Dodaj do ulubionych

Mam genialny pomysł

15.09.08, 11:39
Ponieważ wkurzają mnie praktyki rynkowe polegające na tym, że sklepy
często nie rozpatrują pozytywnie reklamacji za dany towar, lub też
rozpatrzenie wniosku o reklamacje ciągnie się w nieskonczoność,
proponuję założyć organizacje czy też stowarzyszenie, które tego
typu jednostki bęzie bolepiać plakatami z wielkim czerwonym napisem
np. "TU NIE SZANUJĄ KONSUMENTA. TU NIE PRZYJMUJA REKLAMACJI" itp.
Znalazło by się sporo sklepów do oblepienia tego typu plakatami i
byłby to dobry sposób na wyrównanie rachunków z nieuczciwymi
handlowcami. Plakaty były by rozwieszane wieczorem, albo w nocy,
żeby sobie troche powisiały zanim je zerwą..
Obserwuj wątek
    • opornik4 Re: Mam genialny pomysł 15.09.08, 11:45
      Nie bardzo genialny.

      Jezeli zalozylabys legalna organizacje lub stowarzyszenie
      - nie bylo by potrzeby rozlepiania plakatow noca.

      Jesli natomiast chcesz prowadzic dzialalnosc w "podziemiu"
      - namawiasz ludzi do lamania prawa.
      • kamilozzo Re: Mam genialny pomysł 15.09.08, 12:11
        No wiesz, ale chodzi mi o to żeby plakatów nie zdążyli zerwać, bo
        przecież jak okleję jakiś sklep, to właściciel zaraz zerwie te
        plakaty. Tylko dlatego miałyby być naklejane wieczorem.
    • Gość: lol Re: Mam genialny pomysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 12:23
      No nie wiem czy przypadkiem wolno wieszac plakaty na cudzym budynku.
      • kamilozzo Re: Mam genialny pomysł 15.09.08, 13:14
        a oszukiwać konsumentów sprzedając np. buty co sie rozpadają po paru
        miesiącach wolno?..W sumie plakat to nic złego..A i sprzątac ich nie
        bedzie trzeba, bo własciciel sam zerwie..
        • Gość: lol Re: Mam genialny pomysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 14:42
          Nie wolno.
          Ale od dochodzenia swoich praw sa rozne instytucje. Daleki jestem od
          stanowczego osadzania o zla wole.
          A oklejajac cudza wlasnosc narazasz sie na sankcje. Nie tedy droga.

          kamilozzo napisał:
          > a oszukiwać konsumentów sprzedając np. buty co sie rozpadają po
          paru
          > miesiącach wolno?..
          • kamilozzo Re: Mam genialny pomysł 15.09.08, 15:11
            Faktycznie kilka plakatów to zbrodnia..pewnie bym za to dostał z 25
            lat..
            Podobną popełniają kandydaci na prezydenta, na posłow i do
            samorządów..wszędzie pełno ich plakatów..i jakoś nie słyszałem o
            żadnych karach za to..
            Inna istotna kwestia to finansowanie..Przecież plakaty sie za darmo
            nie wydrukują...A konsumenci powinni sie organizować, przeciewko
            doskonale zorganizowanym handlowcom..Poza tym byłaby to niezła
            zabawa i satysfakcja:)
            • Gość: lol Re: Mam genialny pomysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 15:20
              Nie jestem prawnikiem. Nie wiem jaka kare dostalbys za cos takiego.
              Ale wlasnosc prywatna - rzecz swieta.
              Coz niby stoi na przeszkodzie w nastepnym kroku wymalowac fasade
              budynku na pomaranczowo? W koncu odnawiasz elewacje, wiec powinni ci
              jeszcze dziekowac a nie karac.
              Rozumiem idee, popieram walke z nieuczciwymi handlarzami, ale nie
              tedy droga. To troche tak jak ze zlodziejami w hipermarketach.
              Zlapani na goracym uczynku psiocza na ochrone, ze ta byla brutalna i
              w ogole. I dla nich fakt kradziezy przestaje byc istotny. I pewnie
              ochroniarze tez dostaja po dozywociu.

              > Podobną popełniają kandydaci na prezydenta, na posłow i do
              > samorządów..wszędzie pełno ich plakatów..i jakoś nie słyszałem o
              > żadnych karach za to..

              To, ze nie slyszales o karach za naklejanie plakatow w miejscach do
              tego nie przeznaczonych nie oznacza, ze nikt nikogo za to nie karze.
              • kamilozzo Re: Mam genialny pomysł 15.09.08, 15:57
                Masz w sobie coś z biurokraty..a tutaj zadna urzędowa droga nie
                pomoże..tutaj trzeba zmienić mentalność ludzi - handlarzy..Własnośc
                przywatna to rzecz swięta, ale jak jakiś kibol tłucze cię kijem po
                głowie, to też mu go nie zabierzesz bo to jego własnośc prywatna? W
                takiej akcji chodzi o to, żeby ludzie zwrócili na to uwagę, a winnym
                zrobiło się głupio..w wyniku czego zrobili by poważny rachunek
                sumienia..Wiesz, troche juz mieszkam w tym kraju i wiem jak tu
                wygladają "procedury", "biurokractwo" i sądownictwo...także nie
                polegałbym na tym tak do końca.
                • Gość: lol Re: Mam genialny pomysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 16:38
                  Byc moze z biurokraty tez. Ale na pewno wiecej z przyzwoitosci. Bo
                  to, ze wkurzyl mnie sasiad nie uprawnia mnie do tego, ze moge mu na
                  wycieraczke nasrac. A ty chcesz zmieniac mentalnosc srajac wlasnie.
                  I w ogole skad pewnosc, ze racja stoi po twojej stronie? Bo ty tak
                  mowisz?
                  • kamilozzo Re: Mam genialny pomysł 15.09.08, 18:12
                    No to mam pytanie. Zniszczyły Ci sie kiedyś np. buty przed upływem dwóch lat po
                    zakupie lub jakiś sprzęt domowy lub coś innego i zaniosłes to do reklamacji?
                    Otóż ja miałem takie przyapdki, no i po zlozeniu reklamacji czeka się 2 tyg. na
                    ekspertyzę i odpowiedź, po czym przeważnie odrzucają reklamację i jak chcesz ot
                    mozesz isc do sądu pracy i sądzic sie o 200 zł, co jest absolutną bzdurą i nikt
                    tak nie zrobi.
                    Z kolei np. przypadek zepsutego odkurzacza, znanej i wydawałoby się dobrej
                    firmy. Zepsuł się sciagacz kabla, odkurzacz na gwarancji i co robi sprzedawca?
                    Wymienia ci na nowy od ręki? Oddaje kase? Nie - wysyła na ekspertyzę i czekasz
                    2. tyg. bez odkurzaczam z aktory zaplaciles. Po "naprawie" po tygodniu odkurzacz
                    znowu sie psuje i znowu idzie do naprawy, i tak jeszcze 2 razy, bo gwarancja
                    gwarantuje 4 naprawy. Czyli jesteś kilka miesiecy bez odkurzacza za ktory
                    zaplaciles. To są przyklady z zycia wziete. Handlowcy wykorzystuja to,że klienci
                    prawie na pewno nie beda sie chcieli sądzić o te kilkaset zł i totalnie
                    lekceważą i olewają klienta. To jest typowo polska praktyka. Może dla Ciebie to
                    jest normalne...Dla mnie nie za bardzo. Tak więc jest dla mnie oczywistym, że
                    mam racje..a powieszenie plakatu to nie jest jakies wielkie przestępstwo, nie ma
                    co dramatyzowac.
                    • seth.destructor Re: Mam genialny pomysł 15.09.08, 19:36
                      Ja rozumiem, że miałeś pecha z odkurzaczem, ale "przeważnie"
                      istnieją urzedy ochrony konsumentów, gdzie możesz się poskarżyć.

                      A jak kupujesz chińską podróbkę abibasa, to się nie dziw, że od
                      chodzenia się psuje:^)

                      Mogę tylko podpowiedzieć, że moje reklamacje w innym kraju (UK) były
                      zawsze bez słowa skargi przyjęte, a za wadliwy sprzęt pieniądze były
                      zwracane. Natychmiast.
                      • kamilozzo Re: Mam genialny pomysł 15.09.08, 23:26
                        Słusznie zauważyłeś, w Anglii a nie w Polsce. Problemem nie jest prawo.
                        Problemem jest mentalność. Brak zaufania i podejscie do klienta.
                    • Gość: lol Re: Mam genialny pomysł IP: *.92b.tarnobrzeg.pilicka.pl 15.09.08, 20:08
                      To czy cos kupilem i probowalem reklamowac nie ma najmniejszego znaczenia.
                      Istotne jest to, ze trzeba to zmienic. A handlowcy niby sa winni tego, ze prawo
                      jest takie a nie inne i wlasnie dlatego trzeba im nasrac na wycieraczke? Bez
                      przesady. Juz pomijam drobny fakt, ze sad pracy nie zajmuje sie problemami z
                      reklamacja odkurzacza.
                      Moze sie powtorze, ale co mi tam: ja rozumiem i popieram walke z nieuczciwymi
                      handlarzami, ale to co proponujesz jest nie do przyjecia.
                      Z innej manki: wyobraz sobie, ze w marketach grasuja zlodzieje przez co markety
                      traca calkiem niezla sumke. I po co market ma sie wloczyc po sadach jesli moze
                      namalowac farba zmywalna na domu jakiegos nieuczciwego klienta napis: "tu
                      mieszka zlodziej". I argumentacja tych z marketu bylaby identyczna jak twoja: ze
                      wszystkie procedury sa dlugie a sedziowie skorumpowani itp. Pieniedzy i tak nie
                      odzyskamy, a przynajmniej bedziemy mieli satysfakcje. A pomalowanie domu farba
                      zmywalna nie jest zadnym przestepstwem i nie ma co dramatyzowac.
      • Gość: pati Re: Mam genialny pomysł IP: *.chello.pl 15.09.08, 13:16
        i na prywatnym sklepie. A państwowych teraz nie ma. Mój pomysł jest lepszy - nie
        kupuj w tych sklepach. Jest wolny rynek. Chcesz przewrotu - to zrób, ale nie
        jako chuligan. Musisz zrozumieć w jakich czasach żyjesz. To są tego
        konsekwencje. W każdej dziedzinie.
        • kamilozzo Re: Mam genialny pomysł 15.09.08, 13:34
          Łatwo Ci powiedzieć, nie kupuj, jak już kupiłem. Oczywiście, że nie
          będę kupowac, ale już troche kasy w nich utopiłem, a dopóki nie
          kupię i towar się nie zepsuje, nie muszę zwracać do reklamacji i nie
          wiem jak ten sklep podchodzi do tego problemu.
          Kilka naklejonytch plakatów to nie chuligaństwo. Przecież nie
          nawołuje do wybijania im szyb..Chodzi raczej o budowanie świadomości
          konsumenckiej, żeby wszyscy wiedzieli, że mają doczynienia z
          nieuczciwymi handlowcami - czyli złodziejami.
        • kochanica-francuza Haha, nie kupuj, ale w których? 15.09.08, 19:48
          Skąd mam wiedzieć, że sklep, w którym nigdy nie kupowałam, sprzedaje szajs?

          Skąd mam wiedzieć, że sklep, który sprzedawał dobry towar, zaczął sprzedawać szajs?

          A jeśli już wiem, że sklep X sprzedaje szajs, to jak mam ostrzec innych konsumentów?
          • Gość: lol Re: Haha, nie kupuj, ale w których? IP: *.92b.tarnobrzeg.pilicka.pl 15.09.08, 20:15
            > Skąd mam wiedzieć, że sklep, w którym nigdy nie kupowałam, sprzedaje szajs?

            Jakie kryteria przyjac? Wystarczy, ze sam jeden Kamilozzo kupi se odkurzacz,
            ktory akurat okaze sie wadliwy i juz bedzie mog wieszac na tym sklepie plakaty?
            A moze potrzeba bedzie dwoch takich klientow? A moze stu?

            > A jeśli już wiem, że sklep X sprzedaje szajs, to jak mam ostrzec innych konsume
            > ntów?

            Na przyklad wykup ogloszenie w Gazecie Wyborczej na pierwszej stronie. Albo
            zaloz stowarzyszenie pokrzywdzonych przez nieuczciwych handlowcow i zrzuccie sie
            na takie ogloszonko.
            • kamilozzo Re: Haha, nie kupuj, ale w których? 16.09.08, 08:45
              Nei chodzi mi o to, że odkurzacz jest wadliwy, tylko o sposób
              rozpatrzenia reklamacji!!! Wiadomo, że sklep nie jest producentem
              odkurzacza, więc nie odpowiada za to, że jest wadliwy, jednak
              odpowiada za jego jakość przed klientem. Jedna negatywnie
              rozpatrzona reklamacja w zupełeności by wystarczyła.
              Poza tym można by się zastanowić nad innym sposobem
              zakommunikowania, że dany sklep oszukuje klientów np. zamiast
              wieszac plakat, postawić gościa na chodniku z wielka planszą TU
              OSZUKUJĄ KLEINTÓW :)..To już chyba nie będzie naruszenie własności
              prywatnej.
              • Gość: lol Re: Haha, nie kupuj, ale w których? IP: *.92b.tarnobrzeg.pilicka.pl 16.09.08, 09:52
                A Kochanicy chodzilo o to, ze sklep sprzedaje szajs. I o tym pisalem.
                A ciebie zapytam troszke inaczej: jakie kryteria przyjac? Wystarczy,
                ze sam jeden Kamilozzo kupi se odkurzacz, ktory akurat okaze sie
                wadliwy i nie rozpatrza mu reklamacji i juz bedzie mozna powiedziec,
                ze sklep oszukuje klientow? Toz sam jeden Kamilozzo to ulamek
                promila. I wcale nie bedzie pewnosci, ze to akurat ty masz racje. I
                po to sa jakies tam federacje konsumetow i tym podobne instytucje
                zeby pomoc klientowi. Ale to trzeba ruszyc swoje cztery litery by
                zadbac o swoj wlasny interes. A ty wolisz pomawiac.

                A pomysl z gosciem z plakatem duzo bardziej mi sie podoba niz
                wieszanie plakatow na cudzej scianie.
                Co bys jednak powiedzial gdybym stanal ci pod domem z transparentem
                "Kamilozzo to oszust"? Rozumiem, ze godzisz sie na cos takiego.
                • kamilozzo Re: Haha, nie kupuj, ale w których? 16.09.08, 10:25
                  Bo mi chodzi o skuteczną, widoczną akcję a nie o tułanie się po
                  nieskutecznych zbiurokratyzowanych instytucjach, które wniosek o
                  kilkaset zł będą rozpatrywać miesiącami. Prawo nie zakazuje
                  negatywnego marketingu. Zresztśą to nie byłoby pomawianie, tylko
                  uswiadomienie potencjalnym klientom tej czy innej sieci, jak
                  traktuje ona swoich klientów. Jakie ma do nich zaufanie. Jak ich
                  szanuje. I w sumie tu nie chodzi o całą sieć, bo są to przeważnie
                  sieci frachisingowe, czyli sklepy na licencjach, gdzie dany
                  wlasciciel jest tylko wlascicielem sklepu. W różnych sklepach może
                  być rózne podejscie do tego problemu. Zreszta nikt Cie nie zmusza,
                  żebyś to ze mna organizował.
                  • Gość: lol Re: Haha, nie kupuj, ale w których? IP: *.92b.tarnobrzeg.pilicka.pl 16.09.08, 10:41
                    > Bo mi chodzi o skuteczną, widoczną akcję a nie o tułanie się po
                    > nieskutecznych zbiurokratyzowanych instytucjach, które wniosek o
                    > kilkaset zł będą rozpatrywać miesiącami.

                    Odnosze wrazenie, ze nie wiesz o czym mowisz. Zalatwienie reklamacji
                    u rzecznika praw konsumentow wcale nie trwa miesiacami. W ogole mam
                    watpliwosci czy taka akcja bylaby skuteczna. Powtarzam: wcale nie ma
                    pewnosci, ze masz racje.

                    > Prawo nie zakazuje
                    > negatywnego marketingu

                    Jestes tego pewien? Np. Plus moze sie reklamowac wywieszajac plakat:
                    "chodzcie do nas bo w Erze klamia"?

                    > Zresztśą to nie byłoby pomawianie, tylko
                    > uswiadomienie potencjalnym klientom tej czy innej sieci, jak
                    > traktuje ona swoich klientów.

                    Co z plakatem "Kamilozzo to oszust"? Tez nie byloby pomawianiem
                    tylko uswiadamianiem innych jakim szuja jest Kamilozzo?

                    > I w sumie tu nie chodzi o całą sieć

                    Chcesz uswiadamiac klientow danej sieci, ale nie chodzi o cala siec?
                    Hmmm.

                    > Zreszta nikt Cie nie zmusza,
                    > żebyś to ze mna organizował.

                    Wydaje mi sie, ze zalozyles ten watek po to, zeby poznac rowniez
                    inne punkty widzenia. Przedstawiam ci je. Mozesz sie z nimi zgadzac
                    lub nie. Chodzi przeciez o wymiane opinii. Czyz nie?
    • figgin1 Re: Mam genialny pomysł 15.09.08, 19:21
      Jestem za!
    • seth.destructor Lepiej założyć stronę internetową 15.09.08, 19:32
      I nadawać znaczek typu: nieprzyjazny dla konsumentów. Plakatowanie
      źle się kojarzy i szybko znika.
      • kamilozzo Re: Lepiej założyć stronę internetową 16.09.08, 11:02
        Strone tez brałem pod uwagę, z tym że nie bedzie to tak widoczne jak
        plakat bezpośrednio przy sklepie. Z tym znaczkiem to bardzo dobry
        pomysł. Można by w ogole zacząć od strony, na której powstałby
        ranking pojedynczych sklepów i sieci, które najgorzej traktują
        klientów. O!
        Tylko trzeba by taką akcje spopularyzować. Może właśnie Federacja
        Konsumentów np. zgodziła by się na zamieszczenie na swojej stronie
        linka do tego raknkigu (w co wątpie).

    • seth.destructor Ale dawno temu mój kolega miał taką reklamację: 15.09.08, 19:38
      Kupił oryginalne najki za kilkaset złotych w markowym sklepie i mu
      się po miesiącu rozlazły. Wrócił do sklepu i tam mu powiedziano, że
      to są podróbki. Pokazał paragon, ale powiedziano mu, że tak, buty mu
      sprzedano, ale nie te, podrabiane, ale prawdziwe (które pewnie
      trzyma sobie w domu)! I reklamacja została odrzucona....
      • Gość: baj Re: Ale dawno temu mój kolega miał taką reklamacj IP: *.chello.pl 16.09.08, 09:18
        kupiłem konserwę, a w środku była mucha. Kto mnie oszukał? Sklepikarz? On robił
        konserwę? Nie producent. Dlaczego jemu chcecie brużdzić? Bo jest bliżej?
        A moze jedzcie do producenta i tam wieszajcie plakaty. Nie to za daleko. A
        producent firma prywatna. Ma was w nosie. Szynka nie dobra. Opieprzyć
        sklepikarza. A to on ją robił? Lać tego co bliżej. To wasza zasada. Prawo złe -
        opieprzyć adwokata. Co to kogo obchodzi, że to nie on ustalił prawo itd.
        Jakie to proste. Popatrzcie tylko, że ten co wam złe buty sprzedał, reklamację
        wysłał do producenta i to on wam odmówił reklamacji /to samo z odkurzaczem/.
        I czytajcie instrukcje. Często pisze, że jak coś kupisz "nie takiego"/np.wagę
        łazienkową/ nie masz odnosić jej do sklepu tylko masz sam zapakować i wysłać do
        producenta. I co wtedy robicie. ?
        Piszecie na forum - i czekacie na bzdurne wsparcie.
        • kamilozzo Re: Ale dawno temu mój kolega miał taką reklamacj 16.09.08, 09:39
          W ogóle nie rozumiesz mojej wizji.
          • Gość: lol Re: Ale dawno temu mój kolega miał taką reklamacj IP: *.92b.tarnobrzeg.pilicka.pl 16.09.08, 09:54
            Mam wrazenie, ze to ty nie rozumiesz o co chodzilo przedpiscy.
            • kamilozzo Re: Ale dawno temu mój kolega miał taką reklamacj 16.09.08, 10:34
              Nie wszystko można zwalac na złe prawo. To nie jest kwestia prawa,
              tylko mentalności.
    • erba Re: Mam genialny pomysł 16.09.08, 12:30
      Lepszy pomysł to ten z żywym człowiekiem-plakatem/transparentem stojącym blisko
      sklepu. Za rozlepianie plakatów na sklepie możesz dostać karę, a poza tym w nocy
      siła "rażenia" plakatu jest mała, bo większość osób wtedy śpi a nie chodzi na
      zakupy.
      Albo zamiast wydawać na druk plakatów, możesz za tą samą cenę zrobić dużo
      ulotek, opisać swoją historię z nieuczciwym sklepem, wrzucić chwytliwe hasło i
      rozdawać je na mieście.
      Możesz dodatkowo zamówić t-shirt ze swoim napisem i wkładać go wybierając się na
      zakupy.
      • Gość: fis Re: Mam genialny pomysł IP: *.chello.pl 16.09.08, 22:52
        Możesz robić co chcesz, tylko nie zapomnij założyć działalności gospodarczej.
        Będziesz mógł rozliczać koszty i ewentualne przychody. Nawet będziesz mógł
        zatrudnić pracowników /sam nie dasz rady/. Tylko nie zapomnij zgłosić do PIP.
        Tylko tak będziesz legalny. Na plakaty kupuj dobry papier i farby - żebyś nie
        musiał potem reklamować. Jeśli gdzieś pracujesz to nie będziesz musiał płacić
        ZUS-u za siebie /tylko zdrowotne/. Mając działalność, masz szansę, że handlowcy
        się z Tobą dogadają i jeszcze Ci zapłacą, żebyś dał im spokój. Jak nie wystawisz
        im rachunków to będziesz miał "lewy" dochód i nie zapłacisz od tego podatku. No
        i odrobisz sobie to co straciłeś na brakowy towar, no i nie będziesz się nudził
        i wymyślał genialne pomysły, z których nie masz żadnego zysku. Połączysz
        przyjemne z pożytecznym.
        A jak się dobrze zareklamujesz i sprawdzisz w działaniu, to może Cię potem
        wybierzemy na radnego i dla wszystkich naprawdę zdziałasz coś pozytywnego.
        Nie marnuj swojego talentu. Do działania - masz dobry potencjał, wykorzystaj
        go, Powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka