Dodaj do ulubionych

Policjant zmusil mnie do zaplacenia lapowki

05.06.09, 12:59
Jeszcze jestem w szoku! Nie wiedzialam, ze pracuja tam takie sq...syny! Rzecz
miala miejsce w Wawie. Zlapali mnie za dosc blahe przewinienie, ale jak zaczal
mi wymieniac ile znakow poziomych i pionowych zignorowalam (wczesniej zapytal,
ile juz mam punktow - ja, ze 6), to naliczyl mi 15 punktow, 750 zl mandatu i w
zwiazku z tym, przepadek prawa jazdy. Dodam tylko, ze 15 punktow za skret w
lewo na podwojnej ciaglej to dziwnie duzo... Liczba argumentow jaka pozniej
padla, dlaczego musi zabrac mi prawko, skojarzyla mi sie z postepujaca
miazdzaca lawina. Ze mnie nagrali (nie wiem na czym), zglosili (nie wiem
komu), ze przepisy, ze nie bedzie nadstawial karku (a mial spory), ze rodzina,
ze dzieci, ze punkty, ze przelozony itp. Ja mu, zeby mnie pouczyl - on swoje,
ja ze ze szpitala wracam - to niewazne, ja ze w ciazy jestem i juz sie
zdenerwowalam - on, ze wezwiemy pogotowie. Potem pytanie, czy jestem w stanie
zapalcic mandat (750zl), ja ze zaplace kazdy mandat (oczywiscie myslalam o
kwitku!), tylko, zeby mi tych punktow nie liczyli. Potem, czy ktos moglby
przyjechac po moje auto, no to ja w ryk. Ja, ze nie mam dojazdu do roboty poza
samochodem, ze 4 przesiadki, a tu ta ciaza! - 0 reakcji. Wedrowalismy tak od
mojego auta do radiowozu i z powrotem kilka razy. Po kolejnym pytaniu o to czy
zapalce mandat wyciagnelam portmonetke i patrze ile mam kasy. On na mnie z
morda, ze co ja robie?! ja, ze sprawdzam ile mam kasy (co by widzial, ze nie
mam 750 zl). Gadka przeciagala sie w nieskonczonosc, on szedl w zaparte, a ja
za cholere nie wiedzialam co robic (chociaz sytuacja byla bardzo tendencyjna,
ale przeciez nie zaryzykuje i nie dam gliniarzowi w lapie!). W koncu on po raz
kolejny mnie pyta, ile jestem sklonna zaplacic, a ja ze 200. Kazal mi wlozyc
"co mam" do dow. rej. i przyniesc do radiowozu. Zanioslam. Gdy mi odnosil dow.
rej. powiedzial, ze prosi o dyskrecje, ze mam na siebie uwazac w moim stanie
(HAHA!!!), po czym odjechali z predkoscia swiatla.

Jak reagowac w takich sytuacjach???
Obserwuj wątek
    • tlenek_wegla Re: Policjant zmusil mnie do zaplacenia lapowki 05.06.09, 13:18
      Nagrywac i zglaszac sk..now!!!!!
    • lupus76 Re: Policjant zmusil mnie do zaplacenia lapowki 05.06.09, 13:35
      Faktycznie gnoje. Powinni Ci to prawo jazdy zabrać.
      • Gość: czytelnik Re: Powinnas stanac przed sadem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.09, 11:39
        lupus76 napisał:

        > Faktycznie gnoje. Powinni Ci to prawo jazdy zabrać.

        nikt ciebie nie zmuszal do zaplacenia lapowki. sama chcialas
        to zrobic wiec przestan oczerniac Policjantow.
        chcialas "zalatwic"sprawe tak jak to robi tysiace polaczkow.Powinni
        ci dopieprzyc te 750 zl. i jeszcze te punkty karne. Motloch
    • yoma Re: Policjant zmusil mnie do zaplacenia lapowki 05.06.09, 13:50
      > 15 punktow za skret w
      > lewo na podwojnej ciaglej to dziwnie duzo...

      To mało.

      > a tu ta ciaza!

      Ciąża to nie choroba.

      > no to ja w ryk

      To ty zmusiłaś policjantów do przyjęcia łapówki, ulegli histeryczce.

      W sumie, głupota czy prowokacja?
    • Gość: jedynydorosły Re: Policjant zmusil mnie do zaplacenia lapowki IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.06.09, 14:00
      To koronny argument na to, że należą im się wcześniejsze emerytury. Jaką mają
      stresującą i niewdzięczną pracę. Taka szopka i tylko dwie stówy. Na dwóch! Jak
      tu żyć w takim dziadowskim kraju.
      • Gość: he he Re: Policjant zmusil mnie do zaplacenia lapowki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.09, 15:10
        myslalem ze 20, tys a tu dwie stowy??? juz by sie nie ośmieszali!
        • Gość: jedynydorosły Re: Policjant zmusil mnie do zaplacenia lapowki IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.06.09, 17:00
          Kiedyś wzięli 50zł. na dwóch. Trochę się burzyli, ale podpowiedziałem im, że
          zaraz złapią sobie kogoś następnego.
    • kadfael Re: Policjant zmusil mnie do zaplacenia lapowki 05.06.09, 14:25
      Jak się nie zgadzasz z mandatem nie przyjmujesz go.
      A danie łapówki tez jest karalne.
    • grenzoid Re: Policjant zmusil mnie do zaplacenia lapowki 05.06.09, 21:02
      "Zlapali mnie za dosc blahe przewinienie, ale jak zaczal mi wymieniac ile znakow
      poziomych i pionowych zignorowalam , to naliczyl mi 15 punktow" No straszne
      bombalska, straszne. Może ty się już skup na tym dziecku, a auto sobie daruj,
      skoro masz pretensje do tego, że drogówka realizuje swoje podstawowe założenia.
      Że wzięli w łapę to faktycznie gnojki, a ty nie lepsza, że dałaś :p
      • bombalska Prosze juz sie nie wpisywac 05.06.09, 21:42
        Jak czytam Wasze wpisy, to smiac mi sie chce... takie sa glupie. Nie bede
        tlumaczyc istoty problemu, bo i tak nie skumacie, a ja sie jeszcze bardziej
        zalamie tępota spoleczenstwa. Moze po prostu tez pracujecie w policji i opisana
        sytuacja to dla Was rutyna.

        > skoro masz pretensje do tego, że drogówka realizuje swoje podstawowe założenia.

        Taaak, skoro drogowka ma takie "podstawowe" zalozenia, to nie pozostaje nic
        innego jak skasowac ten watek.

        EOT
        • yoma Re: Prosze juz sie nie wpisywac 05.06.09, 22:02
          > Nie bede
          > tlumaczyc istoty problemu,

          A co tu tłumaczyć - że rozhisteryzowana i roszczeniowa baba zawracała na
          zakazie? Helikopter se kup.
    • Gość: Master Of Desire no i? IP: *.chello.pl 05.06.09, 22:00
      ja się przedstawiam jak by co, i mówię że albo spie...j, albo będzie egzekucja
      :). jak by ktoś miał wątpliwości niejednemu policjantowi wymierzyłem
      sprawiedliwość i nie jest to tylko "danie w mordę" ;)))))))

      • yoma Re: no i? 05.06.09, 22:03
        master, daj se już siana z tymi kompleksami...
        • Gość: Master Of Desire którymi? IP: *.chello.pl 05.06.09, 22:20
          tymi co dają w mordę policjantom? :)

        • Gość: Master Of Desire jakimi kompleksami więc yoma? IP: *.chello.pl 05.06.09, 23:55
          uzasadnij swoją wypowiedź :)

          kompleksem jest to że Master Of Desire, jest człowiekiem wolnym i robi co chce i
          mówi co chce i o tym mówi i nie ma żadnych ograniczeń i zahamowań w swoim
          zachowaniu i postępowaniu, a jak napisze swój stosunek do wątku to jego stosunek
          do zagadnienia który nie jest popularny w (na) społeczeństwie wydaje się "yoma"
          i innym użytkowniczkom na tyle kosmiczny (nierealny?) i nie zrozumiały ponieważ
          nie weszły na drogę wolności próbują go tłumaczyć kompleksami.

          czy więc kompleksy oznaczają to że yoma nie wierzy w szczerość wypowiedzi autora
          wątku

          czy też kompleksy oznaczają że jak by ktoś miał taki stosunek jaki ma Master Of
          Desire i taki był jak jego wypowiedzi to yoma uznaje że stosunek takiego
          osobnika wynika z kompleksów

          więc wypowiem się na przykładzie tego wątku że jestem anarchistą (człowiekiem
          wolnym) więc nie uznaję istnienia jakiejkolwiek rzeczywistości zastanej bo jako
          dominator sam kreuję własną rzeczywistość i zasady według których postępuję,
          każdy przedstawiciel państwa który chce ingerować w to co robię bo tak sobie
          ustalił on czy inni za niego a on chce tych ustaleń przestrzegać, musi się
          liczyć z napotkaniem osoby nie respektującej jego reguł (bo nie moich bo ja ich
          nie ustaliłem a mnie nikt nie będzie kontrolował, pilnował i z czegokolwiek
          rozliczał), i z tym że taka osoba dla każdego przedstawiciela systemu jest osobą
          nietykalną :). jeśli ten przedstawiciel systemu, wymyśli sobie, że ja mam wobec
          niego jakikolwiek obowiązek :), i nie posłucha ostrzeżenia jakie go napotka z
          mojej strony, bo w końcu nie na co dzień spotyka się z Masterami, to ten
          człowiek zapłaci za to że reprezentuje więzienne państwo policyjne, mające mieć
          do mnie jakiekolwiek "uwagi" i "zastrzeżenia" :). do mnie mogą pretensje
          zgłaszać ludzie prywatni, i ich wysłucham, a nawet mogę dać im się wykorzystać
          :), natomiast każda osoba podporządkowująca się normom społecznym jest tępym
          ch...em jak by to powiedział Kapitan Bomba i jako przedstawiciela "stróża" tych
          norm spotka go jakaś niespodzianka ode mnie droga 'yoma', a już zwłaszcza jak
          chce mnie zaczepiać.

          czy postawa osoby wolnej, jest postawą wynikającą z "kompleksów"? czy jakiś
          "kompleks społeczny" mają ludzie którzy nie mają na tyle silnej odrębności i
          niezależności żeby nie poczuwać się do należenia do jakiegokolwiek 'systemu'.
          otóż droga 'yoma', tylko ludzie wolni, a więc ludzie najsilniejsi mają odwagę
          żyć tak jak chcą, robić co chcą, mówić co chcą, i walczyć z systemem i zasadami,
          a ci najsilniejsi potrafią jeszcze na tym wygrać :) chociaż ja nie gram, ja po
          prostu czasem usuwam przeszkody, czasem skutecznie, nie powiem ostatecznie, ale
          eliminuję ku... ze swojego życia :). umiesz tak? szacunek dla Ciebie. nie
          umiesz? to nie rozumiesz.

          a policjanci? pani napisała, że panowie policjanci, jak jej przykład wskazuje
          nie idą do państwa w celach jakiejkolwiek społecznej idei, "funkcjonariusza
          publicznego", ale idą tam po to, żeby "dominować" i wykorzystywać "przywileje"
          płynące z ich "uprawnień". nie kochana yoma, ich siły osobowości, nie ich
          tożsamości, i indywidualności, oni dopiero są silni, jak mają 'uprawnienia', tak
          jak silni są ludzie którzy mają "pieniądze", albo mają inne narzędzia władzy -
          władzy danej im przez "system", bo byliby nikim, poza tym systemem. i tych
          ludzi, powinna spotkać należyta kara, zwłaszcza za pobudki jakie kierują ich
          postępowaniem i za to jak wykorzystują swoje "państwowe powołanie" i jak
          sprawują tą "służbę publiczną" :).

          i tyle w tej materii. czekam na nazwanie kompleksów stojących za moim stosunkiem
          do policjantów czy czym tam? :)

          • okka Re: jakimi kompleksami więc yoma? 07.06.09, 05:24
            > sam kreuję własną rzeczywistość i zasady według których postępuję,

            czyli kupy też nie robisz kiedy masz ochotę, a jedynie w wyznaczonych przed
            siebie dwóch dniach tygodnia o piątej rano na ten przykład?

            kto by pomyślał, że idee markiza miast umrzeć naturalną śmiercią przejdą w taką
            parodię :D
      • Gość: byś Re: no i? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 05.06.09, 22:24
        napisz o zabijaniu, masta
        • Gość: Master Of Desire co chcesz wiedzieć o zabijaniu? IP: *.chello.pl 05.06.09, 22:27
          raczej powstrzymuję..


          • Gość: byś Re: co chcesz wiedzieć o zabijaniu? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 05.06.09, 22:32
            > raczej
            aha, normalka... :))
        • Gość: byś Re: no i? IP: *.chello.pl 05.06.09, 22:28
          wiesz, tych wszuf na gżebieniu
          • Gość: Master Of Desire tej tortury nie uprawiam. karmienie pcheł czy wesz IP: *.chello.pl 05.06.09, 22:36
            to prymitywne tortury które były stosowane za czasów II wojny światowej, mój
            sadyzm jest głębszy, i ma inne źródła

            • Gość: lol Re: tej tortury nie uprawiam. karmienie pcheł czy IP: *.chello.pl 05.06.09, 22:43
              i nie da sie tego wyleczyć?
              • Gość: Master Of Desire pcheł, wesz, czy sadyzmu? IP: *.chello.pl 05.06.09, 22:48
                dlaczego tu różne bysie piszą?

                sadyzm jest najgłębszym etapem świadomości masochisty, ale każdy ma swoją
                indywidualną drogę :)

                na etap świadomości w masochizmie wchodzi się bardzo długo.

                źródło jest prapoczątkiem. leczyć źródło, czyli duszę? masochizm jest tym
                lekarstwem "lol". ale ja na takich forach o tym nie za bardzo lubię pisać :)

                • Gość: byś Re: pcheł, wesz, czy sadyzmu? IP: *.chello.pl 05.06.09, 22:53
                  gadaj se co chcesz, ale to zboczenie, a ty jesteś świrem
                  • Gość: Master Of Desire jako anarchista i indywidualista nie uznaję norm IP: *.chello.pl 05.06.09, 23:00
                    a więc i "zboczeń", bo co ma być "zboczeniem" - to co nie jest popularne? kto Ci
                    tak powiedział? :) różnie mnie nazywają, często słyszę to określenie padające ze
                    strony tych co mnie nie znają ale się wypowiadają :). zresztą - psychopaci są
                    często uznawani za "osoby chore umysłowo", więc w sumie jak może określić
                    jakiegokolwiek indywidualistę osoba uważająca się za "normalną"? :) dzieli tylko
                    'świrów' na tych groźnych i nie groźnych. lubię ludzi określanych takim
                    określeniem, są na ogół ciekawi.

                    • Gość: lol Re: jako anarchista i indywidualista nie uznaję n IP: *.chello.pl 05.06.09, 23:06
                      a ty jesteś sadystą w stosunku do kobiet tylko?
                      facetów nie torturujesz, czy tez pastwisz sie jak leci?
                      dzieci tez katujesz?
                      • Gość: Master Of Desire słowo sadyzm jest bardzo ważne, ale IP: *.chello.pl 05.06.09, 23:23
                        to tak jak byśmy rozmawiali w przedszkolu o słowie kobieta albo miłość albo
                        dominacja :).

                        sadyzm jest efektem świadomości. od czego mam zacząć nie ma jak Ci tego
                        wytłumaczyć, bez podstaw. dominacja określa Twoją naturę. sadyzm jest tym co
                        wypływa z natury dominatora, ale teraz musiałbym jeszcze mówić co tworzy
                        świadomość osoby stającej się dominatorem. sadyzm jest raczej narzędziem
                        dominacji, i jej nieodłącznym elementem, ale dominacja nie musi się posługiwać
                        sadyzmem. sadyzm jest strasznie wielowątkowy. człowiek ma "dwie natury". sadyzm
                        określa jedną z nich, powinien być narzędziem które daje spełnienie z kobietą, a
                        jednocześnie służy np. dominacji nad innymi którym dajesz nauczkę. powiedz mi
                        jak chcesz pomóc osobie uwikłanej w powiązania mafijne bez ingerencji przemocy i
                        sadyzmu wobec ludzi którzy się sami takimi metodami posługują? ja się nim
                        posługuję świadomie, inni najczęściej intuicyjnie. sadyzm dokonany na np. jakimś
                        sutenerze jest narzędziem dzięki któremu uzyskuję efekt o jaki mi chodzi :).
                        sadyzm jest narzędziem w osiąganiu celu. dzieci powinny wzrastać w atmosferze
                        towarzyszącej różnym odsłonom masochizmu, i sadyzmu, ale po co mam dzieci
                        torturować, skoro nie są w stanie tego należycie odebrać, odczuć, i zrozumieć?
                        zresztą wiele osób nie jest, i są na etapie 'dziecka'. nie pastwię się nad
                        kobietami, raczej nad mężczyznami, którzy na to zasługują ;)

                        sadyzm zauważ może być dobrowolny i jest dopełnieniem masochizmu. jeśli ktoś
                        wejdzie na etap masochizmu potrzebuje sadyzmu dla swojego spełnienia. masochizm
                        może równie dobrze oznaczać głęboką miłość, jak powiedzmy ascetyzm a Ty chyba
                        masochizm uznajesz za jakieś dziwolągi.

                        źle mnie sobie raczej wyobrażasz


                      • Gość: i oddycha Re: jako anarchista i indywidualista nie uznaję n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.09, 00:31
                        Sadyta katuje wszystko co sie rusza
            • Gość: byś sorry Master IP: *.multimo.gtsenergis.pl 05.06.09, 22:49
              jak ci to spać nie daje, ze nazwałem sie Dominatorem
              przynajmniej poznałeś zdanie ludu
              ja jestem liberalny ekstremalnie, mi to nie przeszkadza że ktos ze mnie czasem
              kpi, a nawet odbieram to jako coś pozytecznego
              zostaw nika "byś" dla mnie bo sie przyzwyczaiłem i ma 3 litery
              pozdr.
              do jutra
              • Gość: Master Of Desire Bysiu, Dominacja jest źródłem spełnienia IP: *.chello.pl 05.06.09, 22:54
                i efektem przeznaczenia, o co Ci chodzi z dominacją, odnośnie mojej osoby? i
                czemu mnie zapraszasz na forum? czemu mnie zaczepia ileś osób o jakąś Gienię a
                ja pierwszy raz mam więcej czasu i live odpisuję na jakieś zaczepki? ktoś inny
                za mnie jakichś głupot nawiwijał? :)

                bo tak to mi wygląda, jak by poza moją wiedzą odbyła się tu o mnie jakaś
                dyskusja a Ty się do mnie odnosisz jak ja bym się odnosił do Ciebie :)

                nie wiem o jakim zdaniu ludu Ci chodzi - więc może mnie oświeć :)

                uczestniczę w dyskusji w której nie wiem że uczestniczę? :)

                • Gość: he he Re: Bysiu, Dominacja jest źródłem spełnienia IP: *.chello.pl 05.06.09, 23:01
                  na tortury bysia, na tortury!
                • qoobaq Re: Bysiu, Dominacja jest źródłem spełnienia 10.06.09, 20:35
                  ja mysłe master ,że ty masz albo małego wacka albo jesteś kryptogejem. Albo
                  jedno i drugie. Odnośnie pierwszego to sprawdzaj uważnie pocztę i odpowiadaj na
                  wszystkie maile, odnośnie drugiego to się nie krępuj bo to jest wbrew pozorom
                  wolny kraj. I myślę, że jak się zastosujesz to ci i ciśnienie spadnie i
                  pogodniej na życie spojrzysz.
    • Gość: Gość Re: Policjant zmusil mnie do zaplacenia lapowki IP: *.3s.pl 05.06.09, 23:59

      Uważam, że ta Pani miała wręcz szczęście, bowiem dokonała przestępstwa
      łapownictwa czynnego, funkcjonariusze mogli w sposób opisany przeprowadzić
      prowokację i natychmiast po wręczeniu korzyści majątkowej zatrzymać Panią na
      48h, przewieziona skuta na policyjną izbę zatrzymań, może jeszcze tego samego
      dnia przesłuchana przez Wydział Kryminalny, na drugi dzień albo dopiero
      trzeciego rano przewieziona do Prokuratury tam postawiono by Pani zarzut i
      zaproponowano skazanie bez rozprawy z dobrowolnym poddaniem się karze, wskutek
      czego już nigdy nie podjęłaby Pani żadnej atrakcyjnej pracy, ponieważ byłaby
      karana za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego, w tym wypadku
      nie byłoby nawet możliwości warunkowego umorzenia postępowania , miałoby to
      znacznie gorsze skutki niż pogodzenie się z czasową utratą prawa jazdy. w
      sytuacji, gdy już wcześniej miała dość dużą liczbę punktów karnych i w wyniku
      postępowania w sprawie jej kolejnego wykroczenia drogowego(opisanego w
      wątku)została uzyskana taka liczba punktów, która uprawnia do odebrania prawa
      jazdy powinna zgodzić się na odbiór prawa jazdy i nie jednocześnie nie podpisać
      mandatu kredytowego(bowiem innych nie ma przewidzianych w polskim Kodeksie
      Wykroczeń), co automatycznie skutkowałoby skierowaniem sprawy do rozpoznania
      przez sąd grodzki. Tam, istnieje duża szansa na obniżenie mandatu oraz inną
      kwalifikację wykroczenia, która może uratowałoby prawo jazdy tej Pani.
    • Gość: he he Re: Policjant zmusil mnie do zaplacenia lapowki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.09, 14:32
      nie potrafisz jezdzić zgodnie z przepisami to nie siadaj za kierownice a jak
      mandat ci wlepia slusznie to nie jecz na forach jak cie skrzywdzili
    • listekklonu Re: Policjant zmusil mnie do zaplacenia lapowki 07.06.09, 07:17
      Następnym razem po prostu powiedz, że nie przyjmujesz manadatu,
      zamiast dawać łapówkę. Będziesz miała wtedy sprawę przed sądem
      grodzkim i jedyne co ryzykujesz, to konieczność zwrotu kosztów procesu
      w razie przegranej.
    • Gość: i tyle Re: Policjant zmusil mnie do zaplacenia lapowki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.09, 00:32

      a co ,chcialabys jezdzic jak ci sie podoba i bezkarnie pewnie
      plac i placz
    • arek103 To sie nadaje do zbiorku opowiadan :) 06.09.09, 01:15
      To sie nadaje do jakiegos tomiku opowiadan - fajnie napisane :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka