Dodaj do ulubionych

Salta Kukiza

12.05.15, 13:46
Mam gorącą prośbę o skopiowanie, ponieważ: Wyczerpałem już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu.
A artykuł moim zdaniem zasługuje na uwagę.

wyborcza.pl/politykaekstra/1,144989,17792222,Salta_Kukiza.html

Czy to PO się tak zmieniłą czy oczekiwania były nadmierne?
Obserwuj wątek
    • jaga_22 Re: Salta Kukiza 12.05.15, 14:54
      U mnie też kłódka wisi,będę kombinować.
      • wikul Re: Salta Kukiza 12.05.15, 15:00
        jaga_22 napisała:

        > U mnie też kłódka wisi,będę kombinować.

        A jak? Można wiedzieć?
        • jaga_22 Re: Salta Kukiza 12.05.15, 15:07
          Niegdyś z zespołem Piersi drwił z Kościoła. Dziś żegna się zwrotem "Szczęść Boże". Świętował wyborcze zwycięstwo PO. Dziś to dla niego "partia oszustów". Życie Pawła Kukiza składa się z ciągłych wolt.

          Październik 2006 r. Premierem jest już Jarosław Kaczyński, wykuwa się IV RP. W antyrządowym błękitnym marszu idzie przez Warszawę kilkanaście tysięcy zwolenników PO. Przemawia Donald Tusk. Tomasz Lipiński śpiewa: "Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie". Jest też Kukiz. Z trybuny wita się z uczestnikami marszu, parafrazując wypowiedziane tydzień wcześniej pod Stocznią Gdańsk słowa Jarosława Kaczyńskiego: - Witam moich kolegów z ZOMO!

          Rok później w towarzystwie Donalda Tuska i Bronisława Komorowskiego Kukiz świętuje wyborcze zwycięstwo PO. - Nie bałem się tak nawet podczas stanu wojennego. Liczę, że teraz na dalszy plan zejdą rozliczenia, ale jednocześnie sprawy, które ich wymagają, nie zostaną bez odzewu. Liczę po prostu na bardziej normalne państwo i mniejszą obawę o przyszłość naszych dzieci - mówił "Wyborczej".

          Mija sześć lat i w czerwcu 2013 r. dla Wirtualnej Polski mówi o swoich niegdysiejszych idolach: - Gardzę tą partią. A rozwinięcie skrótu PO jako "partia oszustów" jest jak najbardziej na miejscu. Tak, to oszuści.

          W listopadzie 2014 r. na wrocławskim Rynku, na demonstracji przeciwko rzekomemu sfałszowaniu wyników wyborów samorządowych, już bez ogródek: - Od 1945 r. ci sami ludzie zasiadają w tych samych instytucjach państwowych. System się przejadł, musimy z tym skończyć, system musi zostać zresetowany całkowicie!

          Boisz się Donka? Głupio ci łgać?

          Życie Pawła Kukiza, zarejestrowanego już oficjalnie kandydata na prezydenta RP, któremu sondaże dają czwarte, a czasem nawet trzecie miejsce w stawce kandydatów, pełne jest takich zakrętów. Nie tylko politycznych.

          Rocznik '63. Młodość spędził w Niemodlinie na Opolszczyźnie. Tam też skończył liceum. Marzył o byciu żołnierzem, ale zaoponował ojciec - lekarz i Kresowiak. Na studia wyjechał do Wrocławia, stanęło na prawie na tutejszym uniwersytecie. Stolica Dolnego Śląska to wówczas twierdza opozycji demokratycznej. Czuć to też na uczelniach. Kukiz stoi jednak z boku. Jego całe zaangażowanie to koncert, który dał ze swoją ówczesną kapelą CDN podczas studenckich strajków.

          Z tamtych czasów zna się z Grzegorzem Schetyną. Razem studiowali wtedy prawo. - Imponował mi - przyznaje dziś Kukiz. - Pamiętam go jako wyróżniającego się z tłumu ideowca. Bezkompromisowego wojownika.

          To Schetyna wiele lat później namówił go do popierania PO - najpierw jej kampanii referendalnej przed wejściem Polski do UE, a potem w komitecie honorowym walczącego o prezydenturę Tuska.

          Grzegorz dał mi do niego numer, twierdząc, że Kukiz sygnalizował mu, że się chętnie zaangażuje - opowiada Jacek Protasiewicz, wówczas szef sztabu wyborczego Tuska. - Pojechałem do niego do Łosiowa, pogadaliśmy i jeździł później z nami po Polsce. Był mocno zaangażowany. Ale w pewnym momencie coś się z nim stało dziwnego. Wydzwaniał po członkach sztabu z różnymi dziwnymi żądaniami. Na przykład żeby przysłać ABW do zajazdu ówczesnego posła Samoobrony Zbigniewa Witaszka, twierdząc, że ktoś tam hoduje marihuanę. Odleciał.

          Dziś Kukiz utrzymuje, iż poparł PO tylko dlatego, że miała w programie postulat wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych. Platforma się z tej obietnicy nie wywiązała, dlatego się od niej odwrócił. Podczas jednej z audycji radiowych Schetyna przekonywał go, by dał PO szansę. Kukiz odpowiedział wpisem na forum internetowym rozgłośni. Nie przebierając w słowach: "Proszę, nie zwracaj się do mnie za pośrednictwem mediów. Masz mój numer telefonu przecież. Chcesz przekonać? Zadzwoń. Boisz się Donka, że na moje SMS-y od dawna nie odpowiadasz, czy głupio Ci łgać?".

          Schetyna na prośbę o rozmowę na temat dawnego kolegi ze studiów nie odpowiedział.

          Protasiewicz: - Nie pamiętam żadnej rozmowy z Kukizem o JOW-ach.

          Muszę zrobić wszystko

          Jednomandatowe okręgi wyborcze, których braku tak bardzo Kukiz nie może Platformie wybaczyć, to lejtmotyw każdego jego wystąpienia. Samozwańczo ogłosił się kontynuatorem misji nieżyjącego już prof. Jerzego Przystawy z Wrocławia, który promowaniu tej idei poświęcił spory kawałek życia. Ale przyznać trzeba, że dopiero Kukiz stał się jej twarzą.

          - To jest jak obsesja. Każda rozmowa na tematy polityczne z Pawłem kończy się zwykle twierdzeniem, że wszystko złe w Polsce jest przez to, że nie ma w niej jednomandatowych okręgów - mówi znajomy muzyka.

          I rzeczywiście. To z hasłem promowania JOW-ów Kukiz został jesienią 2014 r. radnym sejmiku dolnośląskiego (choć sejmik nie ma wpływu na to, jaka będzie ordynacja).

          Do startu namówiła go grupa działaczy ze stowarzyszenia Obywatelski Dolny Śląsk, niezadowolona ze współpracy, którą jego szef - prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz - nawiązał z PO.

          - Najpierw zaproponowano mi start w wyborach na prezydenta Wrocławia. Nie zgodziłem się, bo to stanowisko z wieloma uprawnieniami, gospodarsko-menedżerskie i wymagające doskonałego przygotowania merytorycznego w tym zakresie. Uzgodniliśmy, że dla promocji idei odpartyjnienia państwa dam im nazwisko i wystartuję w wyborach do sejmiku z ostatniego miejsca - wspomina muzyk.

          Udało się. Bezpartyjni Samorządowcy - tak nazywał się ich komitet wyborczy - przy wydatnym wsparciu Kukiza wprowadzili do sejmiku czterech radnych. On sam, choć startował z ostatniego miejsca, dostał ponad 14 tys. głosów.
          verte
          • jaga_22 Re: Salta Kukiza 12.05.15, 15:13
            Niesieni sukcesem Bezpartyjni Samorządowcy postanawiają zawalczyć o większą pulę. Proponują Kukizowi start w tegorocznych wyborach prezydenckich. Rodzina oponuje: "Po co ci to?", "Zobaczysz, co teraz będą o nas wypisywać".

            Kukiz: - Nie mogłem wytłumaczyć żonie, że to niezbędne, by na jesieni wprowadzić do parlamentu przedstawicieli ruchu obywatelskiego. Że już teraz muszę zrobić wszystko, co przyczyni się do zmiany ustroju państwa w najbliższej przyszłości.

            Dziś Bezpartyjni Samorządowcy i sam Kukiz już nawet nie ukrywają, że w jesiennych wyborach parlamentarnych chcą wprowadzić przedstawicieli do Sejmu. Do tej walki Kukiz przygotowuje wolontariuszy, którzy zbierali dla niego podpisy. Mówi o szerokim froncie z partią Korwin-Mikkego, narodowcami, a nawet z lewicą.

            Ta ostatnia może mu jednak wypomnieć słowa z 2010 r., gdy sprzeciwiając się organizowaniu w Warszawie Parady Równości, mówił, że "na widok dwóch całujących się panów jest mu po prostu niedobrze", a wybór pierwszej transseksualnej posłanki w 2011 r. skomentował słowami: "Wystarczyło sobie odciąć genitalia, żeby zdobyć mandat".

            Jak ja was, k..., nienawidzę!

            Na początku lat 90. Kukiz podpada prawicy, gdy jego zespół Piersi nagrywa piosenkę "ZChN zbliża się" ze śpiewanym na melodię kościelnej pieśni refrenem: "O szczęście niepojęte, ksiądz wypił flaszki dwie, sprowadzę go po schodach, bo sam wywróci się". Utwór wzbudza takie emocje, że autor musi się z niego tłumaczyć w sądach. Tam wyjaśnia, że autorem tekstu jest nie on, ale szatan - taka zresztą adnotacja znajduje się na płycie.

            Kilka lat później zadziera z lewicą. Znów z Piersiami nagrywa piosenkę "Virus SLD". Tym razem nie sięga jednak po pastisz: "Rozpasłe mordy, krzywe ryje, k...stwo wszędzie tam gdzie wy, jak ja was, k..., nienawidzę, jak do was bym z kałacha bił". Prawica pieje z zachwytu.

            Nienawiść do SLD nie przeszkadza jednak Kukizowi objąć w 2004 r. stanowiska szefa muzycznego w publicznym Radiu Opole. Jego szefem jest wówczas Bogusław Nierenberg - członek SLD i Stowarzyszenia Ordynacka.

            Kukiz: - To jeden z najbardziej przyzwoitych ludzi, jakich znam. Jego światopogląd nie jest ważny. To społecznik, który ponad siebie stawia dobro całej obywatelskiej wspólnoty.

            Z Piersiami rozstaje się w niezgodzie. Choć największą popularność zyskał dzięki takim hitom, jak "O, Hela" (wytkną mu to później byli koledzy), zarzuca zespołowi, że ten "ze swoją jarmarczno-rockową stylistyką popada w rutynę".

            W 2012 r. wydaje solowy album "Siła i honor", który dedykuje b. szefowi jednostki GROM gen. Sławomirowi Petelickiemu. Nie przeszkadza mu jego przeszłość i zaangażowanie w inwigilację opozycji przed 1989 r. - Był państwowcem. Działał dla dobra Polski tak, jak pozwalały na to warunki - tłumaczy dziś. Petelicki popełnił samobójstwo. Kukiz: - Zginął dlatego, że stanął w obronie coraz mniejszej polskiej niepodległości.

            Za Polskę mogę oddać życie

            Oponująca początkowo przeciwko startowi w wyborach żona Kukiza Małgorzata jest nauczycielką w szkole podstawowej w Łosiowie, w którym mieszkają muzyk z rodziną. Są małżeństwem od 24 lat. Muzyk ma trzy córki. Dwie najstarsze Pola i Julia są już dorosłe. Najmłodsza Hanna ma dziś 15 lat. W 2006 r. przeszła przeszczep nerki, co, jak sam przyznawał wielokrotnie Paweł Kukiz, pozwoliło mu zwalczyć chorobę alkoholową. - Choroba dziecka spowodowała, że zdałem sobie sprawę, iż jestem uzależniony, i była początkiem szukania pomocy - mówił kilka lat temu w jednym z wywiadów.

            Jego profile na Facebooku śledzi w sumie ok. 100 tys. osób. Tam ogłosił swój start: "Jestem gotowy na każdą walkę, na pomyje, którymi z całą pewnością będę oblewany, gdybym oficjalnie ogłosił gotowość do kandydowania na urząd prezydencki" - napisał kilka dni przed oficjalną deklaracją. I jeszcze: "Ja za Polskę mogę oddać życie".

            *wszystkie śródtytuły to cytaty z wypowiedzi lub tekstów Kukiza

            Vikul wpisuję tytuł artykułu i szukam na Google,nie zawsze się udaje
            Dzięki za artykuł.

            • jaga_22 Re: Salta Kukiza 12.05.15, 15:31
              Kolejny stuknięty https://dodatkii.net/emotki/12.gif
              • estella50 Re: Salta Kukiza 12.05.15, 16:40
                Nie wróżę jemu długiego politycznego żywota. Nie ma struktur, zaplecza, a przede wszystkim wiedzy politycznej. Wejdzie do sejmu i tam wsiąknie w komisjach, sesjach plenarnych, korytarzowych targach itd.
                A przede wszystkim brak jemu zwykłej ogłady. Po wyzwiskach w stronę PO, PiS i SLD, ostatnio zwymyślał jedną ze stacji tv i jej dziennikarzy.
                Tak postępując czyni sobie wrogów z tych, których ma przekonywać w sejmie do tych swoich JOW-ów. A już obrażanie dziennikarzy, to grzech podstawowy dla polityka!
                • iryska2604 Re: Salta Kukiza 12.05.15, 20:18
                  Ale ludzie chcą zmian i wierzą że ktoś jest w stanie ich dokonać. Naiwnych nie sieją... Ponoc tylko krowa nie zmienia poglądów, ale serdecznie nie cierpię takich chorągiewek.
                  • kot404 Re: Salta Kukiza 13.05.15, 01:04
                    " ...zwierzę o wyglądzie rzezimieszka (cóż na to poradzić, że koty zawsze tak wyglądają? Nie bierze się to bynajmniej stąd, że są fałszywe, lecz stąd, że obawiają się, by ktoś potężniejszy od nich - pies albo człowiek - nie uczynił im krzywdy. Skrzywdzić kota jest bardzo łatwo, ale wierzcie mi, żaden to honor, żaden!)..."
                    Michał Bułhakow
                  • kot404 Re: Salta Kukiza 13.05.15, 01:36
                    "Zdobyć przyjaźń kota nie jest rzeczą łatwą. Nie lokuje on swych uczuć nierozważnie: może zostać Waszym przyjacielem, jeśli jesteście tego godni, ale nigdy waszym niewolnikiem."
                    Théophile Gautier
                • kot404 Re: Salta Kukiza 13.05.15, 01:25
                  "Nie ma nic bardziej miękkiego, nic, co dawałoby skórze odczucie większej delikatności i niepowtarzalności, niż ciepłe i falujące kocie futro."
                  Guy de Maupassant
    • kot404 Re: Salta Kukiza 13.05.15, 01:24
      "Czy dom bez kota - najedzonego, dopieszczonego i należycie docenionego - zasługuje w ogóle na miano domu?"
      Mark Twain
    • krakkrakusek1au Re: Salta Kukiza 13.05.15, 09:02
      Markowski zna JOWy tylko teoretycznie, jest propagandysta, pisze na zamowienie.

      Kukiz ma racje. Wszystko co powiedzial o JOWach sprawdzilo sie w Australii. Tutaj czlonkowie sejmu reprezentuja swoj okrag wyborczy i przez to nie traca kontaktu z wyborcami. Proporcjonalnie do ilosci glosow, z list partii, wybierani sa tylko senatorowie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka