02.03.09, 18:35
Może niektórym rozjasni się w głowach:
wyborcza.pl/1,88975,6328005,In_vitro__Nazywam_sie_Nieplodnosc.html
Obserwuj wątek
    • black-emissary Re: In vitro 02.03.09, 20:00
      Obawiam się, że niektórym nigdy się nie rozjaśni.
      Ciekawa jestem jednak, czy ktokolwiek odważy się swoją ciemnotą pochwalić.
      • hypatia69 Re: In vitro 02.03.09, 20:09
        Odważy, odważy... Zaraz się podniesie mores o wymordowane zarodki,
        które przecież są ludźmi. Bo mają duszę.
        I tu mi się nasuwa pytanie, które już kiedyś padło:
        jak sie ma sprawa z bliźniętami jednojajowymi? Od którego momentu
        mają dusze i w jakiej ilości? Powstają z jednej komórki, czyli
        formalnie powinny mieć jedną duszę. Czy mają zatem po pół? Czy ma
        tylko jedno z nich, a jeśli tak, to które? I od czego to zależy?
        Ba! Pójdźmy krok dalej i niech mi ktoś wyjaśni, jak sie ma sprawa z
        duszą/duszami u bliźniąt syjamskich. Zarówno w czasie, kiedy są
        zrośnięta, jak i po ewentualnym rozdzieleniu.
        • Gość: Milupa Re: In vitro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.09, 22:57
          Hypatia, to są dywagacje z serii ile diabłów zmieści się na główce od szpilki :)
          Ale artykuł dla mnie jest wstrząsający i każdy powinien go przeczytac. Wnerwia
          mnie to, że księża i politycy mieszają ludziom w głowach, a ludzie nie mają
          elementarnej wiedzy i dają sobie namieszac. Na oświecenie moherowych beretów nie
          liczę ale przynajmniej zwykłych szarych ludzi w miarę samodzielnie myslących.
          Żeby nie dali się wkręcac niedouczonym posłom i księżulkom.
          • hypatia69 Re: In vitro 03.03.09, 01:09
            Nie, to nie są dywagacje z serii diabłów i szpilki. To jest pytanie,
            które dotyczy argumentu przeciwników in vitro, że zlepek komórek to
            człowiek. Owszem, jako gatunek to człowiek, ale argument z duszą
            jest, jak widać, paranoiczny.
            Artykuł, owszem. Ksieża i politycy [w sumie różnica niewielka] są od
            tego, zeby mieszać ludziom w głowach. W każdym razie wiekszość. A
            ludzie nie mają wiedzy, bo MEN do spółki z klechami opracowuje
            program nauczania, ot co.
            I wiecej wiary życzę: wbrew pozorom tych samodzielnie myślących
            wcale nie jest tak mało. Tylko nie wrzeszczą tak, jak towarzystwo
            spod sutanny toruńskiego mnicha.
            • mg2005 Re: In vitro 03.03.09, 10:54
              hypatia69 napisała:

              > To jest pytanie,
              > które dotyczy argumentu przeciwników in vitro,

              Kto postawił ten argument (oprócz Ciebie :))) ?...

              >że zlepek komórek to
              > człowiek.

              Ty też jesteś 'zlepkiem komórek'...

              --
              Łuczywo koszerne
            • mg2005 Re: In vitro 03.03.09, 10:57
              PS:

              hypatia69 napisała:

              > ludzie nie mają wiedzy, bo MEN do spółki z klechami opracowuje
              > program nauczania, ot co.

              To ciebie klecha wychował ? :)
              • Gość: 29 Re: In vitro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.09, 21:05
                Uwazaj z wielka Hypatia rozmawiasz:)
        • Gość: Master Of Desire ja myślę dziewczynko że to jest pytanie do Ciebie IP: *.chello.pl 03.03.09, 01:40
          samej. bo Ty chyba nie jesteś świadoma jeszcze swojej duszy i odpowiedzi na to
          pytanie. czy masz duszę? a jeśli tak to od kiedy ją masz? :) bo z Twojego
          "rozumowania" tak to górnolotnie nazwę, wynika że nie masz :). a jeśli tak, to
          można przecież Cię zabić, tak jak przedmiot martwy, albo tak jak najwyżej jakieś
          zwierzę. co wyróżnia życie w takim razie? ;) i czemu życie bez duszy której
          zapewne w swoim mniemaniu nie masz (bo nie jesteś jej świadoma), ma większą
          wartość niż śmierć i martwość :). może się komuś oddasz spirytystycznie, skoro
          życie dla Ciebie nie ma żadnej wartości? :) a jeśli ma, to czemu? przecież nie
          ma "duszy", więc nie ma Ciebie, też jesteś kupą zarodków tylko że bardziej
          zmutowanych w czasie. nie? :)

          więc jak to jest z tą Twoją duszą? :)

          jest czy jej nie ma?

          od kiedy jest?

          skąd jest?

          kto za nią stoi?

          kto ją "daje"?

          kto Cię tworzy?

          gdzie ta Twoja tożsamość i osobowość?

          gdyby Twój zarodek wyskrobano, to byś była czy nie? :)

          a jeśli byś nie była, to w sumie na razie mała szkoda :).

          ale co by było jak byś i tak była? przecież to nie pojęte, bo to materializm
          jest i nauka takiej możliwości nie przewiduje...

          widzisz, nic nie wiesz...dziecko we mgle, teraz poproszę śmiech dla wesołego
          człowieka na forum ;))

          • Gość: ja35bezduszna Re: ja myślę dziewczynko że to jest pytanie do Ci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 02:13
            tak tak wiemy - wielki mag tam na gorze, czary mary, ty nic nie
            wiesz, ty nie decydujesz, licencje ma wielki mag bozia w chmurkach,
            on "cie tworzy" i rozdaje te "dusze" , znamy to juz dobrze...zieeeww.

            btw co to jest "dusza"? dlaczego zabijasz zwierze skoro ono jak
            kazda istota zywa odczowa bol?? nie ma "duszy" ale przeciez odczuwa
            cierpienie siostro milosierdzia?

            • sibeliuss Re: ja myślę dziewczynko że to jest pytanie do Ci 03.03.09, 11:16
              Pijesz przed kompem, czy włączasz go po wypiciu?
          • r.ob Re: ja myślę dziewczynko że to jest pytanie do Ci 25.04.09, 19:38
            przestan .Ta Hypatia 69to jest z tych herod-bab co to chlopa potrzebuje tylko do
            wypicia piwa:)Czy ty widzisz tu prawdziwe kobiety na tym forum ?W tych
            literakach to same karierowiczki nie majace wrazliwosci ,nie majace Kobiecości w
            sobie Powinny sie urodzić facetami:)
          • r.ob Re: ja myślę dziewczynko że to jest pytanie do Ci 27.04.09, 15:34
            Master , ty juz nic nie pisz to moze bedziesz miala przyjemnośc dotknąć sutka??
            haha
            Jak Ci BYS forumowy pozwoli,Tylko czy Tobie takie 40-stki zaniedbane chodza po
            glowie??
            haha
        • mg2005 Re: In vitro 03.03.09, 10:51
          hypatia69 napisała:

          > Zaraz się podniesie mores o wymordowane zarodki,
          > które przecież są ludźmi. Bo mają duszę.
          > I tu mi się nasuwa pytanie, które już kiedyś padło:
          > jak sie ma sprawa z bliźniętami jednojajowymi?

          Ty podniosłaś ten argument, to Ty na niego odpowiedz :)

          Mała podpowiedź: pamiętasz, że Bóg jest wszechwiedzący ?

          --
          Łuczywo koszerne
          • Gość: ja35wszechwiedzaca Re: In vitro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 11:09
            > Mała podpowiedź: pamiętasz, że Bóg jest wszechwiedzący ?

            no mega wypas poprostu - mam juz zaczac sie bac?
          • snajper55 Re: In vitro 03.03.09, 11:54
            mg2005 napisał:

            > Mała podpowiedź: pamiętasz, że Bóg jest wszechwiedzący ?

            Pamiętasz, że bogowie to wymysł człowieka ?

            S.
            • mg2005 Re: In vitro 03.03.09, 16:34
              snajper55 napisał:

              > Pamiętasz, że bogowie to wymysł człowieka ?

              A dusza ? :)

              --
              Łuczywo koszerne
              • snajper55 Re: In vitro 03.03.09, 16:42
                mg2005 napisał:

                > snajper55 napisał:
                >
                > > Pamiętasz, że bogowie to wymysł człowieka ?
                >
                > A dusza ? :)

                Nie ma czego takiego. Jest za to wątroba, żołądek a u niektórych nawet
                działający rozum.

                S.
                • mg2005 Re: In vitro 05.03.09, 12:20
                  snajper55 napisał:

                  > > A dusza ? :)
                  >
                  > Nie ma czego takiego.

                  Udowodnij :)
                  Hypatia uważa inaczej - i do tego odnosił się mój post.

                  > niektórych nawet
                  > działający rozum.

                  Nie gadaj ! Znasz to z autopsji czy tylko z opowiadań ?... :)

                  --
                  Łuczywo koszerne
                  • snajper55 Re: In vitro 07.03.09, 03:08
                    mg2005 napisał:

                    > snajper55 napisał:
                    >
                    > > > A dusza ? :)
                    > >
                    > > Nie ma czego takiego.
                    >
                    > Udowodnij :)
                    > Hypatia uważa inaczej - i do tego odnosił się mój post.

                    Skąd wiesz, że uważa inaczej ? Nie napisała, co uważa, tylko się zapytała
                    zwolenników tezy o istnieniu duszy, czy dusza siedząca w zapłodnionym jaju
                    dzieli się w przypadku bliźniąt, czy też nową z nieba aniołek przynosi. Mógłbyś
                    odpowiedzieć co na ten temat sądzisz ?

                    S.
                    • mg2005 Re: In vitro 07.03.09, 21:28
                      snajper55 napisał:

                      >
                      > Skąd wiesz, że uważa inaczej ?

                      Gdyby nie wierzyła w duszę, to by się nią nie kłopotała... :)

                      Mógłbyś
                      > odpowiedzieć co na ten temat sądzisz ?

                      Już dałem wskazówkę...

                      Teraz Ty udowodnij swoje twierdzenie, że Bóg i dusza nie istnieją...

                      --
                      Łuczywo koszerne
                      www.dziennik.pl/dziennik/europa/article325207/Wojna_pokolen_przy_uzyciu_cyngli.html
                      • snajper55 Re: In vitro 07.03.09, 21:39
                        mg2005 napisał:

                        > Gdyby nie wierzyła w duszę, to by się nią nie kłopotała... :)

                        Ona się nie kłopocze o duszę, tylko jest ciekawa zdania tych, którzy w dusze wierzą.

                        No to jak, powiesz w końcu skąd się ta druga dusza według ciebie bierze ? Ta
                        pierwsza się dzieli czy nową DHL przywozi ?

                        S.
                        • mg2005 Re: In vitro 08.03.09, 08:56
                          snajper55 napisał:
                          >
                          > Ona się nie kłopocze o duszę,

                          Skąd wiesz ? :)

                          > No to jak, powiesz w końcu skąd się ta druga dusza według ciebie
                          bierze ?

                          Umiesz czytać ?...

                          "Już dałem wskazówkę...

                          Teraz Ty udowodnij swoje twierdzenie, że Bóg i dusza nie istnieją..."

                          --
                          Gazeta Aborcza
                          • wilma.flintstone Re: In vitro 08.03.09, 13:24


                            Dusza jest mylona ze swiadomoscia samego siebie i swojego istnienia.
                            A takowej zygota nie ma. Ty w zaden sposob nie udowadniasz istnienia
                            duszy, to co piszesz to kwestia wiary, a nie zaden dowod. Tymczasem
                            gdybysmy rzeczywiscie mieli dusze - niematerialny nosnik stanow
                            psychicznych, to dlaczego mialaby sie ona zmieniac na skutek
                            czynnikow materialnych np. uszkodzenie mozgu? A jednak potrafi ono
                            zmienic osobowosc i stany psychiczne czlowieka...

                            Zreszta co mialoby swiadczyc o istnieniu duszy? Fakt, ze myslimy czy
                            mowimy? Rzeczywiscie, jestesmy pod tym wzgledm unikalni, aczkolwiek
                            zwierzeta tez maja swoje unikalne umiejetnosci, uwarunkowane
                            ganetycznie. Czytalam gdzies, ze szympansowi posadzonemu przed
                            lustrem namalowano na czole czerwone kolko, ktore zaczal sobie (nie
                            odbiciu) scierac. Postaw przed lustrem psa - zacznie obszczekiwac
                            siebie samego. Czyli wyglada na to, ze moze i swiadomosc jest
                            wytworem ewolucji...


                            Poza tym jak niematerialna dusza mialaby wchodzic w interakcje z
                            materialnym cialem? I tu zachodzi konflikt miedzy wiara
                            a nauka, aczkolwiek zawsze mozemy uznac, ze to dzieki lasce bozej
                            takie rzeczy sa mozliwe. No w koncu zawsze wszytsko mozna wyjasnic
                            na zasadzie : "Bog tak chce" i uznac ze na materie mozna oddzialywac
                            w sposob pozafizyczny? Tylko czemu kojarzy mi sie to z magiczna
                            metafizyka ludowa a nie z nauka, czyli czyms co sie da udowodnic,
                            skoro juz dowodow sie domagasz?
                            • mg2005 Re: In vitro 10.03.09, 12:39
                              wilma.flintstone napisała:

                              Ty w zaden sposob nie udowadniasz istnienia
                              > duszy,

                              A czy gdzieś stawiałem duszę jako argument w dyskusji ?...

                              >to co piszesz to kwestia wiary,

                              W którym miejscu ?...


                              > gdybysmy rzeczywiscie mieli dusze - niematerialny nosnik stanow
                              > psychicznych, to dlaczego mialaby sie ona zmieniac na skutek
                              > czynnikow materialnych np. uszkodzenie mozgu? A jednak potrafi ono
                              > zmienic osobowosc i stany psychiczne czlowieka...

                              To są ciekawe rozważania metafizyczne - ale nie na temat.
                              Ciekawe jest twoje zainteresowanie metafizyką ... :)

                              >
                              > Poza tym jak niematerialna dusza mialaby wchodzic w interakcje z
                              > materialnym cialem? I tu zachodzi konflikt miedzy wiara
                              > a nauka,

                              Nie, tu nie ma konfliktu. Jest tylko ograniczenie nauki (może badać
                              tylko materię)

                              > skoro juz dowodow sie domagasz?

                              Ależ to 'snajper' wypowiadał się nt (nieistnienia) duszy :)

                              --
                              Łuczywo koszerne
                              • wilma.flintstone Re: In vitro 10.03.09, 13:25
                                mg2005 napisał:

                                > >to co piszesz to kwestia wiary,
                                >
                                > W którym miejscu ?...

                                Chociazby w tym, w ktorym na pytanie o dusze blizniat jednojajowych
                                udzielasz wskazowki, ze Bog jest wszechwiedzacy. To jest kwestia
                                wiary zarowno w Boga jak i w Jego wszechwiedze.


                                > To są ciekawe rozważania metafizyczne - ale nie na temat.

                                Udowodnij :D


                                > Nie, tu nie ma konfliktu. Jest tylko ograniczenie nauki (może
                                >badać tylko materię)

                                Ano wlasnie. Czyli reszta, tj. cala ewentualna sfera pozamaterialna
                                to kwestia wiary.

                                > Ależ to 'snajper' wypowiadał się nt (nieistnienia) duszy :)

                                Alez to Ty ciagle prosisz, zeby Ci udowodnic ze dusza nie istnieje.
                                • mg2005 Re: In vitro 10.03.09, 18:09
                                  wilma.flintstone napisała:
                                  >
                                  > Chociazby w tym, w ktorym na pytanie o dusze blizniat
                                  jednojajowych
                                  > udzielasz wskazowki, ze Bog jest wszechwiedzacy.

                                  Odpowiadałem hypatii, która wierzy w Boga. Natomiast nie używałem
                                  duszy jako argumentu w dyskusji, w przeciwieństwie do Ciebie :)

                                  >
                                  >
                                  > > To są ciekawe rozważania metafizyczne - ale nie na temat.
                                  >
                                  > Udowodnij :D

                                  A jaki to ma zwiazek z inwitro ? To ciekawe, że ten argument używają
                                  ateusze - z braku lepszych argumentów :)

                                  >> Ano wlasnie. Czyli reszta, tj. cala ewentualna sfera
                                  pozamaterialna
                                  > to kwestia wiary.

                                  Nie tylko. Także kwestią filozofii. Ale co ma wynikać z ograniczeń
                                  nauki ?...


                                  >
                                  > > Ależ to 'snajper' wypowiadał się nt (nieistnienia) duszy :)
                                  >
                                  > Alez to Ty ciagle prosisz, zeby Ci udowodnic ze dusza nie istnieje.

                                  Chcę, żeby udowodnił swoje twierdzenie - ale ucieka od tego jak
                                  diabeł od święconej wody... :))

                                  --
                                  Gazeta Aborcza
                                • black-emissary Re: In vitro 10.03.09, 18:26
                                  wilma.flintstone napisała:
                                  > Chociazby w tym, w ktorym na pytanie o dusze blizniat jednojajowych
                                  > udzielasz wskazowki, ze Bog jest wszechwiedzacy. To jest kwestia
                                  > wiary zarowno w Boga jak i w Jego wszechwiedze.

                                  Jeżeli Bóg jest wszechwiedzący i wedle swej wiedzy rozdaje zygotkom duszyczki to
                                  wiedział też, że aborcja u tej dziewczynki zostanie wykonana i zapewne to były
                                  same bezduszyczkowe zygotki.
                                  • mg2005 Re: In vitro 14.03.09, 13:02
                                    black-emissary napisała:

                                    > Jeżeli Bóg jest wszechwiedzący i wedle swej wiedzy rozdaje
                                    zygotkom duszyczki t
                                    > o
                                    > wiedział też, że aborcja u tej dziewczynki zostanie wykonana i
                                    zapewne to były
                                    > same bezduszyczkowe zygotki.

                                    Nie podejrzewałem Cię o taka wiarę metafizyczną... :)
                                    • black-emissary Re: In vitro 14.03.09, 13:08
                                      mg2005 napisał:
                                      > Nie podejrzewałem Cię o taka wiarę metafizyczną... :)

                                      Nie pyskuj, tylko zabieraj się za czytanie Deklaracji.
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=92115006&wv.x=2&a=92680753
                                      • mg2005 Re: In vitro 21.03.09, 19:51
                                        black-emissary napisała:

                                        > mg2005 napisał:
                                        > > Nie podejrzewałem Cię o taka wiarę metafizyczną... :)
                                        >
                                        > Nie pyskuj,

                                        Wytrzyj sobie mordę, jak do mnie mówisz...
                                        • black-emissary Re: In vitro 21.03.09, 20:05
                                          mg2005 napisał:
                                          > Wytrzyj sobie mordę, jak do mnie mówisz...

                                          Zachowaj minimum kultury, gó...arzu!
                                        • wilma.flintstone Re: In vitro 21.03.09, 20:06
                                          mg2005 napisał:

                                          > Wytrzyj sobie mordę, jak do mnie mówisz...


                                          Pan szanowny jak zwykle pokazal klase.
                          • snajper55 Re: In vitro 08.03.09, 20:48
                            mg2005 napisał:

                            > snajper55 napisał:
                            > >
                            > > No to jak, powiesz w końcu skąd się ta druga dusza według ciebie
                            > bierze ?
                            >
                            > Umiesz czytać ?...
                            >
                            > "Już dałem wskazówkę...

                            Nie dałeś odpowiedzi. Czekam na odpowiedź.

                            S.
                            • mg2005 Re: In vitro 10.03.09, 12:23
                              snajper55 napisał:

                              > mg2005 napisał:
                              >
                              > > snajper55 napisał:
                              > > >
                              > > > No to jak, powiesz w końcu skąd się ta druga dusza według
                              ciebie
                              > > bierze ?
                              > >
                              > > Umiesz czytać ?...
                              > >
                              > > "Już dałem wskazówkę...
                              >
                              > Nie dałeś odpowiedzi.

                              A dlaczego miałbym dawać odpowiedź.

                              >Czekam na odpowiedź.

                              Najpierw ty udowodnij swoje twierdzenie, że dusza nie istnieje :)

                              --
                              Gazeta Koszerna
      • mg2005 Re: In vitro 03.03.09, 10:38
        black-emissary napisała:

        > Obawiam się, że niektórym nigdy się nie rozjaśni.

        Niestety...

        > Ciekawa jestem jednak, czy ktokolwiek odważy się swoją ciemnotą
        pochwalić.

        Oczywiście :)
        milupaa...
        "Wnerwia
        mnie to, że księża i politycy mieszają ludziom w głowach, a ludzie
        nie mają
        elementarnej wiedzy i dają sobie namieszac"
        :)

        --
        Łuczywo koszerne
      • tok33 Re: In vitro 13.03.09, 18:11
        Przecież ginekologia - to największe i najważniejsze hobby grubasków w
        kolorowych berecikach.
        Wciąż coś gaworzą o antykoncepcji, aborcji, in vitro itd., a i tak nikt tego nie
        słucha, nawet te owieczki, co dają na tacę.
        Ale wszyscy dobrze się bawią.
    • facet123 Re: In vitro 03.03.09, 08:36
      Nic się nie rozjaśni. Ciemnogród to ciemnogród i świeczką go nie rozświetlisz.
    • mg2005 Re: In vitro 03.03.09, 10:48
      milupaa napisała:

      > Może niektórym rozjasni się w głowach:

      Kiedy tobie się rozjaśni ? Jestem tu sceptykiem...

      > wyborcza.pl/1,88975,6328005,In_vitro__Nazywam_sie_Nieplodnosc.html

      "Żaden embrion nie jest uśmiercany"

      A słyszało o 'selekcji przed-implementacyjnej' ?...

      W tej chwili w samej Polsce są już tysiące zamrożonych zarodków,
      skazanych na powolną śmierć - z którymi nie wiadomo co zrobić...
      Może je adoptujesz ?...

      --
      Łuczywo koszerne
      • sibeliuss Re: In vitro 03.03.09, 11:21
        Kto za to płaci?
      • black-emissary Re: In vitro 03.03.09, 11:47
        mg2005 napisał:
        > W tej chwili w samej Polsce są już tysiące zamrożonych zarodków,
        > skazanych na powolną śmierć - z którymi nie wiadomo co zrobić...

        Malutkie ludziki, powolutku sobie umierające w lodówkach, samotne w
        ciemnościach, wsłuchujące się w przybliżające się kroki podłych laborantów,
        którzy niestety nie niosą im wybawienia a kolejnych braci do celi.
        Wzruszające ;(.
        • Gość: Milupa Re: In vitro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 12:20
          :)) Zarodki są mrożone w takim stadium, że nie ma mowy o żadnym ludziku. Ja
          akurat uważam, że zarodek człowieka jest wtedy, gdy się zagnieździ i zaczyna
          rozwijać. W stadium dzielącej się komórki 50% zarodków jest naturalnie
          poranianych przez organmizm. Nie mam ochoty na dywagacje keidy jest to człowiem
          a keidy jeszcze nie jest bo taka dyskusja jest kretyńska. Szanse na życie ma
          dopiero po zagnieźdzeniu i kropka. I nawet jak metodą in vitro lekarze umieszczą
          go w macicy to i tak może się nie zagnieździć i ciąży z tego nie będzie. Wiele
          in vitro się nie udaje.
          • mg2005 Re: In vitro 03.03.09, 16:46
            Gość portalu: Milupa napisał(a):

            Ja
            > akurat uważam,

            Ach - "ty uważasz"... :) Nadal uważasz, że w inwitro "nie ma żadnego
            uśmiercania embrionów" ?...

            że zarodek człowieka jest wtedy, gdy się zagnieździ i zaczyna
            > rozwijać.

            A przedtem jest zarodek nie-człowieka ?... :))
            Skonfrontuj swoją "wiedzę" :) z podręcznikiem biologii...

            > Nie mam ochoty na dywagacje keidy jest to człowiem
            > a keidy jeszcze nie jest bo taka dyskusja jest kretyńska.

            Kretyńska jest twoja ignorancja...

            Szanse na życie ma
            > dopiero po zagnieźdzeniu i kropka.

            Sprawdź w podręczniku kiedy zaczyna się ludzkie życie...

            --
            Łuczywo wyborcze
            • black-emissary Re: In vitro 03.03.09, 18:14
              mg2005 napisał:
              > Ach - "ty uważasz"... :) Nadal uważasz, że w inwitro "nie ma żadnego
              > uśmiercania embrionów" ?...

              A Ty nadal uważasz, że przy zapłodnieniu naturalnym nie ma żadnego uśmiercania
              embrionów? :(
              • mg2005 Re: In vitro 04.03.09, 08:47
                black-emissary napisała:

                >
                > A Ty nadal uważasz, że przy zapłodnieniu naturalnym nie ma żadnego
                uśmiercania
                > embrionów? :(

                A jest "uśmiercanie" ??...

                --
                Łuczywo koszerne
                • black-emissary Re: In vitro 04.03.09, 09:33
                  Pozwól, że zacytuję klasyka: "Kretyńska jest twoja ignorancja..."

                  :)
                  • mg2005 Re: In vitro 05.03.09, 12:26
                    black-emissary napisała:

                    > Pozwól, że zacytuję klasyka:

                    Lepiej odpowiedz na pytanie - chyba ,że nie chcesz ujawnić
                    swojej "kretyńskiej ignorancji"...

                    --
                    Koszerna Inkwizycja
                    • black-emissary Re: In vitro 05.03.09, 12:54
                      Nie słyszałeś o naturalnych poronieniach?
                      • mg2005 Re: In vitro 06.03.09, 11:03
                        black-emissary napisała:

                        > Nie słyszałeś o naturalnych poronieniach?

                        I to nazywasz "uśmierceniem" ??...

                        --
                        Gazeta Aborcza
                        • black-emissary Re: In vitro 06.03.09, 19:19
                          A jak Ty to nazwiesz? Nieszczęsnym wypadkiem ze skutkiem śmiertelnym?
                          • mg2005 Re: In vitro 07.03.09, 21:29
                            black-emissary napisała:

                            > A jak Ty to nazwiesz? Nieszczęsnym wypadkiem ze skutkiem
                            śmiertelnym?

                            Jak rozumiesz "uśmiercenie" ?...

                            --
                            Gazeta Aborcza
                            • black-emissary Re: In vitro 07.03.09, 21:42
                              mg2005 napisał:
                              > Jak rozumiesz "uśmiercenie" ?...

                              W przypadku zarodka - nie rozumiem.
                              • mg2005 Re: In vitro 08.03.09, 08:41
                                black-emissary napisała:

                                > mg2005 napisał:
                                > > Jak rozumiesz "uśmiercenie" ?...
                                >
                                > W przypadku zarodka - nie rozumiem.

                                To dlaczego piszesz coś ,czego nie rozumiesz:

                                "A Ty nadal uważasz, że przy zapłodnieniu naturalnym nie ma żadnego
                                uśmiercania
                                embrionów? "

                                Z przyrodzonej głupoty - czy jest inny powód ?...

                                --
                                Gazeta Aborcza
                                • black-emissary Re: In vitro 08.03.09, 13:44
                                  mg2005 napisał:
                                  > Z przyrodzonej głupoty - czy jest inny powód ?..

                                  A Tobie ironia jest obca z przyrodzonej głupoty czy z innego powodu?

                                  Wciąż czekam na Twoją opinię o zgwałconej dziewczynce.
                                  • mg2005 Re: In vitro 10.03.09, 12:12
                                    black-emissary napisała:

                                    > A Tobie ironia jest obca z przyrodzonej głupoty czy z innego
                                    powodu?

                                    Znów nie potrafisz przyznać się do wpadki ?

                                    --
                                    Gazeta Aborcza
                                    • black-emissary Re: In vitro 10.03.09, 12:54
                                      mg2005 napisał:
                                      > Znów nie potrafisz przyznać się do wpadki ?

                                      A Ty wciąż nie potrafisz odpowiedzieć na jedno pytanie? :)
          • mg2005 Re: In vitro 03.03.09, 17:06
            Gość portalu: Milupa napisał(a):

            > Ja
            > akurat uważam, że zarodek człowieka jest wtedy, gdy się zagnieździ
            i zaczyna
            > rozwijać.

            A wiesz ty, matołku, że z reguły wszczepia się 3 zarodki - właśnie
            dlatego:

            > I nawet jak metodą in vitro lekarze umieszcz
            > ą
            > go w macicy to i tak może się nie zagnieździć i ciąży z tego nie
            będzie. Wiele
            > in vitro się nie udaje.

            Gdy wszystkie 3 sie zagnieżdżą, to 2 się zabija - jeśli "kochająca
            mamusia" chce tylko 1 dzidzię...
            • jj1978 Re: In vitro 03.03.09, 17:34
              od kiedy w polsce aborcja selektywna jest legalna?
            • matylda1001 Re: In vitro 03.03.09, 20:07
              >Gdy wszystkie 3 sie zagnieżdżą, to 2 się zabija - jeśli "kochająca
              mamusia" chce tylko 1 dzidzię...<

              Chyba Ci na móżdzek padło!
              • mg2005 Re: In vitro 05.03.09, 12:28
                matylda1001 napisała:

                > >Gdy wszystkie 3 sie zagnieżdżą, to 2 się zabija -
                jeśli "kochająca
                > mamusia" chce tylko 1 dzidzię...<
                >
                > Chyba Ci na móżdzek padło!

                A konkretnie do czego "pijesz" ?...

                --
                Gazeta Aborcza
            • wilma.flintstone Re: In vitro 08.03.09, 13:38
              mg2005 napisał:

              > A wiesz ty, matołku, że z reguły wszczepia się 3 zarodki - właśnie


              A czy Ty wiesz, ze ogromna czesc naturalnych ciaz zaczyna sie jako
              ciaza mnoga? I jeden (lub wiecej) zarodkow jest wchlaniany/ginie, bo
              nie wytrzymuje naporu i "konkurencji" ze strony silniejszego?
              • mg2005 Re: In vitro 10.03.09, 12:14
                wilma.flintstone napisała:

                > A czy Ty wiesz, ze ogromna czesc naturalnych ciaz zaczyna sie jako
                > ciaza mnoga? I jeden (lub wiecej) zarodkow jest wchlaniany/ginie,

                I czego to ma dowodzić ?...

                --
                Gazeta Aborcza
                • wilma.flintstone Re: In vitro 10.03.09, 13:37
                  mg2005 napisał:

                  > I czego to ma dowodzić ?...


                  Tego, ze sama Natura jest Wielkim Aborcjonista.
                  • mg2005 Re: In vitro 11.03.09, 11:48
                    wilma.flintstone napisała:
                    >
                    > Tego, ze sama Natura jest Wielkim Aborcjonista.

                    Oczywiście. Jest także wielkim mordercą (kataklizmy, epidemie itd.)
                    Czy to znaczy ,że wolno bezkarnie mordować ?...

                    --
                    Łuczywo aborcze
            • matylda65 Re: In vitro 10.03.09, 13:06
              mg2005 napisał:
              Gdy wszystkie 3 sie zagnieżdżą, to 2 się zabija - jeśli "kochająca
              > mamusia" chce tylko 1 dzidzię...

              Ludzie! To niemożliwe, by istniały takie matołki! Jak wykonać aborcję dwu
              zarodków nie uszkadzając trzeciego?!
              • kieprze_paczynskich Re: In vitro 10.03.09, 13:10
                To akurat jest możliwe.
              • kolter_one Re: In vitro 10.03.09, 13:16
                matylda65 napisała:

                > mg2005 napisał:
                > Gdy wszystkie 3 sie zagnieżdżą, to 2 się zabija - jeśli "kochająca
                > > mamusia" chce tylko 1 dzidzię...
                >
                > Ludzie! To niemożliwe, by istniały takie matołki! Jak wykonać aborcję dwu
                > zarodków nie uszkadzając trzeciego?!

                Uwierz w cud to tak będzie ::))))
              • mg2005 Re: In vitro 10.03.09, 17:50
                matylda65 napisała:

                > Ludzie! To niemożliwe, by istniały takie matołki! Jak wykonać
                aborcję dwu
                > zarodków nie uszkadzając trzeciego?!

                Twoja głupota jest równa twojej arogancji...

                --
                Gazeta Aborcza
      • Gość: Milupa Re: In vitro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 12:15
        Pleciesz kompletne bzdury. POczytaj sobie naukowe opracowania.
        • mg2005 Re: In vitro 03.03.09, 16:39
          Gość portalu: Milupa napisał(a):

          > Pleciesz kompletne bzdury. POczytaj sobie naukowe opracowania.

          Ha,ha ... i kto to mówi ?... :))

          --
          Łuczywo wyborcze
    • matylda1001 Re: In vitro 03.03.09, 12:31
      >Może niektórym rozjasni się w głowach:<

      Mnie sie rozjasniło, w pewnym sensie. Chociaz zawsze byłam, jestem i
      będę całym sercem i rozumem za in vitro, to nigdy jakos nie
      patrzyłam na tę sprawe w taki sposób. Teraz zastanawiam się, gdzie
      ludzie publicznie obrażani, poniżani i przeklinani we własnym kraju
      maja się zwrócic o pomoc. Może by tak kilka spraw sądowych
      wytoczyc?
      • paskudek1 Re: In vitro 03.03.09, 13:28
        ee tam, zaraz by zostali wyśmiani. BO niby jaka krzywda im sie dzieje? W Przecież w mniemaniu tych wszystkich Gowinów, mg, Rydzyków, pieronków i im podobnych in vitro robi sie po to żeby UŚMIERCAĆ ZARODKI nie wiesz? A a w ciąże zajśc nie można bo sie wcześniej puszczało na prawo i lewo.
        Ten tekst jest wspaniały ale niestety - ci co juz przekonani przeczytają, zadumaja się, wzruszą i wkurzą ale ich poglądy są już ugruntowane. W więkzości nikt z tych przekonanych nie da sobie wmówić ze na jedno zapłodnienie mskłada się uśmiercenie 20 zarodków. szkoda że nie 200 od razu:) Ciekawam czy ten ksiądz który to pisze wie, ze MAKSYMALNIE da się "wytworzyć" może do 10, ale i to jest bardzo trudne i jednak obciążające dla kobiety. Ale SKĄD ma ksiądz to wiezieć, skoro nie czytał fachowej literatury?
        A tym nieprzekonanym, nieprzejednanym "gowinom" nikt i nic nie jest w stanie do rozumu i wyobraźni przemówić.
        Jeden fragment mi się podobał - te słowa do pana iechy żeby swoje frustrracje, wyrzuty sumienia io traumę leczył w psychiatryku. Najpierw skrobał na potęgę a teraz swiętojeb...luwy sie zrobił tez na potęgę.
        • Gość: ja35 Re: In vitro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 13:35
          "Ale SKĄD ma ksiądz to wiezieć, skoro nie czytał fachowej
          literatury?"

          czytaja - w maratonie i na czas.
          • katie3001 Re: In vitro 03.03.09, 14:06
            Chylę czoła przed autorką.....Bardzo mądry tekst i bardzo
            prawdziwy....
            Ciekawi mnie ile jeszcze bedziemy czekac w Polsce na prawdziwego
            meza stanu, ktore podejmie się procedury zerwania najbardziej
            szkodzacej Polsce umowy międzynarodowej - konkordatu.
            • mg2005 Re: In vitro 03.03.09, 16:49
              katie3001 napisała:

              > Chylę czoła przed autorką.....Bardzo mądry tekst i bardzo
              > prawdziwy....


              Masz na myśli to :
              "Żaden embrion nie jest uśmiercany"

              A słyszało o 'selekcji przed-implementacyjnej' ?...
              :)

              --
              Łuczywo wyborcze
        • matylda1001 Re: In vitro 03.03.09, 14:44
          >ee tam, zaraz by zostali wyśmiani. BO niby jaka krzywda im sie
          dzieje? <

          O ile wiem w polskim kodeksie karnym sa paragrafy dotyczące
          publicznego ubliżania, poniżania, szargania godności. Ci ludzie
          pomawiani sa chociażby o złe prowadzenie sie. Ich dzieci traktowane
          sa jako gorsze. Nawet już nie ogólnie, ale konkretne osoby. Gdyby
          wreszcie znalazł sie ktoś odważny, kto wytoczylby precedensowy pozew
          przeciwko konkretnej osobie (Pieronek, Gowin), to przy społecznym
          poparciu może udałoby się pozamykac gęby niedouczonym chamom. Nie
          można pozwolić, żeby głosy Pieronków, Rydzyków, czy Gowinów miały
          decydujący wpływ na zycie całego społeczeństwa. Tym bardziej, że oni
          naprawdę nie maja racji. Nie chodzi o to, żeby oni cos zrozumieli,
          ale o to, żeby pokazać im gdzie ich miejsce. Ja zawsze poprę in
          vitro, podpiszę sie pod każdą petycją, listą poparcia, pójdę na
          manifestację, a przeciez nie jetem jedna, takich jak ja jest
          większość. Może to ostatnia chwila, żeby zrobic coś w tej sprawie.
          Jeżeli teraz pozwoli sie na ingerowanie w prywatną sferę naszego
          życia, to ciekawe, co bedzie nastepne.
        • mg2005 Re: In vitro 03.03.09, 16:57
          paskudek1 napisała:

          W Przeci
          > eż w mniemaniu tych wszystkich Gowinów, mg, Rydzyków, pieronków i
          im podobnych
          > in vitro robi sie po to żeby UŚMIERCAĆ ZARODKI nie wiesz?

          Wg zaczadzonych idiotek w inwitro
          "Żaden embrion nie jest uśmiercany"...

          A słyszało o 'selekcji przed-implementacyjnej' ?...

          Ciekawam czy ten ksiądz któr
          > y to pisze wie, ze MAKSYMALNIE da się "wytworzyć" może do 10, ale
          i to jest bar
          > dzo trudne i jednak obciążające dla kobiety.

          A słyszało, że zabieg często trzeba powtórzyć ?

          Zabicie mniej niż 10 zarodków to nie jest problem dla ciebie ?...

          >Ale SKĄD ma ksiądz to wiezieć, sko
          > ro nie czytał fachowej literatury?

          He, he - odezwała się "oczytana"...


          • jj1978 Re: In vitro 03.03.09, 17:22
            w naturze jak powszechnie wiadomo z kazdego embriona powstaje czlowiek:) kk
            powinien w takim razie propagowac srodki antykoncepcyjne ktore nie pozwalaja na
            powstanie embrionu np prezerwatywy.

            jesli stosujesz tzw naturalne metody antykoncepcyjne mozesz doprowadzic do
            powstania embrionu i potem jak sie nie zagniezdzi bedziesz morderca! natychmiast
            nalezy wprowadzic ustawe ktora bedzie sankcjonowac poronienia, albo tropic
            powstawanie embrionow, lol.
      • mg2005 Re: In vitro 03.03.09, 17:09
        matylda1001 napisała:

        zawsze byłam, jestem i
        > będę całym sercem i rozumem za in vitro,

        Jak przystało na "katoliczkę łagiewnicką"...

        Teraz zastanawiam się, gdzie
        > ludzie publicznie obrażani, poniżani i przeklinani we własnym
        kraju
        > maja się zwrócic o pomoc. Może by tak kilka spraw sądowych
        > wytoczyc?

        Kto jest bardziej obrażany i przeklinany od o.Rydzyka ?...

        --
        Łuczywo koszerne
        • Gość: ja35dyrektor Re: In vitro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 17:24
          > Kto jest bardziej obrażany i przeklinany od o.Rydzyka ?...

          no cos ty! łojciec rodziciel to nasz narodowy guru-idol.
          • Gość: Echo Re: In vitro IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.03.09, 18:05
            Jak zwykle ten sam chorek i te sam argumenty. A sprawa nie jest prosta.
            Antykoncepcja hormonalna nie musi od razu powodowac nieplodnosci, czesto zmiany
            sa po latach i moga nawet powodowac nowotwory kobiece. Dzieci poczete in vitro
            maja 4 razy wiecej wad genetycznych niz poczete naturalnie. Oczywiscie ze przy
            sztucznym zaplodnieniu iles tam embrionow LUDZKICH trzeba zniszczyc, bo nie
            wszystkie moga byc implantowane. Poza tym, wczoraj czytalam ze juz niektore
            kliniki robia testy na kolor wlosow i oczu. Zapewne przy mieszanych malzenstwach
            przyjdzie test na kolor skory. Potem niszcza te embriony, ktore nie maja
            wymaganych kolorow. Zaczelo sie niby logicznie: od testow na choroby. Teraz
            wybory sie rozszerzaja. Na tym polega rownia pochyla. Tymczasem uklad jest tak
            skomplikowany, ze nikt nie wie czy dziecko o wybranych cechach nie traci innych
            cech waznych dla przezycia. Np. inteligencje? Wiadomo ze roznica miedzy
            geniuszem a psychicznie chorym jest bardzo cienka. Moze wyeliminujemy geniuszy z
            populacji ludzkiej? Mysle ze czlowiek nie moze robic rzeczy ktorych do konca nie
            rozumie, i nie rozumie konsekwencji. Wiedza, chocby bardzo zaawansowana, nie
            zastapi selekcji dziesiatek tysiecy pokolen.

            In vitro niby jest OK, BO JA CHCE. Ale losy zycia ktore powoluje na swiat sa
            jakby drugorzedne, ustawione tak przez cywilizacje aborcji.
            • black-emissary Re: In vitro 03.03.09, 18:17
              Ah... "cywilizacja aborcji"... jak to wspaniale brzmi!
            • matylda1001 Re: In vitro 03.03.09, 20:04
              Echo, przestań wypisywać te swoje bzdury, bo sie niedobrze robi.
              • Gość: Echo Re: In vitro IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 04.03.09, 03:26
                > Echo, przestań wypisywać te swoje bzdury, bo sie niedobrze robi.

                Najpierw uzasadnij jakie bzdury. Powstrzymam sie z epitetami w twoim stylu przez
                jeden dzien. Potem odpowiem.

                Atak bez argumentow czy wbrew argumentom zle sie konczy. Byl tu taki
                tlenek_wegla ktory wypisywal agresywne bzdury, gdy sie wydalo ze pisze
                idiotyzmy, probowal sie "stlenic" i teraz wabi sie "Bilbo"; siedzi w budzie z
                podkulonym ogonem i probuje szczekac ale coraz ciszej i rozpaczliwiej ze nie mam
                milosierdzia dla idiotow..
                • matylda1001 Re: In vitro 04.03.09, 12:45
                  >Powstrzymam sie z epitetami w twoim stylu przez jeden dzien. Potem
                  odpowiem.<

                  Poczekam :)

                  >Atak bez argumentow czy wbrew argumentom zle sie konczy. Byl tu
                  taki tlenek_wegla ktory wypisywal agresywne bzdury, gdy sie wydalo
                  ze pisze idiotyzmy, probowal sie "stlenic" i teraz wabi sie "Bilbo";
                  siedzi w budzie z podkulonym ogonem i probuje szczekac ale coraz
                  ciszej i rozpaczliwiej ze nie mam milosierdzia dla idiotow..<

                  Uuuuu........ biedny tlenek...

                  • Gość: Echo Re: In vitro IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 04.03.09, 15:38
                    > >Powstrzymam sie z epitetami w twoim stylu przez jeden dzien. Potem
                    > odpowiem.<
                    >
                    > Poczekam :)

                    Dalej czekam na argumenty! Bo w obelgach i idiotyzmie jestes mocna. W
                    argumentach cienka.
                    • black-emissary Re: In vitro 04.03.09, 15:54
                      Ale na co Ci argumenty? Przecież i tak Wiesz Lepiej.
                      • Gość: Echo Re: In vitro IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 04.03.09, 16:28
                        > Ale na co Ci argumenty? Przecież i tak Wiesz Lepiej.

                        Powiedziol co wiedziol. Albo nawracasz albo dyskutujesz. Najwyrazniej wiesz ze
                        sie nie nawroce na twoja jedynie sluszna wiare, bo sam w nia nie wierzysz.
                        • black-emissary Re: In vitro 05.03.09, 12:59
                          Czego oczekujesz?

                          Argumentów, że szkodliwość antykoncepcji hormonalnej nigdy nie została
                          dowiedziona, podobnie jak większa ilość wad u dzieci z IV? Od razu wyjedziesz z
                          tekstem, że to tylko jakieś lewackie badania, które mają nawracać na "postemp".
                          Że selekcja pod względem koloru oczu czy hurtowe "morderstwa" embrionów to
                          populistyczne hasełka mające na celu wystraszyć przeciętnego obywatela? Przecież
                          Ty wiesz lepiej, że to codzienność, a każda "postempowa lewaczka" z dziką
                          radością i kisielem w majtkach zleca kolejne mordy na swoich niewinnych
                          dzieciątkach, bo rzęsy za krótkie by miały.

                          Wybacz, ale ktokolwiek, kto używa sformułowań takich jak "cywilizacja aborcji"
                          nie jest partnerem do dyskusji, co najwyżej psykówki.
                          • Gość: Echo Re: In vitro IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.03.09, 18:16

                            > Czego oczekujesz?
                            >
                            > Argumentów, że szkodliwość antykoncepcji hormonalnej nigdy nie została
                            > dowiedziona, podobnie jak większa ilość wad u dzieci z IV?

                            Nie ma nic gorszego niz dyskusja polegajaca na zaprzeczaniu rzeczywistosci
                            charakterystyczna dla osobowosci lewicowo-halucynujacych:


                            www.ajc.com/services/content/health/stories/2009/02/17/genetic_risk_ivf.html
                            www.sfgate.com/cgi-bin/article.cgi?file=/c/a/2008/11/18/MNHD146A9T.DTL
                            Co do pigulki hormonalnej, to jest odpowiedzialna za kazdy 1 z 4 przypadkow raka
                            piersi. Moze to malo, ale kazdy jeden to za duzo.
                            O tym juz bylo na tym forum, sa zrodla, nie chce mi sie powtarzac.
                            • black-emissary Re: In vitro 06.03.09, 10:37
                              Gość portalu: Echo napisał(a):
                              > Nie ma nic gorszego niz dyskusja polegajaca na zaprzeczaniu rzeczywistosci
                              > charakterystyczna dla osobowosci lewicowo-halucynujacych:

                              A nie mówiłam? :)
                              • Gość: Echo Re: In vitro IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.03.09, 17:44
                                > Gość portalu: Echo napisał(a):
                                > > Nie ma nic gorszego niz dyskusja polegajaca na zaprzeczaniu rzeczywistosc
                                > i
                                > > charakterystyczna dla osobowosci lewicowo-halucynujacych:
                                >
                                > A nie mówiłam? :)

                                Ja podaje zrodla, ty halucynacje. Taka jest roznica. Zaraz matylda cie bedzie
                                klepac po plecach.
                              • mg2005 Re: In vitro 07.03.09, 22:45
                                black-emissary napisała:

                                > A nie mówiłam? :)

                                Udajesz wybiórczą ślepotę ?... :))
                                www.ajc.com/services/content/health/stories/2009/02/17/genetic_risk_ivf.html
                                www.sfgate.com/cgi-bin/article.cgi?file=/c/a/2008/11/18/MNHD146A9T.DTL

                                Teraz udowodnij, że to brednie katolskie (zwłaszcza w NYT :)))

                                --
                                Gazeta Aborcza
                                • black-emissary Re: In vitro 07.03.09, 22:50
                                  Nic co tam napisano nie potwierdza straszliwych wizji, jakie z Echo roztaczacie.
                                  • mg2005 Re: In vitro 08.03.09, 09:24
                                    black-emissary napisała:

                                    > Nic co tam napisano nie potwierdza straszliwych wizji, jakie z
                                    Echo roztaczacie


                                    "black-emissary napisała:

                                    > szkodliwość antykoncepcji hormonalnej nigdy nie
                                    została
                                    > dowiedziona, podobnie jak większa ilość wad u dzieci z IV"

                                    "Infants conceived as a result of infertility treatments are two to
                                    four times more likely to have certain types of birth defects than
                                    children conceived naturally, according to one of the nation's
                                    largest studies on the issue"

                                    "For example, some studies indicate that there may be some abnormal
                                    patterns of gene expression associated with IVF and a possible
                                    increase in rare but devastating genetic disorders that appear to be
                                    directly linked to those unusual gene expression patterns. There
                                    also appears to be an increased risk of premature birth and of
                                    babies with low birth weight for their gestational age."

                                    "In November, the Centers for Disease Control and Prevention
                                    published a paper reporting that babies conceived with IVF, or with
                                    a technique in which sperm are injected directly into eggs, have a
                                    slightly increased risk of several birth defects, including a hole
                                    between the two chambers of the heart, a cleft lip or palate, an
                                    improperly developed esophagus and a malformed rectum. The study
                                    involved 9,584 babies with birth defects and 4,792 babies without.
                                    Among the mothers of babies without birth defects, 1.1 percent had
                                    used IVF or related methods, compared with 2.4 percent of mothers of
                                    babies with birth defects"


                                    " Od razu
                                    wyjedziesz z
                                    > tekstem, że to tylko jakieś lewackie badania,

                                    Śmiało - przedstaw te "badania" !... :))"

                                    Wciąż czekam niecierpliwie, kiedy ujawnisz te "badania"... :))

                                    --
                                    Gazeta Aborcza

                                    • black-emissary Re: In vitro 08.03.09, 13:00
                                      mg2005 napisał:
                                      > Wciąż czekam niecierpliwie, kiedy ujawnisz te "badania"... :))

                                      A ja aż Ty raczysz się wypowiedzieć o tej zgwałconej dziewczynce.

                                      Badań żadnych wskazywać nie muszę (nie zobowiązywałam się do tego), wystarczą mi
                                      te, które Ty wskazałeś - nie prezentujące nic poza lekką statystyczną korelacją.
                                      Innymi słowy nie dowodzące niczego.
                                      A nawet gdyby przyjąć je za dowód, to skala jest tak minimalna, że ciężko się
                                      tym przejmować.
                                      • mg2005 Re: In vitro 09.03.09, 09:13
                                        black-emissary napisała:

                                        >
                                        > A ja aż Ty raczysz się wypowiedzieć o tej zgwałconej dziewczynce.

                                        Nie zmieniaj tematu...

                                        >
                                        > Badań żadnych wskazywać nie muszę (nie zobowiązywałam się do
                                        tego),

                                        Ha, czyli strzelałaś 'ślepakami' ?... :))


                                        >wystarczą m
                                        > i
                                        > te, które Ty wskazałeś

                                        - które pokazują, że strzeliłaś gafę... :)

                                        --
                                        Gazeta Aborcza
                                        • black-emissary Re: In vitro 09.03.09, 10:08
                                          mg2005 napisał:
                                          > Ha, czyli strzelałaś 'ślepakami' ?... :))

                                          Nie.

                                          > - które pokazują, że strzeliłaś gafę... :)

                                          Nie.
                                          • mg2005 Re: In vitro 10.03.09, 11:57
                                            black-emissary napisała:

                                            > mg2005 napisał:
                                            > > Ha, czyli strzelałaś 'ślepakami' ?... :))
                                            >
                                            > Nie.
                                            >
                                            > > - które pokazują, że strzeliłaś gafę... :)

                                            > Nie.

                                            He,he - nie wyłgasz się. Wszystko jest zapisane czarno na białym :)

                                            --
                                            Gazeta Aborcza
                                            • black-emissary Re: In vitro 10.03.09, 12:53
                                              mg2005 napisał:
                                              > He,he - nie wyłgasz się. Wszystko jest zapisane czarno na białym :)

                                              Póki co to jedyne co czarno na białym prezentujesz to własny brak kultury i
                                              ograniczenie umysłowe.
                          • Gość: Echo Re: In vitro IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.03.09, 02:55
                            > Wybacz, ale ktokolwiek, kto używa sformułowań takich jak "cywilizacja aborcji"
                            > nie jest partnerem do dyskusji, co najwyżej psykówki.

                            Papiez to nazwal "cywilizacja smierci". Ja tylko zauwazam ze aborcja oznacza
                            czyjas smierc. Twoja pyskowka jest oczywista.
                            • black-emissary Re: In vitro 06.03.09, 10:38
                              Gość portalu: Echo napisał(a):
                              > Papiez to nazwal "cywilizacja smierci".

                              I też nie byłby dla mnie partnerem do dyskusji :).
                              • mg2005 Re: In vitro 06.03.09, 11:05
                                black-emissary napisała:

                                > I też nie byłby dla mnie partnerem do dyskusji :).

                                Ho, ho... jakie "wysokie progi" ętelektualne !... :0:0:0

                                --
                                Gazeta Aborcza
                                • black-emissary Re: In vitro 06.03.09, 11:13
                                  Z zasady nie dyskutuję z prawdą objawioną.
                                  • matylda1001 Re: In vitro 06.03.09, 12:59
                                    Black-emissary. Ta dyskusja nie ma żadnego sensu, nie ma co sobie
                                    flaków wypruwać. Nie wiem, co musiałoby się stać, żeby Echo i mg
                                    zaczęli myśleć racjonalnie i samodzilnie. Jest tak, jak w tym
                                    dowcipie o księdzu i rabinie. Ksiądz mówi: -Wy, Żydzi, nie wierzycie
                                    w zmartwychwstanie Jezusa, a wierzycie, że jak wasz cadyk się topił,
                                    to podpłynęły cztery żaby, wzięły go za ręce i nogi, i wyciągnęły na
                                    brzeg. - WIERZYMY, BO TO NAJPRAWDZIWSZA PRAWDA! - odpowiediał z
                                    przekonaniem rabin. Ten dowcip można rozpatrywać na wielu
                                    płaszczyznach, ale zawsze morał jest jeden, wiara czyni cuda. Nawet
                                    wiara we własną, błędną wiedzę. Oni w charakterze argumentów będą
                                    wyciągali jakies tendencyjne artykuły, wyniki badań przeprowadzanych
                                    tylko dlatego, żeby zaprzeczyć obiektywnej prawdzie. Do obiektywnych
                                    żródeł nawet nie zajrzą, bo to trąca komunizmem, "postempem",
                                    lewactwem. Oni nie przyjmą żadnej wiedzy naukowej jeżeli odbiega od
                                    tego, co sobie dali powbijać do głów. Nie potrafią myslec
                                    samodzilnie, ale "świecą światłem odbitym". Na takich nie ma rady.
                                    • Gość: Echo Re: In vitro IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.03.09, 17:43
                                      matylda1001 napisała:

                                      > Black-emissary. Ta dyskusja nie ma żadnego sensu, nie ma co sobie
                                      > flaków wypruwać. Nie wiem, co musiałoby się stać, żeby Echo i mg
                                      > zaczęli myśleć racjonalnie i samodzilnie.

                                      No juz nie wydziwiaj. Papiez mowiacy o cywilizacji smierci nie jest partnerem
                                      dla ciebie "katoliczki" ktora wie lepiej. Natomiast tlenek_wegla ktory atakuje
                                      podstawowa arytmetyke ze 0*0=0 albo statystyke, ze P<0.0001 to wiarygodna
                                      korelacja, jest dla ciebie geniuszem, bo nigdy nie mialas problemow z jego
                                      bzdetami. Mysle ze nie potrafisz myslec "samodzilnie" i kazdy kto sie z toba
                                      nie zgadza jest glupi, fanatyk etc.
                                      • matylda1001 Re: In vitro 06.03.09, 20:53
                                        >Papiez mowiacy o cywilizacji smierci nie jest partnerem
                                        dla ciebie "katoliczki" ktora wie lepiej<

                                        Dla mnie? Co Ci przyszło do głowy?

                                        >Natomiast tlenek_wegla ktory atakuje podstawowa arytmetyke ze
                                        0*0=0 albo statystyke, ze P<0.0001 to wiarygodna korelacja, jest dla
                                        ciebie geniuszem, bo nigdy nie mialas problemow z jego
                                        bzdetami. <

                                        Sama zadałas pytanie, i sama sobie na nie odpowiedzialaś. Coś Ty sie
                                        tak uczepiła do tego biednego "tlenka"? Co takiego Ci zrobił,
                                        wytknął kilka wad?

                                        >Mysle ze nie potrafisz myslec "samodzilnie" i kazdy kto sie z toba
                                        nie zgadza jest glupi, fanatyk etc. <

                                        Gdybyś była facetem, to pasowałoby do Ciebie określenie "biedny
                                        miś". Tylko sie nie rozpłacz. Piszesz: "Mysle ze nie potrafisz
                                        myslec "samodzilnie" i kazdy kto sie z toba nie zgadza jest glupi,
                                        fanatyk etc.". To przecież mój zarzut w stosunku do Ciebie. Wymyśl
                                        sobie swój, samodzielnie.

                                  • Gość: Echo Re: In vitro IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.03.09, 17:49
                                    black-emissary napisała:

                                    > Z zasady nie dyskutuję z prawdą objawioną.

                                    To przynajmniej dyskutuj dane naukowe. Podalam linki.
                                    • black-emissary Re: In vitro 06.03.09, 19:22
                                      Gość portalu: Echo napisał(a):
                                      > To przynajmniej dyskutuj dane naukowe. Podalam linki.

                                      A ja podam inne linki opisujące badania z innymi wynikami. Na co Ty stwierdzisz,
                                      że te badania finansowało "postempowe lewactwo".

                                      Niestety, Echo, Twoja agresywna i pełna pogardy dla wszystkich mających inne
                                      zdanie postawa powoduje, że nikt z Tobą nie będzie poważnie dyskutował, bo to po
                                      prostu sensu nie ma.
                                      • Gość: Echo Re: In vitro IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.03.09, 03:03
                                        > A ja podam inne linki opisujące badania z innymi wynikami. Na co Ty stwierdzisz
                                        > ,
                                        > że te badania finansowało "postempowe lewactwo".

                                        Czekam na wyniki. Jak pokazesz, to pogadamy. Na razie usilujesz uzywac dymu,
                                        luster i bluzgania.

                                        > Niestety, Echo, Twoja agresywna i pełna pogardy dla wszystkich mających inne

                                        Mam pogarde dla glupoty. Utwardzilam sie po masowym chamstwie lewackim
                                        wyzywajacym katolikow od katoli, moherow, fanatykow i to ci jakos nie
                                        przeszkadzalo. Tlenek_wegla nazwal mnie "bydlakiem" etc. Atakowal podstawowe
                                        fakty statystyczne i arytmetyke na poziomie podstawowki. Gdy mu pokazalam
                                        agresywno-rozszalala glupote, zaczal sie zalic ze nie mam milosierdzia. Jego
                                        agresja i glupota ci nie przeszkadza, bo ideologicznie go popierasz. Nawet
                                        matylda ktora nie szczedzi jadu dla katolikow, zgadza sie z twoja pogarda i
                                        agresja dla pogladow papieza. Nie rob drugiemu co tobie niemilo, a jak juz
                                        robisz to nie narzekaj.
                                        • black-emissary Re: In vitro 07.03.09, 20:40
                                          Gość portalu: Echo napisał(a):
                                          > Mam pogarde dla glupoty.

                                          No popatrz, w tym jednym się zgadzamy :).
                          • mg2005 Re: In vitro 06.03.09, 11:09
                            black-emissary napisała:

                            > Czego oczekujesz?
                            >
                            > Argumentów, że szkodliwość antykoncepcji hormonalnej nigdy nie
                            została
                            > dowiedziona, podobnie jak większa ilość wad u dzieci z IV? Od razu
                            wyjedziesz z
                            > tekstem, że to tylko jakieś lewackie badania,

                            Śmiało - przedstaw te "badania" !... :))


                            > Że selekcja pod względem koloru oczu czy hurtowe "morderstwa"
                            embrionów to
                            > populistyczne hasełka mające na celu wystraszyć przeciętnego
                            obywatela?

                            www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20090305&id=sw23.txt
                            "Jedna z klinik w Los Angeles oferujących procedury zapłodnienia in
                            vitro zamieściła w swojej ofercie wytworzenie dziecka "według
                            podanego wzoru". Pary przychodzące do tej placówki będą mogły np.
                            zażyczyć sobie, jaki odcień skóry, kolor oczu czy włosów ma mieć ich
                            dziecko.
                            Cały proces kosztuje ponad 18 tys. dolarów. Pomimo tak wysokiej ceny
                            oraz wielkich zastrzeżeń natury moralnej placówka w Los Angeles
                            deklaruje, że już otrzymała kilka "zamówień" na sztuczne spłodzenie
                            dzieci według podanego wzoru"

                            --
                            Gazeta Aborcza
                            • wilma.flintstone Re: In vitro 08.03.09, 14:01
                              mg2005 napisał:


                              > "Jedna z klinik w Los Angeles oferujących procedury zapłodnienia
                              in
                              > vitro zamieściła w swojej ofercie wytworzenie dziecka "według
                              > podanego wzoru". Pary przychodzące do tej placówki będą mogły np.
                              > zażyczyć sobie, jaki odcień skóry, kolor oczu czy włosów ma mieć
                              ich
                              > dziecko.
                              > Cały proces kosztuje ponad 18 tys. dolarów. Pomimo tak wysokiej
                              ceny
                              > oraz wielkich zastrzeżeń natury moralnej placówka w Los Angeles
                              > deklaruje, że już otrzymała kilka "zamówień" na sztuczne
                              spłodzenie
                              > dzieci według podanego wzoru"



                              Myslac w ten sposob powinnismy zrezygnowac z badan naukowych w
                              ogole. Kazdy bowiem, nawet najpozyteczniejszy wynalazek czy
                              technologia moga zostac wykorzystane w niemoralny czy wrecz
                              szarlatanski sposob. A ja niedawno widzialam program o inzynierii
                              genetycznej. W ciagu najblizszych dziesieciu lat naukowcy beda w
                              stanie tak manipulowac genami, zeby juz w fazie zarodkowej wykluczyc
                              u czlowieka ponad 5000 genetycznie uwarunkowanych chorob! Uwazasz,
                              ze nie warto, bo ktos sobie przy okazji moze wybrac plec czy kolor
                              oczu dziecka? Jestes w takim razie tylko zindoktrynowanym
                              polglowkiem.
                              • black-emissary Re: In vitro 08.03.09, 14:07
                                wilma.flintstone napisała:
                                > Uwazasz,
                                > ze nie warto, bo ktos sobie przy okazji moze wybrac plec czy kolor
                                > oczu dziecka?

                                A co w zasadzie w tym złego? :)
                                • wilma.flintstone Re: In vitro 08.03.09, 14:17

                                  Ja nie widze nic zlego, ale katol najwyrazniej uwaza ze to
                                  ingerencja w wole boza. Staram sie wiec tylko tu skonstruowac jakas
                                  przeciwwage bez wdawania sie w dyskusje z retoryka i demagogia, z
                                  ktora przeciez nie wygra podejscie zdroworozsadkowe.
                                  • black-emissary Re: In vitro 08.03.09, 14:38
                                    wilma.flintstone napisała:
                                    > Ja nie widze nic zlego, ale katol najwyrazniej uwaza ze to
                                    > ingerencja w wole boza. Staram sie wiec tylko tu skonstruowac jakas
                                    > przeciwwage bez wdawania sie w dyskusje z retoryka i demagogia, z
                                    > ktora przeciez nie wygra podejscie zdroworozsadkowe.

                                    Katolik uzna to za ingerencję w Dzieło Boże, a feministka za dyskryminację kobiet.
                                    Warto jednak zastanowić się jak to obiektywnie ocenić.
                                    • wilma.flintstone Re: In vitro 08.03.09, 20:11
                                      black-emissary napisała:

                                      > Warto jednak zastanowić się jak to obiektywnie ocenić.

                                      Oiektywnie nalezy przyznac, ze jesli tego typu praktyki beda
                                      dostepne tylko dla najbogatszych, to moze sie kiedys okazac ze za
                                      pieniadze bedzie kiedys mozna byc piekniejszym, madrzejszym, lepszym
                                      i zdrowszym niz reszta populacji i to juz jako zygota. Teraz jest
                                      to, oczywiscie, takze mozliwe, aczkowliek w stopniu duzo bardziej
                                      ograniczonym, bo, jak widac na przykladzie rozlicznych znanych
                                      publicznie bogaczy, niektorym w kwestii urody czy intelektu to i
                                      Swiety Boze nie pomoze. Jednak wlasnie rozowj i wspieranie badan
                                      genetycznych niesie nadzieje, ze stana sie one kiedys powszechne i
                                      dostepne tak, jak teraz penicylina. Ktos zreszta napisal na koncu
                                      tego watku, ze juz w tej chwili zdarzyl sie przypadek wyliminowania
                                      genu raka piesi w zyciu plodowym. Dla mnie jest to wystarczajaca
                                      przeciwwaga dla wszelkich rozwazan czy aby etyczne jest, ze ktos tam
                                      sobie zamowi dla dziecka prosty nos czy nieskazitelna cere.
                                      • Gość: jedynydorosły Re: In vitro IP: *.gprs.plus.pl 08.03.09, 20:47
                                        >za
                                        > pieniadze bedzie kiedys mozna byc piekniejszym, madrzejszym, lepszym
                                        > i zdrowszym niz reszta populacji i to juz jako zygota. Teraz jest
                                        > to, oczywiscie, takze mozliwe, aczkowliek w stopniu duzo bardziej
                                        > ograniczonym,

                                        To już raz było. Selekcja na lepiej lub gorzej urodzonych. Eugenika opierała się
                                        jednak na błędnych założeniach, nie mając podstaw w nauce. Ogromna większość
                                        cech dziedzicznych przydatnych w społeczeństwie, np. wybitne zdolności,
                                        inteligencja, geniusz, cechy osobowości powstaje na tle poligenicznym. Uroda
                                        jako całość również.Sam korzystny układ genów nie jest gwarancją ukształtowania
                                        osobnika pod kątem maksymalnego wykorzystania wrodzonych cech, gdyż niebagatelny
                                        wpływ na takie ukształtowanie mają czynniki środowiskowe. Geny mają od 50-70%
                                        wpływ na wykształcenie poszczególnych cech. Ogłaszanie się firm, że jakoby są w
                                        stanie wyprodukować dziecko o z góry założonych parametrach to oczywiste
                                        oszustwo. I tu faktycznie jest pytanie o granice tego co wolno lub nie wolno.
                                        • wilma.flintstone Re: In vitro 08.03.09, 20:54
                                          Gość portalu: jedynydorosły napisał(a):

                                          > Ogłaszanie się firm, że jakoby są w
                                          > stanie wyprodukować dziecko o z góry założonych parametrach to
                                          >oczywiste oszustwo.

                                          Na genetyce sie nie znam, ale tym bardziej jest to argument za
                                          rozwojem inzynierii genetycznej, ktora powinna sluzyc eliminacji
                                          chorob i pomocy ludziom nieplodnym, zas wybor koloru oczu mozna
                                          zostawic Losowi :)
                                      • black-emissary Re: In vitro 08.03.09, 20:55
                                        wilma.flintstone napisała:
                                        > Oiektywnie nalezy przyznac, ze jesli tego typu praktyki beda
                                        > dostepne tylko dla najbogatszych, to moze sie kiedys okazac ze za
                                        > pieniadze bedzie kiedys mozna byc piekniejszym, madrzejszym, lepszym
                                        > i zdrowszym niz reszta populacji i to juz jako zygota. Teraz jest
                                        > to, oczywiscie, takze mozliwe, aczkowliek w stopniu duzo bardziej
                                        > ograniczonym, bo, jak widac na przykladzie rozlicznych znanych
                                        > publicznie bogaczy, niektorym w kwestii urody czy intelektu to i
                                        > Swiety Boze nie pomoze. Jednak wlasnie rozowj i wspieranie badan
                                        > genetycznych niesie nadzieje, ze stana sie one kiedys powszechne i
                                        > dostepne tak, jak teraz penicylina. Ktos zreszta napisal na koncu
                                        > tego watku, ze juz w tej chwili zdarzyl sie przypadek wyliminowania
                                        > genu raka piesi w zyciu plodowym. Dla mnie jest to wystarczajaca
                                        > przeciwwaga dla wszelkich rozwazan czy aby etyczne jest, ze ktos tam
                                        > sobie zamowi dla dziecka prosty nos czy nieskazitelna cere.

                                        Celna uwaga co do kosztów i dostępności.

                                        Mnie jednak martwi bardziej chyba to na ile mamy prawo brać w swoje ręce taką
                                        odpowiedzialność. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć jakie będą konsekwencje tych
                                        zmian ani jaka będzie przyszłość tej idealnej ludzkości.
                                        Z drugiej strony dawno już temu odeszliśmy od naturalnej ewolucji, być może pora
                                        wziąć ją we własne ręce?
                                        • wilma.flintstone Re: In vitro 08.03.09, 21:26
                                          black-emissary napisała:

                                          >
                                          > Mnie jednak martwi bardziej chyba to na ile mamy prawo brać w
                                          swoje ręce taką
                                          > odpowiedzialność. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć jakie będą
                                          >konsekwencje tychzmian


                                          Ale tu znow wracamy do oczatku dyskusji o sensownosci badan
                                          naukowych wogole. Nigdy nie mozemy byc pewni jak sie technologia X
                                          rozwinie w przyszlosci. Na tej zasadzie powinnismy byli dawno temu
                                          zrezygnowac z uzywania ognia, no w koncu tylu na swiecie
                                          podpalaczy...

                                          Wiem jedno - jesli in vitro bedzie zakazane, ludzie poddajacy sie
                                          zabiegowi napietnowani i szykanowani, to bedzie jak z z aborcja -
                                          dopoki mozna bylo panstwowo niewiele kobiet skakalo z pieca czy pilo
                                          chinskie ziolka, a szarllatani nie mieli jak na tym zarabiac. Teraz -
                                          moga. Rzeczywiscie, cala sprawa powinan byc regulowana prawem, ale
                                          nie zakazana, jak sie niektorym katolickim oszolomom marzy. Zakazy
                                          bowiem zawsze prowadza do wiekszych patologii (vide: prohibicja w
                                          USA). A jesli chodzi o przyszlosc nastepnych pokolen, to one i tak
                                          podejma w tej kwestii nowe decyzje, na ktore my nie mozemy miec
                                          wplywu.
                                          • black-emissary Re: In vitro 08.03.09, 22:11
                                            wilma.flintstone napisała:
                                            > Ale tu znow wracamy do oczatku dyskusji o sensownosci badan
                                            > naukowych wogole. Nigdy nie mozemy byc pewni jak sie technologia X
                                            > rozwinie w przyszlosci. Na tej zasadzie powinnismy byli dawno temu
                                            > zrezygnowac z uzywania ognia, no w koncu tylu na swiecie
                                            > podpalaczy...
                                            >
                                            > Wiem jedno - jesli in vitro bedzie zakazane, ludzie poddajacy sie
                                            > zabiegowi napietnowani i szykanowani, to bedzie jak z z aborcja -
                                            > dopoki mozna bylo panstwowo niewiele kobiet skakalo z pieca czy pilo
                                            > chinskie ziolka, a szarllatani nie mieli jak na tym zarabiac. Teraz -
                                            > moga. Rzeczywiscie, cala sprawa powinan byc regulowana prawem, ale
                                            > nie zakazana, jak sie niektorym katolickim oszolomom marzy. Zakazy
                                            > bowiem zawsze prowadza do wiekszych patologii (vide: prohibicja w
                                            > USA). A jesli chodzi o przyszlosc nastepnych pokolen, to one i tak
                                            > podejma w tej kwestii nowe decyzje, na ktore my nie mozemy miec
                                            > wplywu.

                                            Jasne, że spychanie in vitro do podziemia to idiotyzm.
                                            Oczywiste, że każde naukowe odkrycie jest pewnym zagrożeniem. Nie oznacza to, że
                                            należy z nauki rezygnować, ale na pewno warto o tym mówić i w miarę możliwości
                                            kontrolować.

                                            Ot choćby sprawa pani Suleman (matki ośmioraczków) - czy in vitro rzeczywiście
                                            powinno być używane do płodzenia czternastki dzieci przez samotną, niepracującą
                                            kobietę o chwiejnej psychice?
                                • mg2005 Re: In vitro 10.03.09, 13:03
                                  black-emissary napisała:

                                  > A co w zasadzie w tym złego? :)

                                  Złe są twoje kłamstwa:
                                  "selekcja pod względem koloru oczu czy hurtowe "morderstwa"
                                  embrionów to
                                  > populistyczne hasełka mające na celu wystraszyć przeciętnego
                                  obywatela "

                                  " szkodliwość antykoncepcji hormonalnej nigdy nie
                                  została
                                  > dowiedziona, podobnie jak większa ilość wad u dzieci z IV"

                                  --
                                  Gazeta Aborcza

                                  • black-emissary Re: In vitro 10.03.09, 13:12
                                    Udowodnij :).
                              • mg2005 Re: In vitro 10.03.09, 13:06
                                > Myslac w ten sposob

                                W jaki "sposób" ?... To są fakty.
                                Ja tylko wykazałem kłamstwa 'blacki' i 'milupy' .
                                • black-emissary Re: In vitro 10.03.09, 13:12
                                  Udowodnij :).
                    • kolter_one Re: In vitro 10.03.09, 13:15
                      Gość portalu: Echo napisał(a):
                      > Dalej czekam na argumenty! Bo w obelgach i idiotyzmie jestes mocna. W
                      > argumentach cienka.

                      Heh , i kto to mówi ::))))))))))))))))))))))))))))))))
            • matylda65 Re: In vitro 10.03.09, 13:15
              Echo napisał(a):
              Poza tym, wczoraj czytalam ze juz niektore
              kliniki robia testy na kolor wlosow i oczu.

              Poproszę o adres - może skorzystam? Z tego co JA wiem testy robi się w kierunku
              konkretnych wad genetycznych - i trochę to kosztuje.
        • matylda1001 Re: In vitro 03.03.09, 20:16
          >Jak przystało na "katoliczkę łagiewnicką"...<

          Tak, i jestem z tego dumna.

          >Kto jest bardziej obrażany i przeklinany od o.Rydzyka ?...<

          Tego akurat mam gdzieś.
          • mg2005 Re: In vitro 05.03.09, 12:28
            matylda1001 napisała:

            > >Jak przystało na "katoliczkę łagiewnicką"...<
            >
            > Tak, i jestem z tego dumna.

            No, masz z czego... :) Jesteś "za , a nawet przeciw" prawdziwy
            powód do dumy :)



            >
            > >Kto jest bardziej obrażany i przeklinany od o.Rydzyka ?...<
            >
            > Tego akurat mam gdzieś.

            No, prawdziwie po "katolicku"...

            --
            Łuczywo koszerne
            • matylda1001 Re: In vitro 06.03.09, 12:25
              >No, masz z czego... :) <

              Masz coś przeciwko świętej Faustynie? Ty, katolik?? Różnica między
              nami jest taka, że ja wole sie modlic do św. Faustynki, Ty do ojca
              Rydzyka. Jak Twoj idol zostanie świętym, to możemy wrócic do tej
              rozmowy.

              >No, prawdziwie po "katolicku"...<

              No, odezwał sie członek NADzwyczajny Kongregacji Nauki Wiary.
              • Gość: Echo Re: In vitro IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.03.09, 17:47
                > >No, masz z czego... :) <
                >
                > Masz coś przeciwko świętej Faustynie? Ty, katolik?? Różnica między
                > nami jest taka, że ja wole sie modlic do św. Faustynki, Ty do ojca
                > Rydzyka.

                Przy okazji wolisz pomijac wypowiedzi papieza, albo je wprost atakowac jako
                fanatyczne i nieracjonalne.
                • matylda1001 Re: In vitro 06.03.09, 20:38
                  >Przy okazji wolisz pomijac wypowiedzi papieza, albo je wprost
                  atakowac jako fanatyczne i nieracjonalne.<

                  Teraz to juz strzeliłas gola do własnej bramki. Poproszę o dowód na
                  te moje ataki :)

                  • Gość: Echo Re: In vitro IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.03.09, 03:12
                    > Teraz to juz strzeliłas gola do własnej bramki. Poproszę o dowód na
                    > te moje ataki :)
                    >

                    Powyzej. Napisalam o cywilizacji aborcji. Emissary sie oburzyl. Powiedzialam ze
                    powtarzam slowa papieza nt. cywilizacji smierci.
                    Odpowiedzial ze papiez nie jest dla niego zadnym partnerem do dyskusji.

                    Zaraz po tym wypuscilas cala agresywna wiazanke jak to nie mozna ze mna
                    dyskutowac. Czyli nie przeszkadza ci obrazliwy nonsens wobec papieza, ale
                    przeszkadza ci przytaczanie faktow. Prosze cie, nie obrazaj katolikow podajac
                    sie za katoliczke ktora jest za aborcja i manipulacja na ludzkich embrionach.
                    Oczywiscie to ze papiez papiez naucza inaczej, przypisujesz Pieronkowi,
                    Rydzykowi etc. To jest jeszcze wieksza obelga ktora uwaza ze opozycja do aborcji
                    czy manipulowania embrionami to przesady na poziomie biskupa ktory nie zna nauki
                    moralnej Kosciola.
                    • matylda1001 Re: In vitro 07.03.09, 19:40
                      >Powyzej. Napisalam o cywilizacji aborcji. Emissary sie oburzyl.
                      Powiedzialam ze powtarzam slowa papieza nt. cywilizacji smierci.
                      Odpowiedzial ze papiez nie jest dla niego zadnym partnerem do
                      dyskusji.<

                      Przede wszystkim, jak zauważyłam, "black-emissary" jest płci
                      żeńskiej. Poza tym jest pełnoletnia i jako taka sama odpowiada za
                      swoje słowa. Zauważyłam, że Jej poglądy są dalekie od katolickich i
                      w związku z tym, dla Ciebie moga brzmiec egzotycznie, ja je
                      rozumiem. Nie wiem, jak widac Polskę z Twojej perspektywy, ale ja,
                      żyjąc tu przez całe życie wiem, iż przynajmniej 1/4 ludzi to
                      zdeklarowani ateiści, 1/4 to ludzie o poglądach ateistycznych,
                      którzy jeszcze nie maja odwagi mówić o tym otwarcie w swoich
                      środowiskach, 1/4 to katolicy, ktorzy wierzą w Boga, ale bardzo
                      często nie zgadzają się z tym, co robi Kościół i 1/4 to ortodoksyjni
                      katolicy, którzy wyłączyli mózgi i przyjmuja KK z całym
                      dobrodziejstwem inwentarza. Pominąwszy ostatnią grupę, dla reszty z
                      kolei Twoje poglądy brzmią dosyć egzotycznie. W tym dla mnie, bo
                      sama siebie zaliczam do grupy trzeciej. Tobie Polska jawi się jako
                      kraj dzieciństwa... te wierzby płaczące, te kapliczki przydrożne...
                      Dla mnie jest to kraj, w którym przyszlo mi żyć. Kraj, który jest
                      coraz bardziej nieprzyjazny wobec swoich obywateli, gdzie
                      podochodzili do głosu ludzie, którzy chca go przerobić na skansen
                      Europy. Ludzie, którzy każą nam (wszystkim) żyć według jakichś
                      zasad, zupełnie nieprzystających do życia. To, co Ty nazywasz
                      manipulacją na ludzkich embrionach, ja nazwę wielkim osiągnięciem
                      medycyny pozwalającym na posiadanie dzieci ludziom, którzy tego
                      pragną. To, co Ty nazwiesz zabijaniem nienarodzonych, ja nazwę
                      usunięciem ciąży (oczywiście w przypadkach uzasadnionych). Co do
                      papieża... Bardzo lubiłam naszego Jana Pawła II, ale Benedykt budzi
                      we mnie wiele kontrowersji. Jeżeli widzę, że coś robi żle, nie mam
                      zamiaru tego pochwalać. Poza tym każdy papież był omylny, jak każdy
                      człowiek. Pieronek, czy Rydzyk też są ludzmi. Wiedzą, że podobne
                      zdanie jak oni w tym kraju może mieć najwyżej 1/4 społeczeństwa, a
                      swoje zasady chcą narzucić całemu społeczeństwu jako prawo
                      państwowe. To bardzo żle bo świadczy o braku poszanowania dla ludzi
                      wyznających inne wartości. Problem w tym, że żeby przyznać rację
                      adwersarzowi, to trzeba wykazać klasę, a takiej Rydzyk nie posiada.
                      Dla niego nie klasa się liczy, lecz kasa. Dla niego religia to
                      pretekst. Polacy to widzą. Jeszcze jedno, ważne. Bóg jest jeden, ten
                      sam dla każdej religii. Gdybym się urodziła w kraju muzułmańskim,
                      wyznawałabym wiarę w Boga pod imieniem Allah. Chodziłabym do meczetu
                      i świętowałabym ramadan. W 99,9% przynależnośc do religii jest
                      wynikiem urodzenia się w danym miejscu i wychowania w danej
                      kulturze. Bardzo ceniłam zaangażowanie Jana Pawła II w dążenie do
                      ekumenizmu. Dla mnie, podobnie jak dla Jana Pawła II Bóg się liczy,
                      a nie Rydzyk z Pieronkiem. Benedykt niestety to zaprzepaści, szkoda.
                      To wszystko.

                      • black-emissary Re: In vitro 07.03.09, 20:45
                        Matyldo, bardzo podoba mi się Twój post i to, co piszesz o Polsce.
                        • matylda1001 Re: In vitro 08.03.09, 22:26
                          Dziękuję:)
                    • black-emissary Re: In vitro 07.03.09, 20:44
                      Gość portalu: Echo napisał(a):
                      > nie przeszkadza ci obrazliwy nonsens wobec papieza

                      Twoim zdaniem papież byłby dla mnie partnerem do dyskusji? :)
              • mg2005 Re: In vitro 07.03.09, 22:50
                matylda1001 napisała:
                >
                > Masz coś przeciwko świętej Faustynie?

                A co ma do tego św. Faustyna ?? Czy ona popierała aborcję, inwitro,
                małżeństwa pederastów ?... Nie chowaj swojej głupoty za Jej plecami


                ja wole sie modlic do św. Faustynki, Ty do ojca
                > Rydzyka. Jak Twoj idol zostanie świętym,

                O czy znów bredzisz ?...

                --
                Gazeta Aborcza
                • matylda1001 Re: In vitro 08.03.09, 22:33
                  >A co ma do tego św. Faustyna ?? <

                  No własnie nie wiem. Od dłuższego czasu "wymyslasz mi"
                  od 'katoliczek łagiewnickich', czyli w/g Ciebie kult św. Faustyny to
                  coś niedobrego. Sam sie już pogubiłeś w swojej głupocie.

                  >O czy znów bredzisz ?...<

                  O Twoim przywiązaniu do Rydzyka, który jest dla Ciebie wyrocznią.
                  • mg2005 Re: In vitro 10.03.09, 12:04
                    matylda1001 napisała:

                    > Od dłuższego czasu "wymyslasz mi"
                    > od 'katoliczek łagiewnickich', czyli w/g Ciebie kult św. Faustyny
                    to
                    > coś niedobrego. Sam sie już pogubiłeś w swojej głupocie.

                    Nie, 'katolik łagiewnicki' to "katolik, ale..." - który z nauki
                    Kościoła wybiera sobie to, co mu wygodne - tak jak ty...

                    > O Twoim przywiązaniu do Rydzyka, który jest dla Ciebie wyrocznią.

                    Skoro tak twierdzisz, to jesteś idiotką (nic nowego)...

                    --
                    Gazeta Aborcza
                    • matylda1001 Re: In vitro 10.03.09, 13:32
                      >Nie, 'katolik łagiewnicki' to "katolik, ale..." - który z nauki
                      Kościoła wybiera sobie to, co mu wygodne - tak jak ty...<

                      BINGO! Człowiek ma mózg po to, żeby z niego korzystac. Ludzie,
                      którzy pod pretekstem "nauki kościoła" wymyslają coraz większe
                      bzdury nie są dla mnie autorytetem. Dla mnie znaczenie ma Bóg,
                      wszystko jedno w jakim kościele. Jestem katoliczką z racji
                      urodzenia, wychowania, tradycji i akceptacji. Takze i z wyboru, ale
                      tego, to juz Ty nie zrozumiesz.

                      >Skoro tak twierdzisz, to jesteś idiotką (nic nowego)...<

                      Ty za to jesteś chodzącym wzorcem dobrego wychowania i kultury.

                      Ps. w dalszym ciągu czekam na odpowiedz, na pytanie dotyczące sprawy
                      zgwałconego, brazylijskiego dziecka.

                      • mg2005 Re: In vitro 10.03.09, 18:00
                        matylda1001 napisała:

                        > BINGO! Człowiek ma mózg po to, żeby z niego korzystac. Ludzie,
                        > którzy pod pretekstem "nauki kościoła" wymyslają coraz większe
                        > bzdury nie są dla mnie autorytetem.

                        Taa... Jan Paweł i Ratzinger nie mieli mózgów, tylko
                        Matylda "najmądrzejsza w całej wsi" :))))
                        Twoja głupota jest porażająca...


                        Jestem katoliczką z racji
                        > urodzenia, wychowania, tradycji i akceptacji. Takze i z wyboru,
                        ale
                        > tego, to juz Ty nie zrozumiesz.

                        Logicznej sprzeczności nie da sie zrozumieć - chyba, że masz
                        coś 'nie tak' z głową...

                        > Ty za to jesteś chodzącym wzorcem dobrego wychowania i kultury.

                        Zacznij od oceny swojego wychowania i kultury, hipokrytko...


                        --
                        Gazeta Aborcza
                        • matylda1001 Re: In vitro 11.03.09, 15:08
                          >Zacznij od oceny swojego wychowania i kultury, hipokrytko...<

                          To ja nazwałam cię hipokrytą. Zamiast małpowac mnie, wymyśl sobie
                          coś swojego, rusz mózgiem.

                          >Taa... Jan Paweł i Ratzinger nie mieli mózgów, tylko
                          Matylda "najmądrzejsza w całej wsi" :)))) Twoja głupota jest
                          porażająca...<

                          Oni mieli/mają swoje mózgi a ja mam swój. Każdy wyciąga swoje
                          wnioski. Tylko ciebie nie stać na własne przemyślenia i świecisz
                          światłem odbitym.

                          >Logicznej sprzeczności nie da sie zrozumieć - chyba, że masz
                          coś 'nie tak' z głową...<

                          No, nie napisałam, że to powyżej twoich możliwości?



                          • mg2005 Re: In vitro 14.03.09, 13:11
                            matylda1001 napisała:

                            > >Logicznej sprzeczności nie da sie zrozumieć - chyba, że masz
                            > coś 'nie tak' z głową...<
                            >
                            > No, nie napisałam, że to powyżej twoich możliwości?

                            A więc wyjaśnij tę sprzeczność (katolicyzm i negowanie nauki
                            moralnej Kościoła)...
        • piwi77 Re: In vitro 05.03.09, 14:14
          mg2005 napisał:

          > Kto jest bardziej obrażany i przeklinany od o.Rydzyka ?...

          Chce facet, czy nie chce zostać bohaterem narodowo-coś-tam? Jak
          chce, a może marzy mu się nawet pozycja na ołtarzach (chociaż
          wątpię, bo życie mu miłe), to musi pocierpieć. Więc traktuj te
          wszystkie obrazy i przekleństwa jako wielkie dobro, będące dziś
          udziałem toruńskiego zakonnika.
    • piwi77 Biskup powiedział to, biskup powiedział tamto, 05.03.09, 14:09
      czy Ty nie dasz rady żyć bez suflerów, czyniąc tylko tak, jak sama
      uważasz to za słuszne? Jeżeli jesteś do czegoś przekonana, co Cię
      obchodzi co ma do powiedzenia Pieronek, albo inny Nycz? A może nie
      jesteś przekonana i czekasz aż my Cię tu pogłaszczemy po główce i
      rozgrzeszymy? Nic z tego, coś tam poradzić czasem możemy, ale na
      znak krzyża i błogosławieństwo nie licz. Dorosłość polega między
      innym właśnie na tym, aby brać sprawy w swoje ręce, często nie
      bacząc nawet na to, że czasem leziemy pod prąd.
    • milupaa Re: In vitro 07.03.09, 20:47
      Ale się rozpętalo jak zwykle :) Generalnie jak czytam niektórev wypowiedzi to
      nie wiaodmo czy smiać się czy płakac. W kółko powtarzane bzdury o cywilizacjach
      aborcji, cywilizacjach śmierci, kompletne bzdety jakoby dzieci urodzone w in
      vitro w czymś ustępowały tym naturalnie - bo to jets wierutna bzdura, prowadzone
      badania dowodzą nawet czegoś przeciwnego i badania były robione w polskich
      klinikach. Nikt też nie programuje żadnych kolorów oczu czy włosów. Fanatycy
      zawsze będą żyć w swoim fanatycznym świecie i zawsze naginają fakty tak, aby im
      pasowały do ideologii. Dla mnie najważniejsza jest tragedia ludzi, którzy pragną
      mieć dzieci a medycyna im to umożliwia i nalezy robić wszystko aby tym ludziom
      pomóc. Żyjemy w jakimś chorym społeczeństwie, wszystko tu stoi na głowie i chyba
      tak już zostanie. Ale trzeba walczyć o swoje na ile się da.
      • mg2005 Re: In vitro 07.03.09, 22:38
        milupaa napisała:

        > Generalnie jak czytam niektórev wypowiedzi to
        > nie wiaodmo czy smiać się czy płakac.

        Też mam ten dylemat, gdy czytam twoje wypociny :)

        kompletne bzdety jakoby dzieci urodzone w in
        > vitro w czymś ustępowały tym naturalnie - bo to jets wierutna
        bzdura,

        Nawet nie czytasz własnego wątku , zaślepiona fanatyczko...
        www.sfgate.com/cgi-bin/article.cgi?file=/c/a/2008/11/18/MNHD146A9T.DTL
        www.ajc.com/services/content/health/stories/2009/02/17/genetic_risk_ivf.html

        Milupaa rżnie głupa ? :)

        prowadzon
        > e
        > badania dowodzą nawet czegoś przeciwnego

        No, dawaj te "badania" !... :))

        i badania były robione w polskich
        > klinikach.

        Klinikach in vitro ?... :))

        > Nikt też nie programuje żadnych kolorów oczu czy włosów.

        Znów nie czytasz:
        www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20090305&id=sw23.txt


        Fanatycy
        > zawsze będą żyć w swoim fanatycznym świecie i zawsze naginają
        fakty tak, aby im
        > pasowały do ideologii.

        Tak, piszesz o sobie...

        > wszystko tu stoi na głowie

        Stań wreszcie na nogach...

        --
        Gazeta Aborcza
        • black-emissary Re: In vitro 07.03.09, 22:48
          mg2005 napisał:
          > www.sfgate.com/cgi-bin/article.cgi?file=/c/a/2008/11/18/MNHD146A9T.DTL
          > www.ajc.com/services/content/health/stories/2009/02/17/genetic_risk_ivf.html

          A Ty przeczytałeś? :)
          • mg2005 Re: In vitro 08.03.09, 09:26
            black-emissary napisała:

            > > www.sfgate.com/cgi-bin/article.cgi?
            file=/c/a/2008/11/18/MNHD146A9T.DTL
            > >
            www.ajc.com/services/content/health/stories/2009/02/17/genetic_risk_i
            vf.h
            > tml
            >
            > A Ty przeczytałeś? :)

            "Infants conceived as a result of infertility treatments are two to
            four times more likely to have certain types of birth defects than
            children conceived naturally, according to one of the nation's
            largest studies on the issue"

            --
            Gazeta Aborcza
      • Gość: OK Re: In vitro IP: *.hsd1.ca.comcast.net 08.03.09, 08:13
        kompletne bzdety jakoby dzieci urodzone w in
        > vitro w czymś ustępowały tym naturalnie - bo to jets wierutna bzdura, prowadzon
        > e
        > badania dowodzą nawet czegoś przeciwnego i badania były robione w polskich
        > klinikach

        Bzdety. Nie robisz takich badan w " polskich klinikach" tylko opierasz je na
        danych epidemiologicznych z calego swiata. Nawet tego nie lapiesz. Ale poziom
        pokazalas. Emissary nawet nie chce czytac doniesien o 2-4 razy wyzszej liczbie
        wad genetycznych u dzieci z probowki. Pewnie nie zna angielskiego albo wie lepiej.
        • mg2005 Re: In vitro 08.03.09, 08:57
          Gość portalu: OK napisał(a):

          > Emissary nawet nie chce czytac doniesien o 2-4 razy wyzszej liczbie
          > wad genetycznych u dzieci z probowki. Pewnie nie zna angielskiego
          albo wie lepi
          > ej.

          Myślę, że "wie lepiej" :)

          --
          Gazeta Aborcza
          • Gość: jedynydorosły Re: In vitro IP: *.gprs.plus.pl 08.03.09, 11:29
            "Zapomniałeś" tego zacytować, cwaniaczku.
            There is a growing consensus in the clinical community that there are risks,”
            said Richard M. Schultz, associate dean for the natural sciences at the
            University of Pennsylvania. “It is now incumbent on us to figure out what are
            the risks and whether we can do things to minimize the risks.”
            Rodzice znają podwyższone ryzyko i godzą się na nie.

            Uczepiliście się niedoskonałości metody jednocześnie nie godząc się na możliwość
            jej doskonalenia. I wychodzą takie sprawy jak tej kretynki, co urodziła
            ośmioraczki, bo żaden zarodek nie może się "zmarnować". Efektem jest wredna
            satysfakcja Echo, że ponoć troje jest ułomne. Ponadto kłamliwie twierdziła, że
            każde było po innym dawcy.
            A możliwości in vitro są ogromne i wcale nie o kolor oczu chodzi:
            W Londynie urodziła się dziewczynka, która jest odporna na raka piersi.To
            zasługa manipulacji genetycznej, dzięki której lekarze zdołali usunąć wadliwy
            gen, odpowiadający za rozwój choroby. Wyjątkowy zabieg wykonano w 14. tygodniu
            ciąży. 27-letnia Brytyjka zdecydowała się na ten pionierski krok, zaniepokojona
            faktem, że cała damska część rodziny jej męża miała amputowane piersi. Wszystkie
            panie po dwudziestym roku życia cierpiały na ciężką odmianę tego nowotworu.
            Jeszcze w fazie płodowej dziewczynce usunięto gen BRCA 1, który stwarza wielkie
            niebezpieczeństwo zapadnięcia na raka piersi. Podnosi on bowiem ryzyko
            zapadnięcia na tę chorobę aż o 80 procent.
            Zabieg polegający na pobraniu komórki jajowej, sprawdzeniu, czy nie zawiera
            niechcianych genów oraz zapłodnieniu, i wszczepieniu do macicy wykonali lekarze
            z University College London.
            Diagnostyka preimplantacyjna jest w Wielkiej Brytanii legalna od maja 2006 roku,
            kiedy to Urząd ds. Embriologii i Płodności Człowieka umożliwił jej stosowanie
            rodzicom obciążonym niektórymi rodzajami chorób genetycznych. Diagnostyka
            preimplantacyjna to specyficzna metoda in vitro. Lekarze najpierw sprawdzają,
            czy w komórce jajowej lub zarodku występują mutacje genów odpowiedzialne za
            nieuleczalne choroby wrodzone, a następnie wszczepiają do macicy
            wyselekcjonowane zdrowe embrion. I to dopiero początek.
            Za kilka lat statystyka będzie wyglądała znacznie korzystniej, w miarę
            doskonalenia metody, czy wam się to podoba czy nie. Możecie sobie tylko w
            bezsilnej złości poszczekać na forach.
            • Gość: Echo Re: In vitro IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 09.03.09, 06:43
              > Rodzice znają podwyższone ryzyko i godzą się na nie.

              Oczywiscie zgadzaja sie na podwyzszone ryzyko chorob genetycznych. W koncu
              zawsze mozna przerobic pozostale ludzkie embriony na leczenie chorob genetycznych.

              > satysfakcja Echo, że ponoć troje jest ułomne. Ponadto kłamliwie twierdziła, że
              > każde było po innym dawcy.

              Nie satysfakcja tylko FAKT!!! A co do roznych dawcow, w tej chwili ta postempowa
              panienka twierdzi ze ten co mial byc ojcem nie jest ojcem. Wlasnie widzialam go
              poplakujacego w telewizji kilka minut temu. Bedzie jeszcze kilkanascie odslon w
              tym dramacie.

              > jej doskonalenia. I wychodzą takie sprawy jak tej kretynki, co urodziła
              > ośmioraczki, bo żaden zarodek nie może się "zmarnować".

              No wlasnie. W przyszlym tygodniu Obama ma podpisac ustawe o przerobieniu na
              komorki macierzyste tych embrionow ktore i tak trzeba byloby zniszczyc.
              Tymczasem Kosciol mowi ze NIE JEST MORALNIE produkowanie embrionow ludzkich
              tylko po to zeby je usmiercic albo przerobic na czesci zamienne.

              > W Londynie urodziła się dziewczynka, która jest odporna na raka piersi.To
              > zasługa manipulacji genetycznej, dzięki której lekarze zdołali usunąć wadliwy
              > gen, odpowiadający za rozwój choroby. W

              Pomieszanie z poplataniem. Jak w 14 tygodniu ciazy mozna "usunac gen" kiedy to
              juz prawie kompletny czlowiek z miliardami kopii tegoz genu. Moze chodzilo o
              testowanie embrionow 8-dniowych(przed implantacja?) i elieminacja tych co mialy
              zmutowany gen.

              Poza tym dziewczynka (jesli to jest dziewczynka), nie bedzie "odporna" na raka
              piersi, tylko nie bedzie genetycznie predysponowana do raka piersi. Co nie
              wyklucza raka z powodu stymulacji hormonalnej czy innych czynnikow srodowiskowych.

              Poza tym widze tych samych co potepiaja manipulacje genowa w kukurydzy albo
              pomidorach, ale serdecznie popierajacych manipulacje u ludzi.
              Jest wiele literatury naukowej ktora mowi ze pewne mutacje genow ktore sa
              szkodliwe w niektorych sytuacjach, sa bezcenne w innych. Teraz my chcemy
              decydowac ktorzy ludzie z jakimi genami maja zyc a ktorzy umrzec. Bardzo ciezki
              problem moralny. I tylko bezdenni glupcy, eliminujacy geny w 14 tygodniu ciazy
              moga pisac tryumfalne bzdety:

              > Za kilka lat statystyka będzie wyglądała znacznie korzystniej, w miarę
              > doskonalenia metody, czy wam się to podoba czy nie. Możecie sobie tylko w
              > bezsilnej złości poszczekać na forach.

              Za kilkaset lat statystyka bedzie wygladac jeszcze inaczej. Eliminacja genow
              wcale nie musi byc korzystna na dluzsza mete, ale wtedy moze nie byc nikogo
              ktoby to ocenil.
              • black-emissary Re: In vitro 09.03.09, 10:05
                Gość portalu: Echo napisał(a):
                > Nie satysfakcja tylko FAKT!!! A co do roznych dawcow, w tej chwili ta postempow
                > a
                > panienka twierdzi ze ten co mial byc ojcem nie jest ojcem. Wlasnie widzialam go
                > poplakujacego w telewizji kilka minut temu. Bedzie jeszcze kilkanascie odslon w
                > tym dramacie.

                Ta panienka ma sieczkę w głowie i jeżeli jej historia jest na cokolwiek dowodem
                to tylko na to, że IVF powinna być legalna i kontrolowana.

                > No wlasnie. W przyszlym tygodniu Obama ma podpisac ustawe o przerobieniu na
                > komorki macierzyste tych embrionow ktore i tak trzeba byloby zniszczyc.
                > Tymczasem Kosciol mowi ze NIE JEST MORALNIE produkowanie embrionow ludzkich
                > tylko po to zeby je usmiercic albo przerobic na czesci zamienne.

                Kościół może sobie mówić co chce.
                My nie musimy słuchać.

                Co do reszty natomiast to - fanfary - muszę się po części zgodzić.
                • Gość: Echo Re: In vitro IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 09.03.09, 16:31
                  > > No wlasnie. W przyszlym tygodniu Obama ma podpisac ustawe o przerobieniu
                  > na
                  > > komorki macierzyste tych embrionow ktore i tak trzeba byloby zniszczyc.
                  > > Tymczasem Kosciol mowi ze NIE JEST MORALNIE produkowanie embrionow ludzki
                  > ch
                  > > tylko po to zeby je usmiercic albo przerobic na czesci zamienne.
                  >
                  > Kościół może sobie mówić co chce.
                  > My nie musimy słuchać.

                  No wlasnie, dopiero co bylo wysmiewanie ze ta postempowa idiotka, ktora nie musi
                  sluchac Kosciola, wszczepila sobie 8 embrionow "zeby sie nie zmarnowaly"

                  Teraz jak Obama mowi ze trzeba przerobic embriony na komorki macierzyste "zeby
                  sie nie zmarnowaly" to jest w porzadku.

                  Na tym polega hipokryzja lewacka.
                  • black-emissary Re: In vitro 09.03.09, 16:33
                    A ta idiotka skąd wzięła sobie rojenia o tym, że te zarodki to jej dzieciaczki,
                    którym nie może pozwolić umrzeć, jeżeli nie od Kościoła i pochodnych, co?
                    • mg2005 Re: In vitro 10.03.09, 11:55
                      black-emissary napisała:

                      > A ta idiotka skąd wzięła sobie rojenia o tym, że te zarodki to jej
                      dzieciaczki,


                      A czyje ? :) Od kogo mają geny ?...

                      --
                      Gazeta Aborcza
                      • black-emissary Re: In vitro 10.03.09, 12:53
                        mg2005 napisał:
                        > A czyje ? :) Od kogo mają geny ?...

                        Dla Ciebie, mg2005, podkreślę najważniejsze w tym pytaniu:
                        " A ta idiotka skąd wzięła sobie rojenia o tym, że te zarodki to jej
                        DZIECIACZKI, którym nie może pozwolić umrzeć, jeżeli nie od Kościoła i
                        pochodnych, co?"

                        Podpowiedź: szukaj słowa napisanego w całości wielkimi literami.
                        • mg2005 Re: In vitro 11.03.09, 11:53
                          black-emissary napisała:

                          > Dla Ciebie, mg2005, podkreślę najważniejsze w tym pytaniu:
                          > " A ta idiotka skąd wzięła sobie rojenia o tym, że te zarodki to
                          jej
                          > DZIECIACZKI,

                          Wg Deklaracji Praw Dziecka ONZ dziecko jest definiowane jako
                          człowiek od POCZĘCIA do pełnoletności.
                          Ale Ty "wiesz lepiej" :))

                          --
                          Łuczywo aborcze
                          • black-emissary Re: In vitro 11.03.09, 12:14
                            mg2005 napisał:
                            > Wg Deklaracji Praw Dziecka ONZ dziecko jest definiowane jako
                            > człowiek od POCZĘCIA do pełnoletności.

                            Udowodnij :).
                            • mg2005 Re: In vitro 14.03.09, 11:47
                              black-emissary napisała:

                              > mg2005 napisał:
                              > > Wg Deklaracji Praw Dziecka ONZ dziecko jest definiowane jako
                              > > człowiek od POCZĘCIA do pełnoletności.
                              >
                              > Udowodnij :).

                              Dowodem jest lektura tego dokumentu ONZ.
                              • black-emissary Re: In vitro 14.03.09, 13:07
                                mg2005 napisał:
                                > Dowodem jest lektura tego dokumentu ONZ.

                                Wreszcie rozumiem w czym problem! Ty po prostu nie rozumiesz czym jest DOWÓD.

                                A więc kroczek po kroczku...
                                Oto treść rzeczonego dokumentu:
                                www.unhchr.ch/html/menu3/b/25.htm
                                Wskaż proszę dokładny cytat (nie za pomocą stwierdzenia "tam jest o..." tylko przekopiowania go do swojego postu), który potwierdza to, co napisałeś, czyli definiuje człowieka czy dziecko od poczęcia.

                                Jeżeli masz problemy z angielskim to już na własną rękę (nie będę wszystkiego za Ciebie robić) znajdź sobie polską wersję dokumentu i wskaż jej odpowiedni fragment.
                                • mg2005 Re: In vitro 16.03.09, 22:46
                                  black-emissary napisała:

                                  > Wskaż proszę dokładny cytat , który potwierdza to, co napisałeś,
                                  czyli de
                                  > finiuje człowieka czy dziecko od poczęcia.
                                  >

                                  Popełniłem przejęzyczenie: chodziło mi nie o "Deklarację" (1959r.),
                                  ale o "Konwencję ONZ o prawach dziecka" z 1989 r. - a więc znacznie
                                  współcześniejszą...
                                  W Preambule mówi ona: "dziecko wymaga szczególnej ochrony prawnej -
                                  zarówno PRZED ,jak i po urodzeniu" (to pokazuje głupotę tych, którzy
                                  twierdzą, że płód nie jest dzieckiem...)

                                  W Artykule 1. mówi: "dziecko oznacza każdą istotę ludzką w wieku
                                  poniżej 18 lat"
                                  (siły "po(d)stępu" chciały zmienić ten zapis na: "...każdą istotę
                                  ludzką OD URODZENIA..." - czym pośrednio dowiodły, że istota ludzka
                                  istnieje już przed narodzeniem :))
                                  Oczywiście istota ludzka powstaje w chwili poczęcia - tak mówi
                                  współczesna nauka (życie ludzkie zaczyna się od poczęcia)

                                  --
                                  Łuczywo koszerne - mentalność plemienna
                                  "Misja Heleny, która jest stuprocentową Żydówką, polegała zawsze na
                                  chronieniu polskich Żydów przed jakimkolwiek złym losem. To zadanie
                                  wykonała w stu procentach. Była komendantką ŻOB w latach 90. Nie
                                  można się dziwić, że ona ze swoim zapleczem kulturowym i genetycznym
                                  nie była specjalnie wrażliwa na to, że mordowano księży po 1981, czy
                                  że generał Fieldorf był ofiarą mordu sądowego, w którym brała udział
                                  sędzia Wolińska. Misją Łuczywo było ratowanie sędzi Wolińskiej "
                                  "Mnie etniczne kryteria wcale nie kręcą.
                                  -Ale jak pan ich nie bierze pod uwagę, to pan nic nie zrozumie. Tak
                                  się składa, że ludzie Agory byli w większości pochodzenia
                                  żydowskiego. Nie było to żadnym przypadkiem"
                                  www.dziennik.pl/dziennik/europa/article325207/Wojna_pokolen_przy_uzyc
                                  iu_cyngli.html

                                  • Gość: tlenek_wegla Re: In vitro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 23:19
                                    Tylko, ze wiek liczy sie od urodzenia, nie od poczecia. I to jakby niweczy Twoje
                                    dziwaczne konstrukcje semantyczne.
                                    • wilma.flintstone Re: In vitro 16.03.09, 23:47
                                      Gość portalu: tlenek_wegla napisał(a):

                                      > Tylko, ze wiek liczy sie od urodzenia, nie od poczecia.

                                      Nawet wieku ciazy nie liczy sie od momentu poczecia ;)
                                      • Gość: gad Re: In vitro IP: 195.184.83.* 16.03.09, 23:49
                                        I poronionych księża nie chrzczą.
                                        • Gość: gad Re: In vitro IP: 195.184.83.* 16.03.09, 23:51
                                          "Brzuchów" też nie.
                                        • opornik4 Re: In vitro 17.03.09, 05:25
                                          Gość portalu: gad napisał(a):

                                          > I poronionych księża nie chrzczą.

                                          Chrzci się tylko ludzi, ktorzy są żywi.
                                          Nie chrzcimy przecież osoby dorosłej, po jej śmierci.

                                          Jeśli maleństwo po poronieniu żyje, jest chrzczone.
                                          • kolter_one Re: In vitro 23.03.09, 21:14
                                            opornik4 napisała:

                                            > Gość portalu: gad napisał(a):
                                            >
                                            > > I poronionych księża nie chrzczą.
                                            >
                                            > Chrzci się tylko ludzi, ktorzy są żywi.
                                            > Nie chrzcimy przecież osoby dorosłej, po jej śmierci.
                                            >
                                            > Jeśli maleństwo po poronieniu żyje, jest chrzczone.

                                            Po co chrzcić kogoś kto nie zdaje sobie sprawy z tego faktu ?
                                        • mg2005 Re: In vitro 21.03.09, 20:24
                                          Gość portalu: gad napisał(a):

                                          > I poronionych księża nie chrzczą.
                                        • mg2005 Re: In vitro 21.03.09, 20:24
                                          Gość portalu: gad napisał(a):

                                          > I poronionych księża nie chrzczą.

                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=92115006&wv.x=2&a=93033210

                                          :))
                                      • opornik4 Re: In vitro 17.03.09, 05:19
                                        wilma.flintstone napisała:

                                        > Gość portalu: tlenek_wegla napisał(a):
                                        >
                                        > > Tylko, ze wiek liczy sie od urodzenia, nie od poczecia.
                                        >
                                        > Nawet wieku ciazy nie liczy sie od momentu poczecia ;)

                                        1. W Japonii, wiek osoby ludzkiej liczą od momentu poczęcia.
                                        2. Wiek ciaży liczy sie od chwili zapłodnienia, fakt, że babeczki
                                        często nie potrafią go podać.
                                        • Gość: tlenek_wegla Re: In vitro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 08:25
                                          A w buszu w Australii licza od momentu kopniecia kozy w tylek.
                                        • black-emissary Re: In vitro 17.03.09, 08:27
                                          opornik4 napisała:
                                          > 2. Wiek ciaży liczy sie od chwili zapłodnienia, fakt, że babeczki
                                          > często nie potrafią go podać.

                                          Dlatego też wiek ciąży liczy się nie od zapłodnienia, a od ostatniej miesiączki
                                          (choć i tej daty kobiety nie zawsze są pewne).
                                  • black-emissary Re: In vitro 16.03.09, 23:33
                                    mg2005 napisał:
                                    > Popełniłem przejęzyczenie: chodziło mi nie o "Deklarację" (1959r.),
                                    > ale o "Konwencję ONZ o prawach dziecka" z 1989 r. - a więc znacznie
                                    > współcześniejszą...
                                    > W Preambule mówi ona: "dziecko wymaga szczególnej ochrony prawnej -
                                    > zarówno PRZED ,jak i po urodzeniu"

                                    To akurat jest w obydwu dokumentach.

                                    > (to pokazuje głupotę tych, którzy twierdzą, że płód nie jest dzieckiem...)

                                    A to już Twoja interpretacja.

                                    > W Artykule 1. mówi: "dziecko oznacza każdą istotę ludzką w wieku
                                    > poniżej 18 lat"

                                    No to teraz wskaż dokument ONZ definiujący "istotę ludzką" od poczęcia.

                                    Miłej zabawy. Masz pięć dni.
                                    • Gość: gad Re: In vitro IP: 195.184.83.* 16.03.09, 23:36
                                      Przed pożarem czy powodzią,ludzie się też wolą ubezpieczyć,niż nosić na tacę,aby
                                      modlitwa ich uchroniła.
                                    • opornik4 Re: In vitro 17.03.09, 05:22



                                      Nie znam Dokumentu ONZ, ale polska Ustawa mówi wyraźnie, że:

                                      USTAWA
                                      z dnia 6 stycznia 2000 r.
                                      o Rzeczniku Praw Dziecka

                                      Art. 2. 1. W rozumieniu ustawy dzieckiem jest kazda istota ludzka od
                                      poczecia do osiagniecia pelnoletnosci."

                                      Może założymy, iż dziecko do pełnoletności, nie jest człowiekiem?

                                      • black-emissary Re: In vitro 17.03.09, 08:28
                                        opornik4 napisała:
                                        > Art. 2. 1. W rozumieniu ustawy dzieckiem jest kazda istota ludzka od
                                        > poczecia do osiagniecia pelnoletnosci."

                                        I cóż chciałaś nam przez to przekazać?
                                        • Gość: tlenek_wegla Re: In vitro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 08:30
                                          Ze kler i tutaj wcisnal swoje lapki. Powoli szykuja sie do skoku na onstytucje.
                                        • mg2005 Re: In vitro 21.03.09, 20:12
                                          black-emissary napisała:

                                          > opornik4 napisała:
                                          > > Art. 2. 1. W rozumieniu ustawy dzieckiem jest kazda istota
                                          ludzka od
                                          > > poczecia do osiagniecia pelnoletnosci."
                                          >
                                          > I cóż chciałaś nam przez to przekazać?

                                          Czy nadal twierdzisz, że zarodek nie jest dzieckiem i człowiekiem ?
                                          Na jakiej podstawie ?...

                                          --
                                          Łuczywo koszerne - mentalność plemienna
                                          "Misja Heleny, która jest stuprocentową Żydówką, polegała zawsze na
                                          chronieniu polskich Żydów przed jakimkolwiek złym losem. To zadanie
                                          wykonała w stu procentach. Była komendantką ŻOB w latach 90. Nie
                                          można się dziwić, że ona ze swoim zapleczem kulturowym i genetycznym
                                          nie była specjalnie wrażliwa na to, że mordowano księży po 1981, czy
                                          że generał Fieldorf był ofiarą mordu sądowego, w którym brała udział
                                          sędzia Wolińska. Misją Łuczywo było ratowanie sędzi Wolińskiej "
                                          "Mnie etniczne kryteria wcale nie kręcą.
                                          -Ale jak pan ich nie bierze pod uwagę, to pan nic nie zrozumie. Tak
                                          się składa, że ludzie Agory byli w większości pochodzenia
                                          żydowskiego. Nie było to żadnym przypadkiem"
                                          www.dziennik.pl/dziennik/europa/article325207/Wojna_pokolen_przy_uzyc
                                          iu_cyngli.html

                                      • wilma.flintstone Re: In vitro 17.03.09, 14:06
                                        opornik4 napisała:

                                        > Art. 2. 1. W rozumieniu ustawy dzieckiem jest kazda istota ludzka
                                        >od poczecia do osiagniecia pelnoletnosci."


                                        To ja mam propozycje - moze niech kazda z Was, obronczyni zycia od
                                        zygoty do pelnoletnosci i przeciwniczka in vitro, ofiaruje sie na
                                        ochotnika jako cieplarka i urodzi takie dziecko z zarodka, ktory
                                        inaczej musialby zginac. No przeciez np. w przypadku gwaltu
                                        uwazacie, ze no problem, niech kobieta rodzi dziecko cholera wie
                                        kogo, a najwyzej potem odda do adopcji. Skoro tak, to dajcie
                                        przyklad i tez tak zrobcie - najpierw drobiazg - 9 miesiecy ciazy,
                                        potem porod (piardniecie, po prostu) i juz, nowe zycie uratowane i
                                        niech czeka w domu dziecka, moze ktos adoptuje. Jesli sie sytuacja
                                        prawna nie okaze zbyt skomplikowana, ofkors. A jesli nawet - kogo to
                                        obchodzi co sie z juz narodzonym zyciem stanie, no przeciez nie
                                        katolika.

                                        Widzialam Cie zreszta w innym watku grzmiaca jak to muzulmanki
                                        rodzace po siedmioro dzieci wkrotce wypra Europejki, ktore maja 1-2.
                                        No to masz szanse zahamowac ekspansje wrogiego elelemntu
                                        muzulmanskiego, bo cos mi sie wydaje ze sama siodemki dzieci takze
                                        nie posiadasz. Dalej wiec, niech Cie Bog prowadzi!
                                      • Gość: jedynydorosły Re: In vitro IP: *.gprs.plus.pl 17.03.09, 16:10
                                        > Może założymy, iż dziecko do pełnoletności, nie jest człowiekiem?

                                        W polskim prawie nie jest.
                                        Polska ratyfikowała Konwencję Praw Dziecka 7 lipca 1991 roku, jednak z pewnymi
                                        bezmyślnymi zastrzeżeniami oraz własną, chorą interpretacją niektórych przepisów.
                                        1)O granicy wieku, od której dopuszczalne jest powoływanie do służby wojskowej
                                        lub podobnej oraz uczestnictwo w działaniach zbrojnych, rozstrzyga prawo
                                        Rzeczypospolitej Polskiej. Najjaśniejsza RP zastrzega sobie powoływanie 15
                                        latków do wojska!
                                        2)Rzeczpospolita Polska uważa, że wykonania przez dziecko jego praw określonych
                                        w konwencji, w szczególności praw określonych w artykułach od 12 do 16, dokonuje
                                        się z poszanowaniem władzy rodzicielskiej, zgodnie z polskimi zwyczajami i
                                        tradycjami dotyczącymi miejsca dziecka w rodzinie i poza rodziną.
                                        Sankcjonuje to stan, gdzie dziecko jest własnością rodziców.
                                        Forma z preambuły-PRZED URODZENIEM- odnosi się jedynie do:
                                        Artykuł 24
                                        d) zapewnienia matkom właściwej opieki zdrowotnej w okresie przed i po urodzeniu
                                        dziecka;
                                        I koniec na ten temat w Deklaracji.
                                    • mg2005 Re: In vitro 21.03.09, 20:09
                                      black-emissary napisała:

                                      > > W Preambule mówi ona: "dziecko wymaga szczególnej ochrony
                                      prawnej -
                                      > > zarówno PRZED ,jak i po urodzeniu"
                                      >
                                      > To akurat jest w obydwu dokumentach.
                                      >
                                      > > (to pokazuje głupotę tych, którzy twierdzą, że płód nie jest
                                      dzieckiem...
                                      > )
                                      >
                                      > A to już Twoja interpretacja.

                                      Nie - to logika: skoro dziecko ma ochronę prawną PRZED urodzeniem,
                                      tzn że przed urodzeniem już istnieje.

                                      >
                                      > No to teraz wskaż dokument ONZ definiujący "istotę ludzką" od
                                      poczęcia.
                                      >

                                      Nie musi definiować rzeczy oczywistych - współczesna nauka
                                      udowodniła, że istota ludzka istnieje od poczęcia

                                      > Miłej zabawy.

                                      Zabawne są twoje posty :)

                                      PS:
                                      nie odpowiedziałaś mi: czy 15- (20-) tygodniowy płód jest dzieckiem
                                      (człowiekiem) ?

                                      --
                                      Łuczywo koszerne - mentalność plemienna
                                      "Misja Heleny, która jest stuprocentową Żydówką, polegała zawsze na
                                      chronieniu polskich Żydów przed jakimkolwiek złym losem. To zadanie
                                      wykonała w stu procentach. Była komendantką ŻOB w latach 90. Nie
                                      można się dziwić, że ona ze swoim zapleczem kulturowym i genetycznym
                                      nie była specjalnie wrażliwa na to, że mordowano księży po 1981, czy
                                      że generał Fieldorf był ofiarą mordu sądowego, w którym brała udział
                                      sędzia Wolińska. Misją Łuczywo było ratowanie sędzi Wolińskiej "
                                      "Mnie etniczne kryteria wcale nie kręcą.
                                      -Ale jak pan ich nie bierze pod uwagę, to pan nic nie zrozumie. Tak
                                      się składa, że ludzie Agory byli w większości pochodzenia
                                      żydowskiego. Nie było to żadnym przypadkiem"
                                      www.dziennik.pl/dziennik/europa/article325207/Wojna_pokolen_przy_uzyc
                                      iu_cyngli.html


                                      • wilma.flintstone Re: In vitro 21.03.09, 20:20
                                        mg2005 napisał:

                                        > nie odpowiedziałaś mi: czy 15- (20-) tygodniowy płód jest dzieckiem
                                        > (człowiekiem) ?

                                        A ty w dalszym ciagu nie odpowiedziales czemu istnieja regulacje
                                        prawne dot. aborcji. Skoro plod jest czlowiekiem prawo dotyczace
                                        morderstwa powinno wystarczyc i za aborcje powiny byc kary wiezienia
                                        takie same jak za morderstwo.
                                        • Gość: OK Re: In vitro IP: *.hsd1.ca.comcast.net 21.03.09, 22:36
                                          > A ty w dalszym ciagu nie odpowiedziales czemu istnieja regulacje
                                          > prawne dot. aborcji. Skoro plod jest czlowiekiem prawo dotyczace
                                          > morderstwa powinno wystarczyc i za aborcje powiny byc kary wiezienia
                                          > takie same jak za morderstwo.

                                          To ze nie ma kar, wcale nie znaczy ze przerwanie ludzkiego zycia w ktorymkolwiek
                                          momencie nie jest morderstwem. Wg elementarnej biologi, zycie jest procesem
                                          ktory zaczyna sie w momencie zaplodnienia.
                                          • wilma.flintstone Re: In vitro 21.03.09, 22:47
                                            Gość portalu: OK napisał(a):

                                            > To ze nie ma kar, wcale nie znaczy ze przerwanie ludzkiego zycia w
                                            >ktorymkolwiek momencie nie jest morderstwem.

                                            Hmmmm, w takim razie dlaczego np. w USA za morderstwo na zyciu
                                            narodzonym mozna zarobic krzeslo elektryczne, a zycie nienarodzone
                                            mozna przerwac bez podawania przyczyn takiej decyzji?

                                            I jeszcze: co powiesz na fakt, ze w wiekoszosci krajow gdzie
                                            aborcja tzw. z powodow spolecznych jest dopuszczalna, mozna ja
                                            zrobic do 12 tygodnia ciazy. No nie sadzisz chyba, ze ktos sobie
                                            rzucak dwa razy kostka i dwa razy mu wypadla szostka, wiec ustalono
                                            granice na 12 tygodni. Zrobiono to jednak na jakiejs podstwie i
                                            kobieca intuicja mowi mi, ze wlasnie elementarna biologia odegrala
                                            tu tez pewna role...
                                            • mg2005 Re: In vitro 22.03.09, 17:36
                                              wilma.flintstone napisała:

                                              w wiekoszosci krajow gdzie
                                              > aborcja tzw. z powodow spolecznych jest dopuszczalna, mozna ja
                                              > zrobic do 12 tygodnia ciazy. Zrobiono to jednak na jakiejs
                                              podstwie i
                                              > kobieca intuicja mowi mi, ze wlasnie elementarna biologia odegrala
                                              > tu tez pewna role...

                                              Uważasz, że człowiek istnieje od 12 tygodnia ?
                                              Czy abortując 15-tygodniowe bliźniaki w Brazylii - zamordowano dwoje
                                              ludzi ?...

                                              --
                                              Łuczywo w prezerwatywie koszernej
                                              • wilma.flintstone Re: In vitro 22.03.09, 20:57
                                                mg2005 napisał:

                                                > Uważasz, że człowiek istnieje od 12 tygodnia ?

                                                O rany, no ilez mozna w kolo Wojtek o tym samym? Robie to po raz
                                                ostatni, zebym tak zdrowa byla!

                                                Zaplodnione jajo ludzkie, poniewaz zawiera w sobie ludzki material
                                                genetyczny, automatycznie nie moze byc ani grzybem, ani ryba ani
                                                koniem. Pytanie czy i od kiedy jest czlowiekiem. Faktem jest, ze
                                                granica rozwoju zygoty w czlowieka jest plynna, wiec ustalajac
                                                granice dopuszczalnosci aborcji musielismy sie odwolac do tego co
                                                nauka wie na temat swiadomosci i odczuwania bolu przez plod. I wie,
                                                ze do 12 (co wiecej, do 25) tygodnia ciazy mowy byc nie moze o
                                                zadnym z tych czynnikow, co wiecej, plod 12-15 tygodniowy nie jest w
                                                stanie sam przezyc poza organizmem matki. Wiem, wiem, poniewaz
                                                klepiesz swoje mantry na ten sam temat juz od tygodnia, dokladnie
                                                znam Twoje nastepne pytannie, czyli: czy to wszystko
                                                usprawiedliwia "zabijanie niewinnych dzieciatek"?


                                                Powiedzmy to sobie raz a dobrze: w pewnym przypadkach zdecydowanie
                                                tak. Jesli mamy do wyboru zdrowie lub zycie czlowieka, o ktorym na
                                                pewno wiemy ze jest swiadomy siebie samego, ze czuje, ze mysli itd. -
                                                tak. W przypadku gwaltu, zagrozenia zycia matki lub nieodwracalnego
                                                uszkodzenia plodu - tak. Kobieta nie jest inkubatorem, ktorego zycie
                                                jest mniej wazne niz nieswiadoma egzystencja kilkunastytygodniowego
                                                plodu, nie jest tez wiadrem na sperme zboczenca, ktoremu sie chcialo
                                                pociupciac. Dlatego na Twoje pytania dotyczace zgwalconej Brzylijki
                                                nie mam zamiaru wiecej odpowiadac - podjeto w tej sprawie decyzje,
                                                ktore byla mniejszym zlem. I nie probuj mi sie nawet wspominac o
                                                jakims postempackim relatywizmie moralnym, bo jesli zastrzelisz
                                                faceta, ktory wtargnie do Twojego domu zeby zabic Twoja rodzine i
                                                zgwalcic zone, to nie bedziesz siebie samego uwazal za morderce.
                                                Malo tego, nawet w sadzie masz szanse zeby sie z tego wykaraskac, bo
                                                od tego sa wlasnie rozne prawne kwalifikacje czynu. Co wiecej,
                                                kilkadziesiat lat temu koncem zycia ludzkiego bylo ustanie akcji
                                                serca - dzis jest nim smierc mozgu. Nauka pomaga nam podejmowac
                                                decyzje na temat tego kiedy mamy prawo i podstawe do ingerowania w
                                                zycie ludzkie. Taka sytuacja jest takze aborcja.

                                                I nie zrozumiales mnie (tusze, ze celowo)- moje pytanie dlaczego
                                                istnieja dodatkowe regulacje prawne dotyczace aborcji, skoro jest
                                                ona morderstwem bylo pytaniem retorycznym. Bo faktem jest, ze nawet
                                                w katolickiej Polsce za dokonianie aborcji lekarzowi grozi do 2 lat
                                                (porownaj z karami za zabojstwo z premedytacja), a kobieta karana
                                                nie jest w ogole (nawiasem mowiac - pokazuje to dobitnie gdzie co
                                                niektorzy moga sobie zatknac dialektyke "morderczyn wlasnych
                                                dzieci"). I swiadczy to o tym, ze istnieje roznica miedzy
                                                pozbawieniem zycia w pelni rozwinietej ludzkiej istoty a przerwaniem
                                                istnienia nieswiadomego samego siebie plodu i ze to ostatnie
                                                morderstwem nie jest.

                                                Jednak aborcja z powodow zwanych "spolecznymi" moze prowadzic do
                                                sytuacji, w ktorych nie jest wyborem mniejszego zla, a staje sie
                                                substytutem odpowiedzialnosci i antykoncepcji. Dlatego bylabym
                                                sklonna nawet wdac sie w dyskusje na temat czy aborcja na takim
                                                podlozu powinna byc dozwolona. Bylabym, bo uwazam ze jest to
                                                ostatecznosc, do ktorej przede wszystkim nie nalezy dopuszczac
                                                poprzez stosowanie antykoncepcji (aczkolwiek wiem tez ze mysl ta
                                                zawiera w sobie uproszczenia). Tyle tylko, ze Ty i Tobie podobni
                                                wrzucacie antykoncepcje do jednego worka z aborcja, morderstwami i
                                                Mocami Piekielnymi. Wiec jak tu z Toba rozmwaiac? I o czym?

                                                P.S. I pomyslec, ze cala ta epistola zostanie skwitowana paroma
                                                emotikonami i rownowaznikami zdan. Eh......
                                                • mg2005 Re: In vitro 27.03.09, 21:58
                                                  wilma.flintstone napisała:

                                                  > mg2005 napisał:
                                                  >
                                                  > > Uważasz, że człowiek istnieje od 12 tygodnia ?
                                                  >
                                                  > O rany, no ilez mozna w kolo Wojtek o tym samym?

                                                  ??
                                                  "wilma.flintstone napisała:
                                                  w wiekoszosci krajow gdzie
                                                  > aborcja tzw. z powodow spolecznych jest dopuszczalna, mozna ja
                                                  > zrobic do 12 tygodnia ciazy. Zrobiono to jednak na jakiejs
                                                  podstwie i
                                                  > kobieca intuicja mowi mi, ze wlasnie elementarna biologia odegrala
                                                  > tu tez pewna role... "

                                                  Sama napisałaś o 12. tygodniu, więc co się nadymasz ?...


                                                  > Pytanie czy i od kiedy jest czlowiekiem.

                                                  No właśnie - ciągle o to pytam - a odpowiedzi brak...

                                                  >Faktem jest, ze
                                                  > granica rozwoju zygoty w czlowieka jest plynna,

                                                  ?? Możesz to wyjaśnić ?...

                                                  wiec ustalajac
                                                  > granice dopuszczalnosci aborcji musielismy sie odwolac do tego co
                                                  > nauka wie na temat swiadomosci i odczuwania bolu przez plod. I
                                                  wie,
                                                  > ze do 12 (co wiecej, do 25) tygodnia ciazy mowy byc nie moze o
                                                  > zadnym z tych czynnikow,

                                                  To dlaczego sugerowałaś, że 12. tydzień jest jakimś szczególnym
                                                  momentem ?...


                                                  co wiecej, plod 12-15 tygodniowy nie jest w
                                                  > stanie sam przezyc poza organizmem matki.

                                                  I co z tego ? Czy to kryterium człowieczeństwa ?

                                                  >
                                                  > Jesli mamy do wyboru zdrowie lub zycie czlowieka, o ktorym na
                                                  > pewno wiemy ze jest swiadomy siebie samego, ze czuje, ze mysli
                                                  itd. -
                                                  > tak.

                                                  W każdym przypadku zagrożenia zdrowia ?

                                                  W przypadku gwaltu, zagrozenia zycia matki lub nieodwracalnego
                                                  > uszkodzenia plodu - tak.

                                                  Dlaczego uszkodzony płód wolno zabić - czy każdy i do którego
                                                  tygodnia ?


                                                  Dlatego na Twoje pytania dotyczace zgwalconej Brzylijki
                                                  > nie mam zamiaru wiecej odpowiadac - podjeto w tej sprawie decyzje,
                                                  > ktore byla mniejszym zlem.

                                                  Ha, jak zwykle uciekasz przed niewygodnym pytaniem:
                                                  "Czy abortując 15-tygodniowe bliźniaki w Brazylii - zamordowano
                                                  dwoje ludzi ?... "


                                                  I nie probuj mi sie nawet wspominac o
                                                  > jakims postempackim relatywizmie moralnym, bo jesli zastrzelisz
                                                  > faceta, ktory wtargnie do Twojego domu zeby zabic Twoja rodzine

                                                  Podałaś zły przykład na relatywizm...

                                                  > dzis jest nim smierc mozgu.

                                                  A co ma śmierć mózgu do aborcji ?

                                                  > I nie zrozumiales mnie (tusze, ze celowo)- moje pytanie dlaczego
                                                  > istnieja dodatkowe regulacje prawne dotyczace aborcji, skoro jest
                                                  > ona morderstwem bylo pytaniem retorycznym.

                                                  To dlaczego tak usilnie domagałas się odpowiedzi ?... :)


                                                  >I swiadczy to o tym, ze istnieje roznica miedzy
                                                  > pozbawieniem zycia w pelni rozwinietej ludzkiej istoty

                                                  Co tzn. "w pełni rowinięta" ?...

                                                  a przerwaniem
                                                  > istnienia nieswiadomego samego siebie plodu i ze to ostatnie
                                                  > morderstwem nie jest.

                                                  Czy wiesz o czym piszesz ?... Kiedy pojawia się "świadomość siebie"
                                                  i czy jest to kryterium człowieczeństwa ?


                                                  >Tyle tylko, ze Ty i Tobie podobni
                                                  > wrzucacie antykoncepcje do jednego worka z aborcja, morderstwami i
                                                  > Mocami Piekielnymi.

                                                  Pierniczysz od rzeczy...

                                                  --
                                                  Głosuj na ryżego !

                                                  Donald Tusk : "Polskość to nienormalność
                                                  Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia,geografia, pech
                                                  dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię,
                                                  którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać... "
                                                  ZNAK w nr 11-12 z 1987 roku str. 190
                                                  • wilma.flintstone Re: In vitro 27.03.09, 22:43
                                                    mg2005 napisał:

                                                    > >I swiadczy to o tym, ze istnieje roznica miedzy
                                                    > > pozbawieniem zycia w pelni rozwinietej ludzkiej istoty
                                                    >
                                                    > Co tzn. "w pełni rowinięta" ?...


                                                    To znaczy majaca mozg i potrafiaca go uzywac. Czyli na pewno nie ty.
                                                  • mg2005 Re: In vitro 29.03.09, 12:11
                                                    wilma.flintstone napisała:

                                                    > mg2005 napisał:
                                                    >
                                                    > > >I swiadczy to o tym, ze istnieje roznica miedzy
                                                    > > > pozbawieniem zycia w pelni rozwinietej ludzkiej istoty
                                                    > >
                                                    > > Co tzn. "w pełni rowinięta" ?...
                                                    >
                                                    >
                                                    > To znaczy majaca mozg i potrafiaca go uzywac. Czyli na pewno nie
                                                    ty.
                                                    >

                                                    Tzn że noworodek też nie jest "w pełni rozwinięty" i można go zabić.
                                                    Dobrze pokazujesz do jakiego oszołomstwa prowadzi postępacka
                                                    ideologia...


                                                    --
                                                    Ateistyczny humanizm:
                                                    "Jesli ciąża jest niechciana wowczas zygote traktować mozna jako
                                                    ciało obce, jak śmieć" (benek231)
                                          • black-emissary Re: In vitro 21.03.09, 23:31
                                            Gość portalu: OK napisał(a):
                                            > To ze nie ma kar, wcale nie znaczy ze przerwanie ludzkiego zycia w ktorymkolwie
                                            > k
                                            > momencie nie jest morderstwem.

                                            Nie, to tylko oznacza, że każdy prawie człowiek na świecie (włączając to całe
                                            tabuny najżarliwszych katolików) czuje różnicę między aborcją a morderstwem.

                                            > Wg elementarnej biologi, zycie jest procesem
                                            > ktory zaczyna sie w momencie zaplodnienia.

                                            Mowa nie o biologicznym procesie życia, a o człowieczeństwie w sensie daleko
                                            przekraczającym biologię.
                                            • mg2005 Re: In vitro 22.03.09, 17:24
                                              black-emissary napisała:

                                              > Mowa nie o biologicznym procesie życia, a o człowieczeństwie w
                                              sensie daleko
                                              > przekraczającym biologię.

                                              To zdefiniuj "człowieczeństwo", bo żaden z "postępaków" nie ma
                                              odwagi tego zrobić (za chudzi w uszach ?)...
                                              Co nie przeszkadza tabunom "pos-tępaków" szczekać na obrońców
                                              ludzkich płodów... Ot, "postępowe" zaślepienie i hipokryzja...

                                              Uważasz, że polskie prawo błędnie definiuje dziecko ? :

                                              Art. 2. 1. W rozumieniu ustawy dzieckiem jest kazda istota
                                              ludzka od poczecia do osiagniecia pelnoletnosci."

                                              --
                                              Łuczywo aborcyjne


                                              • black-emissary Re: In vitro 22.03.09, 18:43
                                                mg2005 napisał:
                                                > To zdefiniuj "człowieczeństwo", bo żaden z "postępaków" nie ma
                                                > odwagi tego zrobić (za chudzi w uszach ?)...
                                                > Co nie przeszkadza tabunom "pos-tępaków" szczekać na obrońców
                                                > ludzkich płodów... Ot, "postępowe" zaślepienie i hipokryzja...

                                                Nie mam zamiaru wchodzić z Tobą w żadne poważniejsze polemiki dopóki nie
                                                nabierzesz choć podstaw kultury.

                                                > Uważasz, że polskie prawo błędnie definiuje dziecko ? :
                                                >
                                                > Art. 2. 1. W rozumieniu ustawy dzieckiem jest kazda istota
                                                > ludzka od poczecia do osiagniecia pelnoletnosci."

                                                1. Mowa o "dziecku", a nie "człowieku".
                                                2. Całość jest "w rozumieniu ustawy".

                                                A teraz idź się wychować.
                                                • mg2005 Re: In vitro 27.03.09, 22:09
                                                  black-emissary napisała:

                                                  > mg2005 napisał:
                                                  > > To zdefiniuj "człowieczeństwo", bo żaden z "postępaków" nie ma
                                                  > > odwagi tego zrobić (za chudzi w uszach ?)...

                                                  >
                                                  > Nie mam zamiaru wchodzić z Tobą w żadne poważniejsze polemiki
                                                  dopóki nie
                                                  > nabierzesz choć podstaw kultury.

                                                  Ha, podobnie jak 'wilma' uciekasz od niewygodnych pytań...
                                                  (i kto tu mówi o kulturze ? ... :))

                                                  > 1. Mowa o "dziecku", a nie "człowieku".

                                                  O, to coś nowego !?... Dziecko nie jest człowiekiem ?...

                                                  > 2. Całość jest "w rozumieniu ustawy".

                                                  No właśnie - wg polskiego prawa (także wg Konstytucji - co potwiedził
                                                  Trybunał Konstytucyjny)

                                                  >
                                                  > A teraz idź się wychować.

                                                  Zacznij od siebie...

                                                  --
                                                  Typ tuskoidalny

                                                  Donald Tusk : "Polskość to nienormalność
                                                  Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia,geografia, pech
                                                  dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię,
                                                  którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać... "
                                                  ZNAK w nr 11-12 z 1987 roku str. 190
                                                  • wilma.flintstone Re: In vitro 27.03.09, 22:45
                                                    mg2005 napisał:

                                                    > Ha, podobnie jak 'wilma' uciekasz od niewygodnych pytań...



                                                    Napisalam caly elaborat z odpowiedziami. Nie pasuje - pocaluj mnie w
                                                    dupencje i znajdz sobie innego frajera, ktory bedzie odpowiadal na
                                                    twoje emotikony i pytania na pytanie. Ja cie od tej chwili zlewam
                                                    totalnie.
                                                  • mg2005 Re: In vitro 29.03.09, 12:30
                                                    wilma.flintstone napisała:

                                                    >
                                                    > Napisalam caly elaborat z odpowiedziami. Nie pasuje - pocaluj mnie
                                                    w
                                                    > dupencje i znajdz sobie innego frajera, ktory bedzie odpowiadal na
                                                    > twoje emotikony i pytania na pytanie.

                                                    Twoje wypowiedzi są niejasne - chcę je doprecyzować , zanim odpowiem.
                                                    To logiczne - nie wiem dlaczego się ciskasz...

                                                    "Sama napisałaś o 12. tygodniu, więc co się nadymasz ?...


                                                    > Pytanie czy i od kiedy jest czlowiekiem.

                                                    No właśnie - ciągle o to pytam - a odpowiedzi brak...

                                                    >Faktem jest, ze
                                                    > granica rozwoju zygoty w czlowieka jest plynna,

                                                    ?? Możesz to wyjaśnić ?...


                                                    To dlaczego sugerowałaś, że 12. tydzień jest jakimś szczególnym
                                                    momentem ?...


                                                    co wiecej, plod 12-15 tygodniowy nie jest w
                                                    > stanie sam przezyc poza organizmem matki.

                                                    I co z tego ? Czy to kryterium człowieczeństwa ?

                                                    >
                                                    > Jesli mamy do wyboru zdrowie lub zycie czlowieka, o ktorym na
                                                    > pewno wiemy ze jest swiadomy siebie samego, ze czuje, ze mysli
                                                    itd. -
                                                    > tak.

                                                    W każdym przypadku zagrożenia zdrowia ?

                                                    W przypadku gwaltu, zagrozenia zycia matki lub nieodwracalnego
                                                    > uszkodzenia plodu - tak.

                                                    Dlaczego uszkodzony płód wolno zabić - czy każdy i do którego
                                                    tygodnia ?


                                                    Ha, jak zwykle uciekasz przed niewygodnym pytaniem:
                                                    "Czy abortując 15-tygodniowe bliźniaki w Brazylii - zamordowano
                                                    dwoje ludzi ?... "


                                                    > dzis jest nim smierc mozgu.

                                                    A co ma śmierć mózgu do aborcji ?

                                                    To dlaczego tak usilnie domagałas się odpowiedzi ?... :)


                                                    Co tzn. "w pełni rowinięta" ?...

                                                    Czy wiesz o czym piszesz ?... Kiedy pojawia się "świadomość siebie"
                                                    i czy jest to kryterium człowieczeństwa ?


                                                    >Tyle tylko, ze Ty i Tobie podobni
                                                    > wrzucacie antykoncepcje do jednego worka z aborcja, morderstwami i
                                                    > Mocami Piekielnymi.

                                                    Pokaż, w którym miejscu to robię - albo odszczekaj...

                                                    Czy fakt, że natura jest "wielkim aborcjonistą" - jest
                                                    usprawiedliwieniem dla aborcji ? "

                                                    Odpowiedz na powyższe - abyśmy mogli dalej dyskutować...

                                                    Ja cie od tej chwili zlewam
                                                    > totalnie.

                                                    Agresja pokazuje, że brak ci argumentów...

                                                    --
                                                    Ateistyczny humanizm:
                                                    "Jesli ciąża jest niechciana wowczas zygote traktować mozna jako
                                                    ciało obce, jak śmieć" (benek231)
                                                  • wilma.flintstone Re: In vitro 29.03.09, 17:01
                                                    mg2005 napisał:

                                                    > Agresja pokazuje, że brak ci argumentów...

                                                    Tak mi ta uwaga zagrala na ambicji, ze lece sie najpierw wyplakac w
                                                    poduche a potem przegladac literature fachowa, coby byc godnym
                                                    Ciebie rozmowca. Wroce za 20 lat.
                                                  • mg2005 Re: In vitro 29.03.09, 18:51
                                                    wilma.flintstone napisała:

                                                    > Wroce za 20 lat.

                                                    No, myślę że przez ten czas masz szansę zmądrzeć :)

                                                    --
                                                    Ateistyczny humanizm:
                                                    "przerwanie istnienia nieświadomego samego siebie płodu nie jest
                                                    morderstwem " (wilma.flintstone)
                                                  • wilma.flintstone Re: In vitro 29.03.09, 18:54
                                                    mg2005 napisał:


                                                    > No, myślę że przez ten czas masz szansę zmądrzeć :)

                                                    A ty ukonczyc podstawowke :)
                                        • mg2005 Re: In vitro 22.03.09, 19:32
                                          wilma.flintstone napisała:

                                          > A ty w dalszym ciagu nie odpowiedziales czemu istnieja regulacje
                                          > prawne dot. aborcji.

                                          Powtórzę: to bardzo sensowne pytanie, ale pod złym adresem.
                                          Zadaj je tym ,którzy stanowili to prawo...

                                          --
                                          Łuczywo aborcyjne
                                          • black-emissary Re: In vitro 22.03.09, 20:25
                                            mg2005 napisał:
                                            > Powtórzę: to bardzo sensowne pytanie, ale pod złym adresem.
                                            > Zadaj je tym ,którzy stanowili to prawo...

                                            Czyli Twoim zdaniem aborcja powinna podpadać pod zakaz morderstwa?
                                            • mg2005 Re: In vitro 27.03.09, 22:03
                                              black-emissary napisała:

                                              > Czyli Twoim zdaniem aborcja powinna podpadać pod zakaz morderstwa?

                                              Jeśli morderstwem jest zabicie niewinnej istoty ludzkiej - to tak.
                                              Z tym, że kara za aborcję "wczesną" powinna być niższa.

                                              --
                                              Łuczywo z in vitro
                                              • kolter_one Re: In vitro 27.03.09, 22:08
                                                mg2005 napisał:

                                                > black-emissary napisała:
                                                >
                                                > > Czyli Twoim zdaniem aborcja powinna podpadać pod zakaz morderstwa?
                                                >
                                                > Jeśli morderstwem jest zabicie niewinnej istoty ludzkiej - to tak.
                                                > Z tym, że kara za aborcję "wczesną" powinna być niższa.

                                                12 Lat pudła za wyrzucenie do śmietnika zawartości kondoma po stosunku?
                                      • black-emissary Re: In vitro 21.03.09, 20:40
                                        mg2005 napisał:
                                        > Nie - to logika: skoro dziecko ma ochronę prawną PRZED urodzeniem,
                                        > tzn że przed urodzeniem już istnieje.

                                        Już ktoś ci, matole, tłumaczył, że ochrona przed urodzeniem oznacza po prostu
                                        ochronę ciężarnej matki.

                                        A nawet posługując się tą twoją "logiką" nic tam nie ma o tym kiedy przed
                                        urodzeniem, ani słowa o zapłodnieniu.

                                        > Nie musi definiować rzeczy oczywistych - współczesna nauka
                                        > udowodniła, że istota ludzka istnieje od poczęcia

                                        Udowodnij... Ziew...

                                        > nie odpowiedziałaś mi: czy 15- (20-) tygodniowy płód jest dzieckiem
                                        > (człowiekiem) ?

                                        To daleko poniżej granicy przeżywalności.
                                        • mg2005 Re: In vitro 22.03.09, 17:14
                                          black-emissary napisała:

                                          > mg2005 napisał:
                                          > > Nie - to logika: skoro dziecko ma ochronę prawną PRZED
                                          urodzeniem,
                                          > > tzn że przed urodzeniem już istnieje.
                                          >
                                          > Już ktoś ci, matole, tłumaczył, że ochrona przed urodzeniem
                                          oznacza po prostu
                                          > ochronę ciężarnej matki.

                                          Wytrzeźwiej, umyj mordę i przeczytaj jeszcze raz:

                                          "DZIECKO wymaga szczególnej ochrony prawnej -
                                          zarówno PRZED ,jak i po urodzeniu" (to pokazuje głupotę tych, którzy
                                          twierdzą, że płód nie jest dzieckiem...)


                                          > > Nie musi definiować rzeczy oczywistych - współczesna nauka
                                          > > udowodniła, że istota ludzka istnieje od poczęcia
                                          >
                                          > Udowodnij... Ziew...

                                          Życie ludzkie zaczyna się od poczęcia - tak mówi biologia.


                                          >
                                          > > nie odpowiedziałaś mi: czy 15- (20-) tygodniowy płód jest
                                          dzieckiem
                                          > > (człowiekiem) ?
                                          >
                                          > To daleko poniżej granicy przeżywalności.

                                          Nie kręć - odpowiedz na pytanie.

                                          --
                                          Łuczywo aborcyjne
                                          • black-emissary Re: In vitro 22.03.09, 18:41
                                            Kręcisz się w kółko. Daj znać jak uda Ci się dojść do czegoś nowego.
                • mg2005 Re: In vitro 10.03.09, 12:00
                  black-emissary napisała:

                  > > Tymczasem Kosciol mowi ze NIE JEST MORALNIE produkowanie
                  embrionow ludzki
                  > ch
                  > > tylko po to zeby je usmiercic albo przerobic na czesci zamienne.
                  >
                  > Kościół może sobie mówić co chce.
                  > My nie musimy słuchać.

                  Taa... Lepiej zamykać oczy na fakty, fanatyczko ?...

                  --
                  Gazeta Aborcza
                  • black-emissary Re: In vitro 10.03.09, 12:54
                    mg2005 napisał:
                    > Taa... Lepiej zamykać oczy na fakty, fanatyczko ?...

                    O... a to ciekawe... o jakich to "faktach" KK mówi?
                    • mg2005 Re: In vitro 14.03.09, 13:19
                      black-emissary napisała:

                      > O... a to ciekawe... o jakich to "faktach" KK mówi?

                      Problemy z czytaniem ? :

                      "> > Tymczasem Kosciol mowi ze NIE JEST MORALNIE produkowanie
                      embrionow ludzki
                      > ch
                      > > tylko po to zeby je usmiercic albo przerobic na czesci zamienne.
                      >
                      > Kościół może sobie mówić co chce.
                      > My nie musimy słuchać. "

                      Faktem jest niszczenie embrionów w procedurze inwitro i używanie ich
                      do eksperymentów medycznych.

                      • black-emissary Re: In vitro 14.03.09, 13:28
                        mg2005 napisał:
                        > Faktem jest niszczenie embrionów w procedurze inwitro i używanie ich
                        > do eksperymentów medycznych.

                        Faktem są naturalne poronienia.
                        I co w związku z tym?

                        Ale najpierw odpowiedz na to:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=92115006&wv.x=2&a=92680753
                        • mg2005 Re: In vitro 21.03.09, 19:48
                          black-emissary napisała:

                          > mg2005 napisał:
                          > > Faktem jest niszczenie embrionów w procedurze inwitro i używanie
                          ich
                          > > do eksperymentów medycznych.
                          >
                          > Faktem są naturalne poronienia.
                          > I co w związku z tym?

                          No własnie: co w związku z tym ?
            • mg2005 Re: In vitro 10.03.09, 12:56
              Gość portalu: jedynydorosły napisał(a):

              > Rodzice znają podwyższone ryzyko i godzą się na nie.
              >
              > Uczepiliście się niedoskonałości metody

              Matołku, ja tylko wykazałem kłamstwa 'blacki' i 'milupy' (głupiej
              d..y :))

              . Diagnostyka
              > preimplantacyjna to specyficzna metoda in vitro. Lekarze najpierw
              sprawdzają,
              > czy w komórce jajowej lub zarodku występują mutacje genów
              odpowiedzialne za
              > nieuleczalne choroby wrodzone, a następnie wszczepiają do macicy
              > wyselekcjonowane zdrowe embrion.

              A co robią z 'mniej zdrowymi' , że zapytam przez ciekawość ?... :)

              > Możecie sobie tylko w
              > bezsilnej złości poszczekać na forach.

              Próbka "postępowej" kultury :)

              --
              Gazeta Aborcza
              • kieprze_paczynskich Re: In vitro 10.03.09, 13:08
                > A co robią z 'mniej zdrowymi' , że zapytam przez ciekawość ?... :)

                Mniej udane są odpadem medycznym. Brutalne i jednoznaczne. W naturze eliminuje
                je ewolucja. Ale możesz coś z tego adoptować.

                > > Możecie sobie tylko w
                > > bezsilnej złości poszczekać na forach.
                >
                > Próbka "postępowej" kultury :)

                Szczekaj, szczekaj. Kogo to obchodzi. Jak byś chciał gryźć, to dostaniesz kaganiec.
                • mg2005 Re: In vitro 10.03.09, 17:49
                  > > A co robią z 'mniej zdrowymi' , że zapytam przez
                  ciekawość ?... :)
                  >
                  > Mniej udane są odpadem medycznym. Brutalne i jednoznaczne.

                  Przynajmniej szczerze...Jakże to "humanistyczne i postępowe" :)
                  dr.Mengele uśmiecha się zza grobu...

                  --
                  Gazeta Aborcza
    • benek231 Ja nie zagladam nikomu w majtki :O)) 08.03.09, 22:46
      "Nie rozumiem, dlaczego dziś niemal wszyscy dorośli Polacy zaglądają w moje
      majtki i poczuwają się do ferowania wyroków na temat tego, co w nich znajdą."

      Lekka przesada jest zatem to powyzej, ale rozumiem i wybaczam zapedzenie sie.
      Sadze przy tym, ze takich "wyjatkow" jak ja jest znacznie wiecej, niz pani
      sadzi. Jest oczywiscie mozliwosc taka oto, ze nie jestem Polakiem. Takim
      prawdziwym, ze uscisle. No coz, chyba rzeczywiscie jestem wyrodek czy tez
      renegat, odrzucajacy kulturowy nakaz wlazenia z buciorami w prywatne zycie osob
      trzecich - narzucajacych i osadzajacych.

      Jako nie-katolik uznaje pani pelne i niepodwaalne prawo do decydowania na temat
      wlasnych ciaz - takze z uzyciem metody in vitro, ktora dobra Bozia wymyslila by
      pomoc zyc osobom takim jak pani.
      • paskudek1 Re: Ja nie zagladam nikomu w majtki :O)) 09.03.09, 10:01
        n owidzisz benek TY przyznejsz to prawo ale takie echo, mg i inn eGowiny juz nie, bo dal nich to jest "wyrafinowana aborcja"
        • walonka Re: Ja nie zagladam nikomu w majtki :O)) 10.03.09, 18:07
          "wyrafinowana aborcja" - co to jest ?!

          Sam widzisz, ze to sa szalency ludzie oblakan przez diabla, ktoremu sluza. No
          bo z cala pewnoscia nie sluza czlowiekowi, lecz wylacznie szkodza mu.

          Domyslam sei, ze chodzi o te niespozytkowane zygoty, ktore zazwyczaj wyrzuca
          sie, oraz o badania ta tych nie wyrzuconych, ktore dla religiantow sa ludzmi.
          Prawda jest bardziej prozaiczna niz chcieliby ci oblakancy. Zygota to tylko
          zaplodniona komorka ktora pozostaje taka sama bez wzgledu na pochodzenie: z
          kota, zaby czy czlowieka. To tylko zaplodniona komorka, ktorej pelen kod
          genetyczny niespecjalnie wzrusza zlowieka rozumnego. Te nie bedzie egzaltowal
          sie "cudem bozym" czyli momentem stworzenia. Zygota dla rozumnej osoby nie
          spelnia warunkow czlowieczenstwa.
          • mg2005 Re: Ja nie zagladam nikomu w majtki :O)) 10.03.09, 18:12
            walonka napisała:

            Zygota dla rozumnej osoby nie
            > spelnia warunkow czlowieczenstwa.

            A co spełnia te warunki, obłąkana "rozumna" osobo ?... :))

            --
            Gazeta Aborcza
            • benek231 Re: Ja nie zagladam nikomu w majtki :O)) 16.03.09, 23:02
              mg2005 napisał:

              > walonka napisała:
              >
              > Zygota dla rozumnej osoby nie
              > > spelnia warunkow czlowieczenstwa.
              >
              > A co spełnia te warunki, obłąkana "rozumna" osobo ?... :))
              >
              =====

              Jesli ciaza jest niechciana wowczas zygote traktowac mozna jako cialo obce, jak
              smiec, ktore nie spelniaja warunkow czloieczenstwa.
              • Gość: gad Re: Ja nie zagladam nikomu w majtki :O)) IP: 195.184.83.* 16.03.09, 23:06
                Jeżeli zygota spełnia warunki człowieczeństwa,to mój kot jest człowiekiem
                wielokrotnie ,za jego zamordowanie - krzesło.
                • Gość: gad Re: Ja nie zagladam nikomu w majtki :O)) IP: 195.184.83.* 16.03.09, 23:15
                  Poza tym dobry bóg puszcza w kanał większość połączonych komórek,rozumiem,że
                  swoim boskim paluszkiem ukazuje te, którym wolno się usadowić w macicy?Takie
                  boskie in vitro.
                • benek231 Re: Ja nie zagladam nikomu w majtki :O)) 16.03.09, 23:18
                  Gość portalu: gad napisał(a):

                  > Jeżeli zygota spełnia warunki człowieczeństwa,to mój kot jest człowiekiem
                  wielokrotnie ,za jego zamordowanie - krzesło.

                  ===
                  Dokladnie.

                  Wiesz przeciez, ze koscielni ciagle musza miec jakas krucjate - ciagle osiagac
                  cos nieosiagalnego. dzieki temu nakrecac moga koniukture i naganiac kase. Nad
                  parafianami pracuja od wiekow a wiec ich bezdenna glupota przekazywana jest
                  niejako genetycznie - z pokolenia na pokolenie.

                  Jesli na potrzeby in vitro ze stu embrionow wykorzystany zostanie jeden to
                  pozostale na jakis czas mozna zamrozic (dla powtorzenia zabiegu lub dla badan) a
                  jak nie to wywalic wszystkie nadliczbowe do zlewu i po klopocie.

                  Jak oglupiony musi byc taki parafianin, ze w komorce umieszczonej w sloiku
                  dopatruje sie czlowieka. Obled w ciapki, po prostu.

                  Moim zdaniem to ci biskupi zakladaja sie ktory ma wiekszych gluptakow w swej
                  diecezji. Wygrywajacy zostaje prymasem.
                  • Gość: gad Re: Ja nie zagladam nikomu w majtki :O)) IP: 195.184.83.* 16.03.09, 23:32
                    Bo wierzącemu nie o człowieka chodzi, ale o "boży plan".Pomijam już
                    kulturowo-społeczne aspekty.Do czego służy podporządkowywanie się "bożemu
                    planu",to już dawno politologia historyczna rozwiązała.Jakim zainteresowaniem
                    wierzący darzą narodzonych też wiadomo.Choróbska, wady genetyczne, tsunami,
                    wymknęły się spod bożego planu,trzeba walczyć o ostatni bastion zniewolenia,bo
                    kasa padnie.
                  • mg2005 Re: Ja nie zagladam nikomu w majtki :O)) 21.03.09, 20:22
                    benek231 napisał:

                    > koscielni ciagle musza miec jakas krucjate

                    Kto podnosi argumenty religijne ? Jak zwykle: ateiści... :))

                    --
                    Łuczywo koszerne - mentalność plemienna
                    "Misja Heleny, która jest stuprocentową Żydówką, polegała zawsze na
                    chronieniu polskich Żydów przed jakimkolwiek złym losem. To zadanie
                    wykonała w stu procentach. Była komendantką ŻOB w latach 90. Nie
                    można się dziwić, że ona ze swoim zapleczem kulturowym i genetycznym
                    nie była specjalnie wrażliwa na to, że mordowano księży po 1981, czy
                    że generał Fieldorf był ofiarą mordu sądowego, w którym brała udział
                    sędzia Wolińska. Misją Łuczywo było ratowanie sędzi Wolińskiej "
                    "Mnie etniczne kryteria wcale nie kręcą.
                    -Ale jak pan ich nie bierze pod uwagę, to pan nic nie zrozumie. Tak
                    się składa, że ludzie Agory byli w większości pochodzenia
                    żydowskiego. Nie było to żadnym przypadkiem"
                    www.dziennik.pl/dziennik/europa/article325207/Wojna_pokolen_przy_uzyc
                    iu_cyngli.html
                • opornik4 Re: Ja nie zagladam nikomu w majtki :O)) 17.03.09, 05:15
                  gad napisał(a):

                  > Jeżeli zygota spełnia warunki człowieczeństwa,to mój kot jest
                  człowiekiem
                  > wielokrotnie ,za jego zamordowanie - krzesło.

                  Czyżbyś zakładał, że kocia zygota ma w sobie geny człowieka?
                  Zarodek od MOMENTU POCZECIA posiada już pełny materiał genetyczny.
                  • benek231 Re: Ja nie zagladam nikomu w majtki :O)) 17.03.09, 05:32
                    opornik4 napisała:

                    > gad napisał(a):
                    >
                    > > Jeżeli zygota spełnia warunki człowieczeństwa,to mój kot jest
                    > człowiekiem wielokrotnie ,za jego zamordowanie - krzesło.
                    >
                    > Czyżbyś zakładał, że kocia zygota ma w sobie geny człowieka?
                    > Zarodek od MOMENTU POCZECIA posiada już pełny materiał genetyczny.

                    ====
                    Nie, on nie zaklada czegos podobnego. On, innymi slowami, stwierdza, ze w
                    zygocie tyle tego czlowieka, ze juz w nieoheblowanej desce pewnie bedzie go
                    wiecej, a juz w jego kocie to z cala pewnoscia.

                    Ponadto my znamy te REWELACJE o momencie poczecia, ale to nie robi na nas
                    wiekszego wrazenia, kolezanko Opornik. Jak jest nadliczbowa zygota w systemie in
                    vitro to wiadomo - kosz. A jak jest niechciana zygota w brzuchu kobiety to takze
                    wiadomo - aborcja.

                    Prawda ze proste :O))
                  • Gość: tlenek_wegla Re: Ja nie zagladam nikomu w majtki :O)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 08:24
                    Czesciowo tylko jes to prawda. I owszem. Kot dzieli z czlowiekiem jakies 80-90
                    genomu. Kot ma mase genow wspolnych z czlowiekiem.
              • mg2005 Re: Ja nie zagladam nikomu w majtki :O)) 21.03.09, 20:18
                benek231 napisał:

                >
                > Jesli ciaza jest niechciana wowczas zygote traktowac mozna jako
                cialo obce, jak
                > smiec, ktore nie spelniaja warunkow czlowieczenstwa.

                A jeśli ciąża jest chciana, to spełnia te warunki ?...

                --
                Łuczywo koszerne - mentalność plemienna
                "Misja Heleny, która jest stuprocentową Żydówką, polegała zawsze na
                chronieniu polskich Żydów przed jakimkolwiek złym losem. To zadanie
                wykonała w stu procentach. Była komendantką ŻOB w latach 90. Nie
                można się dziwić, że ona ze swoim zapleczem kulturowym i genetycznym
                nie była specjalnie wrażliwa na to, że mordowano księży po 1981, czy
                że generał Fieldorf był ofiarą mordu sądowego, w którym brała udział
                sędzia Wolińska. Misją Łuczywo było ratowanie sędzi Wolińskiej "
                "Mnie etniczne kryteria wcale nie kręcą.
                -Ale jak pan ich nie bierze pod uwagę, to pan nic nie zrozumie. Tak
                się składa, że ludzie Agory byli w większości pochodzenia
                żydowskiego. Nie było to żadnym przypadkiem"
                www.dziennik.pl/dziennik/europa/article325207/Wojna_pokolen_przy_uzyc
                iu_cyngli.html

    • matylda65 Re: In vitro 10.03.09, 14:25
      Nawiedzeni widzą tylko zamordowane, cierpiące zarodki, które nawet nie mają
      systemu nerwowego pozwalającego cierpieć. Nie mam wątpliwości, że mordowane
      krowy, świnie i kury cierpią wielokrotnie bardziej. Dlaczego zatem bez skrupułów
      je zjadamy? To chorobliwa pycha sprawia, że kilka ludzkich komórek będących
      projektem człowieka cenimy znacznie wyżej niż mądrego konia czy psa.

      Jeśli nawet przy in vitro giną zarodki (a nie zawsze tak jest), to przecież
      dzięki tej metodzie żyją tysiące ludzi. Selekcja podobna do naturalnej. Czy pan
      Gowin powie im w oczy, że nie mają prawa do życia? Czy powie im, że zrobi
      wszystko, by tacy ludzie nie przychodzili na świat?
      A co byłoby gdyby okazało się, że jego własna córka przenosi wadę genetyczną i
      tylko dzięki selekcji zarodków ma szansę na własne dziecko? Powiedziałby:
      "przykro mi, ale nigdy nie pozwolę, byś miała dziecko", czy też zawiózłby córcię
      do zagranicznej kliniki? A może tak naprawdę chodzi o to, by nagonić klientów z
      Polski klinikom w Czechach? Oczywiście zamożnych klientów. Przecież cały ten
      cyrk ma na celu ograniczenie dostępu do in vitro biedniejszym ludziom, bo bogaci
      i tak sobie poradzą. Tak się stało z aborcją i droższą antykoncepcją, która jest
      niedostępna dla biednych; dla bogatszych problem nie istnieje.
      Mniej więcej w 1991 roku zrozumiałam, że zostałam oszukana przez nową władzę.
      Nigdy nie poddałam się aborcji, ale sama myśl, że nie wolno mi będzie tego
      zrobić w razie jakiejś katastrofy (np. ciąża po 45 roku życia, czy w złym stanie
      zdrowia) była przerażająca.
      A teraz jeszcze okazuje się, że Gowin chce moim dzieciom zabronić rodzicielstwa
      tylko dlatego, że z racji swojej płci przenoszą wadę genetyczną. Żałuję, że nie
      pokierowałam nimi tak, by w odpowiednim czasie wyjechali na stałe z tego
      pomylonego kraju.
      I jeszcze jedno: jakiś głupek pisze tu, że dzieci z in vitro mają znacznie
      więcej wad. Badania wykazują, że te dzieci są średnio zdrowsze i bardziej
      inteligentne, ale od razu dopisuje się komentarz, że wynika to z faktu, że są
      średnio bardziej upragnione i zadbane.
      • mg2005 Re: In vitro 10.03.09, 17:30
        jakiś głupek pisze tu, że dzieci z in vitro mają znacznie
        > więcej wad.

        Ten "głupek" nazywa się Centers of Disease Control :))))))
        Fanatyczna ideologia zaślepia...

        --
        Gazeta Aborcza
        • matylda65 Re: In vitro 10.03.09, 20:59
          Tylko tyle udało Ci się zrozumieć z tego co napisałam?
          Od lat interesuję się metodą in vitro i pierwszy raz słyszę o takich wynikach
          badań. Podejrzewam, że powstały na czyjeś zamówienie (niech zgadnę...). Przez
          lata pisano coś zupełnie odwrotnego.
          • black-emissary Re: In vitro 10.03.09, 21:15
            Nie wiem Matyldo, czy przejrzałaś dokładniej podawane linki - ten cały "dowód"
            to nic więcej jak garść statystyki, którą można różnie interpretować.
            Uzyskana korelacja statystyczna pomiędzy IVF a pewnymi schorzeniami (pewnymi, a
            nie wszelakimi, jak niektórzy tutaj próbowali sugerować) może mieć różne
            podstawy - od systemu rekrutacji badanych po wiek matek (z reguły wyższy przy
            zapłodnieniach IVF).
            • matylda65 Re: In vitro 10.03.09, 21:58
              Rzeczywiście nie przejrzałam linków. Wygląda jednak na to, że fanatycy potrafią
              wyniki obiektywnych badań tak naciągnąć, by udowodnić swoje racje.
              Np. na badania prenatalne zgłaszają się ludzie z podejrzeniem wad genetycznych.
              Ktoś zatem może zechce udowodnić, że te badania właśnie są przyczyną wad :).
              Wszystko można wymyślić.
              • Gość: Dziunia Re: In vitro IP: 212.59.240.* 10.03.09, 22:33
                matylda65 napisała:

                > Rzeczywiście nie przejrzałam linków. Wygląda jednak na to, że fanatycy potrafią
                > wyniki obiektywnych badań tak naciągnąć, by udowodnić swoje racje.
                > Np. na badania prenatalne zgłaszają się ludzie z podejrzeniem wad genetycznych.
                > Ktoś zatem może zechce udowodnić, że te badania właśnie są przyczyną wad :).
                > Wszystko można wymyślić.

                Po zadaniu sobie trudu przeczytania wszystkich postów w niniejszym wątku problem
                zamiast w jaśniejszym świetle widzę całkiem zamazany. Nie wypowiadam się ani za,
                ani przeciw, gdyż moja specjalność daleka od biologii, choć coś niecoś człowiek
                z tej działki wie. Tym nie mniej wielce pouczająca jest tu wymiana poglądów, nie
                dziwota, niektóre osoby to zawodowcy, to się czuje!
                Kilka lat temu była w TV debata naukowców nt. Margaryna czy masło, jest
                zdrowsze? Do tej pory mam mętlik w głowie. Zatem chyba wszystko ma swoje plusy i
                minusy, i nie jest to tylko kwestia ciemnoty.
              • mg2005 Re: In vitro 11.03.09, 11:38
                matylda65 napisała:

                > Rzeczywiście nie przejrzałam linków.

                Po co ? Przecież i tak "wiesz lepiej" :))

                > Wygląda jednak na to, że fanatycy potrafią
                > wyniki obiektywnych badań tak naciągnąć, by udowodnić swoje racje.

                Sama jesteś fanatyczką...

                --
                Łuczywo aborcze

                • Gość: :-) Re: In vitro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.09, 16:28
                  Z góry przepraszam Matyldę, że odpowiadam za nią, ale nie mogę zdzierżyć. Mg,
                  czy dla ciebie 'coś' i prawdopodobieństwo zaistnienia tego 'czegoś' to to
                  samo??? A może należałoby podszkolić angielski?
                  • matylda65 Re: In vitro 11.03.09, 17:45
                    Dziękuję uśmieszku :-).
                    Czy widzisz sens "dyskusji" z takim mg? Nie potrafi odpowiedzieć na żadne
                    pytanie, ustosunkować się do jakiegokolwiek zarzutu. Pozostaje mu/jej obrzucanie
                    wyzwiskami. To łatwiejsze niż zmuszenie się do myślenia. Łatwiej nazwać mnie
                    fanatyczką niż wczuć się w cierpienie ludzi, którym prawdziwi fanatycy pokroju
                    mg zabraniają mieć dzieci. Cudze szczęście bardzo im przeszkadza.
                    • Gość: :-) Re: In vitro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.09, 19:27
                      Czytając na bieżąco nie zdzierżyłam, żeby się nie odezwać, ale teraz przyznaję
                      Ci rację, Matyldo, że dyskusja z kimś kto mąci, unika odpowiedzi, obraża,
                      manipuluje, każe udowadniać nieistnienie :D - sensu nie ma.
                      pozdrawiam
                      • Gość: Echo Re: In vitro IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 17.03.09, 06:57
                        > Czytając na bieżąco nie zdzierżyłam, żeby się nie odezwać, ale teraz przyznaję
                        > Ci rację, Matyldo, że dyskusja z kimś kto mąci, unika odpowiedzi, obraża,
                        > manipuluje, każe udowadniać nieistnienie :D - sensu nie ma.
                        > pozdrawiam

                        Czy zauwazyliscie jak dziala towarzystwo wzajemnej adoracji?
                        Matylda sie loguje a jej poklepywacze pisza nie zalogowani. Cos takiego robil
                        tlenek_wegla (alias czad). Logowal sie i atakowal. Nastepnie pod innym nickiem
                        Bilbo czy cos tam jeszcze, serdecznie sie poklepywal i dodawal otuchy. Ale po
                        kompromitacji w elementarnej matematyce siedzi cicho.
                        • Gość: tlene_wegla Re: In vitro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 08:29
                          Oj echo glupiutkie.. Klamiesz jak z nt i naciagasz. NIe sidze cicho. Wyjechalem
                          z domu i nie mam dostepu dobrego do netu, zeby na Twoje zaczepi odpowiadac.
                          Poczekaj, poczekaj wroce i znow zetre w pyl Twoje prawacikie totalitarne ciagoty.

                          PS
                          Nie loguje sie na cudzych kompach.
                        • mg2005 Re: In vitro 21.03.09, 20:13
                          Gość portalu: Echo napisał(a):
                          >
                          > Czy zauwazyliscie jak dziala towarzystwo wzajemnej adoracji?
                          > Matylda sie loguje a jej poklepywacze pisza nie zalogowani. Cos
                          takiego robil
                          > tlenek_wegla (alias czad). Logowal sie i atakowal. Nastepnie pod
                          innym nickiem
                          > Bilbo czy cos tam jeszcze, serdecznie sie poklepywal i dodawal
                          otuchy.

                          :))
                          • matylda1001 Re: mg i echo 22.03.09, 00:56
                            mg2005 napisał:

                            > Gość portalu: Echo napisał(a):
                            > >
                            > > Czy zauwazyliscie jak dziala towarzystwo wzajemnej adoracji?
                            > > Matylda sie loguje a jej poklepywacze pisza nie zalogowani. Cos
                            > takiego robil
                            > > tlenek_wegla (alias czad). Logowal sie i atakowal. Nastepnie pod
                            > innym nickiem
                            > > Bilbo czy cos tam jeszcze, serdecznie sie poklepywal i dodawal
                            > otuchy.
                            >
                            > :))

                            Oto wniosek na poziomie 'echa' i reakcja na poziomie 'mg'. Wy durnie
                            jesteście siebie warci. Reprezentujecie ten sam poziom
                            intelektualny. Takie dwa kołtuny - ignoranci! Forumowe cudaki.
                            Ty 'echo' nie pochlebiaj sobie. Dla ciebie nie nabawię się
                            rozdwojenia jaźni. Zbyt niski poziom reprezentujesz, nie potrafie
                            się do niego zniżyć. Wymyśl sobie inny sposób na wytłumaczenie tego,
                            że spotyka cię tyle 'niezrozumienia' ze strony twoich Rozmówców.
                            Widocznie bzdury piszesz.
                            • mg2005 Re: mg i echo 22.03.09, 17:30
                              matylda1001 napisała:

                              Wy durnie
                              > jesteście siebie warci. Reprezentujecie ten sam poziom
                              > intelektualny. Takie dwa kołtuny - ignoranci! Forumowe cudaki.

                              Ciebie nikt nie prześcignie w kołtuństwie i ignorancji ( nie licząc
                              kilku tutejszych "postępackich" oszołomów...), ani w cudactwie.
                              Jesteś jak kaczka-dziwaczka: "katoliczka" popierajaca aborcję...
                              Takiego cudaka nawet w ZOO trudno znaleźć...

                              --
                              Łuczywo w prezerwatywie

                              • matylda1001 Re: mg i echo 22.03.09, 20:24
                                >Ciebie nikt nie prześcignie w kołtuństwie i ignorancji<

                                Nie bądz taki skromny. Tobie się udało.
                    • Gość: OK Re: In vitro IP: *.hsd1.ca.comcast.net 14.03.09, 06:49
                      > fanatyczką niż wczuć się w cierpienie ludzi, którym prawdziwi fanatycy pokroju
                      > mg zabraniają mieć dzieci. Cudze szczęście bardzo im przeszkadza.

                      Zaczyna sie od wyprodukowania ilus tam embrionow ludzkich z ktorych wiekszosc
                      jest potem niszczona lub przerabiana na czesci zamienne. Czyli "cudze szczescie"
                      opiera sie na czyims nieszczesciu. Sa tacy ktorzy chca szczescia na cudzy koszt,
                      ale to jest problem moralny. Niszczenie ludzkiego zycia jest zawsze problemem
                      moralnym.
                      • mg2005 Re: In vitro 14.03.09, 13:47
                        Gość portalu: OK napisał(a):

                        > Zaczyna sie od wyprodukowania ilus tam embrionow ludzkich z
                        ktorych wiekszosc
                        > jest potem niszczona lub przerabiana na czesci zamienne.
                        Czyli "cudze szczescie
                        > "
                        > opiera sie na czyims nieszczesciu. Sa tacy ktorzy chca szczescia
                        na cudzy koszt
                        > ,
                        > ale to jest problem moralny. Niszczenie ludzkiego zycia jest
                        zawsze problemem
                        > moralnym.

                        Fanatykom trudno pojąć tę oczywistość...

                        --
                        Gazeta aborcza
                      • paskudek1 Re: In vitro 18.03.09, 16:35
                        co ty pierniczysz człowieku??? Ta "produkcja" embriom\nów to jest przede wszystkim ciężka kuracja farmakologiczna. Wielomiesięczna często, stymulacja organizmu kobiety do produkcji jajeczek. BO naturalnie to kobieta produkuje JEDNO a po stymulacji moze wypreodukować 3, moze 4. Takich ewenementów jak w USA że któras rodzi 8 na prawdę nie ma wiele na świecie. I te 3-4 no dobra niech będzie że nawet 5 jajeczek zapładnia się pozaustrojowo i MODLI o przeżycie choć jednego-dwóch. NAJWYŻEJ trzech. Te są implantowane, zazwyczqaj po dwa do organizmu kobiety i tez następuje MODLITWA do wszelakich bóstw o to aby CHOĆ JEDNO zaimplantowało się w macicy. Jakim trzeba być debilem, żeby uwierzyć iż okupione miesiącami leczenia, brania różnych specyfików jajeczka a potem zygoty ktokolwiek rpzeznaczałby na stracenie bo "nie mają niebieskich oczek".
                    • mg2005 Re: In vitro 14.03.09, 13:44
                      matylda65 napisała:

                      > Dziękuję uśmieszku :-).
                      > Czy widzisz sens "dyskusji" z takim mg? Nie potrafi odpowiedzieć
                      na żadne
                      > pytanie,

                      Udowodnij :)

                      --
                      Gazeta aborcza
                  • mg2005 Re: In vitro 14.03.09, 13:43
                    Gość portalu: :-) napisał(a):

                    > Z góry przepraszam Matyldę, że odpowiadam za nią, ale nie mogę
                    zdzierżyć. Mg,
                    > czy dla ciebie 'coś' i prawdopodobieństwo zaistnienia
                    tego 'czegoś' to to
                    > samo???

                    A gdzie ja tak twierdzę ?...

                    --
                    Gazeta aborcza
          • mg2005 Re: In vitro 14.03.09, 13:39
            matylda65 napisała:

            > Od lat interesuję się metodą in vitro i pierwszy raz słyszę o
            takich wynikach
            > badań. Podejrzewam, że powstały na czyjeś zamówienie (niech
            zgadnę...).

            He, lubisz teorie spiskowe, fanatyczko ? :)

            • paskudek1 Re: In vitro 18.03.09, 16:47
              mg nie odpowiedziałes mi na post z innego wątku, więc zapytam tutaj.
              W tamtym wątku twierdizłeś, ze jakaś klinika in vitro w USA oferuje takie zapłodnienie in vitro ze można sobie wybrać cechy dziecka. I to wszystko za, bagatela 18/ tysięcy dolców. Traf chciał, że znalazłam w Angorze z bodajże 5 marca tłumaczenie artykułu o mapowaniu genomu ludzkiego. I wyobraź sobie ze tam stoi jak wół o opracowywaniu metody zmapowania ludzkiego genomu ale: mozliwe jest to dopiero PO URODZENIU bo potrzebna jest do tego krew, całość kosztuje 20 tysięcy dolców za przeanalizowanie 2 MILIONÓW Z 6 MILIARDÓW ZASAD DNA. Mapowanie cąłego genomu (czyli tych 6 miliardów) kosztuje na chwilę obecną 100000 dolców. A ty bredzissz o jakiejś linice w USA któa oferuje porzeanalizowanie DNA dzielącej się zygoty w czasie, jaki maja lekarze od zapłodnienia do jej bezpiecznego zaimplantowania w macicy za 18 tysięcy??????
              I żeby nie było nieporozumień, juz w tamtym wątku twierdziłam ze WIERZĘ i8ż taka klinika isteniej i takie usługi oferuje ale NIE WIERZĘ ze robi to uczciwie bo na chwilę obecną nie ma takich możliwości medyczno-technicznych.
              • mg2005 Re: In vitro 21.03.09, 13:21
                paskudek1 napisała:

                > mg nie odpowiedziałes mi na post z innego wątku,

                Hm, czyżby ?...

                więc zapytam tutaj.
                > W tamtym wątku twierdizłeś, ze jakaś klinika in vitro w USA
                oferuje takie zapło
                > dnienie in vitro ze można sobie wybrać cechy dziecka. I to
                wszystko za, bagatel
                > a 18/ tysięcy dolców.

                Nie ja , ale gazeta :)

                > bredzissz o jakiejś linice w USA

                Nie bredzę - powtarzam za gazetą.

                > I żeby nie było nieporozumień, juz w tamtym wątku twierdziłam ze
                WIERZĘ i8ż tak
                > a klinika isteniej i takie usługi oferuje ale NIE WIERZĘ ze robi
                to uczciwie bo
                > na chwilę obecną nie ma takich możliwości medyczno-technicznych.

                Trzeba by uznać, że właściciele tej kliniki to samobójcy (sądy
                puszczą ich w skarpetkach...). Trudno w to uwierzyć...

                --
                Łuczywo koszerne - mentalność plemienna
                "Misja Heleny, która jest stuprocentową Żydówką, polegała zawsze na
                chronieniu polskich Żydów przed jakimkolwiek złym losem. To zadanie
                wykonała w stu procentach. Była komendantką ŻOB w latach 90. Nie
                można się dziwić, że ona ze swoim zapleczem kulturowym i genetycznym
                nie była specjalnie wrażliwa na to, że mordowano księży po 1981, czy
                że generał Fieldorf był ofiarą mordu sądowego, w którym brała udział
                sędzia Wolińska. Misją Łuczywo było ratowanie sędzi Wolińskiej "
                "Mnie etniczne kryteria wcale nie kręcą.
                -Ale jak pan ich nie bierze pod uwagę, to pan nic nie zrozumie. Tak
                się składa, że ludzie Agory byli w większości pochodzenia
                żydowskiego. Nie było to żadnym przypadkiem"
                www.dziennik.pl/dziennik/europa/article325207/Wojna_pokolen_przy_uzyc
                iu_cyngli.html



    • obserw2 Re: In vitro 18.03.09, 12:27
      Katolików nikt do aborcji nie zmusza,dlaczego więc wymuszaja rozwiazania prawne by narzucic innym swoje poglądy?Przypomne też ,że rozdział kościoła od państwa potwierdzony został w prawomocnym referendum konstytucyjnym,w którym wzieli udzial wszyscy obywatele Polski.Może potrzeba rozpisac nowe referendum w sprawie zmiany konstytucji z pytaniem:"Czy chcesz by Polska była katolickim krajem wyznaniowym,a ateizm i inne religie jak W Iranie ścigane by były z mocy prawa"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka