Dodaj do ulubionych

Kogo na tym forum uważacie za ateistę?

03.06.09, 16:25
Od jakiegoś czasu czytam to forum i odnosze takie wrażenie,ze tylko
religia rzymsko-katolicka jest tą jedynie słuszną,reszta to jakby
ateiści.Więc jak to jest,kto wg.Was jest ateistą?
Obserwuj wątek
    • Gość: jedynydorosły Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.06.09, 17:31
      Tu same żydy
      • Gość: Mądrość wcielona Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: 144.92.198.* 03.06.09, 17:40
        A jak wiadomo Żyd=ateista=pedał=pedofil=przestępca=wyborca
        PO=leming=gryzoń=szczur=kanał=Powstanie Warszawskie=PiS
        czyli:
        Wszyscy jesteśmy jedną wielką rodziną!!!
    • Gość: byś Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 03.06.09, 17:46
      stawiam na Marka Jurka
    • brum.pl1 Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 03.06.09, 18:12
      A co tu gdybać, kto jest ateistą, a kto nim nie jest. Jeśli sami deklarują taki
      światopogląd, to nie widzę potrzeby dociekania czy tak jest w istocie czy też nie.
      • Gość: byś brum bystrzaku IP: *.multimo.gtsenergis.pl 03.06.09, 18:17
        Pani pyta konkretnie to odpowiadaj jak wiesz albo milcz, co za brak kultury i
        szacunku dla kobiety :/
        • brum.pl1 Re: brum bystrzaku 03.06.09, 18:19
          Witam swego fana.
          Jak zdrówko, bysiaczku? he he:)
          • Gość: byś Re: brum bystrzaku IP: *.multimo.gtsenergis.pl 03.06.09, 18:22
            jakoś leci nie narzekam ;)
    • a.giotto Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 03.06.09, 18:16
      Antyklerykalizm i ignorancja to jeszcze nie ateizm.

      Dla mnie ateista pełną gębą, to ktoś kto:
      a) ma wiedzę o pojęciu Boga, istniejącym w różnych religiach
      b) nie zgadza się z tą koncepcją, bo...

      Niestety, antyklerykałowie z tego forum (są jakieś wyjątki?) nie spełniają zazwyczaj warunku "a".
      Mylą religię z magią, bajkami, Hary Poterem. To nie jest poważne.
      • Gość: byś Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 03.06.09, 18:21
        a ja cię nie uwazam za chrzescijanina
        twoja wiara jest jakaś wypaczona
        czuć złość od ciebie, a tego nie poleca żadna wiara
        • a.giotto Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 03.06.09, 18:30
          ja tu nie dzielę się wiarą tylko poglądami.


          Gość portalu: byś napisał(a):

          > a ja cię nie uwazam za chrzescijanina
          > twoja wiara jest jakaś wypaczona
          > czuć złość od ciebie, a tego nie poleca żadna wiara
          • Gość: byś Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 03.06.09, 18:36
            > ja tu nie dzielę się wiarą tylko poglądami
            Nie rozumiem, rozwiń, to intrygujące. Zdejmujesz na czas forum Boga z serca jak
            niewiasta niewierna obrączkę przed zdradą? Przekładasz zaufanie Pana nad
            osobiste ambicje?
      • Gość: św.obrazek Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.09, 18:31
        > Mylą religię z magią, bajkami, Hary Poterem."

        a mi np pomaga święty mikołaj, zawsze jak sie boje to
        rozmawiam z nim
        i wiem ze mnie wysłucha, i juz nie musze brac
        moich tabletek.

        yo man
        • a.giotto Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 03.06.09, 18:35
          a czy małpy też są ateistami?


          Gość portalu: św.obrazek napisał(a):

          > > Mylą religię z magią, bajkami, Hary Poterem."
          >
          > a mi np pomaga święty mikołaj, zawsze jak sie boje to
          > rozmawiam z nim
          i wiem ze mnie wysłucha, i juz nie musze brac
          > moich tabletek.
          >
          > yo man
          • Gość: św.obrazek Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.09, 19:04
            a.giotto napisał:

            > a czy małpy też są ateistami?

            ??
          • Gość: św.obrazek cd moich duchowych zwierzen...especially for you:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.09, 19:14
            i zawsze jak sie boje to rozmawiam z tym świętym mikołajem,
            wiem ze mnie słucha choć nie wiem gdzie jest, ale jak tak z nim
            rozmawiam to przestaje sie bac,

            lubie Cie denerwowac ojczulku;)

            pozdrawiam,

            Twoja małpka x
          • lupus76 Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 04.06.09, 14:06
            Tylko te, które wcześniej były Katolikami.
        • Gość: byś Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 03.06.09, 18:38
          święty Mikołaj handlował kobietami
          • Gość: św.obrazek Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.09, 19:17
            czasy byly ciezkie
      • brum.pl1 Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 03.06.09, 18:34
        a.giotto napisał:

        > Antyklerykalizm i ignorancja to jeszcze nie ateizm.

        Otóż to. Trafiłeś w samo sedno.

        > Dla mnie ateista pełną gębą, to ktoś kto:
        > a) ma wiedzę o pojęciu Boga, istniejącym w różnych religiach

        Dodałbym rzetelną wiedzę. Tu, na ogół, prezentują się osoby, które mają "pojęcie
        o wyobrażeniu".

        > b) nie zgadza się z tą koncepcją, bo...

        Żeby móc sprostać tym oczekiwaniom, też trzeba legitymować się rzetelną wiedzą,
        a ponadto umieć precyzować swoje opinie.

        > Niestety, antyklerykałowie z tego forum (są jakieś wyjątki?) nie
        > spełniają zazwyczaj warunku "a".
        > Mylą religię z magią, bajkami, Hary Poterem. To nie jest poważne.

        Otóż to.
        • Gość: ciekawy Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: 144.92.198.* 03.06.09, 18:44
          > Żeby móc sprostać tym oczekiwaniom, też trzeba legitymować się
          rzetelną wiedzą,
          > a ponadto umieć precyzować swoje opinie.
          >
          > > Niestety, antyklerykałowie z tego forum (są jakieś wyjątki?) nie
          > > spełniają zazwyczaj warunku "a".
          > > Mylą religię z magią, bajkami, Hary Poterem. To nie jest
          poważne.
          >
          > Otóż to.


          OK, to zadam precyzyjne pytanie: czym różni się wiara w boga od
          wiary w czary robione przez małego czarodzieja z duża pałeczką?
          • Gość: prum.bl Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 03.06.09, 18:46
            nas jest więcej, wierzymy dłużej i dlatego mamy rację!
            a jak sie wkurzymy i w ryja dać możemy
            • brum.pl1 Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 03.06.09, 18:48
              Czasem jesteś bysiu zabawny...:)
              • Gość: byś to nie ja IP: *.multimo.gtsenergis.pl 03.06.09, 18:49
                to a.giotto, ma 2 łącza
                • brum.pl1 Re: to nie ja 03.06.09, 18:54
                  Gość portalu: byś napisał(a):

                  > to a.giotto, ma 2 łącza

                  I poukładane w głowie. Bierz z niego przykład bysiu pysiu, he he,....
                  • Gość: byś Re: to nie ja IP: *.multimo.gtsenergis.pl 03.06.09, 18:59
                    taka prawda, lol
      • Gość: bez wyjątku Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: 144.92.198.* 03.06.09, 18:36
        > Niestety, antyklerykałowie z tego forum (są jakieś wyjątki?) nie
        > spełniają zazwyczaj warunku "a".
        > Mylą religię z magią, bajkami, Hary Poterem.

        Ależ my dostrzegamy fundamentalne różnice między zwolennikami
        religii a zwolennikami Harrego Pottera. Ot, choćby to że miłośnicy
        Harrego Pottera nie chcą aby Konstytucja rozpoczynała się od
        odwołania do ich idola. Nie chcą też narzucać innym wartości
        harrypotterowskich ani wprowadzić do szkół przedmiot 'Wiedza o
        Harrym Potterze'. Niestety, są również podobieństwa. I jedni, i
        drudzy szydzą z tych którzy nie wierzą w to samo co oni, jedni
        wyzywają ich od ateichów, drudzy od mugoli.
      • black-emissary Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 03.06.09, 19:52
        a.giotto napisał:
        > Dla mnie ateista pełną gębą, to ktoś kto:
        > a) ma wiedzę o pojęciu Boga, istniejącym w różnych religiach
        > b) nie zgadza się z tą koncepcją, bo...

        Aby być ateistą wystarczy nie wierzyć w boga. Nie jest potrzebna do tego ani
        żadna wiedza ani nawet uzasadnienie. Nie bo nie w zupełności wystarcza, by zwać
        się ateistą.
        Podobnie zresztą "tak bo tak" wystarcza, by być wierzącym :).

        > Niestety, antyklerykałowie z tego forum (są jakieś wyjątki?) nie spełniają zazw
        > yczaj warunku "a".

        Większość ateistów w tym kraju ma o Bogu katolickim pojęcie porównywalne z
        przeciętnym krajowym katolikiem.
        A wiedza przeciętnego ateisty o innych religiach jest pewnie większa niż
        przeciętnego katolika.
        • brum.pl1 ??? 03.06.09, 20:05
          black-emissary napisała:

          > Aby być ateistą wystarczy nie wierzyć w boga. Nie jest potrzebna
          > do tego ani żadna wiedza
          ani ....
          > A wiedza przeciętnego ateisty o innych religiach jest pewnie
          > większa niż przeciętnego katolika.

          Skoro ateista nie potrzebuje żadnej wiedzy, to jakim cudem jest ona
          większa od czegokolwiek?
          Nielogiczna wypowiedź, ot co.
          • black-emissary ?????? 03.06.09, 20:08
            To że nie jest potrzebna nie oznacza, że nie może istnieć.

            Ktoś rzeczywiście ma tutaj spore problemy z logiką...
            • brum.pl1 Re: ?????? 03.06.09, 20:48
              black-emissary napisała:

              > To że nie jest potrzebna nie oznacza, że nie może istnieć.

              Rozróżniasz kwantyfikatory, "istnieje" i "dla każdego"?
              Jeśli tak, to fakt, że istnieją wykształceni ateiści nie prowadzi do wniosku, że
              przeciętny ateista ma większą wiedzę od przeciętnego katolika! Najpierw powinnaś
              utworzyć zbiór wykształconych ateistów i zbiór wykształconych katolików i
              dopiero wtedy porównać moc obu zbiorów.

              > Ktoś rzeczywiście ma tutaj spore problemy z logiką...

              Oj tak, ogromne. A propos, nauczyłaś się już wreszcie praw de Morgana?
              • black-emissary Re: ?????? 03.06.09, 20:52
                brum.pl1 napisał:
                > Rozróżniasz kwantyfikatory, "istnieje" i "dla każdego"?
                > Jeśli tak, to fakt, że istnieją wykształceni ateiści nie prowadzi do wniosku, ż
                > e
                > przeciętny ateista ma większą wiedzę od przeciętnego katolika! Najpierw powinna
                > ś
                > utworzyć zbiór wykształconych ateistów i zbiór wykształconych katolików i
                > dopiero wtedy porównać moc obu zbiorów.

                Radzę ponownie przeczytać post do którego się odniosłeś.

                > Oj tak, ogromne. A propos, nauczyłaś się już wreszcie praw de Morgana?

                Dawno temu.
                • brum.pl1 Re: ?????? 03.06.09, 21:01
                  black-emissary napisała:

                  > Radzę ponownie przeczytać post do którego się odniosłeś.

                  Trele morele. Nie masz kontrargumentów, więc wycofujesz się na sprawdzone od lat
                  ścieżki. Może jeszcze zaserwujesz mi tekścik: czytaj ze zrozumieniem.
                  >
                  > > Oj tak, ogromne. A propos, nauczyłaś się już wreszcie praw de Morgana?
                  >
                  > Dawno temu.

                  Rok temu nie umiałaś ich, więc znowu mijasz się z prawdą.
                  • black-emissary Re: ?????? 04.06.09, 22:58
                    Jeżeli nie zrozumiałeś za pierwszym razem to małe szanse, że zrozumiesz za
                    kolejnym. Nie ma co strzępić klawiatury.

                    I chyba mnie z kimś mylisz.
                    • brum.pl1 Re: ?????? 05.06.09, 08:00
                      black-emissary napisała:

                      > Jeżeli nie zrozumiałeś za pierwszym razem to małe szanse, że zrozumiesz za
                      > kolejnym. Nie ma co strzępić klawiatury.

                      Mylisz pojęcia. Czym innym jest brak zrozumienia, a czym innym jest polemika z
                      prezentowaną przez ciebie opinią. Po prostu, mam na ten temat inne zdanie, co
                      nie oznacza, że ciebie nie zrozumiałem.

                      > I chyba mnie z kimś mylisz.

                      Być może. Aktualnie jestem przekonany w 99%, że ty to ....
                      Ten sam język, te same zainteresowania, ten sam styl manipulacji...
                      Ale oczywiście 100% pewności jeszcze nie mam.
              • piwi77 Re: ?????? 04.06.09, 09:49
                brum.pl1 napisał:

                > Rozróżniasz kwantyfikatory, "istnieje" i "dla każdego"?

                Kwantyfikatory nie mają tu nic do rzeczy. Bardziej przydatna jest
                znajomość warunku koniecznego (nie będąca widocznie przedmiotem
                wyższych studiów matematycznych na Uniwersytecie Warszawskim),
                albowiem black nie uważa wiedzy o czymkolwiek za warunek konieczny
                bycia ateistą, co nie znaczy, że posiadanie wiedzy uniemożliwia nim
                bycie. Wiedzę można mieć, ale nie trzeba, abyć ateistą, zgadzam się
                z black, że wielu ateistów ją ma.
                • brum.pl1 Re: ?????? 04.06.09, 10:31
                  piwi77 napisał:

                  > Kwantyfikatory nie mają tu nic do rzeczy. Bardziej przydatna jest
                  > znajomość warunku koniecznego (nie będąca widocznie przedmiotem
                  > wyższych studiów matematycznych na Uniwersytecie Warszawskim),

                  Ale cię zazdrość zżera... Jeszcze trochę, a zeżre piwusia na amen.

                  > albowiem black nie uważa wiedzy o czymkolwiek za warunek konieczny
                  > bycia ateistą, co nie znaczy, że posiadanie wiedzy uniemożliwia nim
                  > bycie. Wiedzę można mieć, ale nie trzeba, abyć ateistą, zgadzam się
                  > z black, że wielu ateistów ją ma.

                  Tego nie negowałem, cwaniaczku. Napisałem właśnie, że istnieją ateiści
                  wykształceni. (Kwantyfikator: istnieją).
                  Negowałem jedynie jej głupawe zdanie, że wiedza przeciętnego ateisty jest
                  większa od wiedzy przeciętnego katolika. Żeby tak twierdzić, trzeba dysponować
                  wynikami stosownych analiz. A black czyli x...n
                  wyssała go sobie z palucha lewej nogi. Powinna zatem utworzyć zbiór
                  wykształconych ateistów i zbiór wykształconych katolików i porównać ich moc.
                  • piwi77 Re: ?????? 04.06.09, 10:37
                    brum.pl1 napisał:

                    > Negowałem jedynie jej głupawe zdanie, że wiedza
                    > przeciętnego ateisty jest
                    > większa od wiedzy przeciętnego katolika.

                    Rzecz w tym, że nic takiego nie napisała. To co napisała to jedynie
                    przypuszczenie, użyła nawet słowa pewnie. Więc się
                    przynajmniej i tu nie kompromituj pisząc głupoty o dowodzeniu
                    przypuszczeń, które nazywasz twierdzeniem. Między twierdzeniem a
                    domniemaniem (przypuszczeniem) jest różnica. Co najmniej taka jak
                    między brumem a matematykiem.
                    • brum.pl1 Re: ?????? 04.06.09, 11:02
                      piwi77 napisał:

                      > Między twierdzeniem a domniemaniem (przypuszczeniem) jest różnica.

                      Jest. W wydaniu black jest to asekuracja.
                      • piwi77 Re: ?????? 04.06.09, 11:04
                        Więc wystarczyło odpisać, że sądzisz, że jest odwrotnie, tzn, że
                        pewnie tak nie jest jak pisała black, zamiast babrać się w
                        twierdzeniach i dowodach.
                        • brum.pl1 Re: ?????? 04.06.09, 11:09
                          piwi77 napisał:

                          > Więc wystarczyło odpisać, że sądzisz, że jest odwrotnie, tzn, że
                          > pewnie tak nie jest jak pisała black, zamiast babrać się w
                          > twierdzeniach i dowodach.

                          Nie dyktuj mi, jak mam pisać.
                          • piwi77 Re: ?????? 04.06.09, 11:12
                            brum.pl1 napisał:

                            > Nie dyktuj mi, jak mam pisać.

                            Wszędzie węszysz tylko zagrożenie? A ktoś ci tu coś dyktuje? Nie bój
                            się tak!

                            • brum.pl1 Re: ?????? 04.06.09, 11:20
                              piwi77 napisał:

                              > > Nie dyktuj mi, jak mam pisać.
                              >
                              > Wszędzie węszysz tylko zagrożenie?

                              ?????

                              > A ktoś ci tu coś dyktuje?

                              Ty chciałbyś, ale nic z tego.

                              > Nie bój się tak!

                              Kogo?
                              • Gość: byś Re: ?????? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 04.06.09, 12:14
                                > > > Nie dyktuj mi, jak mam pisać.
                                > >
                                > > Wszędzie węszysz tylko zagrożenie?
                                >
                                > ?????
                                >
                                > > A ktoś ci tu coś dyktuje?
                                >
                                > Ty chciałbyś, ale nic z tego.
                                >
                                > > Nie bój się tak!
                                >
                                > Kogo?

                                hehehe :))
                                • brum.pl1 Re: ?????? 04.06.09, 12:19
                                  Cześć bysiu,
                                  jak tresura?
                                • piwi77 Re: ?????? 04.06.09, 12:25
                                  Gość portalu: byś napisał(a):

                                  > hehehe :))

                                  Odpuść sobie bysiu, słowo bruma i tak musi być ostatnie, on nie
                                  przyszedł tu normalnie dyskutować, ale dowodzić swej wyższości, a w
                                  swych oczach dowodzi jej tym, że ostatni kończy wymianę postów. Taki
                                  jeden, niezrealizowany w realu.
                                  • brum.pl1 Re: ?????? 04.06.09, 12:45
                                    piwi77 napisał:

                                    > Odpuść sobie bysiu, słowo bruma i tak musi być ostatnie, on nie
                                    > przyszedł tu normalnie dyskutować, ale dowodzić swej wyższości, a w
                                    > swych oczach dowodzi jej tym, że ostatni kończy wymianę postów. Taki
                                    > jeden, niezrealizowany w realu.

                                    To sie zrealizuj na forum i odpowiedz na moje pytania. Umiesz, czy tylko
                                    potrafisz wdawać się w pyskówki?
                                    • brum.pl1 explicite 04.06.09, 12:48
                                      O na ten post.
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=96170997&a=96206057
                    • black-emissary Re: ?????? 04.06.09, 23:02
                      Przypuszczenie o wiedzy większej tyczyło się innych religii, w przypadku katolickiej pisałam o wiedzy porównywalnej.
                      Całość zasadza się na prostym spostrzeżeniu, że większość polskich ateistów to "odwróceni" katolicy - ochrzczeni, wychowani w tej wierze, nauczani religii. Dla odmiany przeciętny polski katolik specjalnie się do pogłębiania swej wiary nie garnie i zostaje mu wiedza z owych lekcji religii. Można więc domniemywać, że różnica w wiedzy pomiędzy pierwszą a drugą grupą nie jest zbyt wielka.
                      • brum.pl1 Re: ?????? 05.06.09, 07:52
                        black-emissary napisała:

                        > Można więc domniemywać, że różnica w wiedzy pomiędzy pierwszą a
                        > drugą grupą nie jest zbyt wielka.

                        O ile w ogóle jest i na czyją korzyść. Punkt widzenia jak zawsze zresztą zależy
                        od punktu siedzenia. Równie dobrze można przypuszczać, że wiedza katolików jest
                        pewnie większa od wiedzy ateistów na temat innych religii. Tylko wartość
                        takiego poglądu, podobnie jak twojego ma zerową wartość merytoryczną. Wróżenie z
                        fusów zostawmy czarodziejkom.
                      • piwi77 Re: ?????? 05.06.09, 09:04
                        black-emissary napisała:

                        > Całość zasadza się na prostym spostrzeżeniu, że większość polskich
                        > ateistów to "odwróceni" katolicy - ochrzczeni, wychowani w tej
                        > wierze, nauczani religii. Dla odmiany przeciętny polski katolik
                        > specjalnie się do pogłębiania swej wiary nie garnie i zostaje mu
                        > wiedza z owych lekcji religii. Można więc domniemywać, że
                        > różnica w wiedzy pomiędzy pierwszą a drugą grupą nie jest zbyt
                        > wielka.

                        Sądzę, że jednak jest. Nie możemy porównywać katolickiej elity z
                        ateistami, ale średnią katolików i ateistów ze sobą. Wtedy wiedza o
                        katolicyzmie wypadnie na korzyść ateistów. I właśnie dlatego, że jak
                        słusznie piszesz, większość polskich ateistów to odwróceni
                        katolicy (sam takim jestem). Odwrócenie takie nie następuje bowiem
                        samoistnie i wcale nie jest jego przyczyną, jak mylnie ktoś znany
                        zauważył, zły przykład niektórych proboszczów, jest nią nabycie
                        przekonania, że wiara sensu nie ma, bo historia z Bogiem i Jezusem
                        została po prostu wymyślona. Do tej konkluzji nie dochodzi się
                        jednak podczas snu, ale dowiadując się na temat własnej
                        religii czegoś więcej niż tylko to, co wynika z treści ambonowych
                        kazań.
          • strikemaster Re: ??? 03.06.09, 20:09
            Emissary, nie przejmuj się, to matematyk. :)
            Zgodzisz się chyba, że można mieć wiedzę niepotrzebną? W przypadku Polskich Katolików wynika ona np. z wszechobecnej katolickiej propagandy (szkoły, media, rodzina).
            • black-emissary Re: ??? 03.06.09, 20:10
              strikemaster napisał:
              > Emissary, nie przejmuj się, to matematyk. :)

              Brum?!
              Włos się na głowie jeży...
              • brum.pl1 Re: ??? 03.06.09, 20:54
                black-emissary napisała:

                > Brum?!
                > Włos się na głowie jeży...

                To je uczesz. I uczesana, usiądź wygodnie i zacznij się uczyć logiki, najlepiej
                matematycznej. Gdybyś miała kłopoty ze zrozumieniem, poproś mnie o pomoc. Pomogę.
                • black-emissary Re: ??? 03.06.09, 20:58
                  Wybacz, ale nawet gdybym miała z tym problemy to nigdy do Ciebie bym się z tym
                  nie zwróciła, bo po pierwsze mam spore wątpliwości do Twojego przygotowania
                  merytorycznego, po drugie mam też wiele zastrzeżeń do Twojego zachowania.
                  • brum.pl1 Re: ??? 03.06.09, 21:04
                    Ufff, czyli mam cię z głowy. Już się bałem, że zaczniesz mnie nachodzić,
                    wieczorową porą. Bałbym się o swoją żonę....:)))
                    • piwi77 Re: ??? 04.06.09, 10:03
                      brum.pl1 napisał:

                      > Ufff, czyli mam cię z głowy. Już się bałem, że zaczniesz mnie
                      > nachodzić, wieczorową porą. Bałbym się o swoją żonę....:)))

                      A Twoja szanowna małżonka ma skłonność do pań?
                      • brum.pl1 Re: ??? 04.06.09, 10:34
                        piwi77 napisał:

                        > A Twoja szanowna małżonka ma skłonność do pań?

                        Nie. Black ma skłonności. Od dawna.
                        • piwi77 Re: ??? 04.06.09, 10:38
                          brum.pl1 napisał:

                          > Nie. Black ma skłonności. Od dawna.

                          A Ty nie widząc jej nigdy na oczy oczywiście jesteś tego pewien. My
                          God!
                          • brum.pl1 Re: ??? 04.06.09, 10:45
                            piwi77 napisał:

                            > A Ty nie widząc jej nigdy na oczy oczywiście jesteś tego pewien. My
                            > God!

                            Po prostu przyjąłem jej przyznanie do odmiennej orientacji jako prawdziwe.
                            Popełniłem błąd? Nie należy jej ufać?
                            • piwi77 Re: ??? 04.06.09, 10:49
                              Najpierw chciałbym widzieć to rzekome przyznanie się.
                              • brum.pl1 Re: ??? 04.06.09, 10:53
                                piwi77 napisał:

                                > Najpierw chciałbym widzieć to rzekome przyznanie się.

                                To nie było "rzekome".
                                • Gość: byś brum bystrzaku IP: *.multimo.gtsenergis.pl 04.06.09, 12:08
                                  Piwi zagonił cie w kozi róg :))
                                  hehe
                                  • brum.pl1 Re: brum bystrzaku 04.06.09, 12:12
                                    Gość portalu: byś napisał(a):

                                    > Piwi zagonił cie w kozi róg :))

                                    Taaaa, prawda była, jak sie bysiu wiskał...:))))
                                  • Gość: jedynydorosły Re: brum bystrzaku IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.06.09, 12:31
                                    > Piwi zagonił cie w kozi róg :))
                                    > hehe

                                    Dlatego takie dyskusje są bez sensu. Przeciwnik w rogu rogowacieje.
                                    • Gość: he he Re: brum bystrzaku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.09, 15:08
                                      Brumpl to platfus dawno zrogowaciały!
                                      • Gość: byś Re: brum bystrzaku IP: *.chello.pl 05.06.09, 19:28
                                        a do tego nie lubi suk i tresury, o wycieraczce nie wspominonc
                  • Gość: byś brum forumowy damski bokser IP: *.multimo.gtsenergis.pl 03.06.09, 21:30
                    trochę grzeczniej, rozmawiasz z kobietą
                    • brum.pl1 Gadasz od rzeczy 03.06.09, 22:09
                      bysiu pysiu.
            • piwi77 Re: ??? 04.06.09, 10:01
              strikemaster napisał:

              > Emissary, nie przejmuj się, to matematyk. :)

              Ale jedynie w jego własnym mniemaniu. Wolałbym, aby w sprawie
              matematyki nie zabierał głosu, bo robi mi się przykro, że takich
              absolwentów produkuje UW, w sumie uczelnia o niezłej pozycji. Z
              drugiej strony to brum twierdzi, że ukończył tę uczelnię, a brum
              pisze różne rzeczy. Zarzucał mi kiedyś, że coś przepisałem z
              Racjonalisty, nie podając źródła, czyli zarzucił mi kradzież czyjejś
              myśli. Było to kłamstwo, a brum wezwany do podania linku do
              rzekomego źródła nie umiał go podać.
              • brum.pl1 Re: ??? 04.06.09, 10:39
                piwi77 napisał:


                > Ale jedynie w jego własnym mniemaniu. Wolałbym, aby w sprawie
                > matematyki nie zabierał głosu, bo robi mi się przykro...

                Bo nie możesz bezkarnie pisać swoich bzdur.
                Czy ty durny człowieczku przestaniesz w końcu pleść głupoty?
                Debil matematyczny, który wypisuje piramidalne bzdury kwestionuje wykształcenie
                matematyka!!!!
                Internet, jak papier wszystko wytrzyma, nawet twój żałosny jazgot.
                • piwi77 Re: ??? 04.06.09, 10:44
                  brum.pl1 napisał:

                  > kwestionuje wykształcenie matematyka!!!!

                  Kwestionuje wiedzę, nie wykształcenie. I to właśnie sprawia mi
                  przykrość. Ale nie denerwuj się tak, jeżeli w istocie legitymujesz
                  się dyplomem UW (tego w końcu wiedzieć nie mogę), wielu to wystarczy.
                  • brum.pl1 Re: ??? 04.06.09, 10:50
                    piwi77 napisał:

                    > Kwestionuje wiedzę, nie wykształcenie.

                    Twoje zdanie, debila matematycznego mam w głębokim poważaniu.
                    • piwi77 Re: ??? 04.06.09, 10:52
                      brum.pl1 napisał:

                      > Twoje zdanie, debila matematycznego mam w głębokim poważaniu.

                      Twoje zachowanie i komentowanie moich postów, temu całkowicie
                      przeczy.
                      • brum.pl1 Re: ??? 04.06.09, 10:57
                        piwi77 napisał:

                        > Twoje zachowanie i komentowanie moich postów, temu całkowicie
                        > przeczy.

                        Gdyby nie ty, piwuś, do głowy by mi nie przyszło, że istnieje taka kreatura,
                        która nie tylko nie zna matematyki nawet w elementarnym, bo podstawowym
                        zakresie, ale ma czelność jeszcze się tym chwalić.
                        • piwi77 Re: ??? 04.06.09, 11:00
                          brum.pl1 napisał:

                          > Gdyby nie ty, piwuś, do głowy by mi nie przyszło, że istnieje taka
                          > kreatura, która nie tylko nie zna matematyki nawet w elementarnym,
                          > bo podstawowym zakresie, ale ma czelność jeszcze się tym chwalić.

                          Do głowy by Ci nie przyszło, bo masz ograniczone pole widzenia i
                          każde nowe doświadczenie Cię zaskakuje. Ale wielu głęboko wierzących
                          tak ma.
                          • brum.pl1 Re: ??? 04.06.09, 11:06
                            piwi77 napisał:

                            > Do głowy by Ci nie przyszło, bo masz ograniczone pole widzenia i
                            > każde nowe doświadczenie Cię zaskakuje.

                            Tak. W realu mam do czynienia z mądrymi ludźmi. Jedni są bardziej zdolni, inni
                            mniej, ale wszyscy reprezentują wysoki poziom inteligencji. Tu, na forum
                            spotkałem ciebie i twoją piramidalną głupotę, a także bezczelność o
                            niespotykanych rozmiarach. Dlatego też budzisz takie moje zainteresowanie. Jak
                            małpa w klatce.
                            • piwi77 Re: ??? 04.06.09, 11:10
                              No więc się interesuj, obrażaj, miotaj i rzucaj. Odpowiedz sobie i
                              na ten post, bo ty i tobie podobni obrońcy wiary ojców, muszą mieć
                              na forum ostatni głos (jak nie jakość to przynajmniej ilość). Ja się
                              z tej uwalanki wyłączam.
                              • brum.pl1 Re: ??? 04.06.09, 11:24
                                piwi77 napisał:

                                > No więc się interesuj, obrażaj, miotaj i rzucaj. Odpowiedz sobie i
                                > na ten post, bo ty i tobie podobni obrońcy wiary ojców, muszą mieć
                                > na forum ostatni głos (jak nie jakość to przynajmniej ilość). Ja się
                                > z tej uwalanki wyłączam.

                                To po cholerę mnie zaczepiasz? Przecież wiesz, że zawsze przegrywasz.
                                Masochistą jesteś głupku, czy co?
          • nelsonek Re: ??? 04.06.09, 17:28
            Skoro ateista nie potrzebuje żadnej wiedzy
            Alez ateista potrzebuje wiedzy. Ale w takim samym sensie jak jej potrzebuje katolik, buddysta, lysy, zbieracz puszek czy bezrobotny.
            Rzecz w tym, ze ateizm sam w sobie nie wymaga wiedzy. To teoria. A praktyka (wedlug czarnego emisariusza) pokazuje, ze...
      • piwi77 Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 04.06.09, 09:38
        a.giotto napisał:

        > Dla mnie ateista pełną gębą, to ktoś kto:
        > a) ma wiedzę o pojęciu Boga, istniejącym w różnych religiach
        > b) nie zgadza się z tą koncepcją, bo...

        Tak definiując ateistów stawiasz wierzących w niezręcznej sytuacji,
        albowiem wtedy wierzący w Boga to ktos kto spełnia jeden z
        poniższych warunków
        1. Nie ma wiedzy o Bogu istniejącym w różnych religiach (zatem także
        we własnej)
        2. Zgadza się z koncepcją Boga, nie wiedząc dlaczego.
        • brum.pl1 Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 04.06.09, 10:59
          piwi77 napisał:

          > a.giotto napisał:
          >
          > > Dla mnie ateista pełną gębą, to ktoś kto:
          > > a) ma wiedzę o pojęciu Boga, istniejącym w różnych religiach
          > > b) nie zgadza się z tą koncepcją, bo...
          >
          > Tak definiując ateistów stawiasz wierzących w niezręcznej sytuacji,
          > albowiem wtedy wierzący w Boga to ktos kto spełnia jeden z
          > poniższych warunków
          > 1. Nie ma wiedzy o Bogu istniejącym w różnych religiach (zatem także
          > we własnej)
          > 2. Zgadza się z koncepcją Boga, nie wiedząc dlaczego.

          I znów pokaz durnoty piwusia.
      • 33qq Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 06.06.09, 07:03
        a.giotto napisał:

        > Dla mnie ateista pełną gębą, to ktoś kto:
        > a) ma wiedzę o pojęciu Boga, istniejącym w różnych religiach

        Na tej samej zasadzie rzymski katolik to taki tktóry nie tylko zna wszystkie
        systemy religijne, ale też wszelkie odłamy chrześcijaństwa i rzymski katolicyzm
        wybiera świadomie po ich poznaniu. Czy ty, giotto, jesteś więc prawdziwym
        rzymskim katolikiem?
    • matylda1001 Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 03.06.09, 18:21
      Gdybym nawet chciała wskazać ateiste na tym Forum, to nie
      potrafię.
      Najczęściej jest tak, że twierdzą, iż są ateistami,
      ale tak na prawdę sa tylko zbuntowani przeciwko KK i jego
      poczynaniom. Raczej odrzucają religijność a nie Boga.
      • a.giotto Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 03.06.09, 18:32
        też tak to odbieram

        matylda1001 napisała:

        > Gdybym nawet chciała wskazać ateiste na tym Forum, to nie
        > potrafię.
        Najczęściej jest tak, że twierdzą, iż są ateistami,
        > ale tak na prawdę sa tylko zbuntowani przeciwko KK i jego
        > poczynaniom. Raczej odrzucają religijność a nie Boga.


        • Gość: am55 Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.09, 18:37
          Moze troche źle postawiłam pytanie,więc poprawię.Kogo Wy wyznawcy KK
          uważacie za ateistę,czy tylko tego co zupełnie w Boga nie wierzy czy
          wszystkich co wierzą inaczej niż nakazuje KK.
          • Gość: byś Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 03.06.09, 18:43
            im chodzi o to i wyłącznie o to by pojęcie ATEIZM ośmieszyć,
            usiłuja casem udowodnić że ATEIZM nie istnieje
            ogólnie trzodzą strasznie
          • brum.pl1 Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 03.06.09, 18:46
            Gość portalu: am55 napisał(a):

            > Moze troche źle postawiłam pytanie,więc poprawię.Kogo Wy wyznawcy KK
            > uważacie za ateistę

            Juz ci odpowiadam. My, katolicy za ateistę uważamy kogoś, kto ma trzy łapy,
            dwumetrowej długości ogon, ma sierść podobną do niedźwiedzia brunatnego,
            koniecznie czerwone oczy i zielony brzuch. Na głowie obowiązkowo musi mieć dwie
            antenki, koniecznie w postaci spiralek! Musi byc rozczochrany i brudny.
            • Gość: am55 Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.09, 18:54
              też tak myślałam,precyzyjna odpowiedź godna wyznawcy KK;-)))
              • brum.pl1 Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 03.06.09, 19:13
                Gość portalu: am55 napisał(a):

                > też tak myślałam,precyzyjna odpowiedź godna wyznawcy KK;-)))

                Nie mogła byc inna. Każde pojęcie czy zjawisko ma swoją definicję. Jedną
                definicję ustaloną przez fachowców, naukowców, czy specjalistów. Obowiązuje
                ona każdego, niezależnie od światopoglądu
                . Nie ma odrębnych definicji dla
                katolików czy nie-katolików. Twierdzenie Cauchy'ego ma identyczne brzmienie na
                całym świecie. W tym kontekście pytanie, kim są dla katolików ateiści jest
                niczym więcej jak kolejną próbą ośmieszenia katolików, zdegradowania ich wiedzy
                i traktowania jak przygłupów, ludzi niewykształconych nie znających znaczenia
                terminów naukowych.
                Dlatego też pozwoliłem sobie na drwinę. Bo wkurza mnie, jak jakaś kolejna pańcia
                traktuje katolików jak małpy w klatce. A tymczasem sama jesteś w klatce. W
                klatce nieuctwa. Bo gdybyś była rozgarnięta, wiedziałabyś to, co każdy, no
                prawie każdy katolik wie o ateizmie. Że są różne odmiany ateizmu, neutralny,
                pozytywny i semiotyczny, że
                ateizm neutralny to brak wiary w istnienie Boga, podczas gdy ateizm pozytywny
                wyklucza możliwość istnienia Boga, itd, itd.
                I my, katolicy to od dawna wiemy. Przestań więc traktować nas jak ociężałych
                umysłowo, bo sobie na to zwyczajnie NIE POZWOLIMY. AMEN.
                • Gość: Hohenhihen Choć na bary, brum IP: 86.46.246.* 05.06.09, 18:55
                  > Nie mogła byc inna. Każde pojęcie czy zjawisko ma swoją definicję. Jedną
                  > definicję ustaloną przez fachowców, naukowców, czy specjalistów. Obowiązuje
                  > ona każdego, niezależnie od światopoglądu
                  . Nie ma odrębnych definicji dla
                  > katolików czy nie-katolików. Twierdzenie Cauchy'ego ma identyczne brzmienie na
                  > całym świecie.

                  Za przykład rzekomej jednomyślności pojęć naukowych podajesz twierdzenie z
                  dziedziny operującej w zasadzie jednym językiem?

                  Może podaj jednomyślną, niezależną od światopoglądu definicję religii, skoro już
                  jesteśmy w temacie.

                  Uwielbiam matematyków i ich przekonanie, że są naukowcami.
                  • brum.pl1 Nie hcem mi siem 05.06.09, 19:12
        • Gość: ciekawy To nie tak IP: 144.92.198.* 03.06.09, 18:51
          Antyklerykalizm jest krzykliwy bo ma realnego wroga: hierarchię
          kościelną. Ateizm jest spokojny, bo jaki sens ma złorzeczenie wobec
          boga którego istnienie się odrzuca?
          • Gość: byś Re: To nie tak IP: *.multimo.gtsenergis.pl 03.06.09, 18:56
            Antyk. jest pozdbiorem ateizmu
            tak jak fanatyzm wiary
            • jureek Re: To nie tak 03.06.09, 19:02
              Gość portalu: byś napisał(a):

              > Antyk. jest pozdbiorem ateizmu

              Niekoniecznie. Nie znasz żadnych antyklerykałów wierzących w Boga, lecz
              odrzucających instytucję Kościoła?

              > tak jak fanatyzm wiary

              Teza tak samo nieprawdziwa, jak i popwyższa. Zdarzają się niewierzący fanatycy.
              Jura
              • Gość: byś Re: To nie tak IP: *.multimo.gtsenergis.pl 03.06.09, 19:16
                przyznałbym cie rację, ale to wbrew regulaminowi forum :)
          • Gość: am55 Re: To nie tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.09, 19:04
            To rzeczywiście nie tak.Antyklerykalizm nie złorzeczy Bogu tylko
            hierarchi kościelnej,chociaż słowo "złorzeczy"jest tu nie na
            miejscu,antyklerykalizm nie zgadza się z hierarchią koscielną, na co
            ta złorzeczy antyklerykałom.
    • nelsonek Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 03.06.09, 20:32
      Wg mnie jam jest ateista.
      • Gość: twój Pasterz prawie na pewno nie jesteś IP: *.multimo.gtsenergis.pl 03.06.09, 20:36
        synu...
        jest 98% wierzących w Polsce
        wrzuć 98 białych kul i 2 czarne kule do woreczka
        i wyciągnij losowo kulę
        to się przekonasz
        pozdrawiam
        twój Pasterz
        • nelsonek Wylosowalem czarna 03.06.09, 20:39
          Lepiej nie graj w totka pasterzu.
          pozdrawiam :)
          • Gość: twój Pasterz Re: Wylosowalem czarna IP: *.multimo.gtsenergis.pl 03.06.09, 20:45
            falstart!
            he he
            • nelsonek Re: Wylosowalem czarna 03.06.09, 20:50
              Losowac do skutku?
              :)
              • supaari Re: Wylosowalem czarna 03.06.09, 20:53
                nelsonek napisał:

                > Losowac do skutku?
                > :)
                >

                I podsatwowy problem: ze zwracaniem czy bez?
                • nelsonek Re: Wylosowalem czarna 03.06.09, 21:11
                  Moze od razu sieprzyznam, ze jestem TW
                  :)
    • Gość: jedynydorosły Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.06.09, 21:15
      Nie podejmę się określać światopoglądu innych. Powiem za siebie- ja jestem
      ateistą. Nie interesują mnie definicje Boga czy bogów i nie interesują mnie
      definicje ateizmu. Zazwyczaj nie uczestniczę w pyskówkach na tematy religijne bo
      to też mnie nie interesuje. Po prostu religia nijak nie pasuje mi do świata
      który mnie otacza.
      • Gość: św.obrazek Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.09, 21:34
        ładne
      • Gość: byś Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 03.06.09, 21:36
        piękne świadectwo
      • Gość: ciekawy Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: 144.92.198.* 03.06.09, 21:49
        To i ja się przyłączę do pochwał.

        > Po prostu religia nijak nie pasuje mi do świata który mnie otacza.

        To chyba najcelniejsze i najzwięźlejsze wytłumaczenie dlaczego
        wątpię w istnienie boga.
        • strikemaster Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 03.06.09, 22:33
          Ale nie zgadza się z christian math. Zgodnie z jej założeniami, żeby móc się określić jako ateista musisz najpierw poznać wszystkich bogów, jakich do tej pory wymyśliła sobie ludzkość a następnie bezsprzecznie udowodnić nieistnienie tych bogów.
          BTW jeżeli komuś się ta sztuka uda, wszystkich, którzy mimo to pozostaną wiernymi trzeba będzie określić kretynami.
          • Gość: ciekawy Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: 144.92.198.* 03.06.09, 23:17
            Miewałem dyskusje z wierzącymi logikami. Problem stanowi chyba
            fundamentalna różnica w podejściu do świata. Dla logika czy
            matematyka świat można opisać przy pomocy precyzyjnych pojęć i
            wzorów. Budujemy sobie w głowie modele logiczne i uznajemy je za
            dowód że istnieje bóg (bo porządek i celowość...) albo Układ z
            którym walczy PiS (tak też bywało w mych dyskusjach...). Dla kogoś
            kto bada świat realny nauka to rozpaczliwa szamotanina aby jakoś
            zrozumieć to oszłamiające bogactwo i zmienność jakie nas otaczają.
            Bo świat to przede wszystkim ZMIENNOŚĆ. Jeśli teoria nie zgadza się
            z praktyką pierwszą reakcją 'praktyka' nie jest wzruszenie
            ramion 'tym gorzej dla faktów'. W dodatku kiedy 'praktyk uświadamia
            sobie jak nikłą istotą jest człowiek, zaczyna wątpić że produkty
            jego rozumu mogą być jakimkolwiek dowodem na istnienie boga. A
            innych dowodów brak.

            Zresztą nie jest to zarzut jaki można postawić wyłącznie
            chrześcijaństwu. Antychrześcijanie lubią odwoływać się do tradycji
            Antyku pogańskiego, a z tego co wiem to również dla greckich
            filozofów podstawowym problemem było pogodzenie Istnienia ze
            Zmiennością.
      • Gość: feminasapiens Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.09, 11:20
        Jedynydorosły, świetnie to zdefiniowałeś - pasuje to do mojego
        światopoglądu.
    • piwi77 Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 04.06.09, 08:01
      Ateista to w sumie buntownik. Przeciwko religiom, organizacjom
      wyznaniowym, niektórym mniej innym bardziej. To podobnie jak z
      pacyfizmem, czy istniałby gdyby nie wojny?
    • kot_behemot8 Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 04.06.09, 10:43
      Potocznie ateista to ktoś kto nie chodzi do kościoła (żadnego).
      Kompletnie bez sensu, bo mozna nie będąc ateistą nie uznawać żadnej
      instytucjonalnej religii - np ja tak mam. Prawdziwy ateista to ktoś
      nie odczuwający potrzeby wiary w istotę wyzszą i potrafiący opisać
      znany sobie świat bez jej udziału. Ja tego nie potrafię, wiec
      ateistka byc nie mogę (chociaz za KK nie przepadam;)
      • piwi77 Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 04.06.09, 10:57
        kot_behemot8 napisała:

        > Prawdziwy ateista to ktoś
        > nie odczuwający potrzeby wiary w istotę wyzszą i potrafiący opisać
        > znany sobie świat bez jej udziału.

        Zgoda co do potrzeb wiary, ale nie co do umiejętności opisu świata.
        Właśnie to różni wierzących od ateistów, wierzący potrafią opisać
        świat, ateiści nie. Tyle, że wierzący muszą ciągle swój opis
        modyfikować, bo każda nowo zdobyta wiedza, zawsze przeczy
        dotychczasowemu opisowi.
        • brum.pl1 Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 04.06.09, 11:29
          piwi77 napisał:

          > Zgoda co do potrzeb wiary, ale nie co do umiejętności opisu świata.
          > Właśnie to różni wierzących od ateistów, wierzący potrafią opisać
          > świat, ateiści nie.

          Poważnie? Dlaczego tak sądzisz? I co konkretnie oznacza: opisywać świat?

          > Tyle, że wierzący muszą ciągle swój opis
          > modyfikować, bo każda nowo zdobyta wiedza, zawsze przeczy
          > dotychczasowemu opisowi.

          A dokładniej, na czym to polega?
        • kot_behemot8 Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 04.06.09, 12:04
          piwi77 napisał:

          > kot_behemot8 napisała:
          >
          > > Prawdziwy ateista to ktoś
          > > nie odczuwający potrzeby wiary w istotę wyzszą i potrafiący
          opisać
          > > znany sobie świat bez jej udziału.
          >
          > Zgoda co do potrzeb wiary, ale nie co do umiejętności opisu
          świata.
          > Właśnie to różni wierzących od ateistów, wierzący potrafią opisać
          > świat, ateiści nie.


          Hmm... dlaczego uważasz, ze ateista nie potrafi opisac znanego sobie
          świata - posługując sie rozumem i dostepna wiedzą? Ja sądzę, że
          człowiek przestaje być ateistą w momencie gdy napotyka jakąś
          tajemnicę, coś co przekracza jego zdolność pojmowania. Jeżeli
          potrafi wszystko sobie sam wytłumaczyć to po co mu jakakolwiek
          metafizyka? Mówiąc o tajemnicy nie mam oczywiście na myśli banałów,
          czegos czego nauka na razie nie tłumaczy ale wiemy, ze prędzej czy
          później sobie z tym poradzi.
          Może uważasz, że ateista uznaje, ze każdą tajemnice można wyjaśnić i
          po prostu uznaje swoją niewiedzę za stan przejściowy?
          Mnie to nie przekonuje, bo żadna racjonalna wiedza, obecna ani
          przyszła, nie da mi odpowiedzi na pytania o sens naszego istnienia,
          o ścieranie dobra ze złem, ponadczasową wartość godnego zycia itd.
          Co prawda nie podoba mi sie to jak na te pytania odpowiadają znane
          mi religie i dlatego żadnej z nich nie wyznaję, ale nauka też wiele
          mi tutaj nie pomaga.
          • piwi77 Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 04.06.09, 12:11
            Dostępna wiedza pozwala opisać jedynie niewielkie fragmenty naszego
            (?) świata, większość wiedzy o nim jest nam niedostępna,
            przynajmniej do czasu. Nie wiemy, czy świat powstał, a jeżeli
            powstał to w jaki sposób. To, że nie wiemy dziś, nie wyklucza, że
            może dowiemy się tego w przyszłości, ale pewności mieć nie można. Co
            do sensu życia, to oczywiście nie umiemy go podać, być może nie ma
            go wcale.
          • Gość: ciekawy Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: 144.92.198.* 04.06.09, 14:36
            > Mnie to nie przekonuje, bo żadna racjonalna wiedza, obecna ani
            > przyszła, nie da mi odpowiedzi na pytania o sens naszego
            istnienia,
            > o ścieranie dobra ze złem, ponadczasową wartość godnego zycia itd.

            Ano właśnie. Dlatego lubię porównywać wiare do wielkiego, pluszowego
            misia, do którego można się przytulić. Trudno jest się pogodzić z
            myślą że jeśli nie ma żadnego nadnaturalnego porządku, to w zasadzie
            nie ma też różnicy między oddaniem życia za bliźniego i oddaniem
            Żyda Gestapo za butelkę wódki. System prawny stworzony przez
            człowieka nie może tego zastąpić. Nie śmieję się teraz: wiara że
            Dobro, Prawda i Sprawiedliwość zawsze w końcu zatriumfują na pewno
            pomaga w życiu, ale ja po prostu nie umiem w to wierzyć... Jak to
            ładnie wytłumaczył jedynydorosły: religia (samo pojęcie boga! nie
            kler czy dogmaty o zapłodnieniu) nie pasuje do tego co mnie otacza,
            a jestem zbyt skromny aby uznać moje chciejstwo za dowód na
            istnienie Wyższej Istoty. Świetnie ujął to także Dawkins (notabene
            uważam że przesadza z wojującym ateizmem): 'Natura nie jest ani
            dobra, ani zła. Ona jest po prostu obojętna na takie rzeczy jak
            cierpienie'. A moje własne podsumowanie jest takie: wiara nie daje
            odpowiedzi na pytanie o sens życia, ona tylko twierdzi że jest taka
            istota która zna tę odpowiedź i to nam powinno wystarczyć.
      • Gość: jedynydorosły Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.06.09, 12:01
        >ateista to ktoś nie odczuwający potrzeby wiary w istotę wyzszą i >potrafiący
        opisać znany sobie świat bez jej udziału

        Widzę to inaczej. To ktoś, kto potrafi powiedzieć "nie wiem". A to nie takie łatwe.
        • kot_behemot8 Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 04.06.09, 12:10
          > Widzę to inaczej. To ktoś, kto potrafi powiedzieć "nie wiem". A to
          nie takie ła
          > twe.


          Tak, to bardzo trudne. Ale nie kazdy mówiący "nie wiem" jest
          ateistą. Ateista mówi "nie wiem, ale kiedyś nauka to wyjasni" - a
          więc "wiem, ze nie ma tajemnicy, bo wszystko jest wytłumaczalne". Ja
          też mówię, że nie wiem - jednak uważam, ze nigdy sie tego nie dowiem
          choc sens mojego zycia jest w ciągłym próbowaniu. Bo jak wiesz,
          rzecz nie w tym by złapać króliczka, lecz by go gonić:)
          • brum.pl1 Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 04.06.09, 12:34
            kot_behemot8 napisała:

            > Ale nie kazdy mówiący "nie wiem" jest ateistą. Ateista mówi "nie wiem, ale
            kiedyś nauka to wyjasni" - a
            > więc "wiem, ze nie ma tajemnicy, bo wszystko jest wytłumaczalne".

            Zgoda. Ale tak samo mówi katolik. Świadomy katolik, poszukujący wyjaśnienia
            otaczających go zjawisk na drodze nauki. Nie jest więc to cecha immanentna tylko
            ateistów. Jest to powiedziałbym cecha mądrych ludzi, niezależna od swego
            światopoglądu.

            > Ja też mówię, że nie wiem - jednak uważam, ze nigdy sie tego nie
            > dowiem choc sens mojego zycia jest w ciągłym próbowaniu.

            Pięknie to ujęłaś. Wydaje mi się, że wiem jaki jest sens mojego życia. Ale liczę
            się z możliwością weryfikacji mojego poglądu w jesieni życia.
    • Gość: lol Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.ip.netia.com.pl 04.06.09, 12:30
      To amy ci wskazać palcem kto tu jest ateistą??
      Odpowiedz na zadane pytanie powinnas znac z postów pisanych przez tutejszych
      forumowiczów , jeżeli czytasz to forum jak twierdzisz
      Ja jestem antyklerykałem /
    • Gość: Gienia Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.chello.pl 04.06.09, 13:41
      A jakie to ma znaczenie? Czy ktoś wierzy czy nie wierzy? Ważne, aby mądry i
      dobry był człek. Żeby dzieci lubił i o nie dbał, żeby pracował i zarabiał. No i
      żeby nie był nałogowcem. Reszta to bzdety.
    • ama-24 Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 04.06.09, 14:07
      moze nawet wszyscy sa ateistami bo tak sie wyxywaja ze ja tu
      katolikow nie widze ,bo katolik takich slow nie uzywa a tu jak w
      jakim bagnie jest!
      • martha31 Inne fenomeny 05.06.09, 22:05
        Inne fenomeny:
        Widze na Forum inne fenomeny: dla ateistów na forum
        Bóg=religia=katolicyzm=(czasami)wyłacznie księża, czyli oni wiare i
        religie utozsamiaja jedynie z KRK....
        Czepiając się Boga/religii/wiary czepiają sie wyłacznie KRK
        szczególnie ksiezy,co świadczy ,ze swoje poglady buduja na niecheci
        i uprzedzeniu w kierunku konkretnych osób,a nie wiary czy Boga czy
        religii.
        Jednym słowem zbuntowani ,sfrustowani eks-katolicy z fałszywa wizja
        wiary i przekrzywionym,fałszywym obrazem Boga, plus paradoksalnie
        naiwnym,wyidealizowanym obrazem Kościoła (a raczej tesknota za takim
        ideałem,którego nie było,nie ma i nie bedzie-chyba,że w niebie).
        Innym fenomenem jest to,ze jak jakis agnotyk czy innowierca czy też
        ktokolwiek zaczyna bronić jakichkolwiek poglądów, które są na
        korzyść Koscioła od razu biora go za katolika czy nawet mohera co
        znowu swiadczy o obsesji na ten temat i czarno-białej wizji
        rzeczywistości : albo człowiek jest wrogiem Koscioła albo to moher!!!
        Ot taka dziecinada... Na poważnie mozna dac sobie spokoj, no
        chyba,że ktoś sie chce z nimi niepoważnie "pobawić"..............
        • kolter_one Re: Inne fenomeny 05.06.09, 22:40
          martha31 napisała:
          > Czepiając się Boga/religii/wiary czepiają sie wyłacznie KRK
          > szczególnie ksiezy,co świadczy ,ze swoje poglady buduja na niecheci
          > i uprzedzeniu w kierunku konkretnych osób,a nie wiary czy Boga czy
          > religii.

          Niechęć do samozwańczych ,,sług Bożych" jest wszech miar uzasadniona !!

          > Jednym słowem zbuntowani ,sfrustowani eks-katolicy z fałszywa wizja
          > wiary i przekrzywionym,fałszywym obrazem Boga, plus paradoksalnie
          > naiwnym,wyidealizowanym obrazem Kościoła (a raczej tesknota za takim
          > ideałem,którego nie było,nie ma i nie bedzie-chyba,że w niebie).

          Ty może otrzezwiejesz jak ci dziecko klecha zgwałci !!

          > Innym fenomenem jest to,ze jak jakis agnotyk czy innowierca czy też
          > ktokolwiek zaczyna bronić jakichkolwiek poglądów, które są na
          > korzyść Koscioła od razu biora go za katolika czy nawet mohera co
          > znowu swiadczy o obsesji na ten temat i czarno-białej wizji
          > rzeczywistości : albo człowiek jest wrogiem Koscioła albo to moher!!!

          Co można bronić w tak zepsutej organizacji jaka jest Krk ??
        • he-he-1 Martho31 katolicka owieczko ,czytaj czytaj 06.06.09, 15:23
          "Prowadząca śledztwo komisja ustaliła, że niektóre dzieci z prowadzonych przez kat kościół sierocińców i domów opieki sprzedawane były do domów publicznych.
          Takich specjalnych i głęboko zakonspirowanych - bo do pedofilów.
          Irlandzcy dziennikarze już twierdzą, że wtórny skandal obyczajowy wkrótce wstrząśnie Zieloną Wyspą". Mariaż kat kościoła i polityki

          W FiM ukazała się druga część raportu.
          W tym wydaniu ujawniono zeznania dziś dorosłych osób, wówczas żadne z dzieci nie miało więcej niż 13 lat.

          SEAN - miał wtedy 6 lat:
          "Kiedy zaczynała mnie bić, nie mogła przestać.
          Biła kijem i paskiem. Biła, biła i biła bez opamiętania. (...)
          Takie bicie było zupełnie za nic, wszyscy byliśmy maltretowani."

          GREACE:
          "Wyjścia do toalety były odnotowywane.
          Uczniowie mogli załatwić swoje potrzeby tylko dwa razy dziennie, i to w ściśle określonych godzinach. Co do sekundy.
          Na każdorazowy pobyt w toalecie ( te dwa razy) miałam po pięć minut.

          CONOR:
          "Kiedyś nie wytrzymałem - bo już nie mogłem - i poszedłem do toalety bez niczyjej zgody.
          Siostry przyłapały mnie. Jedna z nich kazała mi klęczeć i biła w plecy tak mocno, że trzcinowa pałka poraniła jej dłoń, a ja nie mogłem spać na plecach ponad miesiąc".

          AVA:
          "Gdy byłyśmy niegrzeczne (zdaniem zakonnic), nasze łózka polewano wodą. Także kołdry. Całą noc spąłyśmy w mokrej pościeli.
          Taka kara podobno nie była nielegalna. Była zapisana w statucie szkoły".

          LEAH:
          "Golono nam głowy. Siedmioloetnim dzieciom. Dziewczynkom.
          Do gołej skóry.
          Kazano rozbierać do naga, zakonnice kazały się schylać i biły po cąłym ciele, najbardziej w pośladki, żebyśmy nie mogły siedzieć.
          Taką karę otrzymywało się codziennie.
          Po tym wszystkim nadal mam problemy z siedzeniem. A mam 40 lat".



          Calość w FiM

          Wprost nie chce się wierzyć, że takie metody można stosować wobec bezbronnego dziecka. I kto to czyni, osoby które służą Bogu? - szok.

          Ciekawe, co na to te katolickie hipoktytki i hipokryci jak brum.pl1 jak martha31 , Echo i ini pozstali tu wierni KrK
          • Gość: Echo. Re: Martho31 katolicka owieczko ,czytaj czytaj IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.06.09, 16:23

            >Ciekawe, co na to te katolickie hipoktytki i hipokryci jak brum.pl1 jak
            >martha31 , Echo i ini pozstali tu wierni KrK

            He-he ateistyczny baranie, napisz ze takie rzeczy nie dzieja sie w ateistycznych
            poprawczakach i wiezieniach. Sadysci zdarzaja sie wszedzie, ale w takich
            instytucjach czesciej. Do KK czesto garna sie ludzie ulomni moralnie jak Maria
            Magdalena (do takich przyszedl Chrystus). Do ateizmu garna sie ludzie DOSKONALI
            (Jak Stalin, Lenin, Pol-pot, Hitler etc). Co do tych poprawczakow, to mysle ze
            KK wierzyl ze np. te zakonnice beda postepowaly zgodnie z zasadami moralnymi
            Kosciola i bledem bylo wlasnie ZAUFANIE.
            • piwi77 Re: Martho31 katolicka owieczko ,czytaj czytaj 06.06.09, 16:27
              Nie ma czegos takiego jak ateistyczny poprawczak, czy więzienie.
              Jeżeli uważasz inaczej to nie sprawi ci trudu wskazać jakis przykład.
              • Gość: Echo Re: Martho31 katolicka owieczko ,czytaj czytaj IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.06.09, 16:43

                > Nie ma czegos takiego jak ateistyczny poprawczak, czy więzienie.

                Pardon, "swiecki"
                • piwi77 Re: Martho31 katolicka owieczko ,czytaj czytaj 06.06.09, 17:14
                  Gość portalu: Echo napisał(a):

                  > Pardon, "swiecki"

                  Tak świecki, że wszędzie wiszą krzyże i gdzie regularnie pałęta się
                  jakiś ksiądz.
                  • martha31 Re: Martho31 katolicka owieczko ,czytaj czytaj 06.06.09, 18:37


                    piwi77 napisał:

                    > Gość portalu: Echo napisał(a):
                    >
                    > > Pardon, "swiecki"
                    >
                    > Tak świecki, że wszędzie wiszą krzyże i gdzie regularnie pałęta
                    się
                    > jakiś ksiądz.

                    Ano właśnie,jesli nie ma ateistycznych insytucji to i nie ma z czym
                    porównywac. Ateistyczne np. sierocince zdarzaja sie jeszcze w
                    Chinach, zdarzały sie w ZSRR czy Rumunii (jesli ktos
                    widział "Bandyte" to wie jak to w Rumunii wygladało,a wygladało duzo
                    gorzej niz w filmie). Obawiam się, ze wypadaja bardzo blado w
                    porownaniu z katolickimi osrodkami,zwłaszcza tymi sprzed wieku
                    (gdzie o swieckich nikt jeszcze nie słyszał,wiec i nie ma z czym
                    porównać)
                    • piwi77 Re: Martho31 katolicka owieczko ,czytaj czytaj 06.06.09, 20:47
                      Boże i ZSRR wg Ciebie, ze swoimi dogmatami, boskim kultem jedynego
                      nieomylnego, był ateistyczny. Czy Ty w ogóle wiesz co to ateizm?
            • kolter_one Re: Martho31 katolicka owieczko ,czytaj czytaj 06.06.09, 20:31
              Gość portalu: Echo. napisał(a):
              >
              > He-he ateistyczny baranie, napisz ze takie rzeczy nie dzieja sie w ateistycznyc
              > h
              > poprawczakach i wiezieniach.

              Bez jaj w każdym Polskim kryminale jest kapelan , on to pewno szerzy wśród
              złodziei ateizm ::)))
              angelus.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=7076&Itemid=845
    • Gość: OK Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.hsd1.ca.comcast.net 06.06.09, 02:31
      Kazdego ultralewaka, zwolennika aborcji i rozwalenia rodziny. Kazdego ktory
      tutaj sie chwali rozwodem, zyciem na kocia lape albo zwiazkiem homoseksualnym.
      Tacy ludzie musza odrzucic Boga, bo wszelka etyka pochodzi od Boga. Chetnie
      powoluja sie na nauke, bo z nauki nie da sie wyprowadzic etyki. Natomiast nie
      uwazam za ateiste koltera, mimo ze sie deklaruje jako ateista. On swiecie wierzy
      w Swiadkow Jehowy.

      Czy sa "normalni" ateisci. Owszem sa. Ale nie potrafia intelektualnie uzasadnic
      etycznego postepowania. Czasami powoluja sie na "konsensus" ale to slaby
      argument, bo gdy ich przycisnac, to zaczynaja o moralnosci wzglednej.
      Najczesciej powoluja sie na tzw. zlota zasade: "nie czyn drugiemu co tobie
      niemilo." Niemniej nie maja zadnych obciachow wobec aborcji. Zeby to uzasadnic
      nazywaja zycie przed urodzeniem "nieludzkim" co nie zgadza sie ani z logika ani
      z biologia. Gdy ich mocniej przycisnac to pieprza cos o "prawach" do pozbawienia
      zycia bez zadnego uzasadnienia. Ot, jest po prostu niewygodne. Co bardziej
      uczciwi mowia cos o zdrowiu matki i dziecka, ale zapominaja dodac jaki to nikly
      procent przypadkow aborcji.
      • Gość: OK Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.hsd1.ca.comcast.net 06.06.09, 02:39
        >
        > > Po prostu religia nijak nie pasuje mi do świata który mnie otacza.
        >
        > To chyba najcelniejsze i najzwięźlejsze wytłumaczenie dlaczego
        > wątpię w istnienie boga.

        Slaby argument. Ludzie z kryminalnego polswiatka mowia ze prawo nijak nie pasuje
        do swiata ktory ich otacza. Ludzie niemoralni mowia ze moralnosc nijak nie
        pasuje do swiata ktory ich otacza. Tak czy inaczej SIEBIE biora za punkt
        odniesienia. To jest wstep do moralnosci wzglednej. Jak to ktos ladnie
        podsumowal "teraz qrwa ja!"
        • Gość: OK Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.hsd1.ca.comcast.net 06.06.09, 02:47
          > kot_behemot8 napisała:
          >
          > > Ale nie kazdy mówiący "nie wiem" jest ateistą. Ateista mówi "nie wiem, al
          > e
          > kiedyś nauka to wyjasni" - a

          No wlasnie. sw. Augustyn z Hippo napisal "credo ut intelligam" (wierze aby
          zrozumiec). Cos jak naukowiec ktory na wiare stawia hipotezy opierajace sie tam
          na jakichs przeslankach, ale hipotezy. Sw. Tomasz dziekowal Bogu ze zrozumial
          KAZDA strone ktora przeczytal w zyciu. Chec i wiara w zrozumienie byly podstawa
          filozofii naturalnej ktora pozyczyl od Arystotelesa i polaczyl z metafizycznymi
          spekulacjami.

          > > więc "wiem, ze nie ma tajemnicy, bo wszystko jest wytłumaczalne".

          Tutaj warto poczytac ateiste Monoda, ktory mial wiecej pokory (i rozumu?). Nauka
          nic nie moze powiedziec o zjawiskach jednorazowych. Moze spekulowac, ale nie
          moze wyjasnic.
        • Gość: ciekawy Bóg jako Pierwsza Moralność IP: 144.92.198.* 06.06.09, 16:50
          > Ludzie niemoralni mowia ze moralnosc nijak nie pasuje do swiata
          > ktory ich otacza. Tak czy inaczej SIEBIE biora za punkt
          > odniesienia. To jest wstep do moralnosci wzglednej.

          Również religia za punkt odniesienia bierze człowieka. Twiedzi że
          przecież musi być COŚ, co nadaje sens jego życiu. Niestety, gdyby
          cała ludzkość nagle zniknęła, kolejnego dnia Słońce wstałoby jakby
          nigdy nic, zwierzątka dalej zjadałyby siebie nazwajem, nasionka
          kiełkowały, co jakiś czas wyskoczyłby jakiś lądolód etc. Żaden
          człowiek nie jest niezbędny do tego aby świat istniał. Być może
          moralność powinna być oparta na zwykłym egoiźmie i strachu: umawiamy
          się że będziemy sobie nawzajem dobrze robić bo dla mnie lepiej jest
          gdy nie boję się że każdy może mnie zabić/okraść. Bóg jako podstawa
          moralności jest fajną ideą, ale doświadczenie uczy że ludzie
          wierzący w boga również potrafią kraść i zabijać (co robi kapelan ww
          więzieniu? to świadomość istnienia boga który wszystko widzi i NA
          PEWNO ukarze za zło nie powstrzymała danej osoby od kradzieży?), a
          nie każdy ateista jest mordercą i złodziejem. Czy uważasz że
          potrzeba istnienia jakiejś podstawy moralności jest wystarczającym
          dowodem istnienia boga? Dla mnie to jest właśnie chciejstwo. Ale
          będę uczciwy - wolę aby inni wierzyli w boga (w granicach rozsądku).
          • Gość: Echo Re: Bóg jako Pierwsza Moralność IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.06.09, 17:00
            > nie każdy ateista jest mordercą i złodziejem. Czy uważasz że
            > potrzeba istnienia jakiejś podstawy moralności jest wystarczającym
            > dowodem istnienia boga?

            W powyzszych wypowiedziach nie zauwazylam zadnej dyskusji nt. dowodow istnienia
            Boga. Natomiast faktem jest ze uniwersalnej moralnosci nie da sie wyprowadzic z
            nauki. Palenie ludzi w Auschwitz to tylko reakcja chemiczna. Stalin mawial ze
            zabicie jednego czlowieka to przykrosc, zabicie tysiecy to statystyka.

            Nie jest przypadkiem ze selekcja naturalna wsrod ludzkich spolecznosci, wylonila
            spolecznosci religijne. Nie mozna zbudowac trwalych struktur spolecznych bez
            trwalych zasad moralnych. Nie mozna stworzyc trwalych zasad moralnych bez
            pojecia Absolutu moralnego. I tutaj jest pies pogrzebany. Ostatnia
            "niesmiertelna" struktura socjalna budowana na ateizmie byl rozwiazek radziecki.
            • Gość: ciekawy Re: Bóg jako Pierwsza Moralność IP: 144.92.198.* 06.06.09, 17:27
              Hm, nie wiem czy społeczeństwo gdzie wszyscy wierzą w Ostatecznego
              Sędziego będzie działało lepiej niż to gdzie nie wierzą. Jak
              napisałem, zbyt często wiara nie powstrzymuje ludzi wierzących od
              czynienia zła. Zgodisz się chyba także że sama tęsknota za
              sprawiedliwością nie jest to dowodem na istnienie Ostatecznego
              Sędziego, a ponieważ wątek rozpoczął się od dyskusji o tym kto jest
              ateistą, takie postawienie sprawy jest jak najbardziej na miejscu.
              Nie sądzę również aby powodem upadku CCCP i rozkwitu Zachodu był
              brak/obecność religii. Stawiam na różne systemy
              gospodarcze. 'Selekcja naturalna' między społecznościami
              rozstrzygała się poprzez to kto miał więcej maczug, mieczy i
              czołgów, nie kto bardziej wierzył w boga. Wskazane jest również
              posiadanie cennych bogactw naturalnych (ropa naftowa), albo
              położenie geograficzne utrudniające inwazję wroga (Brytania).

              > Natomiast faktem jest ze uniwersalnej moralnosci nie da sie
              > wyprowadzic z nauki. Palenie ludzi w Auschwitz to tylko reakcja
              > chemiczna. Stalin mawial ze zabicie jednego czlowieka to
              > przykrosc, zabicie tysiecy to statystyka.

              Czy coś tutaj jest kłamstwem?
              • Gość: Echo Re: Bóg jako Pierwsza Moralność IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.06.09, 18:29
                > Hm, nie wiem czy społeczeństwo gdzie wszyscy wierzą w Ostatecznego
                > Sędziego będzie działało lepiej niż to gdzie nie wierzą.

                Spoleczenstwa ktore biora taka wiare na serio, dzialaja zdecydowanie lepiej jak
                mowi nam selekcja naturalna ktora przez millenia eliminowala ateistyczne mutanty
                jako szkodliwe.

                > Jak
                > napisałem, zbyt często wiara nie powstrzymuje ludzi wierzących od
                > czynienia zła.

                Po pierwsze wiara wierze nierowna. Wiara to proces ktory ma przetransformowac
                czlowieka zanim zjednoczy sie z Bogiem. Ateistyczna wiara nie ma takiego procesu
                walki o samodoskonalenie (bo po co? I tak do ziemi i tak do ziemi jak mawial
                pewien ateista).

                > Zgodisz się chyba także że sama tęsknota za
                > sprawiedliwością nie jest to dowodem na istnienie Ostatecznego
                > Sędziego, a ponieważ wątek rozpoczął się od dyskusji o tym kto jest
                > ateistą, takie postawienie sprawy jest jak najbardziej na miejscu.

                Nie ma dowodu na "na istnienie Ostatecznego Sędziego." Gdyby istnial, ludzie z
                wolna wola zamieniliby sie na bezwolne roboty.

                >'Selekcja naturalna' między społecznościami
                > rozstrzygała się poprzez to kto miał więcej maczug, mieczy i
                > czołgów, nie kto bardziej wierzył w boga.

                Tak mawial stalin: "a ilez to papiez ma dywizji?" Chrzescijanstwo podbijalo Rzym
                bedac mordowane literalnie. Nie paly i karabiny ale prawda zwycieza. Chociaz ci
                z palami moga to opozniac.

                > Wskazane jest również
                > posiadanie cennych bogactw naturalnych (ropa naftowa), albo
                > położenie geograficzne utrudniające inwazję wroga (Brytania).

                To sa wszystko czynniki wtorne. Afryka czy Bliski Wschod oplywaja w bogactwa
                naturalne, podobnie jak Rosja. Zawsze mozna miec wiecej kacykow, haremow,
                satrapow, czyli puszczac pare w gwizdek. Chrystus w wielu przypowiesciach mowil
                o szerokiej drodze na zatracenie. Bogactwo pomaga byc bogatym ale nie pomaga w
                przetrwaniu. Nie pomaga byc lepszym i nie ulatwia zrozumienia Boga.








                • Gość: ciekawy Re: Bóg jako Pierwsza Moralność IP: 144.92.198.* 06.06.09, 19:42
                  > Spoleczenstwa ktore biora taka wiare na serio, dzialaja
                  > zdecydowanie lepiej jak mowi nam selekcja naturalna ktora przez
                  > millenia eliminowala ateistyczne mutanty jako szkodliwe.

                  Nie słyszałem o ewolucji która działałaby na poziomie społeczeństw,
                  nie mówiąc juz o tym że 'wiara' i 'ateizm' nie są kodowane
                  genetycznie, nie mogą być więc przedmiotem doboru naturalnego. Poza
                  tym czy słyszałaś o ateistycznym społeczeństwie przed II połową XX
                  wieku? Czy dobór był tak skuteeczny że eliminował je jeszcze przed
                  powstaniem?

                  > Po pierwsze wiara wierze nierowna.

                  Tak samo jak ateizm. Można być ateistą-panświnista, można być
                  ateistą bardzo moralnym.

                  > Wiara to proces ktory ma przetransformowac czlowieka zanim
                  > zjednoczy sie z Bogiem. Ateistyczna wiara nie ma takiego proces
                  > u walki o samodoskonalenie (bo po co? I tak do ziemi i tak do
                  > ziemi jak mawial pewien ateista).

                  Choćby po to aby sumienie nie gryzło. Oczywiście sumienie
                  wykształcone przez właściwe wychowanie. Z sumieniem to w ogóle można
                  zrobić wiele rzeczy, np. przekonać że zabicie człowieka podczas
                  pokoju to źle, ale podczas wojny jest OK. Wyrzuty odpowiednio
                  ukształtowanego sumienia są dla ateisty znacznie gorsszą kara niż
                  dla katolika, bo nie może wyzerować sumienia spowiedzią.

                  > Nie ma dowodu na "na istnienie Ostatecznego Sędziego."

                  Zgoda.

                  > Tak mawial stalin: "a ilez to papiez ma dywizji?" Chrzescijanstwo
                  > podbijalo Rzym bedac mordowane literalnie. Nie paly i karabiny ale
                  > prawda zwycieza. Chociaz ci z palami moga to opozniac.

                  Prześladowania chrześcijan przez pogan były wyjątkowo mało skuteczne
                  w porównaniu do prześladowania pogan przez chrześcijan. W ogóle
                  prawda zawsze zwycięża - gdyż zawsze to co zwycięża staje się prawdą.

                  > To sa wszystko czynniki wtorne. Afryka czy Bliski Wschod oplywaja
                  > w bogactwa naturalne, podobnie jak Rosja. Zawsze mozna miec wiecej
                  > kacykow, haremow, satrapow, czyli puszczac pare w gwizdek.

                  Ale ludzie w Afryce czy na Bliskim Wschodzie wierzą w boga (a nawet
                  w różnych bogów). Czy to ma być argument za tym że wiara ułatwia
                  rozwój?

                  > Bogactwo pomaga byc bogatym ale nie pomaga w przetrwaniu. Nie
                  > pomaga byc lepszym i nie ulatwia zrozumienia Boga.

                  Ja doskonale rozumiem dlaczego ludzie wierzą w boga.
                  • Gość: Echo Re: Bóg jako Pierwsza Moralność IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.06.09, 20:11
                    > Nie słyszałem o ewolucji która działałaby na poziomie społeczeństw,
                    > nie mówiąc juz o tym że 'wiara' i 'ateizm' nie są kodowane

                    Poczytaj cos nt. "kin selection"

                    > tym czy słyszałaś o ateistycznym społeczeństwie przed II połową XX
                    > wieku?
                    >

                    Konfucjanizm, szintoizm i w zasadzie buddyzm (mocno w swoim czasie propagowany
                    w PRLu. Najbardziej agresywne systemy ateistyczne pojawily sie w czasie
                    Rewolucji Francuskiej i mialy kontynuatorow w faszystach i komunistach. Skutki:
                    katastrofalne!!!!

                    > Czy dobór był tak skuteeczny że eliminował je jeszcze przed
                    > powstaniem?

                    Dobor dzialal na poziomie klanow. Nie ma wiele zapiskow z historii klanow ktore
                    nie przezyly.

                    > Tak samo jak ateizm. Można być ateistą-panświnista, można być
                    > ateistą bardzo moralnym.

                    Ale nie ma ateistycznej, logicznie spojnej etyki.

                    > Choćby po to aby sumienie nie gryzło. Oczywiście sumienie
                    > wykształcone przez właściwe wychowanie.

                    W tym problem: wychowanie w duchu moralnosci wzglednej, czy wychowanie oparte o
                    absoluty?

                    > prawda zawsze zwycięża - gdyż zawsze to co zwycięża staje się prawdą.

                    Znow ta moralnosc wzgledna: komunizm zwyciezyl (chwilowo), faszyzm tez.
                    Podobnie jak idea aborcji z wygody czy rozwodow bez orzeczenia winy. Skutki juz
                    sa, i sa coraz dotkliwsze. Moralne skutki wymordowania milionow nienarodzonych
                    zdrowych dzieci, sa gorsze od moralnych skutkow faszyzmu i komunizmu.

                    > Ale ludzie w Afryce czy na Bliskim Wschodzie wierzą w boga (a nawet
                    > w różnych bogów). Czy to ma być argument za tym że wiara ułatwia
                    > rozwój?

                    Wiara dotyczy zbawienia (przynajmniej chrzescijanstwo). Ale rzeczywiscie wiara,
                    silna wiara, intensyfikuje ludzki wysilek i ulatwia rozwoj. Wiara katolicka byla
                    wielka inspiracja dla barbarzyncow Zachodu. Kosciol nie obiecywal im lepszego
                    zycia ale dawal wizje do budowy uniwersytetow i katedr. Sa niestety wiary ktore
                    puszczaja pare w gwizdek.






                    • Gość: ciekawy Re: Bóg jako Pierwsza Moralność IP: 144.92.198.* 06.06.09, 21:18
                      > Poczytaj cos nt. "kin selection"

                      Hmmm.... mógłbym polecić to samo :-) Dobór krewniaczy (czyli kin
                      selection) opiera się na założeniu że pomagając krewnym pomagamy
                      swoim genom, które znajdują się również w ciałach krewnych. Cały
                      czas opieramy sie jednak na cechach kodowanych genetycznie. Do
                      religii bardziej pasuje memetyka połaczona z doborem grupowym, czyli
                      dwie co najmniej kontrowersyjne teorie.

                      > Konfucjanizm, szintoizm i w zasadzie buddyzm

                      No tak, sami ateiści... W zasadzie to Japonia na tym szintoiźmie z
                      buddyzmem tak źle nie wyszła. Acha, z Zachodu Japonia przejęła
                      system gospodarczy i polityczny, nie religię. Wystarczyło.

                      > Dobor dzialal na poziomie klanow. Nie ma wiele zapiskow z historii
                      > klanow ktore nie przezyly.

                      A to zupełnie jak inna teoria: każdy facet marzy o kopulowaniu z
                      matką, ale spycha to do podświadomości. Jeśli facet twierdzi że o
                      niczym takim nie marzy to świadczy to tylko o tym jak skutecznie
                      zepchnął to do podświadomości. Podobnie i tutaj: to że nic nie wiemy
                      o wymarłych klanach ateistów nie świadczy o tym że one nie istniały.
                      W taki sposób to można udowodnić każdą teorię.

                      > W tym problem: wychowanie w duchu moralnosci wzglednej, czy
                      > wychowanie oparte o absoluty?

                      Dodaj - absoluty na istnienie których nie ma dowodu. Acha, trzeba
                      jeszcze zdecydować który absolut wybieramy: chrześcijański (w wersji
                      katolickiej, prawosławnej, czy jednej z 1001 wersji protestanckich),
                      muzułmański (też szereg wersji) czy inny.

                      > Wiara katolicka byla wielka inspiracja dla barbarzyncow Zachodu.
                      > Kosciol nie obiecywal im lepszego zycia ale dawal wizje do budowy
                      > uniwersytetow i katedr.

                      A to ja znam chyba jakiś inny katolicyzm, który obiecuje wieczne i
                      nieopisane szczęście.
      • lernakow Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 06.06.09, 06:47
        Gość portalu: OK napisał(a):

        > Tacy ludzie musza odrzucic Boga, bo wszelka etyka pochodzi od Boga.
        >
        Doprawdy? A od którego?
        Pozwolę sobie przy tym zauważyć, że którego byś nie podał, to zostaną Ci
        historycznie miliony ludzi, którzy nie poznali jego nauki, a jednak żyli w
        społeczeństwach o dość uniwersalnej etyce.

        > Czy sa "normalni" ateisci. Owszem sa.
        > Ale nie potrafia intelektualnie uzasadnic etycznego postepowania.
        >
        Może Ty nie potrafisz zrozumieć?
        Satanista racjonalny - amoralista z założenia - może Ci opowiedzieć o
        długoterminowej optymalizacji korzyści.
        Humanista - o umowie społecznej.
        Oni rozumieją zasady funkcjonowania społeczeństw, efekt synergii, konsensus,
        granice wolności osobistej i inne racjonalne przesłanki etyki. Inni potrzebują
        mitycznego pana z kijem (piekło) i marchewką (raj), który po prostu coś im każe,
        a czegoś zakaże.
        • 33qq Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 06.06.09, 07:08
          Według naszych towarzyszy miłych, którzy nie są w stanie odbierać świata takim
          jakim jest, wszystko pochodzi od boga. :D
          • pocoo Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 06.06.09, 08:10
            33qq napisał:

            > Według naszych towarzyszy miłych, którzy nie są w stanie odbierać świata takim
            > jakim jest, wszystko pochodzi od boga. :D

            No co? Wszystko z woli urojonego Boga.Wygodne."To nie ja , to On".
            • Gość: Echo Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.06.09, 16:15
              > No co? Wszystko z woli urojonego Boga.Wygodne."To nie ja , to On".

              O nie, nie. Za swoje postepowanie sam odpowiadasz.
          • Gość: Echo Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.06.09, 16:14
            > Według naszych towarzyszy miłych, którzy nie są w stanie odbierać świata takim
            > jakim jest, wszystko pochodzi od boga. :D

            Wg. glupcow, wiadomo skad sie wszystko wzielo albo bedzie wiadomo: Z NICZEGO.
            • 33qq Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 06.06.09, 16:47
              Z niczego czyli z boga, cieszę się, że masz odwagę przyznać się do
              niedoskonałości. Z kolei ateista nie powie, że wie coś na pewno, nauka dostarcza
              codziennie nowych informacji.
              • Gość: Echo Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.06.09, 17:07
                Z kolei ateista nie powie, że wie coś na pewno, nauka dostarcz
                > a
                > codziennie nowych informacji.

                Piszesz o kocie? Patrz ponizej. Wierzacy wierzy w Boga, ateista wierzy ze "nauka
                mu to kiedys wyjasni." Problem w tym, ktora z tych wiar prowadzi do stabilnych
                zasad moralnych i zbudowanych na nich stabilnych spolecznosciach.


                > kot_behemot8 napisała:
                >
                > > Ale nie kazdy mówiący "nie wiem" jest ateistą. Ateista mówi "nie wiem, al
                > e
                > kiedyś nauka to wyjasni" - a




                • 33qq Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 06.06.09, 18:46
                  Problem w tym, że ateizm nie miał możliwości wykształcenia społeczeństwa. Jeśli
                  w bogów przestają wierzyć jednostki patologiczne, dla których jedynym kryterium
                  dobra i zła jest kara i nagroda, to oczywiste, że dochodzi do złych. Ale do
                  takich samych dochodzi w imieniu religii. To jest rozmowa o tym, że nieważne
                  jest istnienie lub nie jakichś istot nadprzyrodzonych w obliczu natury
                  ludzkiej. I tu pełna zgoda, ludziom w masie są potrzebne wierzenia w karę,
                  nagrodę, sprawiedliwość itd.
                  • martha31 Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 06.06.09, 18:50
                    33qq napisał:

                    > Problem w tym, że ateizm nie miał możliwości wykształcenia
                    społeczeństwa.
                    Alez miał ,miał( i ma)!
                    Ateizm jest ideologią panstwową,a na ideologii buduje sie całe
                    strukury panstwowe i pod katem tej ideologii kształci ludzi.
                    Chyba historia juz nas nauczyła jak wyglada panstwo ateistyczne...
                    • 33qq Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 06.06.09, 19:02
                      Tak, na przykład Turcja. Zresztą Polska też była państwem w teorii neutralnym
                      światopoglądowo, a w rzeczywistości zawsze była katolicka i na takim gruncie
                      rosły różne indywidua. Zaraz usłyszę o rew. francuskiej, ale tam tzw ateizm był
                      jedynie pretekstem do zdobycia władzy i kasy. Podobnie bolszewizm. To nie ma nic
                      wspólnego z wiarą, większość z tych typków pewnie się przed śmiercią
                      "nawracała", czyli w głębi cały czas wierzyła w to co im wpojono. A jeśli chodzi
                      o historię, to jednak na przestrzeni dziejów o wiele więcej zła wyrządzono w
                      imię religii niż w imię ateizmu.
                      • martha31 Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 06.06.09, 19:09
                        33qq napisał:

                        > Tak, na przykład Turcja. Zresztą Polska też była państwem w teorii
                        neutralnym
                        > światopoglądowo, a w rzeczywistości zawsze była katolicka i na
                        takim gruncie
                        > rosły różne indywidua.


                        N a gruncie katolickim rosna zawsze dobre indywidua.tyle,ze
                        katolicyzm nikogo nie zniewala i nikomu nie karze wierzyc stad tez
                        nigdy nie ma "jedynie katolickiego gruntu". Wasze zycie w ponoć
                        katolickim kraju chyba jest tego najlepszym przykładem?

                        Zaraz usłyszę o rew. francuskiej, ale tam tzw ateizm był
                        > jedynie pretekstem do zdobycia władzy i kasy. Podobnie bolszewizm.
                        To nie ma ni
                        > c
                        > wspólnego z wiarą, większość z tych typków pewnie się przed
                        śmiercią
                        > "nawracała", czyli w głębi cały czas wierzyła w to co im wpojono.
                        A jeśli chodz
                        > i
                        > o historię, to jednak na przestrzeni dziejów o wiele więcej zła
                        wyrządzono w
                        > imię religii niż w imię ateizmu.

                        Liczbowo czy procentowo?
                        Inkwizycja przez wiele wieków miała na "koncie" co najwyzej 40-70
                        tys ludzi, a komunizm przez kiladziesiat lat zlikwidował miliony. Co
                        Ty porównujesz??
                        • kolter_one Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 06.06.09, 20:44
                          martha31 napisała:

                          >
                          > N a gruncie katolickim rosna zawsze dobre indywidua.tyle,ze
                          > katolicyzm nikogo nie zniewala i nikomu nie karze wierzyc stad tez
                          > nigdy nie ma "jedynie katolickiego gruntu". Wasze zycie w ponoć
                          > katolickim kraju chyba jest tego najlepszym przykładem?

                          W Rosji radzieckiej tez nie było alkoholizmu i narkomani ::)))
                        • 33qq Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 06.06.09, 22:45
                          Nonsensy które wypisujesz, są w stanie przekonać tylko dziecko lub
                          upośledzonego. Nawet w krajach muzułmańskich są wyznawcy innych religii, zaś to,
                          że możemy mówić to co mówimy jest wynikiem odejścia Europy od religii i
                          tolerancji z tego wynikłych. Słyszałaś o wojnach religijnych.

                          Jeszcze jedno, dowodem twojego ograniczenia jest utożsamianie religii z
                          katolicyzmem. Religii i bogów w historii i współcześnie ludzkość nawymyślała
                          setki, za tym idzie kasta kapłanów i wpływy polityczne, no i oczywiście kasa.
                          • a.giotto Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 06.06.09, 23:57
                            33qq napisał:

                            > że możemy mówić to co mówimy jest wynikiem odejścia Europy od religii i
                            > tolerancji z tego wynikłych.

                            jest dokładnie na odwrót - to, żę możemy mówić co chcemy jest wynikiem 2000 lat obecności KOścioła.


                            > Słyszałaś o wojnach religijnych.

                            To były zwykłe wojny, w czasach kiedy religia nie była jeszcze wystarczająco głęboko zakorzeniona.
                            Słyszałem o tolerancji w katolickiej Polsce dla żydów i protestantów.

                            >
                            Religii i bogów w historii i współcześnie ludzkość nawymyślała
                            > setki, za tym idzie kasta kapłanów i wpływy polityczne, no i oczywiście kasa.

                            trudno nie utożsamiać religii z katolicyzmem, skoro chrześcijan jest na świecie 2 miliardy. Jedynie muzułmanie mogą się równać.

                            Wszędzie tam gdzie jest Kościół idzie kasa.... płynie szerokim strumieniem do biednych i potrzebujących.
                            • 33qq Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 07.06.09, 09:56
                              Nic podobnego, gdyby nie krytyka kościół pogrążałby się w degrengoladzie i
                              zwyrodnieniu.

                              Większość wojen było prowadzonych pod sztandarami religii

                              Polska była wyjątkiem. Słyszałeś prześladowaniach Żydów w pozostałych krajach
                              chrześcijańskich. Zaś pokłosiem polskiej tolerancji jest chociażby ta dyskusja:
                              forum.nowiny24.pl/Lezajsk-Zydzi-chca-miec-swoje-centrum-obok-ohelu-t12023.html
                              I znowu przekłamanie, jeśli mówimy o ateizmie, czyli niewierze w bogów, musimy
                              się odnosić do wszystkich wierzeń.
                              Utożsamianie chrześcijaństawa z katolicyzmem, jednym w odłamów tej wiary jest
                              oczywistym nadużyciem.

                              A co do ostatniego zdania, bądź łaskaw, na podstawie konkretnych danych,
                              powiedzieć jaki procent z przychodów Kościoła Katolickiego przechodzi dla
                              potrzebujących
                            • kolter_one Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 07.06.09, 18:54
                              a.giotto napisał:
                              > To były zwykłe wojny, w czasach kiedy religia nie była jeszcze wystarczająco gł
                              > ęboko zakorzeniona.

                              Ta, w XI wieku religia nie była jeszcze zakorzeniona ?

                              pl.wikipedia.org/wiki/Wyprawy_krzy%C5%BCowe
                              > Słyszałem o tolerancji w katolickiej Polsce dla żydów i protestantów.

                              Tolerancja ? masz na myśli to ze panowie chronili swoich najlepszych płatników
                              podatków czyli Żydów ? na tym się tolerancja kończyła !!
                      • Gość: Echo Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.06.09, 00:38
                        > o historię, to jednak na przestrzeni dziejów o wiele więcej zła wyrządzono w
                        > imię religii niż w imię ateizmu.

                        Fantazja 100 razy modlitewnie powtorzona przez lewactwo ateistyczne NIE staje
                        sie faktem. Nikt nie moze przescignac rezymow ateistycznych w mordowaniu.
                        • kolter_one Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 07.06.09, 18:59
                          Gość portalu: Echo napisał(a):
                          > Fantazja 100 razy modlitewnie powtorzona przez lewactwo ateistyczne NIE staje
                          > sie faktem. Nikt nie moze przescignac rezymow ateistycznych w mordowaniu.

                          Ta , wspieranie przez watykan reżimu hitlera , ante pavelića mordercy setek
                          tysięcy ludzi z błogosławieństwem watykanu, józef tiso ksiądz który tysiące
                          Żydów wysłał do Oświęcimia oto elita Ateizmu !!!
                        • 33qq Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 08.06.09, 07:34
                          Szkoda mojego czasu na gadanie z kimś kto z braku argumentów, posługuje się
                          inwektywami i kłamstwami
                    • kolter_one Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 06.06.09, 20:42
                      martha31 napisała:
                      Chyba historia juz nas nauczyła jak wyglada panstwo ateistyczne...

                      Za prawicowe dyktatury wspierane przez kler tez już dziękujemy !!
                      imges.webpark.pl/
            • kolter_one Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 06.06.09, 20:18
              Gość portalu: Echo napisał(a):

              > > Według naszych towarzyszy miłych, którzy nie są w stanie odbierać świata
              > takim
              > > jakim jest, wszystko pochodzi od boga. :D
              >
              > Wg. glupcow, wiadomo skad sie wszystko wzielo albo bedzie wiadomo: Z NICZEGO.

              Idealnie trafiłaś w sedno z tymi głupcami ! w połowie lat 90 ubiegłego wieku
              niejaki wojtyła powiedział coś w tym stylu ze co prawda człowiek jest wynikiem
              ewolucji ,ale duszę ma od boga ,czyli karol przyznał że człowiek wziął się z
              ,,niczego"
        • Gość: Echo Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.06.09, 16:12
          > Satanista racjonalny - amoralista z założenia - może Ci opowiedzieć o
          > długoterminowej optymalizacji korzyści.
          > Humanista - o umowie społecznej.

          Itp. Itd. Wlasnie o tym pisze OK. Ile ludzi tyle etyk. Tak wygada relatywizm
          moralny.

          > Pozwolę sobie przy tym zauważyć, że którego byś nie podał, to zostaną Ci
          > historycznie miliony ludzi, którzy nie poznali jego nauki, a jednak żyli w
          > społeczeństwach o dość uniwersalnej etyce.

          Znow trafiasz w SEDNO! Etyka uniwersalna pochodzi od UNIWERSALNEGO Boga, a nie
          od krzyzowki satanisty popierajacego zlo z humanista popierajacym np. aborcje.
          No bo wg "humanistow" nienarodzony czlowiek to nie czlowiek.

          • piwi77 Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 06.06.09, 16:18
            Gość portalu: Echo napisał(a):

            > Itp. Itd. Wlasnie o tym pisze OK. Ile ludzi tyle etyk. Tak wygada
            > relatywizm moralny.

            Nieprawda. Relatywizm moralny to coś całkiem innego. Relatywizm
            moralny to różna ocena tego samego czynu w zależności od osoby,
            która tego czynu dokonała. Celaują w tym katolicy. Dla nich
            pedofilia np. to oczywiście czyn podlegający dotkliwej karze, no
            chyba, że pedofilem okazał sie ksiądz katolicki. Wtedy to wstrętny
            dzieciak go skusił (łaskawie można mu może wybaczyć, bo Bóg
            miłosierny), a ksiądz to tylko biedna ofiara napastliwego smarkacza,
            trzeba go chronić.
            • piwi77 Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 06.06.09, 16:30
              Ale skąd masz wiedzieć co to takiego relatywizm, Wasi duchowi
              przewodnicy, z byłym papieżem na czele (ten to się najbardziej
              pieklił w temacie relatywizmu), używaja go wyłącznie jako wyzwiska
              pod adresem niezrzeszonych, nigdy nie wyjaśniając co to pojęcie
              oznacza.
              • Gość: Echo Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.06.09, 16:42
                > Ale skąd masz wiedzieć co to takiego relatywizm, Wasi duchowi
                > przewodnicy, z byłym papieżem na czele (ten to się najbardziej
                > pieklił w temacie relatywizmu), używaja go wyłącznie jako wyzwiska
                > pod adresem niezrzeszonych, nigdy nie wyjaśniając co to pojęcie
                > oznacza.

                Poczytaj baranie. Poczytaj troche zanim sie popiszesz. Relatywizm moralny jest
                od dawna dyskutowanym pojeciem.

                en.wikipedia.org/wiki/Moral_relativism
            • Gość: Echo Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.06.09, 16:39
              > Nieprawda. Relatywizm moralny to coś całkiem innego. Relatywizm
              > moralny to różna ocena tego samego czynu w zależności od osoby,
              > która tego czynu dokonała.

              Mylisz relatywizm z hipokryzja. Relatywizm polega na odrzuceniu absolutnego
              dobra i zla. Lenin pisal ze zlo i dobro zawsze zalezy od kontekstu "spolecznego".

              Co do pedofilii i pedalow w sutannach: oni doskonale wiedzieli ze robia zle. Bog
              nie przebacza bez spowiedzi i pokuty. W wielu przypadkach wlasnie przestepcy w
              sutannach przyjeli moralnosc wzgledna
              tak typowa w latach 70-tych. Liderem tego ruchu byl byly ksiadz Paul Shanley

              en.wikipedia.org/wiki/Paul_Shanley
              Shanley byl bozyszczem postempactwa, "ksiadz uliczny",ktory pisal ze Watykan
              musi wprowadzic rewolucyjne zmiany w moralnosci seksualnej. Poniewaz Watykan
              tego nie lapal, a liberalne gazety szalaly z zachwytu nad idea "sprawiedliwosci
              seksualnej" Shanley zaczal te sprawiedliwosc od uwodzenia 16-17 letnich chlopcow
              ktorzy uciekli z domow i zyli na ulicy. Takie postepowanie wsrod nie-ksiezy
              nazywa sie dzisiaj normalnym, a nawet nadaje sie mu pozory "narzeczenstwa
              homoseksualnego", ktore z natury tchnie postepem.

              "Shanley first gained notoriety during 1970s as a "street priest" and icon of
              the Progressive movement whose writings included "Changing Norms of Sexuality"."
              • piwi77 Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 06.06.09, 17:15
                Dżizus, co ty dziecko wygadujesz.
                • Gość: ciekawy Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: 144.92.198.* 06.06.09, 17:29
                  Streszczając do kilku słów: jeśli ksiądz zgwałci dziecko, to winni
                  są postempacy.
                  • Gość: Echo Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.06.09, 18:39
                    > Streszczając do kilku słów: jeśli ksiądz zgwałci dziecko, to winni
                    > są postempacy.

                    Winien jest ksiadz-postempak, entuzjastycznie popierany przez postempactwo do
                    czasu az moga wyjsc z nowa ideologia o dobrych swieckich homoseksualistach i
                    zlych ksiezych homoseksualistach. Kazdy kto sie wciaga w zwiazki homoseksualne z
                    nieletnimi jest przestepca. Podobnie kazdy zachecajacy wczesna inicjacje
                    seksualna dzieci (pod haslem "edukacji seksualnej" a potem robiacy aborcje z wygody.
                    • kolter_one Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 06.06.09, 20:38
                      Gość portalu: Echo napisał(a):
                      > Winien jest ksiadz-postempak, entuzjastycznie popierany przez postempactwo

                      Bez jaj przecież ratzinger to zacofany typek !!
                      • Gość: Echo Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.06.09, 00:11

                        > Bez jaj przecież ratzinger to zacofany typek !!

                        To jest jednen przyklad twoich wpisow. Co za sila entelektu!
                        • kolter_one Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 07.06.09, 18:55
                          Gość portalu: Echo napisał(a):

                          >
                          > > Bez jaj przecież ratzinger to zacofany typek !!
                          >
                          > To jest jednen przyklad twoich wpisow. Co za sila entelektu!

                          Jednak to oddaje całą prawdę o tym prymitywie !!
          • lernakow Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 06.06.09, 19:24
            Gość portalu: Echo napisał(a):

            > Znow trafiasz w SEDNO!
            >
            Miło to usłyszeć, zwłaszcza zważywszy, że dość mocno się nie zgadzamy.

            > Etyka uniwersalna pochodzi od UNIWERSALNEGO Boga,
            >
            To ciekawe, bo różne społeczności powołują się na różne źródła etyki, ale wszystkie są zgodnie, że nie wolno zabijać swoich. Nie są jednak zgodne co do tego, kto z kim może wiązać się w pary. Nie są zgodne w rozumieniu własności. Jak na uniwersalnego boga, to dziwnie niekonsekwentnie głosił swe nauki.

            > a nie od krzyzowki satanisty popierajacego zlo
            >
            Satanista racjonalny (bo o takich pisałem) nie popiera zła.

            > z humanista popierajacym np. aborcje.
            >
            Humanista nie popiera aborcji.
            • Gość: Echo Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.06.09, 19:53
              > To ciekawe, bo różne społeczności powołują się na różne źródła etyki, ale wszys
              > tkie są zgodnie, że nie wolno zabijać swoich.

              Tak jest w np. islamie gdzie wolno zabijac niewiernych jak sie nie nawroca na
              islam albo nie zaplaca podatku. W etyce chrzescijanskiej nie wolno zabijac NIKOGO.

              Rozbieznosci dotycza "sprawiedliwej wojny" gdzie chodzi o zycie za zycie.

              > > z humanista popierajacym np. aborcje.
              > >
              > Humanista nie popiera aborcji.
              >

              Nie mam wiec pojecia kto to sa tysiace aktywistow aborcyjnych powolujacych sie
              na "humanizm"

              Podobnie satanisci morduja rytualnie od czasu do czasu, ale moze to tylko jeden
              odlam. Zatem co z ta etyka uniwersalna?
              • kolter_one Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 06.06.09, 20:05
                Gość portalu: Echo napisał(a):
                > Tak jest w np. islamie gdzie wolno zabijac niewiernych jak sie nie nawroca na
                > islam albo nie zaplaca podatku. W etyce chrzescijanskiej nie wolno zabijac NIKO
                > GO.

                Ahaaaaaaaaaa i dlatego w wojsku jest tylu kapelanów kropiących broń .

                > Podobnie satanisci morduja rytualnie od czasu do czasu, ale moze to tylko jeden
                > odlam. Zatem co z ta etyka uniwersalna?

                Sataniści w sukienkach duchownych ?
                wyborcza.pl/1,86740,5016609.html
                • Gość: Echp Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.06.09, 20:15
                  > Gość portalu: Echo napisał(a):
                  > > Tak jest w np. islamie gdzie wolno zabijac niewiernych jak sie nie nawroc
                  > a na
                  > > islam albo nie zaplaca podatku. W etyce chrzescijanskiej nie wolno zabija
                  > c NIKO
                  > > GO.
                  >
                  > Ahaaaaaaaaaa i dlatego w wojsku jest tylu kapelanów kropiących broń .

                  Po pierwsze istnieje idea wojny sprawiedliwej. Po drugie, kapelani nie
                  wypowiadaja sie nt. wojny tylko pomagaja indywidualnym zolnierzom uporac sie z
                  faktem ze sa smiertelni. To ze jehowici odmawiaja sluzenia w armii nie daje im
                  przewagi moralnej w wielu sytuacjach.
                  • kolter_one Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 06.06.09, 20:28
                    Gość portalu: Echp napisał(a):
                    > Po pierwsze istnieje idea wojny sprawiedliwej.

                    ta , w islamie to i owszem ,ale nie wśród chrześcijan !!

                    Po drugie, kapelani nie
                    > wypowiadaja sie nt. wojny tylko pomagaja indywidualnym zolnierzom uporac sie z
                    > faktem ze sa smiertelni.

                    Aha , i przy okazji kropią ich broń głosząc patriotyczne kazania budujące morale
                    wojska ?

                    To ze jehowici odmawiaja sluzenia w armii nie daje im
                    > przewagi moralnej w wielu sytuacjach.

                    To ciekawe bo był kiedyś gość niejaki Jezus Chrystus ,( wątpię czy słyszałaś o
                    nim ) on tak dla jaj powiedział coś takiego ; Lecz powiadam wam, którzy
                    słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was
                    nienawidzą; (28) błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za
                    tych, którzy was oczerniają. (29) Jeśli cię kto uderzy w [jeden] policzek,
                    nadstaw mu i drugi. Jeśli bierze ci płaszcz, nie broń mu i szaty. (30) Daj
                    każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje.
                    (31) Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie! (Łuk 6,27-31
                    Więc zanim znów coś durnego pierdniesz to zastanów się czy katolik Polski może
                    strzelać do katolika Niemieckiego i czy są to naprawdę ,,bracia " czy łączy ich
                    tylko watynan ze swoimi utopiami ?
              • lernakow Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 06.06.09, 21:15
                Gość portalu: Echo napisał(a):

                > Tak jest w np. islamie gdzie wolno zabijac niewiernych
                > jak sie nie nawroca na islam albo nie zaplaca podatku.
                > W etyce chrzescijanskiej nie wolno zabijac NIKOGO.
                >
                > Rozbieznosci dotycza "sprawiedliwej wojny" gdzie chodzi
                > o zycie za zycie.
                >
                Po pierwsze: sam sobie przeczysz ("NIKOGO" vs "sprawiedliwa wojna").
                Po drugie: to kwestia definicji "swoich", których nie wolno zabijać. Dla islamisty będzie to wierny. Dla chrześcijanina (od jakiegoś czasu) - każdy człowiek. Dla buddysty - każda żywa istota. Jak widzisz chrześcijaństwo nie jest uniwersalne (ani islam, ani buddyzm).

                > Nie mam wiec pojecia kto to sa tysiace aktywistow
                > aborcyjnych powolujacych sie na "humanizm"
                >
                Czy osoby, które nazywasz aktywistami aborcyjnymi popierają aborcję?
                Nie. Domagają się jej depenalizacji. Popierający mówi: "rób". Zwolennik depenalizacji: "nie karz za zrobienie". Duża różnica.

                > Podobnie satanisci morduja rytualnie od czasu do czasu,
                > ale moze to tylko jeden odlam.
                >
                Żaden odłam. Może trafi się jednostka, która zabije dla Szatana, podobnie jak trafiają się zabijający w imię Boga.

                > Zatem co z ta etyka uniwersalna?
                >
                Powszechników jest niewiele. Żadna religia nie składa się z samych powszechników. Żadna nie jest więc uniwersalna.
                • Gość: Echo Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.06.09, 00:19
                  > Powszechników jest niewiele. Żadna religia nie składa się z samych powszechnikó
                  > w. Żadna nie jest więc uniwersalna.

                  Zasady sa uniwersalne. Problem jest tylko w sytuacjach "zycie za zycie"
                  Oczywiscie ze jestem przeciwko zabijaniu, ale gdyby jedynym sposobem obrony
                  dziecka przed bandyta bylo strzelanie ze swiadomoscia ze moge zabic, nie
                  wahalabym sie po ktorej stanac stronie. Na tym z grubsza polega zasada wojny
                  sprawiedliwej: jesli ktos atakuje mnie lub moich bliskich, mam prawo temu
                  przeciwdzialac.

                  W ateizmie zasady sa plynne. Dlaczego nie mam zabic dziecka jesli mi to jest
                  wygodne i jest legalne. Roznica jest jak ta pomiedzy Ave Maria i qrwa mac.
                  • lernakow Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 07.06.09, 08:16
                    Gość portalu: Echo napisał(a):

                    > Zasady sa uniwersalne.
                    >
                    Nie są. Opisałem Ci na przykładach jak wygląda ochrona życia w różnych
                    religiach. Wygląda różnie. Da się ją sprowadzić do wspólnego mianownika "nie
                    zabijaj swoich", ale tylko pod warunkiem, że bardzo szeroko pozwolimy definiować
                    "swoich".
                    Co więcej, ten wspólny mianownik nie wziął się z religii, tylko z socjologii.
                    Religie po prostu definiują "swoich", a żadna w sposób uniwersalny.

                    > Problem jest tylko w sytuacjach "zycie za zycie"
                    >
                    Nie tylko. Zresztą akurat Bóg chrześcijan nakazywał zabijać w wielu sytuacjach,
                    nie tylko "za życie". Mam rozumieć, że odkąd urodził mu się syn zmienił zdanie?
                    • Gość: ciekawy Albo taki głupi seks IP: 144.92.198.* 07.06.09, 17:59
                      Religie zasadniczo różnią się w podejściu do tego co jest tutaj
                      dozwolone, a co nie. W niektórych religiach istniała nawet sakralna
                      prostytucja, ba, nawet niektóre sekty chrześcijańskie bywały całkiem
                      orgiastyczne. Główne nurty chrześcijaństwa zajmują tutaj jednak
                      wyjątkowo sztywne stanowisko: z jednej strony akceptują ułomność
                      świata przejawiającą się w postaci istnienia wojen czy nierówności
                      społecznych, z drugiej absolutnie niedopuszczalne jest aby
                      nastolatek co jakiś czas pobawił się swoim ptaszkiem. Wojna może być
                      sprawiedliwa, ale masturbacja to grzech śmiertelny i koniec dyskusji!
                      • martha31 Re: Albo taki głupi seks 07.06.09, 20:45
                        Zlo jest złem obojetnie czy dotyczy wazniej sprawy czy nie ,podobnie
                        dobro.
                        Ptaszek nie służy do zabawy, bo ciało to nie zabawka.Jak to
                        zrozumiesz to byc moze nawet zrozumiesz,że seks nie jest głupi....
                        • Gość: ciekawy Re: Albo taki głupi seks IP: 144.92.198.* 08.06.09, 00:47
                          > Zlo jest złem obojetnie czy dotyczy wazniej sprawy czy
                          > nie ,podobnie dobro.

                          Ale co jest złego w okresowej masturbacji?

                          > Ptaszek nie służy do zabawy, bo ciało to nie zabawka.

                          Ciało to ciało. Różne jego częsci dostarczają różnych przyjemności.


                      • Gość: Echo Re: Albo taki głupi seks IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.06.09, 22:14
                        > nastolatek co jakiś czas pobawił się swoim ptaszkiem. Wojna może być
                        > sprawiedliwa, ale masturbacja to grzech śmiertelny i koniec dyskusji!

                        Zostaw ptaszka w spokoju, a skoncentruj sie na zasadach. Uwazasz ze KK powinien
                        miec zasade "baw sie ptaszkiem do woli?" To jest poczatek trywializowania seksu,
                        co w pewnym momencie moze prowadzic do trywializowania ludzkiego zycia. Istnieja
                        tzw. "swieckie" zasady ktore pochwalaja zabawy z ptaszkiem i trywializuja
                        morderstwo nienarodzonych.
                        • pocoo Re: Albo taki głupi seks 07.06.09, 22:40
                          Gość portalu: Echo napisał(a):

                          > Istniej
                          > a
                          > tzw. "swieckie" zasady ktore pochwalaja zabawy z ptaszkiem i trywializuja
                          > morderstwo nienarodzonych.

                          Ty masz jakąś obsesję.Co ma wspólnego masturbacja z aborcją?
                          Jeżeli sprawiam sobie przyjemność i przeżywam tyle orgazmów ile chcę to
                          pochwalam aborcję? To rozumowanie jest chore.
                          Nie znam nikogo kto pochwalałby aborcję.Czasami jest ona tragiczną koniecznością
                          ,tak jak zabijanie w obronie własnej.Kto ma prawo mi czegokolwiek zabronić? Ty?
                          • a.giotto Re: Albo taki głupi seks 08.06.09, 00:09
                            pocoo napisała:


                            > Ty masz jakąś obsesję.Co ma wspólnego masturbacja z aborcją?

                            ma bardzo wiele wspólnego: egoizm. Robisz dobrze SOBIE i TYLKO sobie.
                          • Gość: Echo Re: Albo taki głupi seks IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 08.06.09, 02:38
                            > Ty masz jakąś obsesję.Co ma wspólnego masturbacja z aborcją?

                            Trywializowanie faktu ze seks i odpowiedzialnosc ida w parze.

                            > Nie znam nikogo kto pochwalałby aborcję.Czasami jest ona tragiczną konieczności

                            W samym USA bylo ponad 50 milionow "tragicznych konieczności" jak piszesz.

                            Najpierw zabawa z ptaszkiem, potem z kim sie nadarzy, a potem "tragiczna
                            koniecznośc" brana lekko przez lewactwo jako "wybor".





                        • Gość: ciekawy Re: Albo taki głupi seks IP: 144.92.198.* 08.06.09, 00:51
                          Ja tylko nie rozumiem dlaczego KK zaakceptowal wojnę
                          (trywializowanie życia narodzonego...) i nierówności społeczne a nie
                          może zaakceptować zabawy ptaszkiem. I to gdyby jeszcze chodziło i
                          groźnego sępa albo kondora... nie, to tylko mały, niegroźny ptaszek.
                    • Gość: Echo Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.06.09, 22:02
                      > Religie po prostu definiują "swoich", a żadna w sposób uniwersalny.

                      Poczytaj cos o zasadzie milosci blizniego i kto to jest blizni.
                      Poczytaj cos o milosci nieprzyjaciol nakazywanej przez Chrystusa.

                      Potem porozmawiamy kto jest "swoj"
                      • Gość: ciekawy Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: 144.92.198.* 08.06.09, 00:45
                        Zaraz, ja się już pogubiłem - to Jezus nakazał miłować nieprzyjaciól
                        czy ich zabijać w wojnie sprawiedliwej?
                        • Gość: Echo Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 08.06.09, 02:42
                          > Zaraz, ja się już pogubiłem - to Jezus nakazał miłować nieprzyjaciól
                          > czy ich zabijać w wojnie sprawiedliwej?

                          Zdekoncentrowales sie przy tej zabawie:) Jesli n-pel przyjdzie zabic twoje
                          dzieci to nie masz wyjscia. Musisz sie bronic. Jezus nawet kazal Apostolom nosic
                          krotki sztylet do obrony wlasnej.
                          • Gość: ciekawy Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: 144.92.198.* 08.06.09, 03:30
                            > Zdekoncentrowales sie przy tej zabawie:)

                            Ciężko się pisze jedną ręką... ;-)

                            > Jesli n-pel przyjdzie zabic twoje dzieci to nie masz wyjscia.
                            > Musisz sie bronic.

                            Zgoda, tak jest na pewno podczas obrony przed bandytą. Ale podczas
                            wojny najczęściej mamy do czynienia z walką o to komu będziemy
                            płacić nasze podatki i w jakiej wysokości. Czy Wojna Stuletnia
                            wybuchła z tego powodu że za każdą kołyską w Anglii czaił się
                            Francuz z pałą (ptaszkiem...)? Nie, chodziło o to kto będzie czerpał
                            korzyści z tkalni we Flandrii, handlu winem w Akwitanii, a
                            oficjalnie poszło o to że Edward III miał prawa do tronu Francji. I
                            co zrobił Kościół? Czy powiedział 'Ejże, królu Edwardzie! Dlaczego
                            chcesz zabijać w imię własnych ambicji? Nie czyń tego albo
                            zostaniesz wyklnięty!'. I dlatego oburzam się na tępienie małych
                            ornitologów :-)

                            • Gość: Echo Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 08.06.09, 15:20
                              > Zgoda, tak jest na pewno podczas obrony przed bandytą. Ale podczas
                              > wojny najczęściej mamy do czynienia z walką o to komu będziemy
                              > płacić nasze podatki i w jakiej wysokości. Czy Wojna Stuletnia
                              > wybuchła z tego powodu że za każdą kołyską w Anglii czaił się
                              > Francuz z pałą (ptaszkiem...)? Nie, chodziło o to kto będzie czerpał
                              > korzyści z tkalni we Flandrii, handlu winem w Akwitanii, a

                              To sa juz typowe wojny swieckie, nie majace wiele wspolnego z Chrystusem.
                              Jeszcze gorzej zaczelo sie dziac od czasow Rewolucji Francuskiej. Mordowanie z
                              byle powodu. Teraz mamy setki milionow aborcji od czasow legalizacji tej
                              zbrodni. 2 wojny swiatowe to pestka w porownaniu z liczba aborcji ktore lewicowe
                              feminazistki traktuja bardzo lekko.
                              • kolter_one Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 08.06.09, 16:30
                                Gość portalu: Echo napisał(a):

                                > To sa juz typowe wojny swieckie, nie majace wiele wspolnego z Chrystusem.

                                Z Chrystusem to i owszem ,ale jak najbardziej miały związek z Krk ,choćby
                                poprzez namaszczanie króli przez papieża , króli którzy potem wszczynali krwawe
                                wojny wspierani przez swój kler !!

                                > Jeszcze gorzej zaczelo sie dziac od czasow Rewolucji Francuskiej. Mordowanie z
                                > byle powodu.

                                Ta ,a potem po tej już rewolucji papież pius VII koronował tego największego
                                zbrodniarza tamtych czasów Bonapartego na cesarza , no cóż konkordat z 1801 roku
                                dawał klerowi dużo ,dużo profitów .

                                Teraz mamy setki milionow aborcji od czasow legalizacji tej
                                > zbrodni. 2 wojny swiatowe to pestka w porownaniu z liczba aborcji ktore lewicow
                                > e
                                > feminazistki traktuja bardzo lekko.

                                Patrz jak tu wychodzi marna jakość choćby katolickiego nauczania ::)))
                              • Gość: ciekawy I katolik może być ateistą! IP: 144.92.198.* 08.06.09, 17:11
                                > To sa juz typowe wojny swieckie, nie majace wiele wspolnego z
                                > Chrystusem.

                                Mają tyle wspólnego że były prowadzone przez wyznawców Chrystusa. Od
                                kilku dni starasz się nas przekonać że ateista nie ma oporów przed
                                poderżnięciem gardła bliźniemu bo 'wierzy w nic'. Tymczasem historia
                                uczy że nie-ateiści też mogą kraść i zabijać, mimo wiary w
                                Najwyższego Sędziego.

                                No, chyba że uznasz wszystkich królów, baronów i wasali
                                Średniowiecza za 'katolików-ateistów' (pyszne określenie z Twojego
                                innego wątku!). Jeśli osoba wierząca w boga nie postępuje zgodnie z
                                zasadami wiary to jest ateistą. Wiesz, u nas, ateistów, jest
                                dokładnie tak samo. Jak jakiś ateista, stosujący 'etykę świecką'
                                kogoś skrzywdzi, to uznajemy że zrobił to nie dlatego że jest
                                ateistą ale świnią.
                        • kolter_one Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 08.06.09, 16:24
                          Gość portalu: ciekawy napisał(a):

                          > Zaraz, ja się już pogubiłem - to Jezus nakazał miłować nieprzyjaciól
                          > czy ich zabijać w wojnie sprawiedliwej?

                          Jezus kazał kochać ,ale jego samozwańczy następcy (księża) mało o tym wiedzą , w
                          pogoni za władzą i pieniędzmi .
                      • lernakow Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 08.06.09, 05:52
                        > Poczytaj cos o zasadzie milosci blizniego i kto to jest blizni.
                        > Poczytaj cos o milosci nieprzyjaciol nakazywanej przez Chrystusa.
                        >
                        > Potem porozmawiamy kto jest "swoj"
                        >
                        Przecież już rozmawiamy. I czytałem zarówno o miłości bliźniego i miłości
                        nieprzyjaciół i tak dalej. Traktowanie z góry ("poczytaj sobie o...") w
                        sytuacji, gdy nie ma się argumentów wypada bardzo niezręcznie. Można się
                        ośmieszyć. Nie idź tą drogą.
                        • Gość: Echo Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 08.06.09, 15:28
                          > sytuacji, gdy nie ma się argumentów wypada bardzo niezręcznie. Można się
                          > ośmieszyć. Nie idź tą drogą.

                          Trudno znalezc argumenty, jesli ktos widzi rownowaznosc moralna miedzy
                          mordowaniem nienarodzonych w 99% dla wygody, a obrona wlasna. Wchodzimy w sfere
                          dyskusji ktora w PRLu podsumowywalo zdanie: "a u was bija murzynow." Jeszcze
                          raz: zasad etyki nie da sie wyprowadzic z dyskusji, glosowania (ciekawe ile
                          przykazan by przeszlo), etc. Etyka opiera sie o absoluty takie jak prawda,
                          piekno i dobro. W etyce relatywnej nie ma prawdy, piekna i dobra: wszystko jest
                          wzgledne. Albo oprzemy sie na absolutach albo na ruchomych piaskach. O budowaniu
                          na piaskach Chrystus mowi w Ewangeliach.
                          • lernakow Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 08.06.09, 15:32
                            Z drabinki i cytatu wynika, że odpisujesz mi, a w treści nie nawiązujesz do
                            naszej dyskusji, tylko do wątków, które rozwijasz z innymi forumowiczami. Ani u
                            mnie równoważności aborcyjno-wojennej nie było, ani bitych Murzynów, ani
                            głosowania. Odpisz na temat.
                  • kolter_one Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 07.06.09, 18:56
                    Gość portalu: Echo napisał(a):
                    > W ateizmie zasady sa plynne. Dlaczego nie mam zabic dziecka jesli mi to jest
                    > wygodne i jest legalne. Roznica jest jak ta pomiedzy Ave Maria i qrwa mac.

                    Czy aby katoliczki nie dokonują aborcji ?
                    • Gość: Echo Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.06.09, 22:08
                      > Czy aby katoliczki nie dokonują aborcji ?

                      W USA jest grupa ktora sie nazywa "Catholics pro-choice". Przykladem moze byc
                      wiceprezydent USA (Biden) czy senator Pelosi (ktora namietnie calowala pierscien
                      Rybaka w czasie ostatniej wizyty papieza w USA).
                      Sa katolicy ktorzy chodza do kosciola raz na rok, albo rzadziej.

                      Wlasnie z tych szeregow rekrutuja sie katolicy-ateisci, katolicy-aborcjonisci
                      etc. Ogolnie katolicy-z-nazwy. Zeby byc ateista wystarczy w nic nie wierzyc.
                      Zeby byc katolikiem wcale nie wystarczy wierzyc w cos od czasu do czasu, a robic
                      swoje.
                      • kolter_one Re: Kogo na tym forum uważacie za ateistę? 08.06.09, 16:20
                        Gość portalu: Echo napisał(a):

                        >
                        > Wlasnie z tych szeregow rekrutuja sie katolicy-ateisci, katolicy-aborcjonisci
                        > etc. Ogolnie katolicy-z-nazwy. Zeby byc ateista wystarczy w nic nie wierzyc.
                        > Zeby byc katolikiem wcale nie wystarczy wierzyc w cos od czasu do czasu, a robi
                        > c
                        > swoje.

                        Jednak kiedy dokonują aborcji to nie zawieszają swojego katolicyzmu na kołku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka