Dodaj do ulubionych

Protest w imieniu Polaków

17.10.17, 04:47

"Koledzy z innych miast chcą wesprzeć warszawski protest lokalnymi protestami głodowymi. Postanowiliśmy, że nie będziemy już tego hamować, prawdopodobnie głodówka rozleje się na cały kraj - zapowiada Jarosław Biliński, wiceszef Porozumienia Rezydentów."
wyborcza.pl/7,75398,22520912,rezydenci-nie-ustepuja-protest-glodowy-mlodych-lekarzy-rozlewa.html
Mój komentarz.
Proszę w tym art. zobaczyć końcowe miejsca Polski w zakresie nakładów na ochronę zdrowia, dostępność lekarzy , liczbę szpitali na 1000 mieszkanców,
Jest... źle i coraz gorzej. Dlatego popieram bunt rezydentów. 6 lat trudnego studiowania medycyny i wynagrodzenia na poziomie 1,05 średniego wynagrodzenia w kraju ? To grzech rządzących i prowokacja społeczeństwa. Rynek pracy lekarzy wymusza na pracodawcy (państwie) specjalne wynagrodzenia dla lekarzy. A to dlatego , że już ich kilkanaście tysięcy brakuje, że ci nowi (protestujący) nowi lekarze wyjadą jeśli nie dostaną odpowiednich podwyżek.
Popieram rozlewajacy się protest pracowników służby zdrowia. Przecież oni zwracają uwagę na nieludzkie traktowanie obywateli przez rządzących (obecnie PiS). W państwie socjalnym jest wielka obłuda ? W budżecie od dziesiątków lat nie ma potrzebnych , minimalnych środków na ochronę zdrowia. A są - bezdurno wyrzucane środki na armię i jej uzbrojenie. Utrzymuje sie stanowiska pracy setek tysięcy urzędników, ludzi suwerena PiS (wg mnie niepotrzebnie, tylko dla zasady - tkm).... zamiast szukac oszczędności budżetowych i skierować je na najważnieszy obszar w państwie - ochronę zdrowia obywateli.
....czytamy,,,
"Rezydenci podtrzymują żądanie, by na ochronę zdrowia przeznaczyć 6,8 proc. PKB do 2021 roku. Chcą też pensji na poziomie 1,05 średniej krajowej, czyli około 4,4 tys. zł brutto. Dziś dostają ok. 3 tys. brutto."
To pracownicy służby zdrowia - w naszym też imieniu - "walczą" o rozwiązywanie problemów
służby ochrony zdrowia, o większe nakłady na ochronę zdrowia. Nikt lepiej tego nie zrobi.

Obserwuj wątek
    • czuk1 Protest w imieniu Polaków 17.10.17, 05:14
      W linkowanym art. znajdujemy interaktywne, przestrzenne informacje o służbie zdrowia w innych państwach + w Polsce. To skarbnica wiedzy.

      Maria Świetlik z Akcji Demokracji apeluje, stosuje takie argumenty, czytuję:

      „Przeciążeni i przepracowani lekarze, pielęgniarki, fizjoterapeuci, położne i ratownicy medyczni potrzebują naszego wsparcia, po to, by oni z kolei mogli nas leczyć. Bez naszej solidarności, pacjentów i lekarzy, zmiany nie będzie. Tylko wspólny front może skłonić rząd do poważnego zajęcia się reformą zdrowia....”
      „Już teraz dramatycznie brakuje nam personelu medycznego. Przede wszystkim pielęgniarek, na czym cierpimy jako pacjenci szpitalni. Lekarzy brakuje już nawet na dyżurach ratunkowych .. Młodzi lekarze i lekarki pracują po kilkadziesiąt godzin ciągiem, byśmy mieli dostęp do opieki zdrowotnej. Wstrząsają nami informacje o lekarzach umierających po takich dyżurach . To dla nas ważne, bo jako Akcja Demokracja wierzymy, że prawa pracownicze powinny być przestrzegane, a prawo do odpoczynku i snu zagwarantowane każdej i każdemu z nas. Ale chodzi także o coś innego. Przepracowani, niewyspani, sfrustrowani lekarze po prostu nie są w stanie zadbać o nas tak, by zapewnić nam fundamentalną godność w tych trudnych dla nas chwilach.
      Za dostęp do zdrowia dla nas wszystkich, bez względu na dochody, odpowiada rząd. Dobrze, że polskie państwo zapewnia bezpłatne studia medyczne i wydaje poważne środki na kształcenie lekarzy. Jednak to, co czeka ich potem w publicznych szpitalach, skłania wielu do pracy w prywatnych gabinetach. Inni decydują się na wyjazd za granicę. W przeciwieństwie do posłanki Hrynkiewicz z PiS [ nie uważamy, że jest to dobre „rozwiązanie” problemu. Lekarze potrzebni są nam na miejscu.
      To problem nie tylko polski. Nasza zaprzyjaźniona organizacja z Wielkiej Brytanii, 38 Degrees, również prowadzi kampanię, która ma zapewnić pacjentkom i pacjentom lepszą ochronę zdrowia. Zaangażowało się w nią blisko milion osób, dzięki czemu udało się już nakłonić brytyjski rząd do przekazania dodatkowych 325 mln funtów na zdrowie oraz ocalić m.in. oddział ratunkowy w jednym ze szpitali w Essex .
      Zwiększenie nakładów do 6,8% PKB, czego domagają się rezydenci , a na co nie chce przystać rząd, to pierwszy krok. Niewystarczający, bo część problemów opieki zdrowotnej ma swoje źródła w złej organizacji, z której na przykład wynika brak miejsca na osobiste zaangażowanie lekarzy, czy pielęgniarek. Ale konieczny. Dzięki temu jest szansa, że w niedalekiej perspektywie kolejki do zabiegów i konsultacji będą krótsze, a my uzyskamy opiekę na godnym poziomie.”
      • vermieter wniosek jest jeden, 17.10.17, 05:20
        należy sprywatyzować służbę zdrowia. Lekarze będą zadowoleni.
        Pacjenci oczywiście też, składki wprawdzie wzrosną, ale zdrowie najważniejsze wink
        • czuk1 Re: wniosek jest jeden, 17.10.17, 06:18
          Jest to wniosek nr.1 który trzeba przeanalizować nim podejmie się jakiekolwiek reformy.
          Nie zrobi jednak tego - z góry wiadomo - państwo pisowskie , socjalne i socjalstyczno-autarchiczne.
        • wikul Re: wniosek jest jeden, 17.10.17, 13:33
          vermieter napisał(a):

          > należy sprywatyzować służbę zdrowia. Lekarze będą zadowoleni.
          > Pacjenci oczywiście też, składki wprawdzie wzrosną, ale zdrowie najważniejsze ;
          > )

          Korwinowska bzdura. Sprywatyzowana służba zdrowia zajmowała by się wybranymi opłacalnymi dziedzinami medycyny a pozostałe leżałyby odłogiem. Chyba że komuś marzy się Ameryka. Ale to nie jest dobry wzorzec dla Europy.
          • estella50 Re: wniosek jest jeden, 17.10.17, 15:06
            wikul napisał:
            Sprywatyzowana służba zdrowia zajmowała by się wybranymi opłacalnymi dziedzinami medycyny a pozostałe leżałyby odłogiem.

            To prawda. Wystarczy przyjrzeć się profilowi naszych prywatnych klinik. Zajmują się właśnie najbardziej opłacalnymi dziedzinami, w dodatku takimi, które nie wymagają drogiego sprzętu, laboratorium itp. Przyjmują np porody, ale w razie komplikacji u matki, czy dziecka wzywają karetkę albo sami wiozą na oddział szpitalny. Chorych klientów przyjmują, ale zlecają badania osobno płatne w laboratoriach.
          • suender Re: wniosek jest jeden, 17.10.17, 15:39
            wikul 17.10.17, 13:33

            > Sprywatyzowana służba zdrowia zajmowała by się wybranymi opłacalnymi dziedzinami
            > medycyny a pozostałe leżałyby odłogiem.

            Prywatna służba zdrowia, ale sterowana w pewnym stopni mądrą polityką fiskalną z góry jest b. rozsądnym rozwiązaniem.

            Prywatne kliniki można metodą średnich, dużych i bardzo dużych bonusów podatkowych zachęcać do oferowania usług, których najbardziej rynek potrzebuje. W ten sposób łatwo np. opłacalnymi dziedzinami medyczny mogły się stawać te, które w danej chwili lub na danym terenie są najbardziej potrzebne.

            Pozdr.

            "Stary chłop jest zawsze młodszy od starej baby!" [autor nieznany]
            • iryska2604 Re: wniosek jest jeden, 17.10.17, 17:51
              może to nie byłoby takie złe rozwiązanie?Oczywiscie madrze opracowane. Zdarzyło mi sie leczyć w prywatnej klinice w Poznaniu, miała podpisany kontrakt z NFZ . była na lepszym poziomie i z lepszą obsługą niz w większości szpitali i nic mnie to nie kosztowało na dodatek.
              • car_fox Re: wniosek jest jeden, 17.10.17, 18:33
                I tu jest problem... Powinno ci ekosztowac przynajmniej w jakims stopniu i dostep powinni meis wszyscy.
                Teraz NFZ oraz znajomosci , kontakty i "dojscia" kontroluja kto ma do czego dostep a przeciez my may system kontroli dostepu do wsztkiego - pieniadz... Po co robic kilka dodatkowych? KAzxdy wybiera to na co go stac..
                Oczywioscie potrzebna beda srodki dla tych co musz a nie maja ale reszta powinna placic przynajmniej czesciowo za wszytkie uslugi medyczne. Chocby po to aby to szanowac.
            • estella50 Re: wniosek jest jeden, 17.10.17, 18:54
              suender napisał:

              > Prywatna służba zdrowia, ale sterowana w pewnym stopni mądrą polityką fiskalną
              > z góry jest b. rozsądnym rozwiązaniem.
              >
              > Prywatne kliniki można metodą średnich, dużych i bardzo dużych bonusów podatkowych zachęcać do oferowania usług, których najbardziej rynek potrzebuje. W ten sposób łatwo np. opłacalnymi dziedzinami medyczny mogły się stawać te, które w danej chwili lub na danym terenie są najbardziej potrzebne.

              Ten pogląd jest najbardziej zbliżony do mojego. Sama chętnie płaciłabym kilka złotych w przychodni, czy u specjalisty, byle tylko być przez niego przyjętą wtedy, kiedy tego potrzebuję.

              W sprawie prywatnych klinik zwróćcie jednak uwagę na ich konieczne wyposażenie. Na co i na ile stać jest lekarza (nawet profesora) - właściciela takiej kliniki? Aparatura medyczna jest bardzo droga. Nie wystarczą słuchawki i termometry. Sam Rezonans magnetyczny to wydatek rzędu kilku milionów złotych (+odpowiednie pomieszczenie). Do tego obowiązkowe różne USG, nowoczesne łóżka operacyjne, monitory, laboratorium, leki. A do tego też specjaliści potrafiący obsługiwać i interpretować wyniki ze wszystkich tych urządzeń.
              Rachunek ekonomiczny mówi, że bardziej opłaca się drogą aparaturę lokować tam, gdzie będzie optymalnie wykorzystana, a więc w większym niż klinika szpitalu.
              A jeśli te prywatne kliniki miałyby specjalizować się tylko w chorobach niewymagających tak drogiego wyposażenia, a zgarniać profity to chyba jednak skórka niewarta wyprawki, prawda?
              Państwowe szpitale dalej musiałyby się borykać z trudami leczenia skomplikowanych przypadków, stosować drogie badania, leki, zatrudniać wielu różnych specjalistów.


              • car_fox Re: wniosek jest jeden, 17.10.17, 19:05
                I dlatego trzeba zaczac od tego ze Szpital to najdrozsz instytycja i pacjenci powinni tam przebyawc jedeynie wtedy i tak dlugo jak to jest konieczne. A wiec nie po to aby zrobic badania albo dlatego Babcia w szpitalu bo corka jedzi ena urlop i nie ma sie nia kto zajac...
                Ja po upadku z drabiny gdzie mialem zlamane 7 zeber, peknieta watrobe i przebite pluca z woda bylem w szpitalu 72 godziny a reszta byla zalatwiona poza poniewaz nie bylo potrzeby 24/7 nadzoru lekarskiego a w razie potrzeby lekarz jest pod telefonem a karetka jest dostepna po 10 minutach najpozniej. Dlatego ze pobyt w szpitalu kosztuje 10x wiecej niz kazda inna opcja.
                I po 6 tygodniach zaczalem normalnie funkcjonowac a po 3 miesiacach wrocilem do normalnych zajec i sportow..
                • czuk1 Re: wniosek jest jeden, 19.10.17, 09:15
                  car_fox napisał(a):
                  > I dlatego trzeba zaczac od tego ze Szpital to najdrozsz instytycja i pacjenci powinni tam przebyawc jedeynie wtedy i tak dlugo jak to jest konieczne.

                  I to jest słuszny wniosek.
                  Z jednej strony mój przykład który źle świadczy o organizacji służby zdrowia i pazerności /ba łamaniu konstytucji. Ulegam wypadkowi. Trafiam na SOR szpitala. Dokonywany jest zabieg zszycia ran. Wychodzę z zaleceniem/ receptami - wykupienia szczepionki przeciwtężcowej i plastrów opatrunkowych, udania sie do lekarza rodzinnego który zleci wykonanie zastrzyku, opatrunki codziennie ... w przychodni. Co mamy ? - niepotrzebny upływ czasu, dodatkowe koszty moje - ubezpieczonego, płacącego składki od 60 lat, złą organizację tych czynności.
                  I drugi przykład mam (inny) zabieg, mógłbym wyjść do domu i ne blokować łóżka ale muszę być w szpitalu, bo NFOZ płaci szpitalowi za leczenie pacjentów, którzy leżeli w szpitalu 3< dni.
                  Gdzie tu sens.... gdzie logika ?
              • czuk1 Re: wniosek jest jeden, 19.10.17, 09:28
                estella50 napisała: W sprawie prywatnych klinik zwróćcie jednak uwagę na ich konieczne wyposażenie. Na co i na ile stać jest lekarza (nawet profesora) - właściciela takiej klinik i? Aparatura medyczna jest bardzo droga. Nie wystarczą słuchawki i termometry.
                > Sam Rezonans magnetyczny to wydatek rzędu kilku milionów złotych (+odpowiednie
                > pomieszczenie). Do tego obowiązkowe różne USG, nowoczesne łóżka operacyjne, monitory, laboratorium, leki. A do tego też specjaliści potrafiący obsługiwać i interpretować wyniki ze wszystkich tych urządzeń.
                > Rachunek ekonomiczny mówi, że bardziej opłaca się drogą aparaturę lokować tam,
                > gdzie będzie optymalnie wykorzystana, a więc w większym niż klinika szpitalu.
                > A jeśli te prywatne kliniki miałyby specjalizować się tylko w chorobach niewymagających tak drogiego wyposażenia, a zgarniać profity to chyba jednak skórka niewarta wyprawki, prawda?
                > Państwowe szpitale dalej musiałyby się borykać z trudami leczenia skomplikowanych przypadków, stosować drogie badania, leki, zatrudniać wielu różnych specjalistów.

                Wg szablonu... tak można sądzić. Ale... mała klinika, to zespół wybitnych specjalistów + specjalistyczne urządzenia. Zakładają klinikę, biorą kredyt , a w trakcie swojej działalności klinika
                nasyca się coraz to nowszymi urządzeniami i.... wszystko jest okej. Zjeżdżają ludzie z całej Polski, jest tam szpitalik. NIe wymyślam sobie. Słyszałem o Laser Medzie ... poczytaj
                A więc nie zajmujmy się prywatnymi klinikami ... zakładają, opłaca się im, leczą prywatnie ale tez
                za darmo (z NFOZ). Są świetnym uzupełnieniem sieci placówek.
                Pantwo koncentruje się na sieci placówek panstwowych. A tu czas na dosprzętowienie ... można/trzeba to szybko zrobić . A więc te dodatkowe środki (o które walczą rezydenci) szybko powinny być zagospodarowane na "tomografy i rezonanse". Bo co ten lekarz widzi w USG ?
                Ja wiem, że mało widzi.... bo zaprzyjaźniony lekarz o tym mówi.

                itd, itp..
                • estella50 Re: wniosek jest jeden, 19.10.17, 09:48
                  Czuku, ja nie mam nic przeciwko klinikom prywatnym. Chodzi mi tylko o to, żeby one nie funkcjonowały kosztem państwowych szpitali. Pamiętam narzekania lekarzy, że prywatne kliniki prowadzą tylko procedury wysoko opłacane przez NFOZ, ale niekosztowne dla właściciela. Szpitalom zostawały same trudne i bardzo kosztowne przypadki. Tamci zarabiali, a ci ciężko pracowali, czasem kończąc specjalistycznie zabiegi przez tamtych zaczynane.
                  Problem chyba we właściwej wycenie procedur?
                  • czuk1 Re: wniosek jest jeden, 19.10.17, 09:58
                    Czuku, ja nie mam nic przeciwko klinikom prywatnym. smile Chodzi mi tylko o to, żeby one nie funkcjonowały kosztem państwowych szpitali. Uzupełniają sieć o specjalistyczne zabiegi. Wchodzą w nisze biznesowe. Przebijają jakością kadry i urządzeniami.Pamiętam narzekania lekarzy, że prywatne kliniki prowadzą tylko procedury wysoko opłacane przez NFOZ, ale niekosztowne dla właściciela. Chyba NFOZ na to się nie nabierze. Procedury są wyżej opłacane bo bardziej kosztowne i specjalistyczne. Szpitalom zostawały same trudne i bardzo kosztowne przypadki. Szpitale mają przerost zatrudnienia tolerowany przez NFOZ, stosują przestarzałe procedury. Tamci zarabiali, a ci ciężko pracowali, czasem kończąc specjalistycznie zabiegi przez tamtych zaczynane.
                    Problem chyba we właściwej wycenie procedur?To problem NFOZ, oni ustalają ceny procedur ( z prywatnymi w drodze negocjacji) nie powinni się dać nabrać. Prywatne kliniki mają duzo "prywatnych" klientów i na nich mają wysokie dochody.
                    • iryska2604 Re: Skandaliczna decyzja Min. Zdrowia 25.10.17, 17:45
                      Minister Konstanty Radziwiłł dwoi się i troi, aby tylko sprzedać w mediach bajkę, że w ochronie zdrowia wszystko idzie w dobrym kierunku, państwo jest przyjazne wobec młodych lekarzy, którzy stawiają bezpodstawne oczekiwania. W końcu obiecano wzrost nakładów na ochronę zdrowia, wprawdzie na wiele lat po następny wyborach, ale powinno to zamknąć usta wszystkim krytykom. Okazuje się jednak, że kiedy oficjalnie z ust polityków padają piękne słowa, to poza kamerami wbija się grupie zawodowej nóż w plecy.

                      W Sejmie padły słynne słowa „Niech jadą”. Niestety Ministerstwo Zdrowia przeszło od słów do czynów. W obecnie trwającej rekrutacji na rezydentury resort przygotował zaledwie 4097 miejsc dla aż 5800 zdających Lekarski Egzamin Końcowy lekarzy. Oznacza to, że politycy otwarcie mówią do prawie 2000 młodych lekarzy – Nie chcemy Was!


                      crowdmedia.pl/skandaliczna-decyzja-ministerstwa-zdrowia-2-tysiace-mlodych-lekarzy-na-bruku/
                      Jak tak dalej pójdzie to sie będziemy leczyć sami. Może wrócimy do znachorów albo szeptuch?
                      • estella50 Re: Skandaliczna decyzja Min. Zdrowia 25.10.17, 18:03
                        Ja myślę, że gdyby kasa nie była pusta, to wyskrobaliby jakieś pieniądze, żeby tylko ten protest się skończył. W końcu ponad 60% Polaków popiera medyków! I to w takiej wrażliwej dziedzinie jak zdrowie.
                        Macierewiczowi dają kolejne 2,5 miliarda złotych. Przecież nie ma takiej potrzeby, bo i tak jesteśmy w czołówce unijnych państw w łożeniu na obronę. Już przeznaczamy 2% budżetu, po co te kolejne miliardy?
                        Jesteśmy w czołówce łożących na wojsko, ale w ogonie tych łożących na zdrowie. Gdzie tu logika?
          • car_fox Re: wniosek jest jeden, 17.10.17, 18:29
            Idealnie byloby miec panstwowe ubezpieczenie z czesciwa odplatnoscia. Tak aby lekaarze nie musieli dorabiac po godzinach a ci co potrzebuaj badan nie czekali latami. Kazdy placi np 20% kosztow zamiast jedni za darmo a inni 100%
            Wtedy nie trzeba ograniczac zabiegow bo sie NFZ budget skonczyl ale system bedzie to kontrolowal.
        • car_fox Re: wniosek jest jeden, 17.10.17, 18:25
          No wlasnie - tu sie zgadzaamy.
          Lekarze oczywiscie za malo zarabiaja na panstwowej posadzie ale i system emdyczny jest fatalny...
          Medycyna w Polsce jest postawiona na glowie. Lekarzom sie nie placi wiec "leczenie" za panstwowe pieniadze maja gdzies i kazdy patrzy jak tu prywatnie dorobic. A ludzie niby sa ubezpieczenie ale jak chc sie wyleczyc to musz isc prywatnei i placic 100%.
          A wiec niby ludzi sa niby ubezpieczenie ale tak naprawde to dostep do leczenia maj bardzo ograniczony a jak juz maja to lekarze tak siebie i system nastawiaja aby pacjenci przychodzili do nich prywatnie bo na panstwowym leczeniu dlugo nie pozyja...
          Prywatyzacja moze nie jest najlepszym rozwiazaniem ale na pewno lepszym niz te co jest..
          PAcjent w sumie zapaci tyle ile teraz go naprawde to wszyko kosztuje a lekarze nie beda narzekac bo beda przyjmowac caly dzien tak jak to robia teraz po godzinach..
          No a skoro rzeczy nie beda za darmo to nie bedzie sie trzymac pacjentow w szpitalu tydzien jedynie po to aby zrobic badania krwi i moczu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka