jaga_22
03.08.13, 11:36
Nie dość, że zostali pokrzywdzeni przez los, to jeszcze oszukuje ich państwo! Emeryci, po śmierci swoich małżonków dosłownie są przez ZUS okradani. Bo jak inaczej nazwać fakt, że zamiast dwóch świadczeń – emerytury swojej i zmarłej żony czy męża, na którą ci tak ciężko pracowali przez całe życie – przysługuje tylko jedno świadczenie? Teraz o wdowy i wdowców postanowili zadbać posłowie, którzy chcą, by państwo wypłacało im specjalną rentę.
Teraz po śmierci małżonka wdowa lub wdowiec mają wybór: albo ZUS nadal wypłaca im emeryturę, albo tzw. rentę rodzinną. To nic innego, jak emerytura po zmarłej żonie lub mężu. Przy czym ZUS nie wypłaca całości świadczenia, ale tylko 85 proc. kwoty. Zasada jest taka, że urzędnicy „dobrodusznie” wypłacają wdowie czy wdowcowi to świadczenie, które jest wyższe. Ale jakby nie patrzeć zamiast dwóch emerytur – swojej i małżonka wdowiec czy wdowa dostaje tylko jedno.
Zgoda w Sejmie
– Biorąc pod uwagę trudną sytuację finansową polskiego budżetu – w pierwszym roku wynosiłyby 10 proc. świadczenia zmarłego współmałżonka, w drugim – 15 proc., w trzecim – 20 proc., aż do 25 proc. świadczenia po zmarłym współmałżonku – wylicza Bańkowska.
pieniadze.fakt.pl/Beda-specjalne-renty-dla-wdow-,artykuly,223910,1.html