Gość: inthe
IP: *.chello.pl
19.10.08, 09:42
Prowadzę dość intensywne życie i nie przesiaduję na ławce przed blokiem. Nie
uważam też za stosowne spowiadanie się przed sąsiadami z moich spraw
rodzinnych i zawodowych. Ale moi sąsiedzi (sąsiedzi, bo to nie tylko panie) są
tak ciekawi mojego życia, że komentują pod oknem zasłyszane fragmenty rozmów,
wygląd mieszkania podpatrzony przez otwarte okno itp. Piszę, bo właśnie
specjalnie głośno wyrażono opinię na temat wczorajszego mycia okna przez
mojego syna (student) - używał gazet, no i matka powinna to zrobić! Myślą
pewnie o sobie dobrze, ale coraz bardziej wątpię, czy mają do tego prawo.