mariannos
29.11.08, 05:40
i raczej źle mi z tym :/
Zwykle podczas kłótni staram się nie rozjuszać drugiej osoby, by nie
powiedzieć jej zbyt dużo gorzkich słów. Bardziej wkurza mnie, że kłótnie
zaczynają się od drobiazgów. Dlatego zamiast wylewu słów robię coś
ostentacyjnie, np. rzucam czymś, niszczę przedmiot tamtej osoby - innymi słowy
mszczę się za tą bezsensowną awanturę, ale nie chcąc brać w niej udziału chcę
inaczej pokazać, że druga osoba przeholowała w stosunku do mnie. Problem
jednak w tym że ja długo noszę w sobie niechęć, nienawiść i gniew, podczas gdy
inni przechodzą do porządku dziennego. Dla mnie to trochę obłudne. Skoro czuję
niechęć to jestem konsekwentny i nie odzywam się przez nawet tygodnie. Nie
umiem zakończyć tej spirali gniewu we mnie. Jakieś rady...? :/