tea22
09.05.08, 00:23
Jakoś miesiąc, jak mój chłopak przyjechał z drugiego końca polski do 3miasta
za pracą; poznaliśmy się. I tak jesteśmy 7miesiąc.
Jutro z moim piknym orgaznizujemy domówkę. zaproszeni zostali moi znajomi
<których poznał przeze mnie>. Dziwi mnie to, że nie zaprosił nikogo od siebie.
W przyszłym tygodniu przyjeżdżają do niego goście, już zaznaczył, że musi im
poświęcić troche czasu, bo rzadko się widują <kilka razy do roku>. Boli mnie,i
zastanawia dlaczego mnie nie przedstawi?? Nie chodzi mi o to, żeby mnie
wszędzie zabierał, tylko chodzi mi o to, dlaczego nie tyle nie spotyka sie ze
mną, ale i nie dzwoni, zupełnie jak bym nie istniała!
Taka sytuacja to norma, w sytuacjach gdy ma gości <rodzina>, lub jedzie do
rodziny czy znajomych. Nie chce się narzucać, ale z drugiej strony boli mnie
to, bardzo.
Niedawno mój kumpel zapytał jakie mamy plany na wakacje, to mój pikny zaczoł
opowiadać, jak to rodzina za nim tęskni, babka, rodzice.....
a jak podkreślił <kumpel>, że wspólne to mój sie zmieszał....
Nie wiem co o tym sądzić