estella50
09.08.19, 20:47
No cóż, miała szansę, ale nie skorzystała. Mogła zaistnieć w annałach, a zapisała się w żurnalach.
To jeden z komentarzy pod artykułem.
natemat.pl/281167,agata-kornhauser-duda-jaka-pierwsza-dama-byla-przez-4-lata-podsumowanie
Gdy cztery lata jej mąż obejmował urząd prezydenta, wydawało się, że będzie zupełnie inaczej. Nawet niejeden przeciwnik polityczny Andrzeja Dudy patrzył wtedy na Agatę Dudę z jakimś uznaniem. Gdy na konwencji wyborczej rzuciła: "Z całym szacunkiem panie prezesie, ja się pana nie boję", śmiało się pół Polski. Była swobodna, biła od niej jakaś siła, inna niż od Anny Komorowskiej. I kompletnie inna niż dziś, po czterech latach w Belwederze.
Zaczęłam ten wątek, bo nie rozumiem, co takiego się stało, że z tej silnej, swobodnej kobiety został tylko wieszak na sukienki. Zagrozili jej czymś, postraszyli, żeby była cicho? Czy tak sama z siebie zasmakowała w przepychu, obsłudze i podróżach?