co o tym sądzić??

09.05.08, 00:23
Jakoś miesiąc, jak mój chłopak przyjechał z drugiego końca polski do 3miasta
za pracą; poznaliśmy się. I tak jesteśmy 7miesiąc.
Jutro z moim piknym orgaznizujemy domówkę. zaproszeni zostali moi znajomi
<których poznał przeze mnie>. Dziwi mnie to, że nie zaprosił nikogo od siebie.
W przyszłym tygodniu przyjeżdżają do niego goście, już zaznaczył, że musi im
poświęcić troche czasu, bo rzadko się widują <kilka razy do roku>. Boli mnie,i
zastanawia dlaczego mnie nie przedstawi?? Nie chodzi mi o to, żeby mnie
wszędzie zabierał, tylko chodzi mi o to, dlaczego nie tyle nie spotyka sie ze
mną, ale i nie dzwoni, zupełnie jak bym nie istniała!
Taka sytuacja to norma, w sytuacjach gdy ma gości <rodzina>, lub jedzie do
rodziny czy znajomych. Nie chce się narzucać, ale z drugiej strony boli mnie
to, bardzo.
Niedawno mój kumpel zapytał jakie mamy plany na wakacje, to mój pikny zaczoł
opowiadać, jak to rodzina za nim tęskni, babka, rodzice.....
a jak podkreślił <kumpel>, że wspólne to mój sie zmieszał....
Nie wiem co o tym sądzić
    • debest3 Re: co o tym sądzić?? 09.05.08, 09:48
      jeżeli Ty nie widzisz spraw tak oczywistych,to czy wyjaśnienie może Ci pomóc?
    • matylda1001 Re: co o tym sądzić?? 09.05.08, 10:33
      Przykro mi to napisać ale zdaje się, że jesteś "dorażnym pomysłem na
      samotne wieczory w obcym mieście". Na tym etapie znajomości nie
      potrzeba, żeby Cię woził do swojego domu ale skoro rodzina czy
      znajomi będą jego gośćmi to powinien przyjmowac ich w Twoim
      towarzystwie, przynajmniej częściowo. Słusznie masz wątpliwości co
      do postawy chłopaka. Teraz będziesz miala okazję przetestować jego
      intencje. Jak nie to nie ale...nic NIE.
Pełna wersja