iryska2604
13.08.18, 18:36
Rozumiem radość mieszkańców, dzieci oglądających defilady. Ale znacznie lepsze byłby pikniki, wystawy sprzętu w wielu miastach w Polsce - ocenił b. zastępca szefa zarządu wywiadu w Kwaterze Głównej NATO.
właśnie zakup cywilnych samolotów dobrze pokazuje, zdaniem generała, jak wygląda kondycja polskiej armii. - Zostały kupione z budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej, a powinny być kupione z pieniędzy Kancelarii Premiera. To jest przejadanie tego, co powinno iść do wojska. MON się chwali, że kupiło mundury, że modernizuje hełmy z 1967 roku, stare stalowe hełmy. Proponuję, żeby politycy je ponosili. Myśmy je kiedyś nazywali "skupiacz myśli", bo one tylko to robiły. A przecież morale żołnierza buduje się także przez to jaki ma sprzęt, umundurowanie - stwierdził gość TOK FM.
Wg eksperta Fundacji Stratpoints, obietnice dotyczące poważnych zakupów, które polskie wojsko ma zrealizować w przyszłości, kiedy budżet MON będzie wyższy, "to obietnice z bajek".
- Teraz mówimy o zakupie tzw. artylerii rakietowej dalekiego zasięgu. Mówimy raz, że będziemy kupować jak Rumunii: to co jest na półce, bez offsetu. W tej chwili toczą się dyskusje, że może jednak z offsetem. Dla mnie to jest troszkę mój ulubiony kabaret Potem. Wszystko jest potem, wszystko jest nieokreślone i naprawdę wygląda jak skecze kabaretowe. To niepoważne traktowanie wojska - uważa gość TOK FM.
www.tokfm.pl/Tokfm/7,130517,23780541,gen-jaroslaw-strozyk-w-poranku-radia-tok-fm.html#Z_Prze
Jesteśmy (znów) silni, zwarci, gotowi...