:51 Wskaznik Pearla i tak jest orientacyjna skala. Odpowiedz Link Zgłoś
feminasapiens Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 03.03.08, 23:57 nelsonek napisał: > Alez ma sie. Wtedy trzeba pomnozyc jeden przez drugi > Akurat z rachunku prawdopodobieństwa byłam w szkole słaba, ale pomnożyć to chyba nie. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 04.03.08, 07:57 Zapytaj kogos w miare obeznanego ze prawdopodobienstwem, bo mi i tak nie uwierzysz... Odpowiedz Link Zgłoś
feminasapiens Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 04.03.08, 09:01 nelsonek napisał: > Zapytaj kogos w miare obeznanego ze prawdopodobienstwem, bo mi i tak > nie uwierzysz... > Jakkolwiek byśmy nie obliczali - POPRAWNE zastosowanie kilku metod równolegle daje nam pewność zabezpieczenia przed ciążą. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 04.03.08, 09:07 Pewnosci stuprocentowej nigdy nie ma. "Ryzyko" zajscia w ciaze mozna tylko minimalizowac. Odpowiedz Link Zgłoś
feminasapiens Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 04.03.08, 11:14 nelsonek napisał: > Pewnosci stuprocentowej nigdy nie ma. "Ryzyko" zajscia w ciaze mozna > tylko minimalizowac. > Można je zminimalizować do granicy z pewnością. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 04.03.08, 09:07 feminasapiens napisała: > Akurat z rachunku prawdopodobieństwa byłam > w szkole słaba, ale pomnożyć to chyba nie. Rzeczywiście musiałaś być słaba. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 01.03.08, 21:05 dcio napisał: > Pani tysiac wiedziala skad sie biora dzieci i jakby chciala to by > nie zaszla w ciaze. Otóż to właśnie, nie możemy w żadnym wypadku pozwolić na traktowanie aborcji jako kolejnej metody antykoncepcyjnej. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Re: A moze to uzaleznic od decyzji kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.08, 10:50 qqazz napisał: > dcio napisał: > > Pani tysiac wiedziala skad sie biora dzieci i jakby chciala to by > > nie zaszla w ciaze. > > Otóż to właśnie, nie możemy w żadnym wypadku pozwolić na traktowanie aborcji > jako kolejnej metody antykoncepcyjnej. > a co ciebie obchodzi czyis brzuch i ....? Zostaw to, niech ludzie sami decyduja co chca zrobic. To powinno byc pomiedzy kobieta i Bogiem. Panstwo nie powinna sie mieszac w te sprawy. Panstwo niech sie zajmie korupcja i przestepczoscia a takze sprawniejszym funkcjonowaniem administracji. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: A moze to uzaleznic od decyzji kobiety 02.03.08, 15:18 Chcesz dawać matce prawo do zabicia swojego bezbronnego dziecka wedle jej widzimisię? Czemu nie dać dresiarzom prawa do zabicia ciebie za to ze sie na nich krzywo popatrzysz? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: A moze to uzaleznic od decyzji kobiety 02.03.08, 15:44 qqazz napisał: > Chcesz dawać matce prawo do zabicia swojego bezbronnego > dziecka wedle jej widzimisię? Czemu nie dać dresiarzom > prawa do zabicia ciebie za to ze sie na nich krzywo popatrzysz? Nie dziecka, a płodu. Mam pytanie: czy Twoim zdaniem kara za dokonywanie aborcji powinna być dla lekarza taka sama jak za seryjne morderstwa? Czy kobieta winna być karana za nagabywanie do morderstwa i w nim współudział? Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: A moze to uzaleznic od decyzji kobiety 02.03.08, 22:27 xtrin napisała: > Nie dziecka, a płodu. Nie - płód jest dzieckiem, bo ma swoich rodziców > > Mam pytanie: czy Twoim zdaniem kara za dokonywanie aborcji powinna być dla > lekarza taka sama jak za seryjne morderstwa? Moim zdaniem należy rozdzielić dwa przypadki: 1. przed 8.tyg. ciąży; 2. po 8.tyg. (gdy już funkcjonuje mózg dziecka) W przypadku nielegalnej aborcji: 1. kara długoletniego wiezienia (dłuższego niż za znęcanie się nad zwierzętami) 2. kara jak za morderstwo (25 lat lub KS) >Czy kobieta winna być karana za > nagabywanie do morderstwa i w nim współudział? Podobnie jak lekarz. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: A moze to uzaleznic od decyzji kobiety 02.03.08, 23:29 I co Twoim zdaniem w tym pierwszym przypadku? mg2005 napisał: > Moim zdaniem należy rozdzielić dwa przypadki: 1. przed 8.tyg. ciąży; > 2. po 8.tyg. (gdy już funkcjonuje mózg dziecka) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: A moze to uzaleznic od decyzji kobiety 03.03.08, 20:47 nelsonek napisał: > I co Twoim zdaniem w tym pierwszym przypadku? > Tak jak napisałem: więzienie dłuższe, niż za znęcanie się nad zwierzęciem (powyżej 3 lat) Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: A moze to uzaleznic od decyzji kobiety 03.03.08, 21:03 Zle sie wyrazilem. Czy dopuszczalnosc aborcji przed 8 i po 8 tygodniu powinna byc taka sama? Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: A moze to uzaleznic od decyzji kobiety 04.03.08, 22:25 nelsonek napisał: > Czy dopuszczalnosc aborcji przed 8 i po 8 tygodniu powinna byc taka sama? Myślę, że tak - bo od początku ciąży jest to istota ludzka, która ma prawo do życia. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: A moze to uzaleznic od decyzji kobiety 02.03.08, 23:40 mg2005 napisał: > Nie - płód jest dzieckiem, bo ma swoich rodziców Śliczne. Mogę sobie do sygnaturki wsadzić? :) > Moim zdaniem należy rozdzielić dwa przypadki: 1. przed 8.tyg. > ciąży; 2. po 8.tyg. (gdy już funkcjonuje mózg dziecka) Dlaczego należy rozdzielić i dlaczego w tym akurat miejscu? > W przypadku nielegalnej aborcji: > 1. kara długoletniego wiezienia (dłuższego > niż za znęcanie się nad zwierzętami) Sądząc po wątku o embrionie i kocie jest to niezgodne z poczuciem sprawiedliwości większości społeczeństwa. > 2. kara jak za morderstwo (25 lat lub KS) Głupio, ale przynajmniej spójnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: A moze to uzaleznic od decyzji kobiety 03.03.08, 20:54 xtrin napisała: > Śliczne. Mogę sobie do sygnaturki wsadzić? :) Tak - możesz dodać, że jest to zgodne z Konwencją Praw Dziecka ONZ > > Dlaczego należy rozdzielić i dlaczego w tym akurat miejscu? W tym momencie istota ludzka staje się człowiekiem. Zaznaczyłem ,że to moje prywatne zdanie. > > Sądząc po wątku o embrionie i kocie jest to niezgodne z poczuciem > sprawiedliwości większości społeczeństwa. Świadczy to o stopniu ogłupienia społeczeństwa przez mendia i lewe "autorytety"... Ludzka istota ma większą wartość od zwierzęcia > > Głupio, Dlaczego ? Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: A moze to uzaleznic od decyzji kobiety 03.03.08, 22:21 mg2005 napisał: > W tym momencie istota ludzka staje się człowiekiem. mg, może najpierw sam wyrób sobie własne, SPÓJNE zdanie, a dopiero później dyskutuj z innymi? :) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: A moze to uzaleznic od decyzji kobiety 04.03.08, 22:28 xtrin napisała: > mg, może najpierw sam wyrób sobie własne, SPÓJNE zdanie, Co w nim jest niespójnego ?... Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: A moze to uzaleznic od decyzji kobiety 04.03.08, 22:45 Najpierw twierdzisz, że człowiek powstaje "w momencie powstania jego DNA", a zaraz później, że w 8 tygodniu, gdy "już funkcjonuje mózg dziecka". Zdecyduj się może :). Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: A moze to uzaleznic od decyzji kobiety 05.03.08, 22:52 xtrin napisała: > Najpierw twierdzisz, że człowiek powstaje "w momencie powstania jego DNA", Tak mówi współczesna biologia. Ja twierdzę, że to jest istota ludzka, która staje się człowiekiem ok. 8.tygodnia ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: A moze to uzaleznic od decyzji kobiety 05.03.08, 23:16 mg2005 napisał: > Tak mówi współczesna biologia. Ja twierdzę, że to jest istota > ludzka, która staje się człowiekiem ok. 8.tygodnia ciąży. Aha, czyli nie zgadzasz się ze "współczesną biologią", tak? :) Odpowiedz Link Zgłoś
migreniasta Re: A moze to uzaleznic od decyzji kobiety 06.03.08, 01:57 to mi się nie mieści w ideałach!!!!!!!!!!!!!! pomóż mi ixtrin!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
feminasapiens Re: Sprawa Alicj Tysiac i Anety Krwaczyk 03.03.08, 23:56 qqazz napisał: > dcio napisał: > > Pani tysiac wiedziala skad sie biora dzieci i jakby chciala to by > > nie zaszla w ciaze. > > Otóż to właśnie, nie możemy w żadnym wypadku pozwolić na traktowanie aborcji > jako kolejnej metody antykoncepcyjnej. > > pozdrawiam Jakikolwiek by nie był nasz pogląd nt. przerywania ciąży, prawda jest taka, że akurat w przypadku pani Tysiąc polskie prawo (i tak dość mało liberalne w tej kwestii) dozwala na stosowanie aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
nesquitau ile osob z Was czytalo wyrok w sprawie A. Tysiac? 01.03.08, 23:07 Po pierwsze, jak sie wypowiadacie w sprawie Pani A. Tysiac to moze warto najpierw przeczytac wyrok Europejskiego Trybunalu Praw Czlowieka, z uwzglednieniem stanu faktycznego! Nie chodzilo o zalegalizowanie aborcji, ale o to, ze polskie prawo przewidujac dokonanie aborcji w sytuacji kiedy ciaza stanowi zagrozenie dla zdrowia lub zycia matki, okazalo sie byc pustymi zapisami. kobieta w sytuacji A. Tysiac, pomimo uzyskania odpowiednich zaswiadczen i opinii lekarzy, uwazajacych, ze ciaza moze spowodowac zagrozenie dla jej zdrowia (w tym utrate wzroku) i ze nalezy dokonac przerwania ciazy - nie mogla jej dokonac bo lekarz w szpitalu jej tego odmowil uznajac, ze ma rodzic. Nie miala srodka odwolawczego, nie mogla nic zrobic! Urodzila i co? Jest osoba w duzej czesci przez to niepelnosprawna!. Pomyslcie troche jak sie byscie zachowali w sytuacji jej. Zabezpieczacie sie, a jednak - zdazylo sie - ciaza. Lekarz mowi, ze trzeba przerwac ciaze bo mozliwe, ze stracisz wzrok, a moze do tego peknie ci macica. Chcecie usunac ciaze, macie odpowiednie zaswiadczenia, ale nie mozecie bo trafacie na lekarza ktory stwierdza po paru minutach patrzac ogolnie na was ze wszystko jest ok i nie ma mowy o przerywaniu ciazy. prokuratura umywa rece bo nie widzi nic w tym zlego. rodzisz swiadoma, ze bedzie coraz gorzej z Toba , a po urodzeniu w pare tygodni stajesz sie osoba niepelnosprawna, ktora nie potrafi sama funkcjonowac na co dzien w zwyklym normalnym zyciu. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: ile osob z Was czytalo wyrok w sprawie A. Tys 02.03.08, 09:57 Nie ma co im tłumaczyć jak krowie na rowie bo i tak ciemniaki nie zrozumieją. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: ile osob z Was czytalo wyrok w sprawie A. Tys 02.03.08, 15:49 nesquitau napisał: > Po pierwsze, jak sie wypowiadacie w sprawie Pani A. Tysiac to moze warto najpie > rw przeczytac wyrok Europejskiego Trybunalu Praw Czlowieka, z uwzglednieniem st > anu faktycznego! a Ty przeczytałeś ?... :) > Nie chodzilo o zalegalizowanie aborcji, ale o to, ze polskie prawo przewidujac > dokonanie aborcji w sytuacji kiedy ciaza stanowi zagrozenie dla zdrowia lub zyc > ia matki, okazalo sie byc pustymi zapisami. To oczywista nieprawda. > kobieta w sytuacji A. Tysiac, pomim > o uzyskania odpowiednich zaswiadczen i opinii lekarzy, Właśnie, że nie odpowiednich (od niewłaściwego lekarza). Właściwy lekarz miał inną opinię. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: ile osob z Was czytalo wyrok w sprawie A. Tys 02.03.08, 15:58 mg2005 napisał: > Właściwy lekarz miał inną opinię. Przede wszystkim co Twoim zdaniem oznacza "właściwy lekarz"? :) Po drugie - o to właśnie w owym orzeczeniu chodzi, że polskie prawo nie oferuje możliwości odwołania od takowej decyzji, a powinno. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: ile osob z Was czytalo wyrok w sprawie A. Tys 02.03.08, 16:07 A mowiac scislej: nie ma mozliwosci odwolania w przypadku WZAJEMNIE SIE WYKLUCZAJACYCH opinii lekarskich. Bo gdyby wszyscy lekarze byli jednomyslni to nie byloby sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: ile osob z Was czytalo wyrok w sprawie A. Tys 02.03.08, 21:57 nelsonek napisał: > A mowiac scislej: nie ma mozliwosci odwolania w przypadku WZAJEMNIE SIE > WYKLUCZAJACYCH opinii lekarskich. Akurat tego nie zmieni instytucja odwoławcza. Ponadto prawo do odwołania powinien mieć także państwowy rzecznik reprezentujący prawa dziecka... Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: ile osob z Was czytalo wyrok w sprawie A. Tys 02.03.08, 22:09 mg2005 napisał: > Ponadto prawo do odwołania powinien mieć także > państwowy rzecznik reprezentujący prawa dziecka... Toś wymyślił... Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: ile osob z Was czytalo wyrok w sprawie A. Tys 02.03.08, 22:13 xtrin napisała: > > Toś wymyślił... To oczywiste i logiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: ile osob z Was czytalo wyrok w sprawie A. Tys 02.03.08, 22:29 mg2005 napisał: > To oczywiste i logiczne. W Twojej "logice" niewątpliwie. Nie ma w tym kraju - o dziwo zresztą :) - instytucji Rzecznika Praw Zarodków :). Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: ile osob z Was czytalo wyrok w sprawie A. Tys 02.03.08, 22:45 xtrin napisała: > W Twojej "logice" niewątpliwie. Z reguły prawo odwołania mają obie zainteresowane strony (dla dziecka to sprawa życia i śmierci...) > > Nie ma w tym kraju - o dziwo zresztą :) - instytucji Rzecznika Praw Zarodków :) Bo nie ma też instytucji odwoławczej. > . Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: ile osob z Was czytalo wyrok w sprawie A. Tys 02.03.08, 22:46 mg2005 napisał: > Z reguły prawo odwołania mają obie zainteresowane strony Kobieta i... lekarz? Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: ile osob z Was czytalo wyrok w sprawie A. Tys 03.03.08, 20:59 xtrin napisała: > > Kobieta i... lekarz? Nie udawaj głupiej.... Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: ile osob z Was czytalo wyrok w sprawie A. Tys 03.03.08, 22:09 Tutaj nie ma żadnej innej strony. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: ile osob z Was czytalo wyrok w sprawie A. Tys 02.03.08, 22:14 Samego faktu zaistnienia wzajemnie wykluczajacych nic nie zmieni, ale musi istniec jakas instancja, ktora rozstrzygnelaby spor. Tak to juz jest... Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: ile osob z Was czytalo wyrok w sprawie A. Tys 02.03.08, 22:39 nelsonek napisał: > Samego faktu zaistnienia wzajemnie wykluczajacych nic nie zmieni, ale musi > istniec jakas instancja, ktora rozstrzygnelaby spor. Myślę, że możliwość odwołania jest dobra, ale wtedy taką możliwość powinny mieć obie strony (dla dziecka to sprawa życia lub śmierci...) Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: ile osob z Was czytalo wyrok w sprawie A. Tys 02.03.08, 23:05 No dobrze. A kto mialby wystepowac w imieniu zarodka/plodu? Kazdy mialby taka mozliwosc (Ty, ja, ktokolwiek inny) czy tylko niektorzy? Jesli ta druga mozliwosc to kto? Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: ile osob z Was czytalo wyrok w sprawie A. Tys 02.03.08, 23:14 Przecież już wyjaśnił, że Rzecznik Praw Dziecka :). Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: ile osob z Was czytalo wyrok w sprawie A. Tys 03.03.08, 21:02 nelsonek napisał: > No dobrze. A kto mialby wystepowac w imieniu zarodka/plodu? Tak jak napisałem : państwowy rzecznik. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: ile osob z Was czytalo wyrok w sprawie A. Tys 03.03.08, 21:07 Mialoby to dotyczyc kazdej sytuacji, w ktorej podjeto decyzje o aborcji (bez sprzeciwu innych medykow) czy tylko w tych spornych kwestiach? Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: ile osob z Was czytalo wyrok w sprawie A. Tys 04.03.08, 22:32 nelsonek napisał: > Mialoby to dotyczyc kazdej sytuacji, w ktorej podjeto decyzje o aborcji (bez > sprzeciwu innych medykow) czy tylko w tych spornych kwestiach? Zawsze, gdy opinia lekarza zdaje się być błędna na niekorzyść dziecka. > Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: ile osob z Was czytalo wyrok w sprawie A. Tys 04.03.08, 22:36 No ok. W przypadku ALicji Tysiac sprawa jest oczywista i tutaj Twoja wizja jest latwa do wyobrazenia sobie. Natomiast na jakiej podstawie rzecznik mialby wystepowac do instancji odwolawczej jesli opinie lekarzy sa zgodne i mowiace, ze ciaze mozna usunac? Skad rzecznik w ogole wiedzialby o tym, ze jest taka sytuacja? Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: ile osob z Was czytalo wyrok w sprawie A. Tys 02.03.08, 21:47 xtrin napisała: > Przede wszystkim co Twoim zdaniem oznacza "właściwy lekarz"? :) To samo, co zdaniem prawodawcy: określają to przepisy. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: ile osob z Was czytalo wyrok w sprawie A. Tys 02.03.08, 21:54 A dlaczego niby ten ma być "właściwy", a jego odpowiednik w szpitalu obok, który być może wydałby odmienną opinię, już nie? Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: ile osob z Was czytalo wyrok w sprawie A. Tys 02.03.08, 22:10 xtrin napisała: > A dlaczego niby ten ma być "właściwy", a jego odpowiednik w szpitalu obok, któr > y > być może wydałby odmienną opinię, już nie? Wg mojej wiedzy - nie na tym polega 'właściwość'. A nawet gdyby - czy wyznajesz zasadę: prawa, które mi nie odpowiada, mogę nie stosować ?...:) Jeśli wyrok sądu będzie nie po twojej myśli - poszukasz sobie innego sądu w innym mieście, aby uzyskać korzystny wyrok ?...:) Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: ile osob z Was czytalo wyrok w sprawie A. Tys 02.03.08, 22:28 mg2005 napisał: > Wg mojej wiedzy - nie na tym polega 'właściwość'. > A nawet gdyby - czy wyznajesz zasadę: prawa, > które mi nie odpowiada, mogę nie stosować ?...:) > Jeśli wyrok sądu będzie nie po twojej myśli - poszukasz sobie > innego sądu w innym mieście, aby uzyskać korzystny wyrok ?...:) Twoja tzw. "logika" coraz dziwniejszymi drogami chadza. Jeżeli tyczy się mnie jakiś wyrok sądu to chcę mieć pewność, że w razie gdy będzie on niepomyślny mogę się od niego odwołać. Sędziowie też ludzie, mylić się mogą. Podobnie jak lekarze. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: ile osob z Was czytalo wyrok w sprawie A. Tys 02.03.08, 22:43 xtrin napisała: ,> Twoja tzw. "logika" coraz dziwniejszymi drogami chadza. ? Jesteś 'przypisana' do sędziego, podobnie jak pacjent do lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: ile osob z Was czytalo wyrok w sprawie A. Tys 02.03.08, 22:45 mg2005 napisał: > ? Jesteś 'przypisana' do sędziego, podobnie jak pacjent do lekarza. Nie będę za Tobą łazić w maliny, sorry. Odpowiedz Link Zgłoś
swiatowidz Re: ile osob z Was czytalo wyrok w sprawie A. Tys 02.03.08, 22:52 @@## Szanuj zdrowie należycie, bo jak umrzesz, stracisz życie Odpowiedz Link Zgłoś
dcio [...] 02.03.08, 20:21 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: do zakonu baba powinna isc jak rodzic nie moz 02.03.08, 21:15 dcio, jesteś katolikiem? Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 chcialy pozbyc sie zarodkow, a nie corek 03.03.08, 18:35 dcio napisał: > Obie te panie przyznaly sie ze chcialy pozbyc sie ich obecnych corek. jaki jest > wasz osad na ten temat?? > > Czy pani Tysiac ma prawo otrzymywac odskodowanie za to , ze nie mogla wyskrobac > obecnej corki??? Zarodek to nie corka. Nawet nie wiadomo bylo, czy ten zarodek to bedzie corka czy syn, a ty o tu o corkach. Piles cos czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
dcio Re: chcialy pozbyc sie zarodkow, a nie corek 03.03.08, 21:23 Alicja tysiac walczyla o wyskrobanie sie i urodzila corke i Aneta krwaczyk probowala zabic dziecko nienarodzone stosujac jakies specyfiki bydlece, a obie urodzily w koncu niechciane coki. Jasne????? KPW??? Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: chcialy pozbyc sie zarodkow, a nie corek 03.03.08, 21:32 A jak ktoś założył prezerwatywę, ale okazało się, że pani w kiosku ją uprzednio podziurawiła i w efekcie urodziła się córeczka to będziesz mówić, że koleś chciał córeczkę udusić gumą? Odpowiedz Link Zgłoś
dcio Re: chcialy pozbyc sie zarodkow, a nie corek 04.03.08, 00:21 jak ktos juz podejmuje sie sexu to ,musi liczyc sie z tym, ze beda z tego dzieci. Nie mozna kogos zabijac tylko dlatego, ze ktos powiedzial ze zydzi i Polacy i embriony to nie ludzie. Faszyzm, narksizm sie skonczyl, czy chcesz czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Poziom inteligencji zarodka 05.03.08, 01:19 dcio napisał: > Alicja tysiac walczyla o wyskrobanie sie Nie sie, tylko zarodka. > i urodzila corke i Aneta > krwaczyk probowala zabic dziecko nienarodzone > stosujac jakies > specyfiki bydlece, a obie urodzily w koncu niechciane coki. Nie zabic dziecko nienarodzone cepie, tylko usunac zarodek, a zarodek nie jest dzieckiem. > Jasne????? KPW??? Dla ciebie na pewno niejasne ani KPW. Zeby cokolwiek zrozumiec trzeba jeszcz miec poziom inteligencji powyzej inteligencji zarodka. Odpowiedz Link Zgłoś
dcio Re: Poziom inteligencji zarodka 05.03.08, 15:25 Tak w czasie wojny zydzi z ZSSR bezkarnie zabijali Polakow bo mieli ich za podludzi. czlowiek to czlowiek, niezaleznie od tego ile liczy wzrostu a ty faszysto nie czoj sie bezpieczny bo faszyzm jest w polsce karalny. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Poziom inteligencji zarodka 05.03.08, 19:26 Ty dziecko najpierw szkoły pokończ i maturę zdaj. Odpowiedz Link Zgłoś
dcio Re: Poziom inteligencji zarodka 06.03.08, 16:05 Trzeba przeciwstawiac sie zlu. Aneta Krwaczyk i Alicja Tysiac moim zdaniem powiiny byc moralnie napeietnowane a Aneta Krawczyk za probe nielegalnej aborcji sprawiedliwie ukarana. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Poziom inteligencji zarodka 06.03.08, 16:27 Czasami żal, że głupota nie jest karalna... Odpowiedz Link Zgłoś
dcio karac mordenczynie 06.03.08, 20:55 My Polacy powinnismy miec prawo wypowiedziec sie w referendum czy kobiety mordujace lub chcace mordowac swoje dzieci powinny byc sprawiedliwe ukarane. Bo naplucie w twarz to za malo. Odpowiedz Link Zgłoś