dagps 15.06.07, 08:58 a to fenomen. jak ktos przyjmuje inna wiare niż katolicka, to sie mowi "zmienił wiare", ajk przyjmuje katolicka, to sie mowi "nawrocil sie". jedyna sluszna?:( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
glinia Re: o nawracaniu się 15.06.07, 09:02 hehe, a to nie powinno być tak, że kiedy ateista zaczyna wierzyć w Boga to się nawraca? Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: o nawracaniu się 15.06.07, 09:09 Bzdura. Wśród katolików wystarczy powiedzieć "nawrócił się" ale jeśli rozmawiają na przykład muzułmanie to muszą dodać "nawrócił się na wiarę katolicką". Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: o nawracaniu się 15.06.07, 09:43 dagps napisała: > a to fenomen. jak ktos przyjmuje inna wiare niż katolicka, to sie mowi > "zmienił wiare", ajk przyjmuje katolicka, to sie mowi "nawrocil sie". jedyna > sluszna?:( "Mówi się"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel ale tak to w wiekszosci religii IP: 81.19.200.* 15.06.07, 10:03 jak przejdziesz na islam to sie nawrocilas, a jak odejdziesz to cie ukatrupia:) Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Się, to raczej nikt nie nawraca, częściej bywa tak 15.06.07, 10:28 że jedni nawracają innych, czego skutki bywają opłakane. Przy okazji zastanawia mnie jak nazwać przypadek dziecka, wciągniętego do kościoła, nawróciło się, zostało nawrócone, przyjęło (nieświadomie) wiarę katolicką, czy jeszcze inaczej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arsenaa Re: Się, to raczej nikt nie nawraca, częściej byw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 11:34 jak nazwać przypadek dziecka, wciągniętego do kościoła, nawróciło się, > zostało nawrócone, przyjęło (nieświadomie) wiarę katolicką, czy jeszcze > inaczej? Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Się, to raczej nikt nie nawraca, częściej byw 15.06.07, 11:39 Zmuszanie dzieci do czynności, których znaczenia nie rozumie, a które mogą trwale uszkodzić jego psychikę (brednie o piekle), nie jest molestowaniem, w tym wypadku, psychicznym? Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Się, to raczej nikt nie nawraca, częściej byw 15.06.07, 11:54 piwi77 napisał: > Zmuszanie dzieci do czynności, których znaczenia nie rozumie, a które mogą > trwale uszkodzić jego psychikę (brednie o piekle), nie jest molestowaniem, w > tym wypadku, psychicznym? W Twoim przypadku byłeś chyba psychicznie molestowany przez szkołę. Uczęszczając na lekcje brałeś udział w czymś, czego nie rozumiałeś i co trwale uszkodziło Twoją psychikę (może biologia?). Wniosek - zamknąć szkoły!!! Dla dobra Piwi-podobnych. :-) ----- Christianus mihi nomen, catholicus cognomen. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Się, to raczej nikt nie nawraca, częściej byw 15.06.07, 11:58 przeczytaj swój post, przyjacielu, i powiedz co jest w nim poza uwagami ad personam. Sobie, nie mnie. Pewnie za chwilę usłyszymy od Ciebie lub Tobie podobnych, jak to niekatolicy okropnie się odnoszą do katolików. Ukradnij i krzycz, łap złodzieja! Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Prorok???? 15.06.07, 12:03 piwi77 napisał: > przeczytaj swój post, przyjacielu, i powiedz co jest w nim poza uwagami ad > personam. Sobie, nie mnie. Pewnie za chwilę usłyszymy od Ciebie lub Tobie > podobnych, jak to niekatolicy okropnie się odnoszą do katolików. Ukradnij i > krzycz, łap złodzieja! Jak czytam: "pewnie za chwilę usłyszymy...", to czuję, że masz jakiś dar... A ad personam była akurat Twoja uwaga. Moja - "ad poglądam", bo przecież to Ty pisałeś, że średniowieczne uniwersytety uczyły tylko teologii, a później że Kościół ich nie zakładał i nie wspierał. Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Prorok???? 15.06.07, 12:05 przepraszam - pomyliły mi się wątki. Tutaj rzeczywiście zaatakowałem Piwi ad personam! Odpowiedz Link Zgłoś
supaari czy to wykroczenie? 15.06.07, 12:31 piwi77 napisał: > Odpowiedzieć miałeś sobie [...] Wybacz! Mam nadzieję, że nie potraktujesz tej mojej aktywności jak wykroczenia przeciwko Twojej zachciance. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arsenaa Re: Odpowiedzieć miałeś sobie, bo reszta sama to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 17:22 Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Prorok???? 15.06.07, 12:11 supaari napisał: Średniowieczne uczyły teologii i nie obciążały finansów kościoła, zawsze Ci to przypomnę jak zaczniesz znowu, a jeżeli Twoja uwaga była ad poglądam, to ja jestem Twoim poglądem. Ale to Twój problem, nie mój. Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Prorok???? 15.06.07, 12:21 piwi77 napisał: > Średniowieczne uczyły teologii i nie obciążały finansów kościoła, zawsze Ci to > przypomnę jak zaczniesz znowu, a jeżeli Twoja uwaga była ad poglądam, to ja > jestem Twoim poglądem. Ale to Twój problem, nie mój. > Manipulujesz, mój drogi... Uczyły teologii, ale obok wielu innych dziedzin. Wcześniej pisałeś, że tylko teologii: "A czego uczono na pierwszych uniwersytetach w Europie? Astronomii, matematyki, etyki, biologii, filozofii? Nie, tylko teologii, mój drogi". Tutaj link: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=63921938&a=63973151 Przy okazji spóźniłeś się 6 minut, gdyż wcześniej przyznałem się do ataku osobistego. Przepraszam za ten atak. Wyjaśniam, że każda wiedza jest nowa dla ucznia, więc nie ma sensu rozdzierać szat nad "niezrozumieniem" dzieci dla religii (przy okazji - własnego chrztu prawie nikt nie paięta, więc co tu rozumieć?). I tego miał dotyczyć mój post, który Cię mocno oburzył. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Prorok???? 15.06.07, 12:34 supaari napisał: > Wyjaśniam, że każda wiedza jest nowa dla > ucznia, więc nie ma sensu rozdzierać szat nad "niezrozumieniem" dzieci dla > religii (przy okazji - własnego chrztu prawie nikt nie paięta, więc co tu > rozumieć?). I tego miał dotyczyć mój post, który Cię mocno oburzył. Każda wiedza jest nowa dla ucznia, to oczywiste, ale program szkolny stopniuje jej dozowanie tak, aby jej zrozumienie było możliwe dla określonego wieku. Niestety nie dotyczy to religii, kościół żąda, aby katechizowano jak najwcześniej (mówi się już o przedszkolu). Czy małe dziecko jest w stanie pojąć co to jest piekło, czemu ono służy, dlaczego wszyscy którzy nie kochają pana Boga tam pójdą (których pan Bóg nie kocha, też), być może mama, tata, brat, siostra, czy to jest na rozum małego dziecka, czy jest tylko po to żeby go wystraszyć? A jeżeli, żeby wystraszyć, to czy straszenie dzieci nie jest wielkim skandalem? Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Prorok???? 15.06.07, 13:10 piwi77 napisał: > Każda wiedza jest nowa dla ucznia, to oczywiste, ale program szkolny stopniuje > jej dozowanie tak, aby jej zrozumienie było możliwe dla określonego wieku. > Niestety nie dotyczy to religii, kościół żąda, aby katechizowano jak > najwcześniej (mówi się już o przedszkolu). Czy małe dziecko jest w stanie pojąć > > co to jest piekło, czemu ono służy, dlaczego wszyscy którzy nie kochają pana > Boga tam pójdą (których pan Bóg nie kocha, też), być może mama, tata, brat, > siostra, czy to jest na rozum małego dziecka, czy jest tylko po to żeby go > wystraszyć? A jeżeli, żeby wystraszyć, to czy straszenie dzieci nie jest > wielkim skandalem? > A może twierdzenie, że jest dobro i zło, że dobro w sobie trzeba pielęgnować, a ze złem walczyć jest zbyt trudne? Że zawsze jest czas, aby "się nawrócić" (powrócić na drogę dobra), że Bóg jest miłosierny, że można prosić go łaskę dla każdej osoby jest zbyt trudne? A może niewłaściwe? Byłeś ostatnio na lekcji religii? Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Prorok???? 15.06.07, 13:18 supaari napisał: > A może twierdzenie, że jest dobro i zło, że dobro w sobie trzeba pielęgnować, a > > ze złem walczyć jest zbyt trudne? Że zawsze jest czas, aby "się nawrócić" > (powrócić na drogę dobra), że Bóg jest miłosierny, że można prosić go łaskę dla > > każdej osoby jest zbyt trudne? > A może niewłaściwe? > Byłeś ostatnio na lekcji religii? Dla dzieci słowa z Twojego postu, pielęgnować, walczyć, nawrócić się, miłosierny, łaska, są pojęciami zbyt trudnymi. Przestraszy się, że nie rozumie, a w konsekwencji piekła i zrozumie tyle, że trzeba robić co ksiądz (katechetka) każe, bo oni wiedzą lepiej. Może kościołowi o to chodzi, ale rodzice powinni z tym walczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Prorok???? 15.06.07, 13:35 piwi77 napisał: > Dla dzieci słowa z Twojego postu, pielęgnować, walczyć, nawrócić się, > miłosierny, łaska, są pojęciami zbyt trudnymi. Przestraszy się, że nie rozumie, > > a w konsekwencji piekła i zrozumie tyle, że trzeba robić co ksiądz (katechetka) > > każe, bo oni wiedzą lepiej. Może kościołowi o to chodzi, ale rodzice powinni z > tym walczyć. > Straszne!!!! To kiedy dzieci będą w stanie pojąć słowa: - "pielęgnować"? - kiedy będą miały własne dzieci? - "walczyć"? - kiedy będą w wojsku? - "nawrócić się"? - kiedy zdobędą prawo jazdy? - "miłosierny"? - kiedy przeczytają Koran? - "łaska" - kiedy ktoś zrobi im laskę lub kiedy sami zrobią laskę za granicą, a w wordzie nie będzie polskich fontów i inni źle zrozumieją? Robisz z dzieci idiotów. A może z katechetów? Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Prorok???? 15.06.07, 13:49 My tu dzisiaj spieramy sie o znaczenie niektórych wyrażeń z tej listy, a Ty nie widzisz nic dziwnego, że wtłacza je się dzieciom do głów? Masz dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Prorok???? 15.06.07, 15:24 piwi77 napisał: > My tu dzisiaj spieramy sie o znaczenie niektórych wyrażeń z tej listy, a Ty nie > > widzisz nic dziwnego, że wtłacza je się dzieciom do głów? Masz dzieci? Nie. Nie. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Prorok???? 15.06.07, 17:31 Właściwie nigdy się z Tobą nie zgadzam, ale za szczerość i otwartość nawet Cię lubię. Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Prorok???? 15.06.07, 17:50 piwi77 napisał: > Właściwie nigdy się z Tobą nie zgadzam, ale za szczerość i otwartość nawet Cię > lubię. Właściwie to chyba nigdy się z Tobą nie zgadzam, a szczerości i otwartości dostrzec nie mogę... Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Prorok???? 15.06.07, 18:32 supaari napisał: > Właściwie to chyba nigdy się z Tobą nie zgadzam, a szczerości i otwartości > dostrzec nie mogę... I mnie nie lubisz. Jak powiadam, niemal wszystko nas różni. Odpowiedz Link Zgłoś
aiczka Re: o nawracaniu się 15.06.07, 11:03 Ja myślałam, że każdy mówi "nawrócił się" (bez dookreśleń) gdy chodzi o przejście na tę religię, jaką wyznaje mówiący. Ewentualnie, że niewierzący mówią tak nieprecyzyjnie o nawróceniu na dowolną religię/wyznanie. Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Re: o nawracaniu się 15.06.07, 11:34 Nawrócić się czyli albo zmienić wyznanie albo zmienić wyznawane poglądy, czyli nawrócić można się na jakąś religię albo na ateizm. Można też na geocentryzm się nawrócić ;) Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Ja tam się nie znam, 15.06.07, 11:47 ale na moją babską logikę wychodzi, że skoro "nawrócił sie", to zaczy, że szedł z punktu A do B czyli tak: ---->, potem wykonał w tył zwrot i zaczął iść z B do A, czyli tak: <----. Czyli był w A, poszedł sobie w kierunku, bądź aż do B i wraca. Czyli że był katolikiem, został odstępcą od wiary [zmienił wyznanie lub wykoncypował sobie ateizm], a teraz znowu jest katolikiem. Na przykład. Ale nie wiem, czy mam rację. W końcu jestem tylko białogłową. Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Re: Ja tam się nie znam, 15.06.07, 11:50 sjp.pwn.pl/lista.php?co=nawr%F3ci%E6+si%EA a to o czym piszesz to: sjp.pwn.pl/lista.php?co=zawr%F3ci%E6 Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Ja tam się nie znam, 15.06.07, 12:00 33qq napisał: > sjp.pwn.pl/lista.php?co=nawr%F3ci%E6+si%EA > a to o czym piszesz to: > sjp.pwn.pl/lista.php?co=zawr%F3ci%E6 Ja już nic nie wiem.Nawrót czyli nawracanie to termin pływacki. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Ja tam się nie znam, 15.06.07, 12:01 Z językowego punktu widzenia muszę przyznać Ci rację. Ale z moralnego, czyli duchowego... A wspominałam o "babskiej logice"? ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Ja tam się nie znam, 15.06.07, 12:36 hypatia69 napisała: > Z językowego punktu widzenia muszę przyznać Ci rację. Ale z moralnego, czyli > duchowego... A wspominałam o "babskiej logice"? > ;))) Jest to dla mnie oczywiste, bo jestem babą. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Ja tam się nie znam, 15.06.07, 13:00 Ja 33qq pisałam o tych językowych i moralnych aspektach:))) Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Re: Ja tam się nie znam, 15.06.07, 14:21 A ja z szowinistyczno męskiego punktu uważam, że nawrócona jest każda kobieta której się podobam, zaś na "dobrej drodze" jest ta z którą idę do łóżka. Ale czy takie podejście do znaczenia słowa służy dobremu zrozumieniu? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Ja tam się nie znam, 15.06.07, 14:24 A takie, które Tobie sie nie podobają nawracasz może też? Bo wiesz... Możnaby coś pomyśleć... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Re: Ja tam się nie znam, 15.06.07, 14:33 Nic na siłę, ale spróbować zawsze można. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Ja tam się nie znam, 15.06.07, 11:51 Też uważam, że na katolicyzm tylko katolik może się nawrócić. Problem w tym, że katolikom się wydaje, że wszyscy są katolikami, tylko wielu z nich o tym nie wie i trzeba im to wbić do głowy, choćby siłą... Odpowiedz Link Zgłoś
niedo-wiarek Re: o nawracaniu się 15.06.07, 11:52 Sposób ujęcia tematu zależy od środowiska. Ja np. spotkałem się z określeniem "religijny odlot". Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: o nawracaniu się 15.06.07, 12:05 Religijny odlot? Z jakim to wyznaniem rel. związane?" Odlot to odlot", prawdopodobnie na początku zawsze jest fajnie. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: o nawracaniu się 15.06.07, 12:21 Wnoszę, że to raczej o bociany chodzi. U nas wyznają katolicyzm, a olatując na południe przechodzą na mahometanizm. A na wiosnę nawracają się. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Ależ to proste 15.06.07, 18:47 Można nawracać się do przodu i do tyłu tak, jak można mieć plusy dodatnie i plusy ujemne. Po prostu terminologia niektórym się p... i stąd te nieporozumienia :) Odpowiedz Link Zgłoś