Dodaj do ulubionych

Dzieńdoberki prawie wiosenne

14.03.10, 13:47
Może przyjdzie szybciej?
--
https://miroska781.free.fr/Bois/ecureuils_massage.gif
Obserwuj wątek
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki prawie wiosenne 15.03.10, 21:19
      Znów chwyta mróz. Mam jutro (pojutrze też) w pracy jakąś uroczystość
      i powinnam porządnie wyglądać. Obawiam się, że ciężkie zimowe buty
      zepsują efekt lekkiego kostiumusad Impreza odbywa się w dwóch
      oddalonych miejscach, a żadne z nich nie jest moim miejscem pracy.
      Nie ma też warunków na zmianę zimowych butów na czółenka. Chyba
      pójdę w dzinasach i traperachwink
      --
      Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
      Kant
                • mammaja Re: Dzieńdoberki prawie wiosenne 16.03.10, 18:56
                  Doskonała do pieczenia jabłek ! Ja też wszystkich funkcji nie
                  rozgryzłam, chociaż mam juz pare lat. Ale odgrzewanie zupy
                  opanowalam do perfekcji, jak też podgrzanie mleka do kawy.
                  ( Wreszcie przestało mężowi kipieć na kuchenkę!)
                  • popaye Re: Dzieńdoberki prawie wiosenne 16.03.10, 21:12
                    dobry wieczor,-

                    Faktycznie, tematu mikrofalowego jeszcze nie mielismy smile
                    Wstyd sie przyznac ale bedac maniakiem dobrego sprzetu kuchennego
                    i nowosci w tym zakresie z piecykiem mikrofalowym, nie bardzo umiem
                    sie (blizej) zaprzyjaznic.
                    Jak w nieustajacy "zachwyt" wprowadza mnie kuchnia indukcyjna
                    tak w mikroweli podgrzewam mleko ew. rozpuszczam
                    czekolade, "zmiekczam" maslo (jak potrzeba je np.:ucierac do ciasta)
                    albo..... podgrzewam lody (serio!, takie z zamrazarki sa dla mnie za
                    "zimne".
                    Zdecydowanie wole potrawy (od)pod-grzewane tradycyjnie na kuchni
                    czy w piekarniku.
                    "Kiedys, kiedys" (w poczatkach mikrofalowego "szalu") kupilem nawet
                    poradnik (dr.Oetker´a) o tytule (m/w): Ksiazka kucharska na
                    mikrowele", probowalem ale "zjadliwy" (dla mnie) wychodzil tylko
                    Wirsing (rodzaj kapusty wloskiej), reszta hmmm... "tfuj" sad

                    Popaye_owa korzysta z niej czesciej.
                    Odgrzewa (dla siebie) wiekszosc potraw, zupy, czy korzysta
                    z wbudowanego w niej grill´a.

                    Czego "zaluje", to faktu iz (przy remoncie kuchni i wymianie
                    urzadzen) nie zdecydowalem sie na rozwiazanie piekarnika polaczonego
                    z mikrowela.
                    To byla wtedy (jeszcze) "nowosc" i nie bylem przekonany.
                    Tozwiazanie takie (teraz juz popularne) tym sie rozni od "zwyklego"
                    piekarnika iz jest mniejsze (b.plaskie) niz zwykly piekarnik.
                    Pytanie: a co bedzie jak bede chcial piec "wielkiego" ... indyka
                    (albo ges-olbrzyma?) i sie nie zmiesci?.
                    Tja.....
                    Nie lubie indyczego miesa, nigdy nie pieklem kilku_kilogramowego
                    indora (i nie bede piekl bo dla ... kogo?), wniosek: jak nie ma
                    rzeczywistych "problemow" mozna sobie jakis wymyslec!.
                    W "nagrode" mam idiotyczne rozwiazanie: wygodnie umieszczony
                    piekarnik i ("extra") mikrowele dla ktorej praktycznie nie ma
                    miejsca w kuchni i umieszczona jest niewygodnie wysoko: nad
                    chlodziarko-zamrazarka.
                    Nawet dla mnie jest za wysoko!, a do rozpaczy doprowadza mnie widok
                    jak popaye_owa "wlazi" na taboret by korzystac z cholernej mikroweli:
                    (. Co prawda wystarczy drobny ruch reki by "wyjechala" drabinka
                    (specjalnie w tym celu) ale baba (jak to Baba!) "eksperymentuje" az
                    spadnie i... polamie gnaty.
                    Pewnie wtedy (na 100%), w jeden dzien, wymienie piekarnik na
                    na taki jaki powinienem (od razu!) - kupic sad.

                    pozdr.,-

                    --
                    osoba w PODESZŁYM wieku
                      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki prawie wiosenne 16.03.10, 22:44

                        Mikrofalówka grilluje i cista piecze, dla mnie to ważne.A ponadto
                        wykonuje wiele czynności, które nie wymagają, tak jak przy kuchni
                        tradycyjnej, stania, mieszania, sprawdzania.Gotowanie jarzyn czy
                        pieczenie mięsa wszelkiego rodzaju, to dla mnie będzie ogromna ulga.
                        Cieszę się , że ją mam .
                        Szkoda, że juz nie będę żyła gdy Państwo osiągną mój obecny
                        wiek .... napewno będziecie korzystali .. tylko już z jeszcze
                        bardzie "mądrej" mikrówki smile)--
                        Jutro, na początek upiekę jabłka, szre renety. Pozdrawiam.
                        https://i48.tinypic.com/10er32u.jpg
                          • jan.kran Re: Dzieńdoberki prawie wiosenne 17.03.10, 09:31
                            Dla mnie mikrofala to duża wygoda.
                            Szybko coś odgrzaćsmile
                            Chciałam kupić najtańszą i najprostszą ale nie ma...
                            Wszystkie mają milion funkcji...
                            Wybrałam taka pośrodku a i tak nie wykorzystuję tego co oferuje.
                            Tylko podgrzewam i odmrażam.

                            Jabłka ... świetny pomysł .
                            Spróbuję.
                            Co mnie zadziwiło to kartofle w mikrofali.
                            O takie:

                            www.quaakini.de/assets/images/Backkartoffel_mit_Krauter-Quaak-1.jpg
                            Nie wiem jak po polsku się nazywają bo jak mieszkałam w PL to nie były znane.
                            Najwyżej pieczone w ognisku ale nie były takie wielkie...

                            W piekarniku ponad pół godziny, w mikrofali 10 minut.

                            Nie wierze w grilowanie i zapiekanie w mikrofali , ufam mojemu piekarnikowi...
                            Reasumując mikrofalówka to bardzo wygodna rzeczsmile
                            K.
                        • goskaa.l Re: Dzieńdoberki prawie wiosenne 17.03.10, 21:38
                          Fredziu, jabłka z mikrofali są bardzo dobre.
                          Ja jednak pełną premedytacją zrezygnowałam z "dobrodziejstw" mikrofalowych i po
                          śmierci mojej mamy oddałam nowy sprzęt potrzebującym (niepełnosprawny syn
                          koleżanki może sobie bezpiecznie odgrzewać posiłki).
                          Potrawy z mikrofali są dla mnie "puste" w smaku.
                          --
                          https://i50.tinypic.com/29m291f.jpg
    • popaye Re: Dzieńdoberki prawie wiosenne 17.03.10, 16:44
      dzień dobry,-
      chyba już wiosna!.

      Na naszym przydomowym ogródko-trawniku zakwitły (bujnie!) krokusy,
      do tego jakieś kwiatki z białymi "dzwonkami" (nie wiem jak eis
      nazywają ale kwiatki podobne do knowali tylko 3-4 x większe)
      i paki rododendronów wyglądają tak jak by miały za parę godzin
      "rozkwitnąć" smile
      Bazie tez już "są" ! smile
      Następne dni maja być cieple (13-11° C) wiec pewnie już po zimie!smile
      Popaye_owa się ucieszy jak wróci do domu z warszawskiego "bieguna
      zimna" smile

      pozdrawiam wiosennie,-

      --
      osoba w PODESZŁYM wieku
      • mammaja Re: Dzieńdoberki prawie wiosenne 18.03.10, 20:19
        Po wczorajszej jezdzie do Wegorzewa i z powrotem troszeczke sie
        nadwyrezylam smile Powrot byl nieprzyjemny, bo juz ciemno i zaczynam
        sie bać tirów, ktore na mnie poluja. W sumie czulam sie dzisiaj
        mocno polamana. To jednak nie autostrady, po których mozna jechc i
        jechac smile
        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki prawie wiosenne 18.03.10, 21:40

          Węgorzewo ... to jakby kawałek moich stron. Tam ewakuowano prawie
          połowę naszego miasteczka, w tym kilkanaścioro członków mojej
          rodziny.
          Niestety, starzy już dawno nie żyją ,a młodzi rozpierzchli się po
          świecie. Kilkoro krewnych zamwieziono do Łuczan, obecnie Giżycko. --
          No to sobie powspominałam a Tobie radzę wybierać się na to piekne
          Pojezierze tylko w lecie. A gdy juz tam zamieszkasz, to odnajdę
          strzępki rodziny i tam sie spotkamy, bo Warszawa za daleko smile)
          [
          • mammaja Re: Dzieńdoberki prawie wiosenne 18.03.10, 23:00
            W Wegorzewie to ja tylko po odpis do sądu, pochrzanili coś z
            numerami działek przed latysmile Ale podoba mi sie tam w lecie, a
            okolice przepiekne. Niestety zeby sprawy zalatwiac trzeba jezdzic
            tak daleko, chociaz ksiegi wieczyste w Gizycku ( to juz troche
            bliżej). Ale ja juz tam nie osiąde, chociaz przed laty tak sobie
            marzylam - moze dzieci cos wymyslasmile Zreszta nasza działka malutka,
            2,5 ha zostalo, ale nad jeziorem smile
    • jan.kran Re: Dzieńdoberki prawie wiosenne 20.03.10, 09:34
      A ja mam wolny weekend , u mnie rzadkość.
      Chyba że do mnie zadzwonią...

      Mam zamiar udać się z Młodą na zakupy paru drobiazgów domowych.
      Musimy też kupić hennę.
      Młoda mi obetnie włosy a potem na noc założe hennę.
      Nie lubię tego ale znowu zaczynam siwieć.
      Wpadniemy też do polskiego sklepu.
      I spróbuję trochę odgruzować dom.
      Gotowanie mam z głowy bo Młoda przejęła.
      Przerzuca się na wege i raczy nas pysznymi dankami i pastami do chlebasmile
      Mam zamiar wrzucić w weekend przepisy do Książki Kucharskiejsmile
      • czubatek Re: Dzieńdoberki prawie wiosenne 20.03.10, 10:23
        Witam w sobotni dzionek,troche deszczowy ale cieply czyli
        wiosenny.Wodniku,ja kotka nie dreczylam,chcialam jej siersc
        doprowadzic do porzadku,ktora miala sfilcowana,jej to nie
        odpowiadalo i stalo sie,sam wiesz co bylo.Po kilku zastrzykach i
        antybiotych powoli dochodze do normalnego zycia.Zycze Wszystkim
        milego slonecznego dnia.smile
              • alfredka1 Re: Dzieńdoberki prawie wiosenne 20.03.10, 17:54

                A co we wnętrzu pierogów ?


                wybraliśmy się na spacer poobiedni ale deszcz i wiatr nas
                przegoniły..
                Obejrzałam serial australijski o prowincjonalnych policjantach,
                nawet interesujący , trochę dziwny ale warto .

                " Śledzimy zmagania policjantów pracujących na posterunku Mt.
                Thomas. Pracę drużyny nadzoruje sierżant Tom Croyden. Pomagają mu
                oficerowie: Wayne Patterson, Nick Shultz, PJ i Maggie Doyle, świeża
                absolwentka Akademii Policyjnej. Galerię postaci dopełniają żona
                Wayne'a, Roz i właściciel lokalnego pubu, Chris Riley. Policjanci
                mieszkają i pracują w bardzo zżytej rolniczej społeczności. Są
                zgraną grupą, która zajmuje się m.in. ratowaniem byków i zagadkami
                postrzelonych psów. Po zakończeniu dnia pracy, wszyscy spotykają się
                wieczorem w miejscowym pubie."


                Program nadawany w języku polskim.

                Czas trwania: 45 min , wyświetlane są 2 odcinki "ciurkiem"
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki prawie wiosenne 21.03.10, 17:03
      Lać przestałosmile Widziałam dziś klucz dzikich gęsi i sporawe stado
      bocianów. Nie wiem dlaczego, ale te ostsnie leciały z północy na
      południe. Rozpędziły się i musiały zawrócić???
      --
      Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
      Kant
      • wodnik33 Re: Dzieńdoberki prawie wiosenne 26.03.10, 12:19
        I ja witam , nawet radosny choc calkiem znuzony, Alfredka
        postanowila przemeblowac swoj pokoj. No coz pora przyszla bo chyba
        kilka miesiecy juz minelo.
        Twierdzi, jak zwykle, ze teraz jest najpiekniej.
        Zastanawiam sie, skad u niej tyle sily ?to chyba nie sila a
        charakter. Juz sobie wyobrazam tę "awanturę" gry wedrowiec wroci z
        pracy. Pozdrawiam, kciuki trzymajcie bo sam sie nie obronie smile)
            • warum Re: Dzieńdoberki prawie wiosenne 26.03.10, 18:41
              Nie trzymam kciukow za Wodnika, bo skoro dal rade ....to Wedrowiec moze go juz
              tylko poglaskac,ze taki dzielnysmile Alfredce mozna pogratulowac zmyslu do
              kombinacji, bo ja jakbym sie nie "sprezala" umyslowo /glownie/ to otworow nie
              przesune, wymiarow mebli nie zmienia, co najwyzej moglabym .... sprzatnoc
              wreszcie makulature, czyli zrobic dobry poczatek wiosnie, ale....jakos mi to tak
              bardzo nie przeszkadza.
              • alfredka1 Re: Dzieńdoberki prawie wiosenne 26.03.10, 19:35

                Pomysłów to mam jeszcze dużo, siły jednak dużo mniej. Pomagałam
                Wodnikowi mimo jego warczenia.Wymiaru mebli nie zmienię ale oddałam
                komódkę o którą byłam rozwaliłam głowe.
                Wszystko co się makulaturą zwie, spakowałam w teczki, segregatory,
                paczki i do kanapy upchałam .
                Teraz kawa na szersze otwarcie oczu--
                https://i48.tinypic.com/10er32u.jpg
                      • warum Re: Dzieńdoberki prawie wiosenne 27.03.10, 08:00
                        Na wschod przywialo halnysmile cieplo ale tak gwizdze po uszach,ze....najlepiej
                        patrzec na dwor przez okno. Na targu - palmowisko.
                        Pies usnal, radio gra, plany....przestalam miec jakiekolwiek plany.No chyba,ze
                        mnie cos tchniesmile Ciesze sie,ze swieci slonce i dzien jest dlugi, a martwi brak
                        pieniedzy i wewnetrzny marazm.
                        Chcialabym sie chyba tak "niespodziewanie" zakochac jak jedna z Forumeksmile, ale
                        jakos tak.... tak jestem bez wiary, bez potrzeby, bez bodzcow, ze skutecznie
                        zniechecam - nawet siebie. Pomarudzilam publicznie,polenie sie prywatnie i chyba
                        napisze spowiedz rzekesmilei wysle za kare temu, kto sie pierwszy nawinie.
    • josarna Re: Dzieńdoberki prawie wiosenne 27.03.10, 07:49
      Dziś pierwsza witam wszystkich i życzę wesołego sprzątania przedświątecznego. U
      mnie ciocia szaleje z oknem, na którym wypatrzyła kilka plamek po deszczu smile. Ja
      jestem brudas albo ślepa, bo nie przeszkadzają mi plamki.
      U nas na wsi dziwacznie: w ogrodzie kwiaty rosną w oczach, a od północnej
      strony, pod lasem, leży śnieg. Jeszcze tydzień temu z wielkim trudem wyjechałam
      na górę. Byłam przekonana, że na tej drodze już nie ma śniegu. To dziwne
      miejsce. Człowiek, który odśnieża mieszka w dolinie w odległości 5 km, ale
      musimy do niego dzwonić i informować o sytuacji, bo na dole bywa sucho, a u nas
      sporo śniegu i samochody nie mogą wyjechać.
      Teraz jednak już na pewno koniec zimy!
      • warum Re: Dzieńdoberki prawie wiosenne 27.03.10, 08:19
        Josarno,jestes przykladem jak mozna zachwycac sie tym co sie ma, w sposob tak
        naturalny i profesjonalny,ze az mi glupio przyznac sie, ze ja patrzac na swoja
        droge codziennie, mam same brzydkie skojarzenia i nie widze nic, doslownie nic
        ladnego- oprocz czystego nieba.
        Aaaa, teraz doszedl jeszcze na skrzyzowaniu ze swiatlami/ moj slynny
        lewoskretsmile/ "zapach"... naturalnego nawozu.
        Dostrzegam plamy i zacieki na szybkach, ale nie sa mi sola w oku. Umyje gdy
        mnie najdzie wewnetrzna potrzeba porzadkow. Albo ogarnie wstyd,ze wszystkie
        dobre gospodynie juz to uczynily same lub za pomoca krasnoludkow. Dopiero
        tydzien temu umylam auto po zimie, choc w srodku jeszcze nie odkurzylam - bo
        wciaz sa kolejki, a znow jest brudnesad
        PS. mam juz okulary wiec nawet nie moge zwalic na niedowidzenie brudow .
        • mammaja Re: Dzieńdoberki prawie wiosenne 27.03.10, 09:59
          Witam wiosennie! Warum posylam ci troche wiosny, wystarczy
          przyjrzec sie dokładniej i zawsze cos optymistycznego mozna
          wypatrzec. A moje autko po wozeniu psow corki jest w stanie
          tragicznym, az wstyd jechać do czyszczenia! pozdrawiam!
          https://images36.fotosik.pl/164/5241a95d5568f11bmed.jpg
          • warum Re: Dzieńdoberki prawie wiosenne 27.03.10, 12:53
            Wlasciwie to wyraznie optymistyczny rzut oka na rzeczywistowscsmile, wystarczy
            odwrocic uwage od problemow i juz mozemy udawac, ze ich nie ma.
            Ale one sa, wiec po co sobie wmawiac,ze cos jest rozowe jak jest szare?
            Skoro ja dzis ,zamiast kwitnaco, jak zwykle -szaroburo, doloze link - czym
            charakteryzuja sie miliarderzy / oprocz tych "wzenionych" i"spadkowych"smile/, i
            dlaczego to nie ja.
            "Ludzie, którzy odnoszą sukces, są niepoprawnymi optymistami ....
            Nie mają poczucia ograniczeń, jakie krępują większość osób.
            Ich potencjał nie jest niczym ograniczony.
            Nie powstrzymują ich ani wiek, ani zobowiązania rodzinne.
            Nienasycona potrzeba wygrywania.
            Oto cechy charakterystyczne najbogatszych."
            biznes.interia.pl/prasa/forbes/news/sprawdz-czy-jestes-urodzonym-multimilionerem,1456312,3414
            A dla tych znudzonych moja przyziemna mono watkowoscia, dopisze cos
            pozytywnegosmile Wczoraj na MŚ w lyzwiarstwie figurowym w Turynie rozczulil mnie
            widok starszego pana / chyba trenera/ z podoodpieczna / Amerykanka japonskiego
            pochodzenia/, niestety zapomnialam jej nazwisko, chyba byla w medalistka z
            olimpiady /- gdy... ona juz przeczytala swoj swietny wynik na tablicy , a trener
            niedowidzial; ten uwidoczniony moment emocji :jej - eksplozji radosci i jego -
            jeszcze niepewne odczytywanie, to bylo cos pieknego, i cos tak prawdziwego,ze po
            prostu dla takich chwil lubie ogladac sportowe widowiska "na zywo". Bez wzgledu
            na rezultat- to jest autentyczne widowisko dla takich szaraczkow jak ja.
            PS A w ulubionej 3 w tej chwili kolejne pozegnanie, Nie da sie zresetowac pamieci.
        • josarna Re: Dzieńdoberki prawie wiosenne 27.03.10, 13:19
          Oj, nie zawsze jestem pogodna. Czasem zrzędzę, ale potem mi głupio.
          Dziś już zdążyłam zaliczyć wypadek w drodze po taczki: upadłam i chyba pękła mi
          torebka stawowa w kostce. Od razu urósł tam balon i boli jak diabli. W ten
          sposób ciocia została sama z domem na głowie. Nogę obłożyłam Altacetem,
          zamówiłam do domu kule (laski) i zastanawiam się w czym mogę być pomocna w takim
          stanie. Może napiszę kartki świąteczne do osób bez internetu?
          Załączam kwiatki dla wszystkich
          forumowiczów.https://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/cd39bdb5b25a38a0.html
          https://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/787d817f329d1812.html
          https://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5d5e5415f22c795a.html
          https://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0669ec650574b4c8.html
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki prawie wiosenne 28.03.10, 20:54
      Nad morzem zimy już nie ma, ale wiosny też. Woda rozkołysana, ale
      tylko nieliczne fale są spienione

      https://i42.tinypic.com/346x9ap.jpg

      Mewy pływają

      https://i42.tinypic.com/dy7w9z.jpg

      i latają czekając na rzucaną karmę

      https://i43.tinypic.com/9kr0g7.jpg

      Na plaży zostały wprawdzie tylko smętne pozostałości lodu.

      https://i39.tinypic.com/25snb4o.jpg

      ale jeden bocian wiosny nie czyni

      https://i41.tinypic.com/azfhnm.jpg

      --
      Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
      Kant

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka