iryska2604
30.04.13, 19:42
- W naszej klinice aborcję robi ok. tysiąc Polek rocznie. To, co dzieje się w Polsce - nielegalne zabiegi, komplikacje, łykanie środków chemicznych uszkadzających płody - to katastrofa - mówi w rozmowie z TOK FM dr Janusz Rudziński, który od 30 lat pracuje w klinice w niemieckim miasteczku Prenzlau, niedaleko granicy z Polską.
www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,13829790,Polski_ginekolog_pracujacy_w_Niemczech__Dzwoni_Polka_.html#BoxSlotIIMT
I jeszcze mały fragment Polski katolik wierzy, dopóki mu to pasuje. Jak mu nie pasuje, robi to, co uważa za stosowne. No i później znowu sobie wierzy i wypiera to ze świadomości - mówi dr Rudziński.
Ja się tylko zastanawiam - najwięcej przeciwniczek aborcji jest w wieku -powiedzmy mocno zaawansowanym. W takim układzie,jesli za komuny dokonywano tyle aborcji -to kto ? Kobiety które wtedy były w wieku rozrodczym.Proste. Nagle sie światopogląd zmienił?