mg2005
14.03.09, 18:17
wiadomosci.onet.pl/1547373,240,1,0,1,kioskart.html
"Poza tym kryła się zupełna nieświadomość. Inteligentni,
wykształceni Duńczycy i Szwedzi reagowali na pytania o Boga, Jezusa
lub śmierć jak na kompletną nowość. "Nigdy się nad tym nie
zastanawiałem", powiedział jeden z rozmówców, dodając: "To zabawne
słyszeć pytania o kwestie, o których nigdy w życiu nie myślałem.
Ta obojętność lub nieświadomość w kwestiach religijnych bywa czasami
subtelnie narzucana. "W Danii »Bóg«, to jedno z najbardziej
kłopotliwych słów, jakie można wypowiedzieć", powiedział
Zuckermanowi pewien pastor. "Łatwiej biegać nago po mieście niż
rozmawiać o Bogu".
Człowiek pozbawiony metafizyki przypomina inteligentne bydle -
albo cyborga...
"Czy ci Skandynawowie to dowód, że Sokrates się mylił, i że warto
wieść bezrefleksyjny żywot?"