iryska2604
04.11.17, 21:26
Szef MON Antoni Macierewicz przedstawia wizję polskiej armii wyposażonej w najnowocześniejsze śmigłowce, okręty podwodne, tysiące dronów i cyberżołnierzy. Ale realia są zupełnie inne, co obnażyły niedawne ćwiczenia terenowe "Dragon 17”. Okazało się, że największym wyzwaniem dla polskiego żołnierza jest zdobycie wojskowych butów, czystej bielizny oraz pełnowartościowego posiłku.
– To największe ćwiczenia, jakie były prowadzone w Polsce, od długiego czasu. Ćwiczenia Dragon to 17 tys. żołnierzy” – chwalił się minister Antoni Macierewicz podczas ćwiczeń.
natemat.pl/221999,armia-macierewicza-bez-cenzury-zolnierze-cwiczyli-na-poligonie-w-prywatnych-butach-oraz-czapkach-zamiast-helmow
Podczas ćwiczeń "Dragon 17” okazało się, że wojsko nie przewidziało, że któryś z żołnierzy może zachorować – nie zabezpieczono odpowiednich lekarstw – lub chcieć skorzystać z toalety. W efekcie na nawet 300 żołnierzy przypadały ledwie 2 przenośne toalety o standardzie znacznie niższym niż w przygotowanej specjalnie dla Macierewicza pancernej toalecie polowej. Oszczędzano na wszystkim, także na racjach . A suwerenowi plecie minister bzdury o silnej armii.I o cyberarmii...