iryska2604
26.01.14, 18:07
Chyba wiecie o jakie mi chodzi? O takie normalne kino - z klimatem, z normalną publicznością...Czasem co prawda - jak ktoś wyższy usiadł przed nami to trzeba się było trochę pogimnastykować , ale i to tak nie przeszkadzało. Teraz kino mnie męczy. Co z tego że widocznosć jest świetna jak komentarze z sali odbierają mi całą radosc z oglądanego filmu. I ten zapach popcornu. Ostatnio, jak wyszlismy po seansie - to siwo było od dymu a zapach powalał. Ja z moją przypadłością musiałam sie szybko ewakuować. W dużych miastach zostało pewnie trochę normalnych kin? Aha - i jak dla mnie to nagłośnienie jest straszne, przeciez nie można ludzi cały seans katować.