Dodaj do ulubionych

Nachalni sąsiedzi

IP: *.chello.pl 19.10.08, 09:42

Prowadzę dość intensywne życie i nie przesiaduję na ławce przed blokiem. Nie
uważam też za stosowne spowiadanie się przed sąsiadami z moich spraw
rodzinnych i zawodowych. Ale moi sąsiedzi (sąsiedzi, bo to nie tylko panie) są
tak ciekawi mojego życia, że komentują pod oknem zasłyszane fragmenty rozmów,
wygląd mieszkania podpatrzony przez otwarte okno itp. Piszę, bo właśnie
specjalnie głośno wyrażono opinię na temat wczorajszego mycia okna przez
mojego syna (student) - używał gazet, no i matka powinna to zrobić! Myślą
pewnie o sobie dobrze, ale coraz bardziej wątpię, czy mają do tego prawo.
Obserwuj wątek
    • Gość: Lena Re: Nachalni sąsiedzi IP: *.multimo.gtsenergis.pl 19.10.08, 15:06
      No i co cię to obchodzi?? Co cię obchodzi co myslą o toie sąsiedzi
      jeśli niczego złego nie robisz?
      Moze zmień lokal i otoczenie....
    • Gość: dora Re: Nachalni sąsiedzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 17:54
      Sąsiedzi obgadali Cię pod oknem, Ty obgadałaś ich na forum. My
      ludzie po prostu uwielbiamy się obgadywać, komentować, wyrażać swoje
      opinie.
      • Gość: grzehuu Re: Nachalni sąsiedzi IP: 81.190.124.* 19.10.08, 18:02
        Gość portalu: dora napisał(a):

        > Sąsiedzi obgadali Cię pod oknem, Ty obgadałaś ich na forum. My
        > ludzie po prostu uwielbiamy się obgadywać, komentować, wyrażać swoje
        > opinie.

        nie masz racji. Jest dość spora różnica pomiędzy wyrażaniem opinii a plotkowaniem.
        Nie ma nic gorszego niż plotka, która powstaje z przypadkowo usłyszanych słów.
    • matylda1001 Re: Nachalni sąsiedzi 19.10.08, 22:05
      Oni podsłuchują Ciebie a Ty ich. Albo im wygarnij, raz a dosadnie
      albo przestań zwracać uwagę.
      Ps. Od gazet lepsza jest żółta ściereczka ze sklepu "po 4 złote",
      kup taką SYNOWI.
      ----------------------------------------------------------
      Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
      • Gość: ornike Nieprzyjacielscy sąsiedzi... IP: *.ttecorp.com 20.10.08, 15:52
        Też mam problem z sąsiadami... może poradzicie mi co robic:(
        Kupiłam mieszkanie w postgierkowskim bloku-kawałek wydawałoby sie
        nieba(jedyne niebo na jakie było mnie stać). Szybko okazało się, ze
        remont potrwa dłuzej niż zaplanowałam i będzie z nim więcej kłopotów-
        tragiczna instalacja elektryczna, odpadające tynki itp. Nie to jest
        jednak najgorsze-najgorsi okazali się sąsiedzi, którym przeszkadza
        dosłownie wszystko-jest za głosno (kucie tynku w czasie dnia), za
        brudno(codziennie myjemy klatke schodową i windy), a ostatnio
        zebrałam cięgi za to,ze podjechałam samochodem pod samą klatkę, bo
        miałam w bagażniku 6worków kleju gipsowego,po25kg każdy...Trzy Panie
        w wieku mojej babci naskoczyły na mnie tak, ze nie wiedziałam,gdzie
        mam sie schowac:/i absolutnie nie chciały słuchac,ze ja tylko
        wypakuje worki i juz odjezdzam...nasłuchałam się za to o
        niewychowanej młodzież, która ma gdzies wszystkie zasady...
        Na szczęscie mam jedna fajna sąsiadke,która uswiadomiła mi, ze ot -
        taki blok...Ci sami ludzie żyja razem od 30lat i jestem lokalna
        atrakcja, a do tego młodą i wzbudzającą pewne problemy (czyli
        remont...).
        Najgorsze jest to, ze czuje się jak zaszczuta - remont niedługo
        dobiegnie końca i wypadałoby zrobić parapetówke, tymczasem boje się,
        ze wtedy to juz naślą na mnie policje z brygada antyterrorystyczna
        włacznie...znajomi mówia, ze sąsiadów sobie trzeba wychowac i ze w
        końcu się odczepią - ja jednak jestem taka, ze wole z każdym życ w
        zgodzie i wole się nie narazac...
        Co radzicie? Nie narazać się sąsiadom, cichutko dokonczyc remont i
        olac parapetówke, czy na odwrót - od razu pokazac, ze mogą mi
        naskoczyć?
        • Gość: Lena Re: Nieprzyjacielscy sąsiedzi... IP: *.multimo.gtsenergis.pl 20.10.08, 17:19
          A normalnie nie można? Skończyć remont i urządzić parapetówkę bez
          głośnych wrzasków i muzyki na full do rana?
          • Gość: pat Re: Nieprzyjacielscy sąsiedzi... IP: *.chello.pl 20.10.08, 18:43
            a do ilu sąsiadów zagadałaś? ilu powiedziałaś dzień dobry? a ilu się
            przedstawiłaś? Nawiąż kontakt z sąsiadami. Uprzedż, ze coś robisz i będzie
            trochę głosniej /za co z góry przepraszasz/ itd. Zobaczysz jak się wszystko
            zmieni. Starsze pokolenie inaczej widziało /i praktykowało/ stosunki sąsiedzkie.
        • klemenko Re: Nieprzyjacielscy sąsiedzi... 21.10.08, 16:01
          ), a ostatnio
          > zebrałam cięgi za to,ze podjechałam samochodem pod samą klatkę, bo
          > miałam w bagażniku 6worków kleju gipsowego,po25kg każdy...Trzy
          Panie
          > w wieku mojej babci naskoczyły na mnie tak, ze nie
          wiedziałam,gdzie
          > mam sie schowac:/i absolutnie nie chciały słuchac,ze ja tylko
          > wypakuje worki i juz odjezdzam...

          W takiej sytuacji zawsze pytam, czy mi przyniosą te worki z
          samochodu zaparkowanego na ulicy - to zawsze ucina rozmowę.
    • hypatia69 Re: Nachalni sąsiedzi 20.10.08, 21:04
      Jak ja bym sie miała przejmować tym, co sąsiadzi na mój temat mówia
      to bym osiwiała. Zazwyczaj z wiekszością, zwłaszcza tych z praczasów
      i zasiedziałych żyję zgodnie i mam w nosie napady plotkarstwa. Do
      dwójki, która nieco przesadziła, sie zwyczajnie przestałam odzywać.
      Jeden sie do mnie odezwał wulgarnie, też przestałam, to po roku sam
      mnie przeprosił. Łaskawie wybaczyłam, ale żebym go miała lubić to
      niekoniecznie.
      Generalnie jestem uprzejma, a całą resztę mam głęboko w poważaniu...
    • chwila.pl Re: Nachalni sąsiedzi 20.10.08, 22:26
      Potraktuj to jako życzliwe zainteresowanie Twoją rodziną. Komentarze na Twój
      temat nie były złośliwe, ot wymiana zdań na temat mycia okien. Nie widzę powodu
      do niepokoju.
    • Gość: ; Re: Nachalni sąsiedzi IP: *.range81-129.btcentralplus.com 21.10.08, 01:35
      takie to nasze spoleczenstwo - nic nie poradzisz. Dzikusy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka