dłuuuuuugo się gniewam...

29.11.08, 05:40
i raczej źle mi z tym :/
Zwykle podczas kłótni staram się nie rozjuszać drugiej osoby, by nie
powiedzieć jej zbyt dużo gorzkich słów. Bardziej wkurza mnie, że kłótnie
zaczynają się od drobiazgów. Dlatego zamiast wylewu słów robię coś
ostentacyjnie, np. rzucam czymś, niszczę przedmiot tamtej osoby - innymi słowy
mszczę się za tą bezsensowną awanturę, ale nie chcąc brać w niej udziału chcę
inaczej pokazać, że druga osoba przeholowała w stosunku do mnie. Problem
jednak w tym że ja długo noszę w sobie niechęć, nienawiść i gniew, podczas gdy
inni przechodzą do porządku dziennego. Dla mnie to trochę obłudne. Skoro czuję
niechęć to jestem konsekwentny i nie odzywam się przez nawet tygodnie. Nie
umiem zakończyć tej spirali gniewu we mnie. Jakieś rady...? :/
    • nangaparbat3 Re: dłuuuuuugo się gniewam... 29.11.08, 09:29
      Jedyna rada to mowic co czujesz (byle nie: czuje, ze jesteś durniem, ktory ma
      zle zamiary wobec mnie i nigdy sie z tobą nie dogadam - bo to z "czuciem" nie ma
      nic wspolnego).
      O - sprobuj tego, naprawdę dziala:

      wysylkowa.pl/ks934796.html
    • raveness1 Re: dłuuuuuugo się gniewam... 29.11.08, 10:18
      > kłótnie
      > zaczynają się od drobiazgów

      Pzykladasz zbyt duza wage do drobiazgow. Dlaczego? Czy aby w ten
      sposob nie probujesz czasem wymigac sie cichaczem od prawdziwych
      problemow, zastepujac je tymi blachymi?
      • pocoo Re: dłuuuuuugo się gniewam... 29.11.08, 10:31
        Kłótnia jest spowodowana nieporozumieniem lub niezrozumieniem drugiej osoby.Mój mąż nawet na temat pogody ma inne zdanie niż ja.Powinniśmy się żreć jak psy i z życia zrobić piekło .Po co nam to?Umiejętność porozumiewania się jest sztuką , którą albo się chce posiąść , albo nie. Spokój cenię nade wszystko.
        • raveness1 Re: dłuuuuuugo się gniewam... 29.11.08, 10:59
          Sam czesto jestem nie rozumiany przez otoczenie, z powodu moich dosc
          nietypowych filozofii zyciowych, powiedzmy.
          Co z tego wynika? Nic, bo to nie moj problem. To problem otoczenia,
          jesli juz.
          Klotnia z kazdym o byle co i o byle wszystko, zrujnowalaby mi zycie
          i zdrowie. A i innym by nie pomogla takze.

          Klotnia jest manifestacja ego.
    • piwi77 Re: dłuuuuuugo się gniewam... 29.11.08, 12:04
      mariannos napisał:

      > Nie umiem zakończyć tej spirali gniewu we mnie. Jakieś rady...? :/

      Ćwicz. Pierwszy wyciągnij rękę do zgody, przeciw temu co Ci
      podpowiada Twoje, ja. I zobacz efekt. Powinno Ci sie spodobać i za
      drugim razem pójdzie już łatwiej.
    • mjot1 Re: dłuuuuuugo się gniewam... 29.11.08, 12:25
      Ciśnij precz legitymację (i "ideologię") PiSu!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja