Dodaj do ulubionych

dlaczego dobry nauczyciel nie moze lepiej zarabiać

04.04.08, 10:10
dlaczego związki zawodowe broną się przed podwyżkami płac dla
najlepszych nauczycieli i chcą aby wszyscy zarabiali po równo? Czy
to jest dobre dla edukacji naszych dzieci? Czy w końcu rodzice nie
powinni zastrajkować i domagać się likwidacji przywilejów
nauczycielskich, które to przywileje powoduja obniżenie poziomu
edukacji?
Obserwuj wątek
    • piwi77 Re: dlaczego dobry nauczyciel nie moze lepiej zar 04.04.08, 10:23
      W systemie zbiurokratyzownym, a takim jest oswiata, lepsze
      wynagradzanie za wieksze osiągnięcia to demagogia, bo kto będzie
      ustalał kto ma wieksze osiągnięcia, rodzice, uczniowie? Na pewno
      nie, będzie to dyrektor albo inny urzędnik. W tym systemie tylko
      siatka płac ma sens. Niestety.
      • niedo-wiarek Re: dlaczego dobry nauczyciel nie moze lepiej zar 04.04.08, 10:34
        Właśnie - nie da się opracować dobrej metody oceny pracy nauczyciela. Czy dobrym nauczycielem jest ten, który załapał się na posadkę w elitarnym liceum? Niby uczniów ma dobrych (olimpijczycy itd.), ale oni byliby dobrzy, nawet gdyby uczył ich kij od szczotki. Czy z kolei wychowawca najgorszej klasy pod słońcem w jakiejś patologicznej dzielnicy musi być z założenia złym pedagogiem?
        Wyceniać rynkowo można tylko w szkołach prywatnych - dobry nauczyciel to taki, który przyciągnie więcej zamożnych klientów. I też, wbrew pozorom, nie będzie to takie łatwe do ustalenia.
        • 0skar Re: dlaczego dobry nauczyciel nie moze lepiej zar 04.04.08, 11:24
          Da się. Ja np. wiem do którego weterynarza pójść z moim psiakiem. No
          ale weterynaria została sprywatyzowana. A w oświacie i 'służbie'
          zdrowia mamy komuszą urawniłowkę.
          • Gość: DSD Re: dlaczego dobry nauczyciel nie moze lepiej zar IP: 144.92.199.* 06.04.08, 01:24
            Porownaj jeszcze koszty jakie trzeba poniesc na chorego pieska i
            chore dziecko... w pierwszym przypadku decyzja o uspieniu bedzie
            przykra, ale mozna ja podjac.
      • leftt Re: dlaczego dobry nauczyciel nie moze lepiej zar 04.04.08, 11:53
        piwi77 napisał:

        > W systemie zbiurokratyzownym, a takim jest oswiata, lepsze
        > wynagradzanie za wieksze osiągnięcia to demagogia, bo kto będzie
        > ustalał kto ma wieksze osiągnięcia, rodzice, uczniowie? Na pewno
        > nie, będzie to dyrektor albo inny urzędnik. W tym systemie tylko
        > siatka płac ma sens. Niestety.


        Podobnie jak w prywatnej firmie, gdzie też dyrektor czy inny boss
        subiektywnie ocenia, kto jest lepszym pracownikiem. I tak samo
        powinno być w szkole. Ale w Polsce niestety jest kilka instytucji
        niereformowalnych, tkwiących w głębokiej komunie. Są to np. szkoła
        (nauczyciele konkretnie), PKP, poczta i jeszcze parę innych.
    • raveness1 Re: dlaczego dobry nauczyciel nie moze lepiej zar 04.04.08, 10:44
      Co to znaczy dobry nauczyciel? Taki co sie duzo usmiecha, stawia
      wysokie oceny za byle jaka wiedze?
      • piwi77 Re: dlaczego dobry nauczyciel nie moze lepiej zar 04.04.08, 10:59
        raveness1 napisał:

        > Co to znaczy dobry nauczyciel?

        odpowiedź na to pytanie jest akurat łatwa. To taki nauczyciel, o
        którym jego byli uczniowie powiedzą, że był on dobry.
        • niedo-wiarek Re: dlaczego dobry nauczyciel nie moze lepiej zar 04.04.08, 11:11
          piwi77 napisał:

          > > Co to znaczy dobry nauczyciel?
          >
          > odpowiedź na to pytanie jest akurat łatwa. To taki nauczyciel, o
          > którym jego byli uczniowie powiedzą, że był on dobry.

          Rzeczywiście, niezłe kryterium. Tyle że mało praktyczne z punktu widzenia formalnej oceny.
          • Gość: ferment Re: dlaczego dobry nauczyciel nie moze lepiej zar IP: *.chello.pl 05.04.08, 20:36
            >> odpowiedź na to pytanie jest akurat łatwa. To taki nauczyciel, o
            > > którym jego byli uczniowie powiedzą, że był on dobry.,

            Łatwo doradzasz. Doradź zatem, ile lat po zakończeniu edukacji moi uczniowie
            wystawią mi ocenę, by obliczyć wysokość mych poborów? A do tej oceny jaką,
            proponujesz mi płacę?
            :(
            • edico Re: dlaczego dobry nauczyciel nie moze lepiej zar 06.04.08, 01:07
              Jeżeli będziesz odpuszczał, to masz gwarantowane dobre wspomnienia i opinię :)
              Tylko co to ma wspólnego z nauką w dobrym tego słowa znaczeniu, na prawdę nie wiem.
              • Gość: gośćdb Re: dlaczego dobry nauczyciel nie moze lepiej zar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 01:16
                Zgadzam się w zupełności, tyle, że takiego "dobrego" nauczyciela
                stworzył któryś przedrozmówca i nie wpadł na to, że nie ma to nic
                wspólnego z nauką, ale widocznie naszemu społeczeństu nie jest
                potrzebna nauka, tylko właśnie tacy"dobrzy" nauczyciele, którzy od
                ich leserskich dzieci niczego nie będą wymagać, bo wtedy dzieci będą
                w stanie wyartykułować tylko jedno owo zdanie: że mieli dobrego
                nauczyciela, Gratulujemy takich rodziców!!!, którzy potem będą mieli
                wielkie apsiracjie by ich dzieci zdały maturę i jeszcze poszły na
                studia.Żenujący tok myślenia na temat godnego nauczyciela, otóż i
                nasza RP - leserzy, obiboki, którzy uważają,że wszystko im sie
                należy za darmo.
                • edico Re: dlaczego dobry nauczyciel nie moze lepiej zar 06.04.08, 11:44
                  Dochodzę do wniosku, że naszemu zreformowanemu społeczeństwu bardziej zależy na
                  wszelkiego rodzaju "dyplomach" niż wiedzy, którą te dyplomy powinny potwierdzać.
                  Doskonale to widać w czasie przyjmowania pracowników do pracy. Żenua. Osobiście
                  wolę nadal zatrudniać na jakąś część etatu emerytów, niż męczyć się z
                  dyplomowanymi głąbami i ich ambicjami.
        • Gość: gośćdb Re: dlaczego dobry nauczyciel nie moze lepiej zar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 22:12

          piwi77 napisał:

          > raveness1 napisał:

          odpowiedź na to pytanie jest akurat łatwa. To taki nauczyciel, o
          którym jego byli uczniowie powiedzą, że był on dobry.
          ------------------------------------------------------------------
          Powyższa odpowiedź godna pożałowania toku myślenia
          rozmówcy.Powiedzą, że był dobry, bo niby co? - nie wymagał, nie
          zadawał prac domowych, nie stawiał ocen niedostatecznych, siedział
          na lekcji i wszyscy świetnie sobie gaworzyli,a on był super?
          No dobry był, a jakże i pewnie stąd biorą się teraz takie półgłówki,
          które chcą, aby dzieci oceniały nauczyciele, rzeczywiście mają one
          fachową i rzetelnę wiedzę merytoryczną.


    • Gość: zły nauczyciel Re: dlaczego dobry nauczyciel nie moze lepiej zar IP: 84.201.210.* 04.04.08, 15:08
      Zgadzam się z niedo-wiarkiem. Trudno sprawiedliwie oceniać naszą
      pracę, bowiem wkład pracy i zaangażowanie nie są gwarancją sukcsu. W
      trudnym środowisku nauczyciel pracuje jak wół, a efekt to czasami
      tylko tyle, że dzieciak wreszcie zamiast na wagary trafia do
      szkoły.Pracuję w szkole, gdzie ponad polowa dzieci wywodzi się z
      patologicznych rodzin. Bez ksiązki do poczytania w domu, z
      telenowelą w telewizorze, z trzepakiem jako jedyną rozrywką. Dla
      mnie jest jasne, że moi uczniowie mają już na starcie uboższą
      wiedzę , więc muszę wnieść w ich życie wiecej, niż moi koledzy-
      nauczyciele ze szkół na elitarnych osiedlach. Ja nie mam i nie będę
      miała olimpijczyków. Ja mam uczniów, ktorzy przestają kraść, którzy
      myją ręce przed jedzeniem, umieją korzystać z toalety i biblioteki
      publicznej. Mam rodziców, którzy po mojej długiej pracy uznają, ze
      zamiast kupić piwo - kupią zeszyt albo zapłacą dziecku za bilet do
      kina. Dla mnie to sukces - dla urzędników nie. Bo urządnicy
      oceniają, ile piątek stawiam i w ilu konkursach uczniowie
      uczestniczą.
      • Gość: f Re: dlaczego dobry nauczyciel nie moze lepiej zar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.08, 20:12
        Masz całkowitą rację z drobną poprawką, dotyczy to również uczniów z dobrych
        domów, to też kretyni w Toyotach Hillux.
      • swiatowidz Re: dlaczego dobry nauczyciel nie moze lepiej zar 05.04.08, 21:20
        @@##
        rób swoje dalej
        to bardzo przejmujące co piszesz
        powodzenia
    • qqazz I tak bedzie nadal 05.04.08, 20:20
      Póki szkolnictwo bedzie państwowym monopolem a o kwalifikacjach nauczycieli
      bedzie decydowała korporacja.



      pozdrawiam
      • kot_behemot8 Re: I tak bedzie nadal 05.04.08, 21:06
        Nie jest monopolem, bo istnieją szkoły prywatne. I co to znaczy, że
        korporacja(?) decyduje o kwalifikacjach nauczycieli?
        • qqazz Re: I tak bedzie nadal 05.04.08, 21:16
          Te szkoły prywatne i tak podlegaja strukturze MEN czyli kuratoriom oswiaty które
          decyduja o przyszłosci i karierze nauczycielskiej.
          Państwo zwyczajnie moze zlikwidowac szkołę prywatna jak sie wychyli i bedzie
          konkurencją.



          pozdrawiam
          • kot_behemot8 Re: I tak bedzie nadal 06.04.08, 10:19
            Pewno masz rację, w sumie nie znam zbyt dobrze tego tematu więc nie
            upieram sie. Zgadzam sie jednak z tymi którzy twierdzą, ze ocenić
            pracę nauczyciela jest bardzo trudno. Bo jak porównać wyniki pracy w
            elitarnym liceum i gimnazjum w dzielnicy slumsów? PO prostu sie nie
            da.
      • dcio Re: I tak bedzie nadal 05.04.08, 21:16
        To jest jasne, ze rodzice powinni miec prawo wyboru nauczyciela.

        PO chciala to wprowadzic ale zwiazek nauczycieli od razu zaprotestowal.

        Czekam az piekarze wywalcza rejonizacje zakupu chleba.
        • Gość: ferment Re: I tak bedzie nadal IP: *.chello.pl 05.04.08, 21:31
          Kiedy będę mógł wybrać sobie motorniczego w tramwaju?
          • jdbad Re: I tak bedzie nadal 05.04.08, 21:38
            I panią w sklepie? :)))
          • qqazz Re: I tak bedzie nadal 05.04.08, 21:45
            "To jest jasne, ze rodzice powinni miec prawo wyboru nauczyciela."

            Co w tym stwierdzeniu takiego smiesznego? Moze uwazasz ze o wyborze nauczyciela
            dla twojego dziecka powinni decydowac w demokratycznym głosowaniu menele spod
            sklepu całodobowego?




            pozdrawiam
            • Gość: ferment Re: I tak bedzie nadal IP: *.chello.pl 05.04.08, 21:59
              Ktoś powiedziała coś śmiesznego? Mało realne jest wybieranie nauczyciela. Zbyt
              wielu wyborców, gustów. Ja sobie tego nie wyobrażam. Chętnie poczytam, jak to ma
              być. A że wolę jechać z jednym motorniczym, a z drugim nie, to moje zachcianki.
              Wolno mi je mieć.
              • qqazz Re: I tak bedzie nadal 05.04.08, 22:09
                Nikt cie do tego nie zmusza ale moze inni by chcieli sie pomeczyc albo
                zwyczajnie miec prawo wyboru, może studenci i doktoranci tez powinni miec
                promotorów przydzielanych z urzedu? A nuz źle wybiorą lepiej jak urzędnik zrobi
                to za nich.



                pozdrawiam
                • kot_behemot8 Re: I tak bedzie nadal 06.04.08, 10:25
                  Chodzi o to, ze w praktyce jest to niewykonalne. Nie da sie tak
                  zaplanowac rozkładu zajęć, żeby każdy mógł miec zajęcia z wybranym
                  nauczycielem - bo okazałoby sie, ze np jedna klasa musiała by liczyć
                  5 uczniów a inna 50. Powiesz pewno, żeby zwolnic tego którego
                  chciało tylko 5 rodziców... No ale wtedy oni właśnie nie bedą mogli
                  wybrać tego kogo chcą, bo on bedzie zwolniony. Ci którrzy wybrali
                  tego "popularnego" tez nie dostaną czego chcieli, bo nauczyciel się
                  przecież nie rozdwoi.
                  • qqazz Wystarczy znieśc państwowy nadzór nad szkolnictwem 06.04.08, 10:40
                    Wtedy kazdy rodzic posle swoje dziecko do szkoły jakiej bedzie chciał i bedzie
                    mógł stawiać wymagania, albo rodzice sami założą szkołę (bywały takie
                    przypadki)a nauczyciele czy szkoły beda się musiały starać o pozyskiwanie
                    uczniów, jak do kogos chce chodzić 5 to powinien miec za 5 płacone, jak 50 to za
                    50. Pamietaj ze szkoły dobre i oblegane beda stawiac wyższe wymagania i
                    prowadzic selekcję, byle jakie wezma kazdego z ulicy.



                    pozdrawiam
                    • jdbad Re: Wystarczy znieśc państwowy nadzór nad szkolni 06.04.08, 10:42
                      Nie wiem czy śmiac się, czy ...
                      Ty w to naprawdę wierzysz?
                      • qqazz Re: Wystarczy znieśc państwowy nadzór nad szkolni 06.04.08, 10:49
                        Obawiam sie ze póki co to niestety niewykonalne, ale może kiedyś.



                        pozdrawiam
                        • jdbad Re: Wystarczy znieśc państwowy nadzór nad szkolni 06.04.08, 10:51
                          Tak, w odległej galaktyce...
                  • Gość: gośćdb Re: I tak bedzie nadal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 10:45
                    A może to rodzice choć przez chwilę zajęliby się swoimi dziećmi i
                    wpłynęliby na ich i swoją "popularność",niech zajmmą się dziećmi w
                    domu a nie całą odpowiedzialność zrzucają na nauczycieli w szkole, w
                    której jedna lekcja trwa 45 minut. Niech wykażą trochę aktywności w
                    rozwoju swoich pociech, nie są od tego , by decydować o popularności
                    nauczyciela, a cóż to za nowe kryterium, których wyznaczników nikt z
                    laików nie potrafi sformułować. Wszyscy rodzice i dzieci wymagają,
                    tymczasem na nich też spoczywa obowiązek odpowiedzialności
                    wykształcenia. A najbardziej głoosują krzykacze od nicnierobienia,
                    nie mający pojęcia, jak wygląda praca z dziećmi niedostosowanymi
                    społecznie lub po prostu słabymi, którzy mają ograniczony potencjał
                    intelektualny, a rodzice wygórowane ambicje.
                    Pytam, który to niby jest ten "popularny" nauczyciel"?
                    • qqazz Re: I tak bedzie nadal 06.04.08, 11:00
                      Kryterium jest proste, jako rodzic moge sobie zwyczajnie nie zyczyc żeby moje
                      dziecko było uczone przez kogos kto co druga lekcje nadaje o mniejszosciach
                      seksualnych, albo uczy historii przez pryzmat walki klas, czy podważa treść
                      pracy domowej dziecka tylko dlatego ze brak mu wiedzy i chęci do jej
                      zweryfikowania, bo dziecko zamiast ze zwykłego podręcznika korzystało z
                      akademickiego.
                      Zaś co do wychowania to przymus szkolny i ujednolicanie szkolnictwa ma własnie
                      taki efekt, rodzice przestaja się czuć odpowiedzialni za wychowanie skoro
                      państwo przymusza do przekazywania mu ich uprawnień, pomysły nowej minister
                      tylko pogorszą ten stan.




                      pozdrawiam
                      • Gość: gośćdb Re: I tak bedzie nadal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 11:10
                        Co do historii - padł jeden z niewielu przykładów, nie jest to
                        kryterium stosowane do wszystkich nauczycieli.
                        Swoją drogą żal mi tych dzieci, których rodzice przestali czuć się
                        odpowiedzialni za wychowanie..., to nie przmus szkolny, to pewne
                        zasady, które każdy i owszem powinien wynieść ze szkoły, ale szkoła
                        nie przejmuje obowiązku rodzicielskiego.
                        • qqazz Re: I tak bedzie nadal 06.04.08, 11:22
                          Widzisz od kiedy państwo coraz bardziej ingeruje we władzę rodzicielską i
                          decyduje za rodziców m.in to czy, czego, od jakiego wieku i w jakiej szkole ma
                          sie uczyć ich dziecko, zdejmuje niejako pewne obowiazki z rodziców i bierze na
                          siebie (czyli szkoły i nauczycieli), oczywiscie państwowa szkoła nie jest w
                          stanie dobrze sie wywiązać z tegoż i nigdy nie zastąpi rodziców.
                          Wracajac do głównego tematu w wątku chodzi przede wszystkim o marne i
                          spłaszczone płace nauczycieli, które moim zdaniem dlatego sa marne bo mamy coraz
                          bardziej chory system państwowego szkolnictwa.



                          pozdrawiam
                  • niedo-wiarek Re: I tak bedzie nadal 06.04.08, 11:05
                    kot_behemot8 napisała:

                    > Chodzi o to, ze w praktyce jest to niewykonalne. Nie da sie tak
                    > zaplanowac rozkładu zajęć, żeby każdy mógł miec zajęcia z wybranym
                    > nauczycielem - bo okazałoby sie, ze np jedna klasa musiała by liczyć
                    > 5 uczniów a inna 50.

                    To jest niewykonalne nawet na studiach - gdzie formalnie taki system w wielu miejscach już funkcjonuje. Poza tym efekty bywają paradoksalne - najpopularniejsi okazują się nie wykładowcy naprawdę dobrzy, ale ci, u których najłatwiej zaliczyć przedmiot.
                    • qqazz Re: I tak bedzie nadal 06.04.08, 11:12
                      Pamiętaj ze to nie dziecko będzie wybierać a rodzic, wybierze źle będzie problem
                      z lepszą szkoła w przyszłości bo dzieciak nie bedzie nic umiał.



                      pozdrawiam
                      • Gość: goścdb Re: I tak bedzie nadal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 11:22
                        Widzę tych rodziców i czasami się okazuje, że są bardziej
                        ograniczeni niż ich dzieci i oni mają decydować o popularności
                        nauczycieli, cały rok niekiedy nie pojawiają sie w szkole, albo
                        przychodzą z wielką łaską na specjalne wezwania a potem w czerwcu
                        siedzą przez 2 tygodnie i żebrzą o dopuszczające. Ci mają oceniać
                        nauczycieli, a jest ich tysiące.
                        • qqazz Re: I tak bedzie nadal 06.04.08, 11:35
                          Gość portalu: goścdb napisał(a):
                          > Widzę tych rodziców i czasami się okazuje, że są bardziej
                          > ograniczeni niż ich dzieci i oni mają decydować o popularności
                          > nauczycieli, cały rok niekiedy nie pojawiają sie w szkole, albo
                          > przychodzą z wielką łaską na specjalne wezwania a potem w czerwcu
                          > siedzą przez 2 tygodnie i żebrzą o dopuszczające. Ci mają oceniać
                          > nauczycieli, a jest ich tysiące.

                          Cóż oczywistym jest że ocena rodziców tez musi mieć swoje granice, a nauczyciel
                          swój honor, czym innym jest niechęć do nauczyciela z powodów światopoglądowych,
                          albo uwagi merytoryczne dotyczące jakości wiedzy której naucza i sposobu jej
                          oceniania, a czym innym zebranie o oceny i pretensje do niego ze w ogóle wymaga
                          i nie mówi o dziecku w samych superlatywach, czegoś takiego nawet nauczyciel nie
                          powinien słuchać, jak uczeń jest tępy i nie chce sie uczyć to to ma mieć
                          odzwierciedlenie na świadectwie i jak trzeba to ma powtarzać klasę, jak powtarza
                          za często to powinien trafiać do szkoły specjalnej, jak rodzice chcą wykształcić
                          dziecko powinni podchodzić do tego odpowiedzialnie, jak chcą mieć tępego matoła
                          nie muszą go posyłać do szkoły, tak jak rodzice powinni mieć prawo wyboru, tak
                          szkoły powinny mieć prawo relegowania uczniów naruszających regulamin szkolny a
                          rodzice ponosić tego koszta.




                          pozdrawiam
                    • Gość: gośćdb Re: I tak bedzie nadal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 11:16
                      kot_behemot8 napisała:
                      To jest niewykonalne nawet na studiach - gdzie formalnie taki system
                      w wielu mi
                      > ejscach już funkcjonuje. Poza tym efekty bywają paradoksalne -
                      najpopularniejsi
                      > okazują się nie wykładowcy naprawdę dobrzy, ale ci, u których
                      najłatwiej zalic
                      > zyć przedmiot.
                      -----------------------------------------------------------------
                      Zgadzam się w 100% i na tym polega absurd popluarności. Przez kilka
                      lat w szkołach gimnazjalnych i średnich dla uczniów the best jest
                      nauczyciel, który nie wymaga,nie zadaje, traktuje uczniów na
                      zasadzie równy z równym,mają świetne oceny z roku na rok, a przed
                      egzaminami gimnazjalnymi i maturalnym budzą się z ręką w nocniku i
                      dopiero jest problem, wcześniej był super popularny a teraz już nie
                      jest. Na studiach przekładnia jest trochę inna.
                      • niedo-wiarek Re: I tak bedzie nadal 06.04.08, 11:21
                        Gość portalu: gośćdb napisał(a):

                        > Na studiach przekładnia jest trochę inna.

                        Każdy, kto studiował, wie, że priorytetem jest zaliczenie. Może w przypadku seminarium magisterskiego człowiek kieruje się czym innym, ale w przypadku zwykłych przedmiotów kursowych górę bierze doraźna pragmatyka.
                        • Gość: gośćdb Re: I tak bedzie nadal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 11:24
                          Jeśli chodzi o studia masz zupełną rację, wybiera sie tych, gdzie
                          łatwiej zalczyć, ale to w żaden sposób nie przekłada się na system
                          szkolnictwa w szkole podstawowej, gimnazjum i średniej.
      • edico Re: I tak bedzie nadal??? 06.04.08, 01:14
        Może i tak, co wcale taki stan w oświacie mnie nie cieszy.

        qqazz napisał:

        > Póki szkolnictwo bedzie państwowym monopolem a o kwalifikacjach
        > nauczycieli bedzie decydowała korporacja.

        Czy posyłałeś swoje dzieci do szkół prywatnych?
        Do dnia dzisiejszego jestem ciekawy, dla czego w ramach wcześniej zapowiadanego
        rankingu szkół nie publikuje się wyników egzaminów maturalnych w rozbiciu na
        szkoły, tylko zbiorczo dla całego województwa?

        Czyżby szkoły prywatne nie miały się czym pochwalić mimo takiej reklamy?
        • Gość: gośćdb Re: I tak bedzie nadal??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 01:19
          qqazz napisał:

          > Póki szkolnictwo bedzie państwowym monopolem a o kwalifikacjach
          > nauczycieli bedzie decydowała korporacja.

          Czy posyłałeś swoje dzieci do szkół prywatnych?
          Do dnia dzisiejszego jestem ciekawy, dla czego w ramach wcześniej
          zapowiadanego
          rankingu szkół nie publikuje się wyników egzaminów maturalnych w
          rozbiciu na
          szkoły, tylko zbiorczo dla całego województwa?

          Czyżby szkoły prywatne nie miały się czym pochwalić mimo takiej
          reklamy?
          • edico Re: I tak bedzie nadal??? 06.04.08, 11:37
            Gdzie i jak. Dotychczas nigdzie takiego rankingu wyników nie spotkałem. Bardzo
            proszę o jakiś oficjalny link do takiego zestawienia np. na stronach Kuratorium.
            • Gość: gośćdb Re: I tak bedzie nadal??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 11:42
              Wszystko pięknie i ładnie, tylko, że zazwyczaj w szkołach tendencja
              jest taka, że dzieci nawet te, które się nie nadają mają
              zdawać.Wszystko ma być zawsze na korzyść ucznia i rodzica, choćby
              był tępy jak nie wiem i nic nie robił przez cały rok.
              • qqazz Re: I tak bedzie nadal??? 06.04.08, 11:57
                Gość portalu: gośćdb napisał(a):
                > Wszystko pięknie i ładnie, tylko, że zazwyczaj w szkołach tendencja
                > jest taka, że dzieci nawet te, które się nie nadają mają
                > zdawać.Wszystko ma być zawsze na korzyść ucznia i rodzica, choćby
                > był tępy jak nie wiem i nic nie robił przez cały rok.

                I to jest problem szkolnictwa, zamiast uczyć produkuje nierzadko analfabetów ze
                swiadectwami, dzisiejsze swiadectwa i dyplomy sa zupełnie nieadekwatne do tych
                jeszcze sprzed kilku czy kilkunastu lat, niejeden dzisiejszy maturzysta i
                student jeszcze kilkanascie lat temu mógłby pomarzyć o ukończeniu szkoły
                zawodowej a ministerstwo jakos nie zamierza nic z tym robic tylko, sądząc po
                wypowiedziach, chce coraz bardziej włazić w d..e tumanom i dawać im laurki.
                I w ogóle dlaczego swiadectwa i dyplomy sa państwowe i muszą być honorowane?
                Gdyby były dokumentami wystawianymi przez szkoły czy uczelnie i kazdy mógłby je
                oceniać wedle uznania oraz marki szkoły szybko by sie okazało ze nie warto
                dziecka posyłac do szkoły której swiadectwo budzi tylko uśmiech politowania i ma
                wartosc papieru toaletowego.



                pozdrawiam
                • Gość: gośćdb Re: I tak bedzie nadal??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 13:51
                  Dokładnie, a ten stan oswiaty pogorszyła cała reforma, wtym przede
                  wszystkim przyczynił się ostatni były minister, który
                  wspaniałomyslnie wprowadził "zdaną maturę", mimo że się jej nie
                  zdało, to dopiero był ewenement. Kto pamięta starą maturę, to wie,
                  że trzeba było się napracowć. A teraz wielka burza, że matematykę
                  będa zdawać na maturze. Tymczasem system jest taki, że wszyskie
                  głąby mają kwitki i nic nie potrafią.
                  • jdbad Re: I tak bedzie nadal??? 06.04.08, 13:54
                    Każdy kij ma dwa końce. Przy ściąganiu seę niektórzy dobrze
                    napracowywali:(
                    • qqazz Re: I tak bedzie nadal??? 06.04.08, 15:23
                      jdbad napisała:
                      > Każdy kij ma dwa końce. Przy ściąganiu seę niektórzy dobrze
                      > napracowywali:(

                      Kiedyś to sie musieli napracować:) Za to ostatnio coraz łatwiej spotykać
                      maturzystów którzy 3 z polskiego dostawali za ledwie dwie strony pracy maturalnej.



                      pozdrawiam
              • edico Re: I tak bedzie nadal??? 06.04.08, 14:03
                To widać słychać i czuć nawet na forum grogi gośćdb.
                Dawni absolwenci szkół specjalnych dzisiaj przecież muszą mieć maturę!!!

                Szkoda tylko, że MEN wraz z rodzicami nie wypuszcza tej latorośli spod sztancy o
                powtarzalnych przemysłowo walorach ;o))

                Ale skoro oświatą rządzili takie wirtuozy jak Giertychy czy Orzechowskie, to
                skreowali to, co skreowali ;(
            • Gość: gość Re: I tak bedzie nadal??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 11:46
              Ja osobiście mam ten ranking, w szkołach omawiany jest on bardzo
              dokłanie, procentowo w przeliczeniu na każdą szkołę, na każdy
              przedmiot, był swego czasu na str OKE, nie wiem czy jeszcze
              jest,były wyniki ogólne, szczegółowe przedstawiają dyrektorzy.
              • edico Re: I tak bedzie nadal??? 06.04.08, 14:07
                Dzięki za info. Postaram się dla własnej ciekawości popatrzeć na te strony. Nie
                mniej uważam, że takie dane powinny być bardziej publicznie przedstawiane i
                dyskutowane.

                Pozdrawiam
    • heretic_969 Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. 06.04.08, 15:48
      Siła związków zawodowych bierze się właśnie z tzw. umów zbiorowych - gdyby
      zlikwidowano kartę nauczyciela i każdy nauczyciel sam walczył o najwyższą płacę
      dla siebie, przynależność do związku byłaby nie tylko zbędna, ale i praktycznie
      niemożliwa, bo dawny kolega związkowy stałby się zwyczajnie rywalem.
      Ale likwidacja KN nie rozwiąże wszystkiego - dyrektor nie zwalnia pracowników
      tylko dlatego, że ma taką możliwość. Dyrektor musi mieć jeszcze osobistą
      motywację do tego, by dobrych nauczycieli odpowiednio wynagradzać a złych zwalniać.
      Dlatego likwidacja KN musi pociągnąć ze sobą zwiększenie odpowiedzialności
      dyrektorów za wyniki, co umożliwi ich ocenianie i odpowiednie wynagradzanie.
      Ale się rozmarzyłem...
      • edico Re: Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. 06.04.08, 16:02
        Ten problem w moim odczuciu może być rozwiązany tylko wtedy, gdy przyszli
        uczniowie będą się ubiegali o kształcenia w takich szkołach, których absolwenci
        będą cenieni na rynku pracy.
        • edico Re: Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. 06.04.08, 17:58
          Chyba nie zrozumieliśmy się. Pisałem o celu, jaki w moim odczuciu powinien być
          postawiony przed instytucjami oświatowymi, a nie formach organizacyjnych, które
          powinny być podporządkowane temu celowi.

          Brak koncepcji polityki oświatowej w zakresie kształcenia zawodowego sprowadził
          się do tego, że ustawowo przedłużono okres kształcenia młodzieży pozbywając się
          tym tymczasowo kłopotu z małolatami dając jej w zamian raczej jakieś raczej
          pseudomatury. Takie stanowisko nie tylko musiało pogorszyć warunki nauczania,
          ale także nie mogło pozostać bez wpływu na jego efekty. Nie wiem, jak bym się
          czuł w takich klasach jako nauczyciel, z jakimi mieliśmy do czynienia z wieloma
          migawkami telewizyjnymi. Warunki nauczania, to nie tylko kwestia upchnięcia
          maksymalnej ilości miejsc w klasie, ale również zafundowane warunki
          intelektualne i materialne dla funkcjonowania tych szkół, o czym nie mając
          informacji źródłowych na ten po prostu nie wspominałem. A na ten temat słyszy
          się czasami to wcale nie w formie zachwytów. Pokładanie nadziei, że likwidacja
          KN coś tutaj zmieni jest najzwyklejszą utopią traktowaną jako temat zastępczy w
          miejsce braku woli najprawdopodobniej politycznej w rozwiązaniu tego problemu.

          Być może się mylę, ale tak to wygląda z mojego punktu widzenia.

          Pozdrawiam
          • edico Re: Do gośćdb 06.04.08, 18:01
            Przepraszam, ale post umieściłem za wysoko.
      • Gość: gośćdb Re: Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 16:04
        W szkołach coraz mniej osób należy do jakichkolwiek związków, duże
        grono jest niezrzeszone.Dyrektor może wynagradzadzać tylko za pomocą
        dodatku motywacyjnego, są to śmieszne kwoty. Nie może być tak, żeby
        dyrektor bez żadnego dokumentu, czy to będzie karta czy coś innego,
        samoistnie decydował o wynagrodzeniach nauczycieli, o tym czy może
        ich zwalniać czy nie. Tak sobie robią prywatni przedsiębiorcy i jaki
        jest tego skutek? Opłakany. Poza tym nie ma powodu, żeby ludzie
        razem pracujący stawali sie dla siebie rywalami, chorą politykę
        proponujesz, bardziej chorą niż jest teraz. Powalcz sam o podwyżkę i
        podaj receptę na wygraną.
        • qqazz Re: Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. 06.04.08, 16:28
          Razem pracujacy raczej nie beda rywalizowali bardziej niz dotychczas, za to
          należałoby doprowadzić do tego zeby szkoły mogły rywalizować o uczniów ale nie
          swiadectwami na zawołanie a poziomem i wartoscia swojego swiadectwa,
          odpaństwowienie szkolnictwa jest moim zdaniem konieczne, co wcale nie znaczy ze
          szkoły maja się od razu stać normalnymi podmiotami rynkowymi, jak widac na
          przykładzie pseudoszkolnictwa wyzszego poziomu tam raczej nie podniesiono.



          pozdrawiam
    • Gość: DSD Rynek... rynek... IP: 144.92.199.* 06.04.08, 17:03
      Ja bardziej o szkolnictwie wyzszym, ale problem czesciowo dotyczy
      rowniez 'nizszego'. Pare tygodni temu przeczytalem w GWyb artykul, w
      ktorym pracodawcy twierdzili ze dyplom jest absolutnie wymagany, ale
      zupelnie nie zwracaja uwagi na uzyskana ocene. Czyli - ukonczenie
      studiow jest rodzajem zabiegu rytualno-magicznego, a z punktu
      widzenia studenta najlepsze sa oslawione Wyzsze Szkoly Tego i Owego,
      w ktorych udaje sie studiowanie ale za to ma sie duzo czasu na
      zdobycie Doswiadczenia, ktore jest podstawa zdobycia pracy
      (oczywiscie tylko gdy jest podparte dyplomem - rownie racjonane
      byloby zastapienie dyplomu wymaganiem przefarbowania wlosow na
      rozowo). Sytuacje na rynku pracy w Polsce znam glownie z forow
      internetowych, ale obraz jaki sie tam jawi jest w ogolnych zarysach
      zgodny z w/w: z jednej strony narzekania pracodawcow
      na 'absolwencikow' ktorzy niby maja dobry dyplom a nie umieja nic
      konkretnego, z drugiej kpiny pracownikow ze od sprzataczki wymaga
      sie dwoch fakultetow. Do czego zmierzam? jesli rynek ma uregulowac
      pensje nauczycieli/poziom ksztalcenia, to taka sytuacja nigdy nie
      zlikwiduje WSTiO, predzej uderzy w tych ktorzy chca uczyc dobrze...

      Ogolnie, w Polsce moznaby z dnia na dzien zamknac 95% szkol wyzszych
      i malo kto by to zauwazyl, no ale to juz zupelnie inna histotia...
    • Gość: gośćdb Re: dlaczego dobry nauczyciel nie moze lepiej zar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 18:32
      Zgadza się sama likwidacja kn absolutnie niczego nie zmieni, tu
      potrzeba głębokiej zmiany polityki na samej górze od podstaw w całym
      systemie edukacji, niestety wszystkiego na raz nie da się zrobić.
      Uczniom w szkole średniej zabrano 1 rok nauki, to co wcześniej
      omawiało się przez 4 lata, teraz na wszystkich przedmiotach trzeba
      wykonać przez 3 lata, też o tym nikt nie pomyślał.Poza tym należy
      dodać, ktoś o tym już pisał chyba, że łatwiej pracuje się
      nauczycielom z młodzieżą LO niż np. z technikum czy zawodówkami.
      Te migawki tv aż takie częste nie są, są raczej nagłaśniane, tego
      typu nauczyciele, którzy sobie nie radzą ewidentnie nie powinni
      pracować z młodzieżą, z drugiej strony szkoda, że nie pokazuje się i
      tak głośno nie mówi o świetnych lekcjach, to nikogo by tak nie
      poruszyło i społeczeństwo nie zainteresowałoby się nimi, tak, jak w
      przypadku tych nielicznych ewenementów.
      • edico Re: dlaczego dobry nauczyciel nie moze lepiej zar 06.04.08, 18:54
        Mówienie czy pisanie o pozytywach np. w oświacie nie ma nic wspólnego z
        medialnością. A tak wystarczy puścić jakiegoś bąka, by zmusić innych do
        przyznania racji w zakresie istnienia wiatrów :))

        Inna sprawa to to, że znakomita większość aktualnych polityków bardziej
        przypominają nieudacznych aktorów, niż ludzi przygotowanych do adekwatnego
        pełnienia swej roli na stanowisku najczęściej ministerialnym.
        • Gość: gośćdb Re: dlaczego dobry nauczyciel nie moze lepiej zar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 19:02
          To, że jeden puścił bąką nie znaczy, że ma śmierdzieć od wszystkich:)
          Co do aktualnych polityków - otóż tu jest pies pogrzeban:)
          • Gość: mark Re: dlaczego dobry nauczyciel nie moze lepiej zar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.08, 02:02
            Ale co z tym bąkiem ma robić nauczyciel???
            Przecież sama Hall brnie w tym bagnie, jak dziecko specjalnej troski zajmując
            się bzdetami nie mającymi w zasadzie żadnego znaczenia w procesie edukacyjnym.

            Jak nauczyciel ma np. pomóc skaczącemu po stole uczniowi z ADHD?
            Zostawić 34 dzieci i zająć się łapaniem go po klasie, by sobie czasem krzywdy
            nie zrobił lub karku nie skręcił?
            Miłosiernie zaadoptować i zamieszkać z nim i jego rodzicami, bo rodzice nie są w
            stanie absolutnie niczego zrobić i zrzucając tym samym cały ciężar problemu na
            szkołę???
            Może zmienić temat lekcji na "Pomagamy Marcinkowi" lub Rozwiązujemy problemy
            wychowawcze w naszej klasie"?
            A matematyka to kiedy!!!???

            A może zrezygnujemy w końcu z takiego uczenia na rzecz wychowania i nauki w
            całej klasie? Przecież 45 minut lekcji nie jest z żadnej gumy i nie da się
            rozciągnąć w żaden sposób i żadne doktrynalne pajacowanie nic tu nie zmieni!!!
            Programy są skonstruowane na całą godzinę lekcyjną bez uwzględniania "takich
            dodatkowych" indywidualnych zajęć.

            Czy macie prawo żądać od nauczycieli czegoś, na czym sami rodzice się nie znają
            zarówno w domach jak i w całym systemie organizacyjnym oświaty serwującym takie
            gadżety i wobec tego bezradność zamienia się na liczenie, że ktoś w końcu za
            rodziców wybawczo zrealizuje te zadania???
            A może jeszcze dla porządku trzeba zacząć obwiniać lekarzy, że nie są wstanie
            uratować umierających chorych!!!???

            Gdzieś jest granica tej głupoty i paranoi. Jeżeli administracyjnie nie ma
            możliwości rozwiązania tego problemu, zapewne uczyni to rynek. Każda firma z co
            rocznym deficytem może wprawdzie funkcjonować, ale tylko do czasu. Nie wiem, czy
            telefon do kolegi coś tu pomoże.
    • sunneczko Nauczyciel powinien byc oceniany 14.04.08, 02:21

      i wbrew temu, co przeczytalam w kilku komentarzach - da sie
      sprawdzic jego osiagniecia.
      Test wiadomosci posiadanych przez uczniow przeprowadzany w odstepach
      czasu, np. we wrzesniu, w grudniu, w marcu i w maju ---> porownanie
      wynikow. Wyniki przelozyc na tabelke w excelu tudziez wykres -->
      krzywa ucznia X rosnie miedzy wrzesniem a majem = punkt, krzywe
      wiekszosci uczniow maja tendencje rosnaca --> dobry nauczyciel=
      pensja podstawowa + premia, tendencja spadkowa--> nauczyciel kiepski
      = pensja podstawowa bez premii, jak sie nie poprawi to do wymiany.
      Proste? Proste. I da sie.
      • jdbad Re: Nauczyciel powinien byc oceniany 14.04.08, 05:40
        Jakie to wszystko proste w tym excellu...
        Co to jest premia w szkołach????
        • Gość: nauczyciel Re: Nauczyciel powinien byc oceniany IP: 84.201.210.* 14.04.08, 08:05
          Premia w szkołach to dodatek motywacyjny lub nagroda dyrektora .
          Bardzo subiektywne.
          Co do testow sprawdzających przyrost wiedzy : moj dyrektor wlaśnie
          zapragnął sprawdzać, jak uczniom przyrasta. wygląda to tak : przez
          dwa tygodnie przygotowujemy test, ze standardami, tabelkami itp.
          Robimy test w klasie, sprawdzamy pozimo wiedzy, opisujemy. Piszemy
          program naprawczy dla uczniów, ktorzy test napisali slabo ( bo np.
          dobre dziecko miało tego dnia zły dzień, albo średnie dziecko nie
          napisało nic, bo miało bezsenną noc przez pijaństwo tatusia... ).
          Tak czy inaczej program naprawczy być musi. Omawiamy z dyrektorem
          wyniki testu i... zabiramy się do robienia następnego. I tak ci trzy
          miesiące. Fajnie, prawda? Tyle, że żaden test nie pozwoli sobie
          wyjaśnić, ze ja mam w kasie dzieciaki z dobrych domów, zadbane i
          dopilonowane, ambitne - i u nich jakoś ta wiedza przyrasta. A u
          mojej kolezanki, ktorej trafila się grupa dzieci trudnych, z jeszcze
          trudniejszych domów - nie przyrasta w takim stopniu, jak byśmy
          chcieli. I co? Dac jej po lbie, bo powinna wyslać wszystkich
          pijacych tatusiów na odwyk, a bezrobotnym zapewnić pracę, zeby
          dzieci w domu mialy lepsze warunki bytowania? A jezeli trafi się w
          klasie jeden łobuz rozkladający większość zajęć, to co, też wiedza
          przyrośnie wlaściwie. Bzdura- jak już ktoś napisał - probramy są
          pisane pod 45 minut efektywnej pracy w klasie. A gdzie sprawy
          organizacyjne, dni wolne z powodu kina, mszy,choroby nauczyciela,
          przybycia fotografa :)... a gdzie nagłe wypadki - rozbita glowa,
          bolący ząb, przesiewowe badania lekarskie.. W skzolach wiele czasu
          traci się na głupoty , tracą przede wszystkim uczniowie, ale taki
          mamy system.
          • jdbad Re: Nauczyciel powinien byc oceniany 14.04.08, 11:21
            Mnie tego nie tłumacz, bo znam to dobrze z autopsji.
          • sunneczko Re: Nauczyciel powinien byc oceniany 14.04.08, 17:49
            Gość portalu: nauczyciel napisał(a):

            (...)wygląda to tak : przez
            > dwa tygodnie przygotowujemy test, ze standardami, tabelkami itp.
            > Robimy test w klasie, sprawdzamy pozimo wiedzy, opisujemy (...)


            A dlaczego taki test ma przygotowywać nauczyciel??? A ta cała załoga
            w kuratoriach, to przepraszam, ale od czego jest?
            To powinny byc testy kompetencyjne (konstrukcja jak w tych
            przeprowadzanych na koniec podstawowki/gimnazjum), jednakowe dla
            każdej szkoły, pomyslane tak, by ich wynik oddawal realny poziom
            wiedzy ucznia na poczatku roku szkolnego oraz na koncu.
            prochu nie wymyśliłam, to system praktykowany w wielu krajach Europy
            (mozliwe, ze nie tylko).
            • Gość: nauczyciel Re: Nauczyciel powinien byc oceniany IP: 84.201.210.* 14.04.08, 20:28
              A dlatego, że dyrektor się uparł, że musimy koniecznie przepracować
              40 godzin w tygodniu, nie ważne, że bez sensu. Kuratoria czy inne
              OKE przygotowują testy, ale końcoworoczne. A jak sobie dyrektor
              zapragnął srawdzać częściej , co mu przyroslo, to nasz psi obowiazek
              wobec władzy- wykonać.
    • truten.zenobi "to wychowanie.." 14.04.08, 21:16
      nie można lepszym uczniom zapewnić lepszych warunków nauki bo to
      niesprawiedliwe, niepoprawne politycznie, ...
      pracowników też należy wynagradzać w/g potrzeb a nie wg efektywności pracy
      zwłaszcza tych biedniejszy bo przecież maja potrzeby...
      itd. itd...
      więc w zupełności nie rozumiem dlaczego akurat nauczyciele mieli by być inaczej
      traktowani...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka