ostra_siostra
08.09.08, 23:21
Sprawa dotyczy młodych mężczyzn w wieku 15 - 30 lat. W autobusach siedzą tak
rozparci i w takim rozkroku, że zajmują część sąsiedniego fotela (czasami
nawet połowę!). Gdy chcę usiąść na fotelu obok nich i proszę, żeby się
przesunęli są nieprzyjemnie zaskoczeni i niechętnie, ale jednak robią miejsce.
Czy macie jakieś hipotezy dlaczego siadają w rozkroku? Znajoma sugerowała
epidemię opuchlizny jąder, ale może jest jakieś lepsze wyjaśnienie? ;) I co Wy
robicie by odzyskać dla siebie częściowo zajmowany przez młodziana fotel?