Dodaj do ulubionych

in vitro a adopcja

08.03.09, 14:57
Co zwolennicy in vitro robia dla zmiany prawa adopcyjnego. Oczywiscie pytanie
jest retoryczne .
Tu widac hipokryzje tzw feministek i wszelkiej masci lewakow. Z jednej strony
widza dramat kobiety czy rodziny nie mogadzych miec dziec ale z drugiej strony
zupelnie im nie przszkdza dziesiatki tysiecy dzici przebywajacych w domach
dziecka tylko dlatego ze mamy idiotyczne prawo dotyczace adopcji.
Obserwuj wątek
    • venus99 Re: in vitro a adopcja 08.03.09, 15:15
      a tym co bezmyślnie płodzili dzieci w myśl kościelnych zaleceń to
      przeszkadza.tylko od zdrowasiek jesteś taki głupi czy coś jeszcze
      cię męczy?
      • ossey Re: in vitro a adopcja 08.03.09, 15:23
        powiedziales to tym dzieciakom ?
        • venus99 Re: in vitro a adopcja 08.03.09, 15:32
          sam im powiedz.ja je robiłem?ja zwalczam antykoncepcję?ja nie
          pozwalam na leksje wychowania seksualnego?
      • ama-24 Re: in vitro a adopcja 08.03.09, 16:50
        venus99 napisał:

        > a tym co bezmyślnie płodzili dzieci w myśl kościelnych zaleceń to
        > przeszkadza.tylko od zdrowasiek jesteś taki głupi czy coś jeszcze
        > cię męczy?

        ty musisz ludzi wyzywac dlatego tylko ,ze kieruja sie miloscia Boża??
      • mg2005 Re: in vitro a adopcja 08.03.09, 20:34
        venus99 napisał:

        > a tym co bezmyślnie płodzili dzieci w myśl kościelnych zaleceń to
        > przeszkadza.

        1.A jak to się ma do tematu ?
        2. Słyszałeś o sierotach w domu dziecka ?

        tylko od zdrowasiek jesteś taki głupi czy coś jeszcze
        > cię męczy?

        tylko od ateizmu jesteś taki głupi czy coś jeszcze
        cię męczy?

        --
        Gazeta Aborcza
    • Gość: jedynydorosły Re: in vitro a adopcja IP: *.gprs.plus.pl 08.03.09, 16:21
      Była kiedyś w tym kraju niejaka posłanka Boba, królowa ZChN-u, aktywistka
      "cywilizacji życia". Co drugą swą wypowiedź zaczynała od słów -" ja jako
      lekarz", co jak przypuszczam miało dodać jej autorytetu. Jak przystało na
      działaczkę prorodzinną, potomstwa nie posiadała. Zapytana przez dziennikarza,
      dlaczego nie adoptowała jakiegoś, odpowiedziała, że chciała, ale oferowano jej
      tylko jakieś dziwne, cytuję dosłownie :"uszkodzone". I to tyle w tym temacie.
    • piwi77 Re: in vitro a adopcja 08.03.09, 16:47
      ossey napisał:

      > Co zwolennicy in vitro robia dla zmiany prawa adopcyjnego.

      Wiekszość pewnie nic. A co ma jedno do drugiego?
    • wilma.flintstone Re: in vitro a adopcja 08.03.09, 20:37
      ossey napisał:

      > Co zwolennicy in vitro robia dla zmiany prawa adopcyjnego.

      A co ma piernik do wiatraka? Nawet gdybym nie mogla miec dzieci,
      raczej bym nie adoptowala.
    • benek231 "Wszelkiej masci" - ulubiony zwrot komuchow 08.03.09, 22:03
      ale nie zaskakuje mnie adoptowanie go przez religiantow - ten sam pomiot.

      Co do in vitro vs adopcja to nie bardzo rozumiem co ma jedno wspolnego z drugim.
      To tak jakbys powiedzial klientom ciastkarni, ze oprocz rurek z kremem winni
      kupowac takze bezy - no bo co zrobic z nadmiarem bez...

      Ludzie ktorym odpowiada adopcja moga sobie adoptowac tyle dzieci ile tylko chca.
      Te zas kobiety ktore chca skorzysta z dobrodziejstwa medycyny i urodzic same,
      dzieki in vitro maja takie samo prawo do decydowania jak te pierwsze.
      Rozumiem ze koscielne wychowanie totalitarne uzasadnialoby narzucenie kobietom
      adopcji oraz zakazanie in vitro, gdybys tylko dysponowal odpowiednimi srodkami,
      maly zamordysto, ale to jeszcze nie te czasy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka