iryska2604
30.08.19, 09:53
Dobrych sędziów, uczciwych i przyzwoitych, zastąpiły najgorsze szumowiny. Coś takiego polskiemu wymiarowi sprawiedliwości nie wydarzyło się od niepamiętnych czasów.
Sędzia chciał sypać, ale nagle zamilkł i zniknął z bytomskiej lecznicy. Ciarki przechodzą, kiedy czytam w „Gazecie Wyborczej” słowa ojca sędziego Cichockiego: „Ze względów bezpieczeństwa nie mogę zdradzić, w jakim jest mieście”.
Arkadiusz Cichocki był bardzo pomocny hejterce Emilii, razem z nią szczuł na sędziów, teraz chyba chciał przejść na jasną stronę Mocy, ale w nocy pojawiła się u niego policja. Gdzie my jesteśmy, gdzie my żyjemy!?
Co na to premier? W wywiadzie dla TVN 24 mówi, że rozmawiał z ministrem Ziobrą i ten o niczym nie wiedział.
Nie wiedział, kto jest jego prawą ręką? Nie wiedział, że Łukasz Piebiak stoi na czele grupy szczującej na sędziów przeciwstawiających się dziwnej reformie sądownictwa? Tę prawą rękę Ziobry „Gazeta Polska” nazwała „zepsutym i niezbyt rozgarniętym człowiekiem”.
Tenże Zbigniew Ziobro jeszcze kilka lat temu domagał się dymisji ministra sprawiedliwości Ćwiąkalskiego: „Jeżeli ma pan honor, proszę się podać do dymisji”. A gdzie jest pana honor, panie Ziobro? Za kim pan się kryje? Za Jarosławem Kaczyńskim, który boi się podjąć decyzję?
Nagle się okazało, że dobrych sędziów, uczciwych i przyzwoitych, zamieniono na najgorsze szumowiny. Coś takiego polskiemu wymiarowi sprawiedliwości nie wydarzyło się od niepamiętnych czasów.
Sędzia izby dyscyplinarnej SN Konrad Wytrykowski pisał do „Małej Emi”: „Super robota, pracujesz ciężko, uważam, że MS ma politykę medialną do dupy. Ty robisz więcej”. A ona na to: „MS nie może pozwolić sobie na pewne teksty, ja mogę, najwyżej mnie wsadzą”. Sędzia Wytrykowski i jego koledzy, chcąc zamknąć usta dziennikarzom, grożą im sądem, a jak cytuje „Gazeta Wyborcza”, „Emi” nie boi się pana sędziego i pisze do niego: „Uda mi się załatwić parę wywiadów tv, prasie, dogadać się z ambasadorem w Brukseli”. Pan ambasador Andrzej Sadoś, tzw. złota rączka, własnoręcznie odkręcił w Brukseli tablicę, na której widniało m.in. nazwisko Tuska. Ciekawe, czy rozmawiał z hejterką.Pani „Emi” dostała z MSZ listę sędziów, którzy jeździli do Brukseli i walczyli o uczciwy wymiar sprawiedliwości w Polsce.
Jak się okazuje, trwa wojna między Mateuszem Morawieckim a ministrem Ziobrą, donosi o tym prawicowa gazeta: „Panowie się nie znoszą. Od czasu do czasu jeden płata drugiemu figla. W wypadku sprawy Piebiaka – pisze „Gazeta Polska” – mieliśmy do czynienia z kolejną odsłoną tego sporu. To należy głośno stwierdzić: panowie ta zabawa nie jest zdrowa”.
Ciekawe, jakie jeszcze haki na siebie mają i kto jest bardziej drogocenny dla Jarosława Kaczyńskiego.
Pan prezes wybaczył Ziobrze, że ten znowelizował ustawę o IPN tak, iż pojawiliśmy się na ustach całego świata. Że wysłał wniosek do TK w sprawie niekonstytucyjności traktatu o funkcjonowaniu UE, czym zaszkodził PiS w wyborach samorządowych, a teraz z kolei mamy najobrzydliwszy, ubecko-kibolski przykład zachowań wybranków Zbigniewa Ziobry. Też wybaczy?
Jarosław Kaczyński pewnie nie chce pamiętać, jak jeszcze kilka lat temu Ziobro z niego kpił, mówiąc, że nie jest dla niego ani politycznym ojcem, ani autorytetem, że dzieli PiS. „Nigdy nie wrócimy do PiS” – zarzekał się Ziobro. Ale powrócił i sprawia kłopoty. Morawiecki nie może sobie pozwolić na to, żeby zdymisjonować Ziobrę, bo przecież to nie on rządzi, rządzi Nowogrodzka.
Premier Morawiecki wyraził swój hołd dla Jarosława Kaczyńskiego, mówiąc w TVN 24 pytany o to, kto byłby lepszym premierem: „Najlepszym i znakomitym premierem byłby Jarosław Kaczyński, lepszym ode mnie”. Skoro lepszy od pana, to co pan robi na tym fotelu?
Czy Polskę dalej będzie oblepiać to szambo?
Monika Olejnik
Wkleiłam całosć bo nie kazdy ma mozliwosc przeczytania całego artykułu. I szambo nie tylko Wisłą płynie ,niestety...