Dodaj do ulubionych

letnie kulinaria

18.07.06, 15:26
co jecie w te upaly? U nas dzis 34 stopnie w cieniu. W ogrodzie dalo sie
wytrzymac, bo sobnie odwalilam plewienie w cieniu, z wiaterkiem. Nawet milo
bylo. Ale rano bylam na targu, szwemndalam sie taka zagubiona, zagadywaly
mnie straganiarki, a ja tylko mowilam, ze jak tylko bede wiedziala na co mam
ochote, to kupie. A wlasnie przez ten upal nie mialam na nic ochoty.
I skonczylo sie tradycyjnym obiadkiem na upal: zabralam z ogrodu koperek,
ugotowalam ziemniaczki i zjadlam z kwasnym mlekiem. Pycha!!! Moglabym to jesc
na okraglo. A co Wy chetnie jadacie w upaly?
Obserwuj wątek
    • del.wa.57 Re: Zupa owocowa. 18.07.06, 16:09
      Bardzo chętnie zjadam taką zupę na zimno,na ciepło gotuję truskawki jak na
      kompot,ja nie słodzę,mąz sobie dosładza,czasem zagęszczam ją trochę kisielem i
      do tego makaron.Albo jak Ewcia ziemniaki z koperkiem do tego maślanka czy
      kwaśne mleczko.Czasem makaron ze szpinakiem i do tego jajko sadzone.
      • grenka1 A za mną chodzi 18.07.06, 18:27
        zupa wiśniowa posłodzona i zabielona śmietanką, a do tego kluseczki.
        Tylko niestety nie ma jeszcze dobrze dojrzałych wisienek.
        A dziś na obiadek były: ziemniaczki i mizeria (żadnej padliny).
        • ewa553 Re: A za mną chodzi 18.07.06, 18:43
          padliny - dobresmile))) Ja pare dni temu bylam w miesnym i na sam widok miesa bylo
          mi mdlo....
          A wisienki sie u mnie dawno skonczylysad((( ale tez nie mialam ich wiele.
          Na pewno beda jeszcze na targu, wiec sobie zrobie. Ale nie lubie zadnych
          ciastowych wkladek, tylko smietana i troche maki ziemniaczanej. To jest wtedy
          taki rzadki kisielsmile))))
          • del.wa.57 Re: A za mną chodzi 18.07.06, 21:15
            A dzisiaj smażyłam kotlety sojowe,my z mężem bardzo lubimy a przywiozłam sobie
            parę paczek jak byliśmy na urlopie do tego ugotowałam kaszę jęczmienną i
            buraczki.
            No i wzieło mnie któregoś dnia na ruskie pierogi,pojedliśmy i reszte
            zamroziłam,będą z tego jeszcze dwa obiady.
            • malwina52 Re: A za mną chodzi 19.07.06, 07:30
              Rozsądne menu wyszperane w neciesmile


              "W wakacje wskazane jest przyjmowanie pięciu lub sześciu posiłków dziennie,
              ponieważ częste zjadanie pokarmów w czasie upałów powoduje, że organizm lepiej
              radzi sobie z trawieniem. Przyjmowane potrawy powinny być lekko strawne.
              Korzystne dla organizmu jest jedzenie większej ilości warzyw i owoców. Z racji
              tego, że wraz z potem tracimy cenne składniki mineralne i wodę, zaleca się
              zjadanie owoców z dużą zawartością wody, takich jak arbuz czy melon. Pragnienie
              można też zastąpić pijąc napoje mleczne. Wskazane jest, aby codziennie wypijać
              dwa lub trzy litry wody nie gazowanej, średniomineralizowanej oraz pić świeżo
              wyciskane soki owocowe i warzywne. Należy tylko zwrócić uwagę na zawartość w
              napojach magnezu i potasu, które zapobiegają odwadnianiu się organizmu. Istotne
              jest, aby szczególnie dzieci przyjmowały dużą ilość płynów, ze względu na
              możliwość występowania zaparć i większą skłonność do odwodnień. Jeśli
              decydujemy się na zupy, warto wybrać chłodnik, żurek, zupę jarzynową,
              pomidorową czy ogórkową. Nie jest wskazane spożywanie większej ilości używek
              takich jak kawa, coca - cola oraz napojów gorących, bo powodują większą
              potliwość. Wskazane jest ograniczenie spożycia alkoholu. "


              W ciagu dnia jem niewiele ale wieczorem jak sie juz ochlodzi to mnie tak
              zasysa, ze musze smile))) i nadrabiam
              • 52ania Re: bigos z kabaczka 19.07.06, 09:56
                Ja gotuję bigos z kabaczka do którego dodaję paprykę, pomidory. cebulę, czosnek
                i małą kiełbaskę(tak do smaczku).Piję dużo soku pomidorowego.Uwielbiam też
                ziemniaczki z koperkiem i maślanką.Smacznego.
    • ewa553 Re: letnie kulinaria 19.07.06, 17:15
      ojej Aniu, ja robie cos bardzo podobnego, ale zamiast kielbaski dodaje troche
      podsmazonego miesa mielonego, ociupinke, tylko dla smaku! Nie wiedzialam, ze to
      bigossmile)))
      A wiecie co dzis jadlam? Bylam od rana w ogrodzie, gdzie wypilam conajmniej dwa
      litry wody naturalnej pomieszanej z sokiem jablkowym (moj ulubiony napoj). Na
      obiad zjadlam miseczke malin. Teraz w dómu tez nie mam ochoty na jedzonko, ale
      o 20-tej ide do Ikei, gdzie zorganizowane jest tradycyjne jedzenie rakow
      rzecznych. W mlodosci zajadalam sie tym przysmakiem. Byly to czasy (to
      wyjasnienie dla mlodych), kiedy male rzeczki na Slasku byly jeszcze na tyle
      czyste, ze reka mozna bylo lapac rakow ile sie chcialo. Obawiam sie, ze dzis mi
      nikt w to nie uwierzy...
      • maria73 Re: letnie kulinaria 19.07.06, 19:15
        a mnie ratuje sok jabłkowy z miętą...
      • grenka1 Ewo 19.07.06, 23:11
        co do raków w rzeczce to akurat ja Ci wierzę,
        niedaleko mnie w małej rzeczce osiedliły się bobry.
        Tak, że jest nadzieja, że do tej Twojej rzeczki wrócą raki.
        • goskaa.l Bobry 20.07.06, 11:05
          te współczesne bobry (bodajże to nie nasz rodzimy gatunek) zupełnie nie wiedzą,
          że powinny żyć w czystych wodach. Sama widziałam wyloty z bobrzych nor na z
          pewnościa niezby czystym kanale przy Odrze poniżej Szczecina, a to pona
          300tysięczne miasto nie ma oczyszczalni ścieków,
          • grenka1 Re: Bobry 20.07.06, 15:36
            O przepraszam bardzo, moje bobry żyją w czyściutkiej wodzie.
            Starają się budować sobie tamy z nadbrzeżnych drzew i gałęzi.
            A może Ty widziałaś szczury wodne?
            A na brzegu tej zanieczyszczonej Odry są drzewa tak charakterystycznie
            popodcinane? Jeżeli nie to nie widziałaś bobrów tylko szczury.
          • 52ania Re: Bobry 20.07.06, 15:39
            Widac bobry przystosowały się do zatrutego środowiska. Co do rakow, nie
            wiedziałam, ze takowe gdzieś serwują. Chętnie przypomniałabym sobie smak z
            dziecinstwa.Ja latem gaszę pragnienie zieloną herbata z cytryną.Nie ma nic
            lepszego, no może jeszcze zwykla herbata z cytryna i listkami mięty
            bezpośrednio z ogrodu.
      • landal16 Re: letnie kulinaria 21.07.06, 04:58
        przez ostatnie trzy dni temp. byla ponad 40 stopni. Ja codziennie jem salate
        zielona (tzn. czerwone liscie albo mieszanina wygladajaca jak chwasty)do tego
        dodaje wszystko co mozliwe, cebule, papryke, rzodkiewke, pomidor i jakis
        wlasnej roboty sos.......griluje prawie cale lato, robiac szaszlyki z kury czy
        wieprzowiny, albo steak albo hamburger......winko zawsze dobrze smakuje,
        obojetnie jaka temperatura......ale tak cicho przyznam sie, ze mam centralna
        klimatyzacje w domu, wiec jest zawsze do wytrzymania.....
    • framberg Re: letnie kulinaria 21.07.06, 01:02
      gaspaczo - fonetycznie bo nie wiem jak to sie pisze. To chłodnik z pomidorów i
      innych warzyw, bez mleka bo to mi szkodzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka