szwagier_z_niemodlina
30.07.09, 19:49
Dzis sie zdecydowalem jak cos ujrzalem.
Owoz dojezdzam ja sobie szybka kolejka do mojego miasta, wychodze z peronu na
plac przed dworcem, z zamiarem odebrania roweru z parkingu dla rowerow, co
zaraz obok. Przechodze przez taki placyk, ktory sluzy glownie do tego zeby
samochody dostawcze parkowaly co na dworzec rozne rzeczy do sklepow przywoza.
Patrze, a tam taki duzy fajny czerwony ciezarowek z dzwigiem. A facet z
joystickiem w rece podnosi wlasnie na pake porzadnie zlapany za kola samochodzik.
Ale nie byle jakie byle co, tylko beemwice cabrio w kolorze truskawek ze
smietana. Facet wyraznie sie bawi precyzyjnym ustawianiem tego smierdzacego
kawiorem cacka, a dookola grupa widzow urzadza mu standing ovation.
"Abschleppdienst" sie firma nazywa.
Kurcze, ja tez tak chce!! Bede sobie zlym, pelnym pretensji dziadyga, ale
zamiast udzielac sie na dzialce bede rozne zabawki bizboyzow odwozil i jeszcze
slusznosc i poparcie spoleczne bedzie za mna. To lepsze jak dzwonienie do
Radyja!! I jeszcze mi beda za to placic.!!
Przypomina mi sie pewna postac z Dickensa :-))