Dodaj do ulubionych

Wasze opinie o sanatoriach..

06.08.06, 11:16
Dziś leje,leje,warto więc moze powspominać lepsze lub gorsze dni..
Myślę,ze niektórzy z Was byli,są lub będą w sanatorium badz innej kuracji.
Dlatego dobrze było by podzielić się informacjami,gdzie warto pojechać i
dlaczego,a gdzie nie..
na początek może kilka moich ostatnich wyjazdów..
Obserwuj wątek
    • narewa Re: Ustka DWS.Perła.. 06.08.06, 11:16

      • narewa Re: Ustka DWS.Perła.. 06.08.06, 11:19
        nie to wcisnęłam..sorry..
        wiec Ustka..wielki plus..
        dojazd dobry,np z W-wy bezpośredni PKS,
        budynek w sosnowym lesie,5o m od morza,
        zabiegi na miejscu,na niektóre dowożą
        jedzenie wystarczajace,
        do miasta 2,5 km,ale to spacer dla zdrowia,po plaży lub ulicą.
        kawiarnia i tańce na miejscu..
        czyli wszystko w porządku,polecam
    • narewa Re: Muszyna Sanatorium Korona.. 06.08.06, 11:22
      Byłam w zeszłym roku ...niestety,minus,
      budynek połozony pięknie,ale na górce,podejscie bardzo męczace..
      zabiegi na miejscu,niezłe,standart.
      pokoje dobrze wyposażone.
      ale za to jedzenie......paskudne i mało...
      jednym słowem Muszyna -tak,Korona-nie..
      • wikul Re: Muszyna Sanatorium Korona.. 22.08.06, 23:53
        narewa napisała:

        > Byłam w zeszłym roku ...niestety,minus,
        > budynek połozony pięknie,ale na górce,podejscie bardzo męczace..
        > zabiegi na miejscu,niezłe,standart.
        > pokoje dobrze wyposażone.
        > ale za to jedzenie......paskudne i mało...
        > jednym słowem Muszyna -tak,Korona-nie..


        Czy ta Korona nazywała sie dawniej Żerań ? Byłem w Muszynie kilkanaście
        lat temu. Na górce były dwa sanatoria, wyżej Ursus i niżej Żerań. Pewnie
        sprywatyzowali i dali nowe nazwy. Jednak w Żeraniu jedzenie było fantastyczne
        (sanatorium zakładowe). Do Ursusa chodziło sie na balety a miejscowi mieli
        wygodnie bo winda zjeżdżała na parkiet(!).
        • narewa Re: Muszyna Sanatorium Korona.. 23.08.06, 10:33
          tak,Korona to dawny Ursus,a dawny Zerań to chyba Muszyna II.Podobno i tam
          teraz jedzenie jeszcze gorsze niż w Koronie..Ale oba sanatoria są prywatne..
          • wikul Re: Muszyna Sanatorium Korona.. 23.08.06, 19:00
            narewa napisała:

            > tak,Korona to dawny Ursus,a dawny Zerań to chyba Muszyna II.Podobno i tam
            > teraz jedzenie jeszcze gorsze niż w Koronie..Ale oba sanatoria są prywatne..


            To ja byłem w Żeraniu. Jedzenie fantastyczne ale pewnie dofinansowane przez FSO
            kóre jeszcze wtedy nieźle prosperowała. Baza zabiegowa skromna ale na miejscu.
            Sanatorium kierowała kobieta i jak widać nieźle sobie radziła.
        • ema250 Re: Muszyna Sanatorium Korona.. 10.02.16, 17:38
          Byliśmy w sanatorium Korona w Muszynie. Bardzo pięknie położone. Na początku troszkę męczące podejście pod górkę ale z czasem przyzwyczailiśmy się i było dobrze. Bardzo miła obsługa. W recepcji powitała nas urocza pani Irenka. Pokoje wygodne i dobrze wyposażone. Jedzenie pyszne (ale nie wszystkim można dogodzić). Zupy i drugie dania praktycznie nie powtarzały się przez 3 tygodnie. Baza zabiegowa na miejscu. Obsługa zabiegów profesjonalna. Szczególnie podobała nam się pani Ewa Drozd. Profesjonalna i bardzo dobrze zorganizowana. Bardzo mile wspominamy również innych terapeutów. Obiekt utrzymany w czystości. Mieszkaliśmy na 4 piętrze. Pani sprzątająca- P.Jasia zwijała się jak mróweczka. A był to okres roztopów (14.01.16 do 04.02.16), a więc mnóstwo błota i śniegu. Bardzo żałujemy, że okres naszego pobytu trafił na zimę. Ale postanowiliśmy przyjechać tu do Korony również w lecie, aby pozwiedzać to piękne miejsce i pochodzić po górskich szlakach. Ela i Marek
    • narewa Re:Kołobrzeg..Gliwiczanka. 06.08.06, 11:27
      bardzo dobrze było..
      warunki dobre,
      zabiegi bardzo różne,dużo kąpieli,
      morze z balkonu widać,
      do mola 4 km,ale za to jaki spacer..
      wyżywienie..super smaczne i dużo./byłam tam na turnusie rehabilitacyjnym,miałam
      więc nawet dodatkowe przysmaki/
      czyli duży plus..
      napiszcie,proszę,coś o Waszych doświadczeniach.
      za 3 tygodnie wybieram sie do łeby na rehabilitację,osr.Lech..moze ktoś był??
      • kalesonyzony Re:Kołobrzeg..Gliwiczanka. 06.08.06, 13:00
        No no to nie kazdego stac na taki luksus kuracyjny. A towarzystwo jakie bylo,
        bo to wazne tez przecie. Ja to lubie Ciechocinek mila Pani i Naleczow piekny
        ale niestety dawo nic z tego bo kasa nie taka chojna i do Krynicy sie jezdzilo
        ale w innych czasach i nocki w Cichym Kaciku jak marzenie. Oj bywalo.Znajomosci
        byly ale sie juz niektorym zmarlo.
        • narewa Re:Kołobrzeg..Gliwiczanka. 06.08.06, 14:03
          nie rozumiem takiego narzekania..Złozyłam wniosek do Funduszu Zdrowia w
          styczniu,a w maju juz byłam w Ustce,w tym roku..Opłata za 3 tygodnie to około
          420 zl,+ podróż 120..no i coś tam na miejscu,czyli rybki smażone..
          A w domu to sie nie wydaje??.oszczędziłam przez ten czas prąd,wodę,no i nie
          wydałam na jedzenie..to wszystko trzeba sobie policzyć..
          ja na taki wyjazd zbieram przez rok pieniądze..

          a turnus rehabilitacyjny,jak ma się grupę inwalidzką,to dofinansuje Centrum
          Pomocy Rodzinie...
          Ciechocinek i Nałęczów też odwiedziłam,teraz szukam nowych miejsc..
          A ludzie?Zawsze można dostosować się do towarzystwa,a jeśli nie,to i sama mogę
          pospacerować..
          A zresztą,czy w tym wieku to juz sie nic nie należy?
          • kalesonyzony Re:Kołobrzeg..Gliwiczanka. 06.08.06, 14:37
            To i prawda wszystko przyznac trzeba ale Kolobrzeg,Muszyna,Leba,Ustka to ile
            lat na to zaluzyc trzeba, no chyba ze sie ma jakies znajomosci albo moze wazne
            choroby. No to juz wole zdrowie nie musi byc i konskie.
            • narewa Re:Kołobrzeg..Gliwiczanka. 06.08.06, 14:55
              od 35 lat mam astmę..wystarczy??
              • krysta_w-wa ReUstroń - Róża 06.08.06, 21:36
                U mnie wprawdzie nie astma tylko reumatyzm. Byłam w ubiegłym roku w Ustroniu,
                moje pierwsze sanatorium w zyciu. Było bardzo dobrze pod kazdym wzgledem:
                zabiegi, wyzywienie, pokój, współmieszkanki,imprezy turystyczno- kulturalne
                i cudowna Polska jesien w Beskidzie Śląskim
                • teresa_55 Re: ReUstroń - Róża 07.08.06, 20:42
                  Po raz pierwszy złożyłam wniosek do sanatorium. Ponieważ nigdy nie byłam na
                  leczeniu sanatoryjnym nie mam żadnej wiedzy w tym zakresie. Ciekawa jestem jak
                  długo będę czekała na przyznanie i gdzie dostanę. Z opowiadań mojej
                  przyjaciółki wiem,że w sanatoriach kwitnie życie erotyczne zwane złośliwie
                  przez niektórych krzakoterapią. Podobno jest co oglądać.
                  • krysta_w-wa Re: ReUstroń - Róża 07.08.06, 20:56
                    Własnie byłam w Ustroniu sanatorium "Róża" i opisze jakie sa warunki do tzw
                    "krzakoterapii". Uwazam , ze te opinie sa grubo przesadzone. W sanatorium było
                    99 % kobiet...1 % stanowiły małżeństwa i samotni panowie. Jacy to byli panowie???
                    o kulach, z balkonikami i laseczkami...A zatem z kim ta "krzakoterapia"
                  • wikul Re: Ustroń - Róża 23.08.06, 00:14
                    teresa_55 napisała:

                    > Po raz pierwszy złożyłam wniosek do sanatorium. Ponieważ nigdy nie byłam na
                    > leczeniu sanatoryjnym nie mam żadnej wiedzy w tym zakresie.Ciekawa jestem jak
                    > długo będę czekała na przyznanie i gdzie dostanę. Z opowiadań mojej
                    > przyjaciółki wiem,że w sanatoriach kwitnie życie erotyczne zwane złośliwie
                    > przez niektórych krzakoterapią. Podobno jest co oglądać.


                    Czekanie zależy od miejsca zamieszkania a sciśle mówiąc od wojewódzkiego NFZ-u.
                    U nas czeka sie ok.roku a nastepny wniosek mozna złozyc po 1,5 roku od
                    ostatniego pobytu. Życie erotyczne zdarza sie jak wszędzie. Zwłaszcza jak sie
                    zaliczy do tego życie towarzyskie : tańce, spacery, wspólne wieczory itp.
                    Zazwyczaj na kazdym turnusie jest kilka czy kilkanascie osób aktywnych
                    towarzysko. Reszta to staruszki i staruszkowie, osoby niepełnosprawne czy
                    b.chore. Dużo przesady w dziennikarskich opisach ale czasem zdarzają się bardzo
                    aktywni kuracjusze.
      • wikul Re:Kołobrzeg..Gliwiczanka. 23.08.06, 00:01
        narewa napisała:

        > bardzo dobrze było..
        > warunki dobre,
        > zabiegi bardzo różne,dużo kąpieli,
        > morze z balkonu widać,
        > do mola 4 km,ale za to jaki spacer..
        > wyżywienie..super smaczne i dużo./byłam tam na turnusie
        rehabilitacyjnym,miałam
        > więc nawet dodatkowe przysmaki/
        > czyli duży plus..
        > napiszcie,proszę,coś o Waszych doświadczeniach.
        > za 3 tygodnie wybieram sie do łeby na rehabilitację,osr.Lech..moze ktoś był??


        Z Gliwiczanki widziałaś morze ? Może i tak. Przechodziłem codziennie obok
        Gliwiczanki na zabiegi. Kilka lat temu byłem w Kombatancie gdzie na ostatnim
        (chyba 11) piętrze jest kawiarnia z baletami i taras widokowy. Niczego sobie.
    • framberg Re: Wasze opinie o sanatoriach.. 06.08.06, 23:04
      Ciekawe, nic mi nie jest ale czasami sobie myślę, że można byłoby pojechać do
      jakiegoś sanatorium. Są tam jakieś siłownie? Co rozumiecie poprzez "zabiegi"?
      • krysta_w-wa Re: Wasze opinie o sanatoriach..- Zabiegi 07.08.06, 01:03
        Zabiegi : kapiele solankowo-siarkowe, borowina, laser, krio,masaże, pole
        magnetyczne, gimnastyka itd , itp
        • dziewczynka15 Re: Wasze opinie o sanatoriach..- Zabiegi 07.08.06, 01:42
          To, co napisze, moze byc bardzo "niepopularne".W kraju, gdzie selekcjonuje sie
          do leczenia na choroby nowotworowe, instytucja sanatorium jest niemoralna.To
          jest moja opinia, mozemy podyskutowac.
          • narewa Re: Wasze opinie o sanatoriach..- Zabiegi 07.08.06, 08:50
            no to rzeczywiście dziwna opinia...ja bez tych wyjazdów pewno dawno juz bym nie
            żyła..a tak,dzieki zmianie klimatu,zabiegom,poprawiam swoja odporność i jakos
            mogę funkcjonować w miarę normalnie..
            A to,ze trzeba w naszym kraju wybierać,który nowotwór jeszcze mozna wyleczyc,a
            kogo skazać na śmierć,to czyja wina??
            Popatrzcie tylko,jak są marnowane publiczne pieniadze,jakie wysokie pensje mają
            nawet zwykli pracownicy w Funduszu,jakie budynki ZUS sobie funduje..właśnie
            kosztem tych chorych i słabych..
            Przez 10 lat jeżdziłam na leczenie do Wieliczki,naprawdę pomagało to wielu
            osobom ,astmatykom i alergikom..teraz to zamkniete,bo brak kasy..a ludzie???
            a niech się duszą,bo urzędnicy muszą mieć nowe komputery czy samochody...
            wkurza mnie to wszystko..
            Ale co do sanatoriów,zdania nie zmieniam..Były,są i będa potrzebne!!!!
            • margo.pf Re: Wasze opinie o sanatoriach..- Zabiegi 07.08.06, 15:32
              Mam wspaniale wspomnienia z listopada 2002 roku z sanatorium w Ciechocinku.
              Dokladnie nazwy nie pamietam ale wiem, ze to bylo sanatorium pod egida
              przemyslu mleczarskiego. Pokoje dobrze wyposazone, wiele zabiegow do
              dyspozycji, zarcie wspaniale i do woli.
              • pia.ed Re: Wasze opinie o sanatoriach..- Zabiegi 07.08.06, 17:52
                Ciekawe jak zyja ludzie w krajach, gdzie nie ma sanatoriow???
                Chyba wszyscy juz musieli wymrzec ...



                "...ja bez tych wyjazdów pewno dawno juz bym nie
                żyła..
                a tak,dzieki zmianie klimatu,zabiegom, poprawiam swoja odporność i jakos
                mogę funkcjonować w miarę normalnie..

                Przez 10 lat jeżdziłam na leczenie do Wieliczki,naprawdę pomagało to wielu
                osobom, astmatykom i alergikom..teraz to zamkniete ..."




                • narewa Re: Wasze opinie o sanatoriach..- Zabiegi 07.08.06, 18:23
                  może to dla Ciebie jest śmieszne..ale nie życzę nikomu np.cięzkiej astmy..wcale
                  wtedy nie jest do śmiechu..
                  popatrz w naszych uzdrowiskach..połowa kuracjuszy to Niemcy,Szwedzi,Duńczycy i
                  inne nacje..
                  • 52ania Re: Jeszcze nie byłam 07.08.06, 19:19
                    Jakos tak się złożyło, że do tej pory nie skorzystałam z tego
                    dobrodziejstwa.Złożyłam jednak wniosek w grudniu i cierpliwie czekam.Opisy
                    sanatoriów przydadza się. W tej chwili nie mam już wpływu na wybór
                    miejscowosci. Zaznaczyłam tylko, że chciałabym w góry.
                    • kalesonyzony Re: Jeszcze nie byłam 07.08.06, 22:01
                      Dawniej bylo bardzo moralnie. O 22 byl obchod i zamkniecie sanatorium a tych na
                      krzakoterapiach wywieszali na tablicach zdjecia i nazwiska koniecznie i
                      wysylali do domow. To bylo bardzo ryzykownie bo wiadomosci szly do zusu i do
                      lekarza i do pracy.
                      • 52ania Re: Jeszcze nie byłam 07.08.06, 22:07
                        A jak jest teraz? Co wolno, czego nie wolno?
                        • krysta_w-wa Jak jest teraz ? 07.08.06, 22:23
                          W tych NFZ nadal 22-ga jest godzina osteczna na wejscie i na ciszę nocną. Potem
                          zamykają drzwi.Sprawdzaja bardzo stopień realizacji zabiegów, leniwych i
                          zniecheconych nie toleruja.Po zabiegach do 22-giej jestes wolna o mozesz robic
                          co zechcesz. Do posiłków nie zmuszaja..u mnie nie było tzw suchego prowiantu.
                        • wikul Re: Jeszcze nie byłam 23.08.06, 00:53
                          52ania napisała:

                          > A jak jest teraz? Co wolno, czego nie wolno?


                          Generalnie jest luźniej ale zależy to od kierownictwa, które ma teraz wiekszą
                          samodzielność. Na ogół więcej jest zakazów niz praw. Trudno to wszystko
                          wyliczac.
                      • wikul Re: Jeszcze nie byłam 23.08.06, 00:50
                        kalesonyzony napisał:

                        > Dawniej bylo bardzo moralnie.O 22 byl obchod i zamkniecie sanatorium a tych na
                        > krzakoterapiach wywieszali na tablicach zdjecia i nazwiska koniecznie i
                        > wysylali do domow. To bylo bardzo ryzykownie bo wiadomosci szly do zusu i do
                        > lekarza i do pracy.


                        Chyba nas straszysz. Niepotrzebnie. Nigdy nie spotkałem się z wywieszaniem
                        nazwisk i zdjęć, to nie możliwe. Zdarzały się usunięcia. Ale to już za bardzo
                        poważne przewinienia. Kiedyś rzeczywiscie były surowsze zwyczaje. Prowadziło to
                        do b.zabawnych sytuacji. W Ustroniu jako kuracjusz musiałem być o 22.00 w łózku
                        a pod sanatorium bawiły sie dzieci ktorych mamy w tym czasie balowały w
                        pokojach a ponieważ były prywatnie nie podlegały rygorom. Wg moich obserwacji
                        najbardziej surowe obyczaje panowały (za schyłkowej komuny)w Połczynie. Ale to
                        pewnie z powodu słynnego powiedzenia: "Chcesz mieć córkę albo syna, lecz się
                        leczyc do Polczyna". Jest to jedno z niewielu sanatorium leczacym m.im.choroby
                        kobiece.
                    • wikul Re: Jeszcze nie byłam 23.08.06, 00:40
                      52ania napisała:

                      > Jakos tak się złożyło, że do tej pory nie skorzystałam z tego
                      > dobrodziejstwa.Złożyłam jednak wniosek w grudniu i cierpliwie czekam.Opisy
                      > sanatoriów przydadza się. W tej chwili nie mam już wpływu na wybór
                      > miejscowosci. Zaznaczyłam tylko, że chciałabym w góry.


                      Jeżeli lubisz góry to polecam Dolny Ślask gdzie jest chyba najwięcej sanatorium
                      na kilometr kw. w Polsce. Świeradów, Ladek, Polanica, Duszniki, Cieplice, Można
                      wyliczać bez końca.
                  • pia.ed Re: Wasze opinie o sanatoriach..- Zabiegi 08.08.06, 13:01
                    Nie zapominaj jednak o tym, ze te "inne nacje" przyjezdzaja do Polski
                    na swoj wlasny koszt, za swoje ciezko zapracowane pieniadze,
                    a starsi za swoje emerytury.
                    Nikomu w swym kraju nie uszczuplaja funduszy.
                    • uyu Re: Wasze opinie o sanatoriach..- Zabiegi 09.08.06, 00:09
                      Malo tego. Swoim pobytem utrzymuja stanowiska pracy. Polska ma wielki potencjal
                      turystyczny. Szkoda ze go nie wykorzystuje.
                      • del.wa.57 Re: Wasze opinie o sanatoriach..- Zabiegi 09.08.06, 16:26
                        Masz rację Uyu,Polska ma ogromny potencjał nie tylko turystyczny tylko rządy
                        głupie a szkoda.
                        • wikul Re: Wasze opinie o sanatoriach..- Zabiegi 17.02.15, 19:10
                          del.wa.57 napisała:

                          > Masz rację Uyu,Polska ma ogromny potencjał nie tylko turystyczny tylko rządy
                          > głupie a szkoda.


                          Mógłbym się dowiedzieć gdzie są takie mądre rządy za którymi tęsknisz ?
                • wikul Re: Wasze opinie o sanatoriach..- Zabiegi 23.08.06, 00:35
                  pia.ed napisała:

                  > Ciekawe jak zyja ludzie w krajach, gdzie nie ma sanatoriow???
                  > Chyba wszyscy juz musieli wymrzec ...


                  Nie, żyją. Tak samo jak żyją ludzie bez energii elektrycznej, komputerów,
                  internetu, itp.,itd.
              • wikul Re: Wasze opinie o sanatoriach..- Zabiegi 23.08.06, 00:30
                margo.pf napisała:

                > Mam wspaniale wspomnienia z listopada 2002 roku z sanatorium w Ciechocinku.
                > Dokladnie nazwy nie pamietam ale wiem, ze to bylo sanatorium pod egida
                > przemyslu mleczarskiego. Pokoje dobrze wyposazone, wiele zabiegow do
                > dyspozycji, zarcie wspaniale i do woli.


                Znam to sanatorium. Byłem tam w 1990 r. Jest to sanatorium "Pod Tężniami".
                Już wtedy było ekskluzywne. Teraz podobno jeszcze większy szpan.

                www.sanatorium-podtezniami.pl/html/pol/indpol.htm
              • wikul Re: Wasze opinie o sanatoriach..- Zabiegi 07.02.19, 21:15
                margo.pf napisała:

                > Mam wspaniale wspomnienia z listopada 2002 roku z sanatorium w Ciechocinku.
                > Dokladnie nazwy nie pamietam ale wiem, ze to bylo sanatorium pod egida
                > przemyslu mleczarskiego. Pokoje dobrze wyposazone, wiele zabiegow do
                > dyspozycji, zarcie wspaniale i do woli.

                Byłem, potwierdzam. Teraz jest skomercjalizowane o najwyższym standardzie i innej nazwie.
          • wikul Re: Wasze opinie o sanatoriach..- Zabiegi 23.08.06, 00:25
            dziewczynka15 napisała:

            > To, co napisze, moze byc bardzo "niepopularne".W kraju, gdzie selekcjonuje sie
            > do leczenia na choroby nowotworowe, instytucja sanatorium jest niemoralna.To
            > jest moja opinia, mozemy podyskutowac.


            Dziwna opinia. Przypomina mi znane powiedzenie czy myć rece czy nogi. Uważasz
            że wszystkie fundusze NFZ powinien przeznaczyć na leczenie nowotworów ?
            Domyślam się że nie wiesz czym są sanatoria, kto z nich korzysta, co dają
            pacjentom i personelowi. Tylko kompleksowa ocena moze być brana pod uwagę.
            • dziewczynka15 Re: Wasze opinie o sanatoriach..- Zabiegi 23.08.06, 02:41
              Wikul, uwazam, ze w kraju, gdzie lekarz zarabia +/- 1500zl, gdzie wszystko jest
              niedofinansowane, gdzie profilaktyka lezy, gdzie selekcjonuje sie do leczenia;
              selekcjonuje sie ze wzgledu na wiek. Tak uwazam, ze w takim kraju instytucja
              sanatorium jest niemoralna. To co teraz napisze moze byc jeszcze bardziej
              niepopularne. Jak ktos chce sie wyszalec, wytanczyc, wyromansowac niech to robi
              za swoje pieniadze. Pozdrawiam.
              • narewa Re: Wasze opinie o sanatoriach..- Zabiegi 23.08.06, 10:29
                moja znajoma lekarka ma super urządzone mieszkanie,córce kupiła drugie,/maz
                zarabia około 2000zL/,dwa samochody..i to z tych 1500 zł??chyba nie..a moja
                rodzinna lekarka jest współwłaścicielką przychodni i kasa leci..więc ni zgodzę
                się z opinią ,że lekarze klepia biedę..
                a jeśli chodzi o wyszalenie sie,to nawet w sanatorium lekarze
              • grenka1 Dziewczynko masz rację 23.08.06, 11:37
                Niech lepiej za nasze pieniądze budują sobie nowe pałace
                miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3566580.html
              • 52ania Re: Wasze opinie o sanatoriach..- Zabiegi 23.08.06, 13:40
                Sanatoria są niemoralne, a czy to, ze na badania z NFZ musze czekac pól roku
                jest moralne.Przy czym prywatnie, w tym samym szpitalu, na tym samym sprzecie
                zrobiono badanie w tym samym dniu, tyle, ze za solidna opłata.Czy to jest
                moralne? Nie słyszalam, ze sanatoria są po to zeby się wyszaleć.Przede wszystkim
                zabiegi, a szaleństwa dla tych, którzy to lubią.Nadal czekam na skierowanie do
                sanatorium i pojadę bez żadnych oporów moralnych.Pozdrawiam serdecznie.
                • grenka1 Aniu 23.08.06, 13:52
                  dajesz buzi jeść? To niech pyskuje.
                  Mnie lekarz odmówił skierowania do Poradni Rehabilitacyjnej, to przypomniałam
                  mu dość podniesionym głosem, że "część jego wynagrodzenia to moja składka na
                  NFZ" i "że mi żadnej łaski nie robi wystawiając takie skierowanie".
                  Pomogło, skierowanie otrzymałam.
                  • 52ania Re: Aniu 23.08.06, 19:54
                    Grenka, dziękuje za podpowiedź.Ja jestem taka, że komuś załatwię ale sobie nie
                    potrafię.Pamiętam, jak kiedys ugryzł mnie pies, poszłam do przychodni
                    przyszpitalnej( najblizej) ze skierowaniem z pogotowia.Noga była spuchnieta,
                    rana twarda i sinoczerwona.Pani w recepcji poinformowała mnie, że limit na ten
                    rok mają wyczerpany i przyjmują tylko pacjentów po leczeniu
                    szpitalnym.Prosiłam, ze noga boli, że nie mogę chodzic.W końcu się popłakałam i
                    pojechalam do innej przychodni.Niestety to był poniedziałek, a w poniedziałki
                    hirurg tam nie przyjmował. Z tą boląca nogą przespalam się i na drugi dzień
                    poszłam do hirurga.Okazało się, że wdała się martwica.Na pogotowiu za szczelnie
                    zaszyli.Było cięcie, czyszczenie, antybiotyki i tak przez prawie 2
                    miesiace.Trzeba było wtedy się nie certolic tylko wejsc bez rejestracj.Madra
                    jestem teraz, a wtedy cicha i pokorna.Ten dzień zwłoki bardzo dużo znaczył.
                    Lekarz powiedzial, ze tak bym się nie nacierpiala.Mam nadzieję, że przy Was
                    nauczę się trochę dbania o wlasne interesy.
                    • grenka1 Re: Aniu 23.08.06, 21:44
                      Ja miałam podobny przypadek. Dostałam zapalenia stawu skokowego. Ból jak
                      diabli.Zawlokłam się do Przychodni i proszę o wyciągnięcie karty (na drzwiach
                      wisi rozpiska w której stoi jak byk, że lekarz powinien przyjmować), bo
                      chciałam skierowanie do chirurga, żeby prześwietlił mi tą nogę, a pielegniarka
                      mi mówi, że dziś lekarz nie przyjmuje (był to lipiec) ponieważ są urlopy, a
                      lekarz też człowiek i musi odpocząć i żebym przyszła jutro.
                      Nie wytrzymałam nerwowo i tak jej dosadnie wygarnęłam co myślę o tej całej
                      służbie zdrowia i że mam gdzieś, że lekarz na urlopie - powinno być zastępstwo,
                      ponieważ na drzwiach pisze, że w tych godzinach lekarz powinien przyjmować i
                      zagroziłam, że jeżeli nie otrzymam dziś tego skierowania to natychmiast
                      powiadamiam Rzecznika Praw Pacjenta, bo nikt mi łaski nie robi.

                      Po tej mojej tyradzie pielęgniarka zrobiła się super uprzejma, poprosiła mnie
                      abym usiadła, zadzwoniła gdzieś, pobiegła i po dosłownie 5 min. wręczyła mi
                      skierowanie do chirurga. Jeszcze tego samego dnia miałam nogę prześwietloną i
                      przepisane leki.
                      Nie dajcie się tym wszystkim zadufanym "paniom pielęgniarkom" jeżeli nie chcą
                      dać czegoś co Wam się słusznie należy, postraszcie ich i nie żałujcie buzi, bo
                      one są opłacane z naszych pieniędzy, to my jesteśmy ich pracodawcami.
                • narewa Re: Wasze opinie o sanatoriach..- Zabiegi 23.08.06, 19:36
                  i tak trzymaj..normalny,rozsądny człowiek tak właśnie rozumuje..Nie wiem,czemu
                  niektórzy wszędzie dopatrują się tylko czegoś złego..masz rację,żeby
                  się wyszaleć,niepotrzebne sanatorium..
                  a ja za tydzień jadę do Łeby na turnus rehabilitacyjny i jeśli będę miała siłę
                  i okazję,to poszaleję i to bez moralnego kaca..Pozdrawiam..



                  Co ja tutaj robię??
              • wikul Re: Wasze opinie o sanatoriach..- Zabiegi 23.08.06, 20:09
                dziewczynka15 napisała:

                > Wikul, uwazam, ze w kraju, gdzie lekarz zarabia +/- 1500zl,gdzie wszystko jest
                > niedofinansowane, gdzie profilaktyka lezy, gdzie selekcjonuje sie do leczenia;
                > selekcjonuje sie ze wzgledu na wiek. Tak uwazam, ze w takim kraju instytucja
                > sanatorium jest niemoralna. To co teraz napisze moze byc jeszcze bardziej
                > niepopularne. Jak ktos chce sie wyszalec,wytanczyc, wyromansowac niech to robi
                > za swoje pieniadze. Pozdrawiam.


                Nie ulegaj stereotypom i mitom. Lekarze zarabiają mało ale nie tak mało jak
                piszesz. Jak podaje "Rzeczpospolita" za ministerstwem zdrowia, lekarze
                zarabiają średnio 3,3 tys. zł brutto (2,2 tys. netto).
                Średnia pensja w Polsce wynosi 2,5 tys. zł brutto (prawie 1,7 tys. netto).
                www.money.pl/archiwum/wiadomosci/artykul/248,0,151032.html?p=mt
                Piszesz że profilaktyka leży. A czym jest instytucja sanatorium jak nie
                profilaktyką ? Więc moze rozwijać lecznictwo sanatoryjne ? Na szczęście do
                sanatorium nie selekcjonuje się pod względem wieku i wiekszość pacjentów to
                ludzie starsi, którzy bez sanatorium musieli by korzystać z leczenia
                ambulatoryjnego.
                Jakoś nie dociera do ciebie że tych rozrywkowych kuracjuszy to ogromna
                mniejszość, to zaledwie margines. A szaleją i tańczą (o ile maja siły)za swoje
                gdyż do sanatorium pacjenci muszą dopłacać (za zakwaterowanie i wyżywienie)
                całkiem pokaźne sumy. Bezpłatnym jest tylko leczenie i podstawowy koszyk
                zabiegów (3 rodzaje). Jakoś zapominasz że sanatoria to również miejsca pracy
                dla lekarzy, pielegniarek i pozostałego personelu. A dla małych miasteczek
                (gdzie najczęściej ulokowane są sanatoria)są to często jedyne miejsca pracy
                i dodatkowy dochody z kuracjuszy.
                Chciałabyś 100 % bezrobocia w tych miejscowosciach i 0 innych dochodów ?
                Nie ma to nic wspólnego z brakiem moralnosci.
                Życzę ci byś na stare lata nie musiała korzystać z sanatoriów, nie ma czego
                zazdrościć. Ja wolałbym być zdrowy i nie jeździć do sanatoriów.
                • dziewczynka15 Re: Wasze opinie o sanatoriach..- Zabiegi 26.08.06, 19:38
                  Wikul, ja nikomu, niczego nie zazdroszcze. Gdzie mieszkam nie ma instytucji
                  sanatorium. Mimo to srednia zycia jest znacznie dluzsza niz w Polsce. Piszesz "A
                  czym jest instytucja sanatorium jak nie profilaktyka?", to nie jest
                  profilaktyka. Profilaktyka jest , w przypadku kobiet , co roczny po 50-ce
                  mamogram; co roczny Pap. test; kolonoskopia. Ciekawa jestem ile osob z tego
                  forum mialo robiona kolonoskopie. A jest to badanie ratujace zycie. Okolo 80%
                  ludzi ma polipy w jelicie grubym, nie daja objawow i rosna przez 20 lat.
                  Niestety, po okolo 20-tu latach zlosliwieja. Usuniecie polipa, to jak usuniecie
                  pryszcza. Rowniez bezplatne szczepienie przeciw grypie,przykladow profilaktyki
                  moglabym mnozyc. Sanatorium dla mnie to pozostalosc po komunie, ktora nam albo
                  dawala za darmo, albo przynajmniej doplacala. Niestety usluga byla zawsze marnej
                  jakosci.
                  • ewa553 Re: Wasze opinie o sanatoriach..- Zabiegi 26.08.06, 20:53
                    w jakim kraju mieszkasz dziewczynko? W Niemczech nie bylo komuny, ale sanatoria
                    sa. I w dawnych czasach, jak ludzie o komunie jeszcze nie slyszeli, to "do wod"
                    jezdzilo sie regularnie.
                    • kazia_x Re: Wasze opinie o sanatoriach..- Zabiegi 26.08.06, 20:58
                      ewa553 napisała:

                      > w jakim kraju mieszkasz dziewczynko? W Niemczech nie bylo komuny, ale
                      sanatoria
                      >
                      > sa. I w dawnych czasach, jak ludzie o komunie jeszcze nie slyszeli, to "do
                      wod"
                      >
                      > jezdzilo sie regularnie.


                      jak to w niemczech nie bylo kmuny a wschodnie nimcy to jaki tam byl rzad
                    • dziewczynka15 Re: Wasze opinie o sanatoriach..- Zabiegi 26.08.06, 21:10
                      Ewa, mieszkam w Stanach. Zgadzam sie, ze do wod sie jezdzilo , ale sie za to
                      placilo.
                      • ewa553 Re: Wasze opinie o sanatoriach..- Zabiegi 26.08.06, 21:29
                        no i to jest wlasnie nasze osiagniecie: za sanatoreium sie nie placi, bo
                        placimy skladki na kasy chorych przez cale zawodowe zycie. Teraz wprowadzili u
                        nas ograniczenia, w normalnych wypadkach dostaje sie tylko trzy tygodnie i
                        trzeba doplacac. I wcale nie jest teraz latwo dostac to sanatorium. Kasa
                        chorych to ubezpieczenie. I ubezpieczonym jest sie przymusowo. A wiec to sie
                        nam po prostu nalezy, jesli lekarz stwierdzi taka potrzebe.
                        • inka117 Re: do Ewy 55 - Wasze opinie o sanatoriach. 01.04.15, 18:43
                          Podzielam Twoją wypowiedź --bardzo mądrze ujęta riposta w temacie sanatorium.
                          • iryska2604 Re: do Ewy 55 - Wasze opinie o sanatoriach. 01.04.15, 22:11
                            Byłam raptem raz i to jeszcze jak ZUS miał nadzieje że wrócę do pracy. Sanatorium takie sobie, warunki srednie ale nie o tym chciałam. Czuk, na sanatorium czeka sie ok. 2 lat (siostra jeździ), tak ze to nie jest tak od ręki. Opłaty nie są wielkie co prawda ale jeśli ktoś ma ochotę i potrzebę podreperowania sobie zdrowia chociazby przez zmianę klimatu - to bardzo dobrze. A że do sanatorium jeżdżą ludzie wiadomo - kazdy jest inny. Jeden szuka rozrywek ,drugi się kuruje. Co w tym złego? Mnie dziwi jedno - że komuś się chce wyciągać wątki z 2006 roku.
                      • wikul Re: Wasze opinie o sanatoriach..- Zabiegi 26.08.06, 23:14
                        dziewczynka15 napisała:

                        > Ewa, mieszkam w Stanach. Zgadzam sie, ze do wod sie jezdzilo , ale sie za to
                        > placilo.


                        A teraz za darmo ?
                      • wikul Re: Wasze opinie o sanatoriach..- Zabiegi 17.02.15, 19:18
                        dziewczynka15 napisała:

                        > Ewa, mieszkam w Stanach. Zgadzam sie, ze do wod sie jezdzilo , ale sie za to
                        > placilo.


                        I teraz się płaci. Trzeba cos wiedzieć żeby zabierać głos. Niezależnie od tego wszystkie miejscowości sanatoryjne żyją z sanatorium. Sanatoria dają im zatrudnienie. Gdyby je zlikwidować miejscowości te by podupadły a ludzie musieli by emigrować za pracą.
                        Tak to jest jak Ameryka przesłania myślenie i wiedzę. A możę taki widok ma wpływ na myślenie o sanatoriach ?

                        turystyka.wp.pl/kat,1036543,title,Waverly-Hills-Sanatorium-najbardziej-przerazajacy-szpital-na-swiecie,wid,16178343,wiadomosc.html?ticaid=1145c4
                        • inka117 Re: Do wikul -- Wasze opinie o sanatoriach. 01.04.15, 18:36
                          Podzielam Twoją wypowiedź w całości.
                    • wikul Re: Wasze opinie o sanatoriach..- Zabiegi 26.08.06, 23:13
                      ewa553 napisała:

                      > w jakim kraju mieszkasz dziewczynko? W Niemczech nie bylo komuny, ale
                      sanatoria
                      >
                      > sa. I w dawnych czasach, jak ludzie o komunie jeszcze nie slyszeli, to "do
                      wod"
                      >
                      > jezdzilo sie regularnie.



                      Masz rację Ewo, też chciałem o tym napisać ale widzę że to bezcelowe gdy ktoś
                      ma zakodowaą iracjonalną niechęć. Jak wytłumaczyć takiej osobie że sanatorium
                      to nie wczasy, że każdy potencjany kuracjusz musi mieć podstawowe badania
                      lekarskie, ze gdyby nie te badania to wielu ludzi nie znałoby stanu swojego
                      zdrowia. Z rozumowania dziewczynki wynika że sanatoria przeszkadzają w
                      wykonywaniu badań profilaktycznych a badania wykonywane w sanatorium nie maja
                      wartosci. Ale jak sie ma 15 lat to pewne sprawy wydają sie proste i czarno -
                      białe.
                      Pzdr.
              • czuk1 Re: Wasze opinie o sanatoriach..- Zabiegi 12.02.15, 22:33
                Mam podobny pogląd jak 15-stka. Dwa lata temu, po ponad 50-ciu latach pracy pierwszy (i ostatni raz) pojechałem do sanatorium , w Krynicy. . No, nie było tam źle , ale patrzę na skład kuracjuszy, zakres leczenia, koszty utrzymania takich kombinatów rekreacyjnych. Patrzę od strony państwowej kasy i efektywności leczenia. Sądzę, że przeżyła się forma takiej zbiorowej/masowej rehabilitacji .Ktoś powinien zbadać tę efektywność sanatoriów dla pacjentów i państwa a także system przyznawania miejsc w sanatoriach. Słuchałem opowiadań kuracjuszy, którzy co 1,5 roku , od dziesiątków lat, korzystają z sanatoriów. I nie wcale po to by coś tam leczyć ale by się bawić i oszczędzić na kosztach utrzymania. To jest takie mało uczciwe.
                Dodam, że następuje prywatyzacja sanatoriów, w których właściciel skrupulatnie liczy oszczędzoną (kosztem pacjenta) każdą kcal, każdy kilowat, każdą złotówkę, ..... A tzw. rehabilitacja, masaże może być wykonana lepiej i na miejscu.
                Jestem za odpłatnymi sanatoriami.
                • wikul Re: Wasze opinie o sanatoriach..- Zabiegi 17.02.15, 19:07
                  czuk1 napisał:

                  > Mam podobny pogląd jak 15-stka.

                  Współczuję.

                  > Jestem za odpłatnymi sanatoriami.

                  Sądzisz że są bezpłatne ? Nic dziwnego że podzielasz poglądy 15 -letniej dziewczynki.
                  • czuk1 Re: Wasze opinie o sanatoriach..- Zabiegi 17.02.15, 21:06
                    15tka ma rozum światły i prezentuje swoje , nieodosobnione poglądy. Opiera się o własne doświadczenia. Podobnie ja.
                    Pisząc - jestem za odpłatnymi sanatoriami - miałem oczywiście na myśli całkowitą odpłatność. Nie rozwijałem tematu (z braku czasu). Jak mam wnioskować inaczej? kiedy widzę, że ludzie co rocznie (co 2 lata) jeżdżą do sanatorium, nie widać na nich choroby, (balują w restauracjach) a płacą symbolicznie za pobyt i zabiegi. Skierowania do sanatorium są powszechne, wydawane lekką ręką. Gdyby musieli zapłacić po cenie wyżywienia , noclegu i kosztach zabiegów a także gdyby liczyło się komisyjne skierowanie lekarzy - to nie było by takiego zainteresowania pobytem w sanatoriach. Po sprzedaży państwowych sanatoriów (czytaj - po zaprzestaniu dofinansowania "wczasów sanatoryjnych)" uwolniły by się duże kwoty w NFZ które powinny być skierowane na zwiększenie wydatków na rehabilitację szpitalną .


                    I to jest spostrzeżenie i poglądy 15-latki ? Rozwinąłem dojrzały i swój pogląd. I nigdy bym piszącego (j.w) nie sprowadzał do parteru , za poglądy odmienne od moich, za rzekomo umysł małolaty
                    • wikul Re: Wasze opinie o sanatoriach..- Zabiegi 17.02.15, 22:01
                      czuk1 napisał:

                      > 15tka ma rozum światły i prezentuje swoje , nieodosobnione poglądy. Opiera się
                      > o własne doświadczenia. Podobnie ja.
                      > Pisząc - jestem za odpłatnymi sanatoriami - miałem oczywiście na myśli c
                      > ałkowitą odpłatność. Nie rozwijałem tematu (z braku czasu). Jak mam wnioskować
                      > inaczej? kiedy widzę, że ludzie co rocznie (co 2 lata) jeżdżą do sanatorium, ni
                      > e widać na nich choroby, (balują w restauracjach) a płacą symbolicznie za poby
                      > t i zabiegi. Skierowania do sanatorium są powszechne, wydawane lekką ręką. Gdy
                      > by musieli zapłacić po cenie wyżywienia , noclegu i kosztach zabiegów a także g
                      > dyby liczyło się komisyjne skierowanie lekarzy - to nie było by takiego zaint
                      > eresowania pobytem w sanatoriach. Po sprzedaży państwowych sanatoriów (czytaj -
                      > po zaprzestaniu dofinansowania "wczasów sanatoryjnych)" uwolniły by się duże k
                      > woty w NFZ które powinny być skierowane na zwiększenie wydatków na rehabilitac
                      > ję szpitalną .


                      Bełkot ignoranta nie warty dyskusji. Poducz się najpierw.

                      www.nasze-sanatorium.pl/
              • wikul Re: Wasze opinie o sanatoriach..- Zabiegi 17.02.15, 16:34
                dziewczynka15 napisała:

                > Wikul, uwazam, ze w kraju, gdzie lekarz zarabia +/- 1500zl, gdzie wszystko jest
                > niedofinansowane, gdzie profilaktyka lezy, gdzie selekcjonuje sie do leczenia;
                > selekcjonuje sie ze wzgledu na wiek. Tak uwazam, ze w takim kraju instytucja
                > sanatorium jest niemoralna. To co teraz napisze moze byc jeszcze bardziej
                > niepopularne. Jak ktos chce sie wyszalec, wytanczyc, wyromansowac niech to robi
                > za swoje pieniadze. Pozdrawiam.

                Twój nick mówi wszystko więc szkoda odpowiadąć na ten stek bzdur.
      • wikul Re: Wasze opinie o sanatoriach.. 23.08.06, 00:19
        framberg napisał:

        > Ciekawe, nic mi nie jest ale czasami sobie myślę, że można byłoby pojechać do
        > jakiegoś sanatorium. Są tam jakieś siłownie? Co rozumiecie poprzez "zabiegi"?


        Zależy co rozumiesz pod slowem "siłownia". Są sale gimnastyczne do gimnastyki
        zbiorowej i indywidualnej, czasem baseny. Wszystko zależy jakie sanatorium.
    • ewa553 Re: Wasze opinie o sanatoriach.. 24.08.06, 09:33
      Bylam dwa razy tu w Niemczech w sanatorium. Co mnie osobiscie interesuje: jaki
      jest standart polskich sanatoriow? Jak duze sa pokoje, czy kazdy ma lazienke,
      jakie wyposazenie? Czy jedzenie tylko nakladane na talerz czy tez bufet "do
      wyboru, do koloru"? Napiszcie prosze troche na ten temat.
      • muraszka1 Re: Wasze opinie o sanatoriach.. 24.08.06, 11:56
        bylam tylko raz,w Ustroniu,mialam pokoj jednoosobowy z
        lazienka,telefonem,telewizorem,jedzenie bardzo dobre,urozmaicone,
        byly tez diety w zaleznosci od potrzeb,zupa podawana w wazach,
        dania,przystawki,na polmiskach,zabiegi na miejscu,pod tym samym dachem,
        baseny kapielowe,poczta,kawiarnia,fryzjer,sklepy,kwiaciarnie,mozna nie tylko na
        skierowanie od lekarza ale tez prywatnie,caly czas jest opieka
        lekarza,pielegniarki,podawane sa leki itp.,kolo 22:00 dyzurna obchodzi
        pokoje,bylo tam bardzo duzo kuracjuszy z Niemiec i nie tylko,bardzo sobie
        chwalili pobyt w tym sanatorium,koniecznie Ewuniu powinnas pojechac
      • wikul Re: Wasze opinie o sanatoriach.. 24.08.06, 23:13
        ewa553 napisała:

        > Bylam dwa razy tu w Niemczech w sanatorium.Co mnie osobiscie interesuje: jaki
        > jest standart polskich sanatoriow? Jak duze sa pokoje, czy kazdy ma lazienke,
        > jakie wyposazenie? Czy jedzenie tylko nakladane na talerz czy tez bufet "do
        > wyboru, do koloru"? Napiszcie prosze troche na ten temat.


        Standart jest bardzo różny. Generalnie coraz wyższy w związku z komercjalizacją
        i przyjazdem gosci z zagranicy.
        W ub.roku byłem w Sopocie. Za pokój jednoosobowy z miniłazienką, telewizorem,
        balkonem i pieknym widokiem na morze (VI p.), musiałem dopłacić ponad 600 zł.
        Zabiegi na miejscu, standartowe, nic nadzwyczajnego, jedzenie dobre ale
        skromne, dużo wycieczek (płatnych ekstra).
        Zapisałem sie na wszystkie i objeździłem całe Wybrzeże Gdańskie, Szwajcarię
        Kaszubską itp.
        • ewa553 Re: Wasze opinie o sanatoriach.. 25.08.06, 08:29
          oj, szwajcaria kaszubska! Zawsze marzylam aby ja zobaczyc... Uwazam ze takie
          wycieczki w czasie kuracji poprawiaja wyniki leczenia i sa okazja do lepszego
          poznania ladnych, ciekawych okolic.
    • narewa Re: Wasze opinie o sanatoriach.. 24.08.06, 12:46
      wszystko zależy od standardu sanatorium,bo jak wszedzie,są lepsze i
      gorsze..Np.w Kołobrzegu pokój był 2osobowy,z Tv,telefon,nowoczesna
      łazienka.Jedzenie doskonałe,wszystko podawane na półmiskach,zupa w wazie.Ale w
      tym roku w Ustce bylo nieco inaczej..Pokój niezły,z balkonem,łazienka bardzo
      ładna,bez Tv,a jedzenie zaś rózne..Zupy były dobre,drugie danie podawane w
      porcjach ,czyli na talerzach,kolacje takie sobie,ale do wytrzymania..
      Teraz jadę do Łeby,ośrodek prywatny,zapowiadaja,że będzie super...zobaczymy..
      • ewa553 Re: Wasze opinie o sanatoriach.. 24.08.06, 13:31
        Muraszko, ja sie do sanatorium nie wybieram, bo mi - odpukawszy - nic takiego w
        tej chwili nie dolega. Odkad przeszlam na emeryture, nie mam juz wiekszych
        problemow. A odkad mam ogrod , czyli od roku, to tryskam zdrowiemsmile))) Pytalam
        jedynie z ciekawosci. Moja znajoma byla 2 lata temu w Reptach i miala jeszcze
        pokoj wieloosobowy.
        W moim ostatnim sanatorium, 4 lata temu, mialam szczescie. Sanatorium w
        pieknych gorkach, zejscie do miejscowosci uzdrowiskowej maximum 10 minut.
        Pokoj jak hotelowy, elegancki, balkon i lazienka. Jedzenie: na sniadanie i na
        kolacje bufet: do wyboru i koloru, wszystko bez ograniczen. Obiady podawano na
        polmiskach i to w takicj ilosciach, ze protestowalysmy. Do tego dobrowolnie
        zdecydowalam sie na diete, wiec te ilosci byly odstraszajace.
        Zabiegi: lekarz po wstepnej rozmowie decydowal, co dla delikwenta jest
        najlepsze. Dostawalo sie cos w rodzaju kalendarzyka, gdzie wszystkie zabiegi i
        terminy byly naniesione. trzeba bylo zbierac podpisy tam, gdzie sie zabieg
        zaliczylo. Bylo dokladnie sprawdzane, nie bylo zadnego migania sie. Dla mnie
        najnieprzyjemniejsze bylo poranne, przed sniadaniem "deptanie" wody, czyli
        Knajpp. Robi sie pare krokow wysoko unoszac nogi jak bocian, w cieplej wodzie,
        nastepnie przechodzi sie do takiego samego baseniku z woda lodowata. Brrr! Ale
        podobno wzmacnia to nie tylko odpornosc na przeziebienia, ale i plaszczyk
        nerwowy. Wszystkie zabiegi mielismy na miejscu. Bylo fajnie. Co mi sie tez
        podobalo: w kazda sobote - dni wolne od zabiegow - mozna bylo za bezcen wziasc
        udzial w organizowanej wycieczce autobusowej. Bylam na kazdej. A poniewaz
        bylismy niedaleko szwajcarskiej granicy, zwiedzilam w ten sposob Luzerne,
        Basel, Zürich, a po niemieckiej stronie objazdowka po Schwarzwaldzie, Freiburg
        i insel Mainau (bylam 6 tygodni). Niezle, co? Zabiegi pomogly mi fantastycznie,
        a czesc rozrywkowa rozerwala mnie naprawdesmile)) Mam dalej kontakt z dwoma
        paniami, z ktorymi sie tam zaprzyjaznilam.
        • pia.ed Re: Wasze opinie o sanatoriach.. do Ewy 26.08.06, 22:30
          A czy za to wspaniale sanatorium placilas?
    • grenka1 Re: Wasze opinie o sanatoriach.. 25.08.06, 19:54
      Na jesienny wyjazd do sanatorium polecam sanatorium w Polańczyku w Bieszczadach.
      Ja tam byłam kilka ładnych lat temu, nic nie mogę powiedzieć na temat zwyczajów.
      Za to okolica i widoki przepiękne. Miejscowośc położona nad Zalewem Solińskim.
      • wikul Re: Wasze opinie o sanatoriach.. 26.08.06, 23:18
        grenka1 napisała:

        > Na jesienny wyjazd do sanatorium polecam sanatorium w Polańczyku w
        Bieszczadach
        > .
        > Ja tam byłam kilka ładnych lat temu, nic nie mogę powiedzieć na temat
        zwyczajów
        > .
        > Za to okolica i widoki przepiękne. Miejscowośc położona nad Zalewem
        Solińskim.


        Znam, znam i potwierdzam. Byłem tam dwa razy. Raz późną jesienią. Pieknie.
    • ewa553 Re: Wasze opinie o sanatoriach.. 27.08.06, 09:44
      Pia, za to wspaniale sanatorium doplacalam, a nie placilam. Na tym polegaja
      przeciez ubezpieczenia, ze sie przez cale zycie placi, aby skorzystac w razie
      potrzeby. Wiele osob placi cale zycie i nie korzysta z roznych swiadczen, bo sa
      zdrowi. To tak jak z ubezpieczeniem wypadkowym: place od wielu, wielu lat, a
      nie korzystam ze "swiadczen", bo mi sie na szczescie nic jeszcze takiego nie
      zdarzylo.
      I jeszcze raz doplaty do sanatorium: sa osoby, ktore sie z doplat zwalnia, np.
      bezrobotnych, ludzi o bardzo niskich dochodach i pewnie jeszcze kilka innych.
    • ewa553 Re: Wasze opinie o sanatoriach.. 27.08.06, 09:47
      i jeszcze raz a propos profilaktyki i sanatoriow. Moja znajoma byla krotko
      przed operacja kregoslupa, bo kilku ortopedow w Warszawie stwierdzilo taka
      koniecznosc. Taka operacja to cos nieslychanie powaznego. Poszla wiec jeszcze
      raz do innego specjalisty i on ja wyslal do sanatorium w Reptach - zapewne Wam
      znanego. I tam ja bez operacji wyleczono. Okazalo sie, ze tych kilku lekrzy
      zbyt lekkomyslnie postawilo diagnoze. Dziewczyna chodzi znowu wspaniale, a
      minelo pare lat. A co by bylo gdyby nie sanatorium? Strach sie bac....
      • zadowolony31 Re: Wasze opinie o sanatoriach.. 12.02.15, 11:39
        ja polecam CRR KRUS w Horyńcu-Zdroju www.crr-horyniec.pl, super ośrodek, bardzo dobre zabiegi - naturalne złoza borowiny oraz wody siarczkowo-siarkowodorowe, profesjonalna i miła obsługa, cudowny basen pływacki, rehabilitacyjny, sauna, jaskinia solna, naprawdę polecam
        • anoagata Re: Wasze opinie o sanatoriach.. 13.02.15, 11:51
          Nie byłam jeszcze to nie wiem ale słyszałam że;
          -komu pupcia swędzi ten do sanatorium pędzi.
          • alfredka1 Re: Wasze opinie o sanatoriach.. 17.02.15, 17:20
            Byłam jeden raz w sanatorium w 1935 roku, w Rabce.
            • wikul Re: Wasze opinie o sanatoriach.. 17.02.15, 19:03
              alfredka1 napisała:

              > Byłam jeden raz w sanatorium w 1935 roku, w Rabce.


              O matko, ile miałaś wtedy lat ?
              • alfredka1 Re: Wasze opinie o sanatoriach.. 17.02.15, 19:30

    • julinka601 Re: Wasze opinie o sanatoriach.. 18.02.15, 15:57
      Nic mnie nie swędzi a do sanatorium jeżdżę i ogromnie sobie chwalę takie "21 niedziel za kupą".
      Fantastyczny wypoczynek i podreperowanie podzespołów,które już,co tu dużo gadać, siadają z wiekiem.
      Anoagatko , to stereotypy . Polecam ,to naprawdę dobrodziejstwo a każdy spędza ten czas wg własnych upodobań więc niekoniecznie trzeba wieść nieobyczajne życie.

      Jeśli chodzi o opinie o sanatoriach to b.milo wspominam Kołobrzeskie "Mesko", "Bałtyk" i "Arkę" ale także cudny jest Świeradów i Świnoujście. Przy okazji można zwiedzić okolice bo sporo jest wycieczek.










      • jantoni.jajcorz Re: Wasze opinie o sanatoriach.. 10.02.16, 17:44
        julinka601 napisała:
        >... Przy okazji można zwiedzić okolice bo sporo jest wycieczek.

        Zamierzasz tracić czas na wycieczki/zwiedzanie, a chłopy mają zostać niezagospodarowani ???
        Toż to ciężki grzech "zaniechania"!!!
        • inka117 Re: Wasze opinie o sanatoriach.. 06.03.16, 19:34
          To bardzo dobrze,że w sanatorium organizują wycieczki.Jest okazja zobaczyć miejsca,do których nie było okazji pojechać z różnych powodów.Wkrótce wybieram się do sanatorium i mam nadzieję na ciekawe propozycje krajoznawcze.
          Na sanatoryjny wyjazd oczekuje się prawie 26 miesięcy ,więc warto spędzić te 21 "niedziel" ciekawie z sympatycznymi kuracjuszami,dobrymi i skutecznymi zabiegami,dietetycznym pożywieniem,długimi spacerami,przyjaznym klimatem i rozmowami oraz zrobić mnóstwo pamiątkowych fotek z okolicy.
          Moje motto:"Niezależnie od wieku ,ciesz się z życia człowieku"
    • paluch686 Re: Wasze opinie o sanatoriach.. 07.02.19, 20:13
      Moją mamę wysłałem prywatnie do sanatorium w Busku Zdrój. To była dobra decyzja. Te na NFZ pozostawiają wiele do życzenia...
      bristolbusko.pl/medical-center/sanatorium-bristol-w-busku-zdroju
    • rodzinahenryka Re: Wasze opinie o sanatoriach.. 20.01.20, 19:13
      Niedługo minie 3 miesiące jak zmarł męża brat. Dlaczego chcę o tym napisać dopiero dziś. Czas leczy rany, opadły emocje. Heniek, bo tak na imię miał męża brat był bardzo szczęśliwy że zadzwonili do niego z Białegostoku, że jest wolne miejsce w sanatorium w Ciechocinku ( Willa York ) i przyśpieszą kolejkę. Do sanatorium w Ciechocinku pojechał 5 października 2019 roku.
      Ciechocinek Willa York ul. Mickiewicza 20.
      Dostał przydział do pokoju 3 osobowego z dwoma innymi kuracjuszami. Pierwszy tydzień dzwonił i odbierał telefon, wszystko było dobrze. W drugim tygodniu bolał jego żołądek i zaczęły puchnąć nogi. Gdy zgłosił problem pielęgniarce że nie może jeść, usłyszał informację od pielęgniarki że nie musi jeść aby przychodził na stołówkę. W trzecim tygodniu nie chodził ani na zabiegi ani na posiłki. Zazwyczaj miał rozładowany telefon, czasem na chwilę zadzwonił ale z trudem rozmawiał. "Co się dzieję? Źle się czujesz? Wracaj do domu!" - prosiła żona, odpowiadał - "Nie mogę, bo trzeba będzie zwracać koszty pobytu sanatorium, a później może być problem jak będę chciał jeszcze pojechać." W niedzielę zadzwoniła do nas żona czy pojedziemy z nią do Henryka bo coś niedobrego dzieję się z jej mężem w tym sanatorium. Wyruszyliśmy o 7 rano w poniedziałek 25.10.2019r. Po przejechaniu około 100km zadzwonił telefon, dzwonił jeden z kuracjuszy z pokoju aby dopytać się o której będziemy to wycofa bilet autobusowy, który rezerwował Henryk jeszcze przed wyjazdem gdyż jak zawsze samodzielnie planował całą podróż. Zdziwiło nas to, że sam nie dał rady zadzwonić. Żona zadzwoniła do niego nie mogła jego zrozumieć... Przedzwoniła na 112 alarmowy numer. 25 października 2019r około godziny 9 żona jeszcze z trasy wzywa karetkę. A gdzie był lekarz, pielęgniarka, ludzie mieszkający z nim w pokoju ??? Jak się dowiedzieliśmy w stanie krytycznym został przewieziony do szpitala w Aleksandrowie Kujawskim. W stanie krytycznym bo obustronne zapalenie płuc oraz zakażenie całego organizmu. Ponad tydzień czasu leżał w ciężkim stanie w sanatorium Willa York przy ulicy Mickiewicza 20. Nie wyobrażam sobie jak można było bezczynnie patrzeć jak umiera człowiek. Pojechał zdrowy, mógł zachorować ale dlaczego pracują tam tacy ludzie ??? Lekarze, pielęgniarki...totalna znieczulica, bez serca. Widać było gołym okiem ponad 15 litrów wody, obrzęki brzucha, nóg aż skóra pękała. Nie można było założyć na niego koszuli ani skarpet na tak ogromnie spuchnięte ciało widoczne gołym okiem. W szpitalu lekarze robili co mogli w tak krytycznym stanie. I tak przyśpieszyli mu kolejkę do sanatorium Willa York po śmierć. Zmarł w szpitalu 6 listopada 2019 roku. Nigdy więcej Ciechocinek, nigdy więcej Willa York.
      • iryska2604 Re: Wasze opinie o sanatoriach.. 20.01.20, 19:39
        Macie zamiar tak to zostawic??? Czy próbujecie od lekarzy i dyrekcji sanatorium uzyskać jakies wyjaśniena?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka