alberto4
19.09.08, 08:40
Miałem sen!!! Jakby sen nocy letniej (jesiennej...).
Do klasy wchodzi ksiądz katecheta... Na pierwszy rzut oka widać, ze to
człowiek ubogi, asceza wyziera z jego chudej postaci, chwiejnego kroku,
mętnego, głodnego w wyrazie wzroku. Zaraz po wymówieniu słów modlitwy "chleba
naszego powszedniego daj nam dzisiaj" - ksiądz mdleje i pada bezwładnie
uderzając głową o kant stołu nauczycielskiego... co zrywa mnie ze spania na
równe nogi... Na szczęście był to tylko sen... dobry, moze w perspektywie
proroczy, ale nie mający nic wspólnego z obecnymi realiami sen. Bo w realu to
polskie głodne i niedożywione dzieci, a nie wypasieni na licznych państwowych
etatach księża, mdleją i padają na lekcjach jak muchy. Oby ten stan rzeczy
trwał jak najkrócej, i oby jak najszybciej uległ odwróceniu, prosimy cię o
Panie, ześlij na tych pasibrzuchów masowe padanie...