iryska2604
26.06.13, 14:00
Morze, nasze morze... tylko, że nie. Z tym naszym najukochańszym morzuniem, pięknym, błękitnym, o plażach piaskiem złotym kuszących mam kłopot. I całą serię najgorszych skojarzeń. Przeludnione Kąty, bananowy Hel, wieśniackie Mielno i przereklamowane Międzyzdroje. Już słyszę, jak nadmorskie lobby hotelarskie ładuje Uzi i jedzie spuścić mi łomot. Już widzę tych patriotów, którzy grożą mi pięścią. Bo jak to tak fochować się? Bałtyk nasz kochać trzeba i szanować. A ja z miłą chęcią zdradzam "nasz" Bałtyk. I wcale z południowymi morzami, po prostu wybieram cudze wybrzeże.
foch.pl/foch/1,132039,14163683,Polski_Baltyk__Nie__dziekuje___wole_szwedzki__lotewski.html#BoxLSTxt
Trudno się nie zgodzić z autorką. Aby jako tako wypocząć trzeba jechać poza sezonem.Jeszcze na początku wrzesnia jest dosc pełno. Mnie dobijaja te zapachy ze smazalni i tłum. Najbardziej tego nie cierpię.