Księża na pielgrzymkach

10.08.08, 16:16
Czy to prawda, że ta grupa zawodowa to wyjątkowo trudni klienci we współpracy.
Piloci wycieczek na nich bardzo narzekają i dlatego niezbyt chętnie biorą
pielgrzymki, bo trudno jest im się dogadać z opiekunem duchowym grupy.
Byliście kiedyś na pielgrzymce z księdzem i pilotem wycieczki?
    • piwi77 Re: Księża na pielgrzymkach 10.08.08, 18:47
      gazdziikowa napisała:

      > Byliście kiedyś na pielgrzymce z księdzem i pilotem wycieczki?

      Nie. Na pielgrzymce byłem tylko raz, samochodem przed laty w
      Lourdes. Kilka km przed celem miałem wypadek, nic sie nie stało, ale
      potraktowałem to jako ostrzeżenie sił wyższych aby nie wdawać się w
      te zabobony.
      • gazdziikowa Re: Księża na pielgrzymkach 11.08.08, 16:26
        Znalazłam ciekawy wątek na forum piloci wycieczek. Jedna z pilotek pytała się
        kolegów po fachu jak takiego księdza spacyfikować, niestety nie sprecyzowała o
        jakie zachowania chodzi. Zapewne pielgrzymka ma dwóch kierowników wycieczki i
        każdy obstaje przy swoim.
        Moja koleżanka też jest pilotką i nie lubi pielgrzymek, musi razem z grupą
        śpiewać w autokarze piosenki religijne i modlić się.
        • Gość: aron Re: Księża na pielgrzymkach IP: 83.238.201.* 12.08.08, 08:18
          a dlaczego musi? Przecież może się zwolnić z pracy.
        • Gość: jaija Re: Księża na pielgrzymkach IP: *.elblag.dialog.net.pl 14.08.08, 16:21
          A kto jej każe śpiewać i modły odprawiać? Ona pilotuje, a nie pielgrzymuje.
      • nelsonek Re: Księża na pielgrzymkach 11.08.08, 16:47
        Dobre, dobre! Uwierzyles w "ostrzezenie sil wyzszych", zeby nie wdawac sie w zabobony.
        lol
        • prawicowiec2 rzadko zgadzam sie z kolegą 11.08.08, 17:10
          ale teraz muszę. :)
        • piwi77 Re: Księża na pielgrzymkach 11.08.08, 17:15
          nelsonek napisał:

          > Dobre, dobre! Uwierzyles w "ostrzezenie sil wyzszych", zeby nie
          > wdawac sie w zabobony.

          Napisałem, w te zabobony, nie zabobony, a to trochę zmienia...
          • nelsonek Re: Księża na pielgrzymkach 11.08.08, 17:20
            Zmienia na tyle, ze uwierzyles w zabobon, ktory mowi zeby nie wierzyc w inne zabobony. Rzeczywiscie: wielka roznica.
            lol
            • piwi77 Re: Księża na pielgrzymkach 11.08.08, 17:24
              Jesteś zbyt wymagający, skoro mnie ateiście nie pozwolisz na chwilę
              słabości.
              • nelsonek Re: Księża na pielgrzymkach 11.08.08, 17:28
                No jesli swoje przekonania opierasz na zabobonie i jednoczesnie walczysz z zabobonami to wybacz, ale to sie kupy nie trzyma.
    • sibeliuss Re: Księża na pielgrzymkach 11.08.08, 16:50
      Podobno ciepło się z nimi zasypia.
      • muerte2 Re: Księża na pielgrzymkach 12.08.08, 08:55
        sibeliuss napisał:

        > Podobno ciepło się z nimi zasypia.

        ...a w przypadku zamknięcia sklepów spożywczych potrafi w cudowny sposób z
        jednej porcji zrobić trzydzieści tysięcy.
    • Gość: Lena Re: Księża na pielgrzymkach IP: *.multimo.gtsenergis.pl 12.08.08, 11:06
      Obawiam się,ze albo nie doczytałaś wątku do końca albo
      szukasz "sensacji". Myślę,ze to drugie ... jakbyś link podała to
      temat by się nawet nie zaczął.
      Dla tych co nie czytali - wszyscy piloci odpisują,ze lubią
      pielgrzymki, że nie ma najmniejszej róznicy a wręcz przeciwnie, są
      często odciążani przez opiekunów (czyli księży).
      • gringo68 Re: Księża na pielgrzymkach 12.08.08, 11:44
        moja żona była na pielgrzymce jeszcze w studenckich czasach w
        Santiago de Compostela i bardzo miło wspomina ten wyjazd...oprócz
        pilota był ksiądz, który opowiadał mnóstwo ciekawych rzeczy o
        mijanych miejscowościach i zabytkach, bardziej z punktu widzenia
        historii religii niż typowy wykład przewodnika...
    • matylda1001 Re: Księża na pielgrzymkach 12.08.08, 13:10
      Na pielgrzymce byłam tylko raz ale za to w Ziemi Świętej i to był
      świetny pomysł. Ze względu na odległość, klimat, uciążliwość a także
      spory koszt, na takie pielgrzymki nie jeżdzą raczej ludzie starsi.
      Średnia wieku uczestników to było jakieś 30 lat. To sprawiło, że
      było wesoło i normalnie. Nie mieliśmy świeckiego przewodnika. Rolę
      tę pełnił ksiądz, który mógłby byc zawodowym przewodnikiem,
      przynajmniej na tej trasie. Wtedy, z nami w Ziemi Świętej, był 16
      raz. Władał biegle angielskim, niemieckim i hiszpńskim więc
      doskonale radził sobie wszędzie. Poza tym mial ogromną wiedzę na
      temat tego, co zwiedzaliśmy. Prywatnie jest to bardzo fajny facet,
      inteligentny, kulturalny i otwarty. Po prostu fajny kompan podróży.
      Pojechałabym jeszcze raz na taką pielgrzymkę.
    • mala.mi74 Re: Księża na pielgrzymkach 14.08.08, 14:36
      gazdziikowa napisała:

      > Czy to prawda, że ta grupa zawodowa to wyjątkowo trudni klienci we
      współpracy.
      > Piloci wycieczek na nich bardzo narzekają i dlatego niezbyt
      chętnie biorą
      > pielgrzymki, bo trudno jest im się dogadać z opiekunem duchowym
      grupy.
      > Byliście kiedyś na pielgrzymce z księdzem i pilotem wycieczki?

      Byłam wielokrotnie zarówno na wycieczkach "swieckich" jak i
      nieświeckich;)
      Nie przypominam sobie najmniejszych problemów z księżmi.
      Najwiecej problemów jest zawsze z pilotami,zwłaszcza jesli chodzi o
      kwaterunek! Kultura niektórych też pozostawia duzo do zyczenia:(
      • mala.mi74 autentyk z pielgrzymki autokarowej 14.08.08, 14:43
        Anegdota-autentyk
        Kiedyś jechałam z pielgrzymka autokarowa do sanktuarium w Chorwacji,
        jechało z nami dwóch księży, pilot i oczywiscie kierowcy autobusu.
        W nocy pielgrzymi w autokarze zasnęli.
        Po jakims czasie usłyszec mozna było głos jednego z
        ksiezy "wstawaj,teraz Ty prowadzisz,bierz kierownice!!!"
        Towarzystwo się pobudziło i w śmiech. Okazało się,ze jednemu z
        ksiazy sniło się,ze jest kierowcą autobusu,a drugi ksiadz to jego
        zmiennik. Wiec w śnie targał go za ramie i krzyczał to co powyzej.
        Podobno w śnie bardzo się stresował,ze ten drugi spi i za nic ma ,ze
        musi go zmianić.
        Tak wiec chyba jednak księza czują się odpowiedzialni za pielgrzymów
        skoro mają takie koszmary na trasie;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja